/p0001.djvu

			""""""""""" ,n T ' .. 


....--..----.-...---. - 
..... .... ". 


Lwów, dnia 15. Listopada 1899. 


.=r= · , - = 


Nr. 22. 


Rok XIII. 


_ __ n__ __...._. n 
,.. ,", . . 


- .. 
. . . . . . . . .. " 


PRZEWODNIK 
, 
KOŁEK ROLNICZYCH" 


" 


Wychodzi nakładem Zarządu głównego Towarzystwa "Kółek rolniczych" we Lwowie dnia 1 i 15 każdego miesiąca. 


Prenumerata roczna wynosi 1 zł. Przesyłać należy pod adresem "Zarząd główny Towarzystwa 
Kółek rolniczych we Lwowie" ul. Wałowa 1. 3. II. p. 
Inseraty przyjmują się do ogłoszenia w stosunku 16 zł. za całą stronicę. 


Niedomagania naszych Kółek. 


IV. 
Żaden jeszcze grzesznik, gdy do ucha kaptan 8 
szepce cały szereg swych win i serdeeznem ich wy- 
znaniem szuka przebaczenia Boskiego, nie rozpoczął 
pewnie swej spowiedzi wyjawieniem naj cięższego 
swego grzechu. Wylicza, wpierw powszednie, które 
słabością natury ludzkiej i zwykłemi okolicznościami 
życia łatwiej usprawiedliwić się dadzą.. Ciężka wina 
cięży mu aa sercu, ale ze wstydu, że ją popełnił, 
zwleka, jak długo może. z jej wyznaniem, choć od 
chwili przyklęknięcia przy konfesyonale ma ją ciągle 
na myśli i języku. 
Przy spowiedzi z błędów i win. popełnianych 
przez nas w Kółkach rolniczych, od samego jej po- 
czątku tkwiło w pamięci największe nasze niedoma- 
ganie, a jednak trudno je było wypowiedzieć; wyli- 
czało sie wpierw drobne winv. dające się usprawie- 
dliwić brakiem zrozumienia rzeczy, naturalne mi tru- 
dnościami. - wstyd było wyznać, że najgorsza zmora, 
która nas gnębi, to nieuczciwość, oieposzanowanie 
cudzej (w tym wypadku - wspólnej) własności. 
Dziwny to objaw u nas. Osobistej własności 
strzeże każdy, jak oka w głowie. O kawałek miedzy, 
o nieużytek, o wierzbę na granicy, prowadzi się dłu- 
goletnie procesa, bez względu na koszta, byle wy- 
prawować swoje; za to nikt uszanować tego nie chce, 
o czein powiedzieć musi: "to nie jest zupełnie moje, 
lecz tylko częściowo moje". Dlatego też lasy gminne 
są prawie wszędzie przetrzebione, pastwiska gminne 
w jak najgorszym stanie, szpiclilerze gminne stoją 
pustkami, kasy gminne rozdrapane, drzewa przydro- 
żne z zielonych jeszcze owoców obdarte. 
W szeregu tych nieszczęśliwych, bo aa zachłan- 
ność i chciwość ludzką narażonych ofiar stanęły także 
sklepy Kółek rolniczych i w wielu miejscowościach 
uległy rabunkowej gospodarce. Rozmaici i w roz- 
maity sposób zabrali się do upatrzonej zdobyczy: 
jedni tak. drudzy owak umaczali palce w brudnym 
czynie: każdy spółkowy sklepik, co upadł wskutek 
nieuczciwości, ma swą własną smutną historyę: uwagi 
nasze o tein aż nadto przykrem niedomaganiu mogą 
być tylko ogólnej natury. 


Zacznijmy od mnIejSzego złego, gdzie wina nie 
spotyka jednostki, lecz cały szereg osób, gdzie po- 
zornie o nieuczciwości mówić jeszcze nie można, 
gdzie jednak widoczne jest rozmyślne podkopywanie 
bytu spółkowego przedsiębiorstwa. Tu nie sięga jeden 
do kasy sklepu, by na własną rękę go ograbić, lecz 
setki rąk, z których każda choćby drobny łup chce 
siebie złowić, albo przynajmniej to, co włożyła w przed- 
siębiorstwo, jak naj spieszniej w innej formie wycofać. 
Gzy to spółkowiec, czy aiespółkowiec każdy chce so- 
bie zapewnił- jakąś, chociażby drobną korzyść, by oie 
mieć wyrzutów sumienia (!), że nie umiał skorzystać 
ze sposobności. Domyśla się zapewne szanowni czy- 
telnicy, że mowa tu o zaciąganiu długów w sklepie. 
o tak zwaiiem "borgowaniu". 
Otóż to borgowanie, to żądanie kredytu ponad 
miarę i ponad możność sklepu zrujnowało już nieje- 
dno spółkowe przedsiębiorstwo; w wielu innych 
wstrzymało i zatamowało odrazo prawidłowy rozwój. 
Pewnie, że żaden sklep bez udzielania kredytu istnieć 
nie może. jednak należy przytem zachować należytą, 
miarę i kredytować tyle i na tak długo, by interesu 
sklepu na tein nie ucierpiały. Tymczasem ludność 
nasza w zbyt wielu miejscowościach nie chce tego 
zrozumieć, albo dla chwilowej drobnej korzyści udaje, 
że tego zrozumieć nie może. Przecież przy zdrowym 
chłopskim rozumie nie trudno pojąć, że kapitał obro- 
towy sklepu, to jak krew, krążąca w ciele stworze- 
nia. Niech każdy podetnie małą żyłkę, niech każda 
z setek osób choć trochę krwi z ciała utoczy i rany 
przez siebie zadanej wczas nie zagoi, a wnet stwo- 
rzenie osłabnie i żyć przestanie. Dlatego właśnie, że 
każdy wie o tern. a minio to za grzech nie uważa 
osłabić to, co dla jego dobra stworzono, zaliczyć trzeba 
było nadmierne borgowanie i nieuiszczanie zaciągnię- 
tych w sklepie długów do cięższych przewinień i na- 
zwać je rozmyśliłem podkopywaniem bytu sklepu. 
Wystąpiło ono tam przedewszystkiem na jaw. 
gdzie od członków włościan zebrano tylko nieznaczne 
udziały, gdzie kapitał zakładowy powstał z uznania 
godnej ofiarności majętniejszych osób. Starano się 
wyświadczyć dobrodziejstwo gminie, stawić tamę wy- 
zyskowi, a tu ludność zamiast cenić, co dla niej zro- 
biono, zmiarkowawszy słabość zarządu i nieoględność 
sklepikarza, rzuca się jak stado kruków na upatrzoną, 
ofiarę. Zamiast zastanowić się. że rujnują przedsię-
		

/p0002.djvu

			biorstwo na ich pożytek stworzone, cieszą się owi 
nierozsądni ludzie, że udało im się chwycić bez pie- 
niędzy soli, słoniny i mąki dobrej na pierog, dobrać 
coś znowu na chrzciny czy wesele, znów parę szó- 
stek doborgować na święta i szarpnąć trochę z tych 
pieniędzy, co pan, czy ksiądz dał na sklepik. 
Borgowanie samo w sobie jest naturalne i uspra- 
wiedliwione, smutny jednak jest ten objaw, że u nas 
bierze się borg z tą ukrytą myślą, by należytości nie 
zwrócić, albo zwrócić dopiero pod ostatecznym przy- 
musem. "Przecież swój swego nie będzie ciągnął do 
sądu o oddanie - tak myślą sobie - a gdy mnie 
naciskać będzie sklepikarz, żebym oddał, to mu krzy- 
knę, żem przecież gospodarz na tylu a tylu morgach 
i jest mnie jeszcze na czem patrzeć". "Na to prze- 
cież jest nasz sklepik - mówi drugi, co ani centa 
na udział nie dał - a nie żydowski, by swojemu 
wy godził i dał na borg, kiedy mu trzeba". Ci wła- 
śnie, których jest "na czem patrzeć" odznaczają się 
największą nierzetelnością i wiecznem zwlekaniem 
z uiszczeniem zaciągniętych długów. Przeciwnie bie- 
dacy, co to zaledwie mają chałupę i kawałek ogrodu, 
wszyscy, co żyją przeważnie z zarobku dziennego, 
umieją więcej cenić dobrodziejstwo kredytu. Co pra- 
wda, to wobec nich sklepikarz jest śmielszym; prę- 
dzej kredytu odmówi, prędzej o należytość się upomni, 
niż od 'tych bogaczów, co śmiało na dług biorą 
a o oddaniu nie myślą i lekkoim ślnie na zgubę skle- 
piku działają. 


Powiecie, że za czarno na te borgi się zapatruję, 
że w rzeczywistości tak się rzecz przedstawia, iż się 
bierze na kredyt z musu, a nie uiszcza długu dla 
braku gotówki i dla innych gwałtowniejszych potrzeb, 
mimoto pozostanę przy mena twierdzeniu. Przypatry- 
wałem się tej sprawie w kilku kółkach na własne 
oczy. z powodu borgów niejedno miałem niemiłe 
przejście, z zamożnych gospodarzy, których przez czas 
pewien uważałem za przodowników w pracy, wrogów 
sobie wytworzyłem, ściągając z nich dłużne kwoty, 
a utwierdziłem się w przekonaniu, czytając w spra- 
wozdaniu rocznem Towarzystwa te wysokie kwoty 
wierzytelności, co to mają tworzyć stan czynny czyli 
majątek Kółka. Prawdziwa bieda i konieczna potrzeba 
spowodowała je zaledwie w czwartej części, trzy 
czwarte powstały pod wpływem zakorzenionego wśród 
naszego ludu przekonania, że z takiego źródła, co 
nie ma swego wyraźnego pana, stojącego obok swej 
własności z potężną pałką w ręce, każdy coś zaczer- 
pnąć powinien, choćby tylko na to. by go ktoś inny 
nie uprzedził. Gdyby się było bliżej źródła, to mo- 
żeby się i całe dla siebie zagarnąć próbowało, skoro 
jednak sposobności do tego niema, trzeba to, eó się 
da, na swą korzyść zagarnąć. 
Wśród zdrowszych i rozsądniej myślących spo- 
łeczeństw upatruje się w nowo założonem przedsię- 
biorstwie spółkowem małe dziecię, które troskliwie 
pielęgnował'- należy, aby wyrosło w silnego młodzieńca, 
a potem dzielnego męża. u nas uważa się już z góry 
spółkowe przedsiębiorstwo za słabą, niezdolną do ży- 
cia istotę, po której schedą zawczasu dzielić się trzeba. 
Lud nasz z zapaleni bierze się do zakładania wspól- 
nego sklepiku, lecz zastanowiwszy się wkrótce nad 


298 


tern, na jakie niebezpieczeństwa wszelka wspólna 
własność u nas jest narażona, z dnia na dzień z co- 
raz większą nieufnością spogląda na przyszłość przed- 
siębiorstwa. Na rozum rzecz biorąc, powinien każdy 
dlatego, że zna i widzi niebezpieczeństwo, tern usil- 
niej przed nim sklep chronić; zamiast tego, bierze 
jodnak górę samolubny popęd chciwości i brudna 
zachłanność, i zamiast bronić, większość zawsze woli 
rabować. 
Wskutek nierzetelności w uiszczaniu zaciągnię- 
tych zobowiązali przez miejscową ludność niejeden 
życzliwy opiekun Kółka zraził się do kierownictwa 
sklepikiem. Pragnąc zachować dla przedsiębiorstwa 
niezbędny obrotowy kapitał musiał ciągłe walki sta- 
czać z kredytującymi i narażał się za sumienne speł- 
nianie przyjętych obowiązków na to, że po karczmach 
na niego obelgi miotano. Znosił to, póki cierpliwości 
i wyrozumiałości starczyło, wreszcie składał kiero- 
wnictwo, choć wiedział, że nikt się sklepem należy- 
cie nie będzie mógł zaopiekować. W innych miejsco- 
wościach zamożniejsi ludzie chętnieby kapitału na 
założenie sklepu udzielili, ale wstrzymuje ich uzasa- 
dniona obawa, że złożony przez nich grosz w krót- 
kim czasie na borgi się rozleci i zamierzonej korzy- 
ści nie przyniesie. Ileż to sklepów spółkowyeh jedy- 
nie dlatego przejść musiało na prywatną własność, 
że zaciągnięte przez włościan długi wyczerpały cały 
kapitał obrotowy, a ileż to z tego powodu zupełnie 
upadło! 
Te smutne skutki borgowania powinny wreszcie 
otworzyć oczy włośeiaństwu i skłonić do poprawy, 
inaczej sklepy nasze nigdy na pomyślny rozwój li- 
czyć nie mogą. X T. 


o kasynach gospodarskich ). 


W ostatnich czasach zwraca się wiele Kó- 
łek rolniczych z prośbą o nadesłanie im wzoru 
statutu dla kasyna. Pragną je bowiem założyć 
na wzór kasyn, istniejących po miastach. Wia- 
domo powszechnie, że takie kasyna są to to- 
warzystwa, zawiązane na podstawie statutów, 
zatwierdzonych przez Władzę. Celem ich jest 
utrzymywanie w[łasnego lokalu do użytku osób, 
złączonych w stowarzyszenie. W lokalu tym, 
przeznaczonym na wspólne zebrania, znajdują 
się prze de wszystkie m książki i gazety, których 
zakupno, względnie prenumerata, wypadałaby 
za drogo dla każdego członka z osobna. Z wkła- 
dek więc pokryli koszta, umieścili w wspólnem 
miejscu zebrań, a w ten sposób członek, które- 
goby na prenumeratę jednego pisma nie stało, 
ma ich kilka do wyboru i do przeczytania. 
Kasyno tworzy dalej punkt zborny dla 
członków, celem wspólnej pogawędki i zabawy. 
Po natężającej pracy wśród dnia chciałby ka- 
żdy odetchnąć swobodnie i pomówić, choćby 


*) Przeczytać należy odpowiedź, stojącą w związku 
· j, tym artykułem, a udzieloną p. .7. Skrzyńskiemu w Nie- 
chobrzu, w dziale: "Odpowiedzi na zapytanialt .
		

/p0003.djvu

			z pół godziny, o tem i owem ze znajomymi. 
Załatwiwszy więc sprawy domowe, spieszy do 
kasyna, bo wie, że tam kogoś ze znajomych 
zastanie. Więc albo wszczyna z nim rozmowę, 
albo, jeżeli gry towarzyskie lubi, zasiada do 
partyi szachów, domina lub warcabów. 
W kasynie wreszcie można otrzymać prze- 
kąskę, szklankę piwa lub herbaty; kasyno za- 
tem zastępuje dla członków restauracyę i jest 
ich prywatną, dla nich jedynie przeznaczoną 
gospodą. 
Po dokładnem zbadaniu odnośnych ustaw, 
przyszliśmy do przekonania, iż Kółka rolnicze 
nie potrzebują do założenia podobnego kasyna 
żadnych nowych statutów, ani nowego zezwo- 
lenia Władz politycznych. 
Wszystkie te cele, dla których kasyna po- 
wstają, są zawarte także i przewidziane w sta- 
tucie Towarzystwa Kółek rolniczych. Wprawdzie 
statut nie wymienia nigdzie tego słowa "ka- 
syno", ale stało się to, j ak sądzimy, z tego po- 
wodu, iż po pierwsze wyraz ten nie jest swoj- 
ski i między ludnością wiejską znany, a po- 
wtóre, ponieważ w statucie podzielono zadania, 
które zazwyczaj kasyna spełniają, między czy- 
telnie i gospody chrześcijańskie. 
Zadaniem czytelń jest dostarczenie gazetek 
i książek, zadaniem zaś gospód dostarczenie 
przekąsek i napoi dla zebranych członków, tak, 
że pierwsze dostarczają pokarmu dla ducha, 
a drugie dla ciała. Tak jedne, jak drugie, sta- 
wia statut (nowy) między środkami, mającymi 
krzewić obywatelską oświatę i moralność ( 2. 
i  12. statutuj. Ten podział na czytelnie i go- 
spody jest nawet bardzo szczęśliwy, bo nie 
wszędzie znajdą się warunki do utworzenia go- 
spody dla członków Kółka, podczas gdy pra- 
wie przy każdem Kółku można bardzo łatwo 
założyć czytelnię. Jeżeli Kółko rolnicze posiada 
swój własny dom, wtedy rzecz nie napotyka 
na żadne trudności. Wystarczy jeden pokój, 
dwa stoły, parę ławek lub stołków, szafa na 
książki i czytelnia jest gotowa. Zarząd główny 
daje każdemu Kółku na początek małą biblio- 
teczkę bezpłatnie, a Przewodnik Kółek rolniczYch 
kosztuje tylko 1 złr. rocznie. Grdy nadto człon- 
kowie Kółka uiszczają, po myśli  10. ustęp d 
statutu, wkładki, to można pieniędzy tych użyć 
na uzupełnianie biblioteczki lub na prenume- 
ratę odpowiednich czasopism. 
Gdy Kółko nie posiada własnego domu, to 
mimo to nie trudno będzie przy dobrych chę- 
ciach członków znaleźć dla czytelni pomieszcze- 
nie. W każdej wsi znajdzie się pokoik, który 
zwyczajnie za bardzo niski czynsz można na 
ten cel wynająć. 
Nie tak łatwo przedstawia SIę rzecz przy 
zakładaniu gospody. Tutaj, oprócz odpowie- 
dniego lokalu i znaczniejszego kapitału na urzą- 
dzenie, potrzeba mieć kogoś, ktoby się chciał 
zająć prowadzeniem gospody, t. j. rozdziałem 
między członków przekąsek i napoi, sprowadzo- 


299 


nych na ich wspólny rachunek. Największe je- 
dnak niebezpieczeństwo dla gospody, prowadzo- 
nej przez Kółko rolnicze, przedstawia niewstrze- 
mięźliwość ze strony członków. Jeżeliby się 
mieli znaleźć członkowie, którzyby niepowścią- 
gliwością w piciu i gorszącem zachowaniem się 
przynosili wstyd imieniowi Kółka rolniczego, 
to lepiej nie zakładać żadnej gospody, a pija- 
ków w karczmie pozostawić: zresztą Zarząd 
główny nie omieszkałby zaraz rozwiązać Kółka, 
którego członkowie udowodniliby nadużyciami, 
iż nie dorośli do dobrodziejstw, jakie im To- 
warzystwo Kółek rolniczych zapewnia. 
Mimo to jednak trudno pominąć milcze- 
niem korzyści, jakie taka gospoda, przy odpo- 
wiedniem kierownictwie, członkom swoim przy- 
nieść może. 
Przedewszystkiem trzeba się pogodzić z my- 
ślą, że, j ak doświadczenie uczy, używanie trun- 
ków nie da się usunąć; rozchodzi się tylko o to, 
aby to użycie ograniczyć do najmniej szych roz- 
miarów i usunąć trunki złe i szkodliwe dla 
zdrowia. 
Pod tym względem panują w naszym kraju, 
wskutek przymusu propinacyjnego. stosunki isto- 
tnie okropne. Dzierżawcy propinacyi, mając 
w swoich okręgach wyłączne prawo sprzedaży 
trunków propinacyjnych, traktują ludność lichą 
gorzałką z fuzlem, skwaśniałem piwem i rumem, 
w propinacyi fabrykowanym, po cenach docho- 
dzących do dwukrotnej wartości sprzedawanych 
trunków; ponadto musi wieśniak specyały te 
spożywać w brudnych i cuchnących izbach szyn- 
kownych. w towarzystwie nałogowych pijaków, 
których każda karczma potrafi sobie wychować. 
Nic też dziwnego, iż bardzo często podnoszą 
się skargi na te "nory", które wstręt obudzają 
w każdym porządnym gospodarzu. 
Otóż gospody Kółek rolniczych mogłyby 
zaradzić złemu. 
Tutaj należy najpierw rozstrzygnąć pyta- 
nie, w jaki sposób i na jakiej podstawie pra- 
wnej ma się odbywać rozdział trunków w go- 
spodzie Kółka rolniczego. 
Według najwyższego postanowienia z dnia 
28. stycznia l852*J wolno każdemu oby- 
watelowi państwa nabywać napoje, 
przeznaczone na własny użytek do- 
mowy, od kogo mu się podoba, bez obo- 
wiązku uiszczania jakiejkolwiek da- 
niny. Ponieważ Kółko rolnicze i gospoda Kółka 
służą tylko dla członków, przeto dobrodziejstwa, 
przyznane powołanem postanowieniem, poje- 
dynczym obywatelom, przysługują także Kół- 
kom i ich gospodom, jednak tylko pod nastę- 
pującymi warunkami: 
Trunki, sprowadzone na wspólny rachunek 
członków Kółka rolniczego, należy rozdzielać: 
aj tylko członkom Kółka, 


*) Także dekI. gub. v, !). marca 1832 r. L. 10732 
i cyrk. II dnia 21. marca I7SS r.
		

/p0004.djvu

			- 300 - 


b) bez żadnego zysku, tj. po własnych ko- 
sztach. 
Wobec tego też zaznaczamy, że gospoda 
trunków ani nie sprzedaje, ani nie szynkuje. 
lecz j'edynie "rozdziela" je swoim członkom. 
W razie przestrzegania powyższych warun- 
ków przysługują gospodzie Kółka rolniczego 
tak samo, jak kasynom, następujące korzyści: 
1. nie potrzebuje żadnego zezwolenia Wła- 
dzy; 
2. może sprowadzać trunki, tak propina- 
cyjne (wódka*), piwo, miód), jak i niepropina- 
cyjne (wódki słodzone, rum), skądkolwiek mu 
się podoba; 
3. nie jest obowiązaną uiszczać jakichkol- 
wiek opłat, z wyjątkiem krajowej opłaty kon- 
sumpcyjnej (ustawa z dnia 15. kwietnia 1894, 
Nr. 33 Dz. u. kI.) w wysokości 50 ct. od hekto- 
litra piwa, a 4 złr. od hektolitra wódki; nato- 
miast wolną jest gospoda kółka rolniczego od 
obowiązku opłacania: 
a) powszechnego podatku zarobkowego 
(ustawa z dnia 25. października l89G, Nr. 220 
Dz. pp.); 
o) osobnej opłaty od wyszynku (ustawa 
z dnia 23. czerwca 1881 , Nr. b 2 D z. p p . ) ; 
c) od opłat propinacyjnych, co do trunków 
propmacyjnych jak wyżej (Orzeczenia min. spraw 
wewnętrznych z dnia 5. marca 1879 L. 14927; 
z dnia 14. października 1875 L. 13301 i z dnia 
6. listopada 1884 L. 6004). 
d) od opłaty państwowego podatku od wi- 
na w kwocie 2 zlI. 96 ct. od hektolitra i 30 pro- 
cent krajowego dodatku (ustawa z 21. czerwca 
1888 I. Nr. 121 Dzpp.) 
W takich korzystnych warunkach naby- 
wane napoje musiałyby być dobre, bo Zarząd 
nie będąc zmuszony brać trunków od propina- 
tora, mógłby je sprowadzać z naj dogodniejszych 
źródeł, a nadto tanie, bo nie potrzebaby opła- 
cać od nich wysokich danin, a nadto Zarząd 
Kółka musi je odstępować członkom bez zysku. 
Z trunków Sprzedawanych w gospodach 
Kółek, musi być stanowczo wykluczona wódka, 
która już tyle nędzy i nieszczęść przyniosła 
ludności włościańskiej, a na jej miejsce należy 
wprowadzić użycie herbaty i piwa, a obok te- 
go wina i miodu. 
Zarząd Kółka winien czuwać nie tylko nad 
jakością trunków rozdzielanych w gospodzie, 
ale nadto zwracać pilną uwagę, aby nikt nie 
przebierał miary w piciu, bo gospoda Kółka 
nie jest na to, by szerzyć pijaństwo. 
Przeciw upornym i niepoprawnym członkom 
ma Zarząd Kółka bardzo dobry środek w postano- 
wieniu  10 ustęp 2, według którego: "przysłu- 
guje Zarządowi Kółka prawo wykluczyć człon- 
ka, który sprawia zgorszenie lub działa na szkodę 
Towarzystwa. Zresztą już- sama okoliczność, iż 


*) Wódka powinna być zupełnie wykluczona z lo- 
kalu naszych, gospód. 


w gospodzie nikt nie ma żadnego zysku z trun- 
ków, a zatem i interesu w tem, aby zachęcać 
do opilstwa, jakto czynią szynkarze, przyczyni 
się także nie mało do rozszerzenia wstrzemię- 
źliwości. 
Zarząd Kółka zakładając gospodę, powi- 
nien wybrać z pomiędzy członków Zarządu 
Kółka jednego na gospodarza gospody. Zadaniem 
gospodarza będzie czuwać nad odpowiedniem 
zachowaniem się członków i obmyślać odpo- 
wiednie zabawy i gry dla członków. Do roz- 
dzielania przekąsek i napoi może mu być do- 
dany płatny pomocnik do usługi. Gospodarz 
czuwać powinien nad pomocnikiem, aby poda- 
wał trunki tylko członkom po wyznaczonej ce- 
nie, obliczone bez wszelkiego zysku. W razie 
bowiem dopuszczenia się jakichś przewinień 
w tym kierunku, mogłyby spaść na winnych 
kary pieniężne, a nawet i areszt, a Kółko stra- 
ciłoby prawo utrzymywania gospody. Wogóle 
byłoby najwłaściwszą rzeczą, aby o ile możności 
sam gospodarz zajął się rozdzielaniem napoi, a 
wtedy miałoby Kółko rękojmię, iż nie zostanie 
narażone na wykazane powyżej niebezpieczeń- 
stwa. 
Gospoda Kółka rolniczego mogłaby bardzo 
łatwo uzyskać domową trafikę. Wprawdzie 
sprzedaż w takiej domowej trafice jest bardzo 
ograniczona, albowiem domowy trankant: 
a) musi pobierać wyroby tytoniowe tylko 
od tego trafikanta, którego mu Dyrekcya skar- 
bowa udzielająca pozwolenia wskaże, po cenach 
zwj'czajnych, tj. bez żadnego opustu. 
h) wyroby tytoniowe musi sprzedawać po 
własnych cenach nabycia, tj. bez żadnego zy- 
sku i tylko gościom siedzącym, tj. tylko człon- 
kom, obecnym w gospodzie, a nie wolno mu 
posyłać tytoniu po za obręb gospody. Mimo to 
jednak należałoby w gospodzie zaprowadzić do- 
mową trafikę, aby członkowie nie potrzebowali 
chodzić po tytoń do karczmy. 
W ten sposób urządzona i prowadzona go- 
spoda mogłaby wraz z czytelnią przynieść ka- 
żdemu Kółku rolniczemu rzetelną przysługę i 
przyczynić się znacznie do spełnienia wznio- 
słych celów, do których Kółka są powołane. 
Jot. 


Praktyczny kurs nauki 
dla kierowników i kasyerów Spółek oszczędności i pożyczek. 


Na podstawie upoważnienia Wydziału krajowego 
(z dnia 7. listopada 1899 L. 72850) urządzi Biuro 
Patronatu dla Spółek oszczędności i pożyczek pierwszy 
dwutygodniowy praktyczny kurs nauki dla kierowni- 
ków, kasyerów i członków Zarządu tychże Spółek. 
Kurs ten odbędzie się w czasie między 4. a Ki. 
grudnia b. r. w Nowym Sączu pod kierownictwem 
dr. Stefczyka, kierownika Biura Patronatu podług 0- 
głoszouego poniżej ogólnego programu nauki.
		

/p0005.djvu

			Na ten kurs mogą być przyjęci kierownicy, ka- 
syerzy, względnie rachmistrze i członkowie organów 
zawiadowczych badźto tycli Spółek oszczędności i po- 
życzek, które już uzyskały przyjęcie albo przyrzecze- 
nie przyjęcia do Patronatu Wydziału krajowego, bądź 
też tych Spółek, których zawiązanie jest przygoto- 
waneni i zgłoszonem do Biura Patronatu. Zarząd lub 
Komitet założycielski każdej takiej Spółki może przed- 
stawił- po 2 kandydatów, od których wymaga się 
dobrej znajomości sztuki pisania i elementarnych ra- 
chunków. 
Ponieważ ilość uczestników kursu jest ograni- 
czoną, przeto na wypadek liczniejszych zgłoszeń za- 
strzega sobie Biuro Patronatu wybór jednego tylko 
z pośród przedstawionych kandydatów, a Zarząd, 
względnie Komitet założycielski Spółki winien w 
swojem podaniu zaznaczyć, któremu z proponowanych 
kandydatów należałoby dać pierwszeństwo. Nieprzy- 
jęci na pierwszy kurs kandydaci mogą być uwzglę- 
dnieni przy urządzeniu następnych kursów nauki. 
Kandydaci, którzyby nie mogli podróży i utrzy- 
mania się w czasie kursu pokryć z własnych lub 
przez Spółkę udzielonych funduszów, mogą otrzymać 
zasiłki pieniężne w wysokości odpowiadającej rzeczy- 
wistym wydatkom ich uczestnictwa w nauce. 
Zgłoszenia z dokładnem podaniem nazwiska, za- 
wodu, wieku i kwalifikacyi, a z dołączeniem próby 
zwyczajnego pisma każdego kandydata, należy wno- 
sić do Biura Patronatu dla Spółek oszczędności i po- 
życzek przy Wydziale krajowym we Lwowie najpó- 
źniej do dnia 24. listopada b. I. 
Kandydaci przyjęci otrzymają z wiadomością o 
przyjęciu, dokładną instrukcyą co do swego zgłosze- 
nia się w właściwym terminie do kierownictwa kur- 
fi)W w N owym Sączu. 
W dniu 16. grudnia 1). r. (w sobotę), odbędzie 
się egzamin, który wraz z ostatnim dniem nauki sta- 
tmwić będzie powtórzenie i streszczenie całości, udzie- 
lonej na kursie nauki. W tych zatem obu dniach 
mogą być za wiedzą kierownika kursów obecni przy 
egzaminie i nauce, jako nadzwyczajni słuchacze, inni 
członkowie organów zawiadowczych tych Spółek 0- 
szczędnośei i pożyczek, z których lub dla których 
przyjęci zostali na kurs zwyczajni uczestnicy. 


"Praktycznego kursu nauki dla kierowników i ka- 
syeróic /Spółek oszczędności i pożYczek", mającego 
się odbyć w dniach od 4. do 14. grudnia 1890 
w Nowym Sączu. 
I. Nauka o organizacyi Spółki przed- 
stawiona na podstawie statutu wzoro- 
wego; codziennie przez pierwszy ty- 
dzień po 1 godzinie . razem 6 godzin 
IT. Przedstawienie i objaśnienie instrukcyi 
administracyjnej dla Spółek wraz z 
ćwiczeniami w wypełnianiu podań, 
deklaracyi. skryptów, upomnieli, spi- 
sywanie protokołów i t. p., codzien- 
nie przez pierwszy tydzień i przez 
4 dni drugiego tygodnia po 1 go- 
dzinie. razem 10 godzin 


801 


III. Nauka o podatkach i należytośeiach 
skarbowych, przez 4 pierwsze dui 
drugiego tygodnia po 1 godzinie 
dziennie. .razem 4godziny 
IV. Nauka o rachunkowości Spółki a mia- 
nowicie: nauka o prowadzeniu ksią- 
żek i wykazów rachunkowych (20 
godzin) i o zestawieniu zamknięcia 
rocznego i bilansu ( 1 O godzin), co- 
dziennie przez pierwszy tydzień i 4 
dni drugiego tygodnia po 3 godziny 
dziennie. .razem 30 godzin 
v. Repetytorium i dyskusya z uczniami 
na temat udzielonej nauki i nasuwa- 
jących się uczniom zagadnień i wąt- 
pliwości, codziennie przez pierwszy 
tydzień i 4 dni drugiego tygodnia po 
1 godzinie oraz cały piąty dzień dru- 
giego tygodnia .razem 16 godzin 
Ogółem iM godzin 
Lwów, dnia 31. października 1899. 
Biuro Patronatu dla Spółek oszczędności i pożyczek 
przy Wydziale krajowym we Lwowie. 
jSfefczyk, 


Jak utrzymywać bydło. 


Jedno z niemieckich towarzystw rolniczych 
wydało i rozesłało gospodarzom drobnym na- 
stępujące przepisy hodowania i pielęgnowania 
bydła: 
1. Uważaj, aby powietrze w oborze było 
czyste i ani za zimne, ani za gorące. Powinno 
ono mieć 12 do 14 i pół stopnia ciepła według 
ciepłomierza Reomiura. J ak czystość, tak też 
i ciepło umiarkowane jest dla zdrowia niezbę- 
dne. W zimnej oborze zwierzęta potrzebują 
więcej jadła, więc jest większy rozchód paszy; 
zbytek znów ciepła osłabia zwierzęta. Uważaj, 
aby w oborze zawsze było czysto, a much 
i w ogóle owadów mało. Do spuszczania od- 
chodów płynnych winien być stosownie urzą- 
dzony ściek. Podłoga nie powinna być pokryta 
nawozem, lecz czysta. Pomieszczenie dla by- 
dlęcia niech będzie obszerne o tyle, aby zwie- 
rzę mogło zupełnie swobodnie się położyć. 
Zapobiegaj też przeciągom, bo od nich bywa 
przeziębienie i choroby wymienia. 
2. Pomieszczenie powinno być widne, lecz 
światło niech nie pada nigdy wprost w oczy 
. . 
ZWIerzęCIa. 
3. Niech na zwierzęciu nie będzie nawozu 
i błota; często podkładaj pod bydlę dostate- 
czną ilość słomy i czyść je szczotką, ponieważ 
tylko wtedy ono może być rzeczywiście zdrowe. 
U nikaj też grubiańskiego obchodzenia się ze 
zwierzętami; w przeciwnym razie nie będą 
one spokojne. Od czasu do czasu wypędzaj 
bydło na świeże powietrze; jest to bardzo po- 
żyteczne dla bydła dorosłego, a koniecznie po- 
trzebne 'dla cieląt i jałowizny.
		

/p0006.djvu

			4. Wywóz nawozu, zadawanie paszy, do- 
jenIe I wogóle wszystkie roboty w oborze 
niech SIę odbywają bez zbytniego hałasu 
i zawsze o tej samej porze. Każdy niejootrze- 
bny hałas i zadawanie paszy w czasie różnym 
zwiększa rozchód paszy i niepokoi zwierzęta. 
W przerwach między zadawaniem paszy w obo- 
rze niech będzie zupełnie cicho. 
5. Zwierzęta chore niech zawsze będą od- 
dzielone od zdrowych. 
G. Zapisuj dzień pokrycia krów. 
7. Ludzi chorych na choroby zaraźliwe 
nIe dopuszczaj do oprzątania bydła. 
8. Handlarzy i rzeźników nie dopuszczaj 
blisko do bydła, szczególniej wtedy, gdy w oko- 
licy panują choroby zaraźliwe. 
9. Paszę trzymaj zawsze w miejSCU czy- 
stem i w ilości dostatecznej ; nigdy nie dawaj 
bydłu paszy zepsutej, bo z tego bywają cho- 
roby. 
10. Trzymaj się raz na zawsze jednakowej 
kolei w zadawaniu paszy. Zadawaj ją często, 
ale niewiele na raz. Nigdy nie kładź dużo 
paszy: tylko wtedy zwierzęta będą jadły chę- 
tnie i nie będą paszy rozrzucały. 
11. Spokojnym sztukom dawaj pokarm 
posilniejszy. Wogóle różnym zwierzętom dawaj 
paszę różną i w ilości niejednakowej , zależnie 
od usposobienia zwierzęcia. Krowom dającym 
dużo mleka, dawaj paszę pozj'wniejsza. 
12. Nie zmieniaj paszy odrazu, lecz sto- 
pniowo ujmuj potrochu jednego gatunku pa- 
szy, a dodawaj drugiego gatunku. 
13. Nie pobudzaj sztucznie zwierzęcia dla 
podniesienia mleczności lub powiększenia pra- 
gnienia: wszystkie te sposoby szkodzą zdrowiu 
zwierzęcia i zmniejszają jego siłę wydajności. 
14. Sól zadawaj w czasie określonym. 
15. Wodę dawaj zawsze czystą, dobrą, 
a w zimie nie nazbyt chłodną. 
16. Troskliwie bacz na czystość przy do- 
jeniu i wogóle przy obchodzeniu się z mle- 
kiem. Wszystkie naczynia trzymaj o ile można 
naj czyściej , w powietrzu czystem, nigdy w staj- 
ni, oborze lub chlewku. Przed dojeniem obmy- 
waj czysto wymię i ręce. 


Chlew dla 


, ., 
SWln. 


Gospodarze mają zły zwyczaj budować 
chlewy dla świń kwadratowe, tj. tak długie, 
jak szerokie. Tymczasem świnia jest bardzo po- 
rządnem zwierzęciem; ona nigdy nie wypróżnia 
się tam, gdzie śpi. Trzeba jej jednak dać łóżko 
suche i pozostawić przy drzwiach kącik z jaką 
bądź nieprzepuszczalną posadzką, umiecioną 
zawsze v:zysto, aby tam świnia składała odchody 
stałe i płynne. Dla płynnych (moczu) należy 
urządzić odpływ tak, aby odpływały po silnym 
spadku wprost do zbiornika gnojówki. 


302 


Świnia lubi czyste, suche legowisko, a takie 
mieć będzie zawsze, jeśli chlew zbudujemy jak 
następuje: 
· W małem gospodarstwie nie bywa świń 
większych jak długości od czaszki do ogona 
1 m. 20 ctm. 
Tak też szerokim powinien być chlew, aby 
się świnia w nim swobodnie obracać mogła. 
Długość chlewa powinna być podwójna tj. 
2 m. 20 ctm. W środku długości umieszcza się 
w poprzek przegrodę z okrąglaka, mającego 
10 ctm. średnicy. Okrąglak ten utrzymuje w tyl- 
nej połowie umieszczone posłanie w porządku, 
bo zapobiega rozwłoczeniu po całym chlewie 
słomy i tryn. 
Tylna połowa będzie zawsze suchą, więc 
posadzkę ubić tam należy z gliny, i to z szu- 
trem a świnia ryć pod legowiskiem nie będzie. 
Przednia połowa przy drzwiach, gdzie świnia 
wypróżniać się będzie, powinna mieć posadzkę 
nieprzepuszczalną z spadkiem i ściekiem pod 
drzwiczkami, które prowadzą na chodniki; gno- 
jówka tu stać nie powinna, lecz odpływać rynwą, 
o ile możności murowaną, prędko do zbiornika 
gnojówki, urządzonego w środku najdłuższego 
boku gnojowni. 
Gnój - a w takiej klatce tylko odchody 
stałe - należy codziennie a nawet kilkakrotnie 
wśród dnia uprzątać. 
Drewniana łopatka i mała miotełka ułatwi 
to uprzątanie. 
Latem często a zimą w dnie cieple należy 
spłukać przednią cześć chlewa czystą wodą 
z rzeki lub z źródła, aby woda zabrała przykre 
wonie ulotów, wywiązujących sig z rozkładu 
gnoju. A. Śniegocki. 


Jesienne roboty w sadzie. 


N a późnej jesieni, jeżeli tylko nie przeszka- 
dza słota, należy drzewa pobielić. Bielenie drzew 
wapnem potrzebne jest na to, żeby zniszczyć roz- 
maite mchy i porosty, rosnące na korze, a także 
zabić owady, które się pochowały w szczelinach 
kory. Oprócz tego drzewa pobielone nie pękają. 
Przytrafia się to niebielonym drzewom, rosnącym 
w ziemi wilgotnej, szczególnie w lutym, gdy dnie 
są pogodne i trochę ciepłe a noce mroźne. 
Wtedy soki, pobudzone przez słońce, zaczynają 
się w drzewie poruszać od strony południowej 
a potem w nocy na nowo zamarzają i rozsadzają 
przy tern korę. 
Bieli się drzewa papką dość gęstą, z wapna 
gaszonego, gliny, gnojówki i popiołu, mażąc całe 
pnie i grube gałęzie pędzlem murarskim. Pracę 
tę trzeba wykonać w czasie pogody, bo deszcz 
łatwo mógłby spłukać świeżą pobiałę. 
Drzewa bielone mają korę gładką i ładniej 
rosną, niż niebielone, wapno nie przynosi im ża- 
dnej szkody.
		

/p0007.djvu

			Na poznej jesieni trzeba również przeorać 
lub grubo przekopać całą ziemię pod drzewami. 
Rozmaite owady zimują w gruncie zakopane 
w postaci poczwarek. Jeżeli się ziemię prze- 
orze lub przekopie, to poczwarki wydostanie- 
my na wierzch. Ponieważ są nieruchome napo- 
wrót się pod ziemię dostać nie mogą. Gdy przyj- 
dą mrozy wyniszczą dużo tych szkodników 
a resztę wyjedzą wrony lub kaczki. 
Młode drzewka lubią w zimie zające obgryzać. 
Można się od nich ustrzedz obwijając drzewa na 
jesień trzciną albo tarniną, ale tak wysoko, żeby 
zając nawet po dużym śniegu i wspięty na tylne 
skoki do kory nie mógł sięgnąć. Zamiast obwią- 
zywać, można młode drzewka osmarować w jesie- 
ni gliną z w 7 apnem, gnojówką i naftą. Wody do 
tego nie trzeba używać, bo gnojówka do rozro- 
bienia wystarczy. Trzeba jednak dosypać popiołu, 
żeby się papka lepiej trzymała. Takiej gorzkiej 
mazaniny żadne zwierzę nie tyka, a więc ochroni 
ona drzewko nie tylko od zajęcy ale i od myszy. 
Obwijania na zimę szczepów słomą doświad- 
czeni ogrodnicy nie polecają. Drzewka stają się 
przez to zbyt delikatne mi i później tern łatwiej 
wymarzają. W słomie zatrzymuje się deszcz, 
śnieg i wilgoć a zamarzając uszkadza drzewka. 
Gdy słońce z wiosną błyśnie, drzewka okryte 
słomą zbyt szybko wypuszczają pączki, które 
potem wiosenne przymrozki niszczą. Oprócz tego 
służy słoma za schronienie chrząszczom, owadom 
i myszom, które obgryzają korzenie i korę. 
Od mrozu można szczepy zabezpieczyć przez 
przykrycie na zimę ziemi około drzew na dwa 
łokcie szeroko a na kilka cali grubo gnojem lub 
łęcinami kartofli. Trzeba to robić nie wpierw aż 
. ' 
zIemia trochę zmarznie, żeby się pod przykryciem 
myszy nie zalęgły. 


Jaka ciepłota ma być w kurnikach i jak należy żywić 
drób w zimie? 


Sześć stopni ciepła jest więcej jak nadto w kur- 
niku. Dla drobiu nie jest szkodliwe, jeśli temperatura 
w nocy nawet do 4 stopni zimna zejdzie. 
Kury z grubymi mięsistymi grzebieniami nie po- 
winny się znajdować w niższej temperaturze jak 2 
stopnie zimna, gdyż w przeciwnym wypadku marzną 
im wierzchołki grzebieni. Bardzo dobrze jest podczas 
ostrych mrozów smarować kurom grzebienie wazeliną. 
Poleca się również położyć w oddaleniu 80 cm. nad 
grzędami powałę z sitowia, a przestrzeń między tą 
powałą a dachem wypełnić sianem. Jeźli tak zrobimy, 
to i wielko-grzebieniaste kury podczas ostrych mro- 
zów nie zmarzną. Kury ciepło utrzymywane w zi- 
mie niosą się i mniej potrzebują pożywienia, bo go 
nie zużytkują na utrzymanie ciepła własnego ciała. 
Wodę należy podawać w zimie wystała lub letnią a 
ranna pasza powinna być miękką (kartofle, odpadki 
z kuchni) i letnią. Na noc zaś należy dawać twarde 
ziarno Gęczmień, kukurudza, owies). Poślady należy 
podawać gotowane. 


303 


Sprawy Towarzystwa chowu drobiu w Jarosławiu I 


Towarzystwo chowu drobiu w Jarosławiu podaje 
do wiadomości, że nadawanie kurników zarodowych 
odbędzie się w dniu 21. i 23. 1). m. między godziną 
10-12 w południe na stacyi kolejowej w Jarosławiu. 
21. b. m. nadawane będą: kury, indyki i 
gołębie. 
23. b. m. zaś kaczki i gęsi. 
Komitet chowu drobiu uprasza P. T. hodowców: 
1) wysyłać drób tak, aby takowe Towarzystwo 
mogło otrzymać w oznaczonych dniach na stacyi ko- 
lejowej w Jarosławiu. 
2) o nadesłanie starego i młodego drobiu (do- 
chowku) w osobnych kojcach. 
3) o nadesłanie przynajmniej 'iż wyrosłych sztuk 
dochowku, a jeśli hodowca posiada dochowek tylko 
z późnego lęgu, to zechce takowy aż do wiosny za- 
trzymać. 
4) uprasza się o znaczenie gęsiorów n. p. farbą 
lub atramentem na prawem skrzydle, dla ułatwienia 
przy rozdawaniu. 
Wobec, bardzo licznych zgłoszeń o nadanie kur- 
ników zarodowych, komitet zakupi znaczniejszą liczbę 
drobiu rasowego przedewszystkiem z róż n y c h kur- 
ników krajowych. Pożądanem tedy byłoby w in- 
teresie hodowców i Towarzystwa ogłaszanie w "Prze- 
wodniku", jaki drób i za jaką cenę jest do nabycia. 
Nadmienia się. że Towarzystwo zakupuje tylko drób 
pierwszej jakości, wczesnego lęgu (z marca lub kwiet- 
nia), najwyżej dwuletni, ras odznaczających się wy- 
sokiemi zaletami gospodarskiemi,przyczem pilnie prze- 
strzega uiełączenia z sobą pokrewnych sztuk (odświe- 
żanie krwi) w kurniku zarodowym. Towarzystwo 
zwraca dalej uwagę, że obecna pora roku jest naj- 
stosowniejszą do zakładania kurników zarodowych i 
że z tego powodu prośby o nadawanie kurników za- 
rodowych na wiosnę tylko wyjątkowo uwzględniane 
będą. 
Ewentualne reklamacye lub oferty należy adre- 
sować do "Sekretaryatu Towarzystwa chowu drobiu 
w Jarosławiu". 


Kronika oraz informacye, rady i wskazówki. 


Sprawozdanie o nasionach. Do wszystkich 
Kółek rolniczych, które na wiosnę otrzymały 
subwencyę na nasiona, rozesłał Zarząd główny 
wezwanie, aby nadesłały sprawozdanie, i dołą- 
czył do tego formularz z pytaniami. Termin 
nadsyłania sprawozdań upłynął z dniem 1. li- 
stopada, lecz wezwaniu odpowiedziała zaledwie 
trzecia część Kółek. Przypominamy ponownie 
dotyczącym Kółkom rolniczym, aby spełniły 
swój obowiązek, gdyż dopiero na podstawie 
sprawozdań ocenić będzie można wartość roze- 
słanych nasion i zbadać, które z nich na przy- 
szłość polecać można. Z poszczególnych spra- 
wozdań zestawiony zostanie wykaz, który po- 
mieszczony zostanie w "Przewodniku" wraz 
z praktyczne mi wskazówkami.
		

/p0008.djvu

			Wezwanie o pomoc. Na początku tego roku 
zawiązało się Kółko rolnicze w Bukowiu p. 
Mogilany w powiecie podgórskim. Przy kółku 
tem tern otworzono sklepik, celem stawienia 
tamy wyzyskowi osiadłych na miejscu handla- 
rzy, a prowadzenie jego powierzono gospoda- 
rzowi Sebastyanowi Górnisiewiczowi, który 
sklep pomieścił w własnym domu i w przedsię- 
biorstwo to najznaczniejszy włożył udział. 
W krótki czas po otwarciu sklepu wybuchł 
pożar w zabudowaniach Grórnisiewicza, zniszczył 
nie tylko dom i zapasy towarów, lecz także 
stodołę z całym tegorocznym zbiorem. Właśrb 
c el został nagle bez pomieszkania, bez poży- 
wienia z siedmiorgiem drobnych dzieci, Beka 
niewyśledzonego dotychczas zbrodniarza - po- 
żar powstał z podjjalenia - podkopała byt 
uczciwego i zapobiegliwego gospodarza. Nie- 
szczęście jego tem straszniejsze, że nie otrzyma 
premii asekuracyjnej a to znów z winy wie- 
lickiej kasy oszczędności. Miał on w tej kasie 
przez lat kilkanaście dług, a przez ten czas 
kasa opłacała w jego imieniu ubezpieczenie. 
W tym roku właśnie ostatnia rata pożyczki 
została spłaconą i kasa nie ubezpieczyła go na- 
dal, lecz nie powiadomiła go o tem. Żył zatem 
w najlepszej wierze, że jest ubezpieczonym od 
ognia, Dwadzieścia lat poprzednich opłacał pre- 
mię asekuracyjną, teraz właśnie, gdy jej przez 
nieświadomość stanu rzeczy nie uiścił, nawie- 
dza go pożar. 
Litościwe serca upraszamy o udzielenie mu 
pomocy i o nadesłanie składek, by nieszczęśli- 
wy pogorzelec mógł z zebranych funduszów 
przynajmniej sklepik otworzyć i w ten sposób 
znaleźć u trzymanie dla siebie i licznej swej 
rodziny. 
Kółkom rolniczym tarnopolskiego powiatu 
zwracamy uwagę, że w Urzędzie Wydziału 
powiatowego w Tarnopolu odbędzie się dnia 
29. listopada br. przedpołudniem publiczna li- 
cytacya na podstawie ofert pisemnych celem 
zabezpieczenia dostawy szutru do konserwacyi 
drogi krajowej Tarnopol-Zbaraż na przeciąg lat 
trzech. Bliższe warunki licytacyjne mogą być 
przejrzane w Biurze Wydziału powiatowego 
w Tarnopolu w godzinach urzędowych. 
Kurs kucia koni w Krakowie. Za staraniem 
Komitetu c. k. Towarzystwa rolniczego kra- 
kowskiego odbędzie się w Krakowie w czasie 
od 1. do 13. grudnia (włącznie) 1899 I. kurs 
k u c i a k o n i , połączony z praktycznemi de- 
monstracyami i wykładami teorecznymi: 
a) Kurs praktyczny odbywać się bę- 
dzie w c. K. wojskowej szkole kucia koni przy 
ul. Zwierzynieckiej pod kierownictwem c. K. we- 
terynarza wojskowego. 
b) Wykłady teoretyczne obudowie 
i pielęgnowaniu kopyta, prawidłowem i niepra- 
widłowem ustawieniu nóg końskich, wpływie 
kucia na kopyto i t. d. przeprowadzać będzie 
fachowy weterynarz. 


304 


c) Do kursu przypuszczeni mogą być tylko 
tacy kowale, którzy świadctwem wykażą się, 
iż zostali wyzwoleni na czeladników kowalskich, 
a obecnie zatrudnieni są jako kowale praktyczni. 
d) Kandydaci na kurs przyjęci otrzymają 
z funduszów subwencyjnych Komitetu po 15 zł. 
na koszta podróży, mieszkanie i u trzymanie 
w Krakowie podczas kursu. 
e) U czestnicy kursu winni się poddać po 
ukończeniu kursu egzaminowi tak z części pra- 
ktycznej jak i teoretycznej kursu. 
f) Podania, własnoręcznie napisane celem 
przyjęcia na kurs, winni kandydaci wnieść naj- 
później do 15. listopada 1899 I. pod adresem 
Komitetu c. K. Towarzystwa rolniczego kra- 
kowskiego (Kraków, Basztowa 1. 6.). 
g) Do zgłoszenia dołączone być mają na- 
stępujące papiery: 
1) Świadectwo moralności; 
2) Świadectwo wyzwolenia na czeladnika 
kowalskiego ; 
li) Świadectwo marszałka powiatu albo na- 
czelnika gminy, proboszcza lub też prezesa to- 
warzystwa rolniczego okręgowego, że kandydat 
zasługuje na przyjęcie do kursu. 
"Zarząd główny krakowskiego Towarzystwa 
Oświaty ludowej" uzupełnił w miesiącu paździer- 
niku b. I. :>1 czytelń w miejscowościach: Mi- 
kuszowice (pow. Biała), Pieruchów, Kamionna, 
Kobyle (Bochnia), Bogumiłowice, Biadoliny ra- 
dłowskie, Wola Przemykowska, Paleśnica(Brze- 
sko), Szczucin, Olesno (Dąbrowa), Lipnica wielka, 
Gródek, Kąclowa, Cieniawa, Wojnarowa, Sioł- 
kowa, Ptaszkowa (Grybów), Kont y, Kołaczyce 
(Jasło), Majdan (Kolbuszowa), Smolarzyny (Łań- 
cut), Zbyszyce, Łyczana (N. Sącz), Maruszyna, 
Sromowce wyżnę (N. Targ), Wiewiórka (Pilzno), 
Ropczyce, Wiśniowa (Strzyżów), Stale, Mokrzy- 
szów (Tarnobrzeg), Sporysz (Żywiec). 
Ogółem przesłano w październiku do czy- 
telń 1147 książek, wartości 465 zł. 70 et. 


Odpowiedzi na zapytania. 
P. J. Skrzyńskiemu w Niechobrzu. 
1) Na pytanie w sprawie założenia Kasy- 
na udzielamy następującej odpowiedzi: 
Przy kilku Kółkach rolniczych zawiązano 
jUZ kasyna gospodarskie na podstawie osobnego 
statutu. Są to więc nowe towarzystwa, istnie- 
jące obok Kółek rolniczych. Wprawdzie człon- 
kowie jednego stowarzyszenia są zarazem człon- 
ka ni i drugiego i posiadają po części ten sam 
zarząd, jednakowuż kasyna te nie podlegają już 
władzy Zarządu głównego, a zatem Towarzy- 
stwo Kółek rolniczych nie bierze żadnej odpo- 
wiedzialności za ich prawidłowe prowadzenie. 
Zawiązanoj » na podstawie odrębnego statutu, po- 
nieważ założyciele sądzili, że na podstawie sta- 
tutu Kółek rolniczych otwierać ich nie można. 
Przeciw temu zapatrywaniu występuje p. Jot 
w artykule, ogłoszonym w dzisiejszym numerze 
pod artykułem: "O Kasynach gospodar-
		

/p0009.djvu

			s kich." i powołując się na statut Towarzystwa 
i odnośne ustawodawstwo, wyjaśnia, że tak zwa- 
ne "Kasyno", które u nas nazwać by należało 
"Czytelnią i gospodą członków Kółka rolnicze- 
go" założyć można bez nowych statutów przy 
każdem Kółku rolniczem. Autor zacytował 
wszędzie ustawy, na których się opiera, aby w 
razie utrudnień ze strony władz, względnie szy- 
kan ze strony propinatora, wiedziano dokładnie, 
na co się powołać. Dla istniejących zaś już 
kasyn podaje dokładne wskazówki, jakie nale- 
żytości uiszczać należy. Przestrzegać jednak 
należy, że taka gospoda służyć może jedynie 
członkom i że rozdzielane w niej napoje odda- 
wane być muszą bez wszelkiego zysku. Kółko 
rolnicze nie po .vinno jednakowoż otwierać go- 
spody, jeżeli nie posiada stosownego, odpowie- 
dnio urządzonego obszernego lokalu, jeżeli nie 
ma w swym gronie osób, któreby nad należy- 
tem prowadzeniem gospodjA czuwały, jeżeli 
wreszcie nie uzyskało zezwolenia ze strony 
Zarządu powiatowego, względnie Zarządu głó- 
wnego. Obecnie tem więcej wyczekać 
należy, ponieważ Zarząd główny je- 
szcze tej sprawy stanowczo nie roz- 
strzygnął i nie wydał dotąd instrukyi 
dla takich gospod, a bez szczegółowej 
instrukcyi prowadzić jej odpowiednio 
do celów Towarzystwa nie można. 
O statut "Kasyna gospodarskiego", poleca- 
my odnieść się do Wp. Grobleskiego w Szym- 
barku poczta Gorlice, gdzie założone przy 
Kółku kasyno ma statut, zatwierdzony przez 
c. K. Namiestnictwo. 
2) W drugiej sprawie " o c h o t n i c z y c h 
straży pożarnych" pomieścimy jako odpo- 
wiedź, albo w tym albo w przyszłym numerze 
ustęp z przygotowanej już pracy ,,0 orgmrizacyi 
strażY pożarnych wiejskich' którą Towarzystwo 
wydać zamierza jako osobną broszurkę w naj- 
bliższym czasie. N apisał ją p. A. Szczerbowski, 
sekretarz Związku ochotniczych straży pożar- 
nych. Praca, jedynie dla braku funduszów, leży 
od dwóch miesięcy niewydana, chociaż ogłosze- 
nie jej przydałoby się bardzo. Oczekiwaliśmy, 
że się coś okroi z niedoboru, wyznaczonego na 
wydawnictwo Przewodnika, tymczasem Kółka 
rolnicze zdobyć się nie mogą na uiszczenie 1 zł., 
chociaż od kilku numerów pomieszczamy przy- 
pomnienie, ze już czas najwyższy uiścić zaległą 
prenumeratę. 


Zarządowi Kółka rolniczego w Ujściu solnem. 
"iMfamy zamiar - tak pisze Zarząd · - 
wprowadzić w użycie nawozy sztuczne, lecz 
wprzód chcemy zbadać, jaki nawóz będzie do- 
bry na nasze grunta; u nas grunta są prze- 
ważnie rędziny. Upraszamy o próbki nawozów. 
Jaki nawóz nada się na nasze grunta, taki so- 
bie sprowadzimy. " 
Z zapytania widzimy przedewszystkiem, że 
w Kółku rolniczem w Ujściu mało jeszcze człon- 
kowie czytają, a raczej zupełnie nic. Pragną 


305 


podniesienia gospodarstwa, a nIe chcą zajrzeć 
do Przewodnika Kółek rolniczj'ch, który nie- 
jednego w tej sprawie objaśnienia udziela. Gdy- 
by go czytali, znaleźliby część odpowiedzi na 
swe pytania w artykule p. Turnaua: "Prze- 
chadzka po polach" i w artykule prof. Pomor- 
skiej: "O rozbiorze chemicznym gle by, byliby 
się dowiedzieli, że nakładem Towarzystwa wy- 
szła broszurka p. Gurskiego: "O użyciu nawo- 
zów sztucznych", którą za 10 et. nabyć można, 
albo może byliby sobie sprowadzili za zniżoną 
ceną książkę Tomaszewskiego: "O uprawie roli 
i zasilaniu jej nawozami naturalnymi i sztu- 
cznymi". Czego dotychczas nie zrobiono, to 
czem prędzej uzupełnić należy wspólnem prze- 
czytaniem wyżej wspomnianych artykułów i 
książeczki Gurskiego . 
Przy zapytaniu nie wspomniano wcale, jaki 
rodzaj gospodarstwa prowadzi się w Ujściu sol- 
nem, a przecież wspomnieć się godziło, że mie- 
szkańcy tamtejsi głównie warzywnictwem się 
zajmują i że za przeszło 20.000 zł. rocznie o- 
górków i kapusty wywożą. Dobrze, że wiemy 
o tem bez wzmianki, lecz w ten sposób każdej 
miejscowości znać nie możemy i stąd wskazówki 
mogą być nieodpowiednie. 
Przypuszczamy na podstawie wiadomości, 
które o Ujściu solnem posiadamy, że na tam- 
tejszej znakomitej ziemi opłaciłoby się użycie 
nawozów fosforowych, szczególnie superfosfa- 
tów. Jednak przesłanie pewnej ilości tego na- 
wozu nie byłoby odpowiedniem załatwieniem 
sprawy. Miejscowość prowadząca gospodarstwo 
tak wyjątkowe w kraju, nie powinna się za- 
spokoić dorywczem, po omacku dokonanem prze- 
prowadzeniem sprawy. Celem przekonania się 
o skuteczności nawozów sztucznych należY prze- 
prowadzić w Uściu solnem ścisłe próbne doświad- 
czenia. Obecnie już jest na to zbyt spóźniona 
pora; podjąć je będzie można dopiero z wiosną 
1900 I. Jeżeli zatem Zarząd kółka i poszcze- 
gólni członkowie pragną dokładnie zbadać, ja- 
kie nawozy nadadzą się do ich roli i jakich u- 
życie się im opłaci, w takim razie należy po- 
dać do Zarządu głównego nazwiska tych człon- 
ków, na których polu mogłyby być wykonane 
doświadczenia. Zarząd główny, uprosiwszy do 
pomocy stacyę doświadczalną w Dublanach, da 
pewną ilość nawozów sztucznych za d a r m o 
z tem zastrzeżeniem, że przeprowadzeniem prób 
zajmie się lustrator gospodarczy Kółek rolni- 
czych i że wszelkie jego przepisy ściśle zacho- 
wane zostaną. Chociaż do wiosny daleko, je- 
dnak radzimy za wczasu zastosować się do na- 
szej rady, by decyzya w tej sprawie ze strony 
Zarządu głównego mogła zapaść w końcu gru- 
dnia lub początkach stycznia. 


P. L. Zakrzewskiemu w De . . . (?) 
ITa zapytanie o młocarnie z 6. listopada od- 
powiedzieć nie mogliśmy, ponieważ miejscowość 
bardzo niewyraźnie wypisana, a ostatniej pocz- 
ty, z której moglibyśmy dojść siedziby Kółka
		

/p0010.djvu

			rolniczego, nie podano. Na domiar złego poczta 
nadawcza nie wycisnęła wcale swej stampilii, 
i uzupełniono to dopiero we Lwowie. W kilku 
Kółkach, zaczynających się od liter "Dę", szu- 
kaliśmy nazwiska Pańskiego w wykazie człon- 
ków, ale i te poszukiwania nie doprowadziły 
do celu. Nie pozostało zatem nic innego, jak 
powiadomić Pana na tej drodze, dla czego żą- 
danych wyjaśnień i cenników przesłać nie mo- 
gliśm y . 


Prze\Nodnik handlowy. 
O odbieraniu i reklamowaniu towarów nadeszfych do sklepu. 
Przechodzimy teraz do poszczególnych wy- 
padków s z k o d y w y n i k ł ej, z w i n y s p r z e- 
d aj ą c e g o a odnosi się to : 
1. do ilości dostawionego towaru; 
Jeżeli do sklepu nadejdzie więcej towaru 
aniżeli zamówiono, a kupujący nie chce tej 
nadwyżki dla siebie zatrzymać, wtedy trzeba 
postępowanie według tego zastosować, czy to- 
war jest podzieliły, czy niepodzielny. W han- 
dlu nazywa się niepodzielnym towar, który bez 
szkody dla swojej jakości i wartości da 
się na części podzielić. Tak więc beczka 
wina jest niepodzielną, natomiast przesyłka 
z kilku beczek da się podzielić na pojedyncze 
beczki. Gdy towar jest podzielnym, wtedy ku- 
pujący obowiązany jest zatrzymać część towa- 
ru, który zamówił, a tylko nadwyżkę zostawić 
sprzedającemu do dyspozycyi; w razie niepo- 
dzielności przesyłki, przysługuje mu prawo nie- 
przyjęcia całej przesyłki. Omówiony wypadek 
jest dość ważny, gdyż bardzo często wydarza 
się zwłaszcza w sklepach wiejskich, zamawia- 
jących towary przez ajentów. Otóż ajentom, 
pobierającym prowizyę od wartości zamówie- 
nia za ich pośrednictwem ustkutecznionego, 
zależy bardzo na tem, aby zamówienia były 
j ak najwyższe, i często zamawiaj ą więcej to- 
waru, aniżeli sobie kupuj ący życzy, licząc na 
nieporadność i nieznajomość ustaw u od- 
biorców. 
Co ma uczynić kupujący w razie, gdyby 
otrzymał mniej towaru, aniżeli żądał, omówimy 
pod 3. 
2. do jakości dostawionego towaru; 
Tutaj należy rozróżnić, czy towar zamó- 
wiło się według próbki lub bez próbki, w pierw- 
szym wypadku t. j. jeżeli nadeszły do sklepu 
towar nie zgadza się z próbką, przysługuje 
kupującemu prawo pozostawić towar do dy- 
spozycyi sprzedawcy i zażądać, aby w stosow- 
nym terminie nadesłał towar zgodny z próbką; 
równocześnie w tym samym liście należy mu 
zagrozić, że jeżeli towaru zgodnego z próbką 
na czas nie nade szle , to w takim razie odstąpi 
się od kupna. Zamiast tego wolno jest także 
kupującemu zagrozić sprzedawcy, że jeżeli nie 
nade szle towaru zgodnego z próbką na czas 


III 


oznaczony, w takim razie zamawiający kupi 
sobie potrzebny towar gdzieindziej , a sprzeda- 
jący będzie zmuszony mu różnicę ceny ku- 
pna dopłacić. 
Jeżeliby wreszcie kupujący .chciał nadesła- 
ny towar, mimo iż się z próbką nie zgadza, 
w sklepie zatrzymać, wtedy jak to już w po- 
przednim numerze wspomniano, winien kupu- 
jącemu oświadczyć jakiego opustu w cenie 
żąda z tego tytułu. 
Jeżeli towar podlega zepsuciu, wtedy jest 
bardzo wskazanem, dać co rychlej zbadać wa- 
dliwy towar przez sądownie zaprzysiężonych 
rzeczoznawców, albo przynajmniej przez Zwierz- 
chność gminną i w ich obecności wziąć prób- 
kę i wraz z dokładnym opisem zachodzących 
braków, opieczętować ich pieczęciami. W razie 
procesu stanowi orzeczenie tych świadków, jak 
nie mniej wspomniana próbka, bardzo ważny 
dowód na korzyść kupującego. 
Zupełnie podobnie jak z towarem niezgod- 
nym z próbką, postępuje się z towarem nieod- 
powiadającym pewnemu, oznaczonemu zamó- 
wieniu np. gdy sprzedający nade szle mąkę 
Nr. O, zamiast Nr. 2, .albo orzechy tureckie 
zamiast włoskich itp. 
Bardziej zawiłą jest sprawa, jeżeli kupu- 
jący otrzymał lichszy towar, aniżeli pragnął 
kupić, a zamawiał bez próbki. Trudność leży 
w tem, że pojęcie dobroci towarów jest bardzo 
różne, zwłaszcza przy towarach, które się po- 
jawiają na targa w różnych gatunkach, jak 
np. owoce południowe. To co kupujący będzie 
uważał za gorsze niż zamówił, to sprzedający 
uważa zwyczajnie za bardzo odpowiednie. W 
tym wypadku nie można towaru postawić 
wprost do dyspozycyi sprzedawcy, bo nie ma 
się zwyczajnie pewności, czy w razie procesu 
zdołałoby się wykazać, iż nadesłany towar 
jest istotnie gorszy, niż zamówiono. 
Mimo to jednak należy sprzedającemu do- 
nieść bezzwłocznie o swojem zapatrywaniu 
i oświadczyć mu, iż się żąda albo lepszego 
towaru, albo wynagrodzenia różnicy wartości 
między nadesłanym a zamówionym towarem. 
Ponieważ sprzedającemu zależy zwyczajnie 
na odbiorcy przeto i taka reklamacya może 
odnieść skutek. 
Natomiast gdyby towar był zepsuty lub 
nieprzydatny do użycia, wtedy należy go 
oddać sprzedawcy do dyspozycyi i zbadać 
go przez rzeczoznawców w sposób powyżej 
opisany. (Dok. nast.) 
A 


Informacye handlowe. 


Parowa fabryka pierników i wyrobów spoży- 
wczych dawniej L Czjmskiego w Jarosławiu 
przeszła obecnie na własność pp. S. Gurgula 
i L. Schillera. N owi nabywcy powiększyli fa- 
brykę, a chcąc sobie zjednać jak najliczniejsze 
grono odbiorców, obniżyli ceny przy wielu ar-
		

/p0011.djvu

			tytułach, mimo podwyższenia podatku od cu- 
kru i wyższych cen miodu. Ze względu, że li- 
czne Kółka rolnicze są już odbiorcami fabryki, 
przedewszystkiem artykułów do tak zwanej 
centowej i dwucentowej sprzedaży, dlatego obe- 
cni właścicieli przyznali opusty dla tych wszy- 
stkich zamówień Kółek, które będą uskute- 
czniane przez Zarząd główny. Opust ten nie 
będzie odliczany wprost od faktury, lecz wy- 
płacany będzie w stale oznaczonych kwartal- 
nych terminach Zarządowi głównemu, który 
kwotę tę rozdzieli między Kółka, stosownie do 
ich zamówień. O wysokości opustu, o najodpo- 
wiedniejszem zamawianiu, o przechowywaniu 
towarów, o wyrobach, nadających się do ka- 
żdego Kółka, powiadomi fabryka osobnym okól- 
nikiem, który wraz z cennikiem rozesłany zo- 
stanie z następnym numerem Przewodnika. J estto 
jedyna fabryka chrześcijańska takich wyrobów 
w kraju (prócz niej jest druga w rękach izrae- 
lickich we Lwowie), zamiarem jej jest wyru- 
gować z kraiu wyroby firm wiedeńskich Schmidta 
i Cabosa. Kółka rolnicze, któreby chciały po- 
informować się o cenach towarów przed 1. gru- 
dnia, ze względu na dzień św. Mikołaja, ze- 
chcą się zgłosić po cenniki wprost do fabryki 
parowej pierników i wyrobów spożywczych 
S. Gurgul i L. Schiller dawniej L. Czyński 
w Jarosławiu. Zamówienia jednak wykonać na- 
leży przez Zarząd główny. 
Siewnik do saletry. Antoni Dobry, właści- 
ciel fabryki maszyn w Dolnym-Ce tnie i Mło- 
dym-Boleslawiu (Unter-Cetno i Jung-Bunzlau) 
w Czechach udziela dla członków Kółek rolni- 
czych, zamawiających za pośrednictwem Za- 
rządu głównego 20 o / n opustu przy żaku pnie sie- 
wnika do saletry "Ideal", ntórego rysunek po- 
daliśmy w zeszłym numerze. Zamiast 50 złI. 
kosztuje on zatem tylko 40 złr. 
Sklep do wydzierżawienia. Jest do wydzie- 
rżawienia, względnie do sprzedania sklepik 
chrześciański na wsi w powiecie bocheńskim. 
"Wartość z urządzeniem do GOO złr. Zgłaszać 
się nalaży o bliższe informacye do ks. Dr. Sta- 
nisława Dutkiewicza, proboszcza w Żegocinie 
za Bochnią. 
Biuro pośrednictwa dla sprzedaży zboża i kar- 
tofli W Czechach. Zarząd główny niemieckich 
stowarzyszeń rolniczych w Czechach postano- 
wił doprowadzić do bezpośredniej styczności 
między producentami zbóż i nasion a między 
nabywcami. Plan ten naturalnie tylko wtedy 
będzie miał powodzenie, jeżeli tak konsu- 
menci, jak i producenci zechcą skorzystać 
z usług biura i pierwsi powiadomią o swych 
zapotrzebowaniach, drudzy zaś o swych ofer- 
tach. Biuro pośrednictwa postępować będzie 
według następnych reguł: Biuro nie będzie się 
zajmowało oznaczeniem ceny i warunków do- 
stawy; jego zadaniem będzie jedynie doprowa- 
dzić sprzedawcę i nabywcę przez zamianę 
adresów do zetknięcia się wprost. Nabywcom 


307 - 


będzie SIę przesyłało bezpłatnie najodpowie- 
dniejsze dla nich listy oferentów; tak samo 
sprzedający otrzymają wykazy tych, którzy się 
z zamówieniami zgłosili. Dalsze umowy muszą 
być przeprowadzone wprost między sprzedają- 
cym a nabywcą; biuro udziela tylko wyjaśnień 
obydwom stronom Za pośrednictwo będzie po- 
bierało biuro prowizyę 2 złr. od wagonu zboża 
a 4 złr. od wagonu kartofli. 
Możeby i u nas dało się podobne pośre- 
dnictwo przeprowadzić. Naturalnie trzeba za- 
wczasu o tem pomyśleć, nie dopiero na wiosnę. 
Wiemy, że liczne Kółka rolnicze na zachodzie 
potrzebują rok rocznie większych ilości nasie- 
nia koniczyny, z drugiej znów strony znamy 
producentów doborowego nasienia, którzyby 
weszli w stosunki z Kółkami, gdyby mieli pe- 
wność, że już z końcem grudnia albo w sty- 
czniu otrzymać mogą od nich gotówkę za to- 
war, który właśnie w tym czasie chcą sprze- 
dać. Rozpoczęcie tej akcyi leży w ręku Kółek. 
Skoro kilkadziesiąt z nich nade szle w czas do- 
kładne wiadomości, ile nasienia będą potrzebo- 
wały, oraz zapewnienie, że mogą na zamówie- 
nie złożyć gotówkę, w takim razie możliwe 
jest przeprowadzenie próby z pośrednictwem. 
Nie tak nagła jest sprawa z pośrednictwem 
przy kartoflach, których liczne Kółka z okolic, 
nawiedzionych powodzią, będą na wiosnę po- 
trzebowały. Jednak i o tem lepiej prędzej wie- 
dzieć, niż późno. 
Próba taka, wczas podjęta, nic nie zaszko- 
dzi, bo w razie nieudania się, będzie dość czasu 
na przeprowadzenie zakupna w inny sposób. 
Zwracamy uwagę, że z powodu nieuro- 
dzaju c e n y n a s i e n i a k o n i c z y n y c z e r- 
wonej ciągle idą w gó rę, tak samo buraków 
pastewnych. 


Cennik mąk. 
N otowania loco młyn "Nowego parowego młyna 
w Przemyślu'" (oznaczone literą P.), Młvna parowego 
"Bronisława" w Sokalu (oznaczone lIterą S) i Młyna pa- 
rowego ,.MaIya Helena'- we Lwowie (oznaczone literą L.) 


Nr. O 1 2 3 4 o O 7 8 
P. 
12 14-50 14-10 13-80 1310 12-50 11-80 11 ' 8-80 G 14-50 
XI 1 
s. 
12 13-80 13-80 12-80 12-30 11-80 11-30 10.50 8-00 6 - 
XI 
L. 
12 15-1014-70 14-30 13-60 13-00 12-50 12-00 10-50 6-5015-10 
XI 1 


P. mąka żytnia 9'80 złr. 
S." " Kr. I. lO-A Nr. II. 9-50 Nr. III. 6-00 
L." " Nr. I. 10-50 Nr. III. 7.00 
"Nowy parowy młyn przemyski" daje grysik i mąki 
pszenne Nr. 0-7 z 01?ustem 1 zł. od powyższych cen. 
Młyn ,.Marya Helena grysik i mąki Nr. O-Nr. 6 włą- 
cznie z opustem po 90 et. N otowania te zobowiąztYą 
młyny wobec zamówień Kółek rolniczych na przeoiag 
10 dni od daty notowań. 
L. otręby pszenne 4JO, żytnie 4'40. omieoica 4-90.
		

/p0012.djvu

			Ceny zbóż i płodów gospodarczych. 
We Lwowie 13. listopada 
Pszen. gotów. T50-. 7-80 Groch do got. (i-76 9-00 
Pszen. na ter. TOO- - 7.30 Wyka 4-40 4-80 
Żj-to gotowe (i'OO- 6-25 Bobik 4-60 6-00 
Żyto na term, 5-50- 5-70 Hreczka 7-25 7-60 
Owies obroczny 5-25- 6 70 Kukur. 6-75 5-90 
" na ter. got. 5-00- 6-30 Chmiel 25-00 -40-00 
Jęczm. pastew. 5.00- · 5-25 Konioz czerw. 60-00-65-00 
Jeczm. browar. 6'25- - 7-00 Konicz. biała 30-00 -42-00 
Rzepak 10-80- 11-25 Konicz. szwedz. 00-00-00-00 
Groch pastew. 5-50- (»00 Fasola biała 00-00 00-- 


Smalec · 
Słonina trzy połcie na 100 kg. biała 
n » 51 M 51 »w ę d z o n a 
.H c z t e ry" " .H H ». .' · · 
loco Peszt. 8. listopada. 


50-50-61-00 
41-50-42-00 
41-00-42-00 
40-60-47-00 


Jaja. 


Wiedeń 10 listopada. 
Prima 29 - 31, secunda 31-33 sztuk za . 1.00 zł. 
Za skrzynkę 24 kóp wraz z opakow. płac. 41-00-43 00 
Kraków za kopę. 1-60- 1-80 
Tarnów. . . . . . . . . L-60- 1-70 
Praga .... * 0-00-00-00 
Berlin marek. 3-26- 3-70 
Lwów za kopę. 0-00- 0-00 


808 


Ogłoszenia. 
(Za dział ten Redakcya nie odpowiada). 


TUTKI CYGARETOWE 


poleca 


Fabryka Leona Kuśnierskiego 
we Lwowie, Plac Akademicki L. 1. 
(000 sztuk w pudli- (po 100 w rui.) 1 złr. 
100 O sztuk w pudełt (po 100 pak.) 1 złr. 20 et. 
z aajlepszej bibułki francuskiej nieklejonej , egipskiej, 
le Houblon i Abadie klejone. Odsprzedającym dąię 
opust. Poleca się fabrykę zeszytów szkolnych i przy- 
borów do pisania. (i - U< 


R&J.kjny 1dBy;; S r t T S Z t · £& 
dnie osobę ze stanu duchownego) do nadzoru nad 
naszemi pracownicami, za odpowiedniera wynagro- 
dzeniem. Parowa fabryka pierników i wyrobów 
spożywczych S. Gurgul i L. Schiller, dawniej L. 
Czyński w Jarosławiu, Biuro centralne w Krakowie. 


Józef Iwanicki k
a::

9.LWr:
;fI


K Dot 
dano 18.000 sztuk. (2-24) 
, Maszyny do szycia Singera obrączkowe i cylindrowe Howe. Na składzie zawsze 200 sztuk do wyboru. Geny od 25 złr. Ratami po 4 zł. miesięcznie 
Proszę zażądać cenników. JÓZEF IWANICK!, LWÓW AKADEMICKA 26. 


[aleniarz jYIa
ańskf 


na rok 1 9 O O 
nabyć można we wszystkich księgarniach 
i li naszych panów agentów 
a A _ za 40 cent. -w 


Treść jest obfita i nader zajmująca. Poszczególnych 
tytułów tak powieści treści poważnej i wesołej, j ak arty- 
kułów treści pouczającej nie wymieniamy, ponieważ Ka- 
lendarz Marynński z doboru materyału swego j ak i sta- 
ranności nie zwykłej , które to z roku na rok się wzma- 
gają og-ólnie jest znany i ceniony. Na szczególną uwagę 
zasługują tą rażą & <	
			

/p0013.djvu

			dM4tdpnftdfrdMt A *(/)ID qmm/1mqqm119qm* 1* 


Gospody chrześcianskie 
W majątku Wiązownickim X. Jerzego 
Czartoryskiego są do wydzierżawienia 
od N owego Roku. Zgłosić się można do 
Zarządu dóbr w Pełkiniach - poczta 
Jarosław. 2 8 


/\. /\. /\. /\. /\. /\. /\. /\. 


)I( 	
			

/p0014.djvu

			N asz krochmal połyskujący z powyższą marką 
ochronną doznaje ze strony P. T. konsumen- 
tów nadzwyczajnej wziętości; a okoliczność ta 
jest dowodem, że nieuczciwi podrzędni produ- 
cenci krochmalu puszczają w handel swój 
nieudaly fabrykat (niedorównujący ani w przy- 
bliżeniu naszemu doskonałemu produktowi), 
zaopatrując go etykietami, do naszych po- 
dobnemi. 
Takie zbrodnicze naśladownictwo wprowa- 
dza w btąd P. T. konsumentów, dlatego w celu 
ochrony tychże przed stratami, ośmielamy się 
ich tą przestrogą ochronić od szalbierczego 
wyzysku, polecając wszystkim P. T. konsu- 
mentom nasz doskonały »krochmal połyskujący« 
z marką ochronną »Kot liżący łapę«. 


HOFFMANN'A 
fabryki krochmalu 
13-2-1 w Salzuflen. 


C, l nprzyw, ogniotrwałe, przeciw włamaniu ubezpieczone 
KASY 


u z n a n ej z n a K o u i i t ej k o n s t r u K c y i 
poleca najtaniej stara renomowana fabryka 


J\C j KlD liEII S Fb UĘEli 
W Wiedniu, Franz Josefs Quai 13. 
Dostawca spółk owych kas oszczędności 
i pożyczek systemu Railfeisena. 


Cennik w Zarządzie głównym 


TowarzYstwa. 


Drożdże 


w najlepszej jakości zawsze świeże 
po naj tańszych cenach poleca 
fabryka drożdży prasowanych i spirytusu 
Jul. j»#*. Bruniekiego 
w Podhorcach p. Stryj. 


Zamówienia łaskawe wykonuje się jak' naj dokładniej od- 
wrotną pocztą. 22-24 


310 


I 


CZŁONKÓW 
ZWIĄZKU HANDLOWEGO KÓŁEK ROLNICZYCH 


odbędzie się 


W poniedziałek dnia 20-go listopada b. r. W lokalu Rady 
powiatowej krakowskiej, Pijarska L. 1, o godzinie 4. popołudniu 
z następującym porządkiem dziennym: 
1. Odczytanie protokółu. 
2. Sprawozdanie Dyrekcyi z czynności i Zamknięcia 
rachunków za rok 1898/9. 
,'J. Sprawozdanie z czynności Bady nadzorczej. 
.i Sprawozdanie Koniisyi kontrolującej o zamknięciu 
rachunków. 
5. Wnioski Rady Xadzorczej o rozdziale czystego 
zysku. 
6. Wnioski Eady Nadzorczej w sprawie zmiany nie- 
których postanowień statutu. 
7. Wnioski członków. 


Prezes: 
Zdzisław Włodek m. p. 


. 
zaprOSZenIe 
do przedpłaty na "HIENCI"'J4I1\T"'''. 


7 I F M I A N I N Tygodnik rolniczo-przem. wy- 
£.ll_!fll#"%llllv chodzi co sobotę w Poznaniu 
w formacie i - i 1/, wielkiego arkusza druku, czę- 
sto z rycinami. Pismo to poświęcone sprawom 
ekonomicznym wiejskim, wszelkim gałęziom rol- 
nictwa i przemysłu rolniczego, oraz hodowli in- 
wentarza żywego. 
Przy »Ziemianinie« wychodzą trzy bezphtne 
dodatki: 
i) Rocznik Centr. Tow. Gosp., zawieiający 
wszelkie rozprawy i wykłady wygłoszone na ol ra- 
dach wydziałowych i sesyach plenarnych Waln -go 
Zebrania Centr. Tow. Gospod. 
2) Przegląd Gorzelniczy, pismo miesięczne, 
3) Ogród jako źródło dochodu. 
»Ziemianin« kosztuje 6 zł. rocznie, półrocznie 
3 zł. Prenumeratę najlepiej przesyłać przekazem 
pocztowym wprost na ręce Redakcyi w PuZITmill 
PÓJWiBjSka 5, wtedy odbiera się pismo pod opas- 
ką. Ale można także zapisywać przez pocztę. 


Redakcya 


Ziemianina 


w 


Poznanin 


Pół wiejska 5.
		

/p0015.djvu

			Podpisana fiirma zakupi na dostawę w roku 1900, 


KOSZYKI 
(t. zw. obieracze) z zawartością: 
50 kg. lub litrów sztuk .1.500 
40 " " " ". .1.000 
30 " " " ". .1. 850 
20 " " , , ". .5 . 000 
15 " " . , ". .3 . 000 
10 " " ". .1.200 


Wzory koszyków są do oglądnięcia w biurze 
podpisanej firmy. 


Załadowanie każdego zamówienia winno nastąpić 
najpóźniej w dniu ósmym po otrzymaniu tegoż. 


Zaplata następuje zaraz przy odbiorze, - w po- 
szczególnych wypadkach udzielanie zaliczek nie jest 
wyk1uczonem. 


(1-3)" 


Stanisław Gurgul w Krakowie 
ul. Szewska L s. 


HERBAT N2 
.J\ROSY JSKA 


jedynej po1stiej fumy berUaciaiiej 
, 
STANISŁAWA WROBLA W WARSZAW! 


aromatyczną, pełną w smaku, w opakowaniach 


po % Vsi V*. V* ftmta 
opatrzona banderolą rosyjską, po (Bm.  
bardzo przystępnych, otrzymać można 


w Związku handlowym kółek rolniczych 
w Krakowie, Rzeszowie i Wieliczce 


reprezentującym powyższą firmę na zachodnią 
Gal i eye. 


Dla Kółek rolniczych znaczny rabat! 
14-24 


a 


31J 


1 
1 


MasiBniB wczBsnBj Soi 


)K przywiezionej przezemnie z Azyi w r. 1893 , akii - & 
& matyzowanej i uszlachetnionej selekcy;}, sprzedaję )K 
w z gwaraneyą dobroci i plenności. £ 


lU, 
5 
śŁ 


$ 


Soja sieje sic na WIosnę, W końcu kwietnia. 
Na zasiew l morga rzędowo trzeba na- )K 
)K 
)K 
)I( 
* 
Przy partyach 100 klgr. 10" o ustępstwa.  
)K 
Wielkie par ty e otrzymują do 25" o ustęp- )K 
)I( 
jr" 


)I( 


)K SIenIą około 15 kilogr. 
)K 
w 
JI 
q( 
>x 
 stwa. 
w 


<<<>. 


Cena za 1 O ki I o 6 z I r . _ A 


)K Dla »Kółek Rolniczych« w Galicyi i Po- )K 
A znańskiem ustępujemy z podanej ceny 4 0% - $ 
$ Adres: )K 


, 
I JAN OWSINSKI I 
)I( *> 
2 Rossya, gubernia Podolska, gj 
I stacya pocztowa, telegraficzna I kolejowa )I( 
?f *' 
Zmerynka. £ 
sv e.» )K 
S 0-14 )K 


Fabryka dachówek maszynowych 
3. .Lewińskiegojt.lOma5,1J;elI?lC5IaiSpki 
WE LWOWIE 
poleca do krycia dachów domów mieszkalnych 
i budynków gospodarskich na wsi, jako najtańszy 
i najtrwalszy ogniotrwały materyał 
(I a c I i Ó w \ i 
I daje dla członków Kółek rolniczych znaczny 
opust z cen. 
Bliższych wyjaśnień udziela główny Zarząd 
Kółek rolniczych we Lwowie lub Kantor, Lwów, 
ul. Kopernika 18. 15-24 


I 
P 
poleca Kółkom rolniczym ocet wypróbowanej do- IIl, 
broci na wyjątkowych dla nich warunkach, po ]I[ 
cenach następuj ących: IIl, 
4 zł. za hekt. (można dobrać wodę do '/'2) IIl, 
l ) 


ALEKSANDER WAN lEK 
. 
Fabryka ortu w ZywCU 


Nr. L po 
Nr. II. 
Nr. III. 
Kr. IV. 10 
Franco Żywiec 
lub ;i". sconto, 
,0 


czteromiesięczny 


kre d Y t 
6-24 


· FI. . . i. ; . . FI. . . v. . : . . : : ł. FI. - . . ł S : FI. s 


ZAZZAAIZL*!
		

/p0016.djvu

			* 


Młocarnie ręczne i kieratowe, młynki, wialnie, sortowniki, tryery * 
(żmijki), sieczkarnie, szmpacze, hrny łal«Me l.aacke'go i t. p. * 
z naipievwszYeb. i naj sławniejszych fabryk lU 


* 


j5 


5 H. Lanza w Mannheim, braci Rober w Wutba. )I( 
6 Hotherra i Schrantza w Wiedniu Ud. )I( 


)K 


poleca 


S£ 


5- 


Cenniki wysyłam franco. 


.<<£- 


jrabryka tłuszczów 


-sf"f*i< 


i smarowideł 


BAZYLEGO AKSLERA 


M- 
>M- 


W" Drohobyczu 


-«a 


poleca dla Kółek rolniczych smaro 
widła do osi żelaznych i drewnianych, 
szwarc do butów, oleje do maszyn itp. 


fgr- 


Cenniki na żądanie posyłam. 
22-24 


Kłódki 


od zwykłych gospodarskich do najlepszych, systemu bezpieczeństwa 
poleca 


SPÓŁKA ŚLUSARSKA 
W Ssłwiją,tnil<»ołi gór fi y C h. 


D!a Kółek rolniczych najwyższy rabat! 


4-5 


S gr C e n n i k i n a ż ą d a n i e f r a n c o . TKi 


Wydawca: Zarząd główny Towarzystwa Kółek rolniczych. 
Z "Drukami Udziałowej, 


312 


KALENDARZ 


MACIERZY POLSKIEJ 
na rok Pański 1 900 


wyszedł już z druku i jest do nabycia. 


Ułożony w sposób przystępny dła potrzeb i po- 
żytku ludu wiejskiego, oraz opatrzony 8 rycinami, 
zawiera prócz kalendaryum alfabetyczny spis Świętych 
Pańskich, najważniejsze zdarzenia z historyi polskiej 
i utwory pióra Sienkiewicza, Alksoty- Sedlaczkównej, 
Znicza, Kudelskiej, Grainerta - dalej Przepisy pocz- 
towi', jarmarki i inseraty. 


Preiinmeratorowic 


"Niedzieli" 


płacą za Kalendarz zamiast ccn\ zwykłej 40 krajca- 
rów, tylko 25 kI. Biorący 10 Kalendarzy otrzymuje 
l Kalendarz bezpłatnie. 
Zadania i pieniądze nadsyłać należy pod adre- 
sem: Lwów, Biuro "Macierzy Polskiej", gmach 
sejmowy. 3-3 


Zakupimy za gotówkę większą ilość 


(20 do 30.000 klg.) dobrego podolskiego 


Miodu 


, 
prasnego 


(1-3) 


prosimy o ofertę. 


Parowa fabryka pierników i wyrobów spożywczych 


S. Curgul i Ii. Schiller 
dawniej L. Czyński w Jarosławiu. 


Oferty prosimy przesyłać do naszego centralnego 
biura w Krakowie, ul. Szpitalna 17. 


Kurnil W ThuilnwIMPh pow - Pruchnik koło 
lilii INK II ndllTUniudull, Jarosławia, sprzedaje 
kury włoskie kuropatwiaki, stare lub młode, zu- 
pełnie wyrosłe i niosące się, po 2 zł. za sztukę: 
koguty tej rasy tegoroczne z marca i kwietnia 
po cenie 3 zł. za sztukę. Rasa ta jest po- 
wszechnie znaną, z wielkiej nieśliwości dużych 
jaj. Za czystość rasy gwarantuje się. 


(4-ii) 


Eustachy -W-olski. 


Red. odpowiedzialny: Zygmunt Budrewicz. 
Lwów, ul. Lindego L 8.