/p0014BA96-9AF9-4CCB-840E-2E08019E0FFC.iff

			K1eszczyski Jan 151 
Klinger Dawid 169 
Klinger Jona 169 
Klinger Lew 169 
Klinger Zofia p. Klinger Jona 
K1us Kazimierz 97, 109 
Klos 33 
Klos Maria 79 
Klos Wladyslaw 79-80 
Kochowska Jozefa 65 
Kochowski Tadeusz 65 
Kociolek Wladyslaw 85 
Kociubinski 138 
Ko1bek Anna 49 
Ko1bek Marian 47,49 
Ko1bek Michal 46-49 
Kolos Petro 97,103 
Komanski Henryk 168 
Komar Jozef 124 
Komar Pawel124, 169 
Komorowski Jan 115 
Konarska Karolina 90 
Kopocinska Anna 134 
Kopocinski Stanislaw 19- 20, 
169 
Kopocinski Wiktor 20 
Kopocinski Wladyslaw 21 
Kopocinski Wlodzimierz 14,20 
Kordiaczny 37 
Kordiaczny Wladyslaw 38 
Kornat Jozef 58 
Kornat Jozefa 60 
Korys Katarzyna 81 
Korytko 46 
Koscielna Anna 135 
Kotwica Maria 126 
Kowa1ska Beata 46, 49-50 
Kozlowski Leopold 168 
Kozuchowski Leon 64 
Kraus Stanislaw 96 
Krawczuk 140 
Krawiec A1eksy 19 
Kret Wasy1 86 
Krewen 94 
Kruczkiewicz Franciszek 89 
Kubrynowycz Wlodzimierz 
135 
Kuclunistrz Michal 133 
Kuczynski Henryk 138 
Kulinska Lucyna 6, 168 
KunickaAniela 34-35 
Kunicka Franciszka 36 
Kunicka Julia 34-35 
Kunicka Maria 36 


- 173 - 


Kunicka Rozalia 36 
Kunicki 16 
Kunicki Czeslaw 36 
Kunicki Dmytro 35 
Kunicki Jan 34-36 
Kunicki Marcin 34-35 
Kunicki Michal 18, 36, 116 
Kunicki Piotr 36 
Kunicki Stanislaw 16,34,37 
Kunicki Wincenty 35 
Kunicki Wladyslaw 35 
Kupczynski 117 
Kurarz Piotr 70 
Kusznir Maria 136 
Kusnierz Eugenia 46 
Kutny Josif 86 
Kwasnycia 14 
Kwasnycia Wladyslaw 22 
Kwasniewski Mikolaj 92,98, 
104, 115 
Kwasniowski Jan 95 
Kwiatkowski Stanislaw 14, 42, 
90,122-124, 135-136 


Lachowicz 51 
Lasota Maria 6, 24, 28 
Laucz Zygmunt 39 
Leszczynski 58 
Leskow 32 
Lewandowska 128 
Lewandowski 91 
Lewiniec Jerzy 22 
Liebersbach 19 
Lipa 65 
Lipa Jan 64 
Lipa Michal 64 
Lipicki Wojciech 116 
Lipicki Zbigniew 116 
Lipnicka Jozefa 96 
Lipnicka Katarzyna 96 
Lipnicka Maria 96 
Lipnicka Zofia 96 
Lipnicki Jan 96 
Lipnicki Mikolaj 96 
Lipowicz Gabriel14, 20,169 
Lipowicz Piotr 21, 169 
Lipowicz Wladyslaw 20, 21, 
169 
Lipski Kazimierz 122 
LisakAntoni 83 
Lisniowska Stanis1awa 107 
Lisniowski Ignacy 107 
Lubienska 71 
L uszczynska Paulina 36 


L uszczynski Jan 36 
L uszczynski Tadeusz 36 


Laba Albin 114 
Lamarz Karolina 96 
Lanczuk Mikolaj 138 
Lawnik Stanislaw 40 
Lazor Maria 35 
Lazowski Stanislaw 88 
Lobodynskij Hryitko 88 
Loboz Tadeusz 42 
Loik Mikolaj 19 
Loj sa Stefan 26 
Lominska Zofia 126 
Lysa Maria 26 
Lysy Jozef26 


Machner Ferdynand 19 
Machner Honorata 79 
Machner Krystyna 80 
Machner Roman 80 
Maciol Renata 139 
Macur (Mazur) 69 
Magielnicki Tadeusz 65 
Majowski 97 
Makohon Katarzyna 26 
Makohon Maria 26 
Maliczukowska Antonina 71 
Ma1ski Jozef 16 
Ma1uta Iwan 133 
Maloglowski Jan 83 
Mandel 9 
Marciniak Edward 140 
Marciniak Henryk 140 
Marciniak Ignacy 140 
Marciniak Jan 140 
Marciniak Janina 140 
Marciniak Jozef 140 
Marciniak Michal 90, 140 
Marciniak Piotr 140 
Marciniak Tekla 140 
Marciniuk Roman 88 
Marciniuk Wladyslaw 88 
Marmu1ak Maria 135 
Marszalek Franciszek 26,27 
Marszalek Maria 27 
Marszalek Michal 27 
Marszalek Rozalia 26 
Martiniak Jaroslaw 76 
Martyniak 101 
Martynowycz O. 159 
Maslowski j Witalij 151 
Maszta1erz Barbara 90 
Matkowski Wladyslaw 78
		

/p02D9BF35-4D9C-45EA-8093-C78031552199.iff

			- 149 - 


Natt(zenie morderstw dokonanych przez nacjonalistow ukrainskich w powiecie 
Przemys1any w okresie od sierpnia 1943 do wrzesnia 1945 r. 


czenia ludnosci polskiej zadaje jednoczesnie klam twierdzeniu 0 rzekomo 
niezliczonych potyczkach wojskowego podziemia polskiego i ukrainskiego, 
skutkiem czego byly znaczne straty ludnosci polskiej. 
Wedhlg posiadanej wiedzy na ten temat, do lutego 1944 r. oddzialy AK 
(innych formacji nie bylo) nie przeprowadzily zadnej akcji, ktorej celem byly- 
by j akies j ednostki UP A, ukrainskiej samoobrony b:tdZ poj edyncze osoby naro- 
dowosci ukrainskiej. N atomiast do tego czasu rome boj owki OUN - UP A doko- 
naly przynajmniej 92 napady, w wi
kszosci na pojedynczych Polakow i za- 
mordowaly (niekiedy w okrutny sposob) okolo 100 osob. Dodatkowo 
3.02.1944 r. oddzial UPA" Szary", wspomagany okolicznymi mieszkancami, 
napadl na Hanaczow, gdzie zamordowal ponad 80 osob, a wielu mieszkancow 
ram:tc. 
Dopiero w marcu tego roku miejscowy oddziallesny Kedywu prze- 
prowadzil dwie akcje odwetowe: w Stokach i na Gnile. L:tcznie w obu przy- 
padkach spalono par
 domow, a kilkoro Ukraincow zastrzelono b:tdZ ulegli oni
		

/p0387C6F5-AEDB-487E-A473-85250E316AFD.iff

			- 100 - 


calkowitej likwidacji Hanaczowa. Sondujqc opinif2ludnosci Hanaczowa, zwla- 
szcza osob pozostajqcych do konca we wsi, nabiera sif2 przekonania, iz blf2dem 
bylo bezcelowe trzymanie mf2zczyzn na placowce. Nie robiqc wypadow odwe- 
towych, sciqgnf2li na siebie podejrzenie Niemcow, iz tworzq polskq partyzant- 
kf2, ktorq nalezy natychmiast zniszczyc. Z tym przekonaniem przyjezdzaly 
patrole niemieckie na rozpoznanie (w tyralierce), zapewniajqc obroncom sym- 
patif2jako odwaznej, spokojnej ludnosci. Pozorem byla zawsze konfiskata krow 
czy kur. 
W poniedzialek 1. V. w przeddzien ataku przyjechali rowniez na kilku 
autach Niemcy, po czym odjechali do Stanimierza w celu zniszczenia przeby- 
wajqcych tam band. Soltys przekupil ich sloninq i przekonal, ze wlasnie w 
Hanaczowie jest bojowka polska zasilana Sowietami i Zydami. We wtorek 0 3- 
ciej ranD (0 3.30 miala bojowka opuscic wid i pojsc do lasu) wojsko SS 
przyfrontowe, stacjonujqce w Podhajczycach po uprzednim okrqzeniu wsi 
rozpoczf210 ostrzeliwanie z malenkich dzialek. Wystrzelono okolo 30 pociskow 
niszczqc budynek starej plebanii, wiezf2 koscielnq, CZf2SC kosciola oraz kilka 
domow. CZf2SC Polakow ukryla sif2 w bunkrach, CZf2SC zas z broniq usilowala 
przedrzec sif2 do lasu, skqd jednak zaczf2to ich ostrzeliwac gf2sto z ckm-ow. Na 
domiar zlego Niemcy byli pod samq wsiq, tak, iz 2 sekcje zmuszone byly uzyc 
ognia, tym bardziej ze Niemcy strzelali nawet do niektorych z podniesionymi 
rf2koma. Walka trwala okolo godziny, a w rezultacie jej padlo pam Zydow i pam 
Polakow, zas reszta schronila sif2 do budynkow, ktore Niemcy skrzf2tnie wy- 
szukiwali podpalajqc je lub wrzucajqc do wnf2trza granaty. ZnaleZli przy tym 4 
Polakow, ktorych zabrali ze sobq, prawdopodobnie do Lwowa. Kobiety zos- 
tawiono a chorych zabrano do szpitala w Przemyslanach. Niszczenie siedliska 
polskiej partyzantki skonczylo sif2 na spaleniu wieht domow w Hanaczowie 
i Hanaczowce, spaleniu lesnictwa, ktore uwazano za sklad broni oraz na kom- 
pletnym zrabowaniu wszystkich rzeczy znalezionych kosciele, ktorego tez nie 
oszczf2dzono. Z Custodii wyjf2li SS-wcy hostif2, rzucili na ziemif2 a zloto zabrano 
ze sobq. Zabrano rowniez kilka sztuk broni, duzo natomiast amunicji i grana tow 
spalilo sif2 w skladzie wsrod glosnych wybuchow. Przy sposobnosci trafiono na 
7" rizunow" z Hanaczowki i Siedlisk, z ktorych 6-ciu zabrano z broniq,jednego 
zabito. 
Ciekawym zbiegiem okolicznosci pojawily sif2 nad Hanaczowem bom- 
bowce sowieckie, rzucajqc na Niemcow bomby. Po kilkugodzinnym plqdro- 
waniu opuscily wojska SS Hanaczow, a mf2zczyzni korzystajqc z tego uciekli do 
lasu. Po drodze zetknf2li sif2 oni z 2 czolgami i dwoma autami Niemcow jadqcych 
do Hanaczowa,jednak udalo sif2 im uciec. Na koniec wreszcie wtargnf2li do wsi 
na rabunek Ukraincy, ale sif2 zbytnio nie oblowili, bo juz przedtem wybrali 
wszystko SS-owcy. Nadmienic nalezy 0 schwytaniu przez zolnierzy jednego z 
bolszewikow, z ktorych reszta (6) przebila sif2 do lasu kladqc dwoch SS-wcow.
		

/p03B79204-B3B5-4624-8EA7-9FB43846253B.iff

			- 55 - 


Na tulaczce w Markowej, 1945 r. Od 1ewej: Kazimiera, Jozefa i Maria Gorskie. 
Na drugim p1anie ich ojciec, Wojciech Gorski. 
Fotografit( udostt(pnila p. Katarzyna Satlawa. 


Tata powiedzial kobietom z targu, zeby zabraly sobie cokolwiek tam 
jeszcze z domu i gospodarstwa zostalo, ale zeby oddaly mu dzieci. Dwie starsze 
panie zgodzily sii2 i pieszo przyprowadzily na targ do Przemyslan 3 siostry z 
miejscowosci oddalonej 018 km. Tata zabral je i udali sii2 do Lwowa. 
Dziewczynki nie mialy kompletnie nic ze sobq, jedynie letnie sukienki, 
w ktorych przyszly do Przemyslan. Nie mialy nawet butow. Na dworcu we 
Lwowie tata rozscielil na podlodze plaszcz, na ktorym dziewczynki mogly sii2 
polozyc, a sam poszedl sii2 rozejrzec i zasii2gnqc informacji. Gdy wrocil, wokol 
dziewczynek bylo juz zbiegowisko. Niemiecki zolnierz pytal: - "Czyje to 
dzieci?" Tata odpowiedzial, ze jego. Niemiec spy tal, dokqd chcqjechac. Wi- 
dzqc bose dzieci i opuchnii2tego, zabandazowanego tati2, zlitowal sii2 i pomogl 
im dostac sii2 na pociqg do Rzeszowa. Wszystkie wejscia do pociqgu byly poza- 
mykane, ale Niemiec otworzyl i wpuscil najpierw tati2 z dziewczynkami, a po- 
tem pozostalych ludzi. 
Na Rzeszowszczyinie Polacy udzielali schronienia przesiedlencom z 
Kresow. Gospodarze przyjezdzali na dworzec w Rzeszowie fitrmankami i za- 
bierali tych, ktorzy nie mieli sii2 gdzie podziac. Tata spi2dzil z dziewczynkami 
niecale dwa lata w miejscowosci Markowa. Byly tam trudne warunki miesz- 
kalne, ciasnota i brak higieny,jak zresztq w wieht domach podczas wojny i za- 
raz po jej zakonczeniu. Dziewczynki zachorowaly na swierzb. Tata smarowal je
		

/p06FD4803-244A-412F-95D6-8C741179AF29.iff

			- 166 - 


najmniej zadowoli6 si
 surogatem barbarzynskich plan6w - zachowaniem do- 
brego imienia rzekomych "powstanc6w", czy jak siebie nazywali - rizun6w. 
Dlatego tak zalosnie celebruj:t ochlapy tego, co im pozostalo z morderczych 
zamierzen Ukrainskiej Armii Rizun6w. 
***** 


Zbigniew Okon 


Do banderowskich ludobojcow 


Wolyn i Podole. Rok czterdziesty trzeci. 
Siekierq, widlami,jadem nienawisci 
Zabijales starc6w, kobiety i dzieci, 
Hitlerowskim wzorcem ideologicznym. 


Ryzales bezbronnych w domach i kosciolach, 
Podpalales wioski, rabowales i gwalciles... 
Nie bales si
 s:tdu cerkiewnego Boga, 
Wbijales n6z w serce swojej polskiej matki. 


A ty, cos obuchem miazdZyI gl6wki malenstw, 
Co moze masz dzisiaj takie wlasne wnuki... 
Czy czasem w ich oczach nie poznajesz tamte? 
Czy ich krzyk rozpaczy w nocy ci
 nie budzi? 


I ty, co dzis robisz z siebie bohatera, 
Ukrywasz siekiery z krwi:t dzieci na ostrzach! 
Nie wyciszysz zbrodni... Poezja pami
ta: 
W szechpokoleniowa, ukrainsko-polska.
		

/p0708BDC3-C3FD-44F9-A93D-6466B51BB600.iff

			- 66- 


sii2, tylko nakladli drewna i slomy do pieca i podpalili. Matka z dzieckiem zgi- 
ni21a w strasznych mi2czarniach. Nasti2pnego dnia wrocil mqz Jozefy i odnalazl 
zWi2glone ciala w spalonym domu. 
Wii2kszosc Polakow opuscila Dunajow pod koniec stycznia 1945 r. Na 
stacji2 kolejowq w Zloczowie pojecha lismy z broniq, ktorq oddalismy na milicji. 
Na wagony czekalismy okolo trzy miesiqce. Jak przyjechal transport z Ukra- 
incami z Polski (z rzeszowskiego i lubelskiego), to wyczyscilismy wagony i po- 
jechali do Polski. Trzeciego maja bylismy w Krakowie. (Rozmow
 z F. M. na- 
gralAleksander Stronski) 


***** 


Franciszek Stronski - syn zmarlego w 1935 roku burmistrza Dunajowa 
(Szczepana Stronskiego) mieszkal w Dunajowie, gdzie pelnilfimkcji2lesnicze- 
go. Franciszek razem z zonq Michalinq i dwoma synami, Kazimierzem i Zyg- 
muntem, mieszkali na dozorowce, domu znajdujqcym sii2 w lesie pomii2dzy Du- 
najowem iBialym. 
W miasteczku mieszkala rowniez reszta rodzenstwa Franciszka - 4 sio- 
stry oraz brat Karol i stryj Marcin (przyrodni brat Szczepana), ktory mieszkal z 
rodzinq na Pomiarkach. Tam tez mial wybudowany nowy dom z duiym ogro- 
demo Marcin Stronski pracowal jako jeden z gajowych, a reszta rodziny utrzy- 
mywala sii2 z wlasnych gospodarstw rolniczych - takjak wii2kszosc ludnosci w 
Dunajowie. 
Franciszek mieszkal z zonq i dziecmi spokojnie do momentu, kiedy w 
1939 r. wybuchla wojna, a nasti2pnie Rosjanie przeji2li wladzi2. Na miejsce 
Franciszka wyznaczono nowego lesniczego, Ukrainca, ktory od razu zajql ich 
dom w lesie. Dotychczasowy gospodarz w krotkim czasie zmuszony byl do wy- 
budowania nowego, prowizorycznego domu (na Demni), w ktorym mogla za- 
mieszkac jego rodzina. 
Poczqtekroku 1944 przyniosl nowe nieszczi2scia. Nocqz 24 na 25 mar- 
ca nastqpil w Bialym atak banderowcow z dwoch stron (byli przebrani w pol- 
skie mundury). Mqz najstarszej corki Franciszka (Anieli) razem z Francisz- 
kiem Stronskim zdecydowal sii2 wywieic w kwietniu Anieli2 i jej najmlodszego 
brata, Zygmunta, do Krasnego (kolo Rzeszowa), gdzie mieszkal jego znajomy z 
kolei. Tam tez Zygmunt chodzil przez krotki czas do przedszkola prowadzonego 
przez siostry zakonne. Maly Zygmunt chcial jednak wracac do Dunajowa, dla- 
tego Franciszek zabral syna z powrotem, a nasti2pnie powrocil do Krasnego. 
Nie mogl bowiem pozostac w Dunajowie, gdyz jego siostra Antonina (jej mi2- 
zem byl Ukrainiec) ostrzegla go juz wczesniej 0 planach Ukraincow, ktorzy 
chcieli go zamordowac. 
Zygmunt z matkq Michalinq i bratem Kazikiem mieszkali przez jesien 
1944 roku na Demni do momentu, kiedy Ukraincy napadli na sqsiedni dom,
		

/p072CF95E-B4AA-4596-A87F-FB99B1520C19.iff

			- 49- 


my to pochowamy go na cmentarzu. 
Nie zdqzylysmy tego zrobic gdyz trzeba bylo wyjezdzac a raczej u- 
ciekac... Ciotka Celorewicz powiedziala, zebysmy sii2 nie martwily, ze ona 
zostanie tu na noc, jakos sobie poradzi i ranD ich pochowa. I pochowala. Po- 
tem opowiadala, ze owini21a ich w przescieradla, polozyla deski w dole, potem 
ich, a potem znow deski i na koniec zasypala ziemiq - gdzies w rogu, na nowym 
cmentarzu. Razem zostali zabici i razem w j ednej mogile lezq... 


Rodzina Urbanow w Dobrzanicy, 
1ato 1942 r. Siedz'l (od 1ewej): 
Katarzyna Urban z domu 
Kaczorowska (byla wtedy w ci'lZy, 
tego roku urodzil sit( Waclaw). 
Urodzona w 1901 r., zamordowana 
przez UPA 15.04.1944 r., 
Tadeusz Urban (ur. 1896 r.) 
zamordowany 28.03.1944 r. przez 
bojowkt( OUN-UPA. 
Stoj'l (od 1ewej): Florian Urban, 
Stanislawa Urban i Jan Urban. 
Fotografit( udostt(pnila p. Beata 
Kowa1ska. 


Zaprzi2g1ysmy do fitrmanki te nasze wysluzone szkapy, kazdy wziql co 
mial, choc wiele tego nie bylo, i wyruszylismy do Przemyslan. My, tzn. Jozia 
Celorewicz, Anna Kolbek (z d. Grzeskow, zona Michala Kolbka) jej syn Marian 
Kolbek, moja mama Katarzyna Urban z moim bratem, Wackiem,ja, no i ci, co 
do nas potem dotarli, tj. wujek Kolbek i wujek Bronek Grzeskow. Prawie 
wszyscy szli bo konie nie dawaly rady, takie bylo bioto, wszystko rozjezdzone 
przez czolgi. Nawet przez chwili2 nie pomyslalam, ze juz nigdy tu nie wroci2... 
Po dotarciu do Przemyslan okazalo sii2, ze nie ma gdzie schowac koni 
i fitrmanki - nikt nie chcial sii2 az tak narazac, zeby na widoku staly konie, wii2c 
mama z ciotkq Kolbekowq stwierdzily, ze wrocq i odprowadzq zaprzi2g. I po- 
jechaly we dwie, zabierajqc ze sobq mojego malego brata, Wacka. To wlasnie w 
Przemyslanach ostatni raz widzialam mami2.
		

/p07318ECB-B9E8-4B55-984E-B9B1BCBD9E09.iff

			- 60- 


Prawdopodobnie zostal zabity w okolicach Dunajowa. (J ozefa Komat) 
***** 


Gdy wybuchla wojna, ojciec zostal powolany do wojska i juz do domu 
nie powrocil. Dostal sii2 do niemieckiej niewoli i przebywal w obozie jeniec- 
kim. Mama ze mnq mieszkala u tesciow, bo rodzice jeszcze nie mieli wlasnego 
domu. Poniewaz z nami bylo jeszcze rodzenstwo ojca, wii2C warunki nie byly 
najlepsze. Ale jakos wszyscy zyli zgodnie, pomagali sobie wzajemnie i nie 
cierpieli z powodu niedostatku. 
Chyba na poczqtku lipca 1944 r. do dziadka, Jana Panonko, przyszedl 
Ukrainiec 0 nazwisku Mikolaj Rzi2sny i powiedzial, zeby najmlodszy brat ojca 
Wawrzyniec, tata siostra Kazimiera i moja mama opuscili Dunajow, bo sq na 
liscie osob, ktore majq bye wkrotce zastrzelone przez ukrainskich nacjonalis- 
tow. Wprawdzie w miasteczku byli jeszcze zolnierze niemieccy i Ukraincy nie 
napadali na domy Polakow jak w wioskach sqsiadujqcych z Dunajowem, ale 
mama nie chciala czekac na najgorsze. 
Zaraz po tym ostrzezeniu, mama wzii21a przescieradlo, zawini21a w nim 
kilka sukienek, swetry, itp., zarzucila przescieradlo na plecy, wzii21a mnie za ri2- 
ki2 i po pozegnaniu z tesciami ruszyla w drogi2. Chyba skierowalismy sii2 na za- 
chod. 
Slonko bylo jeszcze wysoko, jak przy drodze pod lasem zobaczylismy 
gruPi2 uzbrojonych mi2zczyzn. Nie mozna bylo ich ominqc ani uciekac. Jeden z 
nich zaczepil mami2. 


Siedmio1etnia Janina Panonko z Dunajowa po szcz«sliwej ucieczce z mam'l do 
Boguchwaly,lato 1944. Zdj«cie udost«pnila p. Janina Bogusz.
		

/p08D666D2-F54A-4287-A128-B99F8CA06F11.iff

			- 4 - 


5. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Dunajow 
5.1. Dunajow - 58 
5.2. Biale - 68 
5.3. Ciemierzynce - 72 
5.4. Nowosiolka - 77 
5.5. Plenikow - 77 
5.6. Poluch6w Maly - 79 
5.7. Wisniowczyk - 80 
6. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Janczyn 
6.1. Janczyn - 81 
6.2. Baczow - 81 
6.3. Bilka - 81 
6.4. Blotnia - 81 
6.5. Dusanow - 82 
6.6. Kosteniow - 82 
6.7. Podusilna - 83 
6.8. Podusow - 84 
7. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Kurowice 
7.1. Kurowice - 85 
7.2. Alfredowka - 85 
7.3. Peczenia - 85 
7.4. Solowa - 85 
7.5. Turkocin - 85 
7.6. Wymiany - 86 
8. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Pohorylce 
8.1. Pohorylce - 91 
8.2. Hanaczow - 92 
8.3. Hanaczowka - 114 
8.4. Lahodow - 116 
8.5. Podhajczyki - 117 
8.6. Stanimierz - 117 
8.7. Unterwalden - 121 
8.8. Zaciemne -121 
9. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Swirz 
9.1. Swirz - 122 
9.2. Chlebowice Swirskie - 128 
9.3. Kimirz - 134 
9.4. Kopan i Gnila - 136 
9.5. Niedzieliska - 137
		

/p0DDFC48B-31E9-495D-BF47-D703E33C907D.iff

			dzilo do "bitew". Oni krzyczeli: - 
Polacy, pijcie wodkf2, bo juz wasze 
zycie krotkie, my zas odpowia- 
dalismy im: - Ukraincy, pijcie 
mleko, bo Sikorski niedaleko. Takie 
zachowanie dzieci ukrainskich 
swiadczylo 0 przygotowaniach do- 
roslych do tych straszliwych mor- 
dow. 
W roku 1943 do Hanaczo- 
wa dochodzily straszne wiesci, ze 
Ukraincy mordujqcy dotychczas 
Polakow sporadycznie w czasie 
wojny, juz od jej poczqtku, teraz 
przystqpili do masowych mordow. 
(..) 
W sierpniu 1943 w ukrain- 
skiej wsi Podjarkow (pow. Bobrka) 
zostala zamordowana cala polska 
rodzina Kleszczynskich. Natomiast 
w paidzierniku zostal zamordowa- 
ny nauczyciel z Hanaczowki i Ha- 
naczowa, Stanislaw Weiss, oficer 
Wojska Polskiego w rezerwie (S. 
Weissa zastrzelono 2.11.1943 roku 
- dop. J.W.). W jego pogrzebie na 
hanaczowskim cmentarzu, a przed- 
tem w liturgii pogrzebowej w kos- 
ciele, bral udzial pop grekokato lic- 
ki z ktorejs z sqsiednich ukrainskiej parafii. Na tym pogrzebie byli tez bande- 
rowcy, a wsrod nich Rudko, lesniczy z Hanaczowki. Bylem na tym pogrzebie 
i wysluchalem wzruszajqcego przemowienie wygloszonego przez Michala Wf2- 
grzyna. (..) 
3 lutego 1944 r. 0 godzinie 21.00 nastqpil pierwszy napad ban- 
derowcow na Hanaczow. W tym czasie pisalem wypracowanie z jf2zyka pols- 
kiego, odrabialem zadanie domowe jako uczen tajnego nauczania, prowadzo- 
nego przez paniq Jankf2 (prawdopodobnie chodzi tu 0 Janin
 Janson - dop. 
J.W.) Gdy nastqpily strzaly, wybieglem na dwor. Rakiety rozswietlaly przes- 
trzen i byly sygnalem do rozpoczf2cia mordow. 
Zaczf2ly "grac" serie z broni maszynowej, nasilajqce sif2 wystrzaly ka- 


- 103 - 


Hanaczow, 1941 r. Stanislaw Ilkow 
(pierwszy z 1ewej), zamordowany w 
czasie ewakuacji. Obok - Petro Kolos z 
Hanaczowki, pofuiejszy banderowiec, 
a trzecia od 1ewej to samozwanczy poli- 
cjant ukrainski, zapewne rowniez poz- 
niejszy upowiec. Fotografia udost«pniona 
przez p. Kazimierza W «grzyna.
		

/p0E52438B-B604-4FAD-9822-43C86D60414B.iff

			amunicji. Niebezpieczenstwo zrealizowania przez rizunow UPA swych zapo- 
wiedzi wybicia do nogi calej ludnosci Hanaczowa i ukrywajqcych sii2 przed 
smierciq od noza, widel i siekiery swych ukrainskich sqsiadow-banderowcow, 
ludzi z okolicznych miejscowosci, stawalo sii2 realne. 
W tych okolicznosciach ks. Wiktor udzielil ludnosci zgromadzonej w 
kosciele ogolnego rozgrzeszenia 
w obliczu smierci i ludzie przysti2- 
powali do Komunii swii2tej. Nie 
bylo spowiedzi indywidualnej. 
Nastqpil wybuch placzu, a 
szloch nie pozwalal wypowiadac 
modlitewnych slow. Smierc juz z 
bliska zaglqdala w oczy dwom 
tysiqcom ludzi. 
A na dworze, wokol kos- 
ciola, wewnqtrz kamiennego mu- 
ru, z zelaznego koscielnego ogro- 
dzenia wyciqgano zelazne pri2ty 
grubosci mi2skiego palca, 0 kwa- 
dratowym przekroju, zakonczo- 
nych ostro i rozdawano mi2zczyz- 
nom gotowym do walki wri2cz, w 
wypadku takiej koniecznosci. Ja 
tez taki pri2t otrzymalem. Poza tym 
mialem u pasa (wojskowego) swoj 
rosyjski bagnet. 
W tej krytycznej sytuacji 
obrona zdecydowala sii2 na ryzy- 
kowne, desperackie przejscie z 0- 
brony do ataku, i to do zaatako- 
wania tylow wroga wedlug planu 
komendanta obrony, Kazimierz 
Wojtowicza " Gloga". Mnie sii2 
dzis wydaje, ze banderowcy nie 
mogqc szturmem zdobyc twierdzy, liczyli na wyczerpania amunicji, ktorq 0- 
brona dysponowala. Obroncy prawdopodobnie rowniez doszli do takiego 
wniosku, wii2c zdecydowali sii2 na ofensywi2. " Glog" poprowadzil do tej akcji 
okolo dwudziestu ochotnikow, bohaterskich obroncow . 
Pod wieczor dnia poprzedniego (Niedziela Wielkanocna) opuscilo 
twierdzi2 rowniez okolo dwudziestu obroncow, udajqc sii2 na polani2lesnq, gdzie 


- 108 - 


J ozef Ilkow, 1at 14, zamordowany przez 
ukrainskich 1udobojcow podczas ewakuacji 
mieszkancow Hanaczowa do Przemys1an 
(13.04.1944). Fotografia udost«pniona 
przez p. Kazimierza Wegrzyna.
		

/p0E5BB834-4034-435B-B7C8-CB3D65454234.iff

			- 85 - 


7. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Kurowice 


7.1. Kurowice 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Wladyslaw Kociolek, lat ok. 20, przyjechal z czterema innymi Pola- 
kami z zachodu (gdzie sii2 wyprowadzil z rodzinq) zabrac pozostawionq bron. W 
nocy, kiedy wszyscy byli w stodole, napadli na nich Ukraincy. W rezultacie 
jednogodzinnej walki (u boku Niemcow, znajdujqcych sii2 na stacji) odpi2dzono 
napastnikow. Rannego Kociolka odwieziono nazajutrz do Lwowa. Zmarljed- 
nak w drodze w Winnikach. Pozostali zbiegli z broniq do lasu hanaczowskiego. 
[3, str. 739] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 3 osoby. 


7.2. Alfredowka 


a) brak danych 0 napadach i ich skutkach. 


7.3. Peczenia 


a) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - jedna osoba. 


7.4. Solowa 


a) wykaz ofiar napadow ukrainskich - jedna osoba. 


7.5. Turkocin 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
W pierwszych dniach maj:t uprowadzono i zamordowano jednego 
mlodego m
zczyzn
. [3, str. 495] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 3 osoby
		

/p0E777858-AE92-439D-8E66-6DD418B51CE0.iff

			- 34 - 


29. Soltys Edward, 15.05.1944, lat bd, synJozefa. 
30. Soltys Jozef, 15.05.1944,latbd. 
31. Soltys Parallka, 15.05.1944, lat bd, zona Jozefa. 
32. Soltys Wanda, 15.05.1944, lat bd, corkaJozefa. 
33. Szeremeta Franciszka 12.04.1944, lat bd, siostra Leskow. 
34. N.N. 15.05.1944, lat bd, matkaAntoninyBajowskiej. 
35-37. N.N. 04.1944, rozstrzelani podlasem. 


2.13. Siworogi 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Siworogi przezyly swojq tragedif2 w dniu 22.IV. (1944 r. - dop. lW.) 
Opowiada 0 tym Marcin Kunicki s. Jana i Julii Kunickiej, ur. 1913, brat Stani- 
slawa Kunickiego na podstawie wlasnych przezyc i na podstawie bezposred- 
nich swiadkow. Mowi on: - Przez miesiqc marzec i kwiecien, kiedy naokolo 
palily sif2 wioski i slychac bylo 0 morderstwach, samoobrona zycia i mienia 
na wioskach przedstawiala sif2 w ten sposob, ze budowano sobie we wioskach 
schrony podziemne. Do tych schronow schowali sif2 starsi ludzie na noc, pilno- 
wali dobytku swego jedynie czasem krowy-zywicielki, mlodszych synow czy 
corki na niebezpiecznq noc wysylali do Przemyslan, do miasta. Tam bylo bez- 
pieczniej, wif2cej ludzi i ostatecznie wladze bezpieczenstwa. Rano powracali do 
domow, aby co konieczne w domu zrobic, przygotowac srodki zywnosci, pozy- 
wic sif2 samemu, ana wieczor znowu bye sif2 w miescie. 
W dniu 22.IV. wieczorem, banda ukrainska zaczf21a naplywac na Si- 
worogi kilkoma grupami. Z Uniowa, z Krosienka i Lahodowa. Ja bylem wtedy w 
Przemyslanach. Ale widziala to i opowiadala mi Aniela Kunicka, zona Jana 


Cmentarz przy bylym kosciele rzymskokatolickim w Siworogach. Obecnie 
swi'ltynia jest obrz'ldku grekokatolickiego. Zdj«cie nadeslal p. Eugeniusz Pilipczuk.
		

/p1050EEB3-A90E-46A2-A40A-4EB9AD66E675.iff

			koiuszek. 
Zeby nie tulac sii2 po lesie, ojciec wykopal niewielki schron dla naszej 
rodziny, w sadzie pod czterema czeresniami, odlegly ok. 60 m od domu, w kto- 
rym ukrywalismy sii2 wiele razy. Chyba w kwietniu schowalismy sii2 do schromt 
a rosyjskie samoloty zrzucaly bomby na Chlebowice i kilka spadlo kolo nas. 
Okazalo sii2, ie w krzakach rosnqcych kolo czeresni przebywali banderowcy, 
a my w schronie pod nimi. Na Szczi2scie, nie odkryli nas. 
Ukraincy koniecznie chcieli 
zabrac mojego brata Jozefa, 
a tylko dlatego, ie powiedzial 
kiedys w gminie, ie nie bi2dzie 
mowil po ukrainsku. Jak Ukra- 
incy przyszli pierwszy raz, a nie 
byla to policja ze Swirza, tylko 
bandyci, musielismy go ukry- 
wac. Przez kilka tygodni byl 
przechowywany za sianem w sto- 
dole na strychu, a ja zanosilam 
mu jedzenie. Chyba jeszcze w 
zimie uciekl do Swirza i wyje- 
chal do centralnej Polski. Ban- 
derowcy jeszcze kilkakrotnie 
przychodzili do domu, pytali 0 
brata i przeszukiwali dom. 
Podczas palenia domow w 
Zagrodku przez Ukraincow 
zgini21a Rozalia Soroka, kobieta 
w wieht ok. 70 lat. Pobiegla z 
corkq Katarzynq do lasu i obie 
wlazly na drzewa, bo nie mialy dokqd uciekac i skryc sii2. Rozalii2 zauwaiyli 
banderowcy i kazali jej zejsc. Zabili jq strzalem z karabinu pod tym drzewem. 
Co im byla winna ta kobieta? Corka slyszala strzal i po odejsciu banderowcow 
poszla po martwq matki2. 
Po spaleniu naszego domu, ucieklismy do Swirza. Jak Slqsk wrocil do 
Polski, brat Jozek przyjechal po nas i wyrobil nam papiery na wyjazd. (Maria 
Berezecka) 


- 125 - 


Obelisk postawiony w Gierahowie 
i poswi«cony zamordowanym osobom przez 
OUN i UPA na Kresach Wschodnich. 


***** 


Jana Flisaka z Luga, gajowego, Ukraincy zabili w Moloczawach, chy- 
ba w maju 1945. On poczqtkowo byl wyznania grekokatolickiego, ale jeszcze 
przed wojnq zaczql chodzic do polskiego kosciola. Chyba Ukraincy zabili go za
		

/p1230A162-18EC-46D9-929F-2D3FE1303D0C.iff

			- 107 - 


Katarzyna Rzadka 
z Hanaczowa 
postrze1ona w 
czasie ewakuacji 
13.04.1944. 
Obok niej dwaj 
synowie: Jozef (z 
1ewej) i Kazimierz. 
Fotografia 
udost«pniona przez 
p. Kazimierza 
W «grzyna. 


mamq i siostrq do kosciola. Ja sypialem w plaszczu, w czapce i w butach przez 
dwa miesiqce, to jest do 14 kwietnia 1944 r., czyli do dnia opuszczenia wioski. 
Jak sii2 okazalo - na zawsze. Kosciol w nocy byl przepelniony ludzmi. Spalem na 
koscielnym strychu, oparty 0 dachowq konstrukcji2. Na strychu byla sloma, na 
ktorej spaly dzieci. CZi2sto ich placz budzil mnie ze snu. 
W nocy z pierwszego dnia Swiqt Wielkanocnych na drugi nocowalem w 
domu panstwa Ignacego i Stanislawy Lisniowskich razem z mamq, siostrq, 
babciq Rozaliq Dzoga (z domu Ri2bisz), ciociq Rozaliq Jankowskq (z domu 
Dzoga) z Hanaczowki i jej synkiem Jasiem. Wszyscy domownicy i goscie spali w 
ubraniu i butach. Przed polnocq obudzil nas krzyk pana Ignacego: - N apad! 
Bieglismy przez sad w stroni2 kosciola przy huraganowym ogniu kara- 
binow, karabinow maszynowych i poti2znych kilku wybuchach jak z armaty, 
wsrod swistu kul nad naszymi glowami i widocznych, swiecqcych pociskow 
zapalajqcych. W czasie walki z hajdamackq, ludobojczq ukrainskq dziczq, 
przebywalem w kosciele i na zewnqtrz, ale wewnqtrz kamiennego muru ota- 
czajqcego swiqtynii2. W kosciele ludzie sii2 modlili, a obroncy w ferworze walki 
raczej przeklinali. Slyszalem, jak ktos sposrod obroncow wolal: - Daj mi 
karabin! Daj mi karabin! Ja go k... zalatwii2! Bo trzeba wiedziec, ze broni dla 
obroncow nie starczalo. (..) 
Ataki banderowcow sii2 nasilaly, wii2c obronie wyczerpywaly sii2 zapasy
		

/p128A8EF4-BA2D-46A4-8FA1-0DB7B8AA1FD3.iff

			Martynowka 138 
Mazow 3, 44, 147 
Meryszczow 3, 30,50, 147 
Miasteczko 131, 133 
Mitulin 43 
Miwsiowe 132 
Moloczawy 124-126 
Monte Cassino 140 
Moskwa 102 


Nad Potokiem 113 
Narajow 83 
Niedzieliska 4, 137, 147 
Niewodna 29 
Nowosiolka 4,77, 148 


Oparowka 29 
Orzechowice 62 
Ostalowice 3, 51,147 
Ostroszowice 62 
Ostrow 163 
Oswi"cim 167 


Peczenia 4,85-86,90, 147 
Piaskowa 112 
Pieniaki 153 
Plebm1szczyzna 58-59 
P1enikow 4, 77, 147 
P1etenice 3, 16, 30, 147 
Pluska 132 
Pniatyn 3,11,16,31 
Podbor 141 
Podbajczyki 4, 93,100,117, 
147-148 
Podjarkow 7,15,103, 151-154 
Podniowek 35-36 
Podo1e 153, 166 
Podusilna 4,83,147 
Podusow 4,84, 147 
Pogorzelce p. Pohory1ce 
Pohory1ce 4, 15,91,94, 120, 
147 
Po1uch6w Maly 4, 70, 79-80, 
147 
Po1uch6wWielki 3, 44, 90,147 
Polonice 5, 139, 170, 147 
Poltew 5, 141, 170, 147 
Pomiarki 66-67 
Pomorskie 37 
Pomorzany 64 
Pryben 3,51,123,133,147 


- 178 - 


Przegnojow 3, 44, 142, 147 
Przemys1 74, 99, 163 
Przemys1any 3,8,21,23,25, 
27,29-30,32,34,37-42,46, 
48-49,51,54-55,61-62,70-73, 
75,77,79-82,89-90,94,97, 
99-101,106, 110, 116, 119- 
120, 122, 124, 127, 129-130, 
134-136, 145, 147, 
Przeworsk 90 


Raciborz 67 
Radom 91-92 
Rohatyn 127 
Rokitnica 39 
Romanow 97 
Rosja 16 
Rozumowice 67 
Rozworzany 3, 44, 90, 138, 
147 
Rumunia 148 
Rzeszowskie 46, 55, 66 
Rzeszow 29,36,55,61,66,74 


Sady Dolne 28 
Saksonia 67 
Sarniki 137 
Siedliska 93,97, 100, 102 
Siworogi 3, 11, 16,34-35, 101, 
145, 147 
Slowita 3,44 
Soltino 59 
Solowa 4,85,90, 147 
S talingrad 155 
Stanimierz 4, 92-93, 100-101, 
110, 117, 147, 149 
Stoki 127-128 
Syberia 39, 64, 84, 87,144 
Sywula 77 
Szczecinskie 59 
Szuwarowka 123 


Scinawka 132 
Sl q Bk 86, 125 
Swirz 4, 7, 14-16,42,46,54, 
90, 101, 132-133, 139, 145, 
147, 150 
Swirzyk 123 


Tarnopol13,37,40,71 
Tarnowskie Gory 62 


Tarnow 90 
Torrm 168 
Tuczna 3,51, 132, 147-148 
Turkocin 4,85,93, 147 
Turow 132 


Uhnow 31 
Ukraina Zachodnia 155, 158 
Unia Europejska 152 
Uniow 3, 16, 18,34-35,37, 
147, 150 
Unterwa1den 4,43, 121 
USA 50 
Uszkowice 3, 15,40, 122, 147 


Warszawa 14, 16 
Wqbrzezno 168 
Werby 130 
W"gry 148 
Wicyn 32,63,67,75 
Winniki 79, 85 
Wisniowczyk 4,26,64,80, 147 
Wojciechowice 3, 56,148 
Wo1a Gr"borowska 90 
Wolkow 3, 14,22,41,80,89, 
147 
Wolowe 76 
Wolyn 11,39,62,89,128, 165- 
168 
Wroclaw 157, 168 
Wypyski 3,17-18,32,37-39, 
42,147 
Wyzniany 4,86, 147 
Zaciernne 4,110, 121, 148 
Zad
bina 126 
Zadworze 5, 138-140, 147 
Zagora 106 
Zagrabnik 129 
Zagrodek 124-125 
Zagumienki 21 
Zakopane 119 
Zalipie 32 
Zamoscie 3, 45 
Ziemie Odzyskane 142 
Zloczow 59, 64, 66-67, 75, 79 


Zeniow 3,45, 147 
Z"dowice 3, 56,147 
Zurawniki 89-90
		

/p139E063A-6D52-4377-959C-34E410731F02.iff

			-117- 


8.5. Podhajczyki 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
21 XI [1944 - dop. J.W.] wid Podhajczyki. Napadnif2to na 
gospodarstwo Kupczynskiego, gdzie byl tesc jego Maziak, napad odparto - sq 
straty u napastnikow, poniewaz pozostawili dwie kaluze krwi. Kupczynski 
zostalranny. [2, str. 322] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - jedna osoba. 


8.6. Stanimierz 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
W maju, niedlugo po akcji niemieckiej w Hanaczowie, doszlo do kilku 
morderstw dokonanych przez nacjonalistow ukrainskich na Polakach w 
sqsiedniej, w wif2kszosci ukrainskiej wsi, Stanimierz. Mieszkal tam miejscowy 
komendantprzedwojennego "Strzelca ", JozefRzadki, ozeniony zjednqz trzech 
corek Ukrainca, Pawliszyna; dwie pozos tale wyszly za Ukraincow. 0 wypadku 
w tej rodzinie pisze Michal Wf2grzyn: "...po trzecim napadzie na Hanaczow 
przyszedl szwagier Jozefa - a mieszkali najednym podworku - i wyciqgnql go ze 
strychu (gdzie si
 zapewne ukryl- przyp. J. W
ierski) ...i zamordowal go we 
wlasnych zabudowaniach... " 
Podobnie zginf21a w Stanimierzu Aniela z domu Swirk, pochodzqca z 
Hanaczowa, a zamf2zna za Ukraincem. Kazano mu zastrzelic zonf2, a gdy nie 
mogl sif2 na to zdobyc, morderstwa dokonal sqsiad. W dowcowi nakazano do 
tygodnia ozenic sif2 z Ukrainkq. [4, str. 200] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -14 os6b. 
***** 


Wprawdzie zamordowanie Kazimierza Tch6rznickiego nie bylo 
dzielem oprawcow z OUN - UP A, j ednak ze wzgl
du na to, ze czyn mial charak- 
ter zbrodniczy i opis nie byl dotychczas publikowany, znalazl swoje miejsce w 
niniejszej ksi:tzce. 
31.10.1918 r. po poludniu moj mqz Kazimierz Tchorznicki, czujqc sif2 
niezdrow, polozyl sif2 spac na dwie godziny. Ja cerowalamjego skarpety w tym 
samym pokoju. Moje poltoraroczne dziecko Wladzio bawilo sif2 cichutko z 
wiernq nianiq Kasiq w sqsiednim pokoju. 
Okolo godziny18.30 wpadlo do naszego pokoju pif2ciu uzbrojonych w
		

/p15C4155E-A085-4B79-86F3-A053A3F3390B.iff

			- 92- 


odpisujf2 na pismo Najprzewielebniejszej KuriiMetropolitalnej. 
Radom, 26/101947 Ks. Kazimierz Dunikowski 
[6, str. 868-869, Pismo ks. K. Dunikowskiego do KuriiArcybiskupiej 
w Lubaczowie w sprawie okolicznosci likwidacji parafii Pohorylce, Radom 26 
X 1947 r.] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 20 os6b. 
19-20. N.N. 


8.2. Hanaczow 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Coraz cZf2sciej (od wrzesnia 1943 r. - dop. lW.) zaczf2ly sif2 pojawiac 
grupki nieznanych ludzi, idqcych w nocy w kierunku Hanaczowki, przez past- 
wisko "Blonie". Przemieszczali sif2 tez w odwrotnym kierunku, tj. do Stani- 
mierza. Szli gf2siego, trzymajqc rowny krok. Poczqtkowo mySlano, ze sq to pa- 
trole niemieckie. P6Zniej warry nocne z ukrycia podsluchaly rozmowy w jf2zyku 
ukrainskim. 
Osobnicy ci byli uzbrojeni w bron krotkq. Niektorzy mieli wetknif2te za 
pas granary trzonkowe. Nie bylo wqtpliwosci, ze byly to bojowki nacjonalistow 
ukrainskich, wspolpracujqce z miejscowq policjq. Wid byla otwarta na ich 
penetracjf2, dlatego poczynaly sobie coraz bardziej zuchwale. Policja ukra- 
inska urzqdzala w nocy lapanki, wlamujqc sif2 niejednokrotnie do mieszkan. 
Zapanowalo bezprawie. Zastosowano podobnq metodf2,jakpoprzednio do Zy- 
dow. Zaczf21y sif2 tez nocne, tajemnicze "odwiedziny" u niektorych mieszkan- 
cow. Tymi tajemniczymi goscmi byli mlodzi ludzie, mowiqcy doskonale po 
polsku. Przychodzili jakby z polecenia polskiej organizacji, zabrac upatrzo- 
nego chlopaka do parryzantki. Na Szczf2scie nikogo z nich nie zastali w domu. 
Nie trudno sif2 bylo domyslec, ze chodzilo tu 0 uprowadzenie i skrytobojcze 
zamordowanie. 
Z tego co dzialo sif2 w rym czasie nocami w Hanaczowie latwo bylo 
wydedukowac, zejest to zsynchronizowana akcja, majqca na celu zastraszenie 
mieszkancow wsi, by moc latwiej dokonywac lapanek, aresztowan czy tajem- 
niczych uprowadzen. Nietrudno bylo sif2 takze domyslee, ze Niemcy dali wolnq 
rf2kf2 nacjonalistom, jak na poczqtku okupacji. Bye moze, dali im do zrozu- 
mienia, ze nie bf2dq mieli nic przeciwko temu, by stosowac wzglf2dem Polakow 
terror. (Mikolaj Kwasniewski) 


***** 


1 OX 1943. Hanaczow. Dokonano zabojstwa bylego kierownika szkoly
		

/p16AE6A29-A7FF-42B3-A4B7-1F251B29574A.iff

			- 72- 


czym go spalili. Uratowalo si'2 wypuszczone ze stajni bydlo. Rankiem ojciec 
wr6cil z pracy i otworzyl we}Scie do schromt. Widok zobaczylismy straszny. 
Rodzice pr6bowali cos uratowac z pogorzeliska. 
Po kilku dniach znajomy Ukrainiec powiadomil ojca 0 planowanym 
przez UPA zab6jstwie naszej rodziny. Rodzice natychmiast zabrali par'2 rzeczy 
i znajomy Ukrainiec zawi6z1 nas fitrmankq do Dunajowa. Za t'2 przyslug'2 ban- 
derowcy zastrzelili mu konie, co swiadczylo, ze rzeczywiscie chcieli nas zamor- 
dowac. Po paru dniach wyjecha lismy pociqgiem do L wowa. (Bronislaw N owo- 
sielski) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -175 os6b 


159. Czajkowska Anna, 
160. Czajkowska Janina, 
161. Czajkowska Maria, 
162. Czajkowska Helena, 
163. J aworek 
164. Jaworek 
165. J aworek 
165. Mazur (Macur?), 


166. Naradzaj Antonina, 
167. Naradzaj Jozef, 
168. Naradzaj Edward, 
169. Ossowski Antoni 
170. Partyka 
171. Partyka 
172. Zadrozna Basylia 
173. Zadrozny J an, 


174. Zezubka 
175. Zezubka 


31.03.1944,lat29. 
31.03.1944, lat 13, c. Anny. 
31.03.1944, lat 8, c. Anny. 
31.03.1944, lat 2, c. Anny. 
25.03.1944, lat bd, zona Franciszka. 
25.03.1944, lat 16, corka Franciszka. 
25.03.1944, lat bd, corka Franciszka. 
27.03.1944, lat 12, pokrojony nozem; 
ranny wrzucony do ognia. 
31.03.1944,lat22. 
31.03.1944, lat 4, s. Antoniny. 
31.03.1944, lat 0,5, s. Antoniny. 
25.03.1944, lat bd, listonosz. 
25.03.1944, lat bd, zona Partyki 
25.03.1944, lat bd. 
25.07.1944, lat 40, zamordowana sierpem. 
31.03.1944, lat ok. 40, postrzelony pocis- 
kiem typu dum-dum, przeZyl. 
25.03.1944, lat bd. 
25.03.1944, corka Zezubki. 


5.3. Ciemierzynce 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Urodzilam si'2 w Ciemierzyncach, pow. Przemyslany, i dobrze pami'2- 
tam napad ukrainskich nacjonalist6w na nasz dom. Dom mielismy murowany 
idose obszemy. 
Bylo to 13 grudnia 1943. Okolo godz. 9.00 liczna grupa uzbrojonych
		

/p16B9DFCC-4A7D-47AB-AC80-EFC49AB19CF2.iff

			- 161 - 


iydowskich dzielnicach, aby dokonywae aresztowan iydowskich mf2iczyzn 
i kobiet dla zasilenia dzialania pogromu w dwoch wif2zieniach; oni dokonywali 
aresztowan Zydow na ulicy dla potrzeb trzeciego wif2zienia, ktore bylo bardziej 
oddalone od miejsc, gdzie ludnose iydowska mieszkala w pewnej koncentracji. 
Oni pod konwojem przekazywali Zydow do wif2zien i byli rowniei 0- 
becni tam podczas maltretowania i egzekucji Zydow. W dzien po pogromie oni 
rozpoczf2li wykonywanie pracy bezposrednio dla Einsatzgruppen, znowu do- 
konywali aresztowan Zydow, aby Niemcy mogli wykonywae na nich egzekucje. 
OUN kolaborowala z Niemcami w tych antyiydowskich dzialaniach przede 
wszystkim dlatego, ie miala nadziejf2 dzif2ki takiej kolaboracji uzyskae od Niem- 
cow uznaniu swego panstwa. Antysemityzm OUN sprawil, ie pomoc w antyiy- 
dowskich aktach przemocy byla smakowitym zajf2ciem, ale jest malo prawdo- 
podobne, ieby OUN byla samodzielnym podmiotem w procesie podejmowania 
decyzji 0 organizowaniu pogromu. 
Co do tlumu, tym, co sprawilo, ie pogrom stal sif2pogromem, bylo jego 
zainteresowanie karnawalem. Jest zachwycony odwroceniem r61, odwroce- 
niem hierarchii spolecznej - oto iydowscy lekarze, prawnicy i nauczyciele na 
rf2kach i kolanach czyszczq ulice. Ci, ktorzy byli postrzegani jako uprzywile- 
jowani u wladzy w czasie okupacji sowieckiej, teraz byli upokarzani i zmuszani 
do przyznawania sif2 do winy w rytualnych widowiskach. 
Smierdzqce zwloki zamordowanych wif2iniow politycznych wydawaly 
sif2 uzasadniae apokaliptycznq zemstf2 na przypuszczalnych sprawcach, czyli 
na ludnosci iydowskiej. Szczegolna koniunktura wielkiej polityki pozwala 
miejskiemu tlumowi realizowae nieskrf2powane scenariusze rabunku, moles- 


Pocz'ltek komunikatu wydanego przez niedoszlego prezydenta Ukrainy, Jaroslawa 
Steeka, z 4.08.1941 r., po jego aresztowaniu przez Niemcow. 
Znamienne jest pierwsze zdanie: "Organizacja Ukrainskich Nacjonalistow miala 
obfite lata w walce przeciwko Moskwie i Polsce, zgodnie z niezlomnymi ideami 
Nieza1eznego, Soborowego Panstwa Ukrainskiego."
		

/p17BE6CB8-CCE8-4BFD-811F-4E42386AF35C.iff

			- 28 - 


z jaru. Gdy wszedl na jej dno i odkryl galf2zie, zobaczyl zmaltretowanego ksif2- 
dza, z licznymi ranami glowy i z uszkodzonym okiem oraz ksiqzki liturgiczne. 
Pod wieczor wyniosl proboszcza zjaru i zawiozl do znajomego Ukra inca, An- 
toniego Horynia, z prosbq, aby ten przetransportowal go bezpiecznie do mias- 
ta. Jeszcze tego samego dniaA. Horyn ulozyl ksif2dza nafitrmankf2 i przykryl go 
obornikiem, a obok uloiyl kilka rozwiqzanych snopkow slomy. Tak ruszyl w 
kierunku Przemyslan. 
Tuz za Majdanem zostal zatrzymany przez uzbrojonych banderowcow. 
- Dokqd jedziesz? zapytal jeden z nich. 
- Wiozf2 gnoj do Przemyslan, do znajomego na ogrodek - rzekl spokoj- 
nie woznica. 
- Zaraz sprawdzimy - odpowiedzial bandyta i zaczql dlugim bagnetem 
dzgac slomf2. Na Szczf2scie dla woznicy i ksif2dza nie robil tego w oborniku. 
Banderowiec nie znalazl nic podejrzanego, machnql rf2kq i powiedzial: 
- Mozesz jechac. 
Horyn dowiozl ksif2dza do szpitala bocznymi drogami, aby nie spotkac 
znajomych. Przed szpitalem odgarnql obornik i zaniosl ksif2dza do budynku, 
gdzie ten zostal opatrzony. Lezal kilka dni. P6Zniej wyjechal do centralnej Pol- 
ski. Po wojnie byl proboszczem w Sadach Dolnych, Bolkowie i Bogaczowicach. 
Chcf2 jeszcze podac warunki, w jakich zostaly zastrzelone dwie Zy- 
dowki z Majdanu Lipowieckiego - siostry Roia i Marl Duwid. Latem 1943 U- 
kraincy napadli na dom ich rodzicow i oboje zastrzelili, a wyposazenie domu 
rozkradli. Obie corki uciekly niepostrzezenie i ukryly sif2 w lesie. Uciekl row- 
niez ich brat, ale jego los nie jest znany. Mari miala ze sobqjednoroczne nie- 
mowlf2, dziewczynkf2. W dzien ukrywaly sif2 na naszym polu, w kupkach kuku- 
rydzy, a w nocy przebywaly w naszej stajni. Byl tam duzy kojec dla swin z grubq 
warstwq slomy, na ktory one kladly sif2 i przykrywaly lachami. Matka dos- 
tarczala im zywnosc, najczf2sciej placki pieczone na blasze i mleko, nawet nie- 
kiedy wynoszqc na pole. Szczf2scie dopisywalo Zydowkom przez calq zimf2. 
Jednak ktos musial je zauwazyc, bo na wiosnf2 nastf2pnego roku banderowcy 
otoczyli kupkf2 kukurydzy i zlapali je. Zostaly zaraz zastrzelone. Roza w oko- 
pach kolo nowych domow i tam zostala zasypana przez mieszkancow, aby cialo 
nie gnilo na powierzchni. 
Natomiast Mari z dzieckiem lezala zabita na brzegu rzeczki a jej dziec- 
ko tulilo sif2 do piersi. Banderowcy wrzucili jq do rowu, a na niq dziewczynkf2, 
po czym obie zasypali ziemiq. Niemowlf2 skonalo pod piaskiem. 0 tym opowia- 
dal mi jeden Ukrainiec. (Maria Lasota) 
***** 


Do Najprzewielebniejszej KuriiMetropolitalnej w Lubaczowie! 
[...] Z poczqtkiem marca 1944 wyjechalem z Majdanu Lipowieckiego
		

/p1C77588D-12B5-4F01-8A44-AFDF5494D936.iff

			- 25 - 


16Zku. Gdy na podworku zastrzelili jeszcze psa, brat moj Stefan, obserwujqcy 
zza krzakow dom, powiedzial do mamy 0 dymie wychodzqcym przez okno. Nie 
namyslajqc sii2 dluzej, pobiegl do domu i wskoczyl przez okno do pokoju izabral 
nas, kaszlqce od dymu. Dom wprawdzie nie splonql, ale byl tak zniszczony 
wewnqtrz, ze nie dalo sii2 mieszkac. Spalona zostala stajnia, stodola i remiza 
strazacka, bo byla za stajniq. My tulalismy sii2po wolnych chatach. Byl to dla 
nas czas okropny. 
Ojciec byl na przymusowych robotach w Niemczech, wyznaczony 
bezlitosnie przez Ukraincow, mimo, ze w rodzinie bylo pii2cioro malych dzieci. 
Moja matka uczyla sii2 przy babci sztuki odbierania porodu i kilkakrotnie pod- 
czas wojny byla wzywana do porodu w rodzinach ukrainskich. Moze przez to 
nie zostala zamordowana. 
W najblizszym tygodniu, po 16 kwietnia 1944 r., Polacy z Majdanu u- 
ciekli do Przemyslan, niektorzy zdqzyli zabrac konie i krowy. Ale w miescie 
brakowalo dla nich paszy. Po paru dniach, pod koniec kwietnia, Jan Podkowka 
(syn Zofii iJozefa), moj wujeczny brat jak iAntoni Rudy pojechali fitrmankq do 
wioski po siano. Kiedy znajdowali sii2 mii2dzy Jasewq (przysiolek) a Majdanem 
wpadli w pulapki2 zastawionqprzez banderowcow. Jedna grupa byla od Jasewa 
a druga od Borszowa. Jak banderowcy zaczi2li strzelac, to Jan nawrocil konie 
i uciekal z wozem, a Antek zeskoczyl z fitrmanki i pobiegl w kierunku pobliskich 
krzakow. Niestety, pros to w ri2ce znajdujqcych sii2 tam Ukraincow. Ci zlapali go 
i przyprowadzili do Antoniego Horynia, ktoremu kazali dac sznur do powie- 
szenia chlopca. Horyn prosil ich 0 darowanie iyciaAntosiowi, ale banderowcy 
powiedzieli, ze jesli nie chce dac sznura, to on pojdzie na drzewo zamiast 
chlopca. Po takim stwierdzeniu dal im Pi2to od koni, a bandyci przywiqzali 
Antosia za nogi do orczyka i tak go wlekli przy pomocy konia przez kilometr, az 
skonal. Glowa Antosia byla nie do poznania. 
Martwego chlopca banderowcy zaciqgni2li do zabudowan Zemy, gdzie 
w sadzie mii2dzy sliwkami kazali Horyniowi zakopac zwlokiAntosia. Do dzisiaj 
pamii2tam tengrob, bo do roku 1957, czylido wyjazduz Ukrainy, chodzilam tam 
wielokrotnie. 
o smierci z rodziny Czajkowskich opowiadala mi Anna Barlik (z domu 
Kazimierska), pochodzqca z Majdanu. Chyba w sierpniu 1944 r. Franciszek 
Czajkowski (lat ok. 40), zonaty syn Rozalii, szedl z innej wioski do swojej mat- 
ki, mieszkajqcej w Majdanie. Po drodze zauwazyl gruPi2 uzbrojonych Ukrain- 
cow, ktorzy pragni2li go zlapac. Franek mial ze sobq karabin i od czasu do czasu 
strzelal do banderowcow. Gdy przybiegl do domu, krzyknql tylko do mamy, ze 
goniq go banderowcy i zeby uciekala przez okno, a sam strzelal z sieni do zbli- 
zajqcych sii2 bandy tow. 
Stefania, starsza corka Rozalii Czajkowskiej, uciekla z corkq Aniq
		

/p1D5D4D06-52C1-4FF0-99DB-2893827A3E62.iff

			Kunickiego z Lahodowa, przyjf2ta za swojq (wychowanica) Wincentego Kunic- 
kiego, zamieszkala na "Karczmisku ", ostatni dom kolo kosciola, gdzie sif2 scho- 
dzq drogi z Uniowa i Krosienka do Siworog. Wszystkich naplywajqcych bylo 
jak mrowek. Glowny komendant zajechal w srodku wsi do Jozefa Matwijow, 
Ukrainca, ktorych w Siworogach bylo malo, zaledwie 5 rodzin. Reszta to Pola- 
cy, najliczniej tu skupieni, choc naokolo wsie ukrainskie. Po odbytej naradzie 
zawiadomili gromadkf2 Ukraincow, zeby zabezpieczyli swe domy i inwentarz 
zywy i martwy, gdyz bf2dqpalic. 
Po pewnym niedlugim czasie 
gromady ubrane po wojskowemu i po 
cywilnemu zaczf21y rozchodzic sif2 po 
wsi i wzniecac pozary. Zaczf2li od strony 
kosciola. Podkladali pochodnie nafto- 
we po strzechy, czyniqc to rownoczes- 
nie w kilkunastu miejscach przy ulicy 
glownej. "Podniowek" po drugiej stro- 
nie rzeczki zostawili na razie nie spa- 
lony. Potem szli po domostwach i gdzie 
kogo znaleZli w schronie, czy poza 
schronem, mordowali. W ten sposob za- 
mordowali moich rodzicow, opowiada 
dalej Marcin Kunicki. 
Gdy na drugi dzien ranD 23.IV. 
przyszedlem do domu, zobaczylem do- 
mostwo spalone, a w nim cztery trupy. 
Poznalem tam szczqtki swego ojca - 
Jana Kunickiego s. Marcina, owinif2ty 
byl pod szyjq jakims powrozem, spa- 
lony z polamanymi nogami, mial lat 
przeszlo 60. MatkaJulia lezala spalona 
przy kartoflisku. Trzeci trup byl sqsiada 
- Michala Nowakowskiego a czwarty 
Michala Pilipczuka. Zamordowac ich 
mial niejaki Iwan (prawdopodobnie) 
Harasymiak. Opowiadano mi, ze zlapany byl i prowadzony na smierc do tego 
samego domu Franciszek Szuwar, ale go obronila jego kuzynka, Katarzyna 
Matwijow, corka wlasciciela domu, gdzie odbywala sif2 narada. Ta nalezala do 
partyzantki ukrainskiej. Kilkoro ludzi uratowalo sif2 w schronie, mif2dzy innymi 
Dmytro Kunicki, syn Wladyslawa i wymieniona Aniela Kunicka. Widzieli mro- 
wie banderowcow, gdy wyszli ze schromt. Rowniez Belka Jan, uratowany przez 


- 35 - 


Jan Kunicki, 1at 44, zamordowany w 
1944 r. w Siworogach przez bojowkt( 
ukrainskich nacjonalistow. 
Fotografit( przekazala p. Anna 
Chodorek i p. Maria Lazor.
		

/p1E27F923-24BD-4771-8F81-CE77CA60A82B.iff

			- 58 - 


5. Okolicznosci napad6w i terroru OUN-UPA w gminie Dunaj6w 


5.1. Dunaj6w 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Mieszkalismy w Dunajowie na przysiolku Demnia, gdzie domy mieli 
sami Polacy, nie liczqc jednej rodziny ukrainskiej. Widzielismy palqce si'2 do- 
my w Bialym, strzaly i wycie psow. Ludzie si'2 pilnowali, ale nie zawsze sku- 
tecznie. Najcz'2sciej szlismy wieczorem do d rugiego przysiolka - Pleban- 
szczyzny - gdzie znajdowalismy schronienie w polskim domu. Tam przebywali 
rowniez Niemcy. 
Nie pami'2tam juz, ile nocy nie przespalismy, ile najedlismy si'2 stra- 
elm i ciqgle myslelismy 0 najgorszym. Uzbrojonych obroncow nie bylo duzo, 
nie mieli broni. Dopiero przy ucieczce Niemcow mqz nazbieral duzo karabi- 
now i amunicji, ktorq rozdawal Polakom. 
ObokDemni, za niewielkim lasem, byly dwa duze gospodarstwa. Jedno 
nalezalo do Leszczynskiego a drugie do Czernuszki. Leszczynski mieszkal z 
zonq i doroslq corkq, lat ok. 18. Wokol jego domu byla duza pasieka i sad cze- 
resniowy. Czernuszkowie byli starsi od Leszczynskich, mieli dwie corki, z 
ktorych jedna byla zam'2zna - miala dziecko, ale nie wiem, czy byl to chlopczyk, 
czy dziewczynka. 
8 kwietnia 1944 r. przybiegl do nas Jozef Wincewicz i powiedzial, ze 
obie rodziny zostaly zabite a gospodarstwa spalone. Ten m'2zczyzna zostal zla- 
pany przez banderowcow i zaprowadzony w poblize domu Leszczynskiego, ale 
skorzystal z zamieszania i uciekl pilnujqcemu go bandycie. 
Napad banderowcow na nasz przysiolek mial nastqpic 18 stycznia 
1945 roku, ale moj mqz Jozef skutecznie powstrzymal najscie nacjonalistow 
przy pomocy kilku serii oddanych z karabinu maszynowego. Najpierw oswie- 
tlil zgraj'2 napastnikow racq swietlnq, a nast'2pnie strzelal do idqcych Ukrain- 
cow. Na pewno wieht zostalo rannych, bo rankiem widzielismy kilka kaluzy 
krwi. Banderowcy nie odwazyli si'2 napasc ponownie na caly przysiolek. Ale 
kilka domow, stojqcych najego obrzezach, zostalo spalonych a mieszkancy za- 
bici. 
Prawdopodobnie powyzsza grupa banderowcow przechodzila dose 
szybko kolo zabudowan Skrzynskich w stron'2 Bialego. B'2dqca w ciqzy ich cor- 
ka Maria, sqdzqc, ze sq to Polacy, zawolala z podworka, aby nie uciekali. Jeden 
z bandy tow zatrzymal si'2 i strzelil pros to w piers dziewczyny. Kobieta upadla 
i zaraz zmarla, a plod jeszcze ruszal si'2przez pol godziny.
		

/p22DE9746-48F2-4C64-B987-E4F98C9F7AD3.iff

			- 114 - 


1- 0 hanbo! 
0, wstydzie! 
0, bezczelnosci! 
Nazywaj:tcych siebie 
Ukrainsk:t Powstancz:t Armi:t 
Oraz 
Po napadzie zbrodniczej niemieckiej 
Formacji SS 
Uzbrojonej w czolgi i armaty 
Hanaczow zostal zgladzony 
A pomiej wymazany z mapy 
J ego pola dol:tczono do wsi Hanaczowka. 


b) wykaz ofiar napad6w ukraiitskich -149 os6b 


134. Figurski Piotr 
135. FronczakPaulina 
136. Klus Kazimierz, 
137. LipnickiJan 
138. LabaAlbin 
139. NawarowskiKarol 
140. Partyka Jozefa 
141. R
bisz Mikolaj 
142. Sawicki Michal 
143. SkotnikRozalia 
144. SwirkAntonina, 
145. TwerdEdward 
146. Twerd Katarzyna 
147. Urban Stanislaw 
148. W
rzynMagdalena, 
149. Wroblewski Karol 


3.02.1944, lat40, mial15 ranklutych. 
10.04.1944, lat bd. 
10.04.1944, lat 61. 
10.04.1944, lat4, synMikolaja Lipnickiego. 
3.02.1944,lat 18. 
3.02.1944,lat 16. 
3.02.1944,lat 11. 
3.02.1944, lat bd. 
3.02.1944, lat bd, zakluty bagnetem. 
3.02.1944, lat 56. 
03.02.1944, lat 55. 
3.02.1944,lat 16. 
3.02.1944, lat 36. 
3.02.1944,lat 18. 
10.04.1944, lat 35. 
3.02.1944, lat 50. 


8.3. Hanaczowka 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Ciocia Karolcia pamif2tajeszcze Jozefa Rudaka. Mial zonf2 Polkf2 i U- 
kraincy kazali jq zamordowac, ale prawdopodobnie udalo jej sif2 przezyc. Cio- 
cia mowi, ze byla to bardzo nacjonalistyczna rodzina. Mieli 4lub 5 synow.
		

/p239AAA19-B155-4FA7-BF64-155457192E60.iff

			- 113 - 


Nad Potokiem 
N ad cmentarzem umarlych domow 
Nad mogilami masowych grobow 
N ad dolinami smierci 
I kosci deptanych 
Zal zawisl 
Targal powietrzem 
Rwalje na strz
py 
Wbijal sztylety w moje serce 
Cichutko szlochal 
W sloncu wiosennym 


Widzialem 
To miejsce dla mnie najukochansze 
Gdzie si
 pocz
lo moje Zycie 
Gdzie si
 formowalo moje czlowieczenstwo 
Moja wiara 
Milosc Boga 
Ojczyzny 
I blimiego 


Widzialem 
Po 65 latach 
Od kwietnia 1944 roku 
Kiedy to 
Po dwoch ludobojczych napadach 
Ukrainskich rizunow 
Bandytow 
N aj okrutniej szych mordercow 
W historii ludzkosci 
Morduj:tcych niewinnych 
Bezbronnych ludzi 
Tylko dlatego, ze byli Polakami 
Od dzieci w kolyskach 
Do staruszkow 
Mieszkancow wiosek 
I miasteczek.
		

/p23C664D1-6430-4464-A8AA-6EDB086923BE.iff

			- 1 04 - 


rabinowe, a pociski zapalajqce, niczym roj czerwonych plomykow, przeszywa- 
ly powietrze. Wybuchaly coraz liczniejsze pozary domow, stodol, obor i calych 
gospodarstw. Jak p6Zniej ustalono, w krotkim czasie plonf210 ponad 70 zagrod. 
Bylo jasno jak w dzien. A przy tym ryk bydla, rzenie koni, kwik swin i wycie 
psow, w wieht miejscach zwierzqt ginqcych w plomieniach. Na to nakladaly sif2 
wolania 0 ratunek okrutnie mordowanych ludzi, konajqcych od ciosow nozy, 
widel, siekier i w pozarach. Nie mozna zapomniec tego piekla na ziemi, zgo- 
towanego Polakom przez czern hajdamackq. Od prawie 70 lat przezywam to w 
snach, choc coraz rzadziej. 


W tym czasie kilku moich kolegow 
przybieglo do mnie na podworze. Ja tez 
zostawilem rodzicow i j edynq siostrf2 Jozeff2 
i dolqczylem do nich. Bieglismy przez Blo- 
nia w stronf2 kosciola, widocznijakw dzien, 
bo jedna czwarta wioski plonf21a. Bieglis- 
my, a nad nami przelatywaly pociski zapa- 
lajqce, widoczne jak rozzarzone wf2gle. Do- 
bieglismy do kosciola, ale ten byl zamknif2- 
ty. Blisko niego, a zarazem swego domu, 
stal Mikolaj Kwasniewski "Strqc". Wrf2- 
czylem mu kilkadziesiqt naboi karabino- 
wych, ktore wczesniej wziqlem z domu, wie- 
dzqc, ze mogqsif2przydac. Widzielismy,jak 
tuz za zelaznym ogrodzeniem kosciola, w 
wielkim sadzie (chyba szkolnym), ciqg- 
nqcym sif2 do zagrody Ignacego Lisnio- 
wskiego, lezal przykryty chrustem dorosly 
mlodzieniec. 
Blisko kosciola stal duiy, pif2trowy dom 
klasztor-plebania 00. Franciszkanow. 0- 
bok plonf21a cala zagroda starej plebanii 
i zagroda Mikolaja Nieckarza, mego cio- 
tecznego brata. Podeszlismy pod klasztor. 
Na parterze, w oknach stali uzbrojeni mf2z- 
czyzni. J ednym z nich byl Seweryn Dietrich, 
syn bylej kierowniczki szkoly w Hanaczo- 
wie, student medycyny, a drugim Alojzy Wojtowicz, student weterynarii. Wpu- 
szczono nas do srodka i umieszczono na strychu. 
Bandyci nie dotarli do centrum wioski, bo choc niedostatecznie, wid 


Mikolaj Nieckarz z Hanaczowa, 
ktoremu podczas pierwszego 
napadu banderowcy zamordowali 
siedem najblizszych osob. 
Fotografia udost«pniona przez 
p. Kazimierza W «grzyna.
		

/p24546F99-560B-4D17-9C5A-3E131890BE02.iff

			- 146 - 


13. Straty ludnosci polskiej w wyniku akcji ludob6jstwa 


Nowe dokumenty zbrodni dokonanych przez nacjonalistow ukrain- 
skich, wymienione w bibliografii oraz przeprowadzone rozmowy ze swiad- 
kami, pozwolily ustali6 383 nowych ofiar napadow, w tym 45 Ukraincow, 13 
Zydow orazwielu bezimiennych. Wsrod tych ostatnich znajduje si
 troje Ukra- 
incow. Uzyskanie tylu nowych danych spowodowalo potrzeb
 podj
cia si
 
dodatkowego opracowania. 
L:tcznie z poprzednimi wykazami ofiar liczba wynosi 1282 (163 osoby 
bezimienne), w tym 78 Ukraincow obojga plci, dwoch Rosjan i 18 Zydow. 
Pozostali, czyli 1184, to osoby narodowosci polskiej. Zaledwie kilkoro osob 
wyleczylo si
 z odniesionych ran. 
Ponadto Niemcy zastrzelili 24 Polakow, a wielu z nich zgin
lo pod 
wplywem donosow ukrainskich. 
Straty osobowe w miejscowosciach powiatu przemyslanskiego byly 
nast
puj:tce (ch06 nie s:t to peIne dane): 


1. Biale - 175 
2. Blotnia - 17 
3. Bogdanowka - 7 
4. Borszow - 11 
5. Brykon - 1 
6. Brzuchowice - 1. 
7. Chlebowice Swirskie - 45 
8. Ciemierzynce - 83 
9. Czupemosow - 2 
10. Dobrzanica - 18 
11. Dunaj ow - 42 
12. Dusanow - 15 
13. Gliniany-12 
14. Hanaczow-148 
15. Hanaczowka - 23 
16.Janczyn-13 
17. Jaktorow - 2 
18. Kimirz - 11 
19.Kopan-29 
20. Krosienko - 18 
21. Kurowice - 3 
22. Laszki Krolewskie - 7 
23. Lipowce - 15
		

/p2665C2A9-931B-4EBC-9C8D-FDFBAA63E91D.iff

			- 43 - 


3. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Gliniany 


3.1. Gliniany 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Sprawozdanie Sluzby Bezpieczenstwa OUN z dnia 18.07.1943 r.: Pola- 
cy okropnie ili na ukrainskiego ksif2dza, gdyz on na swif2to Iwana byl w Glinia- 
nach i na kazaniu powiedzial, ze wszystkich Polakow trzeba wyrznqc. [3, str. 
377] 


***** 


Stosunek Ukraincow do Polakow nie zmienil sif2, gdzie mogq - mor- 
dujq, gdzie natomiast kwateruje wojsko czyhajq oni tylko na chwilowe bez- 
krolewie, azeby moc swobodnie pohulac na bezbronnych Polakach. Wedlug 
opowiadan ludzi z Glinian, mieli Ukraincy dokonac napadu na to miasteczko w 
nocy z 25/26.4. mordujqc ksif2dza i 40 Polakow. Przed trzema dniami zamor- 
dowano pewnego Polaka na polu w czasie pracy. [3, str. 765] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 12 os6b. 


3.2. Jaktorow 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
C...) W lagrze Jaktorow policjanci bardzo bili wif2iniow palkami gu- 
mowymi i skorzanymi nahajkami. Najwif2cej bil po licjant 0 nazwisku Jandtak, 
ktorego nazywano sadystq. On nie mogl spokojnie zjesc poki nie zbil wif2iniow. 
Z pochodzenia byl Ukraincem,jak wszyscy policjanci obozu (..) i tam byl, gdy 
ja zostalem aresztowany i skierowany do tego lagru. Jego zachowanie w obozie 
moze potwierdzic dziewczyna, ktorej nazwiska nie znam, mieszkajqca we 
Lwowie na ul. Slonecznej 13 m. 17. Ona pochodzila z miejscowosci sqsiadu- 
jqcej z obozem. Ta wies nazywala Unterwalden. 
Rowniez mogq poswiadczyc mieszkancy wsi Mitulin, wioski lezqcej 
niedaleko obozu, dokqd Jandtak CZf2sto jeidzil i aresztowal Polakow. Mif2dzy 6 a 
8 grudnia 1941 r. ten policjant z innymi policjantami aresztowal w Mitulinie 11 
osob, posrod byla jedna kobieta 0 nazwisku Mazurek. Nad niq Jandtak bardzo 
sif2 znf2cal. Gdzie ona jest teraz - nie wiem. C...) CProtokol oswiadczenia swiadka 
Grigorija Zaindenwara z dnia 22.091944 r. - www.mid.ru/ns-archiv.nsf) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - dwie osoby: 
l.PawlowskiJan 04.1944,latI8.
		

/p27A9283D-0E8D-453B-B3CA-811B93A87BAD.iff

			- 171 - 


18. Indeks nazwisk 


W kilku przypadkach wpisano imi
 osoby, kt6re bylo znane z opra- 
cowania Barbarzynstwa OUN-UPA. Nie uj
to nazwisk podanych w wyka- 
zach ofiar, za wyj:ttkiem nie wyst
puj:tcych w opisach. 


Aftanas 126 
Anders Wladyslaw 140 
Aniol Renata 140 
AntoniakAntoni 116 
Antoniak Mikolaj 116 
Antoniszyn Bronislaw 137 
Augustyniak Anna 82 
Augustyniak Eudokia 82 
Augustyniak Michal 82 


Babij 64 
Babij Antoni 69 
Baginska-Po1akiewicz 
Wladyslawa 144 
BajowskaAnastazja 33 
BajowskaAnna 33 
BajowskaAntonina 33 
Bajowska Helena 33 
Bajowski Franciszek 33 
Bajowski Jakub 33 
Bajowski Jan 33 
Bajowski Piotr 33 
Bajowski Szczepan 33 
Bajowski Szymon 33 
Bakota Zofia 129 
Ba1ant Pawel138 
Bala Tadeusz 38 
Bandera Stepan 64,151, 158- 
160, 164 
Baran Stepan 39 
Baranowska 33 
Baranowska Helena 168 
BarlikAnna 25 
Barzycki 120 
Baum Estera 121 
Baum Szmul120 
Baziak Eugeniusz 17 
Bednarz 105 
Bednarz Antoni 33 
Bednarz Michal 93 
Bednarz Tek1a 33 
Bednarz Wladyslaw 64 
Bedryj Mychajlo 39 
Belka 169 
Belka Jan 35 


Belka Jozefa 169 
Belka Katarzyna 169 
Berezecka Maria 125 
Bialomazur Bronislaw 73 
Bialomazur Franciszek 73 
Bialomazur Helena 73 
Bialomazur Janina 73 
Bialomazur Katarzyna 73 
Bialomazur Stanislaw 73 
Bialozyt - Przysz1akowska 
Stefania 9 
Bieitko Jozef 158 
Bigas Pawel139 
Birecki Jozef 139 
Biszczuk 39 
Blumski 32 
Blaszkow Jan 21 
Blaszkow Monika 21 
Blaz Wiktor 108 
Bochaniec Franciszek 64 
Bochenek Franciszka 143 
Bochenek Kazimiera 142 
Bochenek Maria 142 
Bochenek Michalina 142 
Bochenek Roman 141-142 
Bochenek Stanislaw 141, 170 
Bogacz Jozef 23 
Boguslawski Michal 139 
Bogusz Janina 60, 62 
Bojczyszyn Hilary 74 
BorkowskaAnna 33 
Borkowska Ksawera 32 
Borkowski Andrzej 33 
Borkowski Jan 32 
Borszowski Wasy1 76 
Borszowskyj 87 
Bosy Wasy1 39 
Bozynska Miroslawa 2 
Bojko Hryitko 86-87 
Broclawska Franciszka 32 
Broclawski Bazyli 16, 32 
Broclawski Michal 33 
Broda Jan 33 
Bruder Fanciszek 154 
Bruski Jacek 163 


BrylinskaAnastazja 36 
Brylinska Bronislawa 36 
Brylinska Katarzyna 36 
Brylinski Edmund 36 
Brylinski Wladyslaw 36 
Brzoza Jan 97 
Burban 142 
Burban Stefan 27, 145 
Burds J. 162 
Burek Anna 96 
Burek Jozef93 
Burek Maria 96 
Burek Marian 96 
Burek Michal 96 
Burek Mikolaj 96 
Byk Wasy123, 26, 29 


Ce10rewicz Jan 47-48 
Ce10rewicz Jozefa 47,49 
Cembruch Stanislaw 29 
Chibila115 
Chochula Maria 138 
ChodorekAnna35,169 
Chrusciel Jozef 115 
Cichocki Leopold 96 
Ciesie1ska Maria 18 
Colokidzi Jan 6 
Cudny Michal 31 
Cygan Jacek 168 
CyganiukAniela 58 
Cyganiuk Czeslaw 57 
Cyganiuk Korne1 57 
Cyganiuk-Krupa Maria 57 
Cymbala Lukasz 76 
CzabanAndrej 38 
Czaban 1wan 38 
CzajkowskaAnna 25, 69 
Czajkowska Helena 26, 69 
Czajkowska Janina 69 
Czajkowska Maria 69 
Czajkowska Rozalia 25, 26, 29 
Czajkowska Stefania 25-26 
Czajkowska Tek1a 26 
Czajkowski Franciszek 25- 26 
Czak Jan 76
		

/p2A91E910-3D20-4651-A3B9-3DBECE19E4FC.iff

			- 168 - 


16. Bibliografia 


1. Cygan Jacek. Klezmer. Opowiesc 0 Zyciu Leopolda Kozlowskiego-Klein- 
mana. Wydawnictwo Austeria. Krak6w-Budapest 2009. 
2. Kulinska Lucyna. Dzieje Komitetu Ziem Wschodnich na tle los6w 
ludnosci polskich Kres6w w latach 1943-1947. Oficyna Wydawnicza 
ABRYS. Krak6w 2002. Tom 1. 
3. Kulinska Lucyna. Dzieje Komitetu Ziem Wschodnich na tle los6w ludnos- 
ci polskich Kres6w w latach 1943-1947. Oficyna Wydawnicza ABRYS. 
Krak6w 2001. Tom 2. 
4. Komanski Henryk, Siekierka Szczepan. Ludob6jstwo dokonane przez na- 
cjonalist6w ukrainskich na Polakach w wojew6dztwie tarnopolskim 1939- 
1946. Wyd. NORTOM. Wroclaw 2006, str. 280-308. 
5. W
ierski Jerzy: W lwowskiej Armii Krajowej (maszynopis, s. 200, 1983). 
6. Wolczanski J6zef(ks.). Eksterminacja narodu polskiego i kosciola rzym- 
skokato lickiego przez nacjonalist6w ukrainskich w Malopolsce Wschodniej 
wlatach 1939-1945. Cz. II. Wyd. wlasne. Krak6w2006 
7. Liber memorabilium parochiae przemyslanensis ab anno Domini 1892- 
1966. ArchiwumArchidiecezji Lwowskiej, sygn. AP-265. 
8. 1fYkazy imienne Polak6w zamordowanych przez nacjonalist6w ukrain- 
skich w latach 1943-1944 w Malopolsce Wschodniej i na Wolyniu. 
Zaklad Narodowy im. Ossolinskich, sygn. 16723/1. 
9. Archiwum Rady Gl6wnej Opiekunczej m. Lwowa. Materialy dotyczqce 
akcji nacjonalist6w ukrainskich na Wolyniu i w Malopolsce Wschodniej w 
latach 1943-1944. Cz
s6 I. Zaklad Narodowy im. Ossolinskich, sygn. 
16273/11. 
10. Kartoteka zbrodni ukrainskich w Malopolsce Wschodniej w latach 1939- 
1945 sporzqdzona przez J. Opackiego. Zaklad Narodowy ill. Ossolin- 
skich, sygn. 16629. 
11. Protok61 Panstwowego Urzf2du Repatriacyjnego, Archiwum Panstwowe 
w Toruniu, zesp61 PUR Oddzial Brodnica, sygn. 9. 
12. Protok61 Panstwowego Urzf2du Repatriacyjnego, Archiwum Panstwowe 
w Toruniu, zesp61 PUR Oddzial Chelmno, sygn. 19. 
13. Protok61 Panstwowego Urzf2du Repatriacyjnego, Archiwum Panstwowe 
w Toruniu, zesp61 PUR Oddzial W:tbrzemo, sygn. 9. 
14. Protok61 Panstwowego Urzf2du Repatriacyjnego, Panstwowe Archiwum 
w Toruniu, zesp61 PUR Oddzial Chelmno, sygn. 19. 
15. Zeszyty Wicynskie nr 2, str. 16. Helena Baranowska. Cudem umkn
lismy 
smierci.
		

/p2AF11BBF-5AAA-4125-8DC0-048A11C8C707.iff

			- 16 - 


zmarl w mf2kach. Opowiadala mi 0 tym moja uczennica z Borszowa M. Za- 
blocka, ktorej wujek - Piotrkowski z Ladaniec mial relacjf2 od naocznego swiad- 
ka Ukrainca, za ktorego domem poza wsiq to sif2 dzialo, a on to obserwowal 
przez okna. [...] 
W Pletenicach zamordowano Stanislawa Podgorskiego ukrytego na 
strychu i kilku innych. Czlonek komitetu koscielnego. W Pniatyniu okolo 20 II 
zabito 5 gospodarzy, [padl m. in. - J Wolczanski] Brodowski, koscielny kaplicz- 
ki. W Uniowie kilku Polakow schronilo sif2 na strychu u gospodarza Stasinka 
(Stasiuka - dop. J.W.), unity z Podlasia, Polaka. Wszystkich zywcem spalono 
okolo 8 marca. W Uniowie byla takze glowna kwatera banderowcow. Mieli tam 
swoj szpital obslugiwany przez dra Sachwf2 (Sachno Eustachy - dop. J.W.), 
poslugujqc sif2 nawet aparatem rentgenowskim zrabowanym po wywiezieniu 
dra Zimmermana. 
Najwif2kszq ofiarf2poniosla wioska Siworogi, polozona pod lasem mif2- 
dzy dwoma ruskimi wioskami Uniowem i Lahodowem. Siworogi mialy ludnosc 
polskq, tylko 5 rodzin bylo ukrainskich. Okolo 15 marca spalono prawie calq 
wid. Ludnosc na noc ukryla sif2 w Przemyslanych, wracala na dzien by nakar- 
mic zwierzf2ta domowe. Na noc zostawali starcy. Tych wszystkich pomordowa- 
no lub spalono. Takzginf21a rodzina Kunickich. Opowiadalo tym syn Stanislaw 
Kunicki, pulkownik z Warszawy, ktory w roku 1975 odwiedzil Siworogi, a w 
1944 byl zabrany do Rosji do wojska. 
W Czupernosowie napadano na gospodarstwo Tomasza Frankowa, 
ktorego brat Mateusz i syn Tadeusz sq ksif2zmi. Schronil sif2, uzbrojony w kilka 
[...] na strychu. Niewiele to pomoglo. Pomogl Pan Bog. Nadjechaljakis parol 
niemiecki i napastnicy uciekli nie wyrzqdziwszy szkody. 
Najgorsze bylo to, ze nie zorganizowano samoobrony ogolnej. Jakis 
kapitan, nazwiska nie pamif2tam, oglosil w radio, ze odtqd za kazdy napad ukra- 
inski poniesie smierc 2 ksif2zy ukrainskich. Gdy mimo to napad nastqpil, kapi- 
tan ow wydal rozkaz zastrzelenia 2 ksif2zy ruskich kolo Bobrki. Dzisiaj nazwis- 
ka ich zapomnialem, ale ten fakt jest mi znany. Ta przestroga pomogla. Nag- 
minne napady i mordy sif2 zmniejszyly. Spokoju jednak nie bylo. 
W Przemyslanach stworzono osrodek obrony. Szpital, mlyn i plebania 
to peryferie. Na plebanii wykopano rowy obronne. Na wypadek przesuwania 
frontu kilku mlodych, wyszkolonych mf2zczyzn mialo tworzyc zabezpieczenie 
ludnosci przed napadami. Postarano sif2 0 leki i opatrunki. Tymczasem Prze- 
myslany i gromadzqca sif2 tu ludnosc mialy ochronf2przed napadami. Ten okres 
wojenny od stycznia do konca lipca 1944 byl najtrudniejszy z calej wojny. 
Ludnosc zaczf21a wyjezdzac na zachod. Zrobilismy naradf2 na plebanii, co robic 
na przyszlosc. Ks. Proboszcz Struszkiewicz nalegal na wyjazd. Ks. Malski (ur. w 
Swirzu- dop. J.W.) wyjechal izatrzymal sif2podLwowem w Bilohorszczyu ks.
		

/p2AFB5539-EA08-48A1-8E3A-FF4BC2DC467C.iff

			- 26- 


przez okno do ogrodka Franciszka Zukrowskiego, gdzie ukrywala sii2. Nato- 
miast Rozalia (lat 46) z corkq Helenq (22 lata) probowaly wydostac sii2 z domu 
przez drzwi. Czajkowska zostal postrzelona kolo domu, a Helena w ogrodzie. 
Franciszek zostal chyba zraniony i zlapany w domu. Banderowcy 
wywlekli go na podworko i najpierw odrqbali nogi i ri2ce a p6Zniej glowi2. Nas- 
ti2pnie podpalili dom i wrzucili do niego ranne i ze zwiqzanymi ri2kami i nogami 
kobiety. Tragedii2 ich widziala Stefania z corkq i Franciszek Zukrowski. 
Stefania z corkq ukrywala sii2 przez cale lato po ludziach i na polach. 
Kilkakrotnie przynosil je poslaniec bandy kartki2 z wiadomosciq 0 stawieniu sii2 
jej w danym miejscu, ale Stefania nigdy nie szla na takie spotkanie. Gdy wresz- 
cie banderowcy zagrozili jej smierciq, na wiosni2 1945 r. opuscila wies i wyje- 
chala ostatnim transportem. 
Podczas napadu Maria Makohon, lat 36, uciekala z domu z niewido- 
mq corkq Kasiq, lat 14, ale za zabudowaniami zostaly rozdzielone i zastrzelone. 
Ludzie z Majdanu zakopali ich zwloki kolo domu spalonego przez banderow- 
cow. 
W drugim napadzie Michal Glogowski (lat 51) zostal raniony kulq na 
podworku Rudego, ktorego banderowcy wrzucili do plonqcego obrogu z sia- 
nem. Zginql w potwornych mi2kach. 
Wujka Franka Czajkowskiego (lat ok. 20) syna Tekli, wracajqcego z 
Wisniowczyka od dziewczyny, banderowcy wyjqtkowo okrutnie torturowali. 
Rqbali go siekierami zywcem na kawalki. Najpierw odrqbali ri2ce, p6Zniej nogi 
a na koncu glowi2. W tym czasie zostal zamordowany zostal JozefZema, chlo- 
piec majqcy 19 lat, i Byk Wasyl, w wieku 44 lat. Poszedl przed napadem do 
cerkwi, by zmienic wyznanie, gdyz jego zona byla Ukrainkq. W najblizszq noc 
przyszli bandyci do jego domu. Wasyl zaczql uciekac, ale bandyci go postrzelili 
i rannego wrzucili do plonqcego domu. Od ognia zajql sii2 obrog z sianem, pod 
ktorym byl schron. Ukrywajqcych sii2 w nim dwoje dzieci Wasyla zaczadzilo sii2. 
Jego zona z dwojgiem dzieci zdqzyla uciec w krzaki i ocalala. 
Ponadto zgini21a Lysa Maria, Lysy Jozef, FranciszekMarszalek i czte- 
ry osoby z rodzinyLojsa: ojciec (ok. 40 lat),jego zona (38lat), corka wwieku 7 
lat i syn Stefan (16 lat). Nie znam imion rodzicow i corki. Podczas ucieczki z 
domu zostali zastrzeleni Obr
balscy, ale nikt nie pamii2ta ich imion. Od kuli 
banderowskiej zginql Michal Rogalski. 
Wsrod zamordowanych byl Pawel Zukrowski, lat okolo 50,jak uciekal 
z domu, Zema Jan w wieku 57 lat i 15-letnia kaleka (chorowala na nogi) 
Rozalia Marszalek. Oprocz tego zostaly zamordowane dzieci Jana Regi- 
towicza: corka Zosia lat 3 i dwuletni syn. On sam wrocil do Majdanu po za- 
konczeniu wojny i byl w Istrebitielnym Batalionie. Regitowicz J (39lat) zginql 
jako ochotnik tego oddzialu 8 kwietnia 1945 r. Razem z nim zostal zastrzelony
		

/p2B27932B-22D3-48DF-A8F5-81B55DDD4384.iff

			- 90- 


lawa Kwiatkowskiego ze Swirzagdy wracal z pogrzebu sp. ks. Kaczorowskiego 
z Przemyslan; po drodze napadli, uprowadzili w las i zamordowali bande- 
rowcy. 
Wskutek tego proboszcz i inteligencja miejscowa nocowala w kosciele 
w lutym i w marcu 1944 r. W lutym wyjezdza do Lwowa doktor Sobeczko-lekarz 
i nauczyciel pan G6rski. Proboszcz tnva dalej na posterunku az do konca 
marca. W nocy juz przychodzili wzywac go rzekomo do chorego, aby upro- 
wadzic i zamordowac. 
W CzarnqNiedzielf2 (26.03.1944 r. - dop. J.W.), kiedy wyjechalo woj- 
sko z TJyznian, wyjezdza i proboszcz do Lwowa. Na Wielkanoc zastf2puje go ks. 
Gromadzki z Kurowic, gdzie kwateruje wojsko i bezpieczenstwo jestwif2ksze. W 
maju wraca proboszcz ze L wowa i przez 2 tygodnie przebywa w TJyznianach. 
Wtenczas bylo wojsko, etapowi zolnierze przy szpitalu konnym. Dnia 14 maja 
banderowcy podrzucajq kartki Polakom, wzywajqce ich do wyjazdu na Zach6d 
pod zagrozeniem mordu i spalenia. Wskutek tego cala polska ludnosc wyjezdza 
na Zach6d, gl6wnie do Lqki i Lancuta, Gniewczyny k. Przeworska i Woli 
Grf2borowskiej k. Tarnowa. Tam tnva az do listopada. W tym miesiqcu bardzo 
wieht wraca do TJyznian. Mieszkancy Zurawnik schronili sif2 na 2 tygodnie do 
Bilki Szlacheckiej i tam przetnllali przemieszczanie wojsk i zmianf2 wojsk 
niemieckich na bolszewickie. Ci ostatni przyszli do TJyznian okolo 22 lipca 
1944 r. 
Za okupacji niemieckiej zamordowano w tutejszej parafii 8 os6b, a to: 
Michala Filipowa z Laszek Kr61ewskich - zamordowano w Rozworzanach, zas 
w Laszkach Kr61ewskich w lipcu zamordowano Barbarf2 Masztalerz - zonf2 
Jana, Boguslawskq Bronislawf2 - zamf2znq Rybak, zonf2 Masztalerz z Dialak6w, 
Katarzynf2 Gruszeckq. W TJyznianach zamordowano 22/7 Wladyslawa Ruto- 
wicza, w Poluchowie WielkimKatarzynf2 Stachowskq. 
Za rzqd6w sowieckich zamordowano 24/8 Michala Marciniaka z Pe- 
czenii w Solowej. Tam tez uprowadzono do lasu i zamordowano nauczycielkf2 
Karolinf2 Konarskqjeszcze we wrzesniu 1943 r. 
[6, str. 363-375, Fragmentkroniki parafii Wyznianyza lata 1939-1945] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - dwie osoby.
		

/p2BE06CFF-633D-498A-8CDC-43A6240B81E7.iff

			- 164 - 


chroni przed agresywnymi uproszczeniami i niemqdrymi przeinaczeniami. 
Wrl2cz przeciwnie, w najgorszym przypadku, Lwow moze przeksztalcic sil2 w 
ilustracjl2 tego, jak post-sowieckie i nie-sowieckie procesy spoleczne mogq 
wytworzyc takq kulturl2 pamil2ci, ktora nie bl2dzie odbiegala wcale od tej so- 
wieckiej, w swoim kreowaniu i zachowywaniu "bialych plam" i wynaturzen. 
Bylaby w tym ostateczna i najbardziej gorzka ironia. (...) 
o zdecydowanej niech
ci odmitologizowania glownych postaci OUN 
przez roine czynniki na Ukrainie przekonal si
 zagraniczny naukowiec. W 
lutym 2012 r. na Ukrain
 zostal zaproszony przez ambasad
 niemieck:t Grze- 
gorz Rossolinski-Liebe, historyk niemiecki polskiego pochodzenia. Podczas 
pi
ciu wykladow w srodowiskach akademickich (w Kijowie, Dniepropie- 
trowsku i Lwowie) mial przedstawi6 i przedyskutowa6 tezy swojej pracy pt. 
Stepan Bandera. Zycie i po zyciu ukrainskiego faszysty (1909-2009). 
J ednak na tydzien przedtem, gdy wyklady mialy si
 odby6, zostaly 
odwolane, a ostatecznie odbyl si
 tylko jeden w ambasadzie Niemiec, otoczo- 
nej ochroniarzami, na ktory dopuszczono ograniczon:t liczb
 sluchaczy. 
Skandal jest szeroko komentowany na Ukrainie i w innych krajach, 
oprocz Polski. Jak podaj:t rome zrodla, ukrainskie elity naukowe zostaly ste- 
rroryzowane przez wspolczesnych banderowcow, wywodz:tcych si
 z partii 
"Swoboda", ktorzyprawdy 0 Banderze nie potrzebuj:t. 
o potrzebie obiektywnych badan na Ukrainie tak pisal G. Rossolinski- 
Liebe: Zamiast badan, wyzwan i przemyslenia antysemityzmu, zbrodni wojen- 
nych lub zaangazowania poszczeg61nych grup i narodow w Holokauscie, pre- 
zentujq w romantycznym swietle nacjonalistycznq mitologil2 i negujq proble- 
matyczne fragmenty "ich" historii nastl2pnymi "oficjalnymi" postsowieckimi 
narracjami. ... zupelnie nie rozumiejqpotrzeby potl2pienia takich niedemokra- 
tycznych, ultra-nacjonafistycznych i antysemickich organizacjijak o UN, ktora 
uczestniczyla w masowym mordowaniu, szczeg61nie polskiej i zydowskiej lud- 
nosci cywilnej. Majqc to na uwadze, nic dziwnego, ze polsko-ukrainskie pojed- 
nanie dotqd okazalo sil2 bezskuteczne.
		

/p2EFE2A1F-DAAA-466A-9EBE-C85D9AA40850.iff

			- 163 - 


do mordow w wii2zieniach sowieckich, opisujqc ofiary jako "Ukraincow, Po- 
lakow {iJ Zydow". Opisujqc pogrom, ktory mial miejsce potem, "Encyklo- 
pedia" unika samego tego terminu, zawi2ia irodlo propagandy "iydobolsze- 
wizmu" wylqcznie dla Niemcow i pozostawia zbrodniarzy calkowicie nieziden- 
tyfikowanych: "Niemieccy dowodcy umieji2tnie wykorzystali zbrodnie NKWD 
do antysowieckiej i antysemickiej propagandy. Podczas ekshumacji ofiar ko- 
munistycznego reiimu byly dokonywane zabojstwa Zydow, ktorzy byli oskar- 
iani 0 wspieranie komunistycznego reiimu ". Na podstawie poprzednich 
stwierdzen "Encyklopedii" 0 tym rzekomym wspieraniu, bezkrytyczny czytel- 
nik moie odniese wraienie, ie te zarzuty byly w pewnym stopniu uzasadnione. 
Analogicznie, w artykule "Holokaust", "Encyklopedia" wyjasnia 
rowniei "napady" na Zydow jedynie prowokacjami niemieckiej propagandy. 
Jednak, wykazujqc niekonsekwencji2, ona rowniei twierdzi, ie byly one "spon- 
taniczne", ponownie przypominajqc bezpodstawne zarzuty 0 iydowskim po- 
parciu dla okupacji sowieckiej w sposob, ktory sprawia, ie to rzekome popar- 
cie wydaje sii2 realne, wskazuje takie na "powszechne przekonanie 0 silnych 
pro-komunistycznych nastrojach wsrod lwowskiego iydostwa, ktore w latach 
1939 i 1941 demonstrowalo swoje poparcie dla reiimu {komunistycznego J i ak- 
tywnie wspolpracowalo z wladzq sowieckq ". Lqczqc takq tezi2 bezposrednio z 
"spontanicznymi napadami na Zydow", ktore rozpoczi2ly sii2 po rozpoznaniu 
ofiar NKWD, "Encyklopedia" zbliia sii2 do narracji uczestnikow pogromu: ie 
Zydzi zasluiyli na odwet za swoje domniemane zbrodnie. Chociai tekst rowniei 
daje do zrozumienia, ie morderstwa, w przeciwienstwie do pobie i gr6ib, byly 
czysto niemieckim dzielem. 
Jednoczesnie iadna z tych ksiqiek nie wyjasnia w pelni doswiadczen 
zwiqzanych ze zbrodniczymi decyzjami i dzialaniami etnicznych Ukraincow w 
og61e lub ukrainskich nacjonalistow w szczeg61nosci, zwlaszcza w Zagladzie 
(Holokauscie). W tej sprawie "Encyklopedia" nawet reanimuje i odtwarza 
CZi2Se dyskursu 0 "iydobolszewizmie ", tworzqc zwiqzek pomii2dzy rzekomq 
wspolpracq Zydow z Sowietami i pogromem, ktory nastqpil po masowym 
mordzie w wii2zieniach. 
Mimo rzeczywistej i w sposob istotny zauwaialnej ciqglosci pomii2dzy 
sowieckq i postsowieckq, zdominowanqprzez nacjonalizm, kulturami pamii2ci 
we Lwowie, ta ostatnia nie moie bye interpretowana jako czysto nacjona- 
listyczna, ideologicznie odwrocona kopia pierwszej. Na jej podstawi2 skladajq 
sii2 odmienne procesy spoleczne, nacechowane - zazwyczaj niedoskonalymi - 
dyskusjami i apelami do spoleczenstwa, kiedy miejscowa sfera publiczna, ciq- 
gle rozwijajqca sii2, tworzy nowq nacjonalistycznq kulturi2 pamii2ci i akceptuje 
jq. 
To jednak nie gwarantuje jej prawdziwego pluralizmu i niekoniecznie
		

/p2F184B10-1BC2-4AC4-86CF-9E801D3EB52E.iff

			- 6 - 


1. Wst
p 


Ponizsza publikacja nawi:tzuje, czy raczej - jest kontynuacj:t - mojej 
ksi:tzki, zatytulowanej "Barbarzynstwa OUN-UPA", wydanej w 2009 r. i doty- 
cz:tcej tragicznego okresu w dziejach polskich Kresow: napadow nacjonalis- 
tow ukrainskich na Polakow, mieszkancow powiatu przemyslanskiego. 
Ksi:tzka wzbudzila duzo emocji wsrod Czytelnikow, wielu z nich niemal tuz po 
lekturze nadeslalo nowe materialy: opracowania, fotografie i nazwiska ofiar 
napadow. W ci:t8u niespelna trzech lat,jakie min
ly od tamtej publikacji, z kil- 
ku archiwow polskich uzyskalem kopie dokumentow, przeprowadzilem tez 
dodatkowe rozmowy ze swiadkami zdarzen, ktore nie tylko potwierdzily 
wczesniejsze informacje 0 napadach i ich ofiarach ale tez dostarczyly nowe, 
dotychczas nieznane dane. 
Zebrany w ten sposob material znacznie poszerzyl moj:t wiedz
 na temat 
bestialskich mordow na Polakach i pozwolil mi uscisli6 okolicznosci, w jakich 
mialy one miej sce. Stal si
 tez przyczynkiem niniej szego opracowania. 
Praca sklada si
 z dwoch cz
sci. W pierwszej zamiescilem opisy 
napadow ukrainskich nacjonalistow, ktore dotychczas nie zostaly podane do 
publicznej wiadomosci. Pochodz:t one z dokumentow przechowywanych w 
krajowych archiwach oraz pochodz:t z opowiadan osob, swiadkow tych tra- 
gicznych wydarzen. 
Cz
s6 druga zawiera kilka przykladow prob odmitologizowania fal- 
szywych mitow 0 OUN i UPA, sfabrykowanych przez przywodcow tych orga- 
nizacji i ich poplecznikow, zarowno w okresie wojny jak i w czasach powo- 
jennych. 
Dzi
kuj
 Pani dr Lucynie Kulinskiej za przeslanie dwoch tomow wlas- 
nego opracowania, pt. "Dzieje KomitetuZiem Wschodnich..." oraz kserokopii 
innych publikacji. Znajduj:tce si
 w nich szczegolowe informacje, zapisane 
ponad 60 lat temu, bezposrednio po aktach barbarzynstwa nacjonalistow 
ukrainskich, nie tylko poszerzyly grono swiadkow, ale stanowi:t dodatkowe do- 
wody prawdy historycznej. 
Jestem wdzi
czny Siostrze Danucie Szymanskiej za reprodukcj
 
kilkunastu stron przedwojennej ksi
i pami:ttkowej kosciola przemyslan- 
skiego, na ktorych w trakcie dzialan wojennych lub zaraz po nich zostaly zapi- 
sane tragiczne wydarzenia parafii. 
Dzi
kuj
 rowniez Pani Marii Lasocie za wyj:ttkow:tpomoc w zbieraniu 
materialow do ksi:tzki. 
Osobne podzi
kowanie kieruj
 do Pana Jana Colokidziego, Prezesa 
Stowarzyszenia "Ziemia Boleslawiecka". Dzi
ki Jego inicjatywie Stowa-
		

/p2F4CF428-598C-48FD-BD9F-D11AD7BAABC3.iff

			- 32 - 


Przezycia w Pniatynie dokladnie opowiedziala Ksawera Borkowska, 
zona Karola, Polaka, choc sama z domu byla Ukrainkq. Opowiada, ze przez 
zimi2 1943/44 w Pniatynie kwaterowali banderowcy, tak u Polakow jak i U- 
kraincow. Mieli swego komendanta. Byl tez z nimi ukrainski ksiqdz, ale nie- 
znany nikomu. Ks. grekokatolicki z Pniatynia z nimi kontaktu nie mial i nie 
pochwalal ich akcji. Ubrani byli r6inie, w mundury polskie, niemieckie lub cy- 
wilne. Napadali na sqsiednie wioski, tam niszczyli ludnosc polskq, wracali z 
zywnosciq i zywym inwentarzem zwierzi2cym. Mieszkancom Pniatynia gwa- 
rantowali spokoj, jak dlugo bi2dq u nich na kwaterze. Po swym wyjsciu prze- 
strzegali, ze wsrod Polakow bi2dzie akcja, tj. mordowanie. 
W czasie ich pobytu nie mozna bylo nikomu do wsi wchodzic, ani 
wychodzic. Jesli ktos obcy sii2 zablqkal, np. do przyszedl rodziny, poniewaz nie 
znal" hasla ", byl rozstrzeliwany. Masa takich rozstrzeliwan obcych ludzi odby- 
walo sii2 w do lin ie, pod lasem kolo Blumskiego. 
Po ich wyjsciu 11. kwietnia, po polskich swii2tach wielkanocnych, 
a przed ukrainskimi, we srodi2, przyszla w dzien grupa banderowcow - jakby 
patrol - moze 5 ludzi i zamieszkali do wieczora u jednego z gospodarzy, nie 
pamii2tam nazwiska. I wtedy roznioslo sii2po wsi, ze bi2dzie" akcja". Zrobilo sii2 
zamieszanie na wsi. Kto mogl, to sii2 chowal u krewnych Ukraincow, ktorzy ze 
strachem czasem ukrywali u siebie krewnych Polakow. Inni kryli sii2po rowach 
i w lesie. Banderowcy, wzmocnieni wieczorem, rozdzielili sii2 na dwie grupy. 
Mieli "praci2" wyznaczonq - od dwu r6inych koncow wsi. 
Jedna grupa od strony p. Si2kowskiego udala sii2 do Jana Borko- 
wskiego, ktory chory lezal w 16iku, rodzina sii2 schowala. Chorego zastrzelili, 
dom podpalili z czterech stron i cale gospodarstwo razem z zastrzelonym sii2 
spalilo. Na drugi dzien rodzina odnalazla kosci i pochowala na cmentarzu. 
Potem udala sii2 ta sama grupa dalej, do Bazylego Broclawskiego, kto- 
ry przeszedl na obrzqdek lacinski i byl koscielnym przy polskiej kapliczce. Zas- 
tawszy go w domu zamordowali go wraz z zonq Franciszkq, z Wicynia. Innych 
dzieci nie bylo w domu. Trupy zakopali w podworzu. Na drugi dzien ludzie wy- 
kopali nieboszczykow i pochowali na cmentarzu. 
Druga grupa udala sii2 w drugq stroni2 wsi kolo cerkwi, do domu Les- 
kowa. Zona, Polka z Zalipia, z domu Szeremeta. Zastrzelilijq ijej siostri2 Fran- 
ciszk
 Szeremet
, ktora dluzszy czas pracowala jako pomocnica w szpitalu 
powiatowym.. Przed smierciq chcial jej banderowiec rozedrzeC usta za powie- 
dzenie, ze Polska bi2dzie "od morza do morza ". 
Tymczasem przyszli Niemcy z Przemyslan brae ludnosc do pracy przy 
goscincu. Wiele mi2zczyzn zglosilo sii2 na ochotnika; z wiadrami, lopatami wy- 
chodzili z wioski na gosciniec kolo Wypysk, a stamtqd do domow juz nie 
wracali. Chowali sii2 w Przemyslanach i przygotowywali wyjazd na zachod.
		

/p31E601E8-4E2B-4832-B9AA-FA577BD15C52.iff

			- 110 - 


rowc6w ze Stanimierza, wioski sqsiadujqcej z Hanaczowem. Pozostawiali 
swoje tobolki i ratowali sii2 ucieczkq. 
W czwartek, 13 kwietnia znowu dlugi konw6j hanaczowian, wiozqc 
resztki dobytku, kt6rego ogien nie strawil i nie zrabowali bandyci UPA, obrala 
kierunek na Przemyslany, przez Zaciemne. Ja bylem w tej kolumnie tylko z 
ojcem i jechalismy na jej koncu. I tym razem kolumna zostala ostrzelana, 
szczeg6lnie mocno jej czolo, ale nie tylko, bo w niekt6rych miejscach ban- 
derowcy zblizyli sii2 do naszych ludzi i woz6w. W pierwszych wozach zamor- 
dowano 11 os6b, a wsr6d nich mojego kolegi2, J6zefa Ilkowa, i jego ojca, 
Stanislawa. Mama J6zka, Zofia, chowajqc pod sp6dnicq syna Kazimierza, 
wyblagala darowanie jej zycia. Banderowiec nie zauwazyl synka i tak oboje 
przezyli. Natomiast siostra Zofii Ilk6w, Katarzyna Rzadka, zostala ranna od 
kuli karabinowej. 
Smierc J6zia szczeg6lnie przezylem, bo byl najlepszym kolegq, z 
kt6rym kontaktowalem sii2 najczi2sciej. Po drugim napadzie planowalismy 
razem nocnq ucieczki2 z Hanaczowa do Kurowic, ale doszlismy do wniosku, ze 
banderowcy na pewno przewidzieli takq ewentualnosc i bi2dq czatowac na 
pr6bujqcych wydostac sii2 z tego kotla smierci. Powstala tez mysl 0 czolganiu 
sii2 do Kurowic, odleglych 0 5 km, aby nas nie zauwazono. Jednakzdalismy so- 


Opuszczanie domu rodzinnego przez W «grzynow i Rzadkich po drugim napadzie 
banderowcow. Fotografia udost«pniona przez p. Kazimierza W«grzyna.
		

/p3204D75D-DFFC-4069-A9E4-696403F68FCE.iff

			- 123 - 


dokladnie nikt nie chcial nic mowic, bo obawiali sii2 zemsty. Lecz Adela Za- 
blocka z Borszowa, lat 25, majqca rodzini2 w Ladancach, opowiadala na pod- 
stawie zeznan naocznego swiadka z Ladaniec, jako rzecz zupelnie pewnq, ie 
Ksii2dza Kwiatkowskiego zaprowadzili partyzanci ukrainscy do Ladaniec. 
Trzymali Go w stodole Komcydanta Gowinskiego i Piotra Sawicza, katujqc Go 
i mszczqc sii2 na Nim, bo Go mieli naznaczonego przez ich wladze podziemne na 
smierc. Tf'yprowadzili Go po tem po jakims wyroku za wid, drogqprowadzqcq 
od szkoly ladanieckiej do Borszowa. Za ostatniq chatqpo lewej ri2ce, a domow 
tam nie bylo wiele, gdzie byla zloiona kupa kamieni pod budowi2 domu, tam 
wykonano strasznie. Obnaionego zwiqzano i darto zen pasy, posypujqc solq. 
Katusze te mialy trwac kilka godzin. Opowiadal 0 tym gospodarz, ktory z okna 
swego domu, tego ostatniego, to obserwowal, i chociai Ukrainiec, nie mogl 
tego zniesc. [6, str. 95-96] 


***** 


W najbliiszym czasie spodziewany jest napad na Swirz, ktory Ukra- 
incy jui opuscili, a pozostala tylko ludnosc polska oczekujqca pomocy. [1, str. 
227] 


***** 


W ubieglym tygodniu (ok. 20.03.1944 r. - dop. J.W.) Ukraincy za- 
strzelili trzech Ukraincow ze Swirza po uprzednim odczytaniu wyroku smierci. 
[2, str. 756] 


***** 


Ukrainiec Piotr Halajko (ur. 1909 r.) Ze Swirzyka lub Szuwarowki, 
przedwojenny oficer, chyba porucznik, zostal zaproszony na rozmowy do Pry- 
benia, skqd m.in. wyszli banderowcy atakujqcy w lutym Hanaczow. Bylo to 
zaraz po akcji odwetowej polskiego oddzialu w Chlebowicach Swirskich (akcja 
lwowskiego Kedywu zostala przeprowadzona w nocy z 15 na 16 marca 1944 r. - 
dop. J.W.). Halajko udal sii2 tam z obstawq, ktorqpodobno odeslano do domu, 
ze wzgli2du na maj qcq sii2 odbyc dluiszq rozmowi2. 
Nasti2pnego dnia, a moie po dwoch dniach, cZi2sciowo spalonego Ha- 
lajki2 znaleziono za cmentarzem swirskim. Okolicznosci wskazywaly, ie praw- 
dopodobnie podczas odprowadzania go w stroni2 Swirza, towarzyszqcy mu 
Ukraincy skri2powali Halajce ri2ce i powiesili za nogi na konarze lipy, zas pod 
jego glowq rozpalili ognisko. Na mi2iczyznie zapalilo sii2 ubranie, po czym 
spadl nieprzytomny do ogniska. Banderowcy musieli wetknqc mu szmati2 (gli- 
ni2?) w usta, bo nikt nie slyszaljego nawolywania ani krzyku. Podobno rodzina 
poznala go po butach. Jak niewyobraialnie musial sii2 mi2czyc Ukrainiec nim 
skonal, to trudno sobie wyobrazic. 
Jak mowili znajomi Ukraincy, zamordowany naleial do innej grupy 
nacjonalistow nii banderowcy (bulbowiec?) i byl przeciwny mordom dokony-
		

/p3394B9F6-AC6F-4A66-A2A8-586476AA671C.iff

			- 78 - 


Opowiem 0 losie dwoch Ukraincow z Plenikowa. Jeden 0 imieniu Ste- 
pan, nie pamif2tam nazwiska, a drugi Wladyslaw Matkowski, obaj w wieku ok. 
22 lat. Chyba nalezeli do banderowskiego oddzialu, bo przebywali w lesie, 
choc w lesie i r6inych kryjowkach p6Zniej chowali sif2 Ukraincy przed po- 
wolaniem do wojska. Zimq 1944/1945, gdy dowiedzieli sif2 0 amnestii dla ban- 
derowcow, opuscili oddzial i wyszli z lasu. Zgodnie z warunkami amnestii, nie 
zostali aresztowani przez milicjf2. PieDlIszy zostal zatrudniony jako nauczyciel 
w miejscowej szkole, bo przed wojnq skonczyl chyba cztery klasy i umial pi- 
sac, zas drugi stal sif2 pracownikiem rady wiejskiej i zbieral podatki od rol- 
nikow. 
Po pewnym czasie obaj otrzymali rozkaz powrotu do lasu i zgloszenia 
sif2 do dowodcy ukrainskiej bandy nacjonalistycznej. Ale im zdawalo sif2, ze sq 
bezpieczni i zlekcewazyli go. Po kilku dniach, nocq, przyszly do ich domow 
bojowki likwidacyjne UPA, wyprowadzily obu pod krzyz stojqcy we wsi, gdzie 
zostali zastrzeleni. Matka jednego z nich zostala dotkliwie pobita za obronf2 
syna. 
Jesieniq 1944 r. w schronie znajdujqcym sif2 w stodole stryja ukrywali 
sif2 mlodzi Ukraincy, ktorzy nie chcieli isc do ruskiego wojska. Pewnego dnia 
przyszli rosyjscy milicjanci i szukali ich po calym zabudowaniu, ale kryjowki 
nie odnaleZli. Nastf2pnego dnia stryj namowil ich do opuszczenia schromt, 
a pomieszczenie wyczyscil i umiescil w nim jakies warzywa. Widocznie ktos 
musial milicjantow powiadomic dokladnie 0 polozeniu kryjowki, bo przyszli 
ponownie i zaczf2li prf2tami badac stodolf2. Tym razem jq znaleZli. Aby nie 
zostala wykorzystana do ukrywania ludzi, milicjanci zniszczyli jqprzy pomocy 
materialu wybuchowego. (Wladyslaw Gorski) 
***** 


W Plenikowie ludzie sif2 znali od dawna i nie wyrzqdzali sobie krzywd. 
Na wiosnf2 1944 roku wieht Ukraincow udostf2pnialo Polakom na noc swoje 
pokoje i kryjowki. Polacy chowali sif2 do schronow razem z mlodymi Ukrain- 
cami, ktorzy nie chcieli isc do banderowskiej partyzantki, a p6Zniej Ukraincy 
ukrywali sif2 w polskich schronach, aby uniknqc powolania do wojska. 
Dobrze znam okolicznosci smierci brata mojego mf2za Michala Szoz- 
dy - mf2zczyznf2 majqcego wowczas okolo 60 lat. Ozeniony byl z Ukrainkqpo- 
chodzqcq z rodziny, w ktorej rozmawiano po polsku, i mial z niq dwoje dzieci. 
Gdy zaczf2ly sif2 morderstwa, moj mqz Jozef napisal mu z Niemiec w liscie (gdzie 
byl na przymusowych robotach), aby wszystko pozostawil i wyjechal z Ple- 
nikowa. 
Po przyjsciu Ruskich Ukraincy radzili mu pozostanie we wsi, gdzie 
mial ziemif2 i gospodarstwo, i gdzie bf2dzie gospodarzem. Posluchal ich i nie
		

/p370FE597-8BDE-45E0-A1E9-9FDB1FFFBAF7.iff

			- 157 - 


gandowe w powojennej Polsce, w ktorych utrzymywala, ze "Nigdy nie publi- 
kowalismy ani nie rozprzestrzenialismy nigdzie... zadnych anty-zydowskich 
ulotek. W calej naszej literaturze politycznej, podziemnych rewolucyjnych cza- 
sopismach i proklamacjach, nawetjedno slowo nie [byloJ skierowane przeciw- 
ko Zydom. Podobne zarzuty sq niczym innym jak stekiem inwektyw i klamstw. 
Rowniez nigdy nie uczestniczyla w zadnych antyzydowskich akcjach. 
Pomimo tego, ze DUN od 1943 r. odrzekala sii2 od swego antysemic- 
kiego dziedzictwa, jej materialy propagandowe wciqz zawieraly antysemickie 
podteksty, np. Zydzi nie sq "prawdziwym " ludem narodowym, poniewaz poz- 
bawieni sq okreslonego terytorium etnicznego. 
Zydzi rzadko pojawiali sii2 w powojennych materialach DUN, po- 
niewaz organizacja uwazala Holocaust za dokonane "rozwiqzanie kwestii 
zydowskiej ". 
W marcu 1950 roku DUN-UP A opublikowala pamjlet, Zydzi-Dbywa- 
tele Ukrainy, oswiadczajqc demokratycznym, wyszukanym ji2zykiem, ze uwa- 
zajq Zydow za obywateli panstwa, 0 ktore walczq. Anonimowi autorzy tej jednej 
deklaracji brali pod uwagi2 wylqcznie ukrainskich Zydow, nawet uzywajqc w 
stosunku do nich sowieckiego terminu "Jewrej", a nie swojego zwyczajowego 
okreslenia Zyd. Dswiadczenie, wydane bezposrednio po zabiciu Szuchewycza, 
w czasie, kiedy UPA byla w istocie pokonana, nalezy rozumiee jako probi2 
zwrocenia uwagi swiata zachodniego i szukania jego wsparcia, poniewaz ich 
powstanie zostalo pokonane. 
Cz
s6 tego rozdzialujest poswi
cona obecnosci Zydow w oddzialach 
UPA. (...) Relacje z lat wojny pokazujq, ze ludzie mieli problemy z rozpada- 
jqcymi sii2 paltami i butami, poniewaz Zydzi zostali usunii2ci. UPA cierpiala na 
dotkliwy brak lekarzy i pieli2gniarek. John Paul Himka opisuje relacje pomii2- 
dzy UPA i poszczeg61nymi Zydami, ktorzy przezyli wojni2 w jej szeregach jako 
" malZenstwo z rozsqdku pomii2dzy oddzialem partyzanckim rozpaczliwie po- 
trzebujqcym lekarzy i pieli2gniarek a Zydami rozpaczliwie potrzebujqcymi 
miejsca, w ktorych byliby z dala od rqkNiemcow. "[1] 
Ukrainskie irodla mowiq 0 znacznej liczbie zydowskich lekarzy, sto- 
matologow i pieli2gniarzy, ktorzy sluzyli w szeregach UPA. Pytanie brzmi: Dla- 
czego tylko niewielka liczba z nich pozostanie przy iyciu? 
Zgodnie z tym, co podaje Lew Szankowsky, praktycznie kazda grupa 
UPA miala zydowskiego lekarza lub farmacettti2, jak rowniez zydowskich 
krawcow, szewcow,fiyzjerow i tym podobnych. Znowu pojawia sii2Pytanie: Co 


[1] Obecnose Zydow na zap1eczu UPA dose obszernie opisal prof. Edward Pros w 
ksi'lzce: Holocaust po banderowsku. Czy Zydzi byli w UPA? Wyd. "NORTOM", 
Wroclaw 1995.
		

/p37E68D0D-8E95-4A70-891C-396D4ED7AE9B.iff

			- 136 - 


Maria Kusznir, z domu Bednarz, ktora miala ojca Polaka, opowie- 
dziala mi 0 zamordowaniu na wiosni2 1944 r. Jozefa Zielinskiego. Bandyci 
przyszli do niej po jej braci, Polakow, ale nie zastali ich w domu. W tym czasie 
odwiedzil jq JozefZielinski i podczas rozmowy prosil bandy tow, by nie spalili 
jego zabudowan. Dni powiedzieli mu, aby pokazal im swoj dom, po czy razem 
wyszli. Przed jego domem mordercy pokluli go noiami, podpalili dom i rannego 
wrzucili do ognia. Na drugi dzien Maria z matkq poszly do domu Jozefa, i w 
zgliszczach znalazly jego zWi2glone zwloki. Zawini21y je w przescieradlo i po- 
chowaly na cmentarzu. 
Dd innych osob w Kimirzu dowiedzialem sii2 0 bestialskim zamor- 
dowaniu Zielinskiej, Dczkowskiego i Czerniaka. Zielinska uciekla do swojego 
zii2cia, Tracza, i schowala sii2 w sieniach za drzwiami. Tam dopadl jq bande- 
rowiec i siekierqpokaleczyl cale cialo i glowi2. Takim samym narzi2dziem zos- 
tal zarqbany Jozef Dczkowski, prawdopodobnie przez swojego zii2cia, Ukra- 
inca zwanego Grubym Michalem, oraz Franciszek Czerniak, mieszkajqcy w 
Kimirzu z corkq. 
Po porwaniu ks. S. Kwiatkowskiego, banderowcy zaproponowali, by 
go zabil Ukrainiec z Kimirza, Kiryl Kisil, ktory wiozl ksii2dza do Przemyslan i z 
powrotem. Ale ten odmowil wykonania tego zadania i zaczql uciekac. Wtenczas 
banderowcy go zastrzelili. Chyba jeszcze iyje jego corka, ktora zna nazwiska 
porywaczy i zabojcow jej ojca. (Z. R.) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -12 os6b. 
12. Fed'koDuch, 04.1944,wiekbd. 


9.4. Kopan i Gnila 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
27.03.1944 0 godz. 8 ranD Ukraincy zrobili odwet na Polakach w 
Gnilej (kolo Hanaczowa) za atak Polakow na Ukraincow tejie wsi. Spalono 
kilka domow, zamordowano jednq osobi2 i uprowadzono jednq kobieti2 z dwojga 
dziecmi. [3, str. 756] 


***** 


11/12 IV. spalili Ukraincy Kopan i zamordowali tam 50sob. Wzywani 
na pomoc Niemcy ze Swirza odpowiedzieli, ie do osobistych porachunkow ri2ki 
nie przykladajq. Przed napadem prosili bandyci w cerkwi Boga 0 blogo- 
slawienstwo. [2, str. 186] 


***** 


Na Kopan ad Swirz konna banda ukrainska napadla w nocy na 14.bm.
		

/p39BAB9AD-84C6-4945-ACA8-16345D6B715C.iff

			- 131 - 


Wn«trze kosciola pw. sw. Antoniego w Ch1ebowicach Swirskich, 
poswi«conego 4.09.2004 r. Zdj«cie udost«pnila p. Maria Skorniak. 
Moi rodzice pochodzili z Chlebowic Swirskich, z przysiolka pod naz- 
wqMiasteczko. Mielismy nowe budynki wybudowane przez ojca w 1937 r., choc 
dom mieszkalny i oborajeszcze byly byte slomq. Zylismy spokojnie do wiosny 
1944. Do czasu, gdy ukrainscy nacjonalisci zaczf2li napadac na polskie wioski 
i mordowac ich mieszkancow. Polacy bardzo mocno przeiywali napad na Ha- 
naczow. Jego plonqce domy oswietlily nasz przysiolek tak mocno, ie w 
mieszkaniu moina bylo szukac igly - tak przynajmniej mowilo sif2 w naszym 
domu. 
Niedlugo po tym zapamif2talem tresc rozmowy rodzicow: ie wczesniej 
czy p6Zniej wezmq sif2 za nas. Dlatego ojciec, 0 czymja nie wiedzialem, szukal 
bezpiecznego schronienia w razie napadu, by przynajmniej ocalic iycie naszej 
rodziny. 
Senior rodziny Zukowskich mial w Chlebowicach mlyn, a nieco powy- 
iej, tei nad rzekq, jego syn Piotr mial zabudowania z warsztatem stolarskim. W 
podpiwniczeniu, ktore nie mialo okna a przylegalo do obory, mlody Zukowski 
wybil w scianie niewielki otwor i zakryl go ilobem, ktorego jedna deska od 
sciany byla podnoszona i moina bylo wejsc do tego schromt. Przebywalismy 
tam wielokrotnie, choc niedlugo.
		

/p3B2C4D9F-12FB-465D-93BA-19C0E4A8D15D.iff

			towae seksualnie, bie i mordowae, domagae sii2 tych dzialan i cieszye sii2 nimi. 
(...) 
Tarik CyrylAmar zaj:tl si
 w artykule "Historia i pami
c wazne pyta- 
nia" przeksztalceniami na Ukrainie, a przy tym analizuje zawartosc wydanej 
"Encyklopedii L wowa". W niej znaj duje si
 rozdzial "Historia L wowa". 
(..) Jednak obraz pogromu w "Historii" unika poruszania najbardziej 
skomplikowanych faktow i zagadnien. Tak wii2c, ukrainskie pomocnicze na- 
cjonalistyczne jednostki, takie jak batalion "Nachtigall" pod dowodztwem 
Romana Szuchewycza - jednego z liderow tzw. banderowskiego skrzydla OUN, 
a pozniej Ukrainskiej Powstanczej Armii, ktora pozostawala w znacznym 
stopniu pod kontrolq OUN (b) - pojawiajq sii2 tylko w roli tych, ktorzy jako 
pierwsi odkryli zwloki, pozostawione po sowieckich masowych mordach. Pyta- 
nie 0 ich ewentualny udzial w pogromie nie pada. (..) 
Na razie apologeci ukrainskich nacjonalistow przeksztalcili falszer- 
stwa sowieckiej propagandy w retorycznq strategii2. Zdajqc sobie spraWi2, ie 
obalie ogolne sowieckie oskarienia w stosunku do batalionu" Nachtigall" lub 
osobiscie Szuchewycza jest latwo, i ukierun- 
kowani na dokumentowanie procesu fal- 
szowania przez stroni2 sowieckq, historycy- 
aktywisci, jak w: Wiatrowycz, kladqc nacisk 
na sowieckie klamstwa, aby przykrye pro- 
blem,jednoczesnie demonstrujq niezdolnose 
do postawienia bardziej szczegolowych py- 
tan lub uznania mii2dzynarodowych badan, 
ktore pokazujq, ie negowanie pewnych 
sowieckich twierdzen nie oznacza, ie 
zbrodnie w og61e nie zostaly popelnione. 
Podobnie nie ma iadnej wzmianki 0 u- 
dziale ukrainskiej milicji w pogromach, choe 
jej czlonkowie brali udzial i prawdopo- 
dobnie odegrali wainq roli2 w organizacji i 
kierowaniu akcjq zni2cania sii2. Jeffrey Burds 
zidentyfikowal kilku poszczeg61nych czlon- 
kow milicji na fotografiach zrobionych pod- 
czas pogromu. "Historia" nawet posuwa sii2 do przypisania milicji zaslugi po- 
wstrzymania pogromow. Przyznajqc, ie "jakas CZi2Se" miejscowych nie-Zydow 
rzeczywiscie wzii2la udzial w pogromie, "Historia" rowniei kontynuuje starq 
tradycji2, charakteryzujqc miejscowych uczestnikow pogromu jako czlonkow 
marginesu spolecznego i swiata przesti2pczego. 
Wartykule "Druga Wojna Swiatowa" "Encyklopedia ", odnoszqc sii2 


K1amra z pasa ukrainskich 
esesmanow z niemieckim 
napisem "GOTT MIT UNS" 
(Bog z nami). 


- 162 -
		

/p3BBE18A5-80E1-4FF1-8305-A8B8B5A40AF8.iff

			Matkowski Michal 77, 79 
Matthaeus J. 159 
Matwijow Jozef35 
Matwijow Katarzyna 35, 145 
Maziak 117 
Mazurek 43 
Mazurkiewicz Jan 128 
Michaliszyn Jan 37 
Michaliszyn Piotr 11 
Miczka Iwan 76 
Mikrowicz Franciszek 38 
Moskal Hilary 42 
Mudrak Jan 128 
Mudrak Jozef 126 
Muzyka 74 
Muzyka Bazyli 133 


N. Danuta 21 
N. Stepan 78 
Naradzaj Antonina 69 
Naradzaj Edward 69 
Naradzaj Jozef 69 
Naro1ski Semen 70 
Nartaszyc Eugeniusz 33 
Nawarowski Karol114 
NieckarzAlbin 96, 98,102 
Nieckarz Florian 96 
Nieckarz Janusz 96 
Nieckarz Karol 96 
Nieckarz Katarzyna 96, 105 
Nieckarz Magdalena 96 
Nieckarz Marcin 96 
Nieckarz Michal 117 
Nieckarz Mikolaj 104-105 
Nieckarz Rozalia 96 
Nieckarz Stanislawa 96, 105 
Nieckarz Zofia 96, 105 
Nosal Mychajlo 39 
Nowakowski Michal 35 
Nowogrodzka Maria 116 
Nowosie1ski Bronislaw 72 
Nowosie1ski Czeslaw 132 
Nowosie1ski Jozef71, 145 
Nycz Roman 87 


Obr"ba1ski 26 
Oczkowski Jozef(Antoni) 136 
Ognisty Kazimierz 68 
Okon Zbigniew 166 
Okulisz 64 
Opacki J. 168 
Orlewicz 93 
Or shan J. 154 
Ossolinski 168 
Ossowski Antoni 72 


- 174 - 


Ostrowski Waclaw 83 


Panasiuk 120 
Panoitko Jan 60 
Panoitko Janina p. Bogusz J. 
Panoitko Kazimiera 60 
Pantera Franciszek 63 
Pantera Karo164 
Partyka 72 
Partyka Jozefa 114 
Partyka Maria 96 
Partyka Michal 96-97 
Partyka Mikolaj 95-96 
Pasikow vel Paitkow Jan 170 
Pawliszyn 117 
Pawlowski Jan 43 
Petryk Pawlo 74,145 
Petz 37 
Piqtkowska Ewa 18 
Pidcerkiewnyj 93 
Pikulski 18 
Pilipczuk Bronislaw 36 
Pilipczuk Eugeniusz 34, 36, 
169 
Pilipczuk Jan 169 
Pilipczuk Michal 35 
Pilny Ludwik 124 
Piotrkowski 16 
Piotrowski Tadeusz 128 
Pirant 87 
P1ecnor Wladyslaw 74 
P1uszkiewicz 18 
Pociurko Dmytro 86-88 
Podgorski Jan 31 
Podgorski Jozef 31 
Podgorski Stanislaw 16 
Podkowka 21, 39 
Podkowka Hanna 23 
Podkowka Jan 25 
Podkowka Wasy133 
Podwinski 63 
Pohl Wladyslaw 18 
PoliszczukWiktor 151 
Poltawa Petro 158 
Popadiuk Dmytro 64 
Popiel Stefan p. Bandera S. 
Potocki 119, 121 
Procakiewicz Jozef 138 
Profeta Maria 117 
Protanskij Mykola 133 
Prus Edward 151, 157 
Przysz1akowska Maria 9 
Przysz1akowski 19 
Pudlak Filip 70 
Pysko Maria 64 


R. J. 101 
Rak Feliks 74 
Ras Jozef 117 
Rawecka Hanna 74 
Ritczka Kazimiera 115 
Regitowicz Jan 26, 27 
Regitowicz Zofia 26 
R"biszAntonina 105 
R"bisz Grzegorz 99,109 
R"bisz Jozef 96, 109, 117 
R"bisz Jozefa 96, 105 
R"bisz Kazimierz 105, 109 
R"bisz Mikolaj 114 
R"bisz Piotr 96 
R"bisz Wladyslaw 96, 105 
Ribbentrop J. 154 
Rogalski Michal 26 
Romaniszyn Petro 118 
Romanowska Agata 83 
Romanowska Kazimiera 84 
Romanowska Maria 84 
Romanowski Dymitr 84 
Rosa Stepan 76 
Rosa Wasy1 76 
Rosinski Stanislaw 76 
Rossoliski-Liebe Grzegorz 164 
Rowiecki Petro 70 
Rudak Jozef 114 
Rudko 97 
Rudling Per A. 151 
Rudy Antoni 23, 25 
Rudy Czeslawa 23 
Rudy Eugeniusz 23 
Rudy Filip 23, 26 
Rudy Ludwika 23 
Rura Edward 134, 145 
Rura Mikolaj 128 
Rura Piotr 130, 133 
Rusicki Stanislaw 74 
Rusinski 14,22 
Rutowicz Wladyslaw 90 
Rybak Bronislawa 90, 139 
Rybak Ilja 139 
Rypniak 38 
Rzadka Katarzyna 106-107, 
109-110 
Rzadka Stanislawa 109 
Rzadki Jozef 106-107 
Rzadki Kazimierz 106-107 
Rzadki Stanislaw 109 
Rz"sny Mikolaj 60, 62 


Saclmo Eustachy 16 
Sadowskyj 87 
Salabiej 70
		

/p3C5AC4C3-3F3C-4AF7-B593-11F6380F5CD3.iff

			- 22- 


2.7. Ladance 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
W dniu 1011.1944 r. wybrala sii2 grupa ludzi (Ukraincow - dop. J. W.), 
okolo 30 osob uzbrojonych w karabiny, jadqca przez Ladance do Wolkowa. 
Bylo to wieczorem kolo godz 5., gdy przejezdzali przez Ladance, przypadkowo 
wybiegl z domu niejaki Wladyslaw Kwasnycia, Polak zonaty, i popatrzyl na 
przejezdzajqcych. Zastrzelono go na podworku, by nie bylo swiadka. 
Tymczasem napady po wioskach trwaly. W Ladancach, po zamordo- 
waniu Kwasnycia Wladyslawa w dniu 1011.44, nastqpil drugi napad w mie- 
siqcu w marcu, na rodzini2 Zadoroinego Jozefa. Poniewaz byl to czlowiek 
uswiadomiony, Polak, i chlopcow zaczql posylac do miasta do szkoly, narazil 
sii2 Ukraincom. Napadli na jego dom, ojca i chlopcow (trzech) jako Polakow 
zamordowali, a zoni2 Ukrainki2 i 3 corki zostawili, mimo ze bronila mi2za i dzie- 
ci. Jednego chlopca zamordowanego znaleziono w Brykoniu. 
Trzeci napad byl na rodzini2 Rusinskiego, Polaka. Skryl sii2 on z cor- 
kami do Lwowa. Zona zostala w Ladancach. 5 czerwca (1944 r. - dop. lW.) 
corki, 14 i 16-letnie, przyjechaly po zywnosc. Zaopatrzone w zywnosc szly na 
kolej do Wolkowa, a matka je odprowadzala. Na skri2cie kolo folwarku w Bry- 
koniu napadla ich banda Ukraincow i zamordowala, najprzod corki, potem 
matki2, umi2czywszy je bardzo, a potem porzucili do plonqcego stogu. [6, str. 96] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 8 os6b 
4. K wasnycia Wladyslaw, 10.02.1944, lat bd. 
5. ZadoroZny J ozef 03.1944, lat bd. 
6. ZadoroZny 03.1944, lat bd, syn J ozefa. 
7. ZadoroZny 03.1944, lat bd, syn J ozefa. 
8. ZadoroZny 03.1944, latbd, synJozefa. 


2.8. Lonie 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
o tej miejscowosci znalazlem tylko wzmianki2, ze zostalo zamordowa- 
nych tam kilka osob i spalonych kilkanascie domow. Byla tez wzmianka, ze 
wiele mieszkancow zostalo wywiezionych. (J erzy Lewiniec) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 4 osoby 
2 - 4. Nieznane, 04.1944.
		

/p3C5FEF3D-6038-4AD1-B692-D44BAA08B32A.iff

			- 48 - 


- WylaziC! WylaziC! 
I wyszli wszyscy, oprocz mnie... Ukrainiec spy tal: 
- Wsio? 
Wujek Kolbek powiedzial, ze jeszcze dziewczynka zostala, i zawolal: 
- Stasia, wylai! Jakwyszlam, zobaczylam ojca, pobitego wujka i resztf2 
osob ze schromt. Stalismy na podworku, jakos nas ustawili tak, ze ojciec stal 
pierwszy, potem Celorewicz,ja, i dalej nie wiem kto. Bylam przerazona ajeden 
z nich zaczql zdejmowac bron z plecow i powiedzial, ze jak ktos bf2dzie uciekal, 
to ichzastrzeli... 
Mimo to strzelili i poszla seria...upadlam i poczulam wielki cif2zar na 
sobie. Chyba stracilam przytomnosc... Potem byly krzyki i wielka luna nad pod- 
palonym stogiem. Widno bylo jak w dzien, a ja lezalam i nie moglam sif2 ruszyc, 
z cif2zaru czy strachu nie wiem. Bylo mi strasznie zimno i bylam cala mokra. 
Potem wszystko ucichlo. Nie wiem, ile czasu tak lezalam, gdy nagle uslyszalam 
slowa ciotki Skorochodowej: 
- Stasia iyjesz? 
Zdjf2to ze mnie wujka Celorewicza - strasznie krwawil i bylam cala w 
jego krwi. Zobaczylam ojca - dostal serif2po przekqtnej i pamif2tam jego dlon, 
a raczej zwisajqce palce. Wujek Celorewicz dostal tylko jeden strzal - nie 
zdqzyli mu pomoc - wykrwawil sif2. Mnie fizycznie nic nie bylo, zadnych ran, czy 
zadrapan... Nie bylo wsrod zabitych, i tych ktorym sif2 udalo przezyc, wujka 
Bronka i wujka Kolbeka - myslelismy, ze zabrali ich na tortury do lasu. 
Nastf2pnego dnia, jak wszyscy spotkalismy sif2 na drodze do Przemy- 
slan, to opowiedziano mijak to bylo... Mieli nie strzelac, alejakzaczf2li to robie, 
to wujek Kolbek i wujek Bronek uciekli, a reszta padla na ziemif2. Bandyci zai- 
nteresowali sif2 tylko uciekinierami i do rana trwaly ich poszukiwania. Wujek 
Bronek schowal sif2 w przerf2bli, a wujek Kolbek nakryl sif2 kupq gnoju. Potem 
doczolgali sif2 do znajomych Ukraincow, ktorzy ich przebrali i dali znac ro- 
dzinie. Umowili nas na drodze do Przemyslan, gdzie dolqczyli do nas w trakcie 
ucieczki. 
Ale zanim p6inym popoludniem wyjechalismy z Dobrzanicy chcia- 
lysmy pochowac ojca... My, Polacy, nie mielismy juz prawie nic, wszystko nam 
zabrali: zwierzf2ta, sprzf2ty domowe. Czego nie zabrali to zniszczyli, ale w staj- 
ni zostaly dwie stare szkapy, ktore do niczego sif2 nie nadawaly i swiniak lata- 
jqcy po podworku, ktorego nikt nie mogl zlapac. Mama wyslala mnie do ukra- 
inskich chlopow, zeby za tego swiniaka zbili nam cos na ksztalt trumny, ale za- 
den z nich nie odwazyl sif2 nam pomoc. Wif2c sciqgnf21ysmy ze strychu stary zie- 
lony kufer, w ktorym babcia trzymala dzienniczki urodzen wszystkich odebra- 
nych dzieci (babcia Urban byla akuszerkq), opr6Znilysmy go i postanowilysmy 
z mamqpochowac ojca w tym kufrze w okopach w naszym sadzie, ajakwroci-
		

/p3CB8148D-425C-49ED-9B63-F34A0BCAA836.iff

			- 148 - 


Nie s:t znane ofiary z wiosek: Alfredowka (268), Baczow (101), Bilka 
(15), Korzelice (177), Kosteniow (12), Krzywice (199), Nowosiolka (115), 
Podhajczyki (44), Poluch6w Wielki (150), Przegnojow (230), Unterwalden 
(19), Wojciechowice (64) i Zaciemne (?). W nawiasie podano liczb
 osob 
narodowosci polskiej w tej miej scowosci wg spisu z r. 1921 
S:t to miejscowosci polozone przewamie w poludniowej cz
sci po- 
wiatu, gdzie najszybciej (i najgwaltowniej) nast
powala krwawa depoloni- 
zacja. W sumie mieszkalo w nich ponad 1500 Polakow. Moma jedynie przy- 
puszczac, ze liczba zamordowanych w tych wioskach mogla przekroczyc kil- 
kaset osob, l:tcznie zuwzgl
dnieniem malZenstwmieszanych. 
Liczba ludnosci w powiecie przemyslanskim w r. 1939 wynosila ok. 
100 tys. osob, przy czym Ukraincy stanowili 61 %, Polacy 30 %. Pozostali to 
Zydzi, Niemcy i osoby innej narodowosci. [4, str. 280] 
Podczas okupacji sowieckiej ok. 2000 Polakow zostalo deportowa- 
nych i wywiezionych do romych cz
sci ZSRR. Przynajmniej 500 m
zczyzn 
(rekrutow) zostalo wcielonych do Robotniczo-Chlopskiej Armii Czerwonej w 
roku 1941. Przypuszczalnie dwa razy wi
cej osob narodowosci polskiej (w 
dUZym przyblizeniu) zabrali Niemcy do fabryk i gospodarstw rolnych w Rze- 
szy, Austrii, Czechach, a nawet do N orwegii. Trudna do oszacowania jest liczba 
zabitych Polakow w kampanii wrzesniowej, przetrzymywanych w niewoli, 
wi
zieniach i uciekinierow na W 
gry i do Rumunii. 
Pomijaj:tc liczb
 Polakow, ktorzy zmienili wyznanie w trakcie oku- 
pacji niemiecko-ukrainskiej, moma w przyblizeniu przyj:tc ich liczb
 w po- 
wiecie na pocz:ttku 1944 r. na 27000 osob. Zamordowanie przynajmniej 1300 
Polakow przez nacjonalistow ukrainskich spowodowalo zmniejszenie 
populacji 0 okolo 5 %. Inne irodla podaj:t wi
cej. [4, str. 280-308] 
Straty w liczbach wzgl
dnych w wymienionych miejscowosciach 
przedstawiaj:t si
 romie: od ulamka procenta, poprzez 11 % w Bialym, Hana- 
czowie i Tucznej, 15 % w Majdanie Lipowieckim, az do 20% w Pniatynie. 
Wielce pouczaj:tce jest graficzne przedstawienie ilosci dokonanych 
mordow w ci:t8U dwoch lat, poczynaj:tc od sierpnia 1943 roku az do wrzesnia 
1945 (str. 149). W okresie najwi
kszego nasilenia ludobojczych aktow, w 
lutym, marcu i kwietniu 1944 r., Zycie stracilo 839 osob, co stanowi 65 % 
ogolnej liczby zamordowanych. Z zestawienia tego wynikaj:t dwa wame 
wnioski. 
Po pierwsze, potwierdza ono, ze napady i morderstwa byly wczesniej 
zaplanowane przez kierownictwo OUN, a odgome rozkazy (i ponaglenia) po- 
slusznie realizowane silami jednostek UPA, Shlzby Bezpieczenstwa OUN 
i lokalnymi oddzialami samoobrony. Krotkotrwala akcja biologicznego nisz-
		

/p3D774353-3E30-4FAA-A5B6-A28B27531DF1.iff

			- 61 - 


- Chyba jestescie Po lkami, bo uciekacie z Dunajowa - powiedzial. 
- J a chcf2 w Przemyslanach wymienic ubrania na s61- rzekla mama po 
ukrainsku. 
- Wasza mowa zdradza was. Nie jestescie Ukrainkami. Jak sif2 nazy- 


wasz? 


Mama wymienila jakies nazwisko znanego jej Ukrainca z miasteczka 
i nie przestawala isc dale). 
- A gdzie jest teraz twoj mqz? 
- Poszedl do lasu i nie wiem, gdzie teraz sif2 znajduje, chyba z ukrain- 
skimi partyzantami - odparla. 
Banderowiec machnql rf2kq i wrocil do swoich. Mama przyspieszyla 
kroku, aja musialam prawie biec. Ale po chwili [banderowiec - J.W.] odwrocil 
sif2 i zaczql cos mowic, a pokrotce bandyci zaczf2li strzelac w naszym kierunku. 
Nie wiadomo, co byloby dalej, gdyby nie wqwoz, do ktorego szybko wbieglys- 
my i bylysmy bezpieczne. W wqwozie byly tory kolejowe, po ktorych szlysmy 
jakis czas, az dotarlysmy do jakiejS wioski. Dalej szlysmy juz drogq. Na skraju 
wioski spotkalysmy kobietf2, ktora powiedzial do mamy: - Chyba jestescie 
Polkami, bo teraz wszyscy Po lacy uciekajq. 
Mama powtorzyla 0 wf2drowce do Przemyslan w celu uzyskania soli 
dla calej rodziny, a Ukrainka zaproponowala wejscie do jej domu. Moze wi- 
dziala poranione moje nogi, bo caly czas szlam bez obuwia. W mieszkaniu po- 
CZf2stowala nas kluskami na mleku, ktore szybko zjadlysmy, bo bylysmy glodne. 
Przez chwilf2 czekalysmy na gospodynif2, a gdy ta nie pojawiala sif2, zaniepo- 
kojona mama zaczf21a jq szukac w domu i na podworku. Mif2dzy innymi weszla 
do szopki stojqcej przy domu i jeszcze prf2dzej z niej wybiegla. SCiany, klepisko 
i wszystkie rzeczy tam znajdujqce sif2 byly spryskane krwiq. 
Mama zabrala mnie i szybko wybieglysmy z domu, kierujqc sif2 na pole, 
gdzie polozylysmy sif2 w bruzdach kartofli. Z pospiechu mama nie zabrala na- 
wet swojego pakunku. Lezqc, slyszalysmy rozmowf2 gospodyni z mf2zczyznami, 
widocznie sprowadzila ich by nas zatrzymali. Dopiero gdy bylo ciemno, wsta- 
lysmy i poszlysmy dale). Mama zobaczyla kopki siana i powiedziala, ze bf2dzie- 
my tu nocowac. Usiadlysmy podjednq z nich, mama mnie objf21a i przytulila do 
siebie. Tak uplynql nam czas do rana. Na pewno spalam wif2cej od nie). 
Wczesnym rankiem mama znalazla grab ie, z ktorymi wf2drowalysmy do 
Przemyslan, nie wzbudzajqc podejrzen. Chyba wieht myslalo, ze to Ukrainki 
idq do pracy w polu, bo Polek na wioskach juz nie bylo. Do miasta dotarlysmy 
po poludniu, bardzo zmf2czone. Ale w nim rowniez nie bylo bezpiecznie, wif2c 
chyba pojechalysmy do Lwowa, a p6iniej do Rzeszowa. Prawdopodobnie po- 
dr6i byla pociqgiem, ale jej nie pamif2tam. 
W Rzeszowie skierowano nas do Boguchwaly, gdzie przez caly miesiqc
		

/p3DDA084A-18A0-4C45-86EB-E5E7B0D67160.iff

			- 141 - 


10.5. Poltew 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
06.05.1944. Poltew wid. Napad na wid. Wiele os6b wymordowano w 
bestialski spos6b. Ciala rqbano siekierami i potem wrzucono do rzeki. Wsr6d 
tamtejszych Polak6w bylo wieht kolejarzy. [3, str. 484] 
***** 


Mieszkalam z mf2zem Romanem Bochenkiem w malej miejscowosci 
Podb6r, lezqcej obok Poltwi. Roman mial brata Stanislawa, kt6ry byl kole- 
jarzem i mieszkal ze swojq rodzinq w Poltwi. Tragiczne wydarzenie bylo w mar- 
cu 1944 roku. 
Tamtego pamif2tnego dnia Stanislaw mial przyjsc do nas i zostac na 
noc, ale do Poltwi przyjechali goscie ze L wowa i on z nimi sif2 spotkal. Po roz- 


Notatka wykonana przez pracownika Po1skiego Komitetu Opiekunczego 
o koniecznosci opuszczeniu domow przez Po1akow w Glinianach i Poltwi. [10] 


mowach bylo juz za pozno i niebezpiecznie na nocnq wf2dr6wkf2 do nas. Nie 
trzeba sif2 domyslac, ze Polacy nie byli mile widziani przez tak radykalne od- 
lamy "bojownik6w 0 wolnosc i niepodleglosc Ukrainy". Banderowcy palali 
nienawisciq do tego, co inne niz ukrainskie i mieli nakaz by oczyscic kraj ze 
wszystkich obcych nacji. Atakowali oni CZf2sto po zmroku i bywali bezlitosni. A 
w swojej brutalnosci dor6wnywali zwyklym zbrodniarzom. Zresztq tak jak 
wszf2dzie w przypadkach skrajnych nacjonalizm6w. 
Po tych wieczornych, dlugich rozmowach Stanislaw ugoscil podr6Z- 
nych i wszyscy poszli spac. W nocy, a bylo to gdzies mif2dzy godz. 2 a 3, rozlegl 
sif2 lomot 0 drzwi. Stanislaw otworzyl. W progu stanf2li banderowcy. Bylo ich 
trzech. Zazqdali od Stanislawa broni, ale on jej nie posiadal i zaczql tak m6wic.
		

/p3E6B6B8C-E373-474F-BC74-ED9C702FFB27.iff

			- 63 - 


Notatka sporz'ldzona przez pracownika Po1skiego Komitetu 
Opiekunczego 0 zastrze1eniu Podwinskiego z Dunajowa. [10] 


w zylach. Dowiadywalismy sii2, ktora wies padla ofiarq napasci i ilu ludzi zgi- 
ni21 0 . 
Nie nocowalismy w domu. Poczqtkowo sqsiadka Ukrainka 0 dose ory- 
ginalnym imieniu - Ludwinka - pozwolila mnie i bratu nocowac u niej. Trwalo 
to krotko. Mqz jej zabronil angazowania sii2 w nasze sprawy. Przydatne okazaly 
sii2 lochy, wiodqce z ruin zamku do kosciola. Miejsce to bylo wilgotne, zimne 
i ciemne. Dzieciom przemarzaly nogi i ri2ce. Wciqz balismy sii2. Bylismy zmar- 
znii2ci i glodni. Dzien przynosil ulgi2. Rodzicie troszczyli sii2 0 to, zebysmy braki 
nocnego snu uzupelniali w dzien. Moj sen byl bardzo niespokojny. Budzilam sii2 
z krzykiem i placzqc uciekalam. To uczucie przerazenia i niepokoju towarzy- 
szylo mi dlugo. Powracalo wielokrotnie w momentach trudnych i niebezpiecz- 
nych. Mieszkajqcy w naszym domu Niemiec - oficer Wehrmachtu - nie zapewnil 
nam bezpieczenstwa. Nie byl z nami, gdy Ukraincy napadli na nasz dom w ce- 
lach rabunkowych. Mojemu ojcu, Franciszkowi Panterze, polamali zebra i wy- 
bili Zi2bY. Ja stani21am w jego obronie i ugryzlam banderowca w ri2ki2. Widocznie 
byl niesamowitym brudasem, bo zachorowalam na zoltaczki2. Stracilam wtedy 
ulubionego konia, kuca. Odchodzqc napastnicy zagrozili, ze gdy przyjdq po- 
nownie, bi2dzie to oznaczalo naszq smierc. 
Bezposredniqprzyczynq opuszczenia Dunajowa (maj 1944 r.) byly dwa 
przykre incydenty. Moja babcia Ewa Semmer (67 lat) odmowila Niemcom 
pracy w charakterze tlumacza ji2zyka niemieckiego. Byla swiadkiem mordu 
dokonanego na Zydach. Odmowa narazila babcii2 na przykrosci. Probowano
		

/p420127F6-D287-4308-96FD-6BB11D0D93A2.iff

			- 69- 


Bandyci zamordowali zonf2 zeznajqcego CzajkowskqAnn
 lat 29, corkf2 Czaj- 
kowskq Janin
 lat 13, corkf2 Mari
 lat 8, corkf2 Helen
 lat 2. Janina miala 
jedno oko wydlubane, Helena miala odcif2tqjednq nogf2 do kolana i rf2kf2 do 
lokcia. Potem ciala oblano materialem latwopalnym i podpalono. Ciala spalily 
sif2prawie doszczf2tnie. Rownoczesnie w tym samym domu zamordowano zonf2 
i dwoje dzieci sqsiada, ktorzy przypadkowo tam sif2 znajdowali. ZonaAntonina 
Naradzaj lat 22 ma ranf2 z tylu glowy, zdaje sif2 od kuli, syn Naradzaj Jozeflat 4 
dostal kulq w plecy i syn Naradzaj Edward, niemowlf2 dwumiesif2czne dostalo 
kulq w piers. Dziecko znaleziono pod trupem matki. Tych nie palono. Zeznajqcy 
nie umiejq powiedziee ile osob lqcznie zostalo zamordowanych, bo w czasie 
napadu uciekli z domu, potem wpadli tylko na chwilf2 do domu popatrzyc co sif2 
stalo i uciekli na stacjf2 do Bialego, a stamtqd do Lwowa. Zeznajqcy dowie- 
dzial sif2 od znajomych, ze bandyci swif2tujq teraz we wsi i mordujq Polakow w 
bialy dzien, 0 ile ktos nie zdolal uciec. Ciala pomordowanych zostaly sif2, nikt je 
dotychczas nie pogrzebal. 
Wojt Babij Antoni dobrze odnosi sif2 do Polakow, mowil ze nic zlego im 
sif2 nie stanie. Na kontyngent do Niemiec jechali prawie sami Polacy. Po- 
dawala ich zbiorowa gmina w Dunajowie. [2, str. 421] 
***** 


27.03.1944. Napad mial miejsce w nocy okolo to-tej z 25 na 26 III 44. 
Bandyci podpalali chaty polskie 0 ile te chaty polskie byly razem. Jezeli te cha- 
ty polskie byly miedzy ukrainskimi radzili sobie winny sposob. W jednej za- 
grodzie ojciec byl Ukraincem a matka Polka. Bandyci wpadli do chaty i zabili 
syna, krajali go nozem wszerz owinf2li w oklotek slomy i wrzucili do ognia. Za- 
bity nazywal sif2 Macur (vel Mazur) lat 12. Nastf2pnie bandyci udali sif2 do za- 
grody Jaworka Franciszka. Dobijali sif2 do chaty nie chciano ich wpuscic. Wte- 
dy przez okno wrzucili granat rf2czny i chatf2 podpalono. Jaworek Franciszek 
uratowal sif2 ucieczkq. Jego zonf2 i corkf2lat 16 raniono w obie nogi. Wtedy shy- 
ly sif2 w rowie i tu przesiedzialy do rana, a nastf2pnie pociqgiem udaly sif2 do 
Lwowa. Druga corka zamf2zna z zif2ciem, ktorzy mieszkali obok znikli. Nie 
wiadomo co sif2 z nimi stalo. Razem wymordowano lub spalono 50 zagrod. 
Zeznajqcy slyszal 0 tym od swojej zony, ktora chwilowo bawila w Biale). [2, str. 
409] 


***** 


27.03.1944. Poniewaz zagroda zeznajqcego znajduje sif2 na poczqtku 
wsi, wif2c napad zaczql sif2 od niego. Zeznajqcy uciekl, choc strzelano do niego z 
automatu. Zonf2 i 15 letniq corkf2 rf2cznym granatem raniono w lewq nogf2. Zif2c 
schowal sif2 do piwnicy. Bandyci podpalili ich chatf2. Od czadu zif2c sif2 zacza- 
dzil, ale po odejsciu bandy tow przywrocono go do zycia. Tej samej nocy zabito 
okolo 40 osob: kobiet, mf2zczyzn i dzieci. Domy palono. Zeznajqcy byl zajf2ty
		

/p42263CEB-2AEF-4538-AEE4-D81FD099092F.iff

			- 126 - 


zmiani2wyznania. (JozefMudrak) 
* * * * * 


Jak banderowcy zabili Jana Flisaka, to szli przez Moloczawy i spotkali 
dwie dziewczynki pasqce na miedzy krOWi2. Jednq byla Zosia Lominska ze 
Swirza, a drugq Ukra ink a z Kopania, szkolna koleianka Zosi. Jeden z ban de- 
rowcow zapytal Zosii2 0 nazwisko. Gdy je wymienila, Ukrainiec zdjql z ramie- 
nia karabin i strzeliljej prosto w piers. Dziewczynka upadla i po chwili zmarla. 
Poniewai kula wyrwala dziewczynce pol plecow, kula byla typu dum-dum. 
Dziewczynka zaraz dala znac matce Zosi, ktora zabrala cialo corki 
i zaniosla do naszej zagrody. Jeden z banderowcow pochodzil z Kopania i poz- 
nal dziewczynki2, ktorej zabronil wymienic jego nazwisko pod karq smierci. Ta 
jednak, po jakims czasie, podala jego nazwisko - byl to nieznany z imienia 
Aftanas. (JozefCzemiak) 


* * * * * 


Jak przyszli Ruscy, to jui nie balismy sii2 tych ukrainskich bandy tow. 
Ale jak poszli dalej, to znow bylo niebezpiecznie. Banderowcy kradli swinie, 
napadali na Polakow, palili ich domy i zabijali. (Maria Kotwica) 
* * * * * 


Moi pradziadkowie (Wojciech i Eudokia Wrzeszczowie) mieszkali w 
Zadi2binie, w swirskim przysiolku, przy drodze z Chlebowic Swirskich. Dom byl 
prawie nad stawem. Razem z nimi mieszkala rodzina dziadka (Pawel Wrzeszcz z 
ionq Stefaniq de domo Demkowicz). Wiosna 1944 r. byla najbardziej niebez- 
pieczna dla naszej rodziny i zachowalo sii2 kilka dramatycznych wspomnien. Na 
Szczi2scie, nie dotkni210 ich najgorsze, nikt nie stracil iycia. 
Dziadek wykopal schron, gdzies obok domu na polu, przykryl go des- 
kami i darniq. W nim ukrywali sii2 podczas zagroienia napadem banderowcow 
i wtenczas,jak samoloty lataly nad Swirzem. W czasie napadu na Zadi2bini2 ro- 
dzina uciekala do Swirza jakims wqwozem. 
Dziadkowie wielokrotnie opowiadali, jak musieli zostawiac caly do- 
bytek i na noc uciekali z domu, chowajqc poza domem, co sii2 dalo. Nawet na- 
czynia zostawiali w stawie, ieby Ukraincy nie nasypali trutki. CZi2sto uciekali 
przed banderowcami do jakiejs rodziny dziadka, ktora nie chciala przyjqc 
mojej babci do domu, bo byla z malym dzieckiem (Jozef - moj dwuletni wujek). 
Tlumaczyli j ej, ie nie mogqj ej przyjqc, bo j ak dziecko zacznie plakac, to bande- 
rowcy uslyszq i wszystkich wymordujq. Ciotka ta zaproponowala babci, by 
zawini21a dziecko w koc, zaniosla je na cmentarz, poloiyla mii2dzy grobami 
i dziecka moie nie znajdq, a po "nalocie" pojdzie i zabierze dziecko do domu. 
Babcia sii2 nie zgodzila. Innym razem poszli sii2 ukryc do ziemianki i babcia 
musiala wyjsc, bo dziecko sii2 dusilo. Przesiedziala wtedy z dzieckiem w piwnicy 
calq noc w strachu.
		

/p42A99392-6E92-465F-A9E6-5CDAE0FE2511.iff

			- 38 - 


a wraz z nim splonf2li znajdujqcy sif2 wewnqtrz Stasiukowie. [7, str. 93] 
***** 


Gdy w 1939 r. przyszli sowieci, to wieht Ukraincow po wioskach nale- 
zalo do milicji. W Uniowie takim byl Szpakowicz. Dowiedzial sif2, ze w lesni- 
czowce ukrywa sif2 starosta Mikrowicz i na wiosnf2 r. 1940 aresztowal go i za- 
prowadzil do NKWD w Przemyslanach. 
Poniewaz w wiosce bylo malo Polakow, zorganizowanie samoobrony 
bylo niemozliwe. Moze ktos nalezal do polskiej organizacji podziemnej. Ja mia- 
lem karabin, ktory ukra diem Niemcowi, ale go nie uzywalem. 
W lasach kolo Tf'ypysk Ukraincy mieli magazyny broni i amunicji. Chy- 
ba pod koniec 1943 r. zatrzymali pociqg jadqcy ze L wowa, gdzies kolo Kro- 
sienka, i zrabowali kilkaset skrzynek z nabojami. Do ich przewozenia zostali 
wyznaczeni ukrainscy gospodarze z Uniowa. Kilkanascie fitrmanek przewiozlo 
amunicjf2 do tego lasu. Opowiadal mi 0 tym sqsiad. 
Podczas napadu Stasiuk Michal z siostrq Mariq ukryli sif2 na strychu 
murowanego domu, krytego blachq. Poniewaz banderowcy nie mogli go pod- 
palic, zaczf2li strzelac z erkaemu po dachu. Broniqcy sif2 Michal, ktory za- 
strzelil (lub ranil) dwoch napastnikow ukrainskich, zostal postrzelony i dalej 
nie mogl sif2 bronic. Siostrajego krzyczala przez okno 0 pomoc,jednak nikt nie 
mogl jej udzielic. Banderowcy wniesli slomy do domu i podpalili. Ranny Mi- 
chal i siostra splonf2li. Po kilku dniach zaginql starszy brat Michala, Jozef 
Stasiuk, latok. 60, czlowiekulomny. 
Wladyslaw Kordiaczny uciekal z domu do lasu a jeden z napastnikow 
ukrainskich (Andrej Czaban) zabil go seriq z pistoletu maszynowego. 
Anastazja Janiszewska byla samotnq kobietq mieszkajqcq w Uniowie 
i pracowala w lwowskim szpitalu. Juz po napadzie na polskie zagrody przy- 
szedl do niej Ukrainiec, postrzelil jq z karabinu i zostawil. Ta jednak, choc ran- 
na, zaczolgala sif2 do stodoly sqsiada. Czy sqsiad powiadomil, czy morderca 
przyszedl przypadkowo do jej domu, moze rabowac, w kazdym bqdi razie po 
sladach ponownie dotarl do niej, ponownie strzelil i zakopal w ogrodzie. 
Rozalia Snieiyk, lat ok. 30, przed zamordowaniem zostala zgwalcona 
a p6iniej odcif2to jej glowf2. Smierc poniosl jej synek Adam Snieiyk, dziecko 
okolo poltoraroczne. Balf2 Tadeusza, lat 60, zastrzelil Janiszewski. 
Rypniak z Jaktorowa mieszkal u Marii Soleckiej (ok. 60 lat). Pewnego 
wieczoru przyszedl do nich Iwan Czaban i zastrzelil Rypniaka. Solecka wy- 
biegla z domu, by ukryc sif2 w lesie, ale bandyta dogonil jq i zastrzelil. Razem z 
niqzginf21ajej czternastoletnia corka - nie pamif2tamjej imienia. 
W Majdanie (lub Lipowcach) Ukraincy zamordowali matkf2 ks. Jana 
Szula. Zwloki wrzucili do studni. 
Podczas napadu Ukraincow naHanaczow (10.04.1944 r. - dop. J.W.),
		

/p45D6F984-3293-471F-B9E2-C6BB7C1659DF.iff

			- 79- 


zamierzal wyjechac do Polski. 
Jesieniq 1944 r., mogl bye paidziernik, Michal poszedl do Zloczowa 
kupic konia. Do domu juz iywy nie doszedl. Podczas powrotu, w lesie na skraju 
Plenikowa, zostal napadnif2ty przez zgrajf2 banderowcow i potwornie zmasa- 
krowany. To nie byl zwykly rabunek. Bandyci wydlubali mu oczy, ucif2li jf2zyk, 
uszy, palce oraz genitalia. Tak biedny skonal w mf2czarniach. Dopiero nastf2p- 
nego dnia ktos zawiadomiljego zonf2 0 znalezieniu ciala mf2za. 
Nasza rodzina wyjechala z wioski na wiosnf21945 r., a zona Michala z 
dziecmi pozostala w Plenikowie. 
Z Plenikowa zamordowano rowniez Jana Kadysa i pobito jego zonf2 do 
tego stopnia, ze az stracila przytomnosc. (J ozefa Szozda) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 9 os6b 
2. Matkowski Michal, 04.1944 lat bd. 
3. Matkowski Wladyslaw, 12.1944, lat 22, Ukrainiec. 
4. Szozda Michal, 04.1944 r., lat bd, por:tbany siekier:t. 
5. N.N. Stepan 12.1944, lat ok.. 20, Ukrainiec. 
6-9. Nieznany 04.1944, lat bd. 


5.6. Poluchow Maly 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Wies przezyla dwa napady. PieDlIszy 27 marca br. drugi 2 kwietnia b.r. 
Skutki pieDlIszego napadu nieznane, w drugim zas padlo 11 osob. [3, str. 495] 
***** 


Okolo 20 marca 1944 r. ukrainska banda uprowadzila i zamordowala 
Polkf2 Machner (Honorat
 - dop. J.W.) z Poluchowa Malego w pow. Przemy- 
slany. Pozos tala coreczka 8-letnia. Zamordowana dluzszy czas przebywala w 
Winnikach pod Lwowem obawiajqc sif2 napadu ukrainskiego. Niedlugo przed 
uprowadzeniem soltys tamtej szy, Ukrainiec, uspokoil j q, ze j ej juz nic nie grozi. 
Uspokojona w ten sposob wrocila na swoje gospodarstwo i wkrotce zostala 
zamordowana. [3, str. 458] 


***** 


Moi dziadkowie, Maria i Wladyslaw Klosowie,jakwif2kszosc rodziny, 
mieszkali w Poluchowie Malym, wiosce lezqcej w powiecie Przemyslany. Nie 
nalezeli do bogaczy, uprawiali ziemif2 na polu 0 kilku morgach. Dziadek urodzil 
sif2wtejwiosce wr.1909. Ojego losie opowiedzialami moja babcia Maria, 
z domu Jasinska. W lutym lub marcu 1944 (dokladnej daty nikt z rodziny nie
		

/p46A995E7-1C1D-4D20-BD4C-A3991C955C8F.iff

			- 142 - 


W odpowiedzi uderzono go kolbq od karabinu, co scif210 go z nog, zachwial sif2, 
ale sif2 nie przewrocil. Spowodowalo to jeszcze wif2kszq wscieklosc przesla- 
dowcow i zaraz jeden po drugim zaczf2li go szpikowac bagnetami. W sumie 
otrzymal ponad 20 ran klutych. 
Glf2bokosc ran byla znaczna. Staszek tracil ogromne ilosci krwi, ale 
zyl. Banderowcy po tej egzekucji po prostu odeszli. Dzialo sif2 to wszystko w 
obecnosci jego zony i corki. Nikt nie osmielil sif2jednak wtrqcac, bo za to byla 
pewna smierc. Jednak corka Stanislawa - Kazimiera pobiegla po pomoc do 
rodziny. Bylo to juz tak" na switaniu" (okolo 4 w nocy) kiedy przybieglismy do 
Stanislawa. Tu zdecydowali zawiezc Stanislawa do Baluczyna, do swoich 
rodzicow, gdzie urzf2dowallekarz wojskowy niemieckiego pochodzenia. Pro- 
blem byl w tym, ze nie mieli wozu. Roman udal sif2 wif2c do ojca zony (Burbana), 
aby ten uzyczyl im swojego. Tesc powiedzial mu krotko: 
- Bierz sam,ja 0 niczym nie wiem. 
Zrobil tak w trosce 0 swojq rodzinf2, bowiem jak banderowcy dowie- 
dzieli sif2, ze ktos pomaga Polakom, to sif2 wsciekali i mogli zrobic krzywdf2jego 
rodzinie. 
Wif2c Roman zaprzqgl konie i pojechal po Stanislawa. Do Baluczyna 
bylo to jakies 5 kilometrow w blocie i zimnie. Stanislaw pomimo uplywu krwi 
nie tracil przytomnosci i trzymal sif2 kurczowo zycia. Do wieczora nastf2pnego 
dnia zjawili sif2 w Baluczynie pozostali domownicy w tym zona Stanislawa - 
Michalina, matka - Maria Bochenek i inni, kto mogl. Stanislaw opowiedzial 
matce, kto na niego napadl i pokaleczyl. Znal z wid zenia napastnikow, byli z 
ktorejs sqsiedniej wsi, przypuszczalnie z Przegnojowa. Doktor przybyl jednak 
dopiero wieczorem - okolo 22, bo przez caly dzien przyjmowal rannych zol- 
nierzy niemieckich. Byl on z pochodzenia Niemcem i porozumiewal sif2 tylko po 
niemiecku. 
To bylo cos niebywalego, ze pomimo utraty krwi, po uplywie 18 godzin 
od zdarzenia Staszek wciqz zyl, byl przytomny i nawet porozumiewal sif2. Sta- 
nislaw w mlodosci uczyl sif2 niemieckiego, wif2c jako jedyny z uczestnikow wy- 
tlumaczyl doktorowi (z wysilkiemf), co mu jest, gdzie ma rany, itd. Po prostu 
rozmawiali wspolnie po niemiecku. Lekarz zaczql oglf2dziny i gdy go odwrocil, 
chcqc zobaczyc jego plecy, Stanislaw zaczql sif2 dlawic krwiq i tak niespo- 
dziewanie umarl... Lekarz ze lzami w oczach opuscil dom. Stanislawa odwiezio- 
no i pochowano w Poltwi, gdzie spoczywa do dzis. 
Ale to jeszcze nie koniec historii dotyczqcej sp. Stanislawa, i choc nie 
powrocil do swiata zywych to los zechcial, ze puenta nastqpila dopiero w kilka 
lat p6Zniej. W wiosce Lutynka na Ziemiach Ddzyskanych, gdzie osiedlila sif2 
rodzina zamordowanego Stanislawa, spotkali oni jednego z jego oprawcow. Dn 
rowniez repatriowal sif2 do nowej Polski....
		

/p4738173D-E3DF-4B0C-B009-B1D60EE1A8C4.iff

			- 17 - 


Tuzienkiewicza. W szkole nauki nie bylo. Ludzi duzo wyjechalo. Ks. wikary nie- 
potrzebny. Ja chcialem zostac razem. W kurii Ks. Biskup Baziak nie wzbranial 
wyj azdu, ale radzil zostac we L wowie. 
[5, str. 725-730. Fragment wspomnien ks Piotra Stanoszka 0 dzialal- 
nosci ukrainskich nacj onalistow w okolicy Przemyslan w 1944 r. ] 
***** 


Dnia 21.04. 0 godz. 8 ranD Ukraincy zabili w Dqbrowie dwoch Pola- 
kow. [2, str. 765] 


***** 


W calym okrf2gu znajduje sif2 tylko znikoma ilosc Polakow: w samych 
Przemyslanach mozna ich policzyc na palcach, grupujq sif2 okolo naczelnika 
stacji Glowackiego. Na noc dajq im Niemcy bron. [2, str. 510] 
***** 


W drugiej polowie maja, padlo z rqk ukraincow kilku Polakow z Kro- 
scienka (Krosienka - dop. J. W.). Zabitych tez zostalo 2 monachow [zakonnikow 
- dop. J.W.] z Uniowa, w drodze z Przemyslan do domu. Pozostalychjeszcze 9 
Polakow z Bialej (Bialego - dop. J.W.), zostalo zamordowanych. W okolicy tej 
jest jeszcze wif2ksza ilosc Polakow tylko w Dunajowie, gdzie ze wzglf2du na 0- 
becnosc wojska, nie mogq Ukraincy dokonac napadu. [2, str. 511] 
***** 


W Przemyslanach, gdzie chwilowo mieszkalismy, Ukraincy zamor- 
dowali babkf2 mojej kuzynki - Zablockq. Jej corka z mf2zem i dziecmi uciekla do 
centralnej Polski, a ona nie chciala opuscic rodzinnego domu. W nocy przyszlo 
kilku bandy tow i jq zabili, a cialo jej ukrainska sqsiadka zaciqgnf21a do studni 
i utopila. (KazimierzTroper) 


***** 


Z Przemyslan doszla mnie wiadomosc 0 tragicznej smierci Jasia Zim- 
mermanna. U rodzicow Jasia byla na stancji uczennica gimnazjum, Zosia Go- 
netowna, corka lesniczego. 10 lutego 1940 r przybylo do dr Zimmermanna 
dwoch uzbrojonych milicjantow i zapytali 0 Zosif2. Oswiadczyli, ze wzywajqjq 
rodzice, aby natychmiast powrocila do domu, przy czym okazali pismo ojca. 
Zosia spakowala rzeczy i pojechala z milicjantami. Dr Zimmermann poprosil 
syna Jasia, by zalozyl narty i pobiegl za milicjantami i stwierdzil, czy milicjanci 
istotnie odwozq Zosif2 do ojca na lesniczowkf2 (w Wypyskach - dop. J.W.). 
Tymczasem sanna z milicjantami nie podqiyla ku lesniczowce, tylko na stacjf2 
kolejowq Kurowice. Jasiu pobiegl na nartach do lesniczowki, aby powiadomic 
rodzicow Zosi 0 tym, co zaszlo. Na lesniczowce Jasiu nie zastal rodzicow Zosi, 
tylko milicjantow ukrainskich, plqdrujqcych dobytek lesniczego. Gdy mili- 
cjanci zauwazyli Jasia, chcieli go pojmac, ale Jasiu poczql uciekac, wowczas 
milicjanci do niego strzelali. Ugodzili go od tylu w sledzionf2. Jasiu dobyl resztf2
		

/p484A8515-1C23-4844-819B-EC96A7266DB6.iff

			- 97- 


Sadystyczne Zllt(canie 
sit( nad mieszkancami 
Hanaczowa przez 
ukrainskich bandytow. 
Sposoby usmiercania 
zostaly zapisane tuz po 
napadach band UPA na 
wioskt( przez 
pracownika Po1skiego 
Komitetu 
Opiekunczego. 


24.02.1944. Urban Maria lat 55 zamordowana dn. 3lutego 44. Zeznaje 
syn, ktory sam byl raniony w udo i lezal w szpitalu w Przemyslanach. [2, str. 
393] 


***** 


Brzoza Jan ur. w 1919 r. Napad byl na dworze, przebity nozem w piers 
ijedna kula w nog'2, napadlo na niego 4ludzi. Kto bral udzial w morderstwie nie 
wiadomo. Dzialo si'2 to 13lutego 1944. [2, str. 387] 
***** 


18.04.1944. W napadzie na Hanaczow poznano przeciez wszystkich 
okolicznych molojcow, a nawet inteligencj'2. Wedlug zeznan pewnego chlopa 
przebywajqcego obecnie w Siedliskach, a urodzonego i wychowanego w Ha- 
naczowie, ktory slyszal rozmowy i narady Ukraincow po napadzie, odbyl si'2 w 
Romanowie ladny pogrzeb inz. Rudki lesniczego w Hanaczowce, Ukrainca po- 
leglego w Hanaczowie. Zabity tez zostal niejaki Majowski-junior z Hana- 
czowki. Udzial w napadzie brali m. in. tez gajowy Kolos i inni gajowi Ukraincy, 
soltys Jakubeczko z Hanaczowki, a nawet tacy niby dobrzy dawniejsi Polacy, 
ktorzy zmienili juz teraz metryki. Stosownie do zeznan tego chlopa padlo w 
Hanaczowie 32 Ukraincow, a rannych ponad 40. Stwierdzil on takze, ze pozos- 
talo im jeszcze tylko 1/3 amunicji. W uzupelnieniu strat w Hanaczowie podajq 
48 zamordowanych oraz 9 zastrzelonych w piqtek, przy przeprowadzce fitr na 
inne wsie. [3, str. 185]
		

/p489DABBF-AB8C-4066-B29B-B2B303F76B2A.iff

			- 94- 


wano, obcinano czlonki, wypruwano wni2trznosci. Na drugi dzien zjawili sii2 
wezwani Niemcy i polecili wstrzymac sii2 z pogrzebem do czasu ogli2dzin 
sqdowo-lekarskich. Przychodzili patrzec na zwloki i okoliczni Ukraincy pytali 
uprzejmie 0 zaginionych i nie ukrywali swego zadowolenia. Rozrzucone przy 
tym ulotki, w ktorych napad nazwali zemstq za wydanie 3-ch czlonkow bandy 
i za brak umieji2tnosci zgodnego wspolZycia ze spokojnq ludnosciq ukrainskq. 
W dwa dni po napadzie przybyli z sqsiednich lasow zolnierze so- 
wieccy i wyrazali swe oburzenie na ukrainskich bestjalcow i zachi2cali do u- 
tworzenia oddzialu partyzanckiego. 
Ludnosc jest ogromnie przerazona i czuje sii2 bezsilna i bezradna. Po 
napadzie umarl przywodca jednej z grup bandyckich Krewen. Byl on komen- 
dantem milicji w Pogorzelcach. Niedawno zbiegl on do lasu przed aresztowa- 
niemzaprzynaleznoscdo OUN 
Wieht wyjezdza do Lwowa. Reszta skupia sii2 kolo murowanej ple- 
banii. [3, str. 578-579] 


***** 


Drugi napad byl na Hanaczow. Chociaz Hanaczow nie nalezy do na- 
szej parafii, to jednak (..) byl tak straszny, odbil sii2 i w Przemyslanach takim 
echem, ze nie mozna go pominqc. Hanaczow to jedyna czysto polska wid w 
powiecie, ma osobnqparafii2prowadzonqprzez 00. Franciszkanow (czarnych). 
W dniu 2.11., w swii2to Matki Boskiej Gromnicznej lub moze przedtem, banda 
uzbrojonych Ukraincow wpadla z lasu wieczorem w sile okolo 100 ludzi lub 
wii2cej, i na znak strzalu karabinowego kolorowego, zaczi21a podpalac domy 
i mordowac mieszkancow bezbronnych - przewaznie kobiety, starcow i dzieci, 
mi2zczyzni bowiem, jako zagrozeni, byli w ukryciu. Do poznej godziny w nocy 
tDlIal pozar, rzez, krzyk i lament mordowanych. Dopiero alarm zebranych na- 
pri2dce mi2zczyzn, i zorganizowana napri2dce samoobrona, przeploszyla na- 
pastnikow, ktorzy rannych swoich, nie chcqc zostawic dla poznania, ucinali im 
glowy, zostawiajqc sam tulow. Gdy nastal dzien, pOCZi2to wsrod zgliszcz szukac 
ofiar ognia i napadu morderczego. Naliczono 100 zabitych i spalonych. W 
niektorych domach cale rodziny, ktorych popioly i niedopalone kosci ukladano 
w jednq napri2dce zbijanq trumienki2. Pogrzeb odbyl sii2 3.11.44 w ogromnej 
wsp61nej mogile, do ktorej wlozono 68 trumien. Z okolicznych wiosek przybyli 
rodacy - z Przemyslan obaj ksii2za. Droga byla ryzykowna. [7, str. 92-93] 
***** 


14. 04.1944. Napad byl z niedzieli na poniedzialek swiqteczny t.j. z 9 na 
10 IV. Mqz zeznajqcej mial wtedy dyzur nocny. Okolo godz. 4-tej nad ranem dal 
znac zonie, zeby z dzieckiem uciekla do kosciola, bo zblizajq sii2 bandyci. Ban- 
dyci byli ubrani w plaszcze wojskowe niemieckie, albo po cywilnemu. Mieli 
granaty, karabiny ri2czne bagnety i siekiery. Mowili po ukrainsku i sowiecku.
		

/p4910BAFF-0DF6-42D1-A5EA-30ADCCB6A86A.iff

			- 23 - 


2.9. Majdan Lipowiecki 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Przez Majdan Lipowiecki przechodzily i przejezdzaly grupy bande- 
rowcow wielokrotnie. Chyba oczekiwali na ostrzelanie ich,jednak nikt ich nie 
zaczepial. W wiosce nie bylo organizacji tak silnej, aby do tego doszlo. 
Mojego ojca banderowcy zabili w 16Zku. Wlamali sii2 do domu, a ojciec 
chyba chcial wstac, bo kula przeszla przez jego cialo i utkwila w scianie. CZi2sto 
ukrywalismy sii2 u Ukrainca Antoniego Halapy, u ktorego przebywalo wieht 
Polakow. 
Ukraincy zabili Wasyla Byka, lat ok. 40 i Glogowskiego Michala, w 
wieku ok. 70 lat, ktorego wrzucili do plonqcego domu. W grudniu 1943 r. (1944 
roku?) w Majdanie banderowcy zlapali mlodego szewca, Jozefa Zukro- 
wskiego, lat 25, pochodzqcego z Dqbrowy. Umiescili go w piwnicy, bez moz- 
liwosci wychodzenia na zewnqtrz, gdzie mial naprawiac im buty. Rodzina 
szukala po okolicznych lasach i polach, ale nie znalazla. Chlop zaginql bez 
wiesci. Na pewno zostal przez nich zamordowany. 
Na Palmowq Niedzieli2 (02.04.1944) ucieklismy do Przemyslan, zaraz 
po spaleniu naszego domu, gdzie zamieszkalismy w domu stojqcym w bylym 
getcie. (Jozef Bogacz) 


***** 


Na przewodniq niedzieli2 (16.04 - dop. J.W.) 1944 r. do domu mojej 
cioci Ludwiki Rudy, z domu Zukrowska, (lat ok. 45) i wujka Filipa Rudy (lat ok. 
50), w Majdanie Lipowieckim weszlo wieczorem dwoch banderowcow z Loni. 
Widzqc ich, domyslali sii2, ze banderowcy chcq ich zabic, dlatego prosili 0 
darowanie im zycia, powiedzieli 0 licznej rodzinie i dobrym wspoliyciu z U- 
kraincami. Gdy to nie przekonalo ich, ciocia prosila 0 modlitwi2. Bandyci poz- 
wolili im odmowic Ojcze nasz i Wierzi2 w Boga Ojca, a gdy wujek powiedzial, 
ze modlitwa jest jednakowa w ji2zyku polskim i ukrainskim, to zaraz ich zabili 
seriq z pistoletu maszynowego. Bi2dqc po wojnie w Majdanie dowiedzialam sii2, 
ze jeden z bandy tow chwalil sii2 w swojej wiosce robieniem czystki w Majdanie. 
Najmlodszy syn cioci Gienek (3-4 lata) lezal w 16Zku i nie zostal zabity. 
Banderowiec go widzial i powiedzial, ze ma takiego samego syna, ktory wyros- 
nie na dobrego Ukrainca. Po tym Ukraincy wyszli z domu. Wychodzqcych ban- 
derowcow widzial ukrywajqcy sii2 na strychu szesnastoletni syn cioci - Antoni. 
Babcia Hanna Podkowka i corka cioci Czesia schowaly sii2 gli2boko we 
wni2ce znajdujqcq sii2pod piecem chlebowym, wstawiajqc w jej wejscie paczki2 z 
kwokq i kurczi2tami. Banderowcy tam nie zaglqdali i obie uratowaly sii2 od 
smierci. 
Ciocia Ludwika byla w ostatnim miesiqcu ciqzy i nawet prosila mojq
		

/p4AB32392-C84F-43BB-8F70-71511D6B1B90.iff

			- 41 - 


2.16. Wolkow 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
W dniu 1011.1944 r. wybrala sii2 grupa ludzi, okolo 30 osob uzbro- 
jonych w karabiny, jadqca przez Ladance do Wolkowa. Przyjechawszy do 
Wolkowa udali sii2 na stacji2 kolejowq, by zabic Tabaczynskiego, ale ten czy 
ostrzezony przez kogos czy przypadkowo wyjechal do Przemyslan i uniknql 
smierci. Gdy wracali ze stacji spotkali NN (Czuryl
 vel Dzuryl
 Boleslawa- 
dop. J.W.), zonatego Polaka, ktory gdy spostrzegl, co mu grozi, rzucil sii2 do 
ucieczki do domu i przez okno chcial go opuscic. Strzelili do niego i trafili, za- 
bijajqc na miejscu. 
Potem udali sii2 na plebanii2 przez podworze Stanislawa Domaradz- 
kiego, ktory ukryty w krzakach widzial caly przebieg akcji, nie alarmowal jed- 
nak, bo alarm byl bezcelowy. 
Proboszczem byl ks. Jozef Kaczorowski, wyswii2cony w 1932 r., objql 
Wolkow w r. 1934. Mial przy sobie Matki2 (Zofia Kaczorowska - dop. J.W.), 
ktora mu prowadzila gospodarki2. Parafia posiadala 9 wiosek wydzielonych z 
przemyslanskiej parafii, odleglych od Przemyslan 11-13 km, zas od Wolkowa 1- 
2 km. Nic dziwnego, ze rodziny, ktore powoli odpadaly od Przemyslan i prze- 
padaly dla obrzqdku polskiego, powoli powracaly do macierzy. To bylo nie na 
ri2ki2 Ukraincom. Oskarzali ks. Kaczorowskiego przed wladzami niemieckimi 0 
sabotaz, wskutek czego dostal sii2 do obozu w Lackiem Malym. Poniewaz os- 
karzenie bylo nieprawdziwe, wii2c chociaz trudno sii2 z obozu w ogole wydos- 
tac, ks. Kaczorowski po kilkumiesii2cznym pobycie wrocil. Bylo to jeszcze w 
jesieni w r. 1942. Przeciwnicy jego jednak nie ustawali aby go zgubic i naslali 
mu bandi2 banderowcow. Matka ksii2dza nie raz namawiala ksii2dza, by zmienil 
miejsce swoje, gdyby byl chcial, Kuria okazala gotowosc przeniesienia go na 
lepszqparafii2 do Hodowicy kolo Lwowa. Ks. nie przypuszczal, zeby Mu grozilo 
niebezpieczenstwo i pozostal w Wolkowie. 
Owego krytycznego dnia (10.02) okolo godz 7. wieczorem byl kolacja, 
gdy sluzqca (Ukrainka i sluzqcy Ukrainiec) dali znac, ze przyszli ludzie uzbro- 
jeni. Jest ich duzo. Drzwi domowe byly zamknii2te na klucz, okna nawet bez 0- 
kiennic, plebania nie broniona. Jeden z napastnikow strzelil w zamek, ktory 
puscil, drzwi sii2 otworzyly. Dol byl zdobyty. Ksiqdz rozkazal udac sii2 na strych, 
drzwi zatarasowano cii2zkimi palami. We}Sc bylo trudno. Ksiqdz zaczql alar- 
mowac ze strychu krzykiem, dzwonkiem i uderzeniem w dach, ale nikt sii2 nie 
odwaiyl przy}Sc. Garstka Polakow bezbronnych nie mogla sii2 zbliiyc do uz- 
brojonych. Obrona trwala 1-2 godziny, w czasie ktorej matka dostala dwa pos- 
trzaly w piersi, ksiqdzjeden - tez w piersi. Nie widzqc ratunku, ksiqdz zeskoczyl 
ze strychu (wysokosc I pii2tra) na podworze w snieg, ale zauwazony przez bandi2
		

/p4B08BBF8-F39A-4A59-9BEB-0ACBC3880A98.iff

			- 109 - 


mieli odebrac zapowiedziany przez radio BBC zrzut broni, oslabiajqc przez to 
silf2 obronnq twierdzy. Jak sif2 p6Zniej okazalo, to oslabienie obrony, para- 
doksalnie, bye moze, zadecydowalo w duzym, a moze nawet decydujqcym stop- 
niu 0 powodzeniu tego ryzykownego szturmu. Bo obroncy powracajqcy z lasu- 
zrzut broni nie nastqpil- dolqczyli do oddzialu " Gloga ", atakujqc rowniez od 
tylu ludobojczq hajdamackq czenl, oblegajqcq twierdzf2. Odwazni w mordo- 
waniu dzieci, kobiet i staruszkow okrutni tchorze banderowcy wpadli w panikf2. 
Nastqpil poscig za nimi. Nie zdobyli hanaczowskiej twierdzy. Ponad dwa 
tysiqce ludzizostalo uratowanych od okrutnej smierci. 
Gdy nastal dzien, ale jeszcze w trakcie walk, z kolegq Joziem Ilkowem 
wszedlem na koscielnq wiezf2. Krotko obserwowalismy dymiqce pogorzeliska, 
w tym naszq zagrodf2, bo w pewnej chwili kula przeleciala obok glowy kolegi 
i uderzyla w mur. Zaraz zeszlismy na dol. 
W tym drugim napadzie zostal zamordowany brat mego dziadka Bla- 
zeja Wf2grzyna, i jego zona Agnieszka, a w Hanaczowce tesciowa mojej cioci 
Rozalii - Maria Jankowska. Zamordowano rowniez naszego sqsiada Kazi- 
mierza Klusa, osobf2 w wieku ok. 60 lat, ktory nie jest wymieniony posrod ofiar 
napadow. Opowiadal moj ojciec, ktory na moment wyszedl z kryjowki, ze 
widzial jak K. Klusa banderowcy zastrzelili pod sliwkq w jego sadzie. 
Tragicznq smierciq z rqk barbarzynskich rizunow zginql dziadek mego kolegi 
Jasia Jewtucha, rzemieslnik-tkacz - Grzegorz Rf2bisz. Do dzis widzf2, gdy tylko 
mysl mnie przenosi do ukochanego Hanaczowa, na pienku scif2tej jabloni jego 
krew i zf2by, a cialo w pobliskim potoku. 
Po klf2sce zadanej w Hanaczowie, hajdamackiej czerni, wyrzutkom 
ukrainskiego narodu, nastala wielka cisza, a w niej dymy i zgliszcza, blqkajqce 
sif2 w sadach zwierzf2ta i wszf2dobylska zielen wiosenna. Trawa sobie rosla 
mimo szalejqcej smierci, a teraz byla pokarmem dla zwierzqt, bo pasze suche 
splonf21y. 
Szedlem w tej ciszy wsrod dymow i pogorzelisk do domu z niepokojem, 
czy tato zyje, bo nie bylo go z nami w kosciele. Przezyl ukryty w wybudowanym 
przez siebie schronie, a wraz z nim rodzina sqsiadow Rzadkich malZenstwo 
Stanislawa i Katarzyny (z domu Wf2grzyn) oraz ich dzieci, Jozek i Kazik. 
W godzinach popoludniowych wjechal do Hanaczowa z Hanaczowki 
woz drabiniasty, pelen zamordowanych osob w zakrwawionej odziezy, ulo- 
zonychjak snopy. Ich rf2ce, zwisajqce pomif2dzy szczeblami drabin, kolysaly sif2 
razem z wozem, co mi sif2 kojarzylo z pozegnaniem tego swiata ruchami ich rqk, 
tak,jak to czyniq zywi przy rozstaniu. 
Walki z banderowcami trwaly okolo 10 godzin i ustaly jeszcze przed 
poludniem drugiego dnia swiqt. Wydaje mi sif2, ze jeszcze w ten swiqteczny 
poniedzialek CZf2SC ludnosci opuszczala swq rodzinnq wioskf2 drogq do Ku- 
rowic. Niestety, uchodicy musieli zawrocic, bo zostali ostrzelani przez bande-
		

/p4CD0A4DE-FA68-4420-B49F-07C1ACF5D367.iff

			- 140 - 


Moj dziadek Jozef Marciniak urodzil sii2 w 1901 r. w Barszczowicach 
(pow. Lwow) na Ukrainie. Mama dziadka miala na imii2 Tekla z domu Kraw- 
czuk. Dzenil sii2 w 1924 r. ze Stefaniq Gawronskq i zamieszkali w Zadworzu. 
Urodzilo im sii2 trzech chlopcow. Moj ojciec Edward byl najstarszy z rodzen- 
stwa i mial dwoch braci, Jana i najmlodszego Henryka. 
W 1939 r. dziadek jako kolejarz zostal posqdzony 0 sabotaz i zeslany do 
Archangielska, a babcia z synami uciekla z Zadworza i p6Zniej wyjechala do 
Polski. Dziadek bi2dqc na Syberii dostal sii2 do wojska gen. Andersa i przeszedl 
szlak bojowy pod Monte Cassino w kompanii transportowej. Po wojnie wrocil 
do zony i synow. 
Na wiese 0 mordowaniu Polakow, brat dziadka, Michal, uciekl z ro- 
dzinq do Polski i p6Zniej osiedlil sii2 na Dolnym Slqsku. 
Jego brat Jan, razem z Michalem rowniez uciekl z rodzinnego domu, 
ale tylko zjednym synem Ignasiem lat 16 i zatrzymal sii2 w Lancucie. Zonajego 
zostala w domu, a dwoje pozostalych dzieci, Piotrek i Jancia gdzies sii2 ukryli. 
Gdy zdawalo sii2, ze zapanowal juz spokoj, Jan postanowil wrocic po 
reszti2 rodziny. Niestety wrocil rowniez z synem. Ukrainscy nacjonalisci jakby 
czekali na nich. Gdy przybyli do domu, obaj zostali pojmani i straceni. Chlo- 
paka banderowcy utopili w rzece, Jana zabili przed domem w ogrodzie. Nie 
wiadomo, co sii2 stalo zjego zonq. Piotr i Jancia przezyli i nadal iyjq w Poloni- 
cach na Ukrainie. Mielismy z nimi kontakt przez wiele lat. Dd pewnego czasu 
listy nie dochodzq do nich i kontakt sii2 urwal. 
Tekla Marciniak, czyli moja prababcia, zostala zamordowana w 16Zku, 
prawdopodobnie w Barszczowicach (w nocy z 27 na 28lutego 1944 r.), a 0 pra- 
dziadku nie mam informacji. Wii2kszosc informacji przekazala mi moja mama. 
(Renata Aniol) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -17 os6b 
1. Bigas Pawel, 28.02.1944, lat bd. 
2. BireckiJozef, 28.02.1944, lat bd. 
3. KazimierczakFranciszek, 28.02.1944, lat bd. 
4. Kazimierczak, 28.02.1944, lat bd, zona Franciszka. 
5. MarciniakJan 08.1944,latbd. 
6. Marciniak 08.1944, lat bd, zona J ana, brak wiesci. 
7. Marciniaklgnacy 08.1944, lat 16, synJana. 
8 - 17. Nieznani 06.05.1944.
		

/p55EED3F1-4FFF-4FBC-8E4C-C5A192AD8143.iff

			- 137 - 


(11.04.1944 - dop. J.W.) i spalila okolo 30 gospodarstw polskich. Zabitych 
zostalo jedynie 5 Polakow dzif2ki temu, ze napadnif2ci zdolali dose wczesnie 
uciec lub uchowac sif2 w specjalnych schronach. Tak rodzina Zoltanskich, 
skladajqca sif2 z 10 osob (czworo osob - dop. lW.), przebyla caly czas napadu 
w schronie. Bandyci nie znalezli w domu nikogo, zrabowali mieszkanie, wywo- 
zqc rzeczy, nastf2pnie zdemolowali je granatami, wreszcie dom podpalili. Dym 
i ogien dostajqc sif2 do schromt 0 malo ukrytych nie zadusil. Wydobywajqce sif2 
jf2ki zwabily sqsiada-Ukrainca, ktory z pomocq innych ludzi wyciqgnql calq 
rodzinf2 na pol martwq ze schromt i przyprowadzil do przytomnosci. [2, str. 
226] 


***** 


22. VI. 1944. Dnia 15.bm. okrqzyli Ukraincy polskqplacowkf2 (oddzial 
kpt. F. Stauba w Grz:tskim kolo Kopania - dop. J.W.) i otworzyli ogien. Po 
krotkiej walce pierzchli napastnicy w poplochu, tracqc 7 zabitych (zabrane do- 
kumenty wskazujq, ze jeden sposrod zabitych byl komendantem bandy), 1 
erkaem, kilka karabinow oraz powaznq ilosc grana tow. Ukraincy sciqgajqjed- 
nak posilki celem zlikwidowania naszej placowki, dnia 19. VI. bowiem przy- 
bylo do okolicznego lasu 20 fitr bojowkarzy. Nadmienic nalezy, ze wszyscy 
Ukraincy, ktorzy stoczyli tf2 walkf2, byli umundurowani w mundury SS lub po- 
licji. (Poleglo dwochzolnierzyzpolskiego oddzialu-dop. J.W.) [3, str. 762] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich (Kopan z Gnil
) - 41 os6b. 
40. Wrzeszcz Katarzyna 27.03.1944, lat 48, porwana, zagin
la. 
41. Szewcow Jozefa 18.04.1944, lat 36, zabita w Samikach. 


9.5. Niedzieliska 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Rankiem do Kimirza przyjechala rodzina z Niedzielisk, gdzie w nocy 
banderowcy dokonali kilku morderstw. Mif2dzy innymi zabili nozami syna 
siostry mojej bratowej, ktory mial 12 lat. Najego ciele bylo 7 ran od nozy. Mial 
na imif2 Bronek (lub Bolek) ajego matka to Hanna, z domu Wojtkow. (Z. R.) 
(Wedlug posiadanego spisu parafian Niedzielisk wynika, ze ofiar:t 0- 
krutnego mordu byl Bronislaw Antoniszyn, syn Jana iAnny, Uf. 01.01.1936 r.- 
dop. J. W.) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -12 os6b 
12. Antoniszyn Bronislaw, 04.1944, lat 8.
		

/p5645CA53-74F7-43B3-9718-3B27536970F1.iff

			- 7 - 


rzyszenie wsparlo wydanie niniejszej publikacji. 
Kolejne, nowe informacje na temat nikczemnych dzialan ukrainskich 
nacjonalistow - jesli takie nadejd:t - b
d:t publikowane na lamach biuletynu 
"SPOTKANIA SWIRZAN", dost
pnego rowniez w postaci elektronicznej w 
Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej. 
Nowe materialy pozwolily ustali6 nast
pne nazwiska ofiar. Wyroz- 
niono je tekstach pogrubion:t czcionk:t. Po kazdej miejscowosci uzupelniono 
wykaz nazwisk ofiar, kontynuuj:tc numeracj
 z poprzedniej publikacji. Przy 
wieku ofiar cz
sto uZyto skrotu "bd", oznaczaj:tcego brak danych. 
W nawiasie kwadratowym podano numer pozycji bibliograficznej 
i stron
 z tego dokumentu. Zachowano pisowni
 irodla. 
W tekscie wstawiono fotografie zamordowanych czlonkow rodziny 
Kleszczynskich z Podjarkowa. Pierwotnie mieszkali w Kopaniu, gdzie mieli 
krewnych, a takze w Swirzu i Hanaczowie. Fotografie ilustruj:t metody zn
- 
cania si
 oprawcow z OUN-UPAnad Polakami. Takich aktow barbarzynstwa 
bylo w powiecie bardzo duzo. 


Lubin, 2012 r. 


J. Wyspianski
		

/p58AFCDFC-7958-43A3-8610-172D0FB2462F.iff

			- 93 - 


Weissa Stanislawa. Urzqdzono rowniez napadu na Weisa Wladyslawa. Polacy 
w policji tajnej ujf2li sprawcow sq to: 2 Ukraincy, jeden Polak z Hanaczowki, 
oraz Hultaj i (. .ot) z Turkiecina (Turkocina - dop. J. W.), Pidcerkewnyj ze Stan i- 
mierza, Orlewicz ze Siedlisk i Ukrainiec nieznanego nazwiska ze Stanimierza. 
Dzialali na rozkaz organizacji OUN w Podhajczykach. Zostali rozstrzelani 
przezNiemcow. [3, str. 884] 


***** 


Notatki 
sporz'ldzone 
przez 
pracownika 
Po1skiego 
Komitetu 
Opiekunczego 0 
ranach zadanych 
osobom 
zamordowanym 
w Hanaczowie: 
Jozefie Burku 
i Kasi 
Figurskiej. [10] 


Wid Hanaczow parokrotnie otrzymywala pogr6Zki ze strony okolicz- 
nych wsi ukrainskich. Wlasne warry przytrzymywaly 3-ch uzbrojonych szpie- 
gow band i wydaly ich w rf2ce Niemcow, ktorych za niedozwolone posiadanie 
broni stracili. 3.11.1944 r. wieczorem 0 17-tej zameldowano 0 zblizaniu sif2 z 
trzech stron doskonale uzbrojonych w bron maszynowq band, w sile okolo 200 
ludzi kazda. Bandyci nosili mundury sowieckie i niemieckie. Wif2kszosc byla w 
helmach. Z poczqtku zakluli nozami wiejskq straz zlozonq z 5-ciu mf2zczyzn, 
p6Zniej juz rozgorzala walka. Obroncow stanowili Po lacy, kilku Zydow ukry- 
wajqcych sif2 w sqsiednim lesie i dezerter z ss. Diwisien Galizien. 023.30 na 
glos trqbki napastnicy wycofali sif2. Zamordowali 50 osob, glownie dzieci, star- 
cow i kobiery. 14 osob cif2zko pokaleczonych. Ofiary rznif2to przewaznie noza- 
mi, rzadko strzelano uzywajqc kul dum-dum. Wiele ofiar doslownie cwiarto-
		

/p58CACD67-BFA5-496F-B244-075BA5DA2E14.iff

			- 122 - 


9. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Swirz 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Ks. Kwiatkowski, chociai byl twardego serca, tak byl przejf2ty smierciq 
ks. Kaczorowskiego, ie plakal w czasie mszy sw. calej, ie nie mogl sif2 uspokoic. 
Po pogrzebie i po obiedzie na plebanii w Przemyslanach zaczf2li sif2 ksif2ia 
rozjeidiac do domow swoich. Ksif2dza Kwiatkowskiego ze Swirza uwaialismy 
za najbardziej zagroionego powrotem do domu. Dlatego radzono Mu, aby nie 
jechal do Swirza Oest tam do obslugi ks. wikary Semenec), lecz by kolejq poje- 
chaldo Lwowa do brata i tamprzez 2-3 dni przeczekal, ai sif2 moie atmosfera 
uspokoi. Wahal sif2, zastanawial, wreszcie 
zdecydowal, ie powroci do parafii, bo tam 
jest jego rodzina. Wyspowiadal sif2, po- 
iegnal sif2, siadl na sanki i w towarzystwie 
chlopca fitrmana (Kirylo ...) i gospodyni 
(Katarzyna Szwed) wyjechal (woznic:t byl 
Kazimierz Lipski, zas osobami towarzy- 
sz:tcymi: Kirylo Kisil i Katarzyna Szwed 
ze Swirza-dop. lW.). 
Za pol godziny przyszla wiado- 
mosc, ie fitrmana ks. Kwiatkowskiego 
zastrzelili, gospodynif2 zostawili z koniem, 
a ksif2dza uprowadzili do lasu. Bylo to za 
Uszkowicami na goscincu prowadzqcym 
do Swirza. Na skraju lasu od dluiszego 
czasu stal na straiy uzbrojony mf2iczyzna. 
Gdy ksiqdz nadjechal, podszedl do niego 
i rozprawil sif2 krotko. Do Przemyslan je- 
chal chlop z drzewem, widzial to wszystko, 
niewiele mogl poradzic. Ale nadjechal 
akuratnie komendant niemieckiej policji 
powiatowej, i chlop zawiadomil komen- 
danta 0 tym, co sif2 stalo przed nie wif2cej 
jak 10 minutami. Komendant wzruszyl ra- 
mionami, powiedzial, ie to do niego nie 
naleiy, i pojechal dale). 
Ludzie roinie 0 tem mowili, ale 


9.1. Swirz 


Proboszcz swirski, ks. Stanislaw 
Kwiatkowski (1880-1944) 
porwany przez bojowkt( UPA, 
zagin'll bez wiesci.
		

/p5A16CAD5-BEDC-4E59-8A9B-16BDAAD2D86C.iff

			- 130 - 


rowcy wyniesli do lasu i zakopali w nieznanym miej scu - dop. J. W.) 
Jak przeiywala kobieta takq tragedif2 po zamordowaniu ojca i brata, 
bf2dqc ionq banderowca - trudno sobie wyobrazic. W tym czasie mqi Ireny 
chyba ukrywal sif2 w lesie z innymi banderowcami, bo nie bylo go w domu. 
Pozos tali przy iyciu czlonkowie rodziny Duniczow wyjechali z Przemyslan na 
Dolny Slqsk. 
Dopiero po latach uswiadomilem sob ie, ie przebywajqc z mamq w 
wiosce, naraialem swoje iycie. TJystarczylo, aby ktos z Ukraincow, naszych 
sqsiadow, powiedzial banderowcom 0 przebywaniu Polaka, to na pewno by 
mnie zlikwidowano. W tym czasie bardzo duio nielicznych grup banderowskich 
grasowalo po okolicznych lasach i mieszkancy Chlebowic Swirskich musieli 
ich wyiywic. Ukraincy otrzymywali ustne nakazy, szczeg61nie ci, ktorych syno- 
wie byli w bandzie oraz kobiety, ktorych mf2iowie byli na wojnie, upieczenia 
okreslonej ilosci bochenkow chleba, przygotowania masla i sera. Towar mial 
bye przygotowany na okreslonq noc i dostarczony w okreslone miejsce. Za 
niewykonanie po lecenia grozila kara tzw. 25 bukow. Buk to byl kij z bukowego 
drewna. 
Jedna niewiasta, ktorej dwaj synowie byli na wojnie, nie przygotowala 
towaru, tlumaczqc sif2 brakiem mqki i mleka. Tej nocy banderowcy takjq zbili 
kijem bukowym, ie zostala ledwo iywa. Opowiadala 0 tym jej corka Maria, sq- 
siadka mieszkajqca niedaleko. 
Na koniec chcf2 wspomniee 0 wyjqtkowym wydarzeniu, Jakie bylo w 
Chlebowicach Swirskich, przynajmniej na naszym przysiolku, Werby. Otoi po 
akcji z nocy z 15 na 16 marca 1944 r., w ktorej zginf210 kilku Ukraincowa takie 
Polakow, zwif2kszyla sif2 nienawisc Ukraincow do Polakow. Ale i nacjonalisci 
ukrainscy zaczf2li obawiac sif2 odwetu ze strony polskich partyzantow, dlatego 
zwlekali z paleniem polskich domow. Na naszym przysiolku nawet utworzono 
grupy wartownicze, zloione z Polaka i Ukra inca. Taka dwojka wychodzila od 
domow na znacznq odleglosc, najczf2sciej na zadrzewiony pagorek, i obser- 
wowala teren. 
Jednak nie trwalo to dlugo. Pewnej nocy wartownicy zauwaiyli kilku 
jeidicow, udajqcych sif2 do wsi od strony Goralniska i Jakubowego, i zaczf2li 
alarmowac mieszkancow, bijqc mlotkami i metalowymi prf2tami w metalowe 
przedmioty (lemiesze, itp.). Jeidicy dojechali do skraju wsi, i slyszqc alarm, 
zawrocili z drogi, kierujqc sif2 w stronf2, z ktorej przybyli. Po dwoch dniach 
umowa 0 wspolnej warcie zostala przez Ukraincow zerwana. Tlumaczyli sif2, 
ie z tamtej strony wsi nic nie grozilo. Na pewno do banderowcow dotarla 
wiadomosc 0 polsko-ukrainskiej warcie, co bylo dla nich nie do przyjf2cia. 
(Piotr Rura)
		

/p5AE90BF2-A17C-4495-9CC5-6174154730ED.iff

			- 56 - 


masciqprzeciw swierzbowi, ktorq dostal od rosyjskiego lekarza. Ciocia Mary- 
sia pamif2ta, ze zapach tej masci byl nie do zniesienia. Ciocia Marysia i Kazia 
uCzf2szczaly w Markowej do szkoly podstawowej. Babcia Jozia byla wtedy 
jeszcze za mloda, zeby chodzic razem z nimi. Brakowalo im wieht podsta- 
wowych rzeczy. Tata wlasnorf2cznie zrobil dziewczynkom buty, by mialy w czym 
chodzic do szkoly. Ze zuzytych puszek z pasty do butow wycinal spinki i sprze- 
dawal, by zarobic parf2 groszy, z krowich rogow wycinal grzebienie. Babcia 
pamif2ta, jak jednego wieczoru, gdy wszyscy w czworkf2 uklf2kli do wieczornej 
modlitwy, ku zdziwieniu taty i starszych siostr babcia Jozia zaczf21a modlic sif2 
po ukrainsku, tak jak jq wczesniej nauczono. (..) (Wspomnienia Marii 
Klepuszewskiej (z domu Gorskiej) i Kazimiery Gorskiej spisala Katarzyna 
Satlawa. NARUBIEZYnr 112, str. 57-59, zpoiniejszym uzupelnieniem) 


b) wykaz ofiar napadow ukrainskich - 71 osob 
63. Gorska Rozalia, 22.04.1944, lat 30, zona Woj ciecha. 
64. Gorska Wiktoria, 22.04.1944, lat bd. 
65. Gorski Wojciech, 22.04.1944, lat 39, poparzony, wyzdrowial. 
66. Stopyra, 20.04.1944, lat ok. 30, m:tz Katarzyny. 
67. StopyraKatarzyna, 22.04.1944, latok. 30. 
68. Stopyra 22.04.1944, lat bd, dziecko Katarzyny. 
69. Stopyra, 22.04.1944, lat bd, dziecko Katarzyny. 
70. SzpakMichal, 22.02.1944, lat47. 
71. Winnicka Wiktoria, 22.04.1944, lat36. 


4.6. Wojciechowice 


a) wykaz ofiar napadow ukrainskich - rzekomo zabito 9 Polakow (wedlug 
meldunku UPA. 


4.7. Z
dowice 


a) okolicznosci napadow i terroru: 
Na Zf2dowice trwal napad bandy ukrainskiej w nocy z 13 na 14. B.m. 
od godz. 24 do 4-tej, a popoludniu tegoz dnia zostal ponowiony. W czasie 
pierwszego napadu zamordowano 12 Polakow, raniono jednego. Kto zginql w 
drugim napadzie, lub kto sif2 uratowal ze wsi, doszczf2tnie spalonej, nie mozna 
stwierdzic, poniewaz wid zostala otoczona, a ucieczka mozliwa bylaby tyl-
		

/p5CC7A54C-E2DD-4431-800F-0EA7641359D6.iff

			- 19 - 


2.3. Brykoit 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
24.02.1944. Machner Ferdynand zarzqdca folwarku zostal zwiqzany 
i na saniach uprowadzony w kierunku Ladaniec wsi czysto ukrainskiej. Dzialo 
sii2 to 10//1 wieczorem mii2dzy 6 a 10. [2, str. 392] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - jedna osoba. 


2.4. Czupernosow 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
W dniu 6. marca zorganizowano napad ma Czupernosow, poltora kilo- 
metra od Przemyslan. Przyjechali do Przyszlakowskiego, ozenionego z corkq 
Liebersbacha, od lasu, z fitrq. Nie zastali wlascicieli, w domu byla tylko babcia, 
skryla sii2 na strychu. Zabrali swinii2 i pojechali do Tomka Frankowa. Bylo ich, 
jak opowiada Tomek, okolo 40 ludzi z 5 fitrami. Byli uzbrojeni i zaczi2li strzelac. 
Ale Tomek juz wczesniej nawiqzallqcznosc z Przemyslanami i mial obiecanq 
pomoc w razie alarmu. Zamknql sii2 wii2c z rodzinq i okolo 20 osob sqsiadow 
wewnqtrz domu murowanego, i zaczql alarmowac dzwonkiem i bronic sii2 
przygotowanymi kamieniami. Na alarm przybiegli ludzie z Przemyslan i woj- 
sko niemieckie. Ukrainska ludnosc powiadomila 0 tym napastnikow i ci uciekli, 
zabrawszy z gospodarstwa swinii2. Gdzies nabyty granat od Niemcow, rzucony 
na napastnikow, nie eksplodowal. [7, str. 97] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - dwie osoby. 


2.5. Krosienko i Jasna 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
W dniu 29.x 1943 gospodarz, Polak z Krosienka, wyszedl wieczorem 
z domu i nie wrocil. Nazajutrz znaleziono go zabitego za wsiq kolo cmentarza w 
rowie. Wladze niemieckie nie szukaly sprawcy. Ale ludzie dowiedzieli sii2, ze 
morderstwa dokonali Ukraincy - Suchocki Michal i Alexy Krawiec. Zamordo- 
wany nazywal sii2 Stanislaw Kopocinski. Rodzina zyje. 
W dniu 8. stycznia 1944 r., w trzeci dzien ruskich swiqt Bozego Na- 
rodzenia, gdy ludzie wracali z nabozenstwa w cerkwi w Krosienku, przyszla do 
wsi z miasta milicja szukac uciekiniera z " Baudienstu ". Sposrod ludzi idqcych 
zatrzymali straznika Mikolaja Loika. Moze chcieli zasii2gnqc informacji - ale
		

/p5D681E85-7118-429F-B5D3-65CFECA24CB8.iff

			- 12 - 


styczniu 1944 - dop. J.W.) listy od OUN z wezwaniem do natychmiastowego 
opuszczenia Ukrainy pod karq smierci. Powiadomieni 0 tym Niemcy zagrozili 
Ukraincom represjami. Za jednego Polaka z inteligencji rozstrzelajq 50 Ukra- 
incow, a za nie pracujqcego 10-ciu. [2, str. 579] 
***** 


Reakcje Ukraincow na zapowiedi represji doskonale charakteryzuje 
sprawozdanie z zebrania wojtow i soltysow w starostwie Przemyslany, dnia 
31.1. godz. lO-2-giej (roku 1944-dop. lW.). 
Zebranie zagail i zamknql Lankomisarz Gade. Obecni byli prawie 
wszyscy soltysi i wojtowie powiatu - naturalnie Ukraincy. Przemawiali: 
1) Przedstawiciel komitetu ukrainskiego niejaki Tiwolak (?) czy Tiwoluk (Ukr.), 
2) Sf2dzia ukrainski niejaki Fanek (czy Panek?) 2 razy, raz po ukrainsku raz po 
niemiecku), 3) Kierownik Arbeitsamtu. 4) Sprawozdawca Komisji konty- 
gentowej. 5) Komendant policji niemieckiej. 6) Kreislandwirt i inni. 
Najciekawsze sq dwa pierwsze przemowienia Ukraincow - majqce 
charakterpolityczny. Podaje,je jako naoczny swiadek - w formie streszczenia. 
Prezes (czy sekretarz?) Komitetu Ukr. Tiwolak - przedstawil najpierw 
stan polityczny i sytuacj f2 na frontach, nastf2pnie podkres lal koniecznosc dalszej 
walki z bolszewizmem przy boku Niemiec. Cieszyl sif2, ze narod ukrainski moze 
sif2 przyczynic do zwycif2stwa Niemiec, bo zwycif2stwo Niemiec to zwycif2stwo 
Ukrainy. TJyrazal zadowolenie, ze mlodziez ukrainska ma moznosc nabycia 
przeszkolenia wojskowego pod fachowym kierownictwem niemieckim - za- 
chf2cal Ukraincow by tlumnie korzystali z tej moznosci, bo to im bf2dzie po- 
trzebne (I) 
Co do wspolZycia z "sqsiadami" (tj. z nami) oburzal sif2 na "nowe pro- 
wokacje" polskie w postaci zabicia jednego ukrainskiego molojca w Kro- 
sienku, Lahodowie i innych miejscowosciach (chodzi 0 akcjf21apania zbieglych 
z Baudienstu w ktorej istotnie padli wymienieni wyzej). (..) 
Drugi mowca - ow sf2dzia Fanek czy Panek przemawial z zapalem 
i krzykliwie przez 3 kwadranse 0 Ukrainie. Oto streszczenie w formie zapa- 
mif2tanych cytatow. "Dobro narodu ukrainskiego jest najwif2kszym prawem 
naszym. Nadszedl czas - by nerwy silnie chwycic i nie dac sif2 uprzedzic nad- 
chodzqcym wypadkom. Sytuacjajest bardzo powazna - wchodzimy w ostatniq 
fazf2 wojny, ktora w tym roku bye moze skonczy sif2. Aby wyjsc z niej obronnq 
rf2kq narod ukrainski musi kierowac sif2 w polityce chlodnym rozumem, a nie 
uczuciami. Wlasnie teraz nadszedl czas rozumnej polityki. 30 stycznia podczas 
wielkiej manifestacji we Lwowie - Komitet Ukrainski oswiadczyl General-gu- 
bematorowi dr Frankowi gotowosc dalszej wspolpracy z Niemcami we wspol- 
nej walce z najwif2kszym wrogiem - bolszewizmem. " (..) 
Tu p. Fanek zaczql z tupetem krzyczec na cale gardlo: "My tu gos-
		

/p624F3506-B6C2-441B-BE12-75183574CD16.iff

			sii2 stalo z tymi setkami tysii2cy iydowskich specjalistow i wykwalifikowanych 
pracownikow? Betty Eisenstein stwierdza, ie wiosnq 1943 roku grupy Bandera 
zaczi2ly nasladowac niemieckq taktyki2 "selekcji". 
Tylko wykwalifikowani pracownicy pozostawali przy iyciu, i oni byli 
koncentrowani w specjalnych obozach, gdzie pracowali w swoich zawodach 
lub w gospodarstwach rolnych. Pod koniec 1943 i na poczqtku 1944 roku 
niektorzy z niewielu pozostalych Zydow z Zachodniej Ukrainy byli zapraszani 
w szeregi UPA, ale na wieht wykonano egzekucje, gdy zbliiali sii2 Sowieci i nie 
byli jui przydatni. 
Innym zagadnieniem wybielanym przez dzialaczy i historykow ukra- 
inskich jest stosunek OUN wobec Niemiec. (...) DUN (b) regularnie cenzu- 
rowala wszystkie dokumenty, ktore byly 
sprzeczne z wizerunkiem, ktory chcieli 
stworzyc - na przyklad takie, j ak deklaracj a 
lojalnosci Stecki z 1941 roku wobec Hitlera 
i nazistowskich Niemiec. lnformacje szcze- 
golowe 0 wieht przywodcach UPA, ktorzy 
tak jak Szuchewycz sluiyli w niemieckim 
mundurze w 1942 r., zostaly usunii2te z ich 
biografii z okresu poprzedzajqcego zerwa- 
nie z Niemcami. 
W 1946 roku Szuchewycz, ktory oso- 
biscie aktywnie sprzeciwial sii2 atakowa- 
niu niemieckich interesow, przedstawial 
aktywnosc DUN w 1943 roku jako "po- 
wstanie zbrojne, obejmujqce szerokie ma- 
sy ludowe, czyli caly narod ukrainski, w 
starciu z niemieckim okupantem. " 
W 1948 roku dzialacz DUN Petro Pol- 
tawa (pseudonim), twierdzil, ie" DUN pod 
kierownictwem Stepana Bandery prowa- 
dzila powszechnq walki2 calego narodu 
przeciwko hitlerowskim okupantom w 
latach 1941-1944 ". 
Drugim autorem wartym zacytowa- 
nia w tym miej scu, zajmuj :tcym si
 histori:t 
OUN, UPAjestJohn-Paul Himka. Wpracy "Pogromlwowski 1941"przeana- 
lizowal - jak pisze - trzech aktorow tego pogromu: Niemcow, nacjonalistow 
ukrainskich i miej ski dum. 
(..) Niemcy stworzyli warunki do wybuchu pogromu. Przynajmniej go 


Ukrainski esesman, 
hauptsturmfuehrer Porfrriusz 
Si1enko, w sluZbie hitlerowskich 
Niemiec. 


- 158 -
		

/p627B80D6-407E-4D35-8098-19BDAFAD2A88.iff

			- 124 - 


wanm przez nich na Polakach. Czy Ukraincy towarzyszqcy Halajce dotarli do 
domu, czy tei zostali skrytobojczo zamordowani, nie wiadomo. Moinajedynie 
przypuszczac, ie rowniei zostali straceni. Niestety, nie sq znane ich nazwiska. 
Sprawa ta jest mi dobrze znana, poniewai wymieniony Ukrainiec byl synem 
brata mojej babki. (Wladyslaw Czamiecki) 
***** 


Przysiolek Zagrodek z kilkoma gospodarstwami znajdowal sii2 w sq- 
siedztwie Moloczaw, oddzielony od niego rzeczkq, doplywem Swirza. Domy 
byly wybudowane kilka lat przed wojnq i kaidy gospodarz byl na dorobku, a 
wsrod nich moj ojciec FranciszekSlabicki. 
Straszne czasy nastaly na wiosni2 1944 r., zapoczqtkowane napadem U- 
kraincow na Hanaczow. Co to byly za okropnosci. Od tej chwili ludzie zaczi2li 
bac sii2 sii2 ukrainskich sqsiadow i ich band, ktorzy nie tylko rabowali do by- 
tekPolakow, ale i mordowali miesz- 
kancow. Banderowcy to nie byli 
ludzie, tylko zwierzi2ta. Tak moina 
powiedziec po tym, co robili ze 
zlapanymi Polakami, czy to byla 
kobieta, dziecko, czy osoba starsza. 
Gdy docierala wiese 0 idq- 
cych banderowcach, mieszkancy 
Zagrodka najczi2sciej uciekali do 
lasu albo ukrywali sii2 w polu za 
kupkami gnoju. Kilkanascie nocy 
stalismy w lesie, po pas w sniegu, 
czekajqc na dzien. Pewnego razu 
bylam z dwoma koleiankami u 
Ukrainca, mieszkajqcego w Molo- 
czawach, nie pamii2tam jego naz- 
wiska, ktory nas zaprosil i zapewnil 
bezpieczenstwo. Po jakims czasie 
nagle wpadl do domu i powiedzial 0 
idqcej bandzie ukrainskiej. TJybie- 
glysmy z domu i kaida ruszyla w 
innym kierunku. Ja skierowalam sii2 
do pobliskiego kamieniolomu, 
gdzie znalazlam dziuri2 mii2dzy 
glazami i tam przeczekalam kilka 
godzin. Bardzo wtenczas zmar- 
zlam, bo bylam ubrana tylko w lekki 


Grupa pracownikow naprawiaj'lca drogt( 
Przemys1any-Bobrka,lato 1939 r. Pierwszy 
z prawej - kierownik grupy, Ludwik Pi1ny. 
W srodku siedzi Pawel Komar, zamordo- 
wany 14.02.1944 przez bojowkt( UPA, 
podczas porwania ks. Stanislawa 
Kwiatkowskiego. 
Fotografit( udostt(pnil p. JozefKomar.
		

/p62B1A0A1-192C-4E97-97CE-A8CBB2D67295.iff

			- 112 - 


a moze i wif2cej wozow. Kilku niemieckich zolnierzy szlo z boku kolumny, kilku 
na poczqtku i pam na koncu. 
Ja szedlem z przodu kolumny uzbrojony w bagnet i mialem w rf2ku sprf2- 
zynowq nahajf2 zakonczonq duzq nakrf2tkq. Dzis z perspektywy 80 lat mego 
zycia wyglqda mi to smiesznie, ale dla cztemastolatka w opisywanych okolicz- 
nosciach, nie bylo nic smiesznego - mialem jakies narzf2dzie obrony. 
Gdy czolo kolumny dotarlo do Bilki, zatrzymalem sif2 na skraju wioski 
i wypatrywalem rodzicow i siostry. W pewnej chwili w Hermanowie nastqpila 
strzelanina i wybuchy granatow. Wybuchl tez pozar. To banderowcy napadli na 
konwoj. Bardzo mocno to przezywalem, majqc swiadomosc, ze rodzice mogli 
znalezc sif2 w ogniu walki z bandq. Jak sif2 p6Zniej okazalo, banderowcy 
poniesli klf2skf2 zginf210 ich pif2ciu, a wsrod Polakow byli tylko ranni. Moi 
rodzice z siostrq dotarli bezpiecznie do Bilki. (Kazimierz W 
rzyn) 


Kazimierz W 
rzyn 


Widzialem 


Smutek nad polami 
Od ziemi do nieba si
gal 
Cal:t przestrzen otulil 
N ad Hanaczowem moim 
Moj:t wiosk:t rodzinn:t 
Kolo Lwowa 
Ona istnieje tylko w pami
ci mojej 
Zostala zamordowana. 
J ej duch 
Unosi si
 nad krajobrazem 
Choc dzien sloneczny 
I ptakow swiergot 
Nad lasem srebrzystych bukow 
N ad Gor:t Kamienn:t 
N ad Piaskow:t 
N ad Dabrow:t 
N ad Dolink:t
		

/p64F799DD-624B-400C-B6A7-8307AE2B2793.iff

			- 133 - 


lasu. Widocznie zostala zauwaiona przez banderowcow, bo pobiegli za niq i w 
wqwozie smiertelnie jq postrzelili. Rannq kobietf2 pozostawili bez pomocy, na 
pastwf2losu. Widocznie przez kilka dni musiala bardzo cierpiec nim skonala, bo 
z b61u miala powyrywane wlosy na glowie, pogryzione palce u rqk, a ziemia 
wokol niej byla zryta palcami. Przez Ukraincow zostala pochowana w wqwo- 
zie. 
Natomiast druga rodzina, ktorq bylo mlode malienstwo, opuscila swo- 
je zabudowania dose wczesnie i wyjechala z Chlebowic. 0 losie trzeciej rodziny 
krqiyly dwie wersje. Jedna mowila rowniei 0 wyjeidzie z wioski, inna - ie cala 
rodzina zostala uprowadzona do lasu, gdzie zostala zamordowana. Bande- 
rowcy nie spalili iadnych zabudowan na tym przysiolku, gdyi stanowily k- 
oszary nacjonalistow ukrainskich, ktorych dowodztwo znajdowalo sif2 w nie- 
dalekim Prybeniu. (Opowiedziala Janina Zadwoma, spisal Piotr Rura) 
***** 


W krotkim czasie po zamordowaniu Bazylego Muzyki i Michala 
Kuchmistrza w Chlebowicach Swirskich, holowq silrady zgodzil sif2 zostac 
Ukra in iec, Szczerbatyj Stepan (Wolodymyr, lat 38 - dop J.W.), mf2iczyzna w 
wieku 40-45 lat. Rodzina jego skladala sif2 z iony (Katarzyny, lat 36 - dop. J. W.), 
corki (Marii, lat 15 - dop. J.W.) i syna 0 imieniu Michal, w wieku 12-13lat (lat 
12 - dop. J.W.). Urzf2dowal w szkole, chronionej przez iolnierzy sowieckich, 
a po wiosce chodzily wojskowe patrole. 
Rankiem pewnej niedzieli, a mogl bye to miesiqc grudzien 1944 lub 
styczen 1945 roku, do jego domu wtargnf21a grupa banderowcow i zabila 
Szczerbatego,jego ionf2 i corkf2. Natomiast syn zdqiyl wyskoczyc przez okno 
i ukryl sif2, a p6Zniej przedostal sif2 do Swirza. Dalszych jego losow nie znam. 
Po pewnym czasie fimkcjf2 holowy silrady pelnil Mykola Protanskij, 
liczqcy okolo 45 lat (lat 48 - dop. J. W.). Ale urzf2dowal chyba przez niecaly rok, 
bo tei zostal zastrzelony przez banderowcow. Po nim kolejnym szefem rady 
wiejskiej zostal Maluta Iwan (lat 48 - dop. lW.), gospodarz mieszkajqcy w 
Miasteczku (za rzekqJ, ktory w odroinieniu od dwoch poprzednich, gorliwie 
popieral banderowcow. Widocznie bylo to dla nich za malo, bo zostal zabity, 
chyba w polowie roku 1946. Osierocil ionf2, corkf2 i dwoch synow. (Piotr Rura) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 45 os6b 
35. FedyszynAleksander 23.04.1944, lat 66, Ukrainiec. 
36. Kaminska Bronislawa, 05.1944, lat 52, c. Nowosielskiego. 
37. Maluta Iwan, 1946, lat 48, Ukrainiec. 
38. Nowosielski Czeslaw, 05.1944, lat 80. 
39. Protanskij Mykola, 1945, lat ok. 47, Ukrainiec. 
40. Slabicki Michal, 26.03.1944, lat 4.
		

/p651ADBEB-B240-45DF-8771-8CA414142DD3.iff

			- 169 - 


17. Najwazniejsze bl
dy zauwazone w kshl:zce 
Barbarzynstwa OUN-UPA 


Str. 4: numeracja miejscowosci w rozdzia1e osmym zaczyna sit( od 7.1., 
a powinna bye od 8.1. 
Str. 11: 10 wiersz od gory, jest: ... Rusin, Tadeusz Holowko; powinno bye: ... 
Polak, Tadeusz Holowko. 
Str. 78: 14 wiersz od dorn, jest JozefWoronko; powinno bye Jozef Woronka. 
Str. 87: zamordowanie Lipowiczow i S. Kopocinskiego w Krosienku nastq- 
pi/o 14.01.1944. G. Lipowicz mial ok. 50 lat, P Lipowicz - ok. 40, 
a WI. Lipowicz - 47. 
Str. 101: opis ryc. 43, jest: 3 - Jan Pilipczuk, 4 - N.T. Belka (kowa1), 7- Jozefa Belka; 
powinno bye: 3 - Jan Kunicki, 4 - Jan Belka (kowal), 7 - Katarzyna Belka. 
Str. 102: ryc. 44, na1eZy dopisae: Pomnik sw. Antoniego, zniszczony przez bandf2 
upowcow. 
Str. 103: opis ryc. 45, jest: Fotografit( nadeslala p. Anna Chodorek; powinno bye: 
Fotografif2 nadeslal p. Eugeniusz Pilipczuk. 
Str. 126, jest: b) wykaz ofiar napadow ukrainskich - trzy osoby; powinno bye: 
b) wykaz ofiar napadow ukrainskich - dwie osoby. 
Str. 128, 130, 137, 141, 143,294 i 306, jest: Joanna Slabicka; powinno bye: 
Janina Slabicka. 
Str. 158, jest: 5. Czech Michal, 1944, 1at bd, zastrze10ny na drodze z mlyna do do- 
mu; powinno bye: 5. Czech Michal, 04.1945, lat 20, zastrzelony na drodze 
z mlyna do domu. 
Str. 158, wpozycji 10 ill jest: 15.04.1944; powinno bye: 08.04.1944, 
w pozycjach 23, 24 i 25 podana jest data smierci 18.01.1945; powinna bye: 
ok. 10 lutego 1945. 
Str. 167, jest: Drozdowska He1ena,25.03.1944, 1at 24; powinno bye: Drozdowska 
Helena, 25.03.1944, lat ok. 30. 
Str. 167, jest: Drozdowska Wanda, 25.03.1944, 1at 10; powinno bye: Drozdowska 
Wanda, 25.03.1944, lat 7. 
Str. 182, w pozycji 4 jest: Zadroma Wasylia, 07.1944, 1at ok. 40, zarmit(ta sierpem 
na po1u; powinno bye: Zadroina Bazylia, 07.1944, lat 35, zarinif2ta 
sierpem na polu. 
Str. 258, jest: 13. Klinger Dawid, 1944, 1at ok. 35, Zyd, 1ekarz, powinno 
bye: 13. Klinger Dawid, 1944, lat 46, Zyd, lekarz; 
jest: 14. Klinger, 1944, 1at ok. 2, Zyd, s. D. Klingera, powinno bye: 
14. Klinger Lew, 1944, lat 4, Zyd, s. D. Klingera; 
jest: 15. Klinger Zofia, 1944, 1at ok. 30, Zydowka, z. D. Klingera, 
powinno bye: 15. Klinger Jona, 1944, lat 28, Zydowka, i. D. Klingera. 
Str. 258, jest: 16. Komar Pawel, 14.02.1944, 1at ok. 30, powinno bye: 
16. Komar Pawel, 14.02.1944, lat 25. 
Str. 268, jest: Slabicka Katarzyna, 26.03.1944, 1at 58, z. Wincentego; powinno bye:
		

/p65362744-61C0-4276-8ED2-A39667717897.iff

			- 96- 


rem pod pachq i na wozach wywozili. Po lacy jednak poznali, ze to byli Ukraincy 
ze wsi sqsiedniej. Ukraincy zapowiedzieli, ze teraz nie wolno Polakowi isc do 
wsi ukrainskiej, a Ukraincom do polskiej. Kto przekroczy ten zakaz zostaje 
zastrzelony. [2, str. 442-443] 


***** 


Przy emigracji ludnosci polskiej z Hanaczowa do Bilki Szlacheckiej, 
wojsko niemieckie dostarczalo jej samochodow do przewozu i emigrantow 
konwojowalo. Na taki konwoj urzqdzili Ukraincy napad w dniu 17. bm. (w 
kwietniu 1944 r. - dop.J.W.) kolo Hermanowa . Niespodzianie posypaly sii2 z 
lasu strzaly i granaty. Sq ofiary wsrod kobiet i dzieci, a z konwoju padlo kilku 
Niemcow. [2, str. 227] 


***** 


10.02.1944. Zamordowani w Hanaczowie. Wozniak Jozeflat 40, Swirk 
Antonina 55 lat, Rembisz Wladyslaw lat 20, Rembisz Jozefa lat 18, Twerd Jan 
lat 35, syn jego Kazimierz lat 3, Partyka Michallat 48 i jego dwoje dzieci, Maria 
lat 10 i syn Mikolaj lat 6, Figurska Maria lat 33, corkajej lat 11 Katarzyna, 
SkotnikMarian lat 60 lub 65. BurekMarian lat 38, bratanekjego Burek lat 29, 
Lipnicki Mikolaj lat 55,jego zona Katarzyna lat 34, corka Maria lat 18 i Zofia 
lat 12 -14 i corka Jozefa lat 10 i syn Jan lat 4, Uryga Mikolaj lat 55, zonajego 
Rozalia lat 50 i corka Emilia lat 10. Rembisz Piotr lat 55, Jaworski Jan lat 50, 
Wi2grzynKazimierz ur. 1909, Urban Maria lat 50, Wi2grzyn Klara lat40, Burek 
Mikolaj lat 50-55, Burek Michallat 42 ijegozonaAnna lat 32, corkaMaria lat 
10 i druga corka lat 5, syn lat 3-4, Lamarz Karolina lat okolo 20 z 3 miesii2cznym 
dzieckiem. Swirk Jozef lat okolo 29, Nieckarz Albin lat okolo 27, matka 
Katarzyna okolo 65, Skotnik Katarzyna lat 60, corka jej Nieckarz Zofia lat 
okolo 20 i Zofia corka Nieckarz Stanislawa lat okolo 10, Nieckarz Florian lat 
okolo 57 i synjego Janusz ur. 1920, Nieckarz Rozalia lat 65, Nieckarz Karollat 
60-65, Nieckarz Marcin okolo 50 lat, Dzoga Rozalia lat 38-40 ijej matka Urban 
Maria lat {..], Rembisz Jozefur. 1909, Nieckarz Magdalena lat 60,jej corka 
Rozalia lat 25, Figurska Zofia lat 52, mqzjej Antoni lat 40,jej corka Nieckarz 
Stanislawa lat 18. 
Napad byl dn. 4 1144 0 godz. 8.30 wieczor tDlIal do 12.30 w nocy. 
Obstqpili wid dookola, zapalili wid z trzech stron, strzelali z cii2zkich karabi- 
now maszynowych, rzucali kulami zapalajqcymi, mordowali po domach no- 
zami i siekierami, a kto uciekal strzelali. Wies byla polska, miala num. okolo 
300, w mordzie bralo udzial okolo 800 osob, poprzednio grozili Ukraincy z sq- 
siednich wsi, ze puszczq wid w gruzy. Ksii2za tam sq Franciszkanie: ks. kate- 
cheta Tokarski Mikolaj, ks. prob. Gacek Celestyn. Dyrektor szkoly Kraus Sta- 
nislaw, nauczyciel nazywal sii2 Cichocki Leopold. 18 osob lezy jeszcze w szpi- 
talu poranieni. [2, str. 434]
		

/p6559113A-3F13-4D79-9577-0D627B5F5E66.iff

			46. Czajkowski Franciszek 
47. Duwid Mari 
48. Duwid Roze 
49. Duwid 
50. Duwid 
51. Duwid 
52. Halapa Katarzyna 
53. Lojsa 
54. Lojsa 
55. Lojsa 
56. Lojsa Stefan 
57. LysaMaria 
58. Lysy Jozef 
59. MakohonKatarzyna, 
60. Marszalek Franciszek, 
61. Marszalek Michal 
62. N. Tekla 
63. N. Helena 
64.N.N. 
65. Obr
balska 
66. Obr
balski 
67. Regitowicz 
68. Regitowicz Zofia 
69. Rogalski Jozef 
70. Rudy Antoni, 
71. Rudy Filip, 
72. Rudy Ludwika, 
73. Rudy, 
74. ZemaJozef 


- 30 - 


14.04.1944, lat 44, por:tbany siekier:t. 
02.1944, lat bd, Zydowka. 
02.1944, lat bd, Zydowka. 
02.1944, niemowl
 Mari. 
1943, lat bd, Zydowka, matka corek. 
1943, lat bd, Zyd, ojciec corek. 
1943, lat 22, zagin
la w Przemyslanach. 
14.04.1944, lat ok. 40. 
14.04.1944,latok. 38. 
14.04.1944, lat 7, corkaLojsa. 
14.04.1944, lat 16, synLojsa. 
14.04.1944, lat bd, zona Jozefa. 
14.04.1944, lat bd, m:tz Marii. 
16.04.1944,lat 14. 
09.1943, lat 42, zabity przez policj 
 ukr. 
09.1943, lat40, zabityprzezpolicj
ukr. 
14.04.1944, lat bd. 
14.04.1944, lat bd. 
14.04.1944, lat 16, corka Heleny. 
14.04.1944, lat bd. 
14.04.1944, lat bd. 
14.04.1944, lat2, synJana. 
14.04.1944, lat 3, corkaJana. 
14.04.1944, lat bd. 
16.04.1944, lat 16, synFilipa. 
16.04.1944, lat bd. 
16.04.1944, lat bd, zona (w ci:tZy) Filipa. 
16.04.1944, niemowl
 w lonie Ludwiki. 
14.04.1944, lat 57. 


2.10.
eryszcz6¥v 


a) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - jedna osoha. 


2.11. Pletenice 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
W miesiqcu marcu byl napad na Pletenice. Najliczniejsza tam byla
		

/p65B8BC4C-78C3-48C3-9D06-7A075BA02232.iff

			- 155 - 


kowania dokumentow zwi:tzanych ze stanowiskiem OUN wobec Zydow. 
(..) Rozstrzygnif2cie bitwy 0 Stalingrad zmienilo sytuacjf2 geopoli- 
tycznq i spowodowalo koniecznosc reorientacji. DUN (b) zaczf2la sif2 pozby- 
wac swoich jawnie faszystowskich atrybutow. W lutym 1943 roku III Kongres 
D UN (b) zdecydowal, ie podniesienia prawej rf2ki jui nie naleiy traktowac j ako 
obowiqzkowego partyjnego pozdrowienia i rozpoczql usuwanie wszelkich od- 
niesien do tego w swoich wlasnych dokumentach. 
Kierownictwo oryginalnej UPA protestowalo przeciwko przejf2ciu 
przez DUN (b) przemocq ich organizacji i okreslilo przechwycenie ich nazwy 
UPA jako akt cyniczny. (...) Zaanektowanie nazwy UPA rzeczywiscie bylo wyko- 
rzystywane w propagandzie DUN (b) po roku 1943 w celu wybielenia dzialal- 
nosci tej organizacji w latach 1941-1942, przed "zerwaniem" w 1943 roku z 
hitlerowskimi Niemcami. Manipulowanie dziedzictwem DUN uklada sif2 w nie- 
przerwany lancuch od 1943 r., ai do dzis. W pazdziemiku 1943 roku DUN (b) 
rozpoczf2la realizacjf2 projektu zmiany swojej historii, produkujqc wersjf2 bar- 
dziej do przyjf2cia, przeznaczonq dla nowych potencjalnych sojusznikow. 
W pazdziemiku 1943 roku kierownictwo krajowe DUN na Ukrainie 
Zachodniej zlecilo sporzqdzenie specjalnego zbioru dokumentow, ktore pot- 
wierdzalyby, ie pogromy antyiydowskie i likwidacje byly dokonywane przez 
samych Niemcow bez pomocy ukrainskiej policji, a wrf2cz przeciwnie, policja 
czynnie przeciwstawiala sif2 rozstrzeliwaniom. 
Przywodcy DUN (b) wydali wyrazne instrukcje,jak winf2 za pogromy 
i antyiydowskq przemoc przerzucac na Niemcow i Polakow, nakazujqc przy- 
gotowanie: 
a) list, ktore potwierdzajq, ie Niemcy dokonywali pogromow antyiydowskich 
i likwidacji sami, bez udzialu lub pomocy ukrainskiej policji, natomiast przed 
wykonaniem egzekucji wzywali komitet iydowski lub jakichs lotrzykow, aby 
potwierdzic ich wlasnymi podpisami obecnosc ukrainskiej policji ijej zaanga- 
iowanie w akcj ach, 
b) materialu, ktory wyraznie potwierdzi, ie Po lacy przenikali tam i brali udzial 
w pogromach antyiydowskich ijednoczesnie, ie sluiylijako najemnicy i agenci 
Niemcow w walce z Ukraincami. 
Jeden z tych zbiorow, "Ksif2ga F aktow ", miala na celu odwrocenie u- 
wagi od udzialu DUN (b) i UPA w Holokauscie. Napisana w formie kroniki, 
ktora rozpoczyna sif2 w 1941 roku, byla probq stworzenia "porf2cznego" kom- 
pletu dokumentow, gdy jui stalo sif2jasne, ie Niemcy przegrywali wojnf2. 
Stwierdzono w "Ksif2dze", ie Niemcy zwrocili sif2 do DUN (b) 0 wzif2- 
cie udzialu w trzydniowym pogromie na poczqtku lipca 1941 roku, ale ie DUN 
(b) potraktowala to jako prowokacjf2 niemieckq i odmowila. "Czolowi dziala- 
cze DUN przekazali sobie takq informacjf2 i poinformowali wiodqce kadry, ie
		

/p67F5ABAD-F876-4A60-A208-FEEB2458910B.iff

			- 150 - 


zaczadzeniu (na Gnile). W czerwcu 1944 r. patrole 1. kompanii 40. pulku zas- 
trzelily dwoch banderowskich szpiegow w swirskim Lugu, innym razem mor- 
derc
 rodziny Goldysow z Kopania oraz trzech uzbrojonych banderowcow, 
napotkanych w lesniczowce kolo Gnilej. W wyniku nieszcz
sliwego przypad- 
ku zgin:tl Ukrainiec, mieszkaniec swirskiego przysiolka. 
J ezeli wi
c moma mowi6 0 potyczkach, do czego sprowadzaj:t akty lu- 
dobojstwa pobanderowskie ugrupowania i politycy na Ukrainie, to w powiecie 
przemyslanskim bylo ich zaledwie kilka. 
Znacznie wi
cej zgin
lo Ukraincow z glupoty nacj onalistycznych pro- 
wodyrow i lokalnych dowodcow, op
tanych bestialskim amokiem niszczenia 
Polakow, ktorzy wysylali swoich rodakow na niepotrzebne akcje. J eszcze w lis- 
topadzie 1943 roku policj a kryminalna zlapala trzech chlopcow w Hanaczowie 
i rozstrzelala (za posiadane granaty i krotk:t bron), ok. 15 m
zczyzn stracilo ry- 
cie przy pierwszym napadzie na Hanaczow (40 rannych) i okolo 80 przy 
drugim napadzie (ok. 100 rannych). Przynajmniej dwoch Ukraincow (inne 
iTodla podaj:t siedmiu) zostalo zastrzelonych podczas potyczki na Grz:tskim 
(kilkunastu rannych). Kilku amatorow mordow ludnosci polskiej w Dunajowie 
zastrzelili czlonkowie tamtejszej samoobrony. Tak wi
c zupelnie bezsen- 
sowne, z wlasnych przyczyn, straty Ukraincow w potyczkach wyniosly ok. 100 
osob. 
Straty ludnosci ukrainskiej na pewno byly wi
ksze, poniewaz nie jest 
znana liczba Ukraincow rozstrzelanych z rozkazu Sluzby Bezpieczenstwa 
OUN za uchylanie si
 od uczestnictwa w akcjach ludobojczych. Wiadomo 
tylko 0 kilkunastu przypadkach zbrodniczych aktow wobec wlasnych oby- 
wateli: jeden w Chlebowicach Swirskich, dwa w Uniowie, trzy w Swirzu i kil- 
ku w Ciemierzyncach. 
Drugi wniosek nasuwaj :tcy si
 po analizie statystycznej zaprzecza glo- 
szonej tezie 0 rzekomych akcjach oddolnych, przeprowadzanych spontanicz- 
nie i samorzutnie przez miejscow:t ludnos6 ukrainsk:t. Gdyby ukrainscy chlopi 
rzeczywiscie byli niezadowoleni ze swojej doli i win:t za ni:t obarczali Polakow, 
do napadow dochodziloby regulamie od roku 1941. Tymczasem ludnos6 ukra- 
inska, zarowno w miastachjak i na wsi, miala znacznie lepsze warunki egzys- 
tencji od ludnosci polskiej, co podwaza powyzsz:t tez
. 
Dodatkowym argumentem przemawiaj:tcym przeciwko tej tezie jest 
niemaly udzial ukrainskich s:tsiadow w ratowaniu Polakow od smierci, mimo 
groz:tcych niebezpieczenstw ze strony ludobojcow.
		

/p6845F999-0ED3-46CC-947C-526F40654ADD.iff

			- 18 - 


sil, by dobrnqc do Przemyslan, ale nadmierny uplyw krwi oslabil go, przykuc- 
nql w lesie i zamarzl na smierc. Rozpacz rodzic6w nie ma granic. (Ewa Pi:tt- 
kowska, http://pamietnik -ewy.blogspot.com) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 23 osoby 
21. Zablocka 04.1944, lat bd. 
22. Zimmermann J an 10.02.1940, lat 17, postrzelony w Wypyskach. 
23. Zukrowski J ozef, 15.12.1944, lat 25, porwany w Majdanie, zagin:tl. 


2.2. Borszow 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Po 19/2 zamordowano CiesielskqMari
 z B. (Borszowa? - dop. lW.) 
W napadzie w marcu zabili Pikulskiego, gdy szedl z ukrycia doic krowf2. Dzieci 
zostaly same, bo wczesniej ich matkf2 zabila bomba. Miesiqc p6Zniej bande- 
rowcy zabrali dzieci do domu Pluszkiewicza, zamknf2li i spalili. 
Wypada tu jeszcze wspomniec 0 napadzie na Borsz6w, kt6ry byl w 
miesiqcu kwietniu (1944 r. - dop. lW.). Wtedy grupa napastnik6w napadla na 
dom powazanego gospodarza Wladyslawa Pohla, kt6ry z rodzinq i dziecmi 
zdolal sif2 skryc w piwnicy; dom i piwnicf2 przeszukali, ale zaslepilo ich. Ludzi 
nie zauwazyli i nikogo nie zabili. Rodzina bogobojna, praktykujqca, Boskiej 0- 
piece przypisuje sw6j ratunek. Po napadzie, dla bezpieczenstwa wyjechali. 
Gorzej powiodlo sif2 innym. Rozalia z Hirschweld6w- Wyspianska 
pisze: - Nie mielismy czasu wstqpic do parafii, by poprosic 0 wyciqg me- 
trykalny, gdysmy wyjezdzali na zach6d. Banderowcy zamordowali mi ojca - 
Jana Hirschwelda i matkf2 Katarzyn
 z Saksajewicz6w. Matka mf2za Rozalia 
WyspiU11ska przyjechala do nas w odwiedziny i zostala zamordowana. Zginf21a 
wtedy matka Wl. Zablockiego - Wojtanowska, wszyscy Pikulscy i Kunicki Mi- 
chal. [7, str. 97, 100] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -12 os6b 
4. Ciesielska Maria, ok. 20.02.1944, lat bd. 
5. HirschweldJan 04.1944,latbd. 
6. Hirschweld Katarzyna, 04.1944, lat bd, Z. J ana. 
7. Kunicki Michal, 20.06.1944, lat bd. 
8. Pikulski, ok. 20.03.1944, lat bd. 
9-11. Pikul ski ok. 15.04.1944, lat bd, troje dzieci 
Pikulskiego, spalone Zywcem. 
12. WyspianskaRozalia, 20.06.1944,lat32.
		

/p6A4F0707-1C7D-45EF-8154-526B14DBB052.iff

			- 121 - 


8.8. Zaciemne 
a) brak danych 0 napadach i ich skutkach.
		

/p6C6AFD54-A68D-47AB-8632-3C8C1257F74D.iff

			- 44- 


2. Uliczna Katarzyna 


10.10.1944, lat ok. 30, zona Ukrainca. 


3.3. Krzywice 


a) brak danych 0 napadach i skutkach. 


3.4. Mazow 


a) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - jedna osoba. 


3.5. Poluchow Wielki 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 


18. V1944. powiat przemyslanski. Ostateczna likwidac}a Polak6w we 
wsiPoluch6w. Resztki Polak6w opuscila ostatecznie wid. [3, str. 530] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - jedna osoba. 


3.6. Przegnojow 


a) brakinformacji 0 napadach i skutkach. 


3.7. Rozworzany 


a) brakinformacji 0 napadach i skutkach. 


3.8. Slowita 


a) brakinformacji 0 napadach i skutkach.
		

/p6FD4377F-DF14-48EB-A78D-26D745018E57.iff

			- 170 - 


Slabicka Katarzyna, 26.03.1944, lat 52, i. Wincentego. 
Str. 268, jest: Slabicki Antoni, 26.03.1944, 1at 30, spa1ony; powinno bye: 
SlabickiAntoni, 26.03.1944, lat 32, spalony. 
Str. 275, jest: Czerniak Franciszek, 1at 33; powinno bye: Czerniak Franciszek, lat 59. 
Str. 285, jest: Bogdanowka na1ez'lca do Poltwi; powinno bye: Bogdanowka 
naleiqca do Polonic. 
Str. 286, jest: 4. Pasikow vel Pankow Jan, 04.1944, 1at bd, Ukrainiec, ill'lZ Polki; 
powinno bye: Pasikow vel Pankow Jan, 6/7.04.1944, lat bd, Ukrainiec, 
Gajowy, mqi Polki. 
Str. 288, jest: 1. Stanislaw Bochenek, 05.1944, 1at bd; powinno bye: 
1. Stanislaw Bochenek, 03.1944, lat bd.
		

/p70E68BD2-8ADC-4221-900B-9665F05C5A5C.iff

			Urban Waclaw 46-47, 49-50 
Urszu1akAndrzej 33 
Urszu1akAnna 33 
Urszu1ak Michal 33 
Urszu1ak Piotr 33 
Uryga Emilia 96 
Uryga Mikolaj 96 
Uryga Rozalia 96 
USciak 36 


Walach 75 
Weiss Stanislaw 93,103, 115 
Weiss Wladyslaw 93 
W"gierski Jerzy 117, 168 
W"grzynAgnieszka 109 
W "grzyn Blazej 109 
W"grzyn Jan 106 
W"grzyn Jozef 106 
W"grzyn Kazimierz 96, 102- 
10
 107-108, 110-112 
W"grzyn K1ara 96 
W"grzyn Magdalena 95 
W "grzyn Maria 95 
W "grzyn Michal 117 
Wiartowycz W. 162 
Wierzbicki Bronislaw 74 
Wincewicz Jozef 58 
Winiarska Irena 64 
Winiarski Jan 76 
Winiarski Jozef75 
Winiarski Wladyslaw 74-76 
Winnicka Irena 129 
Winnicka Wiktoria 56 
Wladyka Hryitko 88 


- 176 - 


Wlodek Mikolaj 65, 67 
Woczeja Stanislaw 162 
Wojciechowski M. 163 
Wojtanowska 18 
Wojtkow 137 
Wojtowicz Jan 98 
Wolf Karol 71 
Wolczanski Jozef 13-14, 16, 
168 
Woronka Jozef 169 
Wowk 70 
Wozniak Bronislaw 105 
Wozniak Jozef 96, 105 
Wojcicki Franciszek 138 
WojtowiczA1ojzy 104 
Wojtowicz Edward 101-102 
Wojtowicz Kazimierz 108 
Wojtowicz Piotr 101-102 
Wroblewski Karol114 
Wrzeszcz Eudokia 126 
Wrzeszcz Jan 127 
Wrzeszcz Katarzyna 128, 137 
Wrzeszcz Michal 127 
Wrzeszcz Pawel126 
Wrzeszcz Stefania 126 
Wrzeszcz Wojciech 126 
Wybranowski 40 
Wyspianska Rozalia 18 
Wyspianski Mikolaj 115 


Z. R. 136 
ZablockaAdela 123 
Zablocka M. 16 
Zablocki Wladyslaw 18 


ZadoroZny Grzegorz 20 
ZadoroZny Jozef22 
Zadrozna 59 
Zadrozna Bazylia 70,169 
Zadrozny Antoni 70 
Zadrozny Eugeniusz 70, 71 
Zadrozny Jan 70 
Zadrozny Wladyslaw 59 
Zadworna Janina 133 
Zaindenwar Grigorij 43 
Zazulak Ignacy 128 
Zborowski Roman 134 
Zema 25 
Zema Jan 26 
Zema Jozef26 
Zezubka 72 
Zielinska Katarzyna 136 
Zielinski Jozef 136 
Zielinski Wladyslaw 134 
Zimmermann Franciszek 16 
Zimmermann Jan 17 


Ze1eZniak Maksym 87 
Zo1tanski 137, 145 
Zuk Mychajlo 41 
Zukowski Piotr 131, 132, 145 
Zukrowska Julia 117 
Zukrowski 37 
Zukrowski Franciszek 26, 27 
Zukrowski Jozef 23 
Zukrowski Kazimierz 117 
Zukrowski Pawel
		

/p71DD519B-371E-415C-A0E1-5858737A21F4.iff

			- 11 - 


plebanii bylismy w lepszym polozeniu. Ot, zdarzylo sii2, ze cofajqce sii2 wojska 
niemieckie zostawily nam oddzial Czerwonego Krzyza. Komendant tego od- 
dzialu, katolik, szkoda, ze nie pomni2jego nazwiska, dal sii2 uprosic, zeby zol- 
nierze pilnujqcy tego punktu w szkole, tuz obok kosciola polozonej, obji2li swojq 
strazq kosciol i plebanii2. Moglismy tedy przez ti2 strasznq zimi2, przynajmniej 0 
tyle bye spokojni, ze nie grozi nam napad banderowcow. 
Co znaczniejsze rodziny zaczi21y otrzymywac z poczty listy ostrze- 
gajqce "zeby wyjechac na zachod, inaczej smierc". Taki list otrzymal dyrektor 
szpitala powiatowego, dr Kaczor, i inni. Zaczi21a sii2 wii2c szykowac emigracja z 
parafii. Najpierw zaczi2to organizowac przymusowo wyjazd "volksdeu- 
tschow". Tych nikt nie zalowal, chociaz byli mii2dzy nimi tacy, ktorych ktos na 
wlasnq ri2ki2, bez ich wiedzy i zgody na volkslisti2 wpisywal. 
Zaczi21y sii2 systematyczne napady "lasowych Ukraincow", ktorych 
nazwa ustalila sii2 p6Zniej pod mianem banderowcow, ktorzy napadali na 
wioski i mieszkancow polskich wsi, palili a mieszkancow mordowali. Do Kro- 
sienka schronil sii2 rodak krosieniecki, nauczyciel z Wolynia, Piotr Micha- 
liszyn, zrabowany i zniszczony, uratowawszy zaledwie zycie swoje i rodziny. Ze 
zgrozq opowiadal napad i rabunekwioski i szkoly na Wolyniu. 
Jednego razu, grudzien lub styczen (1944 r. - dop. J.W.), tesciowa bi2- 
dqc w miescie w Przemyslanach, zauwazyla fitrmanki2 kolo sklepu na rynku, 
rzucila okiem drugi raz i poznala swoje wlasne konie zrabowane na Wolyniu. 
Odruchowo zawolala: - Ludzie, to nasze konie zrabowane! Zanim sii2 obrocila, 
zanim pomyslala co robie, kilku ludzi wsiadlo na woz, zacii2li konie i uciekli. 
Wolyniacy mieli kontakt z Ukraincami miejscowymi. Wiedzieli, gdzie sii2 za- 
trzymac, odpoczqc czy zaopatrzyc. 
Na plebanii w Przemyslanach wykopano rowy obronne, okna dolne 
zamurowano, drzwi wejsciowe wzmocniono ryglami, aby w razie napadu lud- 
nose mogla sii2 schowac na plebanii, ewentualnie w czasie nalotow. I tak tez 
bylo. W czasie Wielkiego Postu nabozenstwa, rekolekcje, spowiedz, komunia 
sw. odbywaly sii2 regularnie przy wielkim naplywie ludnosci. Ludzie czuli sii2 
przy kosciele bezpieczniejsi. 
Partyzanci (ukrainscy - dop. J.W.) ukryci w lasach zostali (po przej- 
sciu frontu - dop.J.W.) pochwyceni, ale zawsze od czasu do czasu dawalo sii2 
slyszec ich mordowanie,jak w Pniatynie, Siwirogach, Dqbrowie, gdzie zgini21a 
zamordowana przez nich siostra ks. Szula. Ilosc ludnosci zmalala. Dnia 19.9. 
1944 przy spisie ludnosci do paszportow w Przemyslanach znajdowalo sii2 370 
Polakow, 360 Ukraincow i 100 Zydow. Razem 830 mieszkancow, chybajuz 
dawnoPrzemyslanynie byly takubogiew ludnosc. [6, str. 90-91,101,103] 
***** 


W Przemyslanach i okolicznych wsiach wieht Polakow otrzymalo (w
		

/p73CCD8A2-B10A-4A8E-B74B-DE02D47F8B45.iff

			- 40- 


20. Suchockij Slawko, 
21. Stasiuk Jozef 
22. SnieZyk Adam 
23. SnieZyk Rozalia, 


04.1944, lat 18, Ukrainiec. 
03.1944, lat 60, zagin:tl. 
01.03.1944, lat 1,5. 
01.03.1944, lat 30, zgwalcona, uci
to jej 
glow
. 


2.15. Uszkowice 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Wjesieni (1943 r. - dop. J.W.) zaczf21y nadchodzic wiadomosci 0 napa- 
dach i morderstwach na lesniczowkach. W Uszkowicach lesniczy mieszkal we 
wsi w domku darowanym przez pp. Wybranowskich na ochronkf2 polskq, tuz 
obok niedawno zbudowanej kapliczki, do ktorej dojezdzano raz na miesiqc na 
nabozenstwo, takze w czasie wojny. 
W drugiej polowie domu sala byla uiyta na polskq szkolf2. Ta placowka 
zawadzala "lasowym". Pewnej nocy jesiennej (nie pomnf2 daty) kilku mf2z- 
czyzn uzbrojonych otoczylo dom lesniczego, dobijajqc sif2 do wnf2trza. Ale 
odwazny lesniczy nie przyjql ich gosciny, rodzinf2 wyslal na strych, a gdy drzwi 
zostaly rozbite, on ze strychu nie dopuscil ich do siebie, broniqc sif2 az do rana. 
Gdzie indziej takie sceny konczyly sif2 mordowaniem i podpaleniem. [6, str. 89] 
***** 


Posiadalem w Uszkowicach, pow. Przemyslany woj. tarnopolskie, 5 ha 
ziemi, 1 ha lqk i pastwisk, dom mieszkalny murowany kryty dachowkq, wymiary 
1 Ox8 m, stajnif2 murowanq krytq slomq 0 wymiarach 6xl 0 m, stodolf2 drewnianq 
krytq slomq 0 wymiarach 9x13 m. Inwentarz zywy: 2 konie, 2 krowy, 3 swinie 
i drob. Inwentarz martwy: plug, brony, mlockarnia, kierat, i inne narzf2dzia rol- 
nicze. Caly powyzszy majqtek pozostawilem za granicq, gdyz zmuszony bylem 
uciekac przed banderowcami. [12, StruZynski Michal] 
***** 


Posiadalem w Uszkowicach, gm. Przemyslany, pow. Przemyslany, woj. 
Tarnopolskie 5 ha ziemi ornej, 1 ha lqk i pastwisk, material na budowf2 domu 
mieszkalnego i stodoly, inwentarz zywy: 1 kon, 1 swinia, oraz 20 uli pszczol. In- 
wentarz martwy: woz, brony i plug. Caly powyzszy majqtek pozostawilem za 
granicq, gdyz uciekalem przed banderowcami. [14, Struzynski Stanislaw] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - jedna osoba 
1. Lawnik Stanislaw 1.10.1944, bd.
		

/p74730DD9-069C-4B58-AF63-84E277F9C37C.iff

			- 71 - 


oni mogli wskazac matkf2,jako zonf2 Polaka. 
Gdy po wojnie bylismy w Bialem i od miejscowych chcielismy dowie- 
dziec sif2, gdzie zostala zakopana, bo pragnf2lismy ekshumowac jej resztki i po- 
chowac na cmentarzu, wszystkich Ukraincow jakby zamurowalo. Zaden z nich 
nie chcial powiedziec ani slowka 0 morderstwach. Jakby ich nigdy nie bylo w 
wiosce. (Eugeniusz Zadrozny) 


***** 


(...) Repatriant Wolf Karol ze wsi Biale, gm. Dunajow, pow. Przemy- 
slany, woj. Tamopol, jest nam znany gdyz: 
Pierwszy swiadek: mieszkalam we Lwowie, gdzie pracowalam jako nauczy- 
cielka. Wakacje i swif2ta spf2dzalam u Wolfa Karola. Mieszkal do 1944 r., tj. do 
czasu, kiedy uciekl przed napadami band ukrainskich, 
Drugi swiadek: mieszkalem w oddaleniu ok. 400 mod gospodarki Wolfa i cZf2S- 
to u niego bywalem. Mieszkal do 1944 r. tj. do czasu, kiedy uciekl przed napa- 
dami ukrainskich band. Japozostalem na miejscu do.... 
Stwierdzamy, ze Wolf Karol mial 5 ha ziemi omej, mlyn wodno-moto- 
rowy 0 walcach dwoch, mlyn byl df2bowy, kryty dachowkq 0 wymiarach 12x8 m, 
dom mieszkalny murowany kryty blachq 0 wymiarach 12x8 m. Stajnia muro- 
wana kryta blachq 0 wymiarach 18x10 m. Stodola drewniana kryta slomq 0 
wymiarach 12x8 m. Inwentarz iywy 3 krowy, 1 jalowka, 1 kon, 4 swinie. Inwen- 
tarz martwy: 1 woz, 1 bryczka, mlockamia, sieczkamia, mlynek, 2 plugi, brony. 
[10, Antonina Maliczukowska i Zygmunt Jaworski] 
***** 


Wnocy z 25 na 26.3.podpalono 3 wsie obokPrzemyslan: Biale i dwie 
inne oraz wymordowano duzo osob. Wieczorem 28.3. widac bylo z pociqgu du- 
zq lunf2wokolicyLahodowa. (..) [3, str. 755] 
***** 


W trzykrotnym napadzie na (..), w ktorym brali udzial miej scowi Ukra- 
incy, z okolicznych wsi i zbiegla do lasu policja, spalono i wymordowano okolo 
1500sob, w tym nauczycielkf2 Lubienskq (nieznana miejscowosc to Biale - dop. 
J.W.). Dnia 21.4.0 godz. 8 ranozabili Ukraincy w Dqbrowie 2 Polakow. [3, str. 
765] 


***** 


Ojciec moj, JozefNowosielski, byl pracownikiem kolei, a przed wojnq 
pelnil w Bialym fimkcjf2 komendanta miejscowego kola Zwiqzku Strzeleckiego. 
Gdy na wiosnf2 1944 r. bandy ukrainskie zaczf21y palic polskie zagrody a Po- 
lakow mordowac, ojciec przygotowal schron, ktory miescil sif2 w piwnicy, gdzie 
przechowywane byly ziemniaki. Wiele nocy spf2dzilismy w tym ukryciu, pozos- 
tawiajqc dom na pastwf2losu. 
W nocy z 24 na 25 marca 1944 r. banderowcy splqdrowali nasz dom, po
		

/p778332A0-CCD3-4BFD-979C-C6F5617D559A.iff

			- 31 - 


Notatka zapisana przez ks. P. Stanoszka 0 zamordowaniu w P1etenicach 
Michala Cudnego. [7] 


rodzina Polakow, Podgorskich. W dniu 26 marca napadla banda na dom Jozefa 
Podgorskiego. Napad byl nagly. Jozef zdolal sii2 skryc na strychu do stodoly 
i tam go zastrzelono. Jan Podgorski zostal zamordowany w Brykoniu. Innych 
nazwisk nie jestem pewny, dlatego nie podaji2, ale zgini210 tez kilku mi2zczyzn (9 
osob). 
19/2, po smierci ks. Kaczorowskiego zamordowany zostal strzalem 
Cudny Michal (stoj:tcy - dop. J.W.) na warcie, porzucony do rzeki. [7, str. 96- 
97] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -12 os6b 
9. CudnyMichal 20.02.1944,lat42. 
10. Podgorski Jozef, 26.03.1944, lat 53. 
11-12. Nieznany 26.03.1944. 


2.12. Pniatyit 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
W ubieglym tygodniu (ok. 10.04.1944 - dop. lW.) padlo z rqk hajda- 
makow kilku Polakow w Pniatynie. Mydleniem oczu sq wi
c sporadyczne 
wiece ukrainskie w sprawie zaprzestania mordow Polakow, maja one na celu 
tylko uspienie czujnosci naszej i ewentualnie kiedys po wojnie sluiylyby 
Ukraincom za alibi polityczne (podkreslenie J. W.). Ostatnio mial miejsce taki 
wiec w Uhnowie, gdzie demagog ukrainski wzywal do zaprzestania mordow na 
Polakach. Na ogol jednak spoleczenstwo ukrainskie uwaza niszczenie Polakow 
za pierwszy etap do realizacji niepodleglego panstwa, z czym nie ukrywa sii2 
zupelnie przed Niemcami, a nawet nie cofajq sii2 przed wrogimi krokami w sto- 
sunku do nich. [3, str. 766]
		

/p7A29A990-8F9C-4775-B2F5-514E1DA72A58.iff

			- 144 - 


11. Okolicznosci napad6w i terroru OUN-UPA w nieznanych 
mie j scowosciach 


W swoich zapiskach z opowiadan mojej mamy znalazlam takq oto his- 
torif2. Po wywiezieniu nas na Syberif2, posrod zeslanych byla rodzina ukra- 
inska. Nie wiem, z jakiej miejscowosci pochodzila, ale na pewno z Malopolski 
Wschodniej. Pewnego dnia syn Ukrainca, ktory umieral z niedoiywienia i cif2i- 
kiej pracy, opowiedzial mojej mamie ze lzami w oczach, jak jego ojciec pod- 
czas wojny w 1939 r. przygarnial z drogi uciekajqcych polskich iolnierzy, kar- 
mil ich, a gdy odpoczf2li ofiarowal im nocleg. Jednak podczas snu mordowal ich 
po kolei. Musial ich chyba zabijac noiem lub bagnetem, aby nie krzyczeli i nie 
zbudzili innych. 
Syn ten prosil p6Zniej ojca: - Tato, pochowaj ich,jak trzeba. Prosil chy- 
ba bezskutecznie, nie wiedzial bowiem, czy ojciec wroci do domu i c.ry spelni 
jego prosbf2. (Wladyslawa Baginska-Polakiewicz) 
***** 


Notatka pracownika Po1skiego Komitetu Opiekunczego 0 zamordowanych osobach. 
Miejscowose ta nie jest znana w powiecie przemys1anskim. 


* * * * * 


Poczqtek lutego. Wid nazwy jeszcze nie ustalonej 0 5 Ian od Ku- 
rowic pow. Gliniany (gmina Gliniany - clop. 1. W.). Banda w sile 700ludzi 
napadla na wies, wymordowala calq ludnosc poczym wies spalila. [3, str. 
589]
		

/p7AC93D83-8746-4103-B9F4-48D864BAE006.iff

			- 75 - 


CZf2sci mozgow i krew pomordowanych na cmentarzu. Po tych wypadkach 
ludnosc przeniosla sif2 do Wicynia, ktory jest juz zorganizowany i gromadzi z 
pow. zloczowskiego ludnosc polskq... [2, str. 386] 
***** 


13.02.1944. Ciemierzynce pow. Przemyslany. Banda ukrainska zlo- 
zona z ok. 20 ludzi napadla na kilka domow polskich, gdzie zamordowala 7 
osob, a mif2dzy innymi Winiarskiego Wladyslawa, Winiarskiego Jozefa, Sien- 
kiewicza. [3, str. 406] 


***** 


(25.04.1944, Wicyn - dop. J.W.) (...) Po chwili zza wzgorza wynurzyly 
sif2 czolgi. Ojciec zdqzyl uciec i schowal sif2 w schronie. Po chwili na naszym 
podworku pojawili sif2 Niemcy z karabinami gotowymi do strzalu. Rozbiegli sif2 
po calym domu, krzyczqc - Partyzant! Wszf2dzie szukali, pewnie ojca, bo nasz 
dom stal z dala od innych zabudowan i Niemcy doskonale wiedzieli, ze ojciec 
nie mogl dalej uciec, wif2c musi gdzies tu bye. Mama z uporem powtarzala, ze 
nie ma tu nikogo. Moze dlatego, ze trzymala malutkiego braciszka na rf2kach, 
nie oberwala kolbq. Po jakims czasie przeszukiwania calego gospodarstwa 
znaleili jednak we}Scie do schromt, wyciqgnf2li stamtqd ojca. Wraz z ojcem w 
schronie ukrywal sif2 Ukra in iec, uchodica z Ciemierzyniec. Nazywal sif2 
Walach. Na podworku pojawili sif2 tez uzbrojeni Ukraincy i oni wlasnie poznali 
tego Walacha, ktory podobno mscil sif2 na nacjonalistach ukrainskich za 
wymordowanie jego rodziny. Niemcy wyprowadzili ojca i Walacha do sadu 
i kazali im uciekac. Ojciec ani drgnql z miejsca, a Walach zaczql biec. Wtedy na 
ojca posypala sif2 seria z karabinu. Od razu upadl, natomiast Walach biegl da- 
lej i zdqzyl juz nieznacznie sif2 oddalic od przesladowcow, ale i jego dosif2g1y 
kule. Zostal raniony. Dopadli go Ukraincy i wykonczyli bagnetami. Po tej 
egzekucji kazali nam ustawic sif2 przy stodole i jeden z nich zaczql polewac 
sciany stodoly benzynq, wykrzykujqc cos 0 partyzantach. (..) [15] 
***** 


12.02.1945. Ze Zloczowa donoszq, ze walka z Ukraincami trwa. Dnia 
12/ff garnizon zloczowski zaalarmowany zostal, ze banda ukrainska w sile 
ponad 500 ludzi zdqza na Zloczow od poludnia. Mif2dzy tq bandq a wojskiem 
sowieckim i istrebitelam [czlonkami Istrebitielnego Batalionu - dop. J. W.] i do- 
szlo do starcia w okolicy Ciemierzyniec pow. Przemyslany. Sowieci mieli 10 
zabitych i 6 rannych, a banderowcy okolo 30 zabitych. Banda wycofala sif2 w 
lasy brzezanskie. [2, str. 332] 


***** 


Na intemetowej stronie (forum.pravda.com.ua) znajduje si
 fragment 
historii wsi Ciemierzynce z koncowych lat wojny. Ukrainski autor nazywa j:t - 
"Kniga na temu fstoria sela Czemerynci". Tekst zostal podany chyba w 20 11 r.
		

/p802C4852-6BE5-4429-B731-C5098323FF06.iff

			J ozef Wyspianski 


Zbrodnie 
OUN-UPA 


Lubin, 2012
		

/p80F758FE-4785-423A-B76D-8AA241049B2B.iff

			- 57 - 


ko nocq i to w najtrudniejszych warunkach. [2, str. 227] 
***** 
W Zf2dowicach zostal zamordowany moj dziadek i jego dwaj synowie- 
Czeslaw i Komel. Z opowiadan babci Anieli wiem, ze Ukraincy wyprowadzali 
ludzi z domow i strzelali na oslep. Babcia wraz z mf2zem i synami trzymali sif2 za 
rf2ce, gdy do nich strzelano. Cudem kula nie trafila w babcif2. Ta jednak upadla 
razem z zabitym mf2zem i zabitymi synami. Lezala okolo godziny bojqc sif2poru- 
szyc. (Informacja Marii Cyganiuk-Krupy, na stronie intemetowej miejsco- 
wosciBilka) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 15 osob.
		

/p85193A15-4A4D-45A6-A84F-AD5AEB5D866C.iff

			- 111 - 


Masowy grob pomordowanych hanaczowian podczas pierwszego napadu 
ukrainskich 1udobojcow na wiosk« 3 .02.1944 r. Widok z 2009 r. 
Fotografia udost«pniona przez p. Kazimierza W«grzyna. 


bie spraWf2, ze to tez niejestrealne. 
W czasie tych rozmow Jozek powiedzial do mnie: - Kaziu, ty moze 
przezyjesz, aleja czujf2, ze nie przezyjf2. Takza dzien, czy dwa, Jozekjuz nie zyl. 
Sqprzeczucia, ktore sif2 sprawdzajq. Ciqgle wzruszajq mnie slowa Jozia, wypo- 
wiedziane przed skonaniem do swojej mamy: - Mamo,ja juz.... 
Odwiedzilem go po jego smierci. Lezal z ojcem w trupiami hana- 
czowskiego cmentarza z wyciqgnif2tymi przed siebie rf2kami, z otwartymi dlon- 
mi, ktore zastygly w tym gescie obrony. Nikt nie wymaze z mej pamif2ci tego 
widoku. 
W sytuacji, kiedy ludnosc Hanaczowa nie mogla bezpiecznie opuscic 
swej rodzinnej miejscowosci, bo grozilajej smierc w drodze, z pomocqprzyszli 
mieszkancy Bilki Szlacheckiej, polskiej wioski polozonej 15 km na wschod od 
Lwowa, dobrze uzbrojonej. Bilczanie uzbrojenie ukryli w wozach i przyjechali 
do Hanaczowa razem z kilkoma zolnierzami niemieckimi. Ich komendant wydal 
polecenie wyjazdu rzekomo po drewno dla oddzialu, zolnierzy zas przydzielil 
do ochrony taboru. Do wozow z Bilki dolqczyly wozy z naszej wioski i na wszys- 
tkie zaladowano tylko CZf2SC tego, co jest potrzebne do zycia: zboze, odziez, 
posciel. Krowy-karmicielki szly przy wozach. Moj ojciec jechal z tylu konwoju 
wlasnym wozem, z idqcq przy wozie krowq. Cala kolumna liczyla 100, 150,
		

/p87D65844-533B-4FE1-A2B1-A5DDC4FC8957.iff

			- 39 - 


zostal zabity upowiec z Lipowiec, mlody chlopak, nie pamif2tam juz jego naz- 
wiska. Banderowcy urzqdzili mu demonstracyjny pogrzeb, a kondukt szedl z 
orkiestrq i trzema popami z Lahodowa az do Lipowiec. Inny chlopak z Uniowa, 
Slawko Suchockij, 18 lat, zostal zastrzelony przez banderowcow, bo nie chcial 
isc na ten napad. Ukrainka z Uniowa miala dwoch synow ukrywajqcych sif2, 
chyba we Lwowie. Poniewaz nie chciala podac ich adresu, banderowcy powie- 
silijq w sadzie na czeresni. 
W okresie napadow bojowek ukrainskich do domu dwukrotnie przy- 
chodzil Wasyl Bosy, na pewno nie po to, aby porozmawiac. Nie zastanawialem 
sif2 nad pozostaniem w domu, tylko ucieklem do Przemyslan. Po kilku dniach 
zona przyprowadzila krowy do miasta i przez dwa, moze trzy tygodnie miesz- 
kalismy w zydowskim domu. Zamowilem wagon i wyjechalismy do Rokitnicy. 
Po wojnie wrocilem na chwilf2 do Uniowa i odwiedzilem dom Mychajla Nosala. 
Poniewaz poznalem u niego swoje meble, wiedzialem, ze on obrabowal moj 
dom. 
W Uniowie bylo kilku wyjqtkowych bandziorow. Mychajlo Nosal z Ba- 
ranem Stepanem ijeszczejednym, 0 przezwisku "Kosc", bral udzial w napa- 
dach na Wolyniu, a p6iniej mordowal w Uniowie i okolicy. Jak sam sif2 chelpil- 
zabil37 Polakow. Po przejsciufrontu zabil m.in. Zydowkf2 Chan
 Judke,jednq 
z nielicznych, ktora przezyla Holokaust. Ukrywal sif2 ujakies Ukrainki (wdowy) 
w Wypyskach. Ona obawiala sif2 obecnosci takiego zbira i doniosla do prze- 
myslanskiego NKWD. Przyszli Rosjanie, aresztowali go i po osqdzeniu powie- 
sili w przemyslanskim parku, gdzie wisial przez dwa tygodnie. 
Drugi to Bedryj Mychajlo, jeszcze przedwojenny bandyta, a w czasie 
napadow morderca kilkunastu Polakow. Podczas oblawy w lesie Rosjanie za- 
strzelili go razem z Biszczukiem, podobnym do Bedryja rizunem ze L wowa. 
Gdy ponownie przyszli Rosjanie, matka nauczyciela Laucza, zamor- 
dowanego przez nacjonalistow ukrainskich, zglosila ten fakt na milicjf2 i podala 
nazwisko mordercy. Zostal aresztowany i publicznie osqdzony. Skazano go na 
10 lat robot i wywieziono na Syberif2. 
Po wojnie w Przemyslanach powstal Istebitielny Batalion i do niego 
nalezalo pif2ciu chlopcow z Lipowiec. Mif2dzy innymi lapali Ukraincow uchy- 
lajqcych sif2 od wojska. Podczas odpoczynku u ukrainskiego gospodarza, przy- 
szli z lasu banderowcy, wywolali gospodarza na dwor, a do Polakow strzelili 
seriq, od ktorej zginf210 trzech czy czterech. Mif2dzy innymi PodkOwka i Ja- 
strz
bski. (Franciszek Stefan) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 23 osoby 
18. Judke Chana, 08.1944, lat bd, Zydowka. 
19. Podkowka, 10.1944, lat ok. 20.
		

/p87DC527B-32E0-47F0-BE6E-173166738E8F.iff

			ktory prowadzil sklep. Stosunki sqsiedzkie byly dobre. Bylo kilka mieszanych 
malZenstw, w ktorych problem wyznania rozwiqzywano w nastf2pujqcy sposob: 
jesli mqz byl Polakiem, a zona Ukrainkq, wtedy mqz zabieral w niedzielf2 synow 
do kosciola, a zona zabierala corki do cerkwi. (..) 
Rodzice i dziadkowie siostr 
pracowali w polu. Tata ich (Wojciech 
Gorski, lat 39) mial dwa ladne, 
zadbane konie na gospodarstwie. 
Mieszkali w drewnianym, dwuizbowym 
domu, ktory gacono na zimf2 (tj. okla- 
dano liscmi w celu ochrony przed mro- 
zem). W domu byla sien, izba sypialna z 
16Zkami, kuchnia z piecem i zapieckiem 
oraz niewielka komorka-spizarka. 
Dom byl kryty strzechq. W poblizu 
domu stala szopa i stodola. Ciocia 
Marysia pamif2ta, ze mieszkajqc jeszcze 
w Tucznej chodzila do szkoly. Miala 
tabliczkf2 i rysik, ale nie pamif2ta, w 
jakimjf2zyku pisala w szkole. 
Dzieci od najmlodszych lat 
pomagaly rodzicom w pracy: pasly 
krowy, zbieraly grzyby, pomagaly w 
polu, zajmowaly sif2 mlodszym rodzen- 
stwem. 
Gdy do Tucznej docieraly 
wiesci, ze w sqsiednich wsiach morduje 
sif2 Polakow, robiono sobie kryjowki na 
noc. Mf2zczyzni uciekali w po la, kobiety 
z dziecmi CZf2sto chodzily spac do sq- 
siadow. Dzieci uczono pacierza po ukrainsku, gdyz banderowcy kazali sif2 
dzieciom modlic, by rozpoznac,jakiej sq narodowosci. Przychodzili zazwyczaj 
nocq. Za pierwszym razem zabrali z domu maszynf2 do szycia i powybijali szyby. 
Siostry byly wtedy z mamq u sqsiadow, a tata ukrywal sif2 w polu. Upowcy 
podejrzewali, ze tata ma bron, poniewaz sluzyl w wojsku w 1939 roku. Po wsi 
chodzili Ukraincy i mowili, zeby sif2 nie chowac i nie uciekac, bo idq swif2ta 
i przeciez nikt im krzywdy nie zrobi, ale ludzie i tak sif2 ukrywali. 
Ostatni napad na Tuczne,jaki pamif2tajq siostry, mial miejsce okolo 20 
kwietnia 1944 roku w dzien, okolo godziny 14.00 (napad ten byl 22 kwietnia 
1944 r. - dop. J. W.). Ukraincy otoczyli wies i zaczf2li podpalac. Tata, ktory 


- 52- 


Rozalia Gorska, 1at 30, zamordowana 
w Tucznej przez bandt( UPA. 
Fotografia retuszowana z bardzo 
zniszczonego zdjt(cia, przekazanego 
przez p. Katarzynt( Satlawt(.
		

/p8B2FD1BF-D67A-4F82-8482-87174F6736EF.iff

			Samborska Katarzyna 135 
Samborski Mieczyslaw 
Samborski Piotr 135 
Satlawa Katarzyna 52-53, 55- 
56 
Sawicka Stella Teresa 119, 124 
Sawicki Kazimierz 115 
Sawicki Michal 114 
Sawicz Petro 123 
Schiller Fryderyk 64 
Seeman 89 
Semenec Zbigniew 122 
Semmer Ewa 63 
Seniow Mychajlo 138 
S"kowski 32 
Siekierka Szczepan 168 
Sienkiewicz Bo1eslaw 73-75 
Sienkiewicz Janina 73 
Si1enko Porfiriusz 158 
Sikorski Wladyslaw 103 
SkorochodAnastazja 47-48, 
50, 145 
Skorochod Florian 47 
Skorochod Wasy150, 145 
Skotnik Karolina 105 
Skotnik Katarzyna 96, 105 
Skotnik Marian 96 
Skotnik Rozalia 114 
Skorniak Maria 131 
Skrzynska Maria 58, 65 
Skrzynski Szczepan 58, 65 
Skupien 37 
Slabicka Janina 169 
Slabicka Katarzyna 169 
Slabicki Antoni 169 
Slabicki Franciszek 124 
Slabicki Jozef 125 
Slabicki Michal 133 
Slabiniak Franciszka 98 
Smolenski P. 163 
Smolka Piotr 73 
Sobanski Stanislaw 134 
Sobeczko 90 
Sobiecka- Tomporowska 
Katarzyna 115 
Sob6w Czeslawa 74 
Soka1uk Stefan 115 
Solecka Maria 38 
Solecki 37 
Soltys Edward 33 
Soltys Jozef 33 
Soltys Paraitka 33 
Soltys Wanda 33 
Soroka Katarzyna 125 
Soroka Rozalia 125 


- 175 - 


Sowinska Stanislawa 50 
Spande1 Katarzyna 9 
Stachowska Katarzyna 90 
Stachowski Stanislaw 74,76 
Stalin J. 152 
Stanoszek Piotr 17 
Stasiuk 16, 37-38 
Stasiuk Jozef 38 
Stasiuk Maria 38 
Stasiuk Michal 38 
Staub Fryderyk 137 
Stec Danylo 27 
Stecko Jaroslaw 158-159 
Stefan Franciszek 39 
Stopyra Katarzyna 53 
Stopyra Wiktoria 54 
StronskaAniela 67 
Stronska Marcelina 68 
Stronska Maria 67 
Stronska Michalina 66, 67 
Stronski Adolf 67 
Stronski A1eksander 65, 66, 68 
Stronski Franciszek 66, 67 
Stronski Karol 66, 67 
Stronski Kazimierz 66, 67 
Stronski Marcin 66, 67 
Stronski Szczepan 66 
Stronski Zygmunt 66 
Struszkiewicz Piotr 14, 16,29, 
42 
Struzynski Michal 40 
Struzynski Stanislaw 40 
Suchocki Michal 19 
Suchockij Slawko 39 
Sypko Franciszek 74, 76 
Sypko Jan 76 
Sypko Jozef74 
Sypko Katarzyna 76 
Sypko Michal 76 
Sypko Rozalia 76 
Sypko Stanislaw 76 
Sza1uchewycz Bohdan 
Szankowskyj Lew 157 
Szczerba 115 
Szczerbata Katarzyna 133 
Szczerbata Maria 133 
Szczerbatyj Michal 133 
Szczerbatyj Stepan 133 
Szczur 64 
Szeremeta 32 
Szeremeta Franciszka 32 
Szeremeta Petro 76 
Szeremeta Wasy1 76 
Szewcow Jozefa 137 
Szewczenko Taras 155, 167 


Szozda Jozefa 79 
Szozda Michal 77-79 
Szpak Michal 51 
Szpakowicz 38 
Szuchewycz Roman 158 
Szul Helena 27 
Szul Jan 27, 38, 145 
Szul Michal 27 
Szul Mikolaj 14, 20 
Szulga Micha1139 
Szuwar Franciszek 35, 145 
Szwed Katarzyna 122 
Szymanska Danuta 6 


SnieZykAdam 38 
SnieZyk Emilia 117 
SnieZyk Rozalia 38 
Swirk 105 
Swirk Anie1a 117 
SwirkAntonina 96 
Swirk Jozef 96,98, 106 
Swirk Stanislawa 105 


Tabaczynski 41 
TarikCyry1A.162 
Tch6rznicka Teresa 121 
Tch6rznicki Kazimierz 118-119 
Tch6rznicki Wladyslaw 118 
Ter1ecka Helena 70 
Terlecki Karol 70 
Tiwo1ak 12 
Tokarski Mikolaj 96 
Trawlinska Jozefa 24 
Trawlinska Julia 24 
Trawlinska Maria 24 
Trawlinski Stefan 25 
Treter Stanislaw 86 
Troper Jozef 77 
Troper Kazimierz 17,77 
Tur Antoni 128 
Tuzienkiewicz 17 
Twerd Edward 114 
Twerd Jan 96, 105 
Twerd Katarzyna 114 
Twerd Kazimierz 96 
Tymkowski 98 


Uliczna Katarzyna 44 
Umrysz Michal 33 
Urban Florian 46, 49 
Urban Jan 46, 49 
Urban Katarzyna 46, 49 
Urban Maria 96-97 
Urban Stanislawa 48-49 
Urban Tadeusz 46-47, 49
		

/p8EFC0E55-947A-447C-B089-AF59412AAA06.iff

			- 42- 


zostal schwytany. Poniewaz nie dal sif2prowadzic do lasu, zostal zastrzelony na 
podworzu. Dostal 2 strzaly w usta. Kula rozerwala czaszkf2, mozg wyplynql. Po 
zrabowaniu ubrania i bielizny, napastnicy sif2 oddalili, zdajqc raport przed 
kims, czekajqcym na goscincu, ktorego ukryty sqsiad poznal po mowie jako My- 
chajla Zuka, komendanta milicji ukrainskiej w Wolkowie. 
Do Przemyslan wiadomosc 0 morderstwie ks. Kaczorowskiego doszla 
nazajutrz rano. Ks. Struszkiewicz zazqdal eskorty od milicji niemieckiej, udal 
sif2 do Wolkowa, zarzqdzil przewiezienie rannej matki (ktora nie wiedziala 0 
smierci syna) do szpitala, gdzie zmarla za dzien. Ksif2dza ubrano i odwieziono 
do kostnicy szpitala w Przemyslanach. Pogrzeb odbyl sif2 14 lute go. Matkf2 
i syna pochowano we wspolnej mogile. Pozostale ruchomosci sluzba i ich zna- 
jomi rozgrabili. Na}Swif2tszy sakrament ksif2za przemyslanscy przewieili do 
parafii. Kapliczka zostala zamknif2ta. Klucz zostal u koscielnego. Ksif2gi me- 
trykalne zostaly zupelnie poniszczone. Na pogrzebie byli ksif2za z sqsiednich 
parafii. [6, str. 94-95] 


***** 


24.02.1944. Ksiqdz Kaczorowski Jozef z matkq swq zostal zastrzelony 
obok probostwa pod figurq a matka zastrzelona na strychu. Zmarla w szpitalu 
w Przemyslanach. W czasie powrotu z pogrzebu ks. Kaczorowskiego zaginql ks. 
Kwiatkowski ze Swirza. Czurylo zostal zastrzelony podczas ucieczki z domu, byl 
volksdeutschem. [5, str. 92] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 4 osoby 
3. Czurylo (Dzurylo) Boleslaw, 10.02.1944, lat bd. 
4. LobozTadeusz 25.10.1944, lat bd. 


2.17. Wypyski 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
W Wypyskach zamordowany zostal Ukrainiec Hilary Moskal z zonq 
i dzieckiem za to, ze sprzedal parcelf2pod polskq kaplicf2 w Wypyskach. [6, str. 
100-101] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 5 os6b 
2. Moskal, 01.1944, lat bd, zona Hilarego, Ukrainka. 
3. Moskal, 01.1944, lat bd, dziecko Hilarego, Ukrainiec. 
4. Podkowka Wasyl 15.05.1944, lat bd. 
5. Podkowka 15.05.1944, lat bd, corka Wasyla Podkowki.
		

/p8F3BB69D-CD09-4677-8239-07627B71C137.iff

			- 51 - 


4.3. Korzelice 


a) brak danych 0 napadach i ich skutkach. 


4.4. Ostalowice 


a) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - dwie osoby. 


4.5. Tuczna i Pryben 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Zabici w Tucznem. Gorski Piotr lat okolo 70, Iwaskow Ignacy lat 80, 
synjego Mikolaj lat okolo 38-40, Gorski Antoni ur. 1928, Gorski Andrzej lat 35, 
Szpak Michallat 47. Mord byl w sam Popielec luty 44 w nocy mif2dzy 8-12 
mordowano siekierami i nozami. Gorski Antoni dostal13 ran klutych a Gorski 
Andrzej 19 ran klutych, Iwaskow Ignacy 2 razy siekierq w glowf2,jego synowi 
Mikolajowi rozpruli brzuch i zastrzelili go. Wid miala 240 num., w tym 100 
rodzin polskich, z tego 30 domow zostalo zniszczonych kompletnie i kosciol 
zrabowali. Do czasow morderstw zyli wszyscy w zgodzie, poniewaz jest tam 
ludnosc ogromnie mieszana. Udzial w mordzie brali Ukraincy, miejscowi po- 
kazywali, a bandyci przyjechali z lasu. Ks. polski Dutkiewicz Michal uciekl w 
poniedzialek przed mordem. Ks. ukr. Lachowicz dojezdzal, odmowil wzif2cia 
udzialu w pogrzebie wif2c ciala pochowano bez ksif2dza na miejscowym cmen- 
tarzu. [2, str. 442] 


Notatka sporz'ldzona 
przez pracownika 
Po1skiego Komitetu 
Opiekunczengo 0 
zar'lbaniu siekier'l 
Ignacego Iwaskowa 
wTucznej. [10] 


***** 


Moje ciocie, Maria (ur. 1935 r.) iKazimiera Gorska oraz babciaJozefa 
Gorska urodzily sif2 we wsi Tuczna, powiat Przemyslany. Byla to wid 0 mie- 
szanej, polsko-ukrainskiej ludnosci. Zamieszkiwal tam rowniez jeden Zyd,
		

/p8F4BB3C1-8487-43ED-8A8F-2C6FA13192B1.iff

			- 138 - 


10. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA 
w gminie Zadworze 


10.1. Zadworze 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Kuczynski Henryk lat okolo 35lesniczy z Bogdanowki. Napad byl27 II 
44 0 godz 8 rano. Napadli go we wsi, gdy jechal z Zadworza do Bogdanowki. 
Dostal strzaly w serce. Zwloki zamordowanego rodzina przywiozla do Lwowa. 
[2, str. 443] 


***** 


02.03.1944. Procakiewicz Jozef lat 35, inz. Kuczynski lat okolo 40 
lesniczy; Procakiewicz wracal z pracy z Rozwozan (sqsiednia wioska) znikl w 
czasie podr6Zy. Inz. Kuczynski jechal konmi w kierunku stacji kolejowej i we 
wsi Zadworze zostal zastrzelony 0 godz. 7.30 rano. (..) Mord mial miejsce w 
Zadworzu 17 II 44 a Kuczynskiego zamordowano 27 II 44. 
W nocy z 1 na 2 III wojsko zastrzelilo 2 ukranskich bandy tow, ktorzy 
chcieli napasc na wid Zadworze. Tej samej nocy rozbili gmini2 w Zadworzu 
i zabrali polskie Kennkarty i dokumenty. [2, str. 444] 
***** 


Jedna trzecia ludnosci polskiej (w Zadworzu - dop. J.W.) okolo 1500 
osob. Kosciol w miejscu, ks. Franciszek Wojcicki. Cerkiew w miejscu, ks. Se- 
niow Michal wyjechal we wtorek rano. Napad z srody na czwartek 23 1144 na 
kuchnii2 Komitetu, w noc nasti2pnq na magazyn kuchni, ktora byla u inkasentki, 
obrabowalijq calkiem i ranili w ri2ki2. Na przedmiesciu Martynowka napadli na 
Balanta Pawla obrabowali go i zbili dn. 24 1144. Dnia 27 II 44 zastrzelili lesni- 
czego Kuciubinskiego, ktory 3 tygodnie przedtem wywiozl swoja rodzini2 do 
Krakowa, sam wrocil i w domu nie mieszkal. [2, str. 441] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -16 os6b 
7. BalantPawel 24.02.1944, lat bd. 
8. Chochula Maria 06.1944, lat bd. 
9. CzarkowskiWasyl 15.06.1944,latbd, Ukrainiec. 
10. Gawronski Piotr 16.04.1944,latbd. 
11. Jankiewicz Jan 2.09.1943, lat20, kolejarz. 
12. Kociubinski 27.02.1944, lat bd, lesniczy. 
13. LanczukMikolaj 1.04.1944, lat 72. 
14. Procakiewicz Jozef, 17.02.1944, lat 35.
		

/p8F81BA0B-A3DE-4B6B-998D-D0DC9E55BC74.iff

			- 143 - 


(Wykorzystano wspomnienia Franciszki Bochenek znajduj:tce si
 na stronie 
intemetowej www.stankiewicze.com/ludobojstwo) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 9 os6b.
		

/p90A3D45D-3D7C-4850-815B-235A181BB0E7.iff

			- 73 - 


banderowcow okrqiyla nasz dom. Najpierw powybijali szyby i kilku z nich 
weszlo do mieszkania. Ojca (FranciszekBialomazur), braci moich (Bronislaw 
i Stanislaw) oraz mlynarza Boleslawa Sienkiewicza, ktory znajdowal si'2 tego 
dnia u nas w domu, sprowadzili do jednego pomieszczenia. 


Kosciol w 
Ciemierzyn- 
cach, 
remontowany 
pod 
kierunkiem 
proboszcza 
Przemys1an 
ks. Piotra 
Smolki. 
Fotografit( 
przekazal 
p. Adam 
Grob1ewski. 


Zona mlynarza, nauczycielka w miejscowej szkole na Gorzelni, miesz- 
kala u nas, dlatego Sienkiewicz byl u nas cZ'2stym gosciem. Owego dnia jednak, 
pani Janina Sienkiewicz (z domu Glate) byla nieobecna, gdyz pojechala do 
rodzicow mieszkaj qcych we L wowie. 
M'2zczyini zostali okrutnie pobici, m.in. magielnicq i walkiem. Nast'2P- 
nie banderowcy powyciqgali noze (uzywane do zarzynania swin) i zagrozili 
wszystkim, ze powycinajq imj'2zyki, a nast'2pnie zabijq. Jeden z banderowcow, 
po porozumieniu z resztq bandy, strzelil z pistoletu w kierunku mlynarza. Kula 
przeszla przez bok szyi, tuz pod uchem, a mlynarz w tym samym momencie 
przewrocil si'2. P6iniej okazalo si'2, ze rana nie byla smiertelna. On tylko zem- 
dlal. 
W tym samym czasie calq mojq rodzin'2 (8 osob: ojca Franciszka, ma- 
tk'2 Katarzyn'2, siostr'2 Kasi'2, mnie, brata Bronka ijego zon'2 Helen'2, brata Sta- 
nislawa, oraz mojq bratanic'2 Janin£2) zap'2dzono do sutereny a nast'2pnie zam- 
kni'2to w piwnicy. Podczas gdy siedzielismy uwi'2zieni, banderowcy ogolocili 
wszystkie pomieszczenia, zabierajqc m. in. buty, ubrania, dywany, dwie irebne 
klacze, sanie, i opuscili nasz dom. Wyjezdzajqc zastrzelili jeszcze nasze dwa psy.
		

/p90E12FF0-DBDE-4DD9-A4AE-FB0672B724B5.iff

			- 115 - 


Ciocia pamif2ta tez, jak na podworko (nie wiem, czyje) przywieZli 
fitrmankq zamordowanego pana Weissa (Wajsa?). Po smierci jego zona miesz- 
kala z malym synkiem jakis czas u Komorowskich (w tej pierwszej cZf2sci bu- 
dynku). 
Wsrod zamordowanych nazwisk ciocia przypomniala sobie Jozefa 
Chrusciela, ktory bardzo podobal sif2jej siostrze Stefanii (a mojej babci), byl 
lesniczym i CZf2sto przychodzil do domu Komorowskich, gdzie siedzqc w ogro- 
dzie milo gawf2dzili sobie latem. 
Sqsiadem Komorowskich w Hanaczowce byl pan Szczerba, posiadal 
bardzo duze gospodarstwo. Zobaczylam w ksiqzce "Barbarzynstwa OUN- 
UPA" wymienionego wsrod zamordowanych Kazimierza Sawickiego. Byl to 
wlasnie dozorca dziadka Sokaluka, ktorego zamordowali zostawiajqc kartkf2 
"Za to, zes dobrze Polakom sluzyl ". (Katarzyna Sobiecka- Tomporowska) 
***** 


Patrole poszly tez do Hanaczowki (11.04.1944 r. - dop. J.W.). W patrolu 
bylo nas trzech. Mielismy spenetrowac teren przy drodze glownej, poczqwszy 
od granicy wsi, az do jej srodka, tj. do 
gospodarstwa Chibily. Hanaczowka 0- 
pustoszala zupelnie. Nie napotkalismy ni- 
kogo. Gdy wracalismy z powrotem, w na- 
szym kierunku szlo trzech uzbrojonych 
ludzi. Natychmiast polozylismy sif2 na zie- 
mi, kierujqc bron w ich stronf2. Tamci uczy- 
nili to samo. Dopiero po dluzszej chwili 
rozpoznalismy sif2 wzaj emnie. 
Zaprowadzili nas do domu, sta- 
nowiqcego wlasnosc pewnego lwowia- 
nina 0 nazwisku Komarowski (Jan Ko- 
morowski - dop. red.). Na progu lezal 
starszy mf2zczyzna - ojciec lub tesc owego 
lwowianina (to byl tesc, Stefan Sokaluk, 
lat ok. 70 - dop. red.). Wjego piersi tkwil 
zardzewialy bagnet. Oba policzki mial 
rozcif2te od ust az do uszu. Na piersi, 
przyszpilona bagnetem, lezalajakas biala 
szmata lub rf2cznik z napisem: "Majesz 
Polszu, wid mori do mori" (Masz Polskf2 
od morza do morza). Napis pisany byl 
krwiq. (Mikolaj Kwasniewski) 


Mikolaj Wyspianski 
z Hanaczowki, 1at 57, 
zamordowany przez bandt( UPA 
10.04.1944 r. Zdjt(cie udostt(pnila 
p. Kazimiera R'lczka.
		

/p946A7F90-1BD1-426F-8285-970B69198F40.iff

			- 13 - 


podarze, nasza tu ziemia, nasz kraj - nikt nie ma prawa obrazac nas - a obrazq 
bylo, ze w same swif2ta przychodzq do naszych wsi i strzelajq do naszej mlo- 
dziezy! Nie mozemy dopuscic - aby na naszej ziemi, gdzie gospodarujemy z 
dziada pradziada - ktos zaklocal nam spokoj swiqteczny! Dlatego to upro- 
silismy Landkomisarza - aby zwolal analogiczne zebranie Polakow, aby i ze 
strony polskiej padlo zapewnienie chf2ci utrzymania ladu w powiecie i za- 
przestania tych prowokacji. Nie chcf2 bye jednostronnym, muszf2 wif2c wspo- 
mniec 0 wyrokach,jakie ostatnio otrzymali niektorzy Po lacy w Przemyslanach. 
Sam czytalem 3 takie kartki, m. in. p. Kaczora - tresc jest - aby w ciqgu 24 go- 
dzin wyjechal, w przeciwnym razie poniesie karf2 smierci - pod pisano O. U.N w 
Przemyslanach,16.1.44. 
Ot6Z oswiadczam, ze pismo to nie moglo wyjsc z rqk Ukraincow. Li- 
tery nieksztaltne - greckie i lacinskie na przemian - styl i tresc swiadczq 0 tym, ze 
nie wyslali go nasi ludzie. To zresztq nie lezy w naszym interesie, aby kilkunastu 
Polakow opuszczalo natychmiast dotychczasowe miejsce pobytu - czyz bowiem 
przez to rozwiqze sif2 kwestif2 polsko-ukrainskq, ze kilkunastu Polakow stqd wy- 
jedzie - popisaly je ciemne elementy, ktorym na tym najbardziej zalezy, aby i w 
powiecie tutejszym nastal zamf2t. To nie zrobili Ukraincy - ale bf2dziemy sif2 
starali wykryc zrodlo tego rodzaju pism - by to udowodnic wszystkim. Nam - 
jako gospodarzom tych ziem najbardziej chyba zalezy na utrzymaniu spokoju 
na tych terenach - jakzeby zatem moglibysmy bye powodem zamf2tu? " (..) 
Podczas przemowien Ukraincow wladze niemieckie nie byly na sali 0- 
becne. W tychze Przemyslanach parf2 tygodni temu zniknf210 w tajemniczy spo- 
sob 5 Polakow. 
Niemcy zabierajq z Przemyslan i okolic dzieci od lat 3-14, ktore wysy- 
lajq do niemieckich zakladow na zachod, w celu zgermanizowania ich. Wagony 
z dziecmi widziano podczas postoju we Lwowie. [2, str. 498] 
***** 


[...] W styczniu 1944 niemieckie cofanie zatrzymalo sif2 u nas na linii 
Tamopol-Brzezany, niedaleko od Przemyslan. Zaczf21a sif2 straszna likwidacja 
Zydow i [[ala - J Wolczanski] napadow ukrainskich. Zydow przetrzymywano 
juz w dawnym wif2zieniu i co pewien czas grupami 100-200 osob wyprowa- 
dzano do lasu za szpitalem. Kazano im kopac doly ogromne i tam ich rozstrze- 
liwano. Takich grup bylo 6-7. Salwy strzalow mrozqce krew bylo slychac w 
miescie. Opowiadajq, ze pewien SS-man, wyjqtkowo okrutny, przy strzale dos- 
tal od rykoszetu uderzenie w glowf2 - stracil wzrok. (Linia frontu sowiecko- 
niemieckiego ustalila si
 dopiero na pocz:ttku kwietnia i przebiegala na linii 
J eziema- Buczacz. Zydzi w areszcie przemyslanskim nie byli przetrzymywani, 
poza nielicznymi osobami. Niemcy masowo ich rozstrzeliwali w Przemysla- 
nach wr. 1943 i podkoniec czerwca nie bylojuzgetta. Dop. lW.)
		

/p947F5627-97FF-42BD-85BA-37710F2DB535.iff

			- 2 - 


Proj ekt okladki i strony tytulowej - J ozef Wyspianski 


Sklad, lamanie oraz retusz zdj((c i dokumentow - JozefWyspianski 


Korekta - Miroslawa Bozynska 


Copyright by JozefWyspianski, Lubin 2012. 
Kontakt: erjotwulubin@wp.pl 


Wszelkie prawa zastrzezone. Kazda reprodukcja lub adaptacja calosci 
bqdz cz((sci niniejszej publikacji, niezaleznie od zastosowanej 
techniki, wymaga podania zrodla. 


Publikacj a mogla si
 ukazac dzi
ki wsparciu 
Stowarzyszenia "Ziemia Boleslawiecka" 
w Boleslawcu 


Druk i oprawa: Drukarnia MCKK, Lubin 


Wydanie pierwsze. 


N aklad - 400 egz. 


ISBN 978-83-921609-3-9
		

/p95EF14F0-E835-4836-AA1D-9074920E4417.iff

			- 45 - 


3.9. Zamoscie 
a) brakinformacji 0 napadach i skutkach. 


3.10. Zeni6w 
a) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -7 os6b.
		

/p97116739-D89D-4BBC-A8F2-A61BB66D916C.iff

			- 50 - 


Jakies dziwne przekonanie bylo, ze kobiet i dzieci ci bandyci nie nt- 
szajq,jakos tak bylo, ze tylko mf2zczyini i mlodziez sif2 chowala. Kobiety prze- 
waznie zostawaly w domu, kiedy my bylismy w schronie... Po powrocie mamy z 
Wackiem i ciotki do Dobrzanicy, we wsi podobno bylo juz spokojniej. Ci, co 
uciekli, to uciekli, a ci, co zostali, probowali jakos na nowo zyc. Puste domy 
straszyly i ludzie, choc znajomi,jacys inni i bylijakos mniej ufni ... Mama pos- 
tanowila zostac, wszak cale iycie tu mieszkala i nie chciala dobytku zostawiac. 
I CZf2SC rodziny tu zostalo - jej mama, siostry... Dwa tygodnie spokoju bylo az 
przybiegl wujek Wasyl Skorochoda (Ukrainiec) i powiedzial mamie, ze wyrok 
jest na niq i zeby natychmiast uciekala. Bo byli ludzie i ludziska - jeden z 
bandy tow pochodzil od nas ze wsi i przekazal wiadomosc swojemu ojcu, a on 
wujkowi Skorochodzie. Zaprzf2gli te same konie i w trojkf2 wyjechali (wujek 
Skorochoda, mama i Wacek). 
Dojechali az do Meryszczowa i zostali zawroceni przez bandy tow do 
Dobrzanicy. Tam, za pomoc mamie, i za to, ze wujek wziql za zonf2 Polkf2, tak go 
pobili, ze zostal sparalizowany i niedlugo potem zmarl. Mial ok. 50 lat. Mamie 
najpierw wyrwali i odrzucili na bok syna, a potem przystawili pistolet do glowy 
i na oczachjej matki, ciotki Anastazji Skorochody (siostra mamy) i synow 
ciotki, zastrzelili. Leiala tam we krwi, a moj maly brat chodzi/ po niej i szu- 
kal piersi. Bandyci mieli z tego straszny ubaw i dlugo przyglqdali si
,jak maly 
szuka mleka i chodzi po zmarlej matce... (podkreslenie J. W.) To bylo 15 kwiet- 
nia w Dobrzanicy, a smierc mamy opowiedziala mi rodzina, niedlugo po tym jak 
to sif2 stalo... 
Moim bratem Waclawem Urbanem zaopiekowala sif2 ciotka Anastazja 
Skorochoda, z domu Grzeskow, z ktorq mieszkal w Dobrzanicy jeszcze dwa- 
nascie lat. Potem wrocil do Polski. Reszta rodziny po wielkiej tulaczce osiedlila 
sif2 w r6inych cZf2sciach swiata, m.in. Kanadzie, USA i oczywiscie w Polsce. 
Najwazniejsze, ze przezylismy, i ze pamif2tamy... (Wspomnienia Stanislawy 
Sowinskiej spisala Beata Kowalska) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -17 os6b. 
15. Skorochoda Wasyl, ok. 15.04.1944r., latok. 50, Ukrainiec. 
16. Urban Katarzyna, ok. 15.04.1944, lat43. 
17. Urban Tadeusz, 28.03.1944, lat48. 


4.2. Brzuchowice 


a) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - jedna osoba.
		

/p97EC28CB-F311-451F-8113-710005E6A437.iff

			- 116 - 


b) wykaz ofiar napad6w ukraiitskich - 23 osoby. 


8.4. Lahodow 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
30.06.1944. ... wi
c w pow. Przemyslany, w Lahodowie, Ukraincy 
Gwinejczycy zamordowali 19 bm. z trzech rodzin polskich 70s6b, a to: Michala 
Kunickiego 1at 35, Mari
 Nowogrodzkq lat 14, nadtoAntoniegoAntoniaka 
lat 55, ijego synaMikolaja lat 29. Niezaleznie od tego zamordowali 2 Ukrainki 
za udzielanie schronienia Polakom. [2, str. 263] 
***** 


W wielki tydzien w powiecie Przemyslany we wsi Lahod6w Ukraincy 
spalili wszystkie gospodarstwa polskie. [3, str. 474] 
***** 


23.06.1944. W bezposrednim poblizu frontu, na terenie sprawozdaw- 
czym poza wypadkami w Lahodowie-Dobrej, gdzie 19-9o bm. zamordowali 
Ukraincy 2 rodziny polskie - 10 os6b, innych wypadk6w morderstw nie ma. [2, 
str. 737] 


***** 


W Lahodowie zaginql m6j dziadek, Wojciech Lipicki, lat ok. 60. Rodzi- 
na poszukiwala go od konca wojny, ale nie natrafiono na zaden slad. Prawdo- 
podobnie zostal zamordowany w kwietniu 1944 r., jak wieht Polak6w w tej 
wiosce, przez boj6wk
 OUN-UPA. (Zbigniew Lipicki) 


b) wykaz ofiar napad6w ukraiitskich - 37 os6b 


23. AntoniakAntoni, 
24. Antoniak Mikolaj, 
25. Lipicki Wojciech 
26. Nieckarz Michal 
27. NowogrodzkaMaria, 
28. Profeta Maria 
29. Ras Jozef 
30. SniezekEmilia 
31. Zukrowska Julia 
32. Zukrowski Kazimierz 
33-34. N.N. 
35-37. N.N 


19.06.1944, lat 55. 
19.06.1944, lat 39. 
9.04.1944, lat ok. 60. 
12.04.1944, lat bd. 
19.06.1944,lat 14. 
12.04.1944, lat bd. 
16.04.1944, lat bd, postrzelony, wyzdrowial. 
15.1 0.1944, lat24. 
15.1 0.1944, lat bd. 
15.1 0.1944, lat bd. 
06.1944, lat bd, Ukrainki. 
04.1944.
		

/p9D199F69-6F1F-49B2-9790-09114450C2D3.iff

			- 82 - 


Po raz drugi banda wpadla do wsi w nocy z 26 na 27 III 44. Zeznajqcy 
skryl si'2 w jamie, ktorq sobie wykopal w mieszkaniu. Bandy tow bylo przeszlo 
500. Dom zeznajqcego otoczylo z 50. Ojcu zeznajqcego zwiqzano r'2ce z przodu 
i w bieliznie z 16Zka sciqgni'2to, glow'2 sznurem sciqgni'2to i wywleczono z cha- 
ty. Nast'2pnego dnia rodzina znalazla slady stop i krwi. Ciala nie znaleziono. 
Snieg utrudnil szukanie. Matk'2 zeznajqcego i zon'2 uderzono kolbq po glowie 
i piersi, ale ich nie zabito. Stan ich zdrowia byl bardzo powazny. Nazwiska: 
ojciec Augustyniak Michallat 70, matka Augustyniak Anna lat 66, zona 
Augustyniak Eudoksja lat 32. Zona byla Ukrainkq. Zeznajqcy po tygodniu 
chowania si'2 uciekl do Lwowa. Tej samej nocy zamordowano we wsi lqcznie 17 
osob samych Polakow. Znikl rowniez bez wiesci Ukra in iec, ktory za czasow 
bolszewickich piastowaljakis urzqd. [2, str. 413-414] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 20 os6b 
5. AugustyniakAnna 26.03.1944, lat 66, ranna, przeZyla napad. 
6. Augustyniak Eudoksja, 26.03.1944, lat 66, ranna, przeZyla napad. 
7. Augustyniak Michal, 26.03.1944, lat 70, porwany zagin:tl. 
8-19. Nieznani, 26.03.1944. 
20. Nieznany, 26.03.1944, lat bd, Ukrainiec. 


6.5. Dusanow 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
W dniu 10 X 1943 zamordowano w Dusanowie 3 Polakow. [www. 
ludobojstwo.blogspot.com] 


***** 


W nocy z 21 na 22 marca 1944 r. banderowcy napadli na kilka polskich 
domow i zamordowali 5 osob, zas w maju zastrzelili czterech Polakow. [2, str. 
400] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -15 os6b. 
1-3. Nieznani, 1.09.1943. 
4-6. Nieznani, 10.10.1943. 
7-11. Nieznani, 22.03.1944. 
12-15. Nieznani, 05.1944.
		

/p9E22D213-3B8D-479E-800D-8C9BD4701E80.iff

			- 88 - 


Ludnosc polska na ogol trzymala sii2 dobrze i nie brala udzialu w ra- 
bunkach ani w rzqdach bolszewickich. Wsrod Polakow j ednak konfidentow nie 
bylo takjak u naszych sqsiadow; ofiarqfalszywych donosow padl rzqdca Sta- 
nislaw Lazowski, ktorego najeidicy aresztowali i skazali na 7 lat wii2zienia. 
Procz tego aresztowano 2 mlodych chlopcow za ukrywanie karabinow, a to 
MarciniukaRomana iMarciniuka Wladyslawa iwywieziono do Rosji. (..) 


Kosciol parafia1ny w Wyznianach z 1444 r., najstarsza budow1a sakra1na na terenie 
bylego powiatu przemys1anskiego, Obecnie niszczej'lcy. 


Przez caly czas wojny, tak za bolszewikow jak i za Niemcow, przesla- 
dowali Polakow najwii2cej miejscowi Ukraincy i glinianscy. Oni bowiem pra- 
cowali we wszystkich urzi2dach, oni byli w radach gminnych i komisjach kon- 
tyngentowych i wszelkie cii2zary nakladane przez wladze okupacyjne spychali 
na barki polskiej ludnosci. Polacy placili 3/4 % kontyngentu, Polacy prze- 
waznie w 80 %jeidzili naforszpany wyznaczane im ze zlosliwosciqprzez U- 
kraincow w najwii2ksze swii2tajakBoze Cialo, Wielkanoc,odpust. 
Szczeg61nie dotkliwie dal sii2 we znaki Polakom za I inwazji bolsze- 
wickiej glowa Selrady - Pociurko, ktorego potem Niemcy w 1941 r. aresztowali 
i skazali na smierc. Oskarzyli go sami Ukraincy. Za Niemcow bardzo dokuczal 
Polakom soltys Roman Goj, a najwii2cej dal sii2 we znaki glowa komisji kon- 
tyngentowej Hrynko Wladyka, ktory lwiq CZi2SC kontyngentu spychal na Po- 
lakow, w czym mu pomagal sekretarz gminy Hrynko Lobodynski i cala komisja
		

/p9FED9DAB-9F77-4C5C-9D67-734E3B1DF281.iff

			- 14 - 


Rownoczesnie zaczf2ly sif2 ukazywac w powiecie luny pozarow noc- 
nych w poszczegolnych wioskach. Bandy ukrainskie otaczaly naznaczonq wid, 
dawaly znak rakietowy. Nastf2powal pozar i morderstwo tych, ktorzy nie zdolali 
sif2 ukryc. Nasi chlopcy lasowi nie dawali znaku iycia. Wywf2drowali do War- 
szawy. Ludnosc sama probowala sif2 bronic. Tworzyla swe czujki i grupy uz- 
brojone w kije, rzadko w bron palnq. Ladnie uzbroily sif2 Hanaczow i Bilka 
Szlachecka, wsie czysto polskie. Ale mimo to Hanaczow padl ofiarq dwu napa- 
dow w polowie stycznia 1944 r. Znienacka wies otoczono i podpalono. 80 kilka 
trupow pochowano w ogromnej wspolnej mogile. Obaj z ks. Struszkiewiczem 
i grupq uczestnikow z Przemyslan bylismy na pogrzebie, gdyz zandarmeria 
niemiecka z koniecznosci inwigilowala, by nie bylo napadu w czasie obrzf2du 
pogrzebowego. 
Na terenie naszej parafii napady zaczf21y sif2 w Krosienku od lasu ha- 
naczowskiego. Dnia 2lutego (14.01.1944 r. - dop. lW.) grupa banderowcow 
wpadla po poludniu do wsi i zaczf21a mordowac. Zginf21y 3 osoby u dawnego 
wojta Wlodzimierza Kopacinskiego (Kopocinskiego - dop. l w.), gdzie 9-letni 
chlopak zakluty zostal w stajni, gdy sif2 skryl pod zlobem. lnni w domu. U 
Gabriela Lipowicza zamordowano gospodarza. U Mikolaja Szula, tez dawnego 
wojta (zmarl przed rokiem), matka-wdowa otoczona malymi dziecmi zaslonila 
dzieci i uratowala, bo WSZCZf2ty alarm sploszyl napastnikow. W dzien nie byli 
tacy pewni. 
12 lutego byl napad na Ladance i Wolkow wieczorem 0 godz. 20. Oka- 
zalo sif2 p6Zniej, ze w Ladancach byla komenda banderowcow. Zabili tam tylko 
chlopca szkolnego - Kwasnycif2 nazwiskiem - moze dlatego, zeby nie bylo 
swiadkow,jak szli na Wolkow. W samych Ladancach zginf21y jeszcze dwie osoby, 
zdaj e mi sif2 Rusinskich. 
Tego samego dnia w Wolkowie napad skierowano na stacjf2 - na kie- 
rownika i na plebanif2 - na ks. Kaczorowskiego. Zarzqdca stacji umknql pociq- 
giem do Przemyslan i uratowal zycie. Ks. Kaczorowskiego, zaskoczonego w 
ciemnosci, otoczyli w domu. Strzalem z karabinu w zamek drzwi otworzyli 
i wdarli sif2 do wnf2trza. Ksiqdz z matkq schronili sif2 na strychu i zabarykado- 
wali cif2zkimi pakami ze zbozem. Strzalami w drzwi raniono cif2zko matkf2 w 
pluca. Ksiqdz chcqc cos radzic skoczyl z wysokiego strychu w kupf2 sniegu. Ale 
wpadl w rf2ce otaczajqcych napastnikow, ktorzy strzalami w glowf2pozbawili go 
zycia. Opowiadal 0 tym naoczny swiadek, najblizszy sqsiad Stanislaw Doma- 
radzki, ktory z ukrycia w ogrodzie obserwowal scenf2, ale sam nic pomoc nie 
mogl. Pochowany [ksiqdz zostal- J. Wolczanski] w Przemyslanach na wspol- 
nym grobie z matkq, ktora zmarla w szpitalu od ran. 
Na pogrzeb przyjechalo z sqsiedztwa 10 ksif2ZY, mif2dzy innymi ks. 
Stanislaw Kwiatkowski, proboszcz z niedalekiego Swirza. Na niego byl wydany
		

/pA0902265-F5C7-48C3-A04E-A1E345B5118F.iff

			- 77- 


69. Sypko Michal, 3.12.1944, lat bd. 
70. Sypko Stanislaw, 3.12.1944,latbd. 
71. Sypko Rozalia, 3.12.1944, lat bd. 
72. SzeremetaPetro, 1945, lat24, Ukrainiec. 
73. Szeremeta Wasyl, 1945, lat39, Ukrainiec. 
74. Walach, 25.04.1944, latbd, Ukrainiec. 
75-83. NieznaniznazwiskaPolacy. 


5.4. Nowosiolka 


a) brak informacji 0 napadach i ich skutkach. 


5.5. Plenikow 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Moi Rodzice zyli w Plenikowie, gdzie mieli rodzinf2 i przyjaciol, row- 
niez wsrod Ukraincow, a CZf2SC rodziny mieszkala w Przemyslanach. Mielismy 
wlasny dom, pole i ogrod. Starszy brat Jozef chodzil do szkoly. 
Tragiczny dla nas czas zaczql sif2 na wiosnf2 1944 r. i wydarzenia znam z 
opowiadan osob starszych i z wlasnych przezyc. Glf2boko w pamif2ci utkwily mi 
te dni, podczas ktorych wielokrotnie uciekalismy z domu, nocowalismy w 
ziemiankach albo w lesie. Towarzyszyly temu obawy ojca 0 rodzinf2 i placz 
matki. Po ostrzezeniu przez zaprzyjaznionych Ukraincow rodzina pozostawila 
caly dobytek i uciekla do Przemyslan. Tam zostalismy zlapani przez Niemcow 
i wywiezieni na roboty do "bauera ", mieszkajqcego w podsudeckiej wsi. Po 
wyzwoleniu nie bylo gdzie wracac. 
Osoby bliskie mojej rodzinie, zamordowane przez nacjonalistow u- 
krainskich, to moj wujek, mqz siostry mojej matki, Michal Szozda . Zostal pot- 
wornie okaleczony: bandyci obcif2li mu nogi, rf2ce i genitalia, po czym skrf2- 
powali go drutem kolczastym i wrzucili do rzeki. W tym napadzie zginql 
rowniez Michal M atkowski, z rodziny moj ej matki. W tym czasie zginf210 wif2cej 
Polakow, ale nie znam nazwisk. Mordowali ich nad rzeczkq, obok lasu 0 nazwie 
"Sywula ", a ciala wrzucali do niej. Woda byla czerwona od krwi. 
Po zakonczeniu wojny brat mojego tescia staral sif2 0 wyjazd do Polski. 
Sprzedal swojq gospodarkf2 i wyszedl z wioski do Przemyslan, ale do miasta nie 
dotarl. Zaginql bez sladu w lesie kolo Plenikowa. (KazimierzTroper) 
*****
		

/pA1091978-305D-4A9F-9A1C-EF42DAFB1D5A.iff

			- 160 - 


Jedna z wie1u u10tek wydanych przez po1skie podziemie zakazuj'lca walkt( 
z Ukraincami. 


bylo dokonae wylqcznie w oparciu 0 jf2zyk, ktorym poslugiwali sif2 iolnierze w 
mundurach niemieckich. 
Niemcy informowali w raportach, ie ukrainscy tlumacze byli zdekla- 
rowanymi antysemitami i wierzyli, ie kaidy Zyd powinien zostae zabity, wif2c 
jest moiliwe, ie ci iolnierze uczestniczyli w pogromach. (..) 
Drganizacja Ukrainskich Nacjonalistow pod przywodztwem Stepana 
Bandery dostarczyla aparatu wykonawczego pogromu. Powolala krotko- 
trwaly rzqd we Lwowie w dniu 30 czerwca 1941 kierowany przez zdeklaro- 
wanego antysemitf2. Dna jednoczesnie okleila miasto ulotkami, ktore zachf2- 
caly do czystek etnicznych. Dna rowniei utworzyla milicjf2, ktora przejf2la 
wiodqcq rolf2 w pogromie. Milicjanci chodzili od mieszkania do mieszkania w
		

/pA1EBAE67-5B9C-4E19-9A55-AA09541B1564.iff

			- 67- 


Mikolaja Wlodka. Kazimierz bf2dqcy akurat w domu Wlodkow wyrzucil przez 
okno niewykonczonej cZf2sci domu granat znaleziony po Niemcach. To odstra- 
szylo banderowcow, ktorzy w ucieczce pozostawili karabin. Kazimierz p6iniej 
go zabral. Po tych wydarzeniach Michalina razem z synem wyjechala do swojej 
kuzynki w Wicyniu. 
W drugiej polowie stycznia 1945 r. Polacy zaczf2li opuszczac Dunajow, 
przewozqc wozami swoj dobytek na stacjf2 kolejowq w Zloczowie. Rowniez Mi- 
clJalina Stronska z synami zdecydowala sif2 wyjechac z Wicynia do Zloczowa. 
Tam wszyscy zostali zakwaterowani w koszarach wojskowych, gdzie przeby- 
wali do polowy kwietnia, kiedy zaczql sif2 formowac transport do Polski. 
Rodzinie przydzielono jeden wagon Oeden z osiemdziesif2ciu). 
Po wojnie do Polski przyjechala rowniez cala rodzina Karola Stron- 
skiego (brata Franciszka), ktory doszedl z wojskiem az do Saksonii. Po po- 
wrocie z wojska pojechal do Dunajowa po matkf2 i zonf2 z dziecmi, ktore tam 
pozostaly. Na zachod nie zdecydowaly sif2 tylko te osoby z rodziny, ktore 
zwiqzaly sif2juz wczesniej z osobami pochodzenia ukrainskiego. 
Niestety, do nowej Polski nie dotarl Marcin Stronski, ktorego w stycz- 
niu 1945 r. w okrutny sposob zamordowali Ukraincy. Marcin nie zdecydowal 
sif2 na wyjazd razem z innymi, poniewaz mial wybudowany nowy dom z duzym 
sadem, i jak twierdzil, nic nikomu nie zrobil, tutaj sif2 urodzil, wif2c tutaj po- 
zostanie. W niedlugim czasie stryj Marcin (lat ok. 60) zostal w bestialski sposob 
zamordowany razem z synem Adolfem (lat 15) oraz zonq Mariq (lat ok. 60). 
Z informacji, Jakie zostaly przekazane rodzinie znajdujqcej sif2 w tym 
czasie juz poza Dunajowem wynikalo, ze morderstwo bylo bardzo okrutne, po- 
niewaz ofiary zabito siekierami. Swiadkowie, ktorzy weszli do domu zastali po- 
mieszczenia peine krwi i pocwiartowanych zwlok. Takie relacje potwierdzil 
rowniez wnuk sqsiadki Marcina, ktorego babcia po morderstwie poszla do 
domu stryja zaniepokojona glosnym ujadaniem psow. Wszystkie osoby, ktore 
wiedzialy wif2cej 0 morderstwie w domu Marcina Stronskiego na Pomiarkach 
potwierdzaly informacjf2, ze morderstwa dokonali Ukraincy z najblizszego sq- 
siedztwa. Jedynq osobq z rodziny Marcina byl jego najstarszy syn Franciszek, 
sluzqcy w tym czasie w wojsku. Po wojnie osiadl w Rozumowicach (kolo Raci- 
borza) i tam tez p6iniej zmarl. 
Bestialskie morderstwo rodziny Marcina Stronskiego nie bylo jednak 
pierwszq zbrodniq Ukraincow na czlonkach Stronskich, poniewazjuz w nocy z 
24 na 25 marca 1944 r., kiedy Aniela Stronska mieszkala u rodziny mf2za w Bia- 
lym, zostala zamordowana cala rodzina naszych krewnych, Drozdowskich, 
a ich dom spalony. Rzeinikzabijajqcy u Drozdowskich swinif2 na swif2ta (w dniu 
morderstwa) przekazal p6iniej informacjf2 siostrze Franciszka Stronskiego 0 
tym, ze po jego wy}Sciu z domu Drozdowskich w kierunku stacji kolejowej,
		

/pA4E5C3C3-1E15-4CBA-833F-F35BA4942779.iff

			- 21 - 


wadzili do Wladyslawa Lipowicza i pod murem zastrzelili. 
4) Czwartym byl Wladyslaw Lipowicz, ktorego nie znaleZli w domu, lecz nie 
spodziewajqcego sii2 niczego spotkali na drodze razem z 
5) Piotrem Lipowiczem, ktorego przebili bagnetem w plecy a Wladyslawa za- 
strzelili. 
Ile takich ofiar bylo przewidzianych, nie wiadomo. Mieli jednak plan 
straszniejszy. Nie udalo im sii2jednak - jak powiadali - wykonac. 
Kiedy sii2 bowiem mieszkancy zorientowali, ze jest napad morderczy, 
nie majqc nic pod ri2kq, zaczi2li krzyczec i alarmowac. Brat zamordowanych 
Kopocinskich, Wladyslaw, pobiegl drogq od pola (Zagumienki) pol wsi z 
krzykiem: - Ludzie! Ratujcie! Mordujq! Zrobil sii2 alarm; napastnicy sii2 zorien- 
towali i dati znak do odwrotu. Ofiary odstawiono do kostnicy do szpitala w 
Przemyslanach. Pogrzeb odbyl sii2 w Przemyslanach 7.11. po poludniu, przy 
licznym udziale ksii2zy i wiernych. Wsrod ludzi wrzalo. Polacy bezbronni 
i przerazeni. Ukraincy po cichu uradowani. A Niemcy spokojni, (..) nie zare- 
agowati, chociaz nazwiska napastnikow byly ogolnie znane. [7, str. 91-92] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich (Jasna i Krosienko) - 27 os6b. 
25. N. Danuta 17.11.1944, latok. 10, dziewczynkaze Lwowa. 
26-27. Nieznane 17.11.1944. 


2.6. Lipowce 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Moj pradziadek Jan Blaszkow mieszkal w Lipowcach pow. Prze- 
myslany. W r. 1943 lub 1944 zostal tak mocno pobity przez Ukraincow, ze po 
kilku dniach zmarl (napad byl w marcu 1944 r. - dop. J.W.). Miallat ok. 55. 
Reszta rodziny uratowala sii2. (Monika Blaszkow) 
***** 


W Liporze k.lPrzemyslan napad (zapewne chodzi 0 Lipowce - dop. 
J.W.). Zgini210 30 osob. [3, str. 474] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -15 os6b 
12. Blaszkow Jan, 03.1944, lat 55, smiertelniepobity. 
13. J astrz
bski 08.04.1945, lat 39, zolnierz Istrebitielnego Batalionu. 
14. Podkowka 15.09.1944, lat 20, zolnierz Istrebitielnego Batalionu. 
15. N.N. 15.09.1944, lat20, zolnierz Istrebitielnego Batalionu.
		

/pABE9A2EA-03C6-4FFF-99BF-0F65A2D17609.iff

			- 145 - 


12. Ukraincy ratuj
cy Polakow 


Kolejny zbior relacji swiadkow ludobojstwa dokonanych r
kami na- 
cjonalistow ukrainskich posiada w swych tresciach nazwiska Ukraincow, kto- 
rzy potrafili niesc pomoc przesladowanym Polakom. S:t to nazwiska 
SPRA WIEDLIWYCH UKRAINC6W, Ukraincow 0 mocnym sumieniu. 


13. Burban Stepan, Majdan Lipowiecki. Znalazl w lesie pobitego ks. Jana 
Szula i zawiozl go do innego Ukrainca (kwiecien 1944 r.). 
14. Duch Fedko, Kimirz. Ukrywal matk
 Edwarda Rury za co zostal porwany 
przez banderowcow do lasu i przepadl bez wiesci. 
15. Goj Eudokia, Kimirz. Ostrzegla Edwarda Rur
 przed wejsciem do domu, 
gdzie "biesiadowali" upowcy. 
16. HalapaAntoni, Majdan Lipowiecki. Udost
pnial Polakom swoje zabudo- 
wania do ukrycia si
 (marzec 1944 r.). 
17. Horyn Antoni, Majdan Lipowiecki. Przewiozl wozem, pod obomikiem, 
rannego ks. J. Szula z Majdanu Lipowieckiego do szpitala w Przemyslanach 
(kwiecien 1944 r.). 
18. Matwij6w Katarzyna, Siworogi. Obronila przed smierci:t Franciszka 
Szuwarta (ok. 23.04.1944 r.). 
19. Petryk Pawel, Ciemierzynce. Ukryl i bronil Polakow (krewnych) za co 
zostal zastrzelony przez banderowcow (ok. 15.01.1944 r.). 
20. Skorochoda Wasyl, Dobrzanica. Przekazal wiadomosc 0 zamiarze zabicia 
Polki, za co zostal smiertelnie pobity przez banderowcow (15.04.1944 r.). 
21. SkorochodaAnastazja, Dobrzanica. Opiekowala si
 sierot:tpolskim przez 
kilkanascie lat. 
22. Zukowski Piotr, Chlebowice Swirskie. Przechowywal w specjalnie zro- 
bionym schronie w swoim gospodarstwie rodzin
 Grzeskow (marzec 1944 r.). 
23. Bezimienny Ukrainiec, Chlebowice Swirskie, ktory zawiozl wozem opa- 
rzonego Wojciecha Gorskiego do Swirza, za co zostal zabity przez upowcow 
(ok. 23.04.1944r.). 
24. Bezimienny Ukrainiec, Biale. Powiadomil Jozefa Nowosielskiego 0 plano- 
wanym zabojstwie i wywiozl wozemjego rodzin
 do Dunajowa. Za s:tsiedzk:t 
pomoc banderowcy zastrzelili mu konie (ok. 27.03.1944 r.). 
25. Nieznany z nazwiska Ukrainiec, Kopan, ktory wyci:t8n:t1 ze schronu za- 
czadzone osoby z rodziny Zohanskich i uratowal im Zycie (12.04.1944 r.).
		

/pAE3E9AEF-9260-47EF-942E-8681F30FFDF6.iff

			- 74- 


Sqsiadka uwolnila nas niedlugo p6iniej, gdyz widziala, jak banderowcy od- 
jezdzali z naszego podworka. 
Ta sama banda, po dokonaniu rabunku w naszym domu, udala sii2 do 
sqsiadow Wierzbickich, gdzie porwala dwudziestokilkuletniego Bronislawa, 
syna Wierzbickich, ktory juz nigdy do domu nie wrocil. Po jakims czasie do- 
wiedzielismy sii2, iz zostal pocii2ty pilami. 
Po Bozym Narodzeniu, opuscilismy dom i udalismy sii2 do Lwowa. Do 
Ciemierzyniec juz nigdy nie wrocilismy w obawie przed kolejnymi atakami, do 
ktorych, jak sii2 dowiedzielismy, dochodzilo coraz cZi2scie}. Dom nasz nie zos- 
tal spalony i dzisiaj w nim jest szkola podstawowa. (W spomnienia Czeslawy 
Sobow spisala Hanna Rawecka) 
***** 


22.03.1944. Wjesieni 43 r. Ukraincy pobili ojcaRaka Feliksa, ze ten w 
dni osiem umarl. Matka zostala i 6 dzieci, z ktorych czworo jest w Ciemie- 
rzyncach i chcq uciekac do Rzeszowa, brat ozeniony w pow. przemyskim, a je- 
den wywieziony na roboty do Niemiec. W roku 1939 Ukraincy podali j ako par- 
celantow Polakow i bolszewicy wywieili okolo 20 rodzin oprocz tych, ktorzy 
zdolali uciec a mii2dzy nimi rodzina Rakow, ktorzy przechowywali sii2 u 00. 
Karmelitow. W czasie rozbrajania Armii Polskiej duze bandy ukrainskie przed 
wkroczeniem bolszewikow mordowaly Polakow. Rak uciekajqc przed bandy- 
tami do lasu zostal postrzelony w nogi2 i odtqd zostal inwalidq, gdyz rani2 az do 
ucieczki do Lwowa musialleczyc sam, w warunkach zlych, gdyz i do domu na 
razie wrocic nie mogl. 
W Ciemierzyncach przed Swii2tami Bozego Narodzenia zaczi2ty sii2 
napady. Zginql wtedy Wierzbicki Bronislaw lat 22, zastrzelony gdy szedl do... 
Franciszka, ktorego w tym dniu obrabowano i zbito. Wtedy tez postrzelili Sien- 
kiewicza Boleslawa, ktory odstawiony zostal do szpitala we L wowie. 
W styczniu byl napad na mlyn, gdzie zgini2li dwaj: Stachowski Stani- 
slaw czeladnik lat 23, Winiarski Wladyslaw lat 45, byl tam wtedy szwagier 
Goral Jerzy. 
Muzyka z Gorzelni, ktory ze strachu nie mogl odpowiedziee bandy tom 
jakiej jest narodowosci, i dlatego uniknql smierci. Bandyci po zastrzeleniu tych 
dwoch ludzi mscili sii2 okrutnie nad zwlokami wymyslajqc Polakom, ze w Lon- 
dynie budujq Polski2. Ciala zastrzelonych zabrali i pojechali dalej do wsi, gdzie 
mordowali Czaka Piotra lat 49 i Rusickiego Stanislawa, ukrytych u szwagra 
ukrainskiego Petryka Pawla, ktorego przestrzelono, gdyz bronil swych krew- 
nych. Ciala zabrali i pojechali dale}. Zamordowali braci Sybkow, Franciszka 
lat 40 i Jozefa lat 35 i Plecnora Wladyslawa, zastrzelonych na podworzu u Boj- 
czyszyna Hilarego, ktory nie chcial przyznac sii2 w jakich okolicznosciach zos- 
tali zamordowani. Bandyci i te ciala zabrali ze sobq. Ksiqdz pochowal tylko
		

/pAE4E9D4B-6C0A-4D5F-8A42-2B4833AA18D4.iff

			- 36 - 


Usciaka. 
Drugi napad byl po 2 maja. Wtedy spalono pozostawiony poprzednio 
"Podniowek", drugq stronf2 wsi. Za rzeczkq zostala zabita Maria Kunicka 
c. Marcina. 
Trzeci napad byl po przejsciufrontu w lipcu 1944 r. Zginql KunickiJan 
(Zajqc), 7-8 dzien, wrocil z Rzeszowa po zywnosc. W tym czasie zamordowali 
Michala Kunickiego (kolo szkoly) i jego zonf2. Przyjechali po zboze. [6, str. 99- 
100] 


Grupa mieszkancow Siworogow na tulaczce kolo Rzeszowa, 1ato 1944 r. 
Pierwszy rZ'ld (od 1ewej): 1 - Wladyslaw Brylinski, 2 - Tadeusz Luszczynski, 
3, 4 - dzieci Piotra Kunickiego, 5 - Czeslaw Kunicki, 6 - Bronislawa Brylinska. 
Drugi rZ'ld (od 1ewej): 1,2 i 3 - NN, 4 - Katarzyna Brylinska z synem 
Edmundem, 5 - Franciszka Kunicka, 6 - NN, 7 - Paulina Luszczynska. 
Trzeci rZ'ld (od 1ewej): 1 - NN, 2 - Anastazja Brylillska, 3 - Wladyslaw Brylillski, 
4 - Jan Kunicki, 5 - Bronis1aw Pilipczuk, 6 - NN, 7 - Jan Luszczynski, 8 - Rozalia 
Kunicka, 9 - NN. Fotografit( udostt(pnil p. Eugeniusz Pilipczuk. 


Z powodu napadow band ukrainskich w roku 1944 zmuszony bylem 
wraz calq rodzinq uciekac do pow. Dqbrowa Tarnawska i tam bylem 3 miesiqce, 
potem zostalem wywieziony do Niemiec i tam bylem do ukonczenia wojny. 
Potem przyjechalem do woj. pomorskiego celem poszukiwania gospodarstwa.
		

/pAE9094A1-C567-447D-A846-84BA68259CCD.iff

			- 165 - 


15. Zakonczenie 


Mimo uplywu 67 lat od tragicznych dni z wiosny 1944 r., udalo si
 
jeszcze spisac kilkadziesi:tt relacji swiadkow jednej z najwi
kszych akcji 
ludobojstwa w wykonaniu nacjonalistow ukrainskich spod znaku Organizacji 
Ukrainskich Nacjonalistow i tzw. Ukrainskiej Powstanczej Armii. Przywodcy 
tych organizacji ze zgraj:t mordercow, op
tani zbrodnicz:t ideologi::t, z furi:t 
wscieklych zwierz:tt niszczyli kazd:t osob
, cale polskie rodziny i ich dorobek, 
ktore rzekomo stanowily zagrozenie dla przyszlej panstwowosci Ukrainy. 
Masowych mordercow tworz:t systemy totalitame, a takim byl hitle- 
ryzm i wzorowany na nim banderyzm. Ten mial podobn:t moraln:t ideologi
, 
jak narodowy socjalizm w Niemczech. Banderyzm dzielilludnosc Kresow na 
"swoich", a wi
c nalez:tcych do wspolnoty mordercow, jak i "cudzych", 
ktorych nalezalo wyeliminowac poprzez zbrodni
. 
Cechami rozni:tcymi oba rezimy dyktatorskie byl sposob tworzenia 
"masowych mordercow" i ich dalszy los. W Niemczech nabor odbywal si
 na 
zasadzie zgloszenia si
 osoby do specjalnych oddzialow SS (Einsatzgruppen), 
natomiast w OUN wielokrotni mordercy z jej Sluzby Bezpieczenstwa zmuszali 
powolanych do "powstanczego" oddzialu UPA do zamordowania wyznaczo- 
nych osob, nierzadko w ramach tzw. rizunowego chrztu. Jakze cz
sto tymi 
osobami byly matki, siostry i s:tsiedzi przyszlego, wielokrotnego mordercy. 
Esesmani mogli zrezygnowac z pelnienia roli masowego zabojcy - byli 
przenoszeni do obslugi obozow, lub do innych oddzialow SS, w najgorszym 
wypadku kierowano ich na front wschodni. Bandyci OUN nie mogli opuscic 
oddzialu, a kazda rezygnacja byla traktowana jako dezercja i karano za ni:t 
wyrokiem smierci, cz
sto przez odr:tbanie glowy siekier:t. 
Na szcz
scie, zbrodnicze plany Organizacji Ukrainskich Nacjonalis- 
tow poniosly fiasko. Nie spelnily si
, bo nie mogly zostac urzeczywistnione. 
Czystka etniczna nie zostala przeprowadzona na calym terytorium Ukrainy, 
st:td dzisiaj kraj ten stanowi mieszanin
 wielu narodowosci, w tym polskiej. 
Prowodyrzy OUN nie potrafili spojrzec w przyszlosc. Bez wzgl
du na 
ilosc wymordowanej ludnosci polskiej, Ukraina bylaby s:tsiadem Polski i spra- 
wa ludobojstwajej obywateli nie pozostalaby bez konsekwencji prawnych, 
a przynajmniej bez moralnej oceny. 
Po drugie - pozostawili wielu Ukraincow z Wolynia i bylej Malopolski 
W schodniej w stanie moralnego "zamroczenia". Odwiedzaj :tcym ich Polakom 
ze wstydu nie mowi:t 0 mordach lub milcz::t, inni przerzucaj:t win
 na Sowietow 
b:tdz twierdz::t, ze to robota Niemcow, itp. 
Dzisiaj moralni zboczency, a jednoczesnie romej masci pogrobowcy 
zbrodniczej organizacji (OUN) ijej zbrojnego ramienia (tzw. UPA), chc:tprzy-
		

/pAFEE2E8A-66FB-42F4-85B5-91B03949957F.iff

			W nastf2pstwie wyzej opisanych wypadkow wzmogli Niemcy czujnosc w 
Przemyslanach, dokonujqc rewizji u kilku Polakow. Zbiegli Polacy zgrupowali 
sif2 we L wowie, Bilce, Swirzu oraz Czyszkach. 
Tak wif2c w okresie od 3.11. tj. od pierwszego napadu do 2. V. padlo w 
Hanaczowie i Hanaczowce okolo 130 osob, wid zostala prawie calkowicie 
zniszczona, CZf2SC dobytku i prowiantu pozostala jeszcze zakopana. W drugim 
napadzie na Hanaczow zauwazono niektorych niby dobrych przed wojnq Pola- 
kow - wakcji. Poznano np. braci Martyniakow ze Stanimirza, ktorzy w ubie- 
glym roku przeszli na obrzqdek wschodni. 
Sq tez pewne wiadomosci, ze R. J. urodzo- 
ny i wychowany w Hanaczowie zamieszkaly 
obecnie w Stanimierzu jest na uslugach 
Ukraincow. W kazdym razie wszyscy 
dobrzy Polacy opuscili juz Stanimierz, 
stosuj qc sif2 do rozkazu Ukraincow. Opisuj q 
oni wspolpracf2 ludnosci Stanimierza w 
czasie ataku na Hanaczow, stwierdzajqc, ze 
wszyscy Ukraincy skladali zywnosc i pie- 
niqdze na ukrainskich bojow. Po napadzie 
urzqdzono u soltysa ucztf2 - styPf2. Tragedia 
Hanaczowa jak wiele innych mniej znacz- 
nych dobiegla konca. 
Z innych wyczynow ukrainskich 
nalezy zanotowac spalenie Siworogow 
(czysto polska wies) oraz przysiolka obok 
Swirza, Haliny. Polacy zewszqd emigrujq 
na zachod; z Kurowic wyjechalo dotych- 
czas 30 rodzin, z Przemyslan prawie cala 
inteligencja juz wyjechala przewozqc po- 
ciqgiem swoje rzeczy. Z mieszanych miej- 
scowosci wszyscy prawie zagrozeni juz 0- 
pusciliswojedomy. (..) 
W pociqgu oraz na stacjach widac 
duzo twarzy ukrainskich partyzantow lub czlonkow organizacji: podobno pra- 
wie kazdy nalezy do nacjonalistycznych organizacji. Ukraincy rzucili ostatnio 
duzo ulotek wzywajqcych do wstf2powania do SS "Halyczyna" twierdzqc, ze 
bierze ona udzial w budowie nowej Europy i obralo ona drogf2 wlasciwq do 
wolnosci narodu. Mordow - zgodnie z tresciq ulotki - dokonujqjakies tajem- 
nieze sily, gdyby dowiedziano si
, ie jakis Ukrainiee bierze w niell udzial, 
wykluezono by go ze spoleezenstwa ukrainskiego a /listoria iell narodu wy- 


- 101 - 


Edward Wojtowicz z Hanaczowa 
unikn'll smierci w czasie napadu 
benderowcow, poniewaz ukryl 
sit( w zaros1ach potoku, stoj'lC w 
wodzie. Fotografit( udostt(pnil 
p. Piotr Wojtowicz.
		

/pB2916F30-1507-4731-836D-1E2A5E9B7264.iff

			do Przemyslan, skqd kilka razy 
dojeidialem w niedzielf2 ze mszq 
sw. do Majdanu. W polowie kwiet- 
nia 1944 r. Ukraincy spalili calq 
wies Majdan Lipowiecki, kt6ry 
byl czysto polski i wymordowali 
okolo 150 parafian. Po lacy z Maj- 
danu Lipowieckiego przeraieni 
tymi mordami przenies li sif2 
wszyscy do Przemyslan, skqd w 
maju 1944 r. wyjechali na Zach6d. 
Parafia zatem byla zlikwidowana. 
Podpisany z poczqtkiem 
czerwca 1944 r. wyjechal z Prze- 
myslan do Niewodnej, powiat 
Krosno, woj. Rzesz6w. [...] 
Poniewai Ukraincy napada- 
li w dzien i w nocy, nikt nie chcial 
dac fitry, aby odwiezc rzeczy kos- 
cielne. Zabralem tylko puszkf2, 
jeden kielich i monstrancjf2, i tro- 
chf2 bielizny koscielnej, tj. 2 alby, 
komie dalem ks. Struszkiewiczo- 
wi do przechowania. Omaty zas, 
swiece i metryki zostawilem w 
kosciele w zakrystii i klucze od 
kosciola dalem ks. Struszkiewi- 
czowi. Jednq metrykf2 urodzonych 
od 1870-1910 mam u siebie. Swoje rzeczy, umeblowanie, urzqdzenie calego 
mieszkania i kuchni zostalo wszystko na miejscu, nawet ubranie zostalo. 
[6, str. 857-858, Pismo ks. Stanislawa Cembrucha do Kurii Arcy- 
biskupiej w Lubaczowie w sprawie likwidacji parafii Majdan Lipowiecki, 
Oparowka 1 III 1948r.] 


- 29- 


Krzyz postawiony na terenie cmentarza 
w Majdanie Lipowieckim przez Kazimierza 
D'lbrowskiego, potomka bylych 
mieszkancow. Fotografit( nadeslala 
p. Anna D'lbrowska-Gunder. 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -74 osoby 
41. BykWasyl, 03.1944,lat 44. 
42. Byk 03.1944,latbd, dziecko W. Byka. 
43. Byk 03.1944,latbd, dziecko W. Byka. 
44. CzajkowskaRozalia 15.03.1944,latok. 60. 
45. Czajkowski Franciszek 10.04.1944, lat 20, por:tbany siekier:t.
		

/pB4A6EF66-E105-4535-9149-756298D7E23C.iff

			- 80 - 


pamif2ta - pamif2tano tylko, ze lezaljeszcze snieg) kilkunastu uzbrojonych Ukra- 
inc6w zlapalo we wsi mojego dziadka i kilku innych doroslych mf2zczyzn. Ban- 
dyci wszystkich rozebrali do bielizny, zwiqzali i prowadzili przez wid do lasu, 
gdzie zostali zabici. Niestety, nikt tego morderstwa nie widzial, ale zaden z 
uprowadzonych nie wr6cil do domu. 


Fragment 
cmentarza 
z po1skimi 
nagrobkami 
w Po1uchowie 
Malym. 
Fotografit( 
udostt(pnil 
p. Roman 
Machner. 


Moja babcia i kilka innych rodzin zebralo pospiesznie ruchomy doby- 
tek i w ciqgu kilku godzin ucieklo w stronf2 Wolkowa, i dalej do Przemyslan. W 
ciqgu kolejnych kilkunastu dni wif2kszosc z mojej rodziny uciekla na zach6d. W 
wiosce pozostaly nieliczne osoby narodowosci polskiej w rodzinach miesza- 
nych, polsko-ukrainskich malZenstw. CZf2SC domostw zamieszkalych przez Po- 
lak6w zostala spalona, a to co zostalo, zasiedlili Ukraincy. (Wladyslaw Klos) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 8 os6b 
4. Machner Krystyna 03.1944, lat 8, zagin
la. 
5. Klos Wladyslaw, 03.1944, lat 35, porwany, zagin:tl 
6-8. Nieznani, 03.1944, porwani, zagin
li. 


5.7. Wisniowczyk 


a) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 8 os6b.
		

/pB4D1A593-3EF3-4E2A-B15A-4CD56B4486F0.iff

			- 65 - 


wszystkich Polakow mieszkajqcych na terenie Ukrainy, rozdania ich majqtku 
Ukraincom, a inne ich rzeczy mieli zniszczyc lub spalic. Banderowcy mieli tak 
postf2powac, aby po Polakach nie pozostalo nic. 
Kazdej nocy trzeba bylo czuwac i pilnowac, bo nie wiadomo bylo, z kto- 
rej strony napadnq banderowcy, z ktorej strony przyjdq i podpalq dom. 
W czasie napadu na dom Magielnickich (we wrzesniu 1944 r.) mqz i zo- 
na zostali zastrzeleni z karabinu, a spiqcego w 16Zku syna Tadeusza banderow- 
cy zakluli nozami. Dwie corki zdqzyly sif2 schowac pod 16Zko, do ktorych row- 
niez bandyci strzelali. Ale jednq nie trafila zadna kula, a druga choc ranna, 
przezyla napad i p6iniej wyzdrowiala. Z kulq w ciele pojechala na zachod. 
W styczniowy dzien 1945 r. grupa banderowcow szla z Ciemierzyniec w 
stronf2 Demni i przechodzili kolo zabudowan Szczepana Skrzynskiego. Jego 
corka Maria, bf2dqca w zaawansowanej ciqzy, byla w tym czasie na podworku 
i widziala ich. Zawolala radosnie do mamy 0 polskich chlopakach na drodze. 
Tymczasem jeden z tych "chlopakow" zdjql z ramienia automat i strzelil seriq w 
jej kierunku. Kobietazginf21a na miejscu. 


Czynny kosciol 
w Dunajowie 
pw. sw. 
Stanislawa, 
z XVI w. 
Od kilku 1at 
jest 
przeprowadzany 
remont, 
ostatnio w jego 
wnt(trzu. 
F oto grafit( 
wykonal 
p. A1eksander 
Stronski. 


Po jakims czasie bojowka ukrainskich nacjonalistow spalila zabudo- 
wania Skrzynskiego, Lipy i Mikolaja Wlodka. Zona Kochowskiego, Jozefa, wi- 
dziala pozary i zblizajqcq sif2 gruPf2 bandy tow. Nie majqc mozliwosci ucieczki 
schowala sif2 z dzieckiem, jednorocznym Tadeuszkiem, do pieca chlebowego. 
Banderowcy przeszukali jej dom i juz wychodzili, ale widocznie musieli usly- 
szec glos dziecka, moze placzu, i zajrzeli do pieca. Nie wyciqgali ukrywajqcych
		

/pB58E816E-D02A-44AA-A46E-8F926DD3D61B.iff

			- 76- 


W nim znaleziono kilka nazwisk Polakow zamordowanych w tej wios- 
ce przez UP A, choc autor nie wskazuje bezposrednich sprawcow ludobojstwa. 
Przy niektorych ofiarach napadow podano narodowosc polsk:t. S:t to: Czak J an 
i Stachowski Stanislaw - zamordowani 15.01.1944, Katarzyna Sypko, Mi- 
chal Sypko, Rozalia Sypko, Stanislaw Sypko, Franciszek Sypko i Jan Sypko- 
zamordowani podczas napadu upowcow na dwa przysiolki: Goly Koniec i Wo- 
lowe 3 grudnia 1944. 
Poniewaz przy kilku nazwiskach byly niepelne dane, przy pomocy 
bylej mieszkanki wioski ustalono jeszcze nast
puj:tce nazwiska ofiar: Jan 
Winiarski, Stanislaw Rosinski, Wladyslaw Winiarski - zamordowani 
15.01.1944, Wasyl Borszowski i Lukasz Cymbala (ochotnicy Istrebitielnego 
Batalionu) - 3.12.1944. Do ofiar mozna chyba zaliczyc takze Stanislawa 
Iwanczyszyna pelni:tcego jak:ts funkcj
 finansow:t w radzie wiejskiej. 
Ponadto "powstancy" upowscy zamordowali kilku Ukraincow, a jako 
pierwszego Wasyla Szeremet
, lat 40, przewodnicz:tcego rady wiejskiej w 
Ciemierzyncach, ktorego powiesili kolo cerkwi a poiniej tak ukryli zwloki, ze 
"zona i rodzina nie mogly znaleic". W wykazie znajduje si
jeszcze kilkanascie 
nazwisk, ale brak jest nazwy zbrodniczej r
ki. Tylko funkcja pelniona przez 
niektorych Ukraincow wskazuje na morderstwo w wykonaniu bandy UPA. S:t 
nimi: Petro Szeremeta, lat 25 - sekretarz komsomolskiej organizacji, Stepan 
Rosa lat 45 - ochotnik IE, Jaroslaw Martiniak, lat 20 i Wasyl Rosa, lat 16- 
komsomolcy oraz Iwan Miczka, lat 46 - mleczarz. 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 83 osoby, w tym 9 nieznanych 


54. Borszowski Wasyl, 
55. CymbalaLukasz, 
56. G. Jozefa, 
57. Iwanczyszyn Stanislaw, 
58. MartiniakJaroslaw, 
59. MiczkaIwan, 
60. PetrykPawlo, 
61. RakFeliks, 
62. Rosa Stepan, 
63. Rosa Wasyl, 
64. Sienkiewicz Boleslaw, 


65. Sybko Franciszek, 
66. SypkoJan, 
67. SybkoJozef, 
68. Sypko Katarzyna, 


3.12.1944,lat23. 
3.12.1944, lat bd. 
3.12.1944, lat bd. 
3.12.1944, lat ok. 40. 
1945, lat 19, Ukrainiec. 
1945, lat46, Ukrainiec. 
15.01.1944,latbd, Ukrainiec. 
11.1943, lat bd, smiertelnie pobity. 
1945, lat45, Ukrainiec. 
1945, lat 16, Ukrainiec. 
13.12.1943, lat bd, zbity, zprzestrzelon:tszy- 
jq, przeZyl. 
15.01.1944,lat40. 
2.12.1944, lat 32. 
15.01.1944, lat 35. 
3.12.1944, lat bd.
		

/pB6A936F9-9C04-4DCC-958F-BAAE1F9F505B.iff

			- 134 - 


41. Sobanski Stanislaw 
42. Szczerbatyj Wolodymyr, 
43. Szczerbatyj Katarzyna, 
44. Szczerbatyj Maria 
45.N.N. 


23.07.1944, lat ok.20, zabity w Bobce. 
1945, lat ok. 38, Ukrainiec. 
1944, lat 36, Ukrainka, zona Wolodymyra. 
1944, lat 15, Ukrainka, corka Wolodymyra. 
25.04.1944, lat bd, odwozil rannego Polaka. 


9.3. Kimirz 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
(...) Posiadalem w Kimirzu, gm. Swirz, pow. Przemyslany gospo- 
darstwo rolne 0 obszarze 6 ha ziemi ornej, 0,5 ha lqki, 0,5 ha sadu owocowego. 
Dom mieszkalny murowany kryty dachowkq, 0 wymiarach 10x8 m, stajnia 
murowana kryta dachowkq, 0 wymiarach 9x6 m, stodola drewniana kryta 
slomq 0 wymiarach 14x9 m. Inwentarz zywy: 2 konie, 2 krowy, 1 jalowka, 1 
swinia, i drob. Inwentarz martwy: 1 woz, plug, brony, kultywator, mlockarnia, 
kieratiinnenarzf2dzia rolnicze.Ojciec moj zmarlw1938r.przepisujqc mnie 
i bratu Adamowi caly majqtek. (..) Caly powyzszy majqtek pozostawilem za 
granicq, gdyz w w 1944 r. uciekalem przed banderowcami i przyjechalem do 
Polski. Zielinski Wladyslaw. [12] 
***** 


Opowiadal mi Edward Rura, pochodzqcy z Kimirza, 0 uratowaniu jego 
matki przez ukrainskiego mieszkanca tejwioski Fed'kaDucha. Gospodarz ten 
mial kryjowkf2 w pomieszczeniu, gdzie przechowywal ziemniaki. Dol 0 
niewielkich rozmiarach byl wykopany w ziemi, ktory Fed'ko przykrywal go 
deskami, a na nie nasypal ziemniakow. Tam ukrywala sif2 matka Edwarda. On 
sam chowal sif2 w zabudowaniach innego Ukrainca, Wasyla Kisila. 
Jednak ktos musial zobaczyc ukrywajqcq sif2 kobietf2, bo pewnego dnia 
do domu Ducha przyszli banderowcy, i nie szukajqc jej, zabrali go do lasu, skqd 
juz nigdy nie powrocil. Sqsiedzkq przyslugf2 uczynny Ukrainiec przyplacil 
zyciem. 
Po kilku dniach Edward szedl wieczorem z Eudokiq Goj i chcial wejsc 
do swojego domu, ale zostal przez niq zatrzymany. Jak mu p6Zniej wyjasnila, w 
domu ucztowali banderowcy, pozywiajqc sif2 mif2sem z zabitej jalowki ze stajni 
gospodarza i popijajqc bimbrem. Zyczliwa Ukrainka uratowala mu zycie, bo na 
pewno nie wyszedlby z domu zywy. (Roman Zborowski) 
***** 


Moj dziadek, Franciszek Czerniak, mieszkal sam w Kimirzu chyba 
przez ostatnie dwa lata (1943-1944). Jego zona, Anna z Kopocinskich, zmarla 
wczesniej (1934 r.), dwoje dzieci zostalo zabranych na roboty do Niemiec, a jed-
		

/pB8F84646-5F06-4FBA-882D-CCF9FD16BA80.iff

			- 89 - 


kontyngentowa z samych Ukraincow zlozona; byl tam jeden Polak wprawdzie 
FranciszekKruczkiewicz, ale to slaby charakter, wyslugiwal sii2 Ukraincom. 
Milicja skladala sii2 z samych Ukraincow i to zajadlych wrogow Po- 
lakow, przesladowala ludnosc polskq na kazdym kroku, wysylala ich na roboty 
do Niemiec, pi2dzila na forszpany i szaDlIarki, bila i oddawala do " lagru". Wraz 
z innymi ucierpial tez proboszcz, ktoremu z zemsty, ze sii2 ujmowal za ludnosciq 
polskq i wykazywal Niemcom, ze kontyngent jest niesprawiedliwie rozlozony, 
zabrala komisja kontyngentowa wszystko zboze na kontyngent zbozowy w 1942 
roku, tak ze musial kupowac zboze na nasienie i na chleb w jesieni 1942 r. i na 
wiosni2 1943 r. 
Szczeg61nie zni2cal sii2 nad Polakami komendant Posterunku Policji w 
Przemyslanach Secman Slqzak (Seeman - dop. J. W.). 
W Kurowicach, w budynkach ruskiego probostwa, znajdowal sii2 tzw. 
" lager zydowski", czyli przymusowy oboz pracy dla Zydow, gdzie bito ich, 
glodzono i dziesiqtkami mordowali Niemcy. Szczeg61nie zni2cal sii2 komendant 
obozu Epler, plutonowy SS (unterscharfuehrer Ernst Epple - dop. J.W.). Byl to 
zwyrodnialy sadysta. W budynkach i na gruntach folwarku kurowickiego po- 
grzebano setki zakatowanych Zydow. Takie same obozy pracy znajdowaly sii2 w 
Jaktorowie i Krosienku, w przemyslanskim powiecie. W Kurowicach szalal 
i dokuczal Polakom komendant posterunku polsko-niemieckiego. 
Wsrod tych smutnych przesladowan i udri2czen nie zabraklo i pocie- 
szajqcych objawow zywotnosci zywiolu polskiego. Za Niemcow istnialy szkoly 
polskie w Wyznianach, Kurowicach, Laszkach Kr61ewskich, Zurawnikach 
i Czarnuszowicach, podczas gdy w 1939/40 r. byla tylko jedna szkola polska w 
Wyznianach. Szkoli2 w Laszkach Kr61ewskich po roku istnienia zamknii2to 
wskutek intryg i machinacji ruskiego administratora ks. Doryka greckokato- 
lickiej parafii w Laszkach, zajadlego wroga polskosci, ktory bratal sii2 z Niem- 
cami i ktorego nawet sami Ukraincy nazwali "gestapowcem ". (..) 
W tym roku (1943 - dop. J.W.), w lecie, dochodzily nas ponure wiesci z 
Wolynia 0 mordowaniu Polakow przez bandy bylych milicjantow ukrainskich 
i podburzonej przez nich ludnosci ukrainskiej na Wolyniu. Zaczi2to zbierac fitn- 
dusze na opieki2 nad uchodicami z Wolynia. Wyzniany zebraly ponad 1000 zl na 
ten cel z okazji przedstawienia konczqcego polkolonie dzieci przedszkolnych 
i szkolnych pod zwierzchnictwem ss. Sluzebniczek. Jedyna to byla polkolonia 
i opieka nad dziecmi dozwolona przez wladze podczas wojny. 
Rok 1944. Zaczql sii2 smutno ten rok. Mordy nad ludnosciq polskq z 
Wolynia przeniosly sii2 do Malopolski Wschodniej. (..) W lutym 1944 r. mordy te 
dotarly i do przemyslanskiego powiatu. Dnia 3 lutego wymordowano i spalono 
w bestialski sposob wies Hanaczow w naszym powiecie. Kilka dni potem za- 
mordowano ks. Kaczorowskiego w Wolkowie ad Przemyslany, potem ks. Stanis-
		

/pB94872A8-28F2-4607-A8E0-7B53480F0548.iff

			- 87 - 


inskiej zyjqcej tradycjami Gonty i Zelezniaka. 
W Laszkach glowq Selrady byl poczqtkowo Sadowskyj, a potem Bor- 
szczowskyj. Ten ostatni wybrany przez bolszewikow do tzw. Rady nacjonalnej 
razem z Pirantem z Kurowic, ktorzy na posiedzeniu we Lwowie uchwalili pros- 
bf2 0 przylqczenie tutejszych ziem wschodnich do Zwiqzku Sowieckiego i wy- 
woz biednych osadnikow z Zachodu. Tych nieszczf2sliwych w styczniu 1940 r. 
wsrod ostrych mrozow wywieziono w tajgi Sybiru za to tylko, ze byli Polakami 
za podpuszczeniem miejscowych Ukraincow, bo bolszewicy nie znali osadni- 
kow, a oni jako uboga ludnosc wloscianska nie byli grozni dla ich rezimu. 
W og61e pod plaszczykiem komunizmu szla robota skrajnie nacjona- 
listyczna ukrainska, godzqca na zniszczenie wszystkiego co polskie. Zaraz 
zniszczono szkolnictwo polskie, tylko w jednych Wyznianach zachowala sif2 
szkola polska, inne zukrainizowano. Zniszczono spoldzielczosc polskq, wszyst- 
kie kolka rolnicze i mleczarnie zrabowano i przemieniono w ukrainskie koope- 
ratywy. Ludnosc polskq na kazdym kroku przesladowano, w kooperatywach nie 
chciano nic sprzedac Polakom, z przydzialow dla biednych eliminowano 
Polakow. 
Rok 1940. Z poczqtku ludnosc zadowolona byla z nowych wladcow, bo 
nie placila podatkow, nabrala ziemi, inwentarza i zboza z folwarkow. Ale ta 
sielanka nie tDlIala dlugo. Juz na wiosnf2 1940 zaczf2to sciqgac podatki i daniny 
w zbozu, mif2sie i pieniqdzach, potem przyszly "dobrowolne" poiyczki pan- 
stwowe. Potem rozmaite swiadczenia w naturze, niezliczoneforszpany (niem. 
Vorspann, dawne podwoda - dop. J. W.), wywoz drzewa z odleglych lasow przy 
najgorszych drogach podczas roztopow wiosennych, kiedy lamano wozy i ko- 
nie ginf21y, tak ze sympatie bolszewickie rychlo wygasly, a nastroje wsrod lud- 
nosci staly sif2 wrf2cz wrogie dla nowych wladcow. Z zalem i tf2sknotq zaczf2to 
wspominac dawne dobre przedwojenne czasy, gdzie kazdy byl panem swoich 
rzeczy, zaplacil niewielki podatek i nikt go nie nf2kal forszpanami i poiyczkami. 
Wreszcie agitacja i przymuszanie ludnosci wiejskiej do kolchozu na 
wiosnf2 1941 roku dopelnily reszty, nawet najbardziej zbalamuceni otrzezwieli 
i sympatykow nowego ustroju nie bylo poza nielicznymi wyjqtkami, ktorzy mieli 
w tym osobisty in teres, jak Dmytro Pociurko - glowa Selrady, Hrynko Bojko, 
ktory sif2 dobrze oblowil za bolszewikow i Gabriel Gut - magazynier przy 
"Zahotrornie ". 
Na wiecach, tzw. Mityngach bolszewickich przemawiali ciqgle - procz 
wyzej wymienionych - takze Roman Nycz - pieDlIszy przewodniczqcy Selrady 
a p6Zniej kooperatywy, w ktorej urzqdzil sprzedaz swiezo nadeszlych towarow 
w niedziele i swif2ta podczas nabozenstw, aby ludnosc odciqgnqc od kosciola i 
cerkwi. Pod koniec inwazji bolszewickiej jednak opamif2tal sif2 i ostygl w za- 
pale.
		

/pB951810E-CB77-4F28-B337-A7A8CDBF5B9C.iff

			- 99- 


miejscu kilku Ukrainc6w, kt6rzy grasowali dla wyszukania lupu. [3, str. 511] 
***** 


(...) A w oparciu 0 niemieckq zyczliwq obojf2tnosc, niekiedy zas 0 
czynnq wsp61pracf2 - wciqz sif2 rozszerza fala mord6w dokonywanych przez 
ban d y u k r a ins k i e. Zasif2g ich przesuwa sif2 ku zachodowi, objql juz 
bezposrednie okolice Lwowa, ostatnio np. Polacy we wsi Kamienopol (8 km na 
zach6d od Lwowa) otrzymali wezwanie do opuszczenia wsi pod grozbq smierci. 
Takie wezwania z reguly poprzedzaj q napad i rzez. 


o niebywalym 
. . 
zeZWlerZ«Cernu 
"bohaterow" rodem z 
UPA mog'l swiadczye 
tresci notatek. 
Sporz'ldzil je pracownik 
Po1skiego Komitetu 
Opiekunczego 
bezposrednio po 
napadzie na Hanaczow. 
Szczego1nie poruszaj'lcy 
jest sposob usmiercenia 
dwu1etniego chlopca. 
[10] 


Czysto polska wid Hanacz6w p/Przemyslem (pod Przemyslanami - 
dop. J.W.)przezyla dwa wielkie napady: 3.11. banda ok. 500 Ukrainc6w, wobec 
slabosci samoobrony polskiej zdolala wymordowac 60 os6b i spalic CZf2SC wsi. 
Ponowny atak 10.1V. wykonal dobrze uzbrojony oddzial ok. 1500 Ukrainc6w. 
Po 6-godzinnej walce z zorganizowanqjuz obronq polskq, w bardzo cif2zkim 
polozeniu dala pomoc wsi samorzutna odsiecz ze strony Zyd6w ukrywajqcych 
sif2 w pobliskich lasach. W wyniku walk padlo 40 Polak6w, Ukraincy stracili 30 
zabitych i wieht rannych. (Biuletyn informacyjny nr 21 (228) z dnia 25.05.1944; 
Archiwum Panstwowe w Lublinie, Zespol35/1 072/0/1.31/366) 
***** 


Dnia 2. V. 44 dokonali Niemcy (SS niemiecki zmieszany z Ukraincami)
		

/pBA9C877C-D5A1-4351-8C2A-6957EFA0C446.iff

			- 83 - 


6.6. Kosteniow 


a) brak danych 0 napadach i ich skutkach. 


6.7. Podusilna 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
28 marca 44 okolo godz. 6 wieczorem bandyci wymordowali we wsi 
sqsiedniej Podusilnej rodziny mieszane. jlosc ofiar nieznana. [2, str. 413-414] 
***** 


C...) W lesie Narajow-wies krf2cila sif2 uzbrojona ukrainska banda, 
a spostrzeglszy 5 polskich mlodziencow uciekajqcych w las otworzyla na nich 
ogien z karabinow, zabijajqc jednego z nich, uchodzcf2 ze Lwowa, nazwiskiem 
Waclaw Ostrowski. W Podusilnej zastrzelono w owym dniu C ok. 18 wrzesnia 
1939 r. - dop. J.W.) soltysa Jana Maloglowskiego. Tak minql dzien ten pier- 
wszy rewolucji ukrainskiej. [6, str. 246] 
***** 


Rok 1941 
(...) Warto zaznaczyc, ze wzdluz drogi w poszczeg61nych wsiach wycho- 
dzila ludnosc ukrainska procesjonalnie z proboszczami ubranymi w szaty 
liturgiczne (np. Blotnia, Janczyn) i owacyjnie witala przechodzqce wojska nie- 
mieckie. (..) 
Rok 1944 
(..) Coraz cZf2sciej dochodzily echa 0 mordach, grabiezach, pozarach 
obejsc polskich popelnionych w r6inych powiatach wschodnich. (...) 
Dnia 7/2 1944 wymordowali banderowcy 7 osob w Podusilnej. Pro- 
boszcz pochowal ich we wspolnej mogile. 
(..) Pozostalo tam wiele jeszcze dusz polskich i serc polskich w mal- 
zenstwach mieszanych. Zapewne tez z biegiem lat przepadnq dla polskosci 
i wiary. 
Zestawienie ofiar polskich: Podusilna - liczba ofiar w napadzie ban- 
derowcow w dniu 4 kwietnia 1944 r. - 42 osoby. (..) Fragment kroniki parafii 
Narajow za lata 1939-1941, 1944-1945 opracowanej przez ks. Antoniego Li- 
saka. [5, str. 244-252] 


***** 


o zagini
ciu rodziny Romanowskich z Podusilnej pisala w intemecie 
p. Agata Romanowska, ktora jako nieletnia zostala wyznaczona na roboty 
przymusowe do Rzeszy. Po zakonczeniu dzialan wojennych nie natrafila na ich
		

/pBB5FDE85-ED7E-482C-B338-1F6FE920BE29.iff

			Jastrzf2bski, (ok. 39lat) nie znam jego imienia. (Jastrz
bski pochodzil z Lipo- 
wiec - dop. J.W.) 
Na wiosnf2 1944 r. banderowcy przyprowadzili zlapanq w Dqbrowie 
dziewczynf2, w wieku ok. 19 lat i przywiqzali jq w Jasewie do pochylego drze- 
wa. Do tego posluzyli sif2 rowniez jej dlugimi wlosami, bo sif2galy jej ponizej 
pasa. Nastf2pnie kazdy z bandy tow, a bylo ich szesciu, gwalcil jq. Gdy dziew- 
czyna zemdlala, to zwiqzali jej nogi fecami (onucami) i powlekli az pod las, 
gdzie jq zostawili. Zmaltretowana dziewczyna zmarla. Kisiel i Kowalczuk 
pochowali jq pod lasem. Nie jest znane jej nazwisko ani imif2. 0 tym barba- 
rzynskim wyczynie "bohaterow" z UPA opowiadala mi 0 tym M. Horyn. 
Chyba w 1943 r. policjanci ukrainscy przyszli w nocy do domu Micha- 
laMarszalka (lat ok. 40 lat), gdzie aresztowali jego i brata Franciszka (lat ok. 
42). Obaj wczesniej byli zabrani na roboty przymusowe do Rzeszy, ale po 
jakims czasie uciekli i ukrywali sif2 w domu. Policjanci kazali im zabrac sie- 
kiery i pily, rzekomo potrzebne do scinania drzew w pobliskim lesie. Na drugi 
dzien do Marii, zony Michala, przyszedl Ukrainiec Danylo Stee, przyniosl na- 
rZf2dzia aresztowanych i powiedzial, ze onijuz nie wrocq. Nigdy nie wrocili. Na 
pewno zostali zamordowani w lesie. Czy D. Stee bral udzial w tym morder- 
stwie - nie wiadomo. 
W tym samym roku zostala zamor- 
dowana w Przemyslanach Katarzyna 
Halapa (lat 22), pochodzqca z Majdanu Li- 
powieckiego, ktora mieszkala tam z niez- 
nanym Ukraincem. 
Po drugim napadzie Franciszek 
Zukrowski zabral niektore ksif2gi koscielne 
i obrazy i zawiozl do Przemyslan. Z pleba- 
nii uciekla matka ksif2dza, siostra Helena, 
brat Michal i rodzenstwo. Ks. Jan Szul 
ostatni opuscil swojq placowkf2 po kilku 
dniach. Uciekal polami niosqc kilka ksiq- 
zek koscielnych. Tam zostal pojmany przez 
uzbrojonych banderowcow, zaprowadzo- 
ny do lasu i dotkliwie pobity drewnianymi 
palkami. Nieprzytomnego duchownego 
oprawcy wrzucili do debry i przykryli 
swierkowymi galf2ziami. 
Po kilku dniach w poblizujaru szy- 
kowal drewno na opal Stefan Burban (U- 
krainiec) i uslyszal jf2ki, wydobywajqce sif2 


- 27- 


Jan Regitowicz z Majdanu 
Lipowieckiego, 1at 40, ojciec 
dwojga zamordowanych dzieci 
przez bojowkt( UPA, zastrzelony 
w 1945 r.
		

/pBBB127D7-1FD5-4085-8D1D-58DA97B880D4.iff

			- 154 - 


ganizacja faszystowska, aby podkreslic "oryginalnosc" ukrainskiego nacjo- 
nalizmu. DUN demonstrowala faszystowskie atrybuty: antyliberalizm, anty- 
konserwatyzm i antykomunizm, uzbrojenie czlonk6w partii, totalitaryzm, anty- 
semityzm i zasadf2 wodzostwa oraz zaadaptowala faszystowskie pozdrowienie. 
Jej przyw6dcy gorliwie dawali odczuc Hitlerowi i Ribbentropowi swoje zaan- 
gaiowanie w budowf2faszystowskiej Nowej Europy oraz ie podzielajq nazis- 
towski swiatopoglqd. 
F Bruder, autor najbardziej szczeg610wych badan tej organizacji opi- 
suje "DUN jako klasyczny reprezentatywny ruch nacjonalistyczny z faszys- 
towskimi cechami, kt6ry pojawil sif2 w Europie Srodkowo-Wschodniej, " ana- 
lizf2 tq podzielajq inni nie-nacjonalistyczni badacze DUN Ideologia organi- 
zacji byla pod silnym wplywem filozofii Dmytro Doncowa, Wloskiego F aszyz- 
mu, Nietzschego i Niemieckiego Narodowego Socjalizmu, lqczqc skrajny na- 
cjonalizm z terroryzmem, korporacjonizmem i zasadq wodzostwa. JJ Ukrainski 
nacjonalizm uiywa terminu nacjonalizm w ten sam spos6b co niemiecki i wlos- 
ki nacjonalizmy - uiywajq terminy "Narodowy Socjalizm" i "Faszyzm "... Na- 
cjonalizmy: Faszyzm, Narodowy Nacjonalizm, nacjonalizm ukrainski, itd. sq 
r6inymi narodowymi wyraieniami tego samego ducha ", napisal J Drshan, 
wplywowy ideolog DUN 
W cz
sci drugiej opracowaniaznajdujemy genez
 i technik
modyfi- 


Ciala rodziny K1eszczynskich - ofiary zbrodniczego napadu bojowki OUN-UPA w 
Podjarkowie, 15.07.1943 r. Fotografia udostt(pniona przez wydawnictwo NORTOM.
		

/pBC26E625-1C25-44B2-A7CE-2646FE56FAD9.iff

			- 81 - 


6. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Janczyn 


6.1. Janczyn 


a) okolicznosci napadow i terroru: brak danych 


b) wykaz ofiar napadow ukrainskich -10 osob 
2. Korys Katarzyna, 03.1943,lat60. 
3. Piekarski Stanislaw, 03.1943, lat 16. 
4. Piekarski J ozef, 03.1943, lat 8. 
5. Piekarski Zygmunt, 03.1943,lat3. 
6-10. N.N. 02.1943. 


c) irodlo: S. Korys [4] 


6.2. Baczow 


a) brak danych 0 napadach i ich skutkach. 


6.3. Bilka 


a) brak danych 0 napadach i ich skutkach. 


6.4. Blotnia 


a) okolicznosci napadow i terroru: 
W pieDlIsze} polowie lutego 44 [1944 r. - dop. J.W.] byl na wies napad 
rabunkowy. Bandy tow bylo z 30. Skladali sii2 z Ukraincow z tel same} wsi i ze 
sqsiednich. Zrabowali 6 gospodarstw. Ludziom nic nie zrobili. Przy tym zabrali 
zezna}qcemu ze szujlady wszystkie papiery w ktorych byly: fotografia ks. 
proboszcza Grylaka Antoniego, listy od niego, potwierdzenie, ze zezna}qcy 
oddawal prowianty do "Polko" w Przemyslanach. ("Polko" - Polski Komitet 
Opiekunczy - dop. J. W.)
		

/pBCA8AEA5-6CBB-4B06-A4D4-C85518B32C5D.iff

			- 159 - 


tolerowali, ale bardziej prawdopodobne jest, ie przede wszystkim do niego za- 
chf2cali. Chociai byli inni, ktorzy glownie dokonywali aresztowan Zydow i u- 
czynili z nich obiekty karnawalu przemocy, to byli Niemcy, ktorzy ich ustawiali 
i rozstrzeliwali, w trakcie i po pogromie. Jest prawdopodobne, ie wif2ksza od- 
powiedzialnose za zachf2canie do pogromu i dokonywanie egzekucji na iydo- 
wskich mf2iczyznach spoczywa na SS, w tym samego Heydricha, nii na Wehr- 
machcie. 
(..) Wehrmacht stlumil pogrom wieczorem 1lipca, chociai pojedyncze 
akty przemocy zdarzaly sif2przez nastf2pnych kilka dni. Niezaleinie od pogromu 
jako takiego, Niemcy popelniali systematyczne morderstwa w ciqgu najblii- 
szych kilku dni, prawdopodobnie na bezposredni rozkaz Hitlera. 
Mordy te r6iniq sif2 od pogromu wlasciwego ze wzglf2du na brak u- 
dzialu tlumu. To byla operacja przeprowadzona przez niemieckq Einsatz- 
gruppe C przy pomocy milicji ukrainskiej rzqdu SteCki. (...) 
W "swego rodzaju milczqcym podziale pracy ", wedlug wyraienia J 
Matthiiusa, miejscowi agenci pomogli w zidentyfikowaniu i przesladowania 
Zydow, jak rowniei w przeprowadzeniu pogromow. We Lwowie w 1941 roku, 
naturalnym kandydatem do tego rodzaju partnerstwa byla Drganizacji Ukra- 
inskich Nacjonalistow (DUN), ktora scisle wspolpracuje z Niemcami od kilka 
lat wczesniej i widzi w narodowym socjalizmie wzor do nasladowania. (...) 
W tym czasie, gdy we Lwowie wybuchl pogrom, DUN jako organiza- 
cja byla podzielona. We Lwowie frakcja pod przywodztwem Stepana Bandery 
(DUN-B) przejf2la kontrolf2 nad ruchem nacjonalistycznym. To frakcja DUN 
Bandery proklamowala panstwo ukrainskie w dniu 30 czerwca 1941 roku. Sze- 
fem ukrainskiego rzqdu byl Jaroslaw SteCko, prominentny porucznik Bandery 
oraz ekstremalny antysemita. Wiosnq 1939 roku opublikowal artykul, w czaso- 
pismie "Novyi shliakh", gazecie nacjonalistow ukrainskich w Kanadzie, w 
ktorym wyartykulowal swoj poglqd na temat Zydow. D. Martynowycz podsu- 
mowal utwor SteCki w nastf2pujqcy sposob: [...] Steeko [...] stwierdzil, ie Zydzi 
byli "nomadami i pasoiytami, " narodem "oszustow, materialistow i ego is- 
tow", "pozbawionych heroizmu i idei, ktora moglaby zainspirowae ich do 
poswif2cenia ". Zydzi byli zainteresowani tylko "osobistymi korzysciami ", znaj- 
dowali "przyjemnose w zaspokajaniu najniiszych instynktow" i byli prze- 
znaczeni "do destrukcji heroicznych kultur i narodow wojownikow ". (...) 
Istnieje jednak kilka swiadectw zloionych przed 1959 r., kiedy to 
rozPOCZf2to systematyczne falszowanie, pozwalajqcych stwierdzie, ie czlonko- 
wie batalionu Nachtigal! uczestniczyli w pogromie. Jest moiliwe, ie iolnierze w 
tych kilku przypadkach rzeczywiscie byli z batalionu Nachtigal!, ale jest takie 
moiliwe, ie byli blf2dnie zidentyfikowani. Nachtigal! nie mial iadnych oznak 
wyr6iniajqcych go od innych niemieckichjednostek, wif2c identyfikacji moina
		

/pBD6D39B4-5BE3-4540-8727-796A38C7D902.iff

			Czak Piotr 74 
Czarkowski Wasyl138 
Czarniecki Wladyslaw 124 
Czech Michalina 59 
Czech Michal 59, 169 
Czarniecki Wladyslaw 124 
Czech Michalina 59 
Czech Michal 59, 169 
Czerniak Anna 134 
Czerniak Franciszek 134, 136, 
170 
Czerniak Jozef 126, 128 
Czerniak Kazimierz 128 
Czerniak Zofia 135 
Czernuszka 58 
Czerwinski Piotr 59 
Czurylo Bo1eslaw 41 


Ditbrowska-Gunder Anna 29 
Ditbrowski Kazimierz 29 
Dietrich Seweryn 104 
Domaradzki Stanislaw 14, 41 
Dominczuk Mikolaj 33 
Doncow D. 154 
Doryk 89 
Drozdowska Helena 68, 169 
Drozdowska Wanda 68,169 
Drozdowski Bronislaw 68 
Drozdowski Wladyslaw 67-68 
Duch Fed'ko 134, 145 
Dunicz 128 
Dunicz Adam 129 
Dunikowski Kazimierz 92 
Dutkiewicz Michal 51 
Duwid Mari 28 
Duwid Rose 28 
Dzoga Rozalia 96, 107 


Epler vel Epple Ernst 89 
Eisenstein Betta 158 


F.M.66 
Fanek 12 
FedyszynAleksander 133 
Figurska Katarzyna 93, 95-96 
Figurska Maria 96 
Figurska Zofia 96 
Figurski Antoni 96 
Filipow Michal 90 
Flisak Jan 125-126 
Frank Hans 12 
Frankow Mateusz 16 
Frankow Tadeusz 16 
Frankow Tomasz 16, 19 
Fronczak Paulina 114 


- 172 - 


G. Jozef76 
Gacek Ce1estyn 96 
Gade 12 
Gawronska Stefania 140 
Gawronski Piotr 138 
G1ate p. Sienkiewicz Janina 
Glogowski Michal 23, 26 
Glowacki 17 
Gniewczynski Antoni 120 
Godlewski Adam 73 
Goebbe1s Joseph 62 
Goethe J. Wolfgang 64 
Goj Eudokia 134, 145 
Goj Roman 88 
Go1anski 37 
Goldys Andrzej 150 
Gonet Zofia 17 
Gonta 1wan 87 
Gowinski 123 
Goral Jerzy 74 
Gorska Jozefa 51, 54 
Gorska Kazimiera 51, 54-55, 
59 
Gorska Maria 51-56 
Gorska Michalina 54 
Gorska Rozalia 52-53 
Gorska Wiktoria 53 
Gorski Andrzej 51 
Gorski Antoni 51 
Gorski Marcin 53 
Gorski Piotr 51 
Gorski Wladyslaw 78 
Gorski Wojciech 52-53, 55, 
145 
Gorski Zygmunt 90 
Grob1ewski Adam 123 
Gromadzki Andrzej 90 
Gruenspan 9 
Gruszecka Katarzyna 90 
GrylakAntoni 81 
Grzeskow Bronislaw 47, 49 
Grzeskow Stanislaw 132, 145 
Gut Gabriel 86-87 


Halajko Piotr 123-124 
HalapaAntoni 23, 145 
Halapa Katarzyna 27 
Hanczar 70 
Harasymiak 1wan 35 
Hawron 9 
Heydrich R. 159 
Hiadim Justyn 86 
Himka John P. 157-158 
Hirschwe1d Jan 18 
Hirschwe1d Katarzyna 18 


Hitler A. 152,154, 158 
Holowko Tadeusz 169 
Horyn Antoni 25, 28, 145 
Horyn M. 27 
Hultaj 93 


Iljuszyn 1hor 162 
1lkow Jozefl 08-111 
1lkow Kazimierz 106, 110 
1lkow Stanislaw 103, 106, 110 
1lkow Zofia 106.110 
1wanczyszyn Stanislaw 76 
1waskow 19nacy 51 
1waskowMikolaj 51,54 


Jakubeczko 97 
Jandtak 43 
JaniszewskaAnastazja 38 
Janiszewski 38 
Jankiewicz Jan 138 
Jankowska Maria 109 
Jankowska Rozalia 107 
Jankowski Jan 107 
Janson Janina 103 
Jaroch Antoni 159 
Jastrz"bski 27, 39 
Jaworek Franciszek 69 
Jaworek Wladyslaw 46 
Jaworski Jan 96 
Jaworski Zygmunt 71 
Jewtucha Jan 109 
Judke Chana 39 
Juszczenko W. 151, 153 


Kaczor Stefan 11, 13 
Kaczorowska Zofia 41 
Kaczorowski Jozef 14, 41-42, 
89-90 
Kadys Jan 79 
Kaminska A1eksandra 84 
Kaminska Bronislawa 132 
Kaminska-Lesniak Monika 127 
Kaminski Stefan 84 
Kazimierczak Franciszek 139 
Kisi1 Kirylo 122, 136 
Kisi1 Wasyl134 
Kleinman Leopold 9 
K1epuszewska Maria 51-56 
K1eszczynscy 7,103, 154 
K1eszczynskaAnna 152 
K1eszczynska Tek1a 153 
K1eszczynski Jan 151 
Klinger Dawid 169 
Klinger Jona 169 
Klinger Lew 169
		

/pBDECF672-4B07-4E4A-B6A3-919524941C44.iff

			- 128 - 


ie w wioskach jui nie bylo ludnosci polskiej. Jednak grupa natknf21a sif2 na 
Niemcow, ktorzy ponownie poprowadzili ich do miejsca pracy. Kilku mf2iczyzn 
wykorzystalo nieuwagf2 strainika i ukrylo sif2 w przydroinym zboiu, by p6Zniej 
skierowac sif2 do domu. Mimo, ie blli scigani przez uzbrojonych Ukraincow, 
udalo sif2 im bezpiecznie dotrzec do Swirza. 
Z grupy zawiezionej przez Niemcow do Firlejowa nie powrocil Jan 
Mazurkiewicz, lat 22 i Antoni Tur. Prawdopodobnie nie powrocila jeszcze 
jedna osoba 0 nieustalonym nazwisku. Moina sqdzic, ie w czasie powrotu 
wszyscy zostali pojmani przez Ukraincow i straceni. (Jozef Czerniak, Jan 
Mudrak i Ignacy Zazulak) 


***** 


Zgodnie z relacjqpani Lewandowskiej (z domu Matkowskiej, ze Swi- 
rza), pewien syn, banderowiec, zwierzyl sif2 ojcu, ie otrzymal rozkaz zabicia w 
nocy swojq matkf2, ktora byla Polkq. Do takiego czynu zobowiqzal go czlonek 
ukrainskiej organizacji. Podobno ojciec odpowiedzial: - To jest zle rozwiqanie, 
ale j esli masz taki rozkaz, to rob j ak uwaiasz. 
W ciqgu najbliiszej nocy,jakwszyscy byli w loikach, ojciec zabil syna. 
(T. Piotrowski. Genocide and rescue in Wolyn. Google Ksi:tzki, str. 274. 
N azwisko banderowca nieznane.) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 44 os6b 
38. Czerniak Kazimierz, 1.04.1945, lat bd, zgin:tl w zasadzce UPA. 
39. Halajko 20.03.1944, lat bd, Ukrainiec, powieszony nad ogniskiem. 
40. Lominska Zofia, 04.1944, lat 12. 
41. Mazurkiewicz Jan, 20.07.1944, lat 22, zagin:tl podczas powrotu 
z prac przymusowych przy fortyfikacjach. 
04.1944, lat ok. 70. 
04.1944, lat 48. 
1931?, lat ok. 33, zamordowany w Stokach. 
03.1944, Ukraincy zastrzeleni przez bojowk
 UPA. 


42. Soroka Rozalia, 
43. Wrzeszcz Katarzyna, 
44. Wrzeszcz Michal, 
45-46. N.N. 


9.2. Chlebowice Swirskie 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Rodzina Duniczow w Chlebowicach Swirskich byla dose liczna, bo 
skladala sif2 siedmiu osob, trzech synow i dwoch corek. Mieszkala na przysiolku 
zwanym Goralczysko, a ojciec rodziny pracowal w mlynie, razem z Mikolajem, 
bratem mojego ojca. 
Pewnego dnia do domu Duniczow przyszlo kilku banderowcow, wy-
		

/pBFEA58C1-8F85-4B51-BEFE-30AA714245A4.iff

			- 120 - 


wa: 


- Ja tak cif2 kochalem! 
Nigdy ich nie zapomnf2. Wtedy zmienialam oklady na jego gorqcej 
glowie, modlqc sif2 z Kasiq 0 ratunek dla ukochanego mf2za. Ale widocznie inne 
bylo mu przeznaczenie od Boga, bo okolo godziny 4.45 przestal majaczyc i za- 
czql stygnqc, a kwadrans p6Zniej, po trzech glf2bokich oddechach Bogu ducha 
oddal. 
Wtedy krzyk rozpaczy, jaki sif2 wyrwal z moich piersi, graniczyl z ata- 
kiem szalu. Zdawalo mi sif2, ze nastal koniec swiata, gdy mego Kazia nie ma, ze 
trzeba zaraz zycie konczyc, bo sama nie poradzf2 sobie na gospodarstwie, z dala 
od rodziny, wsrod obcych i wrogich Ukraincow. Nie rozumiejqc jf2zyka rus- 
kiego, czulam sif2jak na wygnaniu. Poczciwy ksiqdz ruski (starorusin) Pana- 
siuk ze Stanimierza i ksiqdz rzymskokatolicki z Pohorylec, Barzycki, zajf2li sif2 
urzqdzeniem mf2zowi katafalku. Zaraz po poludniu i ranD dnia nastf2pnego 
(23.12) duzo ludzi odwiedzilo sp. og61nie lubianego dziedzica. 
o godzinie trzeciej po poludniu tlum ludzi z okolicznych kilku wsi od- 
prowadzil zwloki mf2za do cerkwi, stojqcej wyzej folwarku, i na cmentarz. Ks. 
Panasiuk w kilku slowach pozegnal mego ukochanego Kazia. Drugim wstrzq- 
sem w moim zyciu bylo opuszczenie do grobu trumny mego mf2za. Z tych cza- 
sow mam anewryzm serca (a 0 rty) , wskutek czego rowniez lada chwila mogf2 
nagle umrzec. Pozostalam sama. Trzeba bylo wracac do pustego domu i zaczqc 
myslec 0 jutrzejszej wigilii. Moje trzy sluzqce okazaly mi w tym czasie duzo 
serca. Pamif2tam z tych pierwszych, najcif2zszych chwil mego iycia poczciwy 
czynjednego Zyda (rzeznika z Pohorylec), Szmula Bauma. Dowiedziawszy sif2, 
ze p. dziedziczka obrabowana i nie ma co jeSc, przyslal mi przez 10-letnie 
sliczne dziecko, Esterkf2, 5 kg mif2sa i 5 kg mqki pszennej. Wiedzqc,jak to nie- 
bezpiecznie dzis chodzic polnymi drogami, gdy strzelajq i rabujq, wszystkie 
obcalowalysmy tq malenkq. Dobry uczynek Szmula dobrze pamif2tam do dzi- 
siaj. (W spomnienia Teresy Tch6rznickiej z Potockich, secundo voto Skrzyszo- 
wskiej, nadeslala Teresa Stella Sawicka) 


8.7. Unterwalden 


a) brak danych 0 napadach i ich skutkach.
		

/pC0E71DC0-B798-46D9-BC27-8EAAEB2B19ED.iff

			- 54- 


kid szmaty, a on odpowiedzial, ze nie, ze to skora na nim sii2 tak palila. Jak tata 
wybiegl ze stodoly, dom juz tez plonql. Ciocia Kazia (wtedy 7 lat) i babcia Jozia 
(wtedy 4 lata) przez caly czas siedzialy w poblizu plonqcego domu na worku ze 
zbozem. Wokol nich chodzili Ukraincy. Nie byli umundurowani, ale mieli 
karabiny. 
Tata dalej uciekal rzeczkq, az dotarl do domu krewnej Michaliny Gor- 
skie). Byl caly opuchnii2ty i poparzony, prawie juz nic nie widzial na oczy. 
Krewna mu poradzila, zeby sii2 u niej nie zatrzymywal, bo jej syn jest w "ban- 
dziorach" i jak wroci do domu, to na pewno sii2 zainteresuje gosciem. Zapro- 
wadzila go wii2c do lasu, do kryjowki. Nasti2pnie pomogla mu dostac sii2 do 
Chlebowic, gdzie mieszkala Wiktoria Stopyra, siostra taty. Wiktoria poprosila 
swojego sqsiada, Ukrainca, by zawiozl tati2 do szpitala w Swirzu. Sqsiad poje- 
chal z tatq do Swirza. Upowcy zamordowali tego czlowiekajeszcze w ten sam 
dzien. Potem tata dotarl do szpitala w Przemyslanach. Gdy trochi2 sii2 pod- 
leczyl, siostra, wyjezdzajqc do Polski, zabrala go ze sobq do miejscowosciMar- 
kowa, skqd wyruszyl po dzieci. Bi2dqc jeszcze w Przemyslanach, tata prosil 
niemieckich zolnierzy, by pojechali do jego wsi ratowac dzieci, ale jak zoba- 
czyli na mapie, gdzie to jest, odpowiedzieli mu, ze tam to oni nie pojadq, bo sii2 
bojq. 
Tata z Markowej pojechal do Przemyslan. Poprosil sprzedajqce na tar- 
gu kobiety, by przyprowadzily mu dzieci. Siostry podczas nieobecnosci taty za- 
mieszkiwaly u r6inych rodzin, kazda w innym domu. Ciocia Marysia pamii2ta, 
jak mieszkajqc u obcej rodziny wypasala krowy i zauwazyla zblizajqcego sii2 
uzbrojonego czlowieka i zaczi21a uciekac. Gdy wrocila do domu, ukrainska 
rodzina uswiadomila jq, by nigdy wii2cej tak nie robila; by nie uciekala, bo to 
wzbudza podejrzenia. 


Notatka sporz'ldzona przez pracownika Po1skiego Komitetu Opiekunczego 
o zamordowaniu Mikolaja Iwaskowa w Tucznej. [10]
		

/pC11BFD81-C4A8-4034-B640-DA5018F15DAE.iff

			- 127 - 


Notatka sporz'ldzona 
przez pracownika 
Polski ego Komitetu 
Opiekunczego 0 
sytuacji obronnej w 
Swirzu, w listopadzie 
1944 r. [1 0] 


Inna historia jest zwiqzana z przywoieniem drewna przez mojego 
dziadka, po ktore wyslal go jego ojciec do lasu. Bylo to zimq, chyba na poczqtku 
1944 r. Dziadek pojechal saniami i po drodze spotkal uzbrojonych bande- 
rowcow, ktorzy go zatrzymali wsiedli na sanie i kazali jechac do jakiejs wioski, 
moie na Gnilf2lub do Stokow, a po drodze spy tali dziadka 0 nazwisko. Dziadek 
sklamal, mowiqc, ie jest Ukraincem, i podal ukrainskie nazwisko. Gdy wjecha- 
li do pierwszych domow, dziadek byl przekonany, ie w wiosce go zabijq, bo 
banderowcy zapytajq 0 niego, albo ktos inny go rozpoznajako Polaka. Dziad- 
kowi po glowie klf2bily sif2 mysli - "jui ty mnie wif2cej tato nie zobaczysz". Na 
Szczf2scie z naprzeciwka nadjechaly sanie i banderowcy przesiedli sif2, a jemu 
kazali jechac dale}. Dziadekze strachu wrocil do domu. 
Brat dziadka, Michal Wrzeszcz (ur. 1898), oienil sif2przed rokiem 1930 
z Ukrainkq ze Stokow i tam zamieszkal. W 1930 r. Michalowi urodzil sif2 syn Jan. 
Michal obawial sif2 Ukraincow, ciqgle bal sif2 0 swoje iycie, ieby go nie zabili. 
Zginql z ich rqk. Bye moie zostal porwany, zamordowany i zakopany gdzies w 
okolicznych lasach. Przed wysiedleniem Polakow ze Swirza, iona Michala 
przyprowadzila do dziadka syna Jana i powiedziala, ie tutaj jest cif2iko iyc i w 
Polsce na pewno bf2dzie mu lepie}. TakJan wyjechal razem z dziadkiem. Moina 
przypuszczac, ie matka Jana obawiala sif2 0 jego iycie i wolala go wyslac do 
Polski. Dziadek wraz z rodzicami wiedzial, ie Michal zostal zamordowany 
przez Ukraincow (ukrainskich nacjonalistow). (Monika Kaminska - Lesniak) 
***** 
W polowie czerwca 1944 r. Niemcy zorganizowali w Swirzu kolejnq 
lapankf2 mf2iczyzn i wywieZli ich do prac fortyfikacyjnych w okolicach Firlejo- 
wa. Gdy zaczf21y sif2 walki frontowe (13 lipca 1944 r.), swirzanie porzucili 
miejsce przymusowej pracy i uciekali do domu, najczf2sciej wzdlui drogi Ro- 
hatyn-Przemyslany, trasq wprawdzie dluiszq ale bezpieczniejszq, zwaiywszy,
		

/pC3BF1937-2910-4B4B-9170-DE4ADECE4BF0.iff

			Z drugiej strony Demni 
mieszkala rodzina Zadroznych, 
chyba Wladyslawa. Mieli nie- 
wielki domek i chodzili do pracy. 
W styczniu wieczornqporqprzy- 
szla do nich z Plebanszczyzny 
grupa banderowcow. Wladyslaw 
schowal sif2 do szafY z ubra- 
niami, a kobiety - zona i corka 
lat 18 - przebywaly w kuchni. 
Bandyci zlapali obie i zamf2czyli 
na smierc, obcinajqc piersi 
i wpychajqc bagnety do nosa. 
Jakimi bestiami musieli bye 
banderowcy, aby tak znf2cac sif2 
nad ludimi. 
Gdy w Zloczowie czeka- 
lismy na transport kolejowy, 
chyba na poczqtku kwietnia 
1945 r., ktorym mielismy wyje- 
chac do Polski, Michalina Czech 
z synem Michalem, lat 20, wro- 
cila do Dunajowa, aby zabrac 
trochf2 zywnosci na drogf2. Pod- 
czas powrotu natrafili na bandf2 
ukrainskq. Michalinie jakos u- 
dalo sif2 uciec, a jej syna ban- 
derowcy zlapali i slad po nim za- 
ginql. Kobieta poszla w Zloczowie na posterunek milicji szukac ratunku, ale 
milicjanci nie wyruszyli na poszukiwanie porwanego syna. 
W r. 1942 mojego brata, Piotra Czerwinskiego (ur. 1927), Niemcy za- 
brali na przymusowe roboty do Rzeszy. W listach pisal, ze musi bardzo cif2zko 
pracowac na gospodarstwie, a syn gospodarza wiele razy nazywal go polskq 
swiniq, mimo, ze wywiqzywal sif2 ze swoich obowiqzkow. Po zakonczeniu wojny 
wracal do Polski razem z poznanq dziewczynq. 
Podczas postoju naszego transportu w miejscowosci Solfino (woj. 
szczecinskie), dowiedzielismy sif2, ze moj brat wrocil na Ukrainf2 w poszukiwa- 
niu rodziny. Dziewczyna wrocila z nim tylko do granicy i dalej nie chciala 
jechac. Niestety, nigdy rodziny nie odnalazl i sam przepadl bez wiesci. Matka 
wielokrotnie poszukiwala go przez rozne instytucje, jednak bez rezultatu. 


- 59 - 


"BoZy Grob" w koscie1e pw. sw. Stanislawa 
w Dunajowie, rok 1938. 
Fotografit( uzyczyla p. Jozefa Kornat.
		

/pC7FB5555-2689-49A9-84F8-656D8FABF3F9.iff

			- 47- 


ka, bo nikt tego nie widzial. Na pewno nie zrobil tego Polak. 
Nastroje na wsi byly juz takie, ze na noc schodzilismy do schromt, gdyz 
w nocy grasowali bandyci. 27 marca zostalo zwolane zebranie na wsi, gdzie 
poinformowano nas 0 zabijaniu ludnosci ukrainskiej przez polskich partyzan- 
tow i ludnosci polskiej przez partyzantach ukrainskich. Zarzqdzono wi
c 
ukrainsko-polskie nocne straze: mieli chodzic po dwoch (Polak i Ukrainiec) do 
polnocy jedni, a po polnocy nast
pni. 
Tej nocy z Polakow zostali wyznaczeni Tadeusz Urban i Jan Celore- 
wicz (nie bardzo wiem, ktory, i na j akiej zmianie). Zblizala si
 noc, wi
c - jak od 
pant nocy - zeszlismy do schromt. Schron - to brzmi dose powaznie w porow- 
naniu do tego, co to bylo. Wykopany byl wielki dol przy chlewie na podworku 
wujka Michala Kolbeka, przykryty deskami, ana tym lezalo drewno do palenia. 
Odgarnialo si
 drewno, wsuwalismy si
 tam i z zewnqtrz ktos nas zaslanial 
i przyczepial przy tym psa, zeby nie bylo widac, ze ktos tam jest. Tej nocy do 
schromt zeszli: wujekMichal Ko lbek, jego synMarian, Jozia Celorewicz (corka 
Jana), wujek Bronek Grzeskow, Florian Skorochoda (syn Anastazji Skoro- 
chody) ija. 
Moja mama z malym Wackiem schowala si
 gdzies na podworku, gdyz 
bali si
, ze maly b
dzie plakal i nas wyda. Siedzielismy w tym schronie i okolo 
polnocy uslyszelismy strasznq szamotanin
 na powierzchni: bieganin
, szuanie 
butow i przeklenstwa po ukrainsku. Zlapali Celorewicza (48 lat) i ojca ktorzy 
akurat mieli si
 zmienic na warcie. Zlapali tylko Polakow. Po chwili slyszelismy 
slowa: 
- Gdzie reszta? Apotem odglosy bicia ij
kiwujka... 
Nie wytrzymal fizycznego zn
cania si
 i wskazal miejsce, gdzie scho- 
walismy si
, mimo, ze z nami byla jego corka... Potem uslyszelismy strzal, sko- 
wyt psa i slowa: 
- Odkrywaj! 
Celorewicz zaczql odrzucac te drwa zrobilo si
 we}Scie i nagle strzal 
do srodka przez dziur
. Kula przeleciala mi kolo ucha, do dzis pami
tam ten 
swist i wujka Kolbeka spokojne slowa: 
- Cicho Stasia, cicho. 
Bylam prawie nieprzytomna ze strachu, a oni krzyczeli: 
- WylaziC! WylaziC! 
Strzelili jeszcze raz, posypalo si
 z sufitu i znow uslyszelismy: 
- Wylazic, bo b
dziemy strzelaC! 
Wujek Kolbekwyszedl pierwszy i powiedzial: 
- Jak macie nas zabic, to zabijcie tutaj, b
dziecie miec nas zasypanych. 
Pocomamywylazic? 
- A kto was b
dzie zabij al? - powiedzial bandyta. I dalej krzyczal:
		

/pCAB20102-52C2-488F-816D-904EEE12372D.iff

			- 37 - 


W miejscowosci Siworogi, pow. Przemyslany, woj. tarnopolskie, po- 
zostawilem gospodarstwo rolne skladajqce sii2 z 5 ha ziemi, dom mieszkalny 
dlugosci 15x6 m, stodola dl. 12x8, stajnia dl. 1 Ox6 m, w6z, plug, brony, siecz- 
karnia, inwentarz zywy: 2 konie, 2 krowy, 1 cieli2, 2 warchlaki, 9 kur. Kunicki 
Stanislaw. [12] 


***** 


Z powodu napad6w band ukrainskich w roku 1944 zmuszony bylem 
wraz calq rodzinq uciekac do pow. Dqbrowa Tarnawska i tam bylem do roku 
1946. Obecnie przyjechalem do woj. pomorskiego celem poszukiwania gos- 
podarki poniemieckiej. 
W miejscowosci Siworogi, pow. Przemyslany, woj. Tarnopol, pozos- 
tawilem gospodarstwo rolne skladajqce sii2 z 5,5 ha ziemi, dom mieszkalny 
dlugosci llx5 m, stodola dl. llx5,5 m, stajnia dl. 9x6 m, w6z nowy, 2 plugi, 
brony, sieczkarnia, mlocarnia i inwentarz zywy: 3 krowy, 1 kon, 1 swinia i 8 
sztukkur. MichaliszynJan. [13] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich -19 os6b 
15. KunickaJulia 8.07.1944, lat bd, zona Michala. 
16. Kunicki Michal, 08.07.1944, lat bd. 
17 . Nowakowski Leon 15.11.1944, lat bd, porwany do lasu, zagin:tl. 
18. Nowakowski Wladyslaw? 26.04.1944,lat30. 
19. Profeta Ludwika 2 0.03.1944, latbd, zdomuWoma. 


2.14. Uniow 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Uni6w slynny byl nie tylko z odpust6w i jarmarku, ale takze z nie- 
nawisci do Polak6w. F ama glosila, a okazaly to potem fakty i potwierdzily, ze 
tam byla baza "lasowych" sil ukrainskich, tam mieli szpital polowy tajny - 
stamtqd wychodzily rozkazy. Polacy tam zamieszkali byli przeszkodq, nalezalo 
wii2c ich zniszczyc. Byli tam Zukrowscy, Golanscy, Kordiaczni, Petzowie, Sku- 
pienie, Soleccy i Stasiuki. Ci ostatni mieli mlyn, dom murowany, synowie cho- 
dzili do szk61. Nalezeli do wiejskiej inteligencji polskiej. Na nich (w lutym?) 
skierowal sii2 gl6wny atak. 
Pewnego wieczora przyszla gntpa uzbrojonych ludzi od strony klasz- 
tOnt i zaczi2li sii2 dobijac do zaryglowanego domu. Gdy ich do srodka nie 
wpuszczono, mimo obietnic, ze nic im (domownikom - dop. J. W.) sii2 nie stanie, 
zaczi2to strzelac do domu. Jeden z syn6w mial karabin i bronil sii2 z siostrq. 
Wtedy napastnicy pociskami zapalajqcymi zapalili strzechi2, dach splonql,
		

/pCCD6331E-DAE4-422C-B957-52D354E6BA1B.iff

			zazwyczaj uciekal w pola, tym razem 
musial schronic sii2 gdzie indziej, bo wid 
bylajuz otoczona i nie bylo mozliwosci sii2 
przedrzec. Ukryl sii2 wii2c w stodole. Byl 
pewien, ze jej nie podpalq, poniewaz stala 
w poblizu ukrainskich zabudowan. Mari
 
Gorskq, babcii2 siostr rozstrzelano przed 
domem. Nasti2pnie przyszli do domu po 
mami2 Rozali
 Gorskq. Wywleklijqprzed 
dom, razem z corkq Marysiq, ktora byla 
uwieszona na jej szyi. Na widok tylu 
uzbrojonych ludzi czekajqcych na pod- 
worku, Marysia ze strachu puscila mami2 
i zaczi21a uciekac. Biegnqc w stroni2 szopy 
sqsiadow uslyszala dwa strzaly. To od nich 
zgini21a mama. Gdy jq zastrzelono, miala 
okolo 30 lat. Ciocia Marysia schowala sii2 
pod wozem w szopie u ciotki, ktora wyszla 
za Ukrainca. Schowana tam widziala,jak 
tata palqc sii2 wybiega ze stodoly. 
Rodzenstwo mamy, 35-letniego 
Marcina Gorskiego i 18-letniq Marysii2 
Gorskq, mieszkajqce niedaleko domu 
dziewczynek, takze zamordowano. Mary- 
sii2 Ukraincy zabrali ze sobq do lasu i potwornie pozbawili jq iycia. Najpierw 
gwalcili, p6iniej obcii2li jej piersi i powiesili. 
Ukraincy po zastrzeleniu mamy zaczi2li szukac taty. Nie bylo go w do- 
mu, wii2c weszli do stodoly. Kluli bagnetami slomi2, ale nikogo nie znaleili, choc 
wiedzieli, ze gdzies tu sii2 ukrywa. Zdenerwowali sii2 i podpalili stodoli2. Tata nie 
chcial od razu wyjSc z ukrycia, bo slyszal ich glosy. Chodzili wokol stodoly i cze- 
kali, az ktos wybiegnie. Tata zaczql dusic sii2 od dymu. Najpierw probowal od- 
dychac przez ubranie, potem wlozyl sobie ziemii2 do ust. Tkwil w stodole tak 
dlugo, az byl pewien, ze Ukraincy odeszli. Wtedy, juz plonqcy, pobiegl do domu 
stryja, by zobaczyc czy ktos z rodziny ocalal. W domu lezaly ciala calej rodziny 
wraz z dziecmi poukladane na stercie. Zamordowana zostala Wiktoria Gor- 
ska, corka stryja, KatarzynaStopyra (druga corka, zami2zna) ijej dwoje malo- 
letnich dzieci. Mqz Katarzyny zostal zamordowany dzien lub dwa dni 
wczesniej. Tata wybiegl stamtqd i wskoczyl do rzeczki, by sii2 ugasic. 
Ciocia Marysia widziala,jak tata biegnie palqc sii2, a zanim ciqgnie sii2 
bialq smuga. Potem pytala go, co sii2 tak palilo, czy byl moze pozawijany w ja- 


- 53 - 


Wojciech Gorski z Tucznej, ktory 
napad banderowcow przyplacil 
oparzeniem p1ecow. 
Fotografit( udostt(pnila 
p. Katarzyna Satlawa.
		

/pCEA056B5-4AEC-482A-AC8D-BE70FD653B79.iff

			- 9 - 


[Encyclopedia of Jewish Communities, Poland, Volume II, pages 440-442, 
published by Yad Vashem, Jerusalem (www. jewishgenlorgl yizkor Ipinkas 
-poland)]. Tlum. J.W. 


***** 


W polowie 1941 roku w Przemyslanach mieszkalo co najmniej 2, 6 tys. 
Zyd6w. Trzy dni po zajf2ciu miasta przez wojska niemieckie, 4 lipca 1941 r., 
nacjonalisci ukrainscy dokonali w Przemyslanach pogromu, podczas kt6rego 
nieustalonq liczbf2 Zyd6w spalono w synagodze, a takze wieht innych pobito 
i ograbiono. (Getto w Przemyslanach, Wikipedia) 
***** 


Pewnej nocy w lipcu (1939 r. - dop. J.W.) wracajqc z potanc6wki,jakq 
regularnie urzqdzala dla mlodziezy pani Hawronowa, zobaczyl kilku Ukra- 
inc6w na koniach. Na ramionach mieli opaski w kolorach z61tym i niebieskim. 
Krzyczeli cos 0 "niezawistnej Ukrainie". Kiedy mijali Poldka (Kleinmana - 
dop. J. W. ),jeden pochylil sif2 i warknql: - Budiem riezac Zyd6w i Polak6w! (..) 
Niemcy kazali Zydom (5.11.1941 r. - dop. J. W.) kopac rowy, a gdy za- 
danie wykonano, ustawiali kolejne szeregi na skraju rowu i zabijali strzalem w 
tyl glowy. (..) 
Nazajutrz dowiedzielismy sif2, ze dwie zony rozstrzelanych wczesnym 
rankiem postanowily obejsc las z drugiej strony i odszukac ciala swych mf2z6w. 
Obie zostaly zamordowane przez ukrainskich policjant6w. [1, str. 79 i 124] 
***** 


Moja mama, urodzona w Przemyslanach w 1934 r.,jako dziecko, idqc 
ze swojq mamq do kosciola widziala, jak Ukraincy podpalali zydowskq syna- 
gogf2. Byl przy tym krzyk i placz ludzi. Mama widziala malq dziewczynkf2, kt6rq 
najej oczach wrzucono do plonqcej swiqtyni. Ponoc Ukraincy wrzucili do sy- 
nagogi r6wniez rabina, ale sif2 uratowal. Wkr6tce jednak zostal przez Ukra- 
inc6w wywieziony samochodem do lasu i tam zabity. 
Mama pamif2ta rodzinf2 zydowskq w Przemyslanach 0 nazwisku Gruen- 
span (lub podobnym). Ojciec rodziny byllekarzem. Cala jego rodzina zostala 
zamordowana na ulicy przez boj6wki ukrainskie. 
Inny Zyd, Mandel, wlasciciel restauracji, mial 5-letniq c6rkf2, kt6rq u- 
kryla na prosbf2 ojca moja babcia - Maria Przyszlakowska. Dziewczynka miala 
wyjechac do Bochni, w rodzinne strony mojej babci, ale dziewczynka byla 
bardzo zywa i ruchliwa. Wypatrzylajq ukrainska sqsiadka i pod nieuwagf2 bab- 
ci zabrala i wydala Niemcom. Zagrozila babci, ze wyda jq i calq rodzinf2 za 
ukrywanie zydowskiego dziecka. Parf2 dni p6Zniej babcia Maria zabrala mojq 
mamf2, jej rodzenstwo, i wyjechala do bezpiecznej Bochni.(Wspomnienia 
Stefanii BialoZyt - Przyszlakowskiej zapisala Katarzyna Spandel) 
*****
		

/pCEBDDDEF-C241-4B27-9929-72A251E15945.iff

			- 64- 


zlamac tq kruchq fizycznie, a jakze wielkq duchem kobietf2. Zamknif2ta w 
areszcie i glodzona, nie ugif21a sif2. Mowila Niemcom, ze jest starq kobietq i na 
zyciu jej juz nie zalezy. Nie moze uczestniczyc w tym, czego dopuszczajq sif2 
potomkowie Goethego i Schillera. Wrocila cicha, wynf2dzniala i niepewna czy 
ponownie nie bf2dzie aresztowana. 
Drugi incydent mial miejsce w restauracji, prowadzonej przez stryja 
Karola Pantera i ciocif2 Marynif2 Pysko - rodzenstwo mego ojca. Zostali oni dot- 
kliwie pobici przez pijanych Ukraincow. Od nich ofiary napasci dowiedzialy 
sif2, ze cala nasza rodzina wkrotce zostanie pozbawiona zycia. 
Oprocz pamif2ci 5-letniego dziecka 0 zbrodniach UPA, nie posiadam 
zadnych dokumentow rodzinnych, poniewaz w czasie trzytygodniowej podr6Zy 
z Ukrainy zostalismy pozbawieni przez Ukraincow dowodow tozsamosci. Za- 
brali mojej matce torebkf2 z dokumentami. Babcia Ewa zostala w Dunajowie 
aby ocalic resztki naszego mienia. Zostala przez Ukraincow zamknif2ta w piw- 
nicy, gdzie zmarla z glodu. Podczas mojego pobytu w tym miescie, nikt nie 
potrafilmiwskazacmiejscajejpochowku. (Irena Winiarska) 
***** 


Jak w Dunajowie byli niemieccy zolnierze, to nie bylo napadow na Po- 
lakow, choc kilku Ukraincow bylo aktywnych (Babij, D. Popadiuk) i zapowia- 
dali, ze Polakami zrobiqporzqdek. Ten ostatni nawet zapisal naszq rodzinf2 do 
wywiezienia na Syberif2, ale do wywozu zabraklo tygodnia. 
Podczas okupacji niemieckiej nieliczni Po lacy posiadali bron, a wypo- 
sazenie obronne skladalo sif2 z siekier, motyk, widel i koso Dopiero jak Niemcy 
"dostali w leb" i wycofali sif2, Polacy zaczf2li zbierac pozostawionqprzez nich 
bron. Pozbieralemjej duzo i namawialem mlodych do chowania karabinow. Ze 
swojego magazynu uzbroilem kilku chlopakow z Demni, Wisniowczyka i Cie- 
mierzyniec. Nie bronilismy calego Dunajowa, bo byl zbyt rozlegly, tylko naj- 
blizszq okolicf2. 
W miescie powstal polski oddzial samoobrony, ktorego komendantem 
byl Franciszek Bochaniec, a jego przelozonym kpt. Okulisz, mieszkajqcy w Zlo- 
czowie lub Pomorzanach. Do oddzialu nalezeli m. in.: Wladyslaw Bednarz, Le- 
on Kozuchowski, Jan Lipa, Michal Lipa, Szczur, i inni. Z Demni bylo okolo 18 
chlopakow. 
Banderowcy najczf2sciej nadchodzili z Ciemierzyniec i Wisniowczyka, 
gdzie Ukraincow byla wif2kszosc. Pewnej nocy mialem dyzur, wif2c wyszedlem 
na skrzyzowanie i obserwowalem drogi. Nagle uslyszalem strzaly i swist kilku 
pociskow, widocznie banderowcy mnie zauwazyli. Pobieglem do naszej war- 
towni i zbudzilem chlopakow. Ostroznie przeszukalismy najblizszy teren, ale 
nikogo obcego nie spotkalismy. Do rana juz nie spalismy. 
Franek czytal nam odezwf2 Bandery, nawolujqcq do mordowania
		

/pCEFB80F9-E2A0-43D3-90C4-4253CB39E0EE.iff

			- 62- 


opiekowala sii2 nami polska rodzina. Tam jednak trwaly walki polskiego pod- 
ziemia z Niemcami i bylo bardzo niebezpiecznie, dlatego mama wrocila do 
Przemyslan, gdzie byla dose dlugo, czekajqc na rodzini2. Stamtqd pociqgiem, 
wraz z innymi, wyjechalismy do Orzechowic pod Tarnowskimi Gorami. Tam 
mama spotkala znajomych i razem z nimi czekalismy konca wojny i na powrot 
taty. 


Po roku mama wyjechala ze znajomymi na Dolny Slqsk szukac domu na 
osiedlenie. Taki, a byla niq duza gospodarka, znalazla w Ostroszowicach. 
Na koniec jedno wyjasnienie. Ot6Z wymieniony Mikolaj Rzi2sny byl 
razem z ojcem w niemieckim obozie jenieckim, ale krotko. Jako Ukrainiec zos- 
tal zwolnionydo domujeszcze w r. 1939 i przed odjazdem pozegnal sii2 z ojcem. 
Tato prosil go 0 ewentualnq opieki2 nad zonq i mnq. Mikolaj nie rozmawial 0 
tym z dziadkiem az do roku 1944, do czasu, gdy dowiedzial sii2 0 likwidacji pol- 
skich rodzin w Dunajowie przez nacjonalistow ukrainskich. Po wojnie, gdy oj- 
ciec odwiedzil Dunajow, spotkal sii2 z Mikolajem i podzii2kowal mu za ostrze- 
zenie. (Janina Bogusz) 


***** 


Organizacja Ukrainskich Nacjonalistow i jej zbrojna sila - UPA, zdo- 
minowana przez banderowcow, stosowala terror oraz rzezie ludnosci polskiej, 
szczeg61nie dotkliwe na Wolyniu. W Dunajowie, gdzie mieszkala moja rodzina, 
zmienily sii2 stosunki mii2dzy dziecmi polskimi i ukra inskim i. Tak niedawno 
bawilismy sii2 z dziecmi popa - duchownego cerkwi grekokatolickiej. Nasze ro- 
dziny, sqsiadujqce ze sobqprzez ulici2, zyly zgodnie, bez konfliktow. Teraz te do- 
brosqsiedzkie stosunki skonczyly sii2. Pop poblogoslawil swe corki (0 pii2knych 
imionach: Wera, Nadiezda, Luba), gdy szly do ukrainskiej partyzantki, zas 
mlodsi synowie popa obrzucali nas wyzwiskami: "Lachy, sobaki ", a nierzadko 
ciskali w nas kamienie. 
Dziwilo nas, ze Ukraincy zanosili Niemcom ksiqzki - ich narodowq lite- 
raturi2, za co otrzymywali alkohol. Juzjako dorosla osoba dowiedzialam sii2, ze 
na Ukrainie realizowano plan J Goebbelsa, w mysl ktorego nalezalo Ukra- 
incow rozpic, aby w przyszlosci uczynic z nich niewolnikow niemieckiej kolonii. 
Do momentu opuszczenia Dunajowa przezylismy koszmar. Noce peine 
grozy. Bicie dzwonow w kosciele ostrzegalo przed nadchodzqcym niebezpie- 
czenstwem. Wrog czail sii2 w ciemnosciach, dzialal z zaskoczenia. Noc byla u- 
lubionqporq napasci Ukraincow na Polakow. Zawsze ten sam scenariusz dzia- 
lania banderowcow: otoczenie wsi ze wszystkich stron, podpalanie na obrze- 
zach zagrod, oswietlanie miejsca zaglady, aby uniemozliwic ucieczki2jej miesz- 
kancom. Nie oszczi2dzano budynkow sakralnych. Podpalano koscioly, gdzie 
schronili sii2 ludzie. Uciekajqcych z kosciola ludzi banderowcy dopadali i w 
bezlitosny sposob mordowali. Rankiem dochodzily do nas wiesci mrozqce krew
		

/pD058CEF6-FF33-4BBF-A91E-23AA0CCA95AD.iff

			- 119 - 


Zostalismy w pus- 
tym mieszkaniu, bez za- 
pasow domowych, bo na- 
wet resztf2 mqki nam za- 
brali. Bylo tylko mleko i 
bulwa przez dalsze dwa 
tygodnie. Szczf2scie, ze 
tydzien przed tym rabun- 
kiem, na spolkf2 z ekono- 
mem, poczciwym Paliwo- 
dq, zakopalismy pod 16Z- 
kiem i podlogq w sypialni 
trochf2 poscieli, parf2 sztuk 
mojej bizuterii, polski 
stroj mf2za i moje krymskie 
fittro. To ocalalo/ Mqz 
biegal, to tu, to tam, pro- 
szqc i grozqc im, by nas 
calkiem nie obrabowali. 
Grupa pif2ciu wyrostkow 
zlapala go w pol i tlukla nim 0 scianf2 glowqprzez kilkanascie minut. Po czem 
rzuciwszy kilka przeklenstw odjechali. 
Zgryzieni dziedzice na niczem, zjadlszy obiad, skladajqcy sif2 z mleka, 
chleba i bulwy, zaczf2lismy robic porzqdki po bandzie. Mqz nawet mi sif2 nie 
przyznal, ze tam go glowq 0 mur bili. Dopiero okolo czwartej powiedzial, ze go 
glowa boli i musi sif2polozyc. Zachowywalam sif2 cichutko, cerujqc, myslqc, ze 
moze trochf2 zasnie. Ale zmartwienie zasnqc mu nie dalo, a przy mierzeniu go- 
rqczki, okolo 20.00, okazalo sif2, ze jest podwyzszona do 38 stopni. Zmartwilam 
sif2 ogromnie chorobq ukochanego mf2za. Calq noc nie spalam, siedzqc przy 
16Zku mego Kazia. Chwilami byl nieprzytomny, opowiadal cos bez zwiqzku, to 
znow wracal do przytomnosci; radzil sif2 mnie, co robie, czy stqd uciekac,jak 
i gdzie, bo czul, ze nas wszystkich Polakow pomordujq lada dzien. 
Caly dzien 20.12 byl prawie nieprzytomny, przy gorqczce 40 stopni. 
Nawet nie mogl pic wody. Poslalam po lesniczego Antoniego Gniewczyn- 
skiego, by sif2 poswif2cil i pojechal konmi po doktora do Przemyslan (10 km). 
Szkoda, ze 20 lat sluzyl, a powiedzial dziewce, ze jego fittro wazniejsze niz p. 
Tchorzewskiego zycie. Przeklf21am go,jak tylko umialam i zostalam bez zadnej 
pomocy lekarskiej. Calq noc znow czuwalam przy chorym. Rano juz nawet glo- 
wy nie mogl obrocic i nic do ustwloiyc, a gorqczka ciqgle wynosila 40 stopni. 
Okolo trzeciej po poludniu, 21 grudnia wyrzekl pamif2tne dla mnie slo- 


Teresa z Potockich i Kazimierz Tch6rznicki 
po ceremonii slubnej w Zakopanem, 1915 r. 
Fotografit( udostt(pnila p. Teresa Stella Sawicka.
		

/pD07069BB-586D-44BF-811D-25370BA19E10.iff

			- 33 - 


Wyjechali wtedy: Nartaszyc Eugeniusz, Bajowski Jakub I i II, Broclawski Mi- 
chal, syn zamordowanego, Tekla Bednarz, Helka Bajowska, Bednarz Antoni, 
Anna Bajowska, Andrzej Borkowski, Broda Jan z zi'2ciem Klosem, i inni. 
Tymczasem zajakies 5 tygodni - w maju - zacz'21a si'2 II" akcja". Przy- 
szla mordowac nowa grupa banderowcow. Wpadla do Michala Urszulaka, 
Ukrainca - ugodowca, ozenionego z Annq Borkowskq, siostrq Karola, Polkq, 
zamieszkalq nizej "Sabci" i zamordowali 4 osoby. Michala i jego zon'2 i dwoch 
synow Ukraincow: Piotra i Andrzeja, za ich ugodowosc. Pochowano ich w 
podworzu, Michalajeszcze zywego. Na drugi dzien dopiero wykopano ich i po- 
chowano na cmentarzu. 
W tym czasie banderowcy zabili: Szczepana Bajowskiego, zon'2 Ana- 
staf,j
 i corki; Piotra Bajowskiego, zon'2 i syna; Jozefa Soltysa, zon'2jego Pa- 
rank
 i dzieci - Wandzi
 i Edwarda; Franka Bajowskiego, zon'2 Tonk
 z mat- 
kq i syna Janka; Wasyla Podkowk
 z Wypysk i jego cork'2; Baranowskq z Bor- 
szowa, ktora wydala si'2 do Pniatynia; Tekl'2 A.. .szlak - razem osob 15-20. 
Kiedy przeszla linia frontu 26/7 44 - wladze rosyjskie uspokoily lud- 
nose. Banderowcow okolo 30 zlapano i zostali rozstrzelani w lesie pletenickim, 
kolo Korpaty. Wiele rodzin polskich znowu wyjechalo na zachod, pozostali: 
Umrysz Michal, DominczukMikolaj, Bajowski Szymon, i inni. [7, str. 97-99] 
***** 


W ubieglym tygodniu (ok. 15.04.1944 - dop. lW.) padlo z rqk hajda- 
makowkilkuPolakowwPniatynie. [3, str. 765] 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 37 os6b 


13. BajowskaAnastazja, 
14. BajowskaAntonina, 
15. Bajowska 
16. Bajowska 
17. Bajowska 
18. Baj owski Piotr, 
19. BajowskiFranciszek, 
20. BajowskiJan, 
21. Baj owski Szczepan, 
22. Bajowski 
23. Baranowska 
24. Broclawska Katarzyna 
25. Broclawska Franciszka 
26. Broclawski Bazyli 
27. Broclawski Michal 
28. Leskow 


15.05.1944, lat bd, zona Szczepana. 
15.05.1944, lat bd, zona Franciszka. 
15.05.1944, lat bd, corka Szczepana. 
15.05.1944, lat bd, corka Szczepana. 
15.05.1944, lat bd, zonaPiotra. 
15.05.1944, lat bd. 
15.05.1944, lat bd. 
15.05.1944, lat bd, synFranciszka. 
15.05.1944, lat bd. 
15.05.1944, lat bd, synPiotra. 
15.05.1944, lat bd. 
11.04.1944, lat bd. 
12.04.1944, lat bd. 
12.04.1944, lat bd. 
11.04.1944, lat bd, syn B. Broclawskiego. 
12.04.1944, lat bd, siostra F. Szeremety.
		

/pD4A0D3FF-0B20-4C52-ABCB-7A688AC9133A.iff

			- 98 - 


***** 


Dzien 4-go lutego (1944 r. - dop. J.W.) budzil sif2jakos opornie. Nad 
wsiq wisiala mgla przemieszana z dymem tlqcych sif2 resztek budynkow. Swqd 
spa len izny przyprawial 0 kaszel. Na podworzu Skotnika, tuz przy drodze, lezaly 
zwloki mlodej kobiety a obok niej cialko dziecka. Po podworzu chodzil jakby 
nieprzytomny gospodarz, lapiqc sif2 rf2kami za glowf2. Stracil on calq rodzinf2: 
zonf2 kilkoro dzieci, tesciowq. Pozostal sam. Przed kilkoma godzinami byl 
jeszcze glowq licznej rodziny. Tenze sam nieszczf2sny czlowiek stracil takze bra- 
ta - Albina Nieckarza i szwagra - Jozka Swierka. Obaj lezeli na skraju lanu, 
okropnie pokaleczeni bagnetami i widlami. 
Tuz przy drodze wymordowano calq rodzinf2 z wyjqtkiem malego dziec- 
ka, ktore schronilo sif2 pod lozko i tam siedzialo cicho jak trusia. Bandyci roz- 
bijali glOwki jego rodzenstwa glOwki 0 futryn
 drzwi i odrqbywali noiki dzie- 
ci
ce na klodzie do rqbania drwa. 
Oddzialek popf2dzil biegiem do zagrody Tymkowskiego (10.04.1944 - 
dop. J.W.). Na podworzu, pod mlodym drzewkiem lezaly zwloki trojga dzieci. 
Jasnialy lniane wlosy na ich glowkach. Nieopodallezala ich matka ze skrwa- 
wionq piersiq. Byla to samotna kobieta, utrzymujqca sif2 z pracy najemnej u 
zamozniejszych gospodarzy. Nazywala sif2 Franciszka Slabiniak. Jej ojciec byl 
Czechem. Na widok pomordowanych pociemnialo mi w oczach z gniewu. 
Myslf2, ze koledzy odczuli to samo. Nikt nie chcial zawrocic. Chcielismy jak 
najprf2dzej dopasc tych zwyrodnialych mordercow dzieci i kobiet. Wiedzie- 
lismy tez, ze nienawisc oslepia i w takim stanie ducha moglismy sif2 wpakowac w 
niezlq kabalf2. Trzeba bylo zachowac zimnq krew i dzialac z rozwagq. (Mikolaj 
Kwasniewski) 


***** 


11.03.1944 Ukraincy uprowadzili Jana Wojtowicza z Hanaczowa ur. 
1910wracajqcegozKurowicdodomu. [3, str. 756] 
***** 


Po wsiach mieszanych nie ma juz wcale ludnosci polskiej, pozostali 
tylko ci, ktorzy sq na ich uslugach lub zupelnie zaparli sif2 polskosci. W wypad- 
kach mieszanych rodzin, osoby ukr. narodowosci przewaznie zostajq, chocby to 
nawet pociqgnf210 za sobq rozbicie malZenstwa. Zdarzajq sif2 wypadki (Sta- 
nimierz), ze Polacy, ktorzy brali nawet udzial w napadzie na Polakow, czujqc z 
bliska ich likwidacjf2, wyjezdzajq do Niemiec lub do innych miejscowosci na 
naszym terytorium. Domy zostawione przez Polakow ulegajq rozbiorce lub 
spaleniu. W Hanaczowie wszystkie domy ocalale w napadach zostaly juz 
zniszczone przez Ukraincow: zrabowali oni wszystko, co zostalo - nawet par- 
kany i nawoz. Kosciol jest wewnqtrz zupelnie zrujnowany. W ostatnich dniach 
grupa uzbrojonych Polakow wybrala ze wsi pozostalq bron, zabijajqc na
		

/pD4EB82E1-0C50-4134-8C2E-0E93DEB81E5F.iff

			- 70- 


ratowaniem swojej rodziny i nie zwracal uwagi na tamte rzeczy. Miejscowi 
Ukraincy mowili : - "Jak nie zaprosi sii2 gosci to nic nie bi2dzie". Zdaje sii2 wii2c, 
ze to byli sqsiedzi. [2, str. 410] 


***** 


W akcji antypolskiej w Bialym kolo Dunajowa czynny udzial bierze 
miejscowa ludnosc. Najgorliwsi: Wowk, Hanczar, Kurarz Piotr, Narolski Se- 
men, Rowiecki Piotr, Salabiej i inni. Wiadomosc od kolejarza. Filip Pudlak 
mieszkaniec Bialego jest zazartym mordercq Polakow. [3, str. 484] 
***** 


Ojciec moj, Jan Zadrozny, podczas pierwszego napadu nacjonalistow 
ukrainskich na wies Biale (24.03.1944 r.), poszedl do domu Karola Terleckie- 
go. Bandyci wdarli sii2 do kuchni i kazali ojcu polozyc sii2 na podlodze, a jeden z 
nich strzelil do niego z karabinu, z odleglosci ok. dwoch metrow. Inny bande- 
rowiec wszedl do pokoju i strzelil do Karola Terleckiego, wstajqcego z 16Zka. 
Pocisk tylko drasnql Karola, ktory w zamieszaniu wybiegl na podworko, a za 
nim Ukraincy. Ojciec, choc ranny, zabral zoni2 Terleckiego, Heleni2, i przy 
pomocy drabiny uciekli na strych. Gdy bandyci powrocili i nie zastali nikogo, 
zrezygnowali z poszukiwan i odeszli. 
Karolowi nie udala sii2 ucieczka, bo- 
wiem zostal przez banderowcow schwytany 
i zastrzelony. Ojciec przez calq noc czolgal sii2 
do swojego brata, Antoniego, starajqc sii2 nie 
wpasc w ri2ce tych bandy tow. Nazajutrz stryj 
Antoni zawiozl go fitrmankq do szpitala w 
Przemyslanach. Szczi2sliwie, bo obaj mogli 
zginqc. Charakter rany wskazywal na uiycie 
przez banderowca pocisku typu dum-dum, bo 
kula wleciala przez pluca i wyrwala CZi2SC 10- 
patki. Po cZi2sciowym wyleczeniu ojciec wy- 
jechal do Lwowa i do Bialego juz nie powrocil. 
Po przejsciu frontu, pod koniec lipca 
1944 r., moja matka (Bazylia Zadrozna, ur. 
1909 r.) pojechala do Bialego, aby skosic 
sierpem CZi2SC pszenicy stojqcej na polu i przy- 
wieic trochi2 ziarna do Lwowa, bo mielismy 
duze klopoty z zywnosciq. Pole znajdowalo 
sii2 mii2dzy Poluchowem Malym a Bialem, na 
terenie Poluchowa. Do pracujqcej na nim 
matki podeszlo kilku bandy tow ukrainskich 
i poderzni2lijej szyji2 sierpem. Na pewno niektorzy z nich byli z Bialego, bo tylko 


Bazylia Zadrozna (1909- - 
1944) okrutnie zamordowana 
przez bojowkt( ukrainskich 
nacjonalistow. Fotografit( 
przekazal p. Eugeniusz 
Zadrozny.
		

/pD733BE90-6D39-4827-AE27-0F4A738D6E0E.iff

			- 152 - 


hater6w narodowych. Poniewai te faszystowskie organizacje wsp6lpracowaly 
z nazistowskimi Niemcami, dokonywaly czystek etnicznych i masowych mor- 
derstw na ogromnq skalf2, stanowiq wqtpliwej wartosci symbole dla aspiru- 
jqcych demokracji z panstw majqcych ambicjf2 przystqpienia do Unii Euro- 
pejskiej. 
Pod oslonq wladzy Juszczenko zostalo zorganizowanych szereg insty- 
tut6w zarzqdzania pamif2ciq i kreowania mitu, kluczowym zadaniem kt6rych 
bylo zaprzeczanie lub bagatelizowanie zbrodni DUN-UPA. W przeciwienstwie 
do wieht innych bylych republik sowieckich, rzqd ukrainski nie musial tworzyc 
nowych narodowych mit6w od podstaw, ale importowal gotowe koncepcje 0- 
pracowane w srodowiskach ukrainskiej diaspory. Upowainieni przez Jusz- 
czenkf2 historycy przedstawiali DUN i UPAjako pluralistyczne i ekskluzywne 
organizacje, kt6re nie tylko ratowaly Zyd6w w czasie Holokaustu, ale zapra- 


Odr'lbane ramit(, nadcit(te ucho 
i rana kluta na cie1e Ani 
K1eszczynskiej w Podjarkowie, 
zamordowanej przez bandt( UPA 
15.07.1943 r. 
Fotografia udostt(pniona przez 
wydawnictwo NORTOM. 


Slad po uderzeniu w glowt( i rana 
cit(ta u osoby z rodziny 
K1eszczynskich, zamordowanej 
przez zbrodniarzy ukrainskich 
15.07.1943 r. 
Fotografia udostt(pniona przez 
wydawnictwo NORTOM. 


praszaly ich w swoje szeregi do walki ramif2 w ramif2przeciwko Hitlerowi i Sta- 
linowi. 
Ta mityczna narracja zostala oparta cZf2sciowo na DUN-owskich 
wlasnych powojennych falszerstwach, majqcych na celu ukrycie problema- 
tycznej przeszlosci organizacji. Jako pracownicy ukrainskiej sluiby bezpie-
		

/pD7EA019D-308E-4AED-98D2-927352268784.iff

			- 151 - 


14. Demaskowanie falszywych mitow OUN 


Od czasu pojawienia si
 opracowan W. Poliszczuka, W. Maslo- 
wskiego i E. Prusa, calkowicie ignorowanych na Ukrainie, a przynajmniej w jej 
zachodniej cz
sci, zacz
ly ukazywac si
 monografie i artykuly zachodnich 
autorow, zaniepokojonych rosn:tcymi wplywami neobanderyzmu w kraju, 
ktory pretenduje do grona panstw funkcjonuj:tcych na zasadach demokra- 
tycznych i wolnych od narodowego szowinizmu. 
Kazdy rok przynosi nowe opracowania oparte 0 wspomnienia Ukra- 
incow (zwlaszcza melnykowcow, przeciwnikow Bandery) i odtajnione ma- 
terialy znajduj:tce si
 w archiwach wielu panstw. Przedstawiaj:t one niezbite 
dowody przykrej ukrainskiej historii, ktorej nie da si
 ukryc, choc na taki krok 
decyduje si
 wielu uczonych na Ukrainie, a takze w Polsce. 
Moina powiedziec, ze nowi autorzy opracowan przychodz:t w sukurs 
wielu polskim uczonym. Uzupelniaj:t ich wysilki w dziedzinie faktograficz- 
nej, przede wszystkim w zbieraniu materialow 0 aktach ludobojstwa w wyko- 
naniu Organizacji Ukrainskich Nacjonalistow (OUN) i tzw. Ukrainskiej Po- 
wstanczej Armii (UPA). 
o jednym z podstawowych zagadnien, czyli planach fizycznego nisz- 
czenia mniejszosci etnicznych, Zydow, Polakow i niektorych Rosjan, zachod- 
ni uczeni potwierdzaj:t bezsprzecznie, ze OUN opracowala je jeszcze przed 
czerwcem 1941 r., czyli przed wybuchem wojny niemiecko-sowieckiej. Ten 
fakt eliminuje dwa mity rozpowszechniane przez uczonych 0 proweniencji 
neobanderowskiej: 0 potyczkach polsko-ukrainskich i 0 spontanicznych i od- 
dolnych reakcjach ukrainskich chlo- 
pow. Zreszt::t, przecz:t im inne dowody 
ludobojczej dzialalnosci OUN, UPA 
i miejscowych oddzialow samoobrony. 
Pierwsze opracowanie jest autor- 
stwa Per A. Rudlinga - DUN, UPA i Ho- 
lokaust. Tworzenie mit6w historycz- 
nych. W wst
pie tak pisze autor: W ciqgu 
ostatniej dekady, szczeg6lnie za prezy- 
dentury trzeciego ukrainskiego prezy- 
denta Wiktora Juszczenki (2005-2010) 
dochodzilo do wielokrotnych pr6b 
wlqczenia czolowych postaci Drgani- 
zacji Ukrainskich Nacjonalist6w (DUN) 
i jego zbrojnego ramienia, Ukrainskiej 
Powstanczej Armii (UPA), wpoczet bo- 


Przypieczona dlon Jana K1eszczyn- 
skiego, zamordowanego w 
Podjarkowie 15.07.1943 r. 
Zdjt(cie udostt(pnione przez 
wydawnictwo NORTOM.
		

/pD9E3D95C-2D13-408B-A56C-6393EDC7DF52.iff

			- 86 - 


3. Nieznany 


5.05.1944, lat bd, uprowadzony i zamordowany. 


7.6. Wyzniany 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Rok 1939. [...] W drugiej polowie wrzesnia coraz smutniejsze wiesci 
dochodzily z plactt boju, wreszcie dnia 20 wrzesnia wkroczyli bolszewicy do 
TJyznian, jak w og61e do calej Wschodniej Malopolski. Tegosmy sii2 najmniej 
spodziewali, dlatego przerazenie bylo og61ne. 
PieDlIszq ofiarq wojny i najazdu padly wszystkie dwory okoliczne ifol- 
warki, ktore zostaly zrabowane przez miejscowq ludnosc ukrainskq. Polacy w 
tym rabunku udzialu nie brali. Rabunku dokonano na polecenie wladz bol- 
szewickich, ktore w ten sposob chcialy zniszczyc wii2kszq wlasnosc rolnq i przy- 
gotowac grunt pod ustroj komunistyczny. 
Na drogach glownych kolo Kurowic, Peczeni rabowala tamtejsza lud- 
nose ukrainska nie tylko cofajqce sii2 oddzialy wojskowe, ktore cZi2sciowo roz- 
brajano, ale i napadala na biednych uchodicow polskich z Zachodu, prze- 
waznie ze Slqska, zabierajqc im rowery, na ktorych uciekali, obdzierajqc z 0- 
buwia i resztek dobytku, ktore ze sobq uwieZli. Nieraz i wozy i konie rabowano 
biedakom, a ich samych wraz z dzieemi puszczano pieszo obdartych i glod- 
nych. Ci rabusie to istni szakale wyzuci ze wszelkich uczuc ludzkich; wojna 
rozpi2tala w nich najnizsze instynkty. Okazalo sii2 wtenczas, ze dusza tutejszego 
ludu ukrainskiego to "anima naturaliter bolszevica" (dusza z natury bolsze- 
wicka - dop. J.W.) 
Trzeba jednak przyznac, ze wojska bolszewickie CZi2sto bronily u- 
chodicow i zolnierzy polskich przed rabunkiem i grabiezq miejscowych Ukra- 
incow. W TJyznianach zrabowano tez folwark i probostwo polskie. Zabrano 
wszystko zboze ze spichlerza i stodoly na probostwie. Okolo 100 korcy zboza 
zrabowano proboszczowi. Zabrali to miejscowi Ukraincy na polecenie Selrady 
miejscowe}. Hersztem rabunku byl Hrynko Bojko przy wspoludziale Gabriela 
Guta, Josyfa Kutnego i Justyna Hiadima. P6Zniej z tego spichlerza brali (kra- 
dli) zboze Hrynko Bojko, Gabriel Gut, Wasyl Kret i zawozili tez do Dmytra Po- 
ciurki, ktory byl przewodniczqcym Selrady i wydal rozkaz rabunku i najwii2cej 
dokuczal proboszczowi i tutejszym Polakom przez caly czas inwazji bolsze- 
wickie}. 
Z folwarkow pieDlIszy zostal zrabowany folwark pana Stanislawa Tre- 
tera w Laszkach Kr61ewskich, a on sam uciekl do Buczacza, bo miejscowi ra- 
busie grozili mu smierciq, mimo, iz byl dla nich dobrym i nigdy im krzywdy nie 
robil. Tak rozpi2tal sii2 szal zlodziejsko-rabowniczy u tutejszej ludnosci ukra-
		

/pDAAB0DCA-E2C8-4D32-A513-5B2CABE415B9.iff

			- 3 - 


Spis tresci 


1. Wst
p - 6 
2. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Przemyslany 
2.1. Przemyslany i D:tbrowa - 8 
2.2. Borszow - 18 
2.3. Brykon - 19 
2.4. Czupemosow - 19 
2.5. Krosienko i Jasna - 19 
2.6. Lipowce -21 
2.7. Ladance - 22 
2.8. Lonie - 22 
2.9. Majdan Lipowiecki - 23 
2.1 O. Meryszczow - 30 
2.11. Pletenice - 30 
2.12. Pniatyn - 31 
2.13. Siworogi - 34 
2.14. Uniow - 37 
2.15. Uszkowice - 40 
2.16. Wolkow - 41 
2.17. Wypyski - 42 
3. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Gliniany 
3.1. Gliniany - 43 
3.2. Jaktorow - 43 
3.3. Krzywice - 44 
3.4. Mazow - 44 
3.5. Poluch6w Wielki - 44 
3.6. Przegnojow - 44 
3.7. Rozworzany - 44 
3.8. Slowita - 44 
3.9. Zamoscie - 45 
3.10. Zeniow - 45 
4. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Dobrzanica 
4.1. Dobrzanica - 46 
4.2. Brzuchowice - 50 
4.3. Korzelice - 51 
4.4. Ostalowice - 51 
4.5. Tuczna i Pryben - 51 
4.6. Wojciechowice - 56 
4.7. Z
dowice - 56
		

/pDED795F0-EDF8-4D63-AC1D-53150191C3CB.iff

			- 135 - 


na corka po slubie przeniosla sii2 do Przemyslan. Bandyci ukrainscy zabili 
dziadka w kwietniu 1944 r. Do domu przyszlo kilku banderowcow, wyprowa- 
dzili go na podworze i zastrzelili. Mial wtenczas 59 lat. (Zofia Czerniak) 
***** 


D krwawe wydarzenia w Kimirzu otarlem sii2 na wiosni2 1944 r., majqc 
12lat lat, i gdyby nie moja ucieczka, bylbym posrod ofiar. 
Zapoczqtkowanie rzezi Polakow nastqpilo po wypowiedzi parocha 
grekokato lickiego. Bylo to przed swii2tami Wielkanocnymi 1944 r., gdy po za- 
mordowaniu ks. S. Kwiatkowskiego nikt nie mogl przyjechac do wioski, aby 
poswii2cic koszyczki z darami. Polacy wii2c zaniesli je do cerkwi. Po mszy z 
cerkwi wyszla grupa Ukraincow i paroch, ktory powiedzial zebranym, ie 
"nadszedl jui czas, aby wybrac kqkol z pszenicy". Tym kqkolem byli Polacy a 
pszenicq Ukraincy. Nie pamii2tam, czy poswii2cil Polakom koszyczki. 
Po pogloskach 0 mozliwych napadach na Polakow mieszkajqcych w 
wiosce, moi rodzice wyjechali do Przemyslan, a mnie przyslali do siostry 
mieszkajqcej w Kimirzu, z wiadomosciq, aby jak najszybciej dojechala do 
miasta, bo rodzice swoj dobytekzaladowalijuz na wagon. Ja spalem u sqsiadki, 
Marii Marmulakowej, razem z jej dzieemi. Po jakims czasie przyszedl do niej jej 
brat, Wladymir Kubrynowicz, banderowiec, i po cichu powiedzial, ze tej nocy 
ma mnie przeniesc do innego pomieszczenia, bo jak po mnie przyjdq, to narobii2 
krzyku, a wtedy jej dzieci przestraszq sii2. Ja to wszystko slyszalem. 
Jak ten banderowiec poszedl, to wieczorem Marmulakowa nie pozwo- 
lila mi juz spac razem dziecmi, tylko kazala mi wejsc do wni2ki pod piecem 
chlebowym, stojqcym w innym pomieszczeniu, a wejscie schowka zasuni21a 
baniakiem. Gdy gospodyni odeszla, poczekalem jeszcze chwili2 i baniak po- 
malu i cichutko odsunqlem, wypelzlem z kryjowki, postawilem baniak na miej- 
sce i wybieglem z domu. Ucieklem do siostry, ktora mieszkala w innej cZi2sci 
Kimirza. Podjqlem dobrq decyzji2, a tym samym zachowalem swoje iycie. 
Nazajutrz siostra nie czekala na mi2za, wzii21a ze sobq trochi2 odzieiy i zywnosci 
oraz dziecko (2 lata) i przyjechala do Przemyslan. 
D innych morderstwach w Kimirzu dowiedzialem sii2po wojnie od Po- 
lakow, a takze od Ukraincow, podczas pobytu w tej wiosce. TJymieniona M. 
Marmulakowa opowiedziala mi 0 zabojstwie Piotra Samborskiego przez Ukra- 
inca, bo byla swiadkiem tej tragedii. Samborski przyjechal w mundurze w od- 
wiedziny do swojej zony, Ukrainki, i syna. Banderowiec najej oczach usilowal 
go zastrzelic, ale zona bronila go, zaslaniajqc mi2za swoim cialem,jednoczes- 
nie proszqc, aby go puscil zywego. Banderowiec odepchnql jq i oddal kilka 
strzalow z pistoletu, zabijajqc Samborskiego na miejscu. P6Zniej zostala zabita 
Katarzyna Samborska, matka Piotra. Jej corka Anna, wyszla za mqz za U- 
krainca 0 nazwisku Koscielny, i mieli corki2.
		

/pE0EF2453-7337-4BB8-979D-98108197FC53.iff

			prowadzili Adama i poszli z nim nad rzekf2. Tam zaczf2li go bic drewnianymi 
palkami, a gdy stracil przytomnosc wrzucili do rzeki. Po odzyskaniu przy- 
tomnosci zaprowadzili go do lasu, ponownie bijqc po calym ciele. Moie chcieli 
uzyskac jakies informacje 0 posiadanych przez rodzinf2 kosztownosciach 
(pienif2dzy). Cosif2znimstalo ijakgo zamordowano, nie wiadomo,poniewai 
rodzina ciala nie znalazla. 
(Adama Dunicza, lat 47, 
bojowka banderowska za- 
mordowala 26.02.1944 r. - 
dop. J.W.) 
Po tym morderstwie 
rodzina, oprocz corki Ireny, 
uciekla do Przemyslan i do 
Chlebowic Swirskich jui nie 
wrocila. Natomiast Irena, 
chyba dwa lata przed smier- 
ciq ojca, wyszla za mqi za 
Ukrainca 0 nazwisku Win- 
nickij, zapieczonego na- 
cjonalistf2 i banderowca. 
Mieszkala z mf2iem na przy- 
siolku Zagrabnik. Po zajf2ciu 
terenow drugi raz przez 
Sowietow, rodzina Duni- 
czow nadal przebywala w 
Przemyslanach. 
W sierpniu 1945 r. 
syn Dunicza, Adam, udal sif2 
w odwiedziny do swojej 
siostry. Tam spotkal chlo- 
pakow, kolegow z klasy, 
ktorzy byli sqsiadami Win- 
nickich, i bawil sif2 z nimi. Ile 
dni przebywal u niej - tego 
nie wiem. Ale pewnego dnia, gdy byl z tymi chlopakami na podworku, przyszlo 
dwoch banderowcow i zapytali ich 0 chlopca nazywajqcego sif2 Dunicz. Kole- 
dzy wskazali Adama, a bandyci zabrali go z podworka, wyprowadzili za plot 
i zastrzelili. Znalem tego chlopca, byl moim rowiesnikiem i razem bylismy w 
pierwszej i drugiej klasie. (W g relacji Z. Bakoty, nauczycielki z miejscowej 
szkoly, i krewnej rodziny Duniczow, Adas byl torturowany, a jego cialo bande- 


- 129 - 


Grupa wiernych z proboszczem ks. P. Smo1k'l 
przed kosciolem w Ch1ebowicach Swirskich. 
Kosciol zostal zbudowany w 1atach 2000-2004. 
Fotografit( udostt(pnil p. Jan Burban.
		

/pE27E4CD5-6543-4B25-8282-B5EF9923E426.iff

			- 167 - 


S:t zbrodnie masowe, kt6re swiat pot
pil: 
Jak Oswi
cim, Katyn (przez p61 wieku skryty) 
Tylko ta "Wolynska" wci:tz falszerstwem grzeszy, 
Pomnikami chwaly na grobach pustynnych. 


Tarasie Szewczenko! Czytam w twoim wierszu: 
"Dumymoidumy, tiazkomynizwami..." 
Daj odczyta6 strofyr6znym prezydentom, 
Zanim gdzies postawi:t pomnik z siekierami. 


Kim b
dzie w przyszlosci: Polska, Ukraina? 
Czy z trosk ich wyzwoli zaduma poety? 
Moze doczekamy, ze i na Wolyniu, 
Stanie wielki pomnik. Nie kat6w, lecz dzieci. 


[Powielono z czasopisma Na rubieiy nr 110, str. 36.]
		

/pE2A2825E-EA30-4A5D-B10E-CB54C4AC9690.iff

			- 106 - 


brata Albina i szwagra Jozefa Swirka, mf2za siostry JozefY. Corka, zona i tes- 
ciowa zginf21y w plomieniach plonqcej stodoly, szwagierka i mama zostaly 
zastrzelone na podworku. Szwagierka umierala najego rf2kach, powtarzajqc: 
- Tak, tak szwagier, tak, tak... Brat zas i szwagier zginf2li na polu przed 
przysiolkiem Zagora. (..) TJymieniam tu tylko nieduzq CZf2SC zamordowanych 
hanaczowian, a bylo ich okolo 80. 


Nasza zagroda, Jozefa Wegrzy- 
na "Leska ", nie splonf21a podczas 
napadu i nie splonql woz. Dlatego 
moglismy - z obawy, ze napad moze 
sif2 powtorzyc - w pierwszym dniu 
po tej nocnej rzezi, tj. 4lutego wyje- 
chac do Przemyslan naszym wozem 
i koniem, zabierajqc ze sobq pie- 
rzyny i trochf2 artykulow iywnos- 
ciowych (mqkf2, fasolf2, itp.). 
Oprocz mnie, mojej mamy i siostry 
jechala jeszcze sqsiadka, Katarzy- 
na Rzadka (z domu Wf2grzyn) z 
dwoma synkami, Joziem i Kaziem. 
Przejezdzajqc przez dzielnicf2 Ha- 
naczowa "Za wsiq ", widzielismy 
na polu, po lewej stronie drogi, 
cialo zamordowanej dziewczyny. 
Opusciwszy wies, musielismy 
przejezdzac pomif2dzy Lasem Fran- 
ciszkanskim a lasem zwanym "Klu- 
sowa ". To, czego doswiadczylismy 
ostatniej nocy i swiadomosc, ze w 
tych lasach mogq bye okrutni 
mordercy oczekujqcy uchodicow z 
wioski, napelniala nas tak wielkq 
trwogq, ze ona odebrala nam mo- 
Wf2. Jechalismy w absolutnym mil- 
czeniu, bo wydawalo sif2 nam, ze 
nawet szept moze nas zdradzic. 
Od powrotu z Przemyslan, 
mif2dzy lOa 15 lutego,juz nie noco- 
walismy w domu. Na noc, podobnie jak wif2kszosc hanaczowian, szedlem z 


Od 1ewej: 1 - Stanislaw Ilkow, 
zamordowany podczas ewakuacji 
(13.04.1944 r.) przez band« ukrainskich 
nacjonalistow; 2 - Jan W«grzyn "Mo1o" z 
corkq; 3 - Zofia Ilkow, zona Stanislawa, 
z synkiem Kazimierzem, ktorego ukryla 
pod spodniq podczas napadu 
banderowcow na konwoj ewakuacyjny. 
Ukrainski bandyta me zauwazyl dziecka 
i nie zastrzelil ich. Fotografia udost«p- 
niona przez p. Kazimierza Ilkowa.
		

/pE6029E23-85B0-433E-B1DC-C1111ECB6EBB.iff

			- 102 - 


dalaby 0 nim odpowiedni sqd (podkreslenie J.W.). Jedynym celem ich jest 
zniszczenieMoskwy. [3, str. 488-489] 
***** 


Moj ojciec, Edward Wojtowicz, urodzil si'2 w Hanaczowie i czasami 
wspominal go jako miejsce szcz'2sliwego dziecinstwa. Rodzinna wid zajmo- 
wala szczegolne miejsce, troch'2 jawila si'2 jak z bajki. Kilka razy ze lzami w 
oczach wspominal 0 swoim ocaleniu podczas napadu ukrainskich nacjona- 
listow najego rodzinnq wies w zimie 1944 r., zapewne w lutym tego roku. Prze- 
zyl napad mordercow poniewaz ukryl si'2 w zaroslach rosnqcych nad potokiem, 
stojqc przez calq noc, az do switu, po pas w lodowatej wodzie. Te wspomnienia 
zawsze byly krotkie i przerywal je, gdy jego oczy robily si'2 wilgotne. Trauma- 
tyczne wspomnienia 0 zagladzie Hanaczowa pozostawily w nim trwaly slad do 
konca zycia. Przypuszczam, ze koniecznosc ukrywania si'2 ojca w tak nieko- 
rzystnych warunkach moglo mid p6Zniej wplyw na jego krotkie iycie, bo zmarl 
wwiektt 64 lat. (Piotr Wojtowicz) 
***** 


Wst'2pem do ludobojstwa na naszym terenie, przygotowywanym wczes- 
niej przez banderowcow, byly dwa zdarzenia, ktorych bylem swiadkiem. Wi- 
dzialem, jak pewnego dnia przez Hanaczow 
przechodzila grupa mlodziezy ukrainskiej 
obojga plci, okolo 30 osob. Najprawdopo- 
dobniej ten marsz mial miejsce w roku 1942, 
a mozejeszcze w 1941. Zpewnosciq byla to 
niedziela, bo dziewcz'2ta byly odswi'2tnie ubra- 
ne w kolorowe spodnice, biale wyszywane 
bluzki i gorsety, a m'2zczyzni w ciemne garni- 
tury, wyszywane koszule z czerwonymi 
wstqzeczkami przy kolnierzykach. I doskonale 
pami'2tam, ze byla to pora letnia. Stalem przy 
drodze, ktorq szli w stron'2 Hanaczowki, a 
grupa glosno spiewala: 
Smert! Smert! Lacham smert! 
Smertmoskiwskij, zydowskij komuni! 
(SmierC! SmierC! Polakom smierC! Smierc 
moskiewsko-zydowskiej komunie!). 
Nast'2pny fakt mial miejsce w jesieni 
1942. Lqki hanaczowskie graniczyly z lqkami 
ukrainskiej wsi Siedliska. Po drugim pokosie 
traw chlopcy z Siedlisk pasli krowy na swoich 
lqkach, a my na swoich. Mi'2dzy nami docho- 


Albin Nieckarz z Hanaczowa 
zamordowany na po1u przez 
ukrainskich 1udobojcow. 
Zdj«cie udost«pnione przez 
p. Kazimierza W«grzyna.
		

/pE60D63C7-F6B8-4E37-A138-F5795D22C686.iff

			- 91 - 


8. Okolicznosci napad6w i terroru OUN-UPA w gminie Pohorylce 


8.1. Pohorylce 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
12-13.02.1944. Pogorzelce obokHanaczowa. Napad bandy na rodzinf2 
nauczyciela (Lewandowskiego - dop. J.W.). Zamordowano ojca nauczyciela, 
jego ionf2 z dziecmi. Sam nauczyciel uszedl, ale zmarl wkr6tce na udar serca. [3, 
str.459] 


Notatka sporz'ldzona przez pracownika Po1skiego Komitetu Opiekunczego 
o zamordowaniu Po1aka w Pohorylcach. 


Do Najprzewielebniejszej Kurii Metropolitalnej obrzqdku lacinskie- 
go w Lubaczowie! 
W wykonaniu pisma Najprzewielebniejszej Kurii Metropolitalnej z 
dnia 2/101947, L. 590 donoszf2: z parafiiPohorylce wyjechalem 17lutego 1944 
roku. Klucze kosciola mial z poczqtkujeden parafianin, a p6Zniej doniesiono mi 
do Lwowa. Ukraincy rozbili drzwi koscielne i cZf2sciowo wewnqtrz zniszczyli; 
obecnie kosci61, wedlug wiadomosci, jest przemieniony na cerkiew. Plebania 
zostala calkowicie zniszczona. 
Inwentarz koscielny, a to: szaty liturgiczne, bielizna koscielna, kieli- 
chy i monstrancja zostaly najpieDII przewiezione do L wowa, a p6Zniej wywioz- 
lem w jednej pace i zloiylem na plebanii w Lancucie. Ksif2gi metrykalne calej 
parafii mam ze sobq w Radomiu. 
Poniewai najakis czas z Radomia wyjeidialem, dlatego dopiero teraz
		

/pEA50972B-5996-4528-86BE-C248AA93FABF.iff

			- 5 - 


10. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w gminie Zadworze 
10.1. Zadworze - 138 
10.2. Bagdanowka - 139 
10.3. Laszki Krolewskie - 139 
10.4. Polonice - 139 
10.5. Poltew - 141 
11. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA w nieznanych 
miejscowosciach - 144 
12. Ukraincy ratuj:tcy Polakow - 145 
13. Straty ludnosci polskiej w wyniku akcji ludobojstwa - 146 
14. Demaskowanie falszywych mitow OUN - 151 
15. Zakonczenie - 165 
16. Bibliografia - 168 
17. Najwamiejsze bl
dy zauwazone w ksi:tzce Barbarzynstwa..... - 169 
18. Skorowidz nazwisk - 171 
19. Skorowidz nazw geograficznych - 177
		

/pEB183A04-52C4-41CC-A09D-A39711D43859.iff

			- 10 - 


Kopia strony z ksi«gi 
pami'ltkowej parafii 
w Przemyslanach, 
na ktorej S'l podane 
opisy napadow 
bojowek GUN-UP A 
na osoby 
narodowosci polskiej 
i ich zagrody w 
parafii 
przemyslanskiej, 
a takze w innych 
miejscowosciach. [7] 


26.11.19430 godz.18.30 wtargnf21a uzbrojona banda do "Sojuzu" w 
Przemyslanach. Zgasili swiatlo a urzf2dnik6w spf2dzili do jednego pokoju. 
Sprawcy zabrali ukrainskq maszynf2 do pisania i powielacz. Szukali pienif2dzy 
i dokument6w. W znajdujqcym sif2 w tym samym budynku Ukraincy zabrali 
100 tys. zl. [2, str. 1348] 


***** 


Ludzie zyli nerwami. Nocami nie spali - czuwajqc lub chowajqc sif2 w 
ogrodach c.ry laskach - w dzien musieli pracowac. Taki byl nastr6j og6lny. Na
		

/pEBB71DAC-31B5-43E4-8828-FFD22E010190.iff

			- 15 - 


Wykaz osob 
zamordowa- 
nych w 
powlecle 
przemyslan- 
skim w 
pierwszych 
trzech 
miesi'lcach 
1944 r. [10] 
W ostatniej 
kolumnie jest 
nast«puj'lca 
uwaga: Ranni 
(z Hanaczowa 
- dop. lW.) 
zloiyli 
zeznanie, ie 
wsrod 
mordercow 
poznali 
Ukraincow z 
l..ahodowa, 
Pohorylec 
i Podjarkowa. 


wyrok smierci, ale nikt 0 tym nie wiedzial. Po pogrzebie kolegi byl bardzo nie- 
spokojny. Radzono mu, by nie wracal do domu, lecz na kilka dni by wyjechal do 
brata do Lwowa. Nie usluchal. Zaslonil sii2 obowiqzkiem. I wtedy, w czasie po- 
wrotu, w miejscu odludnym mii2dzy Uszkowicami a Swirzem (Kimirzem - dop. 
J. W.) wyszla z lasu uzbrojona czujka i uprowadzila ksii2dza. Dopiero po 2 latach 
dalo sii2 ustalic, ze zaprowadzony zostal do komendy ukrainskiej do l..adaniec, 
byl tam trzymany i mi2czony ze 2 tygodnie, po czym zywcem odarty ze sk6ry
		

/pEBC48D6D-C97D-4E6A-ADBC-BC8FD5D3A9D2.iff

			Rana cit(ta od uderzenia siekiery 
na nodze Tekli K1eszczynskiej, 
zadanej przez banderowcow w 
Podjarkowie 15.07.1943 r. 
Fotografia udostepniona przez 
wydawnictwo NORTOM. 


- 153 - 


Rana cit(ta i krnta na nodze osoby 
z rodziny K1eszczynskich, 
zamordowanej przez zwyrod- 
nialcowUPA 15.07.1943 r. 
W Podjarkowie. 
Fotografia udostt(pniona przez 
wydawnictwo NORTOM. 


czenstwa, pracujqcy w biurach starej KGB, upowainieni przez Juszczenkf2 his- 
torycy ironicznie odrzucali naukowq krytykf2 swych poczynan jako sowieckie 
mity. Niniejsze studium rozprawia sif2 z mitotworstwem na temat DUN, UPA 
i Holokaustu, wskazuje na jego zakorzenienie w diasporze a nastf2pnie sledzi 
jego migracje tam izpowrotemprzezAtlantyk. (..) 
Celem eseju nie jest przywrocenie jednej jedynej historycznej "praw- 
dy". Raczej jest to studium politycznego wykorzystywania historii, manipu- 
lowania historycznymi zapisami, poprzez sledzenie genealogii szeregu mitow 
historycznych, krf2tactw tworcow mitow, ich selektywnego dobierania mate- 
rialu oraz potencjalu mobilizacji politycznej mitow, ich wplywu i politycznych 
konsekwencji. 
W cz
sci pierwszej autor zajmuje si
 nad poprawnosci:t okreslenia 
OUN jako organizacji faszystowskiej, propagowaniem rasizmu i antysemi- 
tyzmu, wspolpracy OUN z Niemcami, organizowaniem pogromow i mordo- 
waniem Zydow, Polakow i osob z innych nacji oraz obecnosci:t Zydow w OUN 
iUPA. 
(..) Dd momentu powstania DUNfaszysci byli integralnqjej cZf2sciq 
i odegrali w niej kluczowq rolf2. Drganizacja unikala okreslania sif2 jako or-
		

/pECE80C49-218C-4931-A7A1-5EB5C02DCF21.iff

			- 24- 


Niszczej'lcy kosciol rzymskokatolicki w Majdanie Lipowieckim. 
Fotografit( udostt(pnila p. Maria Lasota. 


mamf2, Jozeff2 Trawlinskq, aby odebrala porod, bo mial nastqpic w najblizszych 
dniach. Nie zdqiyla tego zrobic bo ciocia zostala zabita. Opowiadala mama 
Ludwiki, a dla nas babcia, ze dziecko rzucalo sif2 w brzuchu przez jakis czas, 
dopoki sif2 nie udusilo. 
Ciocif2 i wujka rodzina pochowala na miejscowym cmentarzu w nocy, w 
naprf2dce zrobionej skrzyni. Aby nie zapomniee miejsca ich pochowku, nad nimi 
zakopali wiadro z zebranq w domu krwiq w ten sposob, ze uchwyt wiadra 
wystawal ponad powierzchnif2 ziemi. W pozniejszych latach krewny wspolnie z 
lesnikiem obsadzili to miejsce drzewami. Teraz spoczywajq w lesie, i w spo- 
koju. 
W czasie pierwszego napadu banderowcow na Majdan Lipowiecki, 
mama najpierw uslyszalajadqcqfitrmankf2, a pozniej zobaczyla na niej zrabo- 
wane rzeczy. Gdy rozlegl sif2 strzal, byla pewna, ze nastqpi napad banderowcow 
na dom. Zdqzyla obudzic troje dzieci i przez okno wszyscy uciekli do poblis- 
kiego jaru (debry). Nie zdqzyla zabrac dwie najmlodsze corki, mnie i Julif2, 
liczqc, ze spiqcym w lozku dziewczynkom banderowcy nie zrobiq krzywdy. 
Gdy do domu weszla grupa ukrainskich rozbojnikow, to zrabowala 
wszystko, co mialo jakqs wartosc: posciel, odziez, kartofle, drzwi, zboze, okna, 
nawet sufit, bo byl z desek, ana koniec podpalili slomf2 znajdujqcq sif2 w naszym
		

/pEDBC35CC-A82F-4970-99CC-128B6064E75B.iff

			- 177 - 


19. Indeks nazw geograficznych 


Czcionk:tpochyl:t okreslono przysi6lki i cz
sci miejscowosci. 


A1fredowka 4,85,148 
Archangielsk 140 
Atlantyk 153 
Austria 148 


Baczow 4,81,148 
Baluczyn 142 
Barszczowice 140 
B elzec 8 
Biale 4, 8, 17, 58, 66-68, 145- 
146, 148 
Bilhoroszcza 16 
Bilka 4,81,148 
Bilka Kro1ewska 139 
Bilka Szlachecka 14, 57, 90, 
96,101, 111-112 
Blonie 92, 104-105 
Blotnia 4,81,83, 146 
Boclmia 9 
Bogaczowice 28 
Bogdanowka 5, 138-139, 146, 
170 
Boguchwala 60, 61 
Bo1eslawiec 2 
Bo1kow 28 
Borszow 3,16,18,25,123, 
146 
Bobrka 16, 103, 124, 134 
Brodnica 168 
Brykon 3, 19,22,31, 146 
Brzezany 13 
Brzuchowice 3,50, 146 
Buczacz 13,86 
Budapest 168 
Buszcze 153 


Cepuchy 139 
Cheh11llo 168 
Chlebowice Swirskie 4, 54, 
123, 126, 128, 145-146, 150 
Ciemierzyllce 4, 64-65, 72, 
145-146 
Czaporow 144 
Czarnuszowice 89 
Czechy 148 
Czupernosow 3,16,19, 146 
Czyszki 101 


Dqbrowa 3, 11, 17,23,27,71, 


112, 147 
Dqbrowa Tarnawska 36-37 
Demnia 58-59, 64-66 
D
bowe 132 
Dniepropietrowsk 164 
Dobra 116, 147 
Dobrzanica 3, 46,145-146 
Dolinka 112 
Dolny Sl q Bk 62,130, 140 
Dunajow 4,17,58,69-72,145- 
146, 150 
Dusanow 4,82, 146 


Europa Srodkowo- W schodnia 
154 


Fir1ejow 127-128 


Gliniany 3, 43,141, 144, 146 
Gniewczyna 90 
Gnila 4, 127, 136, 149-150 
Goly Koniec 76 
Gorzelnia 73-74 
Gora Kamienna 112 
Goralnisko 128, 130 
Grzqskie 137, 150 


Halina 101 
Hanaczow 4,7, 14-15,20,38, 
89,91-92,117,123-124,131, 
136, 146, 148-150 
Hanaczowka 4,92-93,97,100- 
103, 107, 109, 114, 146 
Hermanow 96, 112 
Hodowica 41 


Jaktorow 3, 43, 89, 146 
Jakubowe 130 
Jakubowka 153 
Janczyn 4,81,83, 146 
Jasewa 25, 27 
Jasna 3, 19, 147 
Jerozolima 9 
Jezierna 13 


Kamienopo199 
Kanada 50,159 
Karczmisko 35 
Katyn 167 


Kijow 164 
Kimirz 4,15,134, 137, 145- 
146 
Klusowa 106 
Kopan 4, 126, 136, 146, 150 
Korpata 33 
Korzelice 3, 51,148 
Kosteniow 4,83,148 
Krakow 66, 168 
Krasne 66, 139 
Krosienko 3, 11-12, 14, 17, 19, 
34-35,38,89, 146, 169 
Krosno 29 
Krzywice 3, 44,148 
Kurowice 4, 8, 17,43,38,85- 
87,89-90, 101, 110, 144, 146 


Lackie Male 41 
Las Franciszkm1ski 106 
Laszki Kro1ewskie 5, 86-87, 
89-90, 139 
Lipor 21 
Lipowce 3, 21, 27, 38-39, 146 
Londyn 74 
Lubaczow 28-29,91-92 
Lubelskie 66 
Lubin 1, 7 
Lublin 99, 
Lutynka 142 
Lwow 12-13, 15-17,21-22,39, 
41,43,55,61,68-74,79,82- 
83,87,90-91,94,99-101,111- 
112, 119, 122, 138-141, 159, 
162-164, 168 


Ladance 3, 14-16, 19,22,41, 
123, 147 
Lahodow 4, 12, 15-16,34-35, 
39,116, 147 
Lancut 90-91,140 
Lqka 90 
Lonie 3, 22-23, 147 
Lug 125, 150 


Majdan Lipowiecki 3, 18,38, 
145, 147-148 
Malopo1ska Wschodnia 86, 89, 
144, 165, 168 
Markowa 54-56
		

/pEF53DBA7-5091-49C5-951C-347BE540DE96.iff

			- 20- 


czlowiek nie wiedzqc 0 co chodzi, uwazal, ze lepiej uciec. Milicjant strzelil don, 
ranil go cif2zko tak, ze w nocy ranny umarl. Ukraincy zrobili manifestacyjny 
pogrzeb 10 czy 11 stycznia, na ktorym komendant banderowcow Grzegorz Za- 
dorozny, z Krosienka, tak sif2 wyrazil: - Spij bracie, spij, za ciebie tysiqc glow 
pojdzie. Wladze niemieckie nie pociqgnf21y do odpowiedzialnosci - ani mili- 
cjanta za niewlasciwe uiycie broni, ani odgrazajqcego sif2 na pogrzebie mowcy. 
To byla niemiecka prowokacja. 
Pogr6Zki przemienily sif2 w czyn, bo 3.11. przyszedl napad na Kro- 
sienko (w przemyslanskim dokumencie parafialnym wymieniona jest data 
7.02.1944, a inni swiadkowie podaj:t 10.01.1944 r. b:tdz 14.01.1944. Wlasciw:t 
dat:tjest ostatnia zpodanych - dop. J.W.). Wieczorem ozmierzchu okolo 4 czy 5 
godz. - nadeszli banderowcy od strony polnocno-zachodniej z lasu z Hana- 
czowa (lasu hanaczowskiego - dop. lW.) w sile okolo 30 lub wif2cej ludzi uz- 
brojonych w karabiny najezone bagnetami i rozeszli sif2 grupami po pojedyn- 
czych, dobrze znanych domostwach polskich, w pif2ciu punktach. 
1) Pierwszy dom to Gabriel Lipowicz. Wywolali gospodarza z domu na pod- 
worze i zanim sif2 zorientowal, co sif2 dzialo, zastrzelili go. Zonf2 z dzieckiem od- 
trqcili, a poniewaz synow nie bylo w domu tylko u sqsiada, poszli w drugie miej- 
sce, kilka domow dale). 
2) Drugi dom to Mikolaja Szula, bylego wojta, ktory umarl przed dwoma laty- 
a zostawil 8 dzieci. Starsze dzieci byly poza domem, zostala tylko matka z 
drobniejszymi dziecmi, ktorajak lwica zaslonila sobq - i uratowala malenstwa, 
bo zbrodniarzowi rf2ka zadrzala i nie strzelil. 
3) Najgorsze spustoszenie zrobili w domu Wlodzimierza Kopocinskiego, tez 
bylego wojta, uswiadomionego Polaka, ktoremu zamordowali zonatego syna 
Stanislawa i Wiktora,jednego zakluli w stajni bagnetami, a drugiego popro- 


Notatka sporz'ldzona przez pracownika Polski ego Komitetu Opiekunczego 
z napadu bojowki OUN-UPA w Krosienku 17.1 1.1944 r. [10]
		

/pEF71B98B-9DED-403C-8DD9-C7B9C282A5F4.iff

			- 139 - 


15. Szulga Michal 
16.N.N. 


06.1944, lat bd. 
23.01.1944, lat bd, kolejarz. 


10.2. Bogdanowka 


a) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 7 os6b. 


10.3. Laszki Krolewskie 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Po przeczytaniu w internecie ksiqzki (Barbarzynstwa DUN-UPA) 
pragnf2 uzupelnic dane 0 Bronislawie Boguslawskiej, po mf2zu Rybak, zamor- 
dowanej bestialsko w Laszkach Krolewskich przez nacjonalistow ukrainskich 
w czerwcu 1944 roku. Byla ona siostrq mojego ojca, Michala. Stryjenka zostala 
zlapana przez banderowcow i zaprowadzona do lasu, gdzie oprawcy najpierw 
jq zgwalcili, p6Zniej obcif2li piersi i podpalili. Zginf21a w strasznych mf2czar- 
niach. W lesie zwloki lezaly kilka dni, potem jqpochowano. Jej mqz Ilja Rybak 
rowniez zostal zamordowany przez "bohaterow" UPA. (Renata Maciol) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 7 os6b 
7. RybakIlja 06.1944, lat bd. 


10.4. Polonice 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
3.III.44. Bigas Pawel, Birecki Jozef, Kazimierczak Franciszek i zona 
jego. Napad byl 28 i 29 1144 w nocy mif2dzy 12-1. Zgonili mf2zczyzn w jednq 
stronf2 a kobiety w drugq, potem rabowali, przebijali i palili. Ze wsi Polonice 
wyz. wymienieni zostali wyslani na forszpan do Zadworza. Zaginf2li we wsi 
Cepuchy, cia I ich nie odnaleziono tylko duzo odziezy znaleziono w lesie. Ban- 
dyci byli ze wsi pobliskich. 
Z koncem marca br. Ukraincy dokonali napadu na gospodarstwo Po- 
lakow w Polonicach obok Zadworza, na linii kolejowej Lwow-Krasne. Napad 
skonczyl sif2 tylko rabunkiem zupelnym, gdyz Polacy - mf2zczyzni - uciekli do 
BilkiKrolewskiej. [3, str. 458]
		

/pF3931389-0717-461E-8B9F-C292FF541733.iff

			- 147 - 


24. Ladance - 8 
25. Lahodow (Dobra i Jasna) - 37 
26. Lonie - 4 
27. Maj dan Lipowiecki - 74 
28. Mazow-l 
29. Meryszczow - 1 
30. Niedzieliska - 12 
31. Ostalowice - 2 
32. Peczenia - 1 
33. Plenikow - 9 
34. Pletenice - 12 
35. Pniatyn - 37 
36. Podhajczyki- 
37. Podusilna - 54 
38. Poluch6wMaly- 8 
39.Poluch6wWielki-l 
40. Pohorylce - 20 
41. Polonice - 17 
42. Poltew - 9 
43. Pryben - 5 
44. Przegnojow - 1 
45. Przemyslany i D:tbrowa - 22 
46. Rozworzany - 5 
47. Siworogi-19 
48. Solowa - 1 
49. Stanimierz- 14 
50. Swirz - 46 
51. Tuczna - 66 
52. Turkocin - 3 
53.Uniow-23 
54. Uszkowice - 1 
55. Wisniowczyk- 8 
56. Wolkow-4 
57. Wypyski - 5 
58. Wyiniany - 2 
59. Zadworze - 16 
60. Zeniow - 7 
61. Z
dowice - 15 
62. Miejscowosc nieznana - 3.
		

/pF5783B25-B342-41F7-9393-37AB21C692B8.iff

			- 156 - 


Odznaczony hitlerowskimi 
meda1ami S. Bandera w 
otoczeniu wyzszych 
oficerow niemieckich, 
Krakow(?). 
Po wojnie, by unikn'le 
deportacji i kary smierci za 
nawolywanie do 1udobOj- 
stwa, Bandera wyrzekl sit( 
ukrainskiego pochodzenia, 
zmienil dowod na nazwisko 
Stefan Popie1a, i jak wie1u 
szczurow z posrod nacjo- 
nalistow ukrainskich 
twierdzil, ze jest Po1akiem. 


byla to prowokacja niemiecka w celu skompromitowania Ukraincow poprzez 
udzial w pogromach i dania niemieckiej policji pretekstu do zaangaiowania si'2 
i "przywrocenia porzqdku ", oraz, co jest bardziej powaine, odwrocenia ener- 
gii spolecznosci ukrainskiej od problemow politycznych w walce 0 niepodleglq 
panstwowosc, skierowania jej na sliskq drog'2 anarchizmu, zbrodni i prze- 
mocy. " 
W dniu 1 listopada 1943 roku, centralne dowodztwo UPA wydalo dy- 
rektyw'2 "aby podkreslic, ie tolerujemy wszystkie narodowosci - takie Zydow, 
ktorzy pracujq na rzecz ukrainskiej panstwowosci. Pozostanq oni obywate- 
lami Ukrainy z pelniqpraw publicznych. W zwiqzku z tym musimy rozmawiac z 
iydowskimi lekarzami i innymi specjalistami, ktorzy trudzq si'2 razem z nami. " 
Mniej wi'2cej w tym samym czasie UPA opublikowala ulotki propagan- 
dowe skierowane do pozostalych mniejszosci etnicznych: Gruzinow, Uzbekow, 
Kazachow, Turkmenow, Polakow, Bialorusinow, Rosjan, Czechow i innych. 
Pro-nacjonalistyczni naukowcy CZ'2sto podkreslajq mi'2dzynarodowy, inter- 
nacjonalistyczny charakter UPA, a jej mordy na Polakach, Zydach i innych 
mniejszosciach sq tuszowane. 
Podczas gdy w 1942 roku upami'2tniajqce ulotki i plakaty DUN (b) z 
okazji pierwszej rocznicy deklaracji ukrainskiej "panstwowosci" zawieraly 
wyraznie antysemickie odniesienia, po 1943 roku retoryka zmienila si'2. W la- 
tach 1947 i 1948 w obchodach rocznicowych organizowanych przez DUN - 
UPA deklaracja zostala przedstawiona jako opozycyjny, antyniemiecki krok. 
W tym czasie negowanie przez DUN swego wlasnego antysemityzmu bylo jui 
kategoryczne. W 1947 roku DUN wydala w j'2zyku angielskim ulotki propa-
		

/pF6AF9292-15E0-467E-BC35-BCCB1BF807A8.iff

			sii2 bronila. Brak broni us- 
prawiedliwial slabq obroni2. 
Krotko po polnocy nastqpil 
jakis silny wybuch, jakby z 
dziala. To byl sygnal zakon- 
czenia ludobojczej rzezi. 
Moi rodzice i siostra 
ukryli sii2 w jakichs szuwa- 
rach, mokradlach, do kto- 
rych tez trzeba bylo przejsc 
przez Blonia i kolo zagrody 
Bednarza "Szwaba". Po tej 
tragicznej nocy, gdy nastal 
dzien, poszedlem do trochi2 
starszego kolegi, Wladka 
Ri2bisza. Na widok tego, co 
zobaczylem w jego domu, 
doznalem uczucia gniewu 
wobec sprawcow. Taki gniew 
to swii2ty gniew. Do dzisiaj 
widzi2jego siostri2, panni2 Jo- 
zii2 Ri2bisz, ladnq dziew- 
czyni2, lezqcq na progu do- 
mu posiekanq nozami, Wlad- 
ka lezqcego w pokoju z wiel- 
kim siniakiem na czole od 
uderzenia mlotkiem albo 
obuchem siekiery oraz ich 
matki2, Antonini2, zasztyleto- 
wanq w 16Zku. Podobnie ciq- 
gle widzi2 Jozefa Wozniaka, 
ojca mego kolegi Bronka, le- 
zqcego kolo plotu w swoim sadzie z roztrzaskanq glowq. Oprocz Jozefa zostali 
zamordowani trzej bardzo bliscy sqsiedzi: Wladyslaw Ri2bisz, Jan Twerd z kil- 
kuletnim synkiem i Kazimierz Ri2bisz. 
Z posesjq klasztoru graniczyla zagroda wspomnianego Mikolaja Niec- 
karza, ktory byl szewcem. W czasie tego napadu zamordowano mu siedem naj- 
blizszych osob: coreczki2, dwunastoletniq Stasii2, zoni2 Zofii2, tesciowq Katarzy- 
ni2 Skotnik, szwagierki2, Karolini2 Skotnik, mami2 Mikolaja - Katarzyni2, jego 


- 105 - 


Hanaczowianki, fotografia z okresu wojny. 
Od 1ewej: 1 - Swirk, 2 - Stanislawa Swirk,jej 
corka, 3 - Zofia Nieckarz, spa10na przez ukra- 
inskich nacjonalistow podczas pierwszego 
napadu, 4 - Stanislawa Nieckarz, corka Zofii, 
spa10na wraz z matkq, 5 - Karolina Skotnik, 
siostra Zofii, zastrze10na przez banderowcow. 
Fotografia udost«pniona 
przez p. Kazimierza W «grzyna.
		

/pF81FD888-E446-4FF3-B687-CF7A731CE68C.iff

			- 118 - 


karabiny i rewolwery cywilnych mlodziencow, liczqcych okolo 17-22 lat, z 
ostrym zqdaniem: - Oddaj bron! Smialismy sii2 z tego, jednak widzqc, ze to nie 
zarty mqz oddal swoj browning i pii2knq wiedenskq strzelbi2 kalibru 16. Po 
rozbrojeniu nas, mlodziency wyszli, nie tknqwszy niczego wii2cej. W kuchni 
powiedzieli dziewczi2tom, ze nastala Ukraina i jutro, tj. 1 listopada majq ich 
wladze przejqc starostwo w Przemyslanach, a po wioskach urzi2dy gminne. 
Nie wierzylismy w takie bajki, sqdzqc, ze to brednie. Dopiero w pier- 
wszych dniach listopada, slyszqc 0 rekwirowaniu koni po goscincach, widzqc 
spacerujqcych i uzbrojonych w karabiny podrostkow, i slyszqc co chwila po- 
wtarzajqce sii2 strzaly, uwierzylismy, ze cos zaszlo niedobrego, ze wladze admi- 
nistracyjne tak popuscily cugli, ze kazdy, nawet smarkacz, czuje, ze mu wszyst- 
ko wolno. 
Siedzielismy cicho nafolwarku Stanimierz, pow. Przemyslany, nigdzie 
nie wyjezdzajqc w obawie, by nam koni nie zarekwirowano. Jedynie w niedzieli2 
chodzilismy do cerkwi, postawionej powyzej majqtku, na sumi2. W tydzien po 
nastaniu" Ukrainy" dowiedzielismy sii2, ze cala rada gminna jest" ruska ", 
a wojtem Petro Romaniszyn. Zaczi21y nadchodzic nowe rozporzqdzenia ze sta- 
rostwa i z gminy, ale jedynie w ji2zyku ukrainskim. 
Ja w tym czasie zajmowalam sii2 wylqcznie pracq domowq,lataniem 
i cerowaniem bielizny i skarpet, robieniem papierosow dla mi2za i dozorem w 
stajniach. Nawet czytac trudno bylo, myslqc ciqgle, co z nami Polakami w 
najblizszej przyszlosci sii2 stanie. Tu i owdzie chlopi przebqkiwali, ze trzeba 
nam bi2dzie przechodzic na religii2 greckokatolickq i narodowosc ukrainskq, bo 
inaczej nas wywlaszczq i kazq wyemigrowac do Polski. 
Obawa i troska przed nieznanym jutrem nie dawala nam spac po 
nocach. Szczuple nasze zapasy domowe ciqgle wyczerpywaly sii2, a po wsiach 
sklepy zamknii2to w obawie przed rabunkiem; do miasta nawet trudno bylo pos- 
lac kogos, by mu po drodze nie zabrano pienii2dzy lub kupionych sprawunkow. 
Nieustanne strzaly w kierunku Lwowa napelnialy trwogq nasze serca. Poczta z 
zachodem zupelnie nie utrzymywala lqcznosci. Zylo sii2 osobno jak na wyg- 
naniu, nie majqc od rodziny zadnych wiadomosci, czekajqc jak gdyby w kazdej 
chwili na sqd boski. Smutno, ale przynajmniej we dwojki2 spi2dzalismy iycie w 
starym dworku stanimirskim, nie przypuszczajqc nawet, ze w tak krotkim cza- 
sie zajdzie zmiana straszna - nieprzewidziana katastrofa. 
19.12.1918 r., 0 godz. 10.30 wpadla nafolwark banda zlozona z 17lu- 
dzi (z najblizszej okolicy) i zaczi21a doszczi2tny rabunek naszego domu. Srebra, 
podrozne fittra, co sii2 tylko dalo z poscieli, ubran, wreszcie wozek na gumach 
i 17 najlepszych koni. Pozostalo nam trzy stare konie i dwa loszaki. Pamii2tam, 
jak jeden z chlopow stanimirskich, rozlozywszy sii2 na wozku, zaprzi2zonym w 
nasze spasone cuganty, powiedzial: - Wio! Potocki jedzie!
		

/pFB3F8DB8-596C-4B39-A0E2-B3F3F9969FFA.iff

			- 84 - 


slad. Zagin:tljej ojciec - Dymitr Uf. w 1901 r., matka Kazimiera Uf. w 1898, 
siostra Maria ur. w 1930, druga siostra Uf. w 1936 i brat Uf. w 1942. Poniewaz 
nie zostali wywiezieni na Syberi
, gdyz zaden czlonek rodziny nie powrocil, 
naleZy domniema6 0 ich zamordowaniu. 
Z wiadomosci dostarczonej przez informatora wiadomo, ze 28 marca 
1944 banderowcy zamordowali nieznan:t liczb
 osob z malzenstw mieszanych, 
a czyn ludobojstwa powtorzyli 7 kwietnia tego roku, przy czym liczba ofiar 
wyniosla 42. W drugim przypadku mordowano cale rodziny, st:td moma 
przyj:t6 dat
 zabojstwa rodziny Romanowskich j ako 7.04.1944 r. 
***** 


Czytajqc publikacjf2 "Barbarzynstwa OUN-UPA" w internecie, przy- 
puszczam, ze jednq z bezimiennych ofiar napadu ukrainskich nacjonalistow we 
wsi Podusilna byl moj Dziadek - Stefan Kaminski. Zostal zastrzelony w dniu 9 
lutego 1944 r. (Aleksandra Kaminska) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 54 os6b, w tym 46 nieznanych 
1. MaloglowskiJan, 18.09.1939, lat bd. 
2. Ostrowski Waclaw, 18.09.1939, lat bd, lwowianin. 
3. Romanowski Dymitr, 7.04.1944,lat45. 
4. RomanowskaKazimiera, 7.04.1944,lat48. 
5. RomanowskaMaria, 7.04.1944, lat 14. 
6. Romanowska 7.04.1944, lat 8. 
7. Romanowski 7.04.1944,lat2. 
8. Kaminski Stefan 9.02.1944, lat bd. 
9-14. Nieznany 07.02.1944. 
15-18. Nieznany 28.03.1944. 
19-54. Nieznany 7.04.1944. 


6.8. Podusow 


a) brak danych 0 napadach i ich skutkach.
		

/pFB71E463-76CE-4FC0-B4BB-E74BEC1FB4FA.iff

			- 68 - 


uslyszal strzaly, a kiedy sii2 obrocil zobaczyl tylko plonqcy dom. 
U Drozdowskich zostal zamordowany 34-letni Wladyslaw (pracujqcy 
na lotnisku we Lwowie) z 24-letniq zonq Helenq (z domu Stronska) oraz ich 5- 
letni syn Bronislaw i 7 -letnia corka Wanda, a takze mieszkaj qca z rodzinq matka 
Heleny, 60-letnia Marcelina Stronska. (Aleksander Stronski) 


b) wykaz ofiar napad6w ukrainskich - 42 osoby 
29. Czerwinski Piotr, 04.1945, lat 18, zagin:tl w okolicy Dunaj owa. 
30. Czemuszko, 08.04.1944, lat bd. 
31. Czemuszko, 08.04.1944, lat bd, zona gospodarza. 
32. Czemuszko, 08.04.1944, lat 18, corka gospodarza. 
33. Nieznana, 08.04.1944, lat bd, zam
macorkaCzemuszki. 
34. Nieznane, 08.04.1944, lat bd, wnuk (wnuczka?) gospodarza. 
35. Nieznane 8.04.1944, lat bd, zi
6 Czemuszki. 
36. Leszczynska, 08.04.1944, lat ok. 18, corka Leszczynskiego Wlad. 
37.0gnistyKazimierz, 15,01.1945, lat25, otrutyprzezzon
 Ukraink
. 
38.0gnisty 21.04.1945, latO,5, s. Ognistego Kazimierza uduszo- 
ny przez matk
 Ukraink
. 
8.1 0.1944, lat bd. 
6.1944, lat 67, zaglodzona w piwnicy. 
18.01.1945, lat ok. 40, torturowana, obci
te piersi. 
18.01.1945, lat 18, torturowana, obci
te piersi. 


39. Podwinski 
40. Semmer Ewa, 
41. Zadroma 
42. Zadroma 


5.2. Biale 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
03.04.1944. Na wies byly 2 napady: 25 III i 31 11144. Pierwszy napad 
bylo godz. 8-8.30 wieczorem. Zabito wtedy 22 osob, 18 osob jest rannych. 
Bandyci wpadali do domow polskich z automatami, karabinami, granatami, 
bagnetami i nozami, wszystkich polskich czlonkow rodziny mordowali, a po- 
tem dom podpalali. Najpierw zabijali Polakow lepszych i mqdrzejszych, zas 
p6iniej wszystkich. 
Drugi napad rozpoczql sii2 0 godz. 6.30 wieczorem. Bandy tow bylo z 
300. Mowili ze sobqpo polsku. Byli ubrani r6Znie, w mundury przedwojennej 
policji polskiej, kolejarzy polskich, mieli plaszcze wojskowe polskie, plaszcze 
sowieckie, ubrania milicji ukrainskiej, niektorzy mieli odznaki Ss. Miejscowi 
Ukraincy wskazywali domy polskie. Bandyci podzielili sii2 na 13 grup i od razu 
wpadli do wszystkich domow na sygnal rakiety. Okolo 20 osob wpadlo do do- 
mu zeznajqcego. On i jego sqsiad, ktory byl wtedy u niego uciekli wsrod kul.
		

/pFB7747DF-E879-4CB7-BB32-F36E4381E032.iff

			- 46- 


4. Okolicznosci napad6w i terroru OUN-UPA w gminie Dobrzanica 


4.1. Dobrzanica 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
Do napadu na Dobrzanicf2 w dniu 27/2 8.III. br. uzupelnia sif2 meldunek 
z dnia 31/3. br. z tym, ze na kolonii dobrzanickiej ulegly spaleniu wszystkie 
domy polskie, lecz [stratJ w ludziach nie bylo. W samej Dobrzanicy splonql 
jeden dom, a zostalo zabitych 3 Polakow. Ludnosc jeszcze przed napadem 
uciekla do Przemyslan i do Swirza, skqd niektorzy wyjechali na zachod. [2, str. 
227 


Pamif2tam jak dzis - byl marzec 1944 r. Ludzie na wsi mowili, ze bandy- 
ci mordujq Polakow, ze cale wsie 
plonq... Moi starsi bracia, Jan i 
Florian, zostali namowieni przez 
ojca i wujka Michala Kolbeka na 
wyjazd do rodziny w rzeszowskie, 
czego nie mogla darowac sobie 
mama, Katarzyna Urban z d. Ka- 
czorowska. Zostalismy wif2c w 
domu: tata - Tadeusz Urban, ma- 
ma, moj brat Waclaw, ktory wtedy 
mial niecale 2 lata, ija. 
Konczyla sif2 zima, na polach 
lezalo niewiele sniegu... Nie zdq- 
zylam jeszcze oplakac Wladka Ja- 
worka... To byl bardzo przystojny 
chlopak, w ktorym wszystkie 
dziewczf2ta sif2 kochaly. Jego 
smierc byla bardzo dziwna i po- 
zostala niewyjasniona. W polowie 
marca Wladek poszedl w odwie- 
dziny do naszego sqsiada, p. Ko- 
rytko. Siedzieli w domu i rozma- 
wiali. To byl jeden strzal przez 
okno. Jeden strzal w glowf2. Ludzie 
na wsi mowili, ze zabil go kuzyn 
Ukrainiec - ale moze to tylko plot- 


***** 


Wladyslaw Jaworek z ukrainsk'l kuzynk'l 
Gieni'l Kusnierz. Dobrzanica 1944. 
W. Jaworek zostal zastrze10ny przez 
bojowkt( ukrainsk'l w marcu 1944 r. 
Zdjt(cie udostt(pnila p. Beata Kowa1ska.
		

/pFEF94790-3915-4670-9D8F-3447E2A3687B.iff

			- 8 - 


2. Okolicznosci napadow i terroru OUN-UPA 
w gminie Przemyslany 


2.1. Przemyslany i D
browa 


a) okolicznosci napad6w i terroru: 
W dniu 1 lipca 1941 r. do Przemyslan wkroczyli Niemcy. Wszystkie 
stanowiska w instytucjach miejskich zajmowali Ukraincy. Utworzona policja 
ukrainska natychmiast zaczf21a porywac Zyd6w, zmuszajqc ich do darmowej 
pracy w miescie. 8 lipca ukazalo sif2 zarzqdzenie nakazujqce noszenie Zydom 
Gwiazdy Dawida i ograniczajqcy poruszanie sif2 po miesci. Ponadto Zydzi 
zostali zobowiqzani do przekazywania wartosciowych rzeczy, urzqdzenia do- 
mowe i mebli dla Niemc6w. Policjanci ukrainscy (i Niemcy) nie byli zadowo- 
leni z wykonania tych polecen i wpadali do zydowskich dom6w, gdzie okradali 
Zyd6w z posiadanego majqtku. 
W pierwszej polowie lipca 1941 Ukraincy zabijali tuziny Zyd6w miesz- 
kajqcych w sqsiedztwie miasta: w Kurowicach zabili 17 Zyd6w, w wiosce Biale 
wif2ksza CZf2SC zydowskich mieszkanc6w zostala zamordowana. 
15 lipca1941, z aktywnq pomocq miejscowej ludnosci (ukrainskiej - 
dop. J.W.), Niemcy zapalili miejskq synagogf2. Ogien przeni6s1 sif2 na stojqce 
obok zabudowania zydowskie. 10 Zyd6w zostalo wrzuconych do plonqcej sy- 
nagogi i palqcych sif2 dom6w, gdzie zmarli w mf2czamiach. Ukraincy przenosili 
ogien do innych dom6w i w ten spos6b splonf210 okolo 40 budynk6w. Przy okazji 
kradli oni majqtek napotkany w domu. (..) 
W grudniu (5.12.1942) Niemcy i ukrainscy policjanci przeprowadzili 
okolo 3000 Zyd6w z przemyslanskiego getta do miejscowej stacji kolejowej 
i zaladowali ich do wagon6w. Wobec braku miejsc w wagonach, niewielka licz- 
ba Zyd6w, moze tuzin, zostala zawr6cona do getta. Pociqg odjechal do obozu w 
Be/icu, gdzie p6Zniej zostali zagazowani. (..) 
Na kr6tko przed ostatniq akcjq calkowitego zniszczenia Zyd6w w Prze- 
myslanach (maj 1943 - dop. J.W.), a nawet i w czasiejej trwania, zdarzalo sif2, 
ze grupy Zyd6w uciekaly do lasu i szukaly miejsca ukrycia sif2. Oni stawali sif2 
celem nieustannego poszukiwania i polowania przez Niemc6w i ukrainskich 
gospodarzy. Pewna ilosc Zyd6w przebywajqcych w lesie byla zaopatrywana w 
bron, kt6ra byla wykorzystywana do samoobrony i zdobywania zywnosci. W 
lasach hanaczowskich uzbrojeni Zydzi nawiqzywali kontakt z grupq polskich 
partyzant6w i polqczyli sif2 z nimi, by bronic polskich miasteczek przed ukra- 
inskimi chlopami i brygadami nacjonalist6w ukrainskich podleglych Ban- 
derze. Wieht Zyd6w ukrywajqcych sif2 w lasach zmarlo lub zostalo zabitych.
		

/pFF656B8A-ED84-42A4-A984-ACF4D9C94BB8.iff

			- 132 - 


Przed spaleniem naszego domu przez banderowcow, palilo sii2 pari2 
innych gospodarstw. Mama w ostatniej chwili wyszla z ukrycia i wypuscila 
krowy z obory. Nim ponownie sii2 ukryla, widziala wyraznie, jak znajomy U- 
krainiec przeszukal dom, wyrwal snopek ze strzechy i podpalil dom i obori2 z 
kaidego naroinika. Poniewai obora byla murowana i zachowaly sii2 mury, ten, 
co podpalil, pozniej adoptowal jq sobie na mieszkanie. 
W czasie ucieczki z Chlebowic do Swirza, a bylo to chyba w marcu 
1944 r., cala rodzina ukrywala sii2 chwilowo na polu za kupkami obornika. 
Szlismy tylko z tym, co mielismy na sobie. Rodzice bali sii2, by ktos nas nie 
zauwaiyl i nie zaczql scigac. Szczi2scie nam dopisalo i dotarlismy do celu. 
Gdzie mieszkalismy w Swirzu, nie pamii2tam. Na pewno bylo to przy ulicy, ktora 
szla do mostu. W tych zabudowaniach nie bylismy sami, mieszkali rowniei i inni 
uciekinierzy. 
Po wkroczeniu Sowietow nie wrocilismy do Chlebowic, nie bylo do cze- 
go. Ojciec wkrotce zostal zabrany do wojska, a my mieszkalismy wSwirzu do 
chwili ewakuacji, czyli do roku 1946. Po wyjezdzie mieszkalismy w Scinawce. 
Po uruchomieniu elektrowni w Turowie sciqgnqlem rodzicow do sie- 
bie. Oni oddali bezinteresownie swoje gospodarstwo Piotrowi Zukowskiemu za 
opieki2 w okresie wojny. Przyjechali do Polski w 1954lub 1955. Wjaki sposob 
znalazla sii2 rodzina Zukowskich w Polsce - nie wiem. Moie byla to rodzina 
mieszana, ktorej pozwolono na wyjazd. Na pewno miala dose przynaleinosci 
do spolecznosci ukrainskiej i wolala sii2 wyrwac za wszelkq ceni2, przy nada- 
rzajqcej okazji. (Stanislaw Grzeskow) 
***** 
Na przysiolku Di2bowe w Chlebowicach Swirskich, leiqcym pomii2dzy 
przysiolkiem Pluska, Miwsiowe i wioskq Tuczna, byly zabudowania zamiesz- 
kale przez trzy rodziny. Jedne naleialy do wdowca Nowosielskiego (Czeslawa, 
ur. 17.07.1864r. - dop. J.W.), drugie i trzecie- niewiem dokogo. 
Z Nowosielskim mieszkala jego corka, Bronislawa Kaminska (ur. 
20.02.1892 r. - dop. J.W.). Gospodarz mial nowy budynek (dworek) i duie 
budynki gospodarcze. Przed wojnq i w czasie okupacji niemieckiej na jego polu 
pracowali okoliczni mieszkancy i za praCi2 otrzymywali zboie oraz drewno na 
opal. (Prawdopodobnie Cz. Nowosielski pelnil funkcj
 administratora maj:ttku 
- dop. lW.) 
Pod koniec kwietnia lub na poczqtku maja 1944 r. do domu Nowo- 
sielskiego wtargni2li banderowcy i zabili go. Nie wiadomo, w jaki sposob, po- 
niewai dopiero po tygodniu do jego domu przyszedl Ukrainiec z Miwsiowa 
i znalazl cialo, ale ono bylo w stanie rozkladu. Wspolnie z innym mieszkancem 
wioski pochowal zwloki gospodarza w ogrodzie. 
Corka Bronislawa uciekla z domu, kierujqc sii2 w stroni2 pobliskiego
		

/pFFCC33B8-9119-4096-B274-F3455508A1F4.iff

			- 95- 


Bylo ich kilkuset liczqc nawet do tysiqca. W kosciele ukrylo sii2 bardzo duzo 
Polakow. Na pozostalych bandyci napadali, mordowali ich, a domy podpalali. 
Zabili strzalami z karabinu mi2za zeznajqcej, Bednarza Michala lat 32. Mqzjej 
bronil napadnii2tychjako nocny stroz. Zamordowano jakies dwuletnie dziecko, 
wydlubano mu oczy, odcii2to palce u lewej ri2ki a wreszcie odrqbano glowi2 
siekierq. W Hanaczowie i we wsiach okolicznych wymordowano razem 49 
osob. Zgini21a rowniez matka zeznajqcej Wi2grzyn Maria lat 47, cialo spalone. 
Ciotka Figurska Katarzyna lat 32, dostala kulq dum-dum w prawe ramii2 i w 
prawqpiers i ma rani2 szarpanq. Bratowa W(?grzyn Magdalena lat 35 byla klu- 
ta nozami lub bagnetami po calym ciele. Na obu ri2kach w okolicy lokcia nozem 
wycinano cialo. Lezy cii2zko ranna na plebanii w Hanaczowie. Stryj Kwas- 
niowski Jan lat 65, kluli nozem, bili i katowali a potem rzucili do plonqcego 
domu. Napad trwal do godz. 9-tej rano. Ci ktorzy uratowali sii2 uciekajq ze wsi, 
ale Ukraincy strzelajq do nich po drodze. W dniu pamii2tnym bandyci chcieli 
koniecznie dostac sii2 do kosciola by zamordowac ksii2zy i ukrytych Polakow. 
Mi2zczyzni jednak chwycili za bron, ktorq poprzednio dostali od Niemcow (0- 
broncynie otrzymali zadnej broni od Niemcow - dop. J. W.) i odparli bandy tow 


Sposoby 
mordowania 
Po1akow w 
Hanaczowie 
podczas napadu w 
1utym i kwietniu 
1944 r. 
Notatka wykonana 
przez pracownika 
Po1skiego Komitetu 
Opiekunczego 
bezposrednio po 
napadach. [10] 


pod las, gdzie ich pokonali. Polacy bili sii2 dzielnie. Dopomagali im Zydzi, 
ktorzy byli w lesie. Ukraincy swoich trupow z pola walki przewiqzywali sznu-