/00293.djvu

			Zeszyt 5. 


Poznań, w maju 1911. 


Rok XXII I 


NOWINY LEKARSKIE 


Wykłady kliniczne. 


Wykłady kliniczne z urologii ogólnej. 


Napisał 


M. W. Herman, (Lwów). 
( 'iąg dalszy. - Zob. nr. 4.) 


WYKŁAD VI. 
O wewnętrzne m czyli urologicznem badaniu dróg moczowych: II Ba- 
danie zgłębnikiem metalowym. Cystostomia, urethrotomia explorativa. 


Zgłębniki i cew"niki metalowe muszą być odpowiednio wygięte, 
przez cewkę moczową do pęcherza. Wymaga tego część ustalona (par's 
której niepodatne cewniki a prim' i muszą hyć przystosowane kształtem. 
Istnieje parę typów wygięcia: 
1) koliste, klasyczne 
2) l{ątowate (M e r c i e r a) 
3) łukowe (B (, n i '[ u e fa i G (d y'ego). 
Wygięcie koliste odpowiada prawie VI obw(,du koła, ldórego promiell mierzy 41 do 
69 mm. W cewnilmch 111 e l' c i e J' o w s k i c h lu'Ótki (10-15 mm.) dziób, odgięty jest 
w stosunIm do trzonu pod kątem 25 - 40°. A długi dziób cewników B Ó li i fi u e t a i G
- 
l y'e g o stanowi niemal połowę obwodu koła o promieniu, jak przy wygięciu klasycznem. 
Przeprowadzenie cewnika metalowego przez cewkę moczową jest zawsze sztuką, 
litóra nieliiedy mimo wRzystko nie udaje się. Dziób cewni1m niewprawllie prowadzonego za- 
łapać się może we fałdach śluzówki wyścielającej część opuszkową cewki lub w bocznych 
ścianach części kroczowej, wychylonych llieprawidłowo z tej lub owej strony z powodu nie- 
jednostajnego przerostu sterczu. (
ewnik, popychany mimo tej przeszkody dalej, rozrywa 
tlmnki, wchodzi w nie i stwarza t. z. drogi fałszywe (lausses j'outes), nieobJiczaJne w na- 
stęps';wach (krwotolii, nacieki moczowe, zwężenia!) 
Trzeba zatem do tego zabiegu przystępywać z całą świadomością jego powagi. 
Chorego układamy na twardem podłożu i pod J{rzyże podsuwamy mu poduszkę. 
Chory powinien być zupełnie rozebrany a przynajmniej jedna noga powinna być zupełnie 
oswobodzoną z odzieży i Lielizny. W czasie badania zajść bowiem może potrzeba silnego 
odwiedzenia kOllczyu. Jub niezw,vliłego obniżema trzonu cewnika, czego bez powyższych przy- 
gotowall nie moglibyśmy llslmtccznić. 
Pouczeni poprzednieIII hadaniem zgJębniliiem gałkowa(ym, wybieramy odpowiedni 
cewnik. Gdzie cewka ol,aże SIl< I:onnalną zwykle Nr. 18 albo 20 sk. Char. Stajemy po 
lewej stronie badanego i w prawą rękę ch \vytamy l,ewnik, układając go tak, że zwrócony 
dzióbem 1m dołowi leży poziomo tuż J:onatl środkową linią brzucha (»tom' d
t 
'entTe«). 
Ąby 
nie znużyć niepotrzebnie n
ki, opieramy ją piątym palcem o powłoJ;i brzuszne badanego. 
Lewą l:ęką nasuwamy eewkl< na CCWIl ik, l]r;(,
ząc rÓ"wnocześnie h'zou cewnik& z ponad po- 
włok brzusznych aż do linii prostopadlej. \r toj chwili dziób cewnika znaleM się powinien 
w bulbus unthrae i tuż pod spojeniem 10nowem, Trzymąjąc się ściśle prostopadłej płasz- 
czyzny środkowej, odejmujemy lewą rękę, którą dotychczas podciągaliśmy prącie w górę, 
i wywierając lekki nacisk na cewnik, coraz bm'dziej trzonek jego obniżamy. O ile nie zbo- 
czyliśmy z płaszczyzny środko" ej, dzióL cewnika wchodzi w czt<ść bloniast	
			

/00294.djvu

			258 


M. W. Herman: Wykłady kliniczne z urologii ogólnej. 


Zeszyt 5 


błoniastej. Wystarczy teraz samo niemal obniżenie cewnika, aby go bez przeszkody wpro- 
waclzić przez część ki'ocZOWq t:ewki do pęcherza. 
Zwykle z chwilą tą, w której trzonek cewnika (po opisaniu łuku o 180°) znajdzi.e 
się z powrotem w poziomie, koniec jego tkwi. już w pęcherzu. Jedynie 11 hidzi otyłych 
i z przerosłym sterczem, obniżyć trzeba trzon t:ewnika poniżej linii poziomej, aby wejść do 
pęcherza, i dlatego radzimy podidadać pod Juzyże poduszkę. 
(
zyli innymi słowy: wprowadza(' należy cewnik ściśle po g ó l' n e j 
cewki moczowej, równej bez wgłębiell (takich, jak fOst;a na'Ciculm'is i bulbarzs) i 
cowaniu mało przesuwalnej (a więc o prostym przehiegli nawet w przypadkach 
nego przerostu sterczu!) 
Każde zboczenie z tej jedynie chirurgicznej drogi sygnalizuj c nanl 
dość wcześnie sam cewnik, skręcając się około swej osi i zbaC?ając z płaszczyzny. śroc[mwej 
(oczywiście o ile nie trzymamy go zbyt ),twardo« i nie "popychamy« gwałtem !). Okręcenie 
załapanego« cewnika nastąpić może albo w pa7's lIulbosa, albo te
 w lJa1'S prostatica. 
W pierwszym wypadku zbaczanie cewnika jest z a w s z e dowod('m, źe dziób tegoż nie znaj- 
duje się na dobrej drodze, że opiera się o ściany cewki i zagraża "drogą fałszywą». Trzeba 
cewnik cofnąć i nawróci(- na »drogę chirurgiczną«. W drugim wypad lm wyc.hylanie się 
cewniJ{a n i e z a w s z e jest następstwem jedynie złego o!Jerowania cewnikiem. Zwrot ten 
bowiem powodować może także niejednostajnie przerosły stercz, zwłaszcza patologicznie roz- 
winięty płat środkowy. I w tym wypadku zboczenie dzióba cewnika z płaszczyzny środ- 
kowej jest zwrot
m korzystnym, zmierzającym do obejścia przeszkody. Przeciwnie po- 
suwanie cewnika doldadnie w płaszczyźoie śL'odkowcj byłoby w tym wypadkn błędnem i po- 
łączonem z uszkodzeniem sterczn. 
Trzeba zatem to drugie okręcanie się t:ewnika w chwili, gdy trzonek jego zbJiża się 
do poziomu, należycie ocenić i odróżnić zwrot, sl,owodowan.r złem prowadzeniem cewnika, .od 
zwrotu spowodowanego zmienionymi stosunkami anatomicznymi. 


ścianie 
dzięki umo- 
lliejednostaj- 


U indzi otyłych, z obwisłym brzuchem, z pokaleczoną cewką moczową itp. wpro- 
wadzenie cewnika, wzg'l. zgłębnika, metalowego "z ponad brzucha" może być trudnem. 
W tych wypadkach łatwiej możemy wprowadzić cewnik z pomiędzy ud eh9rego (tour de 
maitre). Na cewnik trzymauy w prawej ręce poziomo między udami i zwrócony ,hióbem 
ku stołowi, nasuwamy lewą ręką prącie, póki dziób przyrządu nie zachwyci się we (ossa bulbi. 
W tej chwili okręcamy trzonek przyrządu po linii spiralnej ponad lewem udem i, obniżając 
trzon, wsuwamy dziób w część błoniastą cewki. 
Inni układają cewnik poprzecznie ponacl prawem udem lub równolegle 
pachwiny, dziobem ku dołowi j po bocznej ścianie cewi{i dochodzą do zatoki 
poczem operują jak poprzednio (demitou7' de maitTe). 
Do badania wnętrza pęcherza nauają się bardziej przyrządy o krótkim dzióbie. 
odgiętym pod kątem rozwartym, aniżeli przyrządy o długiem, koliste m odgięciu. Pierwsze 
bowiem dadzą F;ię swobodniej w pęcherzu poruszać. Lepsze też (zwłaszcza dla niewpraw- 
nego) są cewniki wzgl. zgłębnil{i przedziurawionp, aniżeli zgłębniki pełne, pozwalają bowiem 
badać pęcherz przy różnem napełnieniu. Użyć zatem możemy metalowych cewniMw .1\1 e 1'- 
c i e l' a, zg"łębników T h o m p s o n a, e] t z m a !l )] a lnb G u y o n a (z resonatorem). 
Pęcherz !Jowinien być wypełniony mierną ilością (150-2UO ccm) płynu. 
Badać należy 
.rstematyeznie a więc posuwamy najpierw zgłębnik dzióbem ku gó- 
rze, z przodu ku tyłowi. Wraeając wykollujemy <17.ióbem krótl,ie, jakby opukujące zwroty 
w jedną (np. prawą) stron Q, mchy tc powtarzamy następnie \V drugą (lewą) stronę, wracając 
-od spojenia łonowego w tył. NastQpnie odhęeamy zgłębnik dzióbem ku dolowi i te same 
manipulaeye powtarzamy. jak poprzednio. \" trudniejszych przypadkadl (u starców z wy- 
bitnym przerostem sterczu, u kobiet z przelmeszezot1ą macic
1.) to samo sY!itematyczne bada- 
nie powtórzyć należy raz po podniesieniu trzonka (a zatem po obniżenin dzióba), drugi raz 
po obniżeniu tegoż. 
\\' 1](,nnalllyeh wanml;aeh przekonujemy się, ie śluzówl,a p
cherza z wyjątkiem 
szyjki, jest IW dotyk łBaJu wraźliwą, głR(Il;ą, niby aksamitną, jednostajnie podatną 
nie skłonną do krwawienia. 
W stanach patologicznych stwierdzamy: 
1) Wrażliwo
(- ściaLl na dotyk potęgować się może aż do przykrego uczucia parcia 
Lla mocz (tenesm'l1s). Taką na(lwrażliwoś(
 spotykamy w każdym ostrym nieżycie pęcherza, 
hez względu Ila jegu etjologią. szczególnie zaś wybitnie w gruzlicy pęcherza, 


do prawej 
opuszkowej, 


okolicy 
i zguła
		

/00295.djvu

			Z.,:,z,Yt :i 


M. ,\T. Herman: Wyk/ady kliniczne 7. urołogii ogólnej. 


259 


2) Zmieniać się też może uczucie oporu "tawianego przez ściany pęcherza. \V ]e- 
dnych wypac!lmch ściany zdają się być jęrlrniejsze a) skutkiem ogniskowego slmrczn mięsm 
(I wzmożonej pobudliwości w nieżycie ostr'ym b) skutkiem nacieku zapalnego w ścianach 
l'
chel'za w przewleldych sprawach nieżytowych c) skutkiem nacieku nowotworowego (cm'ci- 
Iloma). W innyclr zaś przy pad lmch, typowP w porażeniach pęcherza (ośrodkowych lub ob- 
\yodowych, wiotkie ściany "tawiają mniejszy opór niż normalnie. 
3) W sposÓb wybitny uledz może zmianie aksamitna gła	
			

/00296.djvu

			260 


J}1. W. HermaIł: Wyklady klmiczne z urologii og61ncj. 


Zeszyt 5> 


niedostateczności badania wnętrza pęcherza zgłębnikiem. Więc dawniej często uciekano- 
się w wątpliwych przypadkach (lo obmaeania wnętrza pęcherza palcem. Do. tego sposobu 
ba<:lania u kobiet zachęcała wprost krótkość i rozciągliwość cew Iii. S i m o n' z Heidelbergi 
opracował odpowiednią metodę. Wziernikami z kauczuku (z odpowiednią przetyczką) o śrOłl- 
nicy 7 1 / 2 do 2U mm. rozszerzał stopniowo cewJ{ę moczową po ewentualneJn nakarbowani n 
ujścia zewnętrzuego w Loki i lm tyłowi. Zamiast wzierników S i tn D n a użyć można roz- 
szerzadeł II e g ara. Przez roZ:3zerzuną cewkę z łatwością przejś6 Il1ożewy. palcem i (lukład- 
nie obmacać ścian;y prÓŻnego pęcherza. Rzauko tylko w następstwie notowano niedoIl1,\rkai- 
n0ść pęcherza. 
U mężczyzn przeprowadzenie tej iclei natrafia na pewne tl'lldności. Drogą do pę- 
cherza torm"a6 sobie musimy albo hezpośrednio z ponad s;>ojenia ło lOwegu (c,ljstuiomia 
supmpubica), luli po
rednio o(l międzykrocza po nacięÓu części błoniastej cewki (wreth-roto- 
mia e:J:tenw). 
Temi drogami chadzali swcgo czasu T h o m p s o n i V o l li.: 111 a n n. Typową 
była metoda od międzykrocza nadzwyczaj uproszczona przez T h o III P s o n a, który .przy po- 
mocy "'pecyalnego zgłębuika rowkowanego wprowadzoneg'o do pęcherza, bez wielkich zacho- 
dów otwierał część błoniastą cewki. Ponieważ jednak u ludzi otyłych i z wybitnio prze- 
rosłym sterczem, to jakkolwick wybitne skrócenie drogi okazywało się jeszcze niewystarczają- 
cetn, lwniec palca bowielll zaledwie sięgał ujścia wewnętrznego cewki, prz8to w tych wa- 
runkach uciekano się do bardziej kłopotliwej cystotomii nadłonowej. 
Dziś sposoby te niemal całkowicie przeszły [lo historyi, a przypominamy sobie 
o nich w wyjątkowych przypadkach, w których nie możemy użyć cystoskopii. 
7) Po oględnie i wprawnie wykonanom hadaniu z pęcherza nie krwawi. A jeżeli: 
zauważymy krwawienie. to najczęściej w ostrych nieżytach, zwłaszcza olwlicy sz.yjki pęcherz
 
i bardzo kruchych no IVotworach (brodawczaki). 
(Ciąg dalszy nastąpi.) 


Sprawozdania poglądowe. 
o koloidach oraz ich znaczeniu w procesach pobierania wody 
przez organizmy zwierzęce. 
Przez 


Jana Zawidzkiego. 
Odczyt mian,\' dnia J 3 stycznia 1911 r. na nadzwyczajnem posiedzeniu Wydziału Lekarskiego 
Towarzystwa PrzyjacIół Nauk w Poznaniu.) 
(Ciąg dalszy. - 7.ob. nr. 4). 


;r, kolei rzeczy przejdziemy do omówienia swoistych zmian postaci emuIsoidów, zwa- 
nych p l' o c e s a m i g a l a r e c e n i a. \\T życiu codziennem nieraz obserwowaliśmy galare- 
eenie przerÓżnych cieczy i rozczynów, bądź to skutkiem ich ochłodzenia, bądź pod wpływem 
innych eieczy. Widzieliśmy galarecenie różnych mateJ'yi stałych skutkiem idl pęcznienia 
w wodzie oraz w innych rozczynnikach. 
Każdy z nas nieje(lnokrotnie miał WC ręku owe ślizgie, miękkie, elastyczne galarety 
żelatynowe, agaruwe. skrobiowe i owocowe - galarety wodorotlenk	
			

/00297.djvu

			2m 


Ze-zyt 1) 


.ran I,awidzki: O koloidach oraz ich znaczeniu. 


w gęstej masie pozostałej cieczy, która to ciecz następnie krzepnie i tworzy rodzaj Komór 
podobnych do komórek suszu woskowego. 
Willzimy ztąrl, iż gall1rety przedstawiają twory niejeduoroune, twory wytworzone bądź 
przez twarde siatki przesiąknięte cieczą bądź też 'przez stałe komory, wypełnione ciekłym 
rozczynem. Tę ich budowę uwidoczniają nam następujące rysunki, zaczerpnięte z prac 
Har,ly'ego i Hiitschle'go, a mianowicie: na r,)'s. 3 widzimy budowę siatkową 


(Netzstl'1lkturi galarety żclatynowej. zaś na rys. J i 5 b u d o w ę k o m o r o w ą, 'względnie 
pianistą (WaLenstruktur), miękkiej galarety żelatynowej (.Fig. 4) oraz twardej galarety krze- 
mionkowej (opalu). 
Klasyczne ua(]ania mikroskopowe heldelberskiego zoologa B li t s c h l e g o nacI budową 
najl'ozmait,;zych galaret pochodzenia zarówno organicznego, jak i mineralnego, nacl budową 
przeróżnych postaci krzemionki zgalareciałej, jak np. ta- 
baschiru, hydrofanu, opalu itp., wykazały dowodnie, iż 
budowa wewnętrzna wszystkich tych galaret daje się 
sprowadzić do pomienionych dwóch typów, tj. do bu- 
dowy siatkowej, względnie komorowej. 
\\' istocie swej procesy galarecenia emuIsoidów 
przedstawiają przeto rodzaj kondensacyi, a właściwie 
aggregacyi ultramikroskopowych kropelek cieczy zawie- 
szonej na kropelki większe o wymiarach mikroskopo- 
wych, Hóre to kropelki skutkiem znacznej swej lepko- 
ści nie zlewają się na większe krople i nie wytwarzają 
.1 jedllolitej warstwy ciekłej. Pierwsze stadyum tych pro- 
cesów galarecenia jest identyczne z przebiegiem proce- 
sów odmieszania roztworów cieczy, rozpuszczających 
się nawzajem w ogTaniczonych stosunkach wagowych. 
Jeśli mieszaniny tego rodzaju cieczy, jak np. tę oto 
mieszaniną kwasu karbolowego z woclą 
nagrzejemy naprzód do temperatury, w .której utworzy 
ona jJłyn jednorodny, a następnie płyn ów będziemy powoli ochładzać, to w pewnym mo- 
mencie pocznie on opalizować, następnie mętnieć, wreszcie poczną się zell wydzielać większe 
krople, które zlewając się ze soh
h utworzą drugą warstwę eiekłą. 
Ciecze wypełniające siatki oraz komory galaret zachowują całkowicie swą lotność, 
to też wsz;ystliie galarety mogą je h-acić, mogą jednym słowem wysychać. vV ysychając, 
lmrczą się one i zamieniają na ciała twarde, szkliste - na ciała bezpostaciowe w rodzaju 

\elatyny dekstryny, opalu lub tabaschiru. Ze swej strony owe szkliste materye, pogrążone 
do wody, lub innej odpowiedniej cieczy, pobierają ją z powrotem, ulegając t. zw. p l' o c e- 
i'! o lU r ę c z n i e n i a, skutkielll czego zamieniają się one ponownie na galarety, czyli prze- 
chodzą w stan eml!>( idów. 
Pęczniejąc, galarety wysuszone' poLierają wodę oraz inne ciecze z taką siłą i pożąd- 
liwości
\, iż mogą przytem pokonywać znaczne opory. Tak R o de wal d oblicza ze swych 
do
wiadcze(l, że pęcznienie zwyldej skrobi w wodzie da
e się powstrzymać dopiero clsmenia- 
mi l'rzenoszącemi 2600 atmosfer. Niemniej wielkie ciśnienia są konieczne dla powstrzymania 


Fig,3, 


..	
			

/00298.djvu

			262 


Jan Zo.widzki: O koloidach Ofo.z ich znaczeniu. 


. Zt)
lyt 
 


pęcznienia innych galaret. Nic więc dziwnego, że zjawiska pęcznienia zostały już dawllo 
wyzyskane dJa celów pralitycznych, mianowi0ie dla csięgnięcia lokalnych skutków mecIła- 
.nicznych. I tak, kamieniarze rozłupują wielkie głazy, wbijając ,,- ich szczeJiny slluhe kliny 
drewniane, któr-e następnie zwilżają wodą. Dla analogicznych celów posiłIn1ją się lekarze 
gąbkami prasowanemi w różnych zabiegach chirurgicznych, 
Na pęcznieniu substancyi galaretowatych polega fllnkcyonowanie wielu przyrząd.}\\' 
stosowanych w życiu codziennem, jak u. p. hygrometrów włosowych i strnnowych, oraz prze- 
)'ożnych zabawek dziecinnych, pochodzenia japol1skiego. \Vreszcie tymi to procesami pęcz- 
nienia tłumaczą lekarze wrażliwość odcisków oraz blizn na zmiany sta.nu wilgotności 
powietrza. 
Każda galareta wysuszona jest zdolną pobra6 tylko pewną ogl'anic:wną ilość cieczy, 
innymi słowy dla imżdej galarety istnieje pewne charakterystyczne 1nłl,rimlll1Z p ę c z n i e n i <1, 
zależnie zresztą od wielu czynników uatury tak fizycznej, jak i chemicznej. Z czynnikó\y 
fizycznych normują owe 11lu;J;imum przedewszystkiem ciśnienie oraz temperatllra, przyc?:em 
zwiQkszanie ciśnienia obniża, żaś podniesienie temperatury zwiększa 1IW,l,iml-t171 poLierania 
-wody. Pozatelll zdolnoś(
 IJęcznienia jest w wysokim stopniu zależną oLI natury chemicznej. 
pobieranej cieczy. 
I tak badania O e s t e l' l e n a, wykonane jeszczcze 
części wysuszonych pęcherzy wołowych pobrało w ciągu 24 
268 objętości czystej wody 
133 " stężonego roztworu soli kuchennej 
38 alkoholu 84-stopniowego 
17 " oleju lmstnego. 


w r. 1842, wykazały, 
godzin: 


iż 1 Ol 
 


Pewne galarety, jak n. p. żelatyna, agar, skrobia 
oraz roztworach wodnych, inne natomiast mogą pęcznieć 
nychj tak np. kauczuk pęcznieje w dwusiarczku węgla, 
kUlllOlu itp. 
'V sposóL naj bard'l,iej wyczerpujący i 
procesów pęcznienia ::ielatyny w czystej wodzie 
i nieelektrolitów. 
Według zgodnych wyników badań H o f f m e i s t l' a, W o l f g a n g a () s t wal d a 
oraz :M a l' t i n a Jj' i s c h e l' a pęcznienie żelatyny w czystej wodzie oraz w wodnych 1'0;(- 
tworach przebiega w sposób następujący: Pogrążona do czystej wody, żelatytJa poczyna 
bardzo szybko pęcznieć, lecz ta jej szybkość pęcznienia stale się zmniej'3za w miarę pobie- 
rania coraz to większych ilości wody i -,y pobliżu 
11laxi11lum schodzi do zera. Ten }Jrzebieg proce".u 
pobierania wody przez żelatynę odtwarza schematy- 
cznie załączony diagram, Którego odcięte przet!bta- 
wiają czas trwania pęcznienia w,nażony w miuntaeh, 
zaś rzędne ilUi:ici pobranej w tym czasie worly, '\
y- 
rażone w wielokrotnoRciach ciężaru suchej żeIatyn,y. 
\V analogiczny sposób przedstawia się w ng'cSł- 
nych zarysach przebieg pęcznienia żelatyny również 
\V wodnych roztworach tak elektrolitów, jak i nie- 
elektrolitów. - 
;.';ależnie jednak od 11at
.ry ciał l'fJZpnszczonydl, 
występują pr"lytem pewne znamiem,.e lóżllice. l tak, 
w roztworach kwasów żelatyna pęuznieje niep0l'll\\-- 
nanie szyhciej i energiczniej, aniżeli w czystej wodzie, przyczem mQ.Ó'fI1w1Z pobrancj wody jest 
w kilkakroć większe od lIlQ:rimmn osięganego w cZJ'stej wodzie. Szyhkość pęcznienia, zarówno 
jak i jego mQXi1nWn wzrastają na ogól wraz ze stężeniem kwasów, ale poza tem zależą jesz('ze- 
w wysokim stopniu od ich lIatury chemicznej, jak to uwidocznia załączony diagrallJ (Fig. I), 
którego podziałka różni się jednak od podziałki poprzedniego diagTamu pod tJ In względem 
iż czas wyrażono uie w minutach, a godzinach. W podobny sposób zachowuje się żelatyna 
i w różnych rcstworach zasad, czyli ługów jak to widać z następnego diagramu. (Fig. S) 
Zasady również potęgnją zdolność pęcznienia żelatyny, ale w stopniu znacznie 
mnicjszylU, alliżeli kwasy. I w tym przypa	
			

/00299.djvu

			, Zeszyt 5 


Jan Zawidzki: O koloidach oraz ich znaczemu. 


263 


vVręcz przeciwnie zachownją się natomiast roztwory soli. \V roztworach soli żela- 
tyna pęcznieje znacznie słabiej i powolniej, aniżeli w czystej wodzie, przyezem maXlmwn 
jej pęcznienia jest tell mniejsze, im większem było stężenie soli. Ten hamujący wpływ soJi 
na zdoluość pęcznienia żelatyny występuje bardzo dobitnie wówczas, jeśli dodamy owych 
soli nie do czystej wody, a do wOllnych roztworów kwasów i zasad. Diagram 9 daje nam 
pojęcie I) wielkości tego wpływu, n;ianowicie wpływu deprymującego wzrastających ilości 
rodanku potasowego na zdolność pęcznienia żeJatyny w roztworach kwasu solnego. 


f;' 
L 

+ 10 
I
'
 16' 
L 
Il 
g 


Q 8 I" 20/ 32 YI J6 6" 
tJ " g I
 :0 J2 0/., n, 61 
'}OcVr/_"'j 
d21
. 
Ji"'jg. 7. Fig. 8. 


Nadto zaznaczyć należy, iż skutki przeciwnych sobie działall kwasów i soli są od- 
wracalne, niezależnie bowiem od następst\\'a tych działań, zostają osięgnięte te same stopnie 
pęcznienia żelatyny. jak to okaznje załączony diagram 10. 
Zresztą, pOllobnicż i ali w przypadku kwasów i zasad, natura chemiczna oli, zatell zarówno ich resztki kwaso- 


1ft:/+,.t('N:! 


N 


" 


12- 


;. 


(O 


8 


(j 


11 16 Lo 


I; J1. JB 


'JUd"f< >'Y' 



 


Fig. 9. 


r 


\\'('J - czyli anionu, jak i l'esztki zasadowej - czyli kationu. 
dla kationów i anionów w porządku następującym: 
K -
 Na -
 NBc! --
 }Ig -
 Ca -
 Ba -
 SI' -
 CI. -
 
'e 
CI -
 Hl' -
 NO:; -
 CNR -
 J -
 C!{;;COO -
 S04 -
 PIJJ -
 Cytryn. 
t. j. w porządku odwrotnym llo tego, jal,i skonstatowano clla WpłYWll pomienionych 
ników na działanie k\vasÓw i zasad. 


4' 8 
9-tJd-V
. 
Fig. 10. 
I tak, wpływ 


1::..- 


/6 


2.	
			

/00300.djvu

			264 


Jan Zawidzkl: O koloidach oraz ich znaczeniu. 


Zeszyt 5 


-Wreszcie, co się tyczy roztworów nieelektrolitów. to dodatek takowych do wody wy- 
wiera nie znaczny tyllm wpływ na zdolność pęcznienia żelatyny. 
Podobnież jak żelatyna, aczkolwiek nie zupełnie tak samo, zachowujq się względem 
wody oraz wodnych roztworów kwasów, zasad, soli i nieelektrolitów również i inne koloidy 
organiczne. Zwłaszcza wiel1{ie podobiellstwo w tym względzie do żelatyny okazuje włóknik 
czyli fibryna. \Vedług bada(} 11 a l' t i II a J1' i s c h e l' a włóknil, pęcznieje w roztworach kwa- 
sów nieporównanie silniej, aniżeli w czystej wodzie, przyczem stopiell owego ;;>ęcznienia jest 
zależny ża;:ówno od stężenia kwasu, jak i od jego charakteru chemicznego. Podobnież za- 


JfO 


M 


h,J.'J
 


. bo 
..{!', 

 

 'lo 
" 
1.0 


/7J.t') 



6fl 
f 

 
., 
"- 


liCI. h« (/ 


;-'20 


Joo 


1ir./.Ą?flfC/ 


H NulJ(1
 


fi(/
j;
 
 


-lo 


o 


r /'0 IS 20 lJ 
jrrd">-<'-;"'J . 


30 


JS" 



n 


'{, 


-f, 

 r w " u U k Jr w 
 
jo-duv..;,. 
Fig. 12. 


Fig. 11. 


chowuje się włólmik i względem roztworów zasad jednakże w roztworach zasad pęcznieje 
silniej aniżeli w roztworach kwasów. Natomiast w roztworach soli pęcznieje on znacznie 
słabiej, aniżeli w czystej wodzie, a dodatek soli do roztworów kwasów i zasad, tłumi ich 
potęgujące działanie na zdolnoHć pobierania wody przez włóknik. Owo tłumiące działanie 
soli jest w wysokim stopniu zależne od charakteru chemicznego zarówuo ich kationów jak 
i anionów. ]' i s ch e r stwierdził, iż kolejność działania poszczególnych jonów soli na zdol- 
ność pęcznienia włóknika jest ta sama, jaką skonstatowano dla :i.elatyny. 


Rozwiodłem się nieco obszernie o procesach pęcznienia galaret, uczyniłem to jednak 
celowo, a to ze względu na wielką doniosłość pomienionych zjawisk dla procesów życiowych. 
Wiadomo bowiem powszechnie, iż ciała roślin i zwierząt składają się przeważnie 
z przeróżnych materyi koloidalnych, występujących w postaci zoli jak i żeli, zarówno w sta- 
nie rozczynów jak galaret i skrzepów. Z drugiej strony wiadomo również każdemu, iż ciała 
roślinne i zwierzęce zawierają olbr;r,ymie ilości wody, przyczem stosunek owych ilości wody 
do ilości substancyi stałych przedstawia dla każdego typu organizmów wielkość doŚĆ stałą, 
ulegającą nieznacznym wahaniom. 
Zestawienie dwu tych faktów winno było już dawno naprowadzić chemików, 
a zwłaszczu uiologów na mjTśl, że zdolność wiązania oraz Ilh'zymywame wody przez orga- 
nizmy żywe jest przedewszystkiem warunkow:;tną koloidalnym charakterem ich mat8\'yi skła- 
danych, że stanowi Ona niejako atrybut owych materyi. Niestety do tego iJrzeświadczenia 
doszła nauka zaledwie w ostatnich latach, przeważnie dzięki rozległym badaniom w tym 
kierunku JYI a r t i n a }1' i s c h e r a, pro£. fizyologii llniwersytetll w Cincinati. Wyniki tych 
badali streścił sam }1' i s c h e r w świeżo ogłoszonem dziele p. t. 
Das Oedem, eine experi- 
mentelle und theoretische Unt81'suchung der Physiologie ulllI Pathologie der "'asserbimlung, 
im Organismus - Drezno UH O". 
Brak czasu nie pozwala mi streścić w sposób wyczeqJujący tych niezmie!'uie donio- 
słych badali doświadczalnych. Spróbuję jmlnak uczynić to w naj ogólniejszych zarysach. 
"'yświetliwszy przebieg procesów pobierania wody przcz żelatyn!! oraz włólmik, zajął 
się _F i s c h e l' przecłewszystkieIU doswiadczaluem zbadaniem przcbie
u procesów pęcznienia
		

/00301.djvu

			Zeszyt fi 


Jan Zawidzki; O koloidach oraz ich znaczeniu. 


265 


mięśni, gałki ocznej itp. organów. Doświadczenia z mięśniami wykonał on na m. b"astro- 
llecnemius - mięśnilI brzuśco-łydkowym różnych gatunków żab. Badania te, 
tórych wyniki 
Dzęściowo ilustmją załączone diagramy 11 i 12, oJmzały, iż proces pobierania wody przez 
pomieniol1':) mięśnie przebiega w sposób anologiczny, chociaż nie całkiem identyczny z prze- 
biegiem pęcznienia zelatY1JY, a zwłaszcza włóknika. l tak, w czystej wodzie mięśnie pęcz- 
nieją początkowo bardzo szybko, lecz niebawem owa szybkość spada do zera, a nawet staje 
się odjemną; - wreszcie zostaje osiągnięte stałe maximum pęcznienia. W wodnych roztwo- 
rooh rozciellczonych kwasów i zasad mięśnie pęcznieją zracznie silniej anizeli w czystej wodzie, 
przyczem w roztworach zasad nieco silniej, aniżeli w roztworach kwasów tegoż stężenia czą- 
steczkowego. Dodatek soli do roztworów tak kwasów jak i zasad, obniża w gwałtowny spo- 
sób lJie tylko szyLkość pęczuienia, lecz i jego maximum, które w roztworach soli jest znacz- 
nie mniejsze aniżeli w czystej wodzie. Mało tego; - w rozworach soli, zwłaszcza J!letali 
wielowartościowych, mięśnie nie tylko że nie pęczuieją, ale nawet tracą część zawartej w nich 
wody, kurcząc się w sposób wido
zny. 
To hamujące działanie roztworów soli na zdolnośe pęcznienia mię':!ni jest w wysokim 
stopniu zależne oLI chemiczI;ego charakteru tych związków, jest zależnell1 zarÓWilO od natl1l'J' 
ich kationu jak i anionu. Dla kationów działanie to wzrasta w porządku następującym: 
Na -
 NH 4 - 
 Ca -
 Cn -
 Mg -
 :Fe, 
zaś ella anionów w porządku: 
octany -
 chlorki -
 azotany - 
 siarczany. 
czyli ml1le] więcej w tym samym purządku, jaki został llprzednio stwierdzony e!la procesów 
pęcznienienia włóknika. 
Również i pod względem ilościowym zbliża Się proces pęczl1lema mięśni do proce- 
sów pęcznienia włóknika, a częściowo i żelatyny. Substancya mięśni zawiera około 750/0 
wody, a że mięsień, pogrążolJY do wodlJych ro«tworów kwasów, może pobrać jeszcze około 
25D% wody, więc sncI-.a jego substancya jest w stanie pobrać 13 razy tyle wody, ile wy' 
nosi jej waga. "\V tych samych warunkach włóknik pobierał do 30-tu, a żeJatyna do 25. ciu 
I"aZY więcej wody, aniżeli same ważyły. 
Podobnież, jak mięśnie, zachowywały się podczas pęcznienia w wodzie oraz w wo- 
dnych roztwurach elektrolitów i nieelektrolitów tal{że gałki oczne, nerki, wątroba oraz płuca 
róZnych zwierząt. 
Dane powyższe dowodzą niezbicie tego, iż zdollJość pobierania oraz utrzymywania 
wielkich ilośei wody przez orgalJizmy żJ'we jest przeclewszystkiem warunkowana zdolnością 
pęcznienia suLstancyi galaretowat) ch, wchodzących w skład ciała mvych organizmów. 
Ustaliwszy ten związek pomiędzy zdolnością wchłaniania i utrzymywania wudy przez 
organizmy żywe a zdolnością pęcznienia substancyj galaretowatych, składających ich ciało, - 
1<' i s c h e r poszedł krok naprzód, stawiając pytanie, ażaJi i anormalne - patologiczne - 
stany nwo
;nienia organizml1 żywego dadzą się również sprowadzić do zmian zdolności pęcz- 
nienia jego galaretowatych składników? 
Tego rodzaju nienormalne nagromadzenia wielkich ilości cieczy w tkankach lub prze- 
stworach tkankowych znane są powszechnie pod nazwą p u c h l i n y lub o b r z ę k u. Jak 
wiaclomG puchlina towarzyszy całomu szeregowi przeróżnych przejawów patologicznych, na 
pozór nie mających ze sobą nic .wspólnego. Występuje ona w chorobach serca, płuc, nerek, 
wątroLy, może towarzyszye każdemu staIJowi gorączkowemu, jak niemniej może bye wywo- 
łaną przyczynami czysto lori:alnemi, n. p. oparzeniem lub ukłuciem owadów. 
W spółczesna patologia tłumaczy owe objawy puchliny w sposób, że tak powiedzieć, 
mechaniczny. Przeważnie trzyma się ona poglądu J u l i u s z a C o h D h e i m a, -wypowie- 
dzianego w r. 1877, a przypisującego każde nienormalne nagromadzenie cieczy w organizmie 
zwiększonemu ciśnieniu lU"'1vi oraz zwiększonej przepuszczalIJości ścianek naczyń krwionośnych 
względem cieldych składników krwi. 
Otóż zarówno jedno, jak i d
gie z tych przypuszczeil nie zostało dotychczas stwier- 
dzone na drodze cloświadczalnej. Tymczasem sam fakt występowania obrzęków w najróżno- 
ro(hliejszycll stalJach ch orobowycll, wywołanych n ajrozmaitszemi przyczynami, wskazuje nie 
clwlIzl,acznie na to, i.ż zróc!ła owych obrzęków należy szukać przedewszystkiem w samych 
tkankaDh, w ich zmianach swoistych. A że tkanki składają się przeważnie z koloidów, i to 
głównie z emuisoidów, więc zdaniem ]' i s c h e l' a zmiany powinowact\\ a owych emuIsoidów 
\vzgIęclem wody stanowią bezpośrednią przyczynę puchliny. 
Wiclzieliśmy już, że pęczliwość galaret w wodzie była w wysokim stoplJiu potęgó- 
wana niewielkimi st
żeniami kwasów i zasad. Otóż badania chemiczne cieczy zawartej ....y obrzę-
		

/00302.djvu

			266 


JaJ]. Zawidzki: O koloidach oraz ich znaczeniu. 


Zeszyt 5 


kach i opuchlinach fitwierdzają, iż ciecz ta wykazuje staJe reakcyę kwaśną. Zatelll zwiększe- 
nie kwasoty tkanek stanowi naj prawdopodobniej przyczynę ich wzmożonej pęczliwości. 
Ze istotnie tak jest, tego dowodem liczne obserwacye kliniczne, stwierdzające WZlllO- 
żoną lnvasowość moczu, a jednocześnie zmniejszoną alkaliczność krwi w całym szeregu chorób, 
którym zazwyczaj towarzyszy wyt\\arzanie się obrzęków. I tak, pachlina występuje przy 
'Wszelkica zakłócemach obiegu krwi, zarówno lokalnych, wywołanych n. p. podwiązaniem żył, 
jak też ogólnych, spowodowanych osłabioną działalnością serca. We wszystkich tYGh przy- 
padkach stwierdzono również zali:waszenie organizmu bądz lokalne, hądi też ogólne. 
Ale owo zakwliszenie nie jest objawem pierwotnym, - a tylko wtótnym. Jak bo-. 
wiem dowiodły znakomite badania eksperymentalne T r a s a b u l' o A r a li: i, z'ikwaszenie orga- 
nizmów zwierzęcych jest tylko skutJ,iem braku tlenu skutkiem niedostatccznego jego dowozu 
do tlmnek, - jednym słowem jest wynikiem osłabienia czynności utleniających wewnątrz 
organizmu. Przy niedostatecznym bowiem dowozie tlenu, materye org'alliczne tkanek Ule spa- 
lają się całkowicie na kwas węglowy, a tylko na niższe stopnie ich utlenienia. - na różne. 
kwasy organiczne, nie tak łatwo usuwające się z organizmu, jak dwutlenek węgla. 
Tego rodzaju ogólne zakwaszenie całego organizmu obserwował A [' a k i lla psach, kró- 
lilmch oraz żabach zarówno wówczas, gdy zwierzęta te umieszczał w zamkuiętych skrzyniach, 
gdy kazał im oddychać powietrzem zawierającym tklenek węgla, jak również i wtedy, gdy 
zastrzykiwał im podskórnie kurarę, morfinę, kokainę oraz ró:i.ne truciwy mineralne. 'Ve wszy- 
stkich tych przypadkach slwnst.atował on wydzielanie się większych ilości kwasu mlekowego. 
w moczu, a zarazem zmniejszenie alkaliczności krwi. 
li' i s c h e l' powtórzył owe do::;wiadczenia A l' a k i z działanicm ['óżnych trucizn na. 
żaby, umieRzczone w wodzie destylowanej. Skutkiem zakwaszenia organizlllu, wywołaueg'O 
działaniem owych trur;izn, występowały we wszYRtkich przypadkach widoczne objawy puchliny, 
waga żab wzrastała w ciągu 24 godzin o 30 do 40%, podczas gdy żaby nie zatl'ute zwięk- 
szały swą wagę w tychże samych warunkach zaledwie o 3 0 / u ' 
Zatem osłabienie procesów utlenienia w Ot'ganiźmie zwierzęcym, powodując ogólne. 
jego zakwaszenie, stwarza tem samem warunki do wytworzenia się J1uchliny. 
Istotnie też w zaburzeniach procesów krążenia krwi llIamy również i zaldócenie czyn- 
Ilości utleniających tkanek, widoczne osłabienie tych czynności, wY'itępujące tak wyrainie 
w przypadkach anemii oraz leukemii. - Wraz ze śmiercią organizmu zostaje po\ystrzymany 
i dostęp tlenu do jego tkanek; to też puchlina pośmiertna jest Lard
,o ezęstjrm objawem, stale' 
wystQPującym wówczas, gdy tmp znajduje się w zetknięciu z wodą. 
Zakwaszenie Ol"ganizmu, objawiające się kwasotą moczu oraz zmniejszenielll alkalicz- 
llo
ci krwi, występuje bardzo często w nefrycie oraz innych chorobach nerek, którym również 
towarzyszą i objawy puchliny. Badaniom ./ o l l e s i O P P e n h e i m a wlało się stwier- 
dzi{: w przypadkach nefrytu występowanie we krwi pewnych snbstancyj, hamujących procesy 
utleniania. A zatem i w stanach dLOrobowych nerek zakwaszenie organizmu sprowadza się 
prawdopollobnie do tych sąmych przyczyn, - do osłabienia funkcyi utleniających tkanek. 
Wreszcie puchlina, a zwłaszcza usposohienie da nioj, towarzyszy każdemll stanowi 
gorączknwem u, objawiając ::;ię wzmożonem pragnieniem, ograniczeniem transpiracj'i skóry Ol'aZ 
zmn:ejszouem wydzielaniem moczu. I w tych przYlJadkach 
laJo się stwierdzić powięli:szenie 
kwasoty moczu oraz zmniejszenie aJ{aliczności krwi, - czyli innymi słowy zakwaszenie Oi'- 
ganiz,r.u. Nie rozstrzygniętym pozl>stajc tylko pytanie, czy w stanach gorą:;zkowych mamy do. 
cZj'nienia z osłabieniem funkcyj utlenienia. 


Tego cośmy przytoczyli wystarczy zupełnie dla okazania, iż bct'Jania ]T i s c h era. 
rzuciły nowe światło na procesy wchłaniania i utrzym
'wania wody w organizmach zwierzę- 
cych - że wy
wietliły one w znacznej mierze również i procesy pnchliny. \V gi'uncie. 
rzeczy sprowmlziły one ohjawy puchliny clo procesów pobierania wody pl'lez tkallki, clo pro- 
cesów wchłaniania wody przez galarety. 
Pozobtaje jeszcze tylliO do dokłatlniejszego wyświetlenia mochanizm owogo pobierania 
wody ,waz innych cieczy przez elllulsoidy, - mechanizm znany dotychczas zaledwie w naj- 
ogólniejszych zarysach. 


Na tein kO(lCZę swój wykład. Nie zaspokoiłem nim ciekawości Szanownych Słucha- 
fJzy, a/e niewątpliwie rozbudziłom takową. Otóż owo rozhudzenie żywszego zaiłlteresD\\'ania. 
się koloielami w sforacll przedstawicieli \viodzy praktycznej - Lyło głównym celem mego- 
otlczytu.
		

/00303.djvu

			Z!'
?yt 5 


Jan Zawidzki: O koloidach oraz ich znaczeniu. 


267 


L i t e l' a t u r a C) li o l o i cI a c h. 
a) Dzieła traktujące o.gólnie o koloidach: 
A. Lottprmo!;er, Uebel" anorganische Kollcide. Stuttgart IDOl. - A. 1\1iiller, Theorie 
der Kolloide. Lipsk 1903. - R Z s i g In o n d,\'. Zur Erkenntni!;s der Kolloide. Jena 1905.- 
A. 1\1iiller, >\lIgemeine Chpmie der Kolloide. Lipsk 1907. - V. Piischł, Einfiihrung iD die 
Kolloidchemie. Dr. zno 1908; II yd. 2-gie 1910 r. - H. F r e u n d l i c h, Kapillarchemie, eine Dar- 
stellung der Chemie der Kołloide nnd venrandter Gebilde. Lipsk 190\.J. - T h e S \' e d b e l" g, Die 
:Methoden zur Herstełlung kolloider Lusungen anorganischer Stoffe. Drezno 1900. - "V o ł f g a 1\ g 
Ostwałd, Grundriss der Kołloidchemie. Drezno 1910. 2-gie wyd. w druku. - P. von "Veimarn. 
KolI()idwi'
ens("hlłft u. Strnktur der Materie. "V druku. Drezno. - 'W. H a r d y, Colloids. Londyn, 
w druku. - v. K fi h I s c h ii t te r, Dic Materie im Kolloidzustande. Lipsk, w druku. 


b) Dxie.[a i monografie trakt

iące o kwestyach specyalnych: 
A C o t t o n i H. M o u t o n, Les ltltmmicroscopes et łes objects llitramicroscopiq ues. Paryż 
W06. - L. M: i c h a e l i s, Dynamik der Obt'rfliichen. Drezno 19OD. - \V. O s t wal d. Untersuchungen 
zur Theorie der Oberfliieben- und Volum£:nergipn Drezuo, w druku. - J. Perrin, Die Brownsche 
Bewegung und die Existenz der Molekiile. Drezno 1910. - n. B I' e d i g, Anorganisehe }'ermente 
Lipsk lDOl.- W. Bayliss, DasWesender Enzymwirkung. Drezno 1909.-Svante .\rrhenllls, 
Immunochemic. Lipsk 1907. - van C a l c a r, Dial
-se, Eiweissch!'mie nnd Immunitit. Leyda 1908. 
- G. t-\ t o d e l, Les colloide.'1 en biologie et en tMrapeutique. Paryż lD09. - R. L i e s e g a n g, 
Beitriige zu eincr Kolloidcbemie des LeOOns. Drezno UHO. NI. F i s l' h er, Das Oedem. Drezn.. 
uno. C a I' e y L e a. Kolloide. Silber llUd di!' PhotokolIQide. Drezno 1908. - L ii P p o - C r a m e r, 
Konoidchemic und Photographie. Drezno 1908. B. 1\1 a r g o s c h e s, Die Viskose. Lipsk 1906. - 
C. Schwalbe, Keuere Fiirtoethponcn. Stuttgart 1907. -- Pelet-Jolivet. Theorie des Farbepro- 
zesses. Drezno 1910. --- P. E h r e n b e I' g, Die Kolloide in der Vmdwirtschaft und }'orstwirtschaft. 
Drezno, w druku. 
e) Ho;:;pra'ii'?J i badania doświadczalne: 
T h. (} r a h a m, Chemical and ph
'sical Researrcbes. Edynburg 18,6. - B. S z ił a r d', 
Beitriige zur allgemcin. n K olloirlcbemie. Drezno 1!J08. - T h e S wed b e I' g, Studien znr Lehre von 
dcn kolloiden LoslIngen. lTpsala WO'7. -. ./. D u c I a u x, Rechcrches !;. l. substances coIloidales. Paryż: 
1904. -. O. B ii t z
 c' h I i, UntersHchullgen iiher miboskopi.che Schiiume und das l'rot.oplasma. Lipsk 
1892. - T e n że, Uebel" deu Bau fluelLbarer Korper und die Bedingungen der q,uellung. Getynga 1896. 
- T e II Ż e, Ueber tnyi-Hlchter. Physiklllischc Chemie und Melizin. Lipsk 1908 (artykuł L. 1\1iehaelisa). 
Oppenheimer, H:lndbuch der Biochemie. .Jena 1906-l!HO (artykul \V. Ostwalda). 


e) Odcx?Jty i wykłady o koloidach: 
\V. PalIli, Der Kolloiuezl1stand und die Vorg;tnge iu der lebendigeu Substanz. Vortrag. 
Erunświk 1002. - Tenże, Beziehungen dpI' Kolloidcfemie zur Physiologie. Vnrtr..g, Lipsk 1906. 
- Tenże, Kolloidl"heulIsche :-	
			

/00304.djvu

			268 


St. Łazarewicz: O anafilaksyi idiosynkrazyi. 


Zeszyt 5 


o anafilaksyi i idiosynkrazyi. 


(Odczyt z posiedze{l Wydz. lek. Tow. Przyj'. Nauk w Poznaniu dnia 2. 12. 10 7. 1. 11) 
podał 
Stanisław Łazarewicz. 
(Ciąg dałszy. - Zob. nr. 4.) 


Tyle co do uwag ()gólnych. Nauka o idiosynkrazyi, jakkolwiek na niepewnych l>to- 
!]ąca podstawach, na razie prawie naw skroś hipotetyczna, wymaga - stosownic do dzisiajszego 
jej stanu - chociażby teoretycznego wytłomaczenia. 
Jest ono o tyle utrudnionem, Ilonieważ obrazy kliniczne bywają rozmaite, nie tylko 
pod względem l)odniet, których liczba jest obfitą, lecz także pod względem efektu, który 
li rozmaitych osób z tą samą nieprawic1łością rozmaity znaleźe może wyraz, tak co do natęże- 
nia, jak co do jego uzewnętrznienia. Nie ulega chyba wątpliwości, że zachodzi w tych przy- 
padkacll pewne miejscowe usposobienie, pewna osobliwość konstytucyi, którą dawniej tłoma- 
.czono niedoborem i wadliwym składem cieczy ustrojowych, dzisiaj zaś klucza szuk!ic 
będziemy w układzie nerwowym. Nieprawidłowość układu nerwowego, raczej pewnych jego 
części lub nawet cząstki tychże -części, mogłaby byr, związaną z nieprawidłowością tych tkanek, 
w których włókna nerwowe się rozchodzą lub z których biorą swój początek. W tych to 
miejscach czy drogach is
niałaby szczególna wrażliwość lub ranliwość; podniety niektóre pod- 
.:Chwytywałyby one zbyt skwapliwie wskutek braku przeciwdziałających temu urząclzell. 
I tak - niektóre dzieci nie znoszą np. krowieg() mleka, zwłaszcza gotowanego, ale 
jedne po wypiciu jego zwraeają je tylko, drugie laksują, inne oddziałują wybitnymi potami 
lub moczcniem nadmiernem, u innych po niem wystąpią obrzęki miejscowe albo wypryski, 
lub też tylko zaczerwieni się skóra. Ludzi wraźliwych na wyskok już liieliszek likieru pod- 
nieci lub upoji. Również rozmaitym może być skutek morfiny, podanej w tak llIałyeh daw- 
lach, jak 0,005-0,002, nawet 0,0005. L jednych widzimy znużenie, senność, myśli zebrać 
nie mogą, są roztargnieni, łatwo się przemawIają. Inni podnieceni biegają bez 
-elu. halasują, 
bredzą, fantazjują, a nawet popaść mogą w kurcze. Pod wpływem tak słabcj dawki morfiny 
jeden ma uczucie, jakoby -był nieskollCzenie długim, drugi, jakoby był cały obrzmiały, trzeciemu 
wydaje się, że ściągnięty jest do objętości śpilki. Po spożyciu pewnej dawl,i wilczej jagody 
UlimZJa Belladonna) rozszerzają się mocno zrenice a gardło wysycha. U człowieka zbyt wm- 
źliwego zaczcrwieni się po małej nawet dawce skóra, podniesie ciepłota, oraz liczba uderzell 
tętna i ruchów oddechowych. Jedni skarzą się lla ból glowy, Id6remu towarzyszy widzenie 
-Llysków (photo]Jsia), barw .(chmmatopsia) lub nawet niedowidzenie (ambl
opia). Inni odczu- 
wają dziwaczne wrażenia słuchowe, słyszą dźwięki dzwonów, strzelanie z moździerza, szum 
,morza, miewają wprost omamy, które nien\z prowadzą do zupełnego szału, obłędu. 
:lVIogą zatem pewne osobniki okazywać równą nieprawidłową pobudliwość wobee pe- 
wDych, nawet tych samych czynników, a jednakże wewnętrzne stosunki pcuuc1!iwości bywają 
li nich nie zawsze te same, ale odmienne; raz te, to owe drogi nerwowe lub tylko pewięn 
ich lllniejszy lub "iększy .odłam bywa pobudzanym; stąd tylko pewien narząd lub tylko 
cząstka jego będzie pracowała silniej, i odpowiednio do tego rozmaite będą tej pracy 
,przeJawy. 
Ulilad nerwowy, jak wiemy, nie zawsze rozwija się równomie1'llie, może na podsta- 
wie dziedzictwa lub wadliwości w odżywieniu w pewnych odcinkaeh rozwinąć się silniej, 
'W innycli słabiej, a zależnie od wpływów nerwów odżywczych, czuciowych i naczyniorucho- 
I"\vych rozmaitą będzie sprawnoś( narządów całych lub niektórych ich części. Znaną jest 
J.'6żnica rozwoju układu nerwowego w okresie płodowym i dziecięcym, jak silnie oddzialywa 

loworodek na lekkie nawet podniety, tak zewnętrzne jak wewnętrz[]e. Wystawmy sobie, że 
,pewne to
'y nerwowe zachowały i w życiu późniejszem podoł)l]J' niedorozwój; toć i czynność 
ich przypominać będzie stopiell wiekowi temu właściwy. Nieprawidłowa pobudliwość ujawni 
się to większem, to mniejszem napięciem, które się szybko wyczerpuje: to znowu podniecenie 
wystąpi we formie odmiennej, uwydatni się w obrazie nam obcym. 
Odmiellnemi będą np. danego osobnika wrażenia i spostrzeżenia, jego uczucie i od- 
.czucie, a więc i jego wczuwanie się; światło czerwone przedstawi mu się jako zielone; po- 
ywki nader smaczne będą mu obrzydliwemi i wstrętnemi, będzie się napawał woniami smro- 
,diwemi, a uciebtJ: przed zapachem naj pięk niej szych róż.
		

/00305.djvu

			Zeszyt 1) 



t. :r.azarewicz: O anafilaksyi i idiosynkrazyi. 


269, 


I 


Nieprawidłowośei, jakie w obrazie klinicznym przedstawiają nadwrailiwe nerwy CZll
 
ciowe nazywamy hyper-hyp-par-aesthesiae, odnośnie nerwów ruchowych hypeT- hypo-pam-kinesiae, 
O(lno,.;nie nerwów wydziehJiczych hypm"-pa1'-eccrisiae, przy nerwach odżywczych hyper-pam- 
plasiae, hype:r-pa1"a-lTOphiae. 
Nadmierna wrailiwość idzie nieraz w pal'ze z wrazliwością o;.aczną, a zatem prze- 
czulica ze zbocze[]iem czucia (mrowienia, drętwienia, swędzenia, ziębienia); knreze z mchami. 
opacznymi, wydzielanie nadmierne ze zmianą wydzieJiny, np. potu (pamhid1'O.-;is); rozrost 
(hype:rplasia) z wytworzeniem nowotworów; przerost (hypertrophia) prawdziwy z wrzekomym._ 
Tak samo jak ze zboczeniem dotyku, mamy do czynienia ze zboc,<;euiem słuehu (pamcusis, 
diplacusiś), wzroku (pw"opsia), woni (t;acosmia, ]Jm"osmia) , smaku (pamgelts1'a), łaknienia (pam- 
1'exia) itrl. Wadliwości wspomniane mogą się rozprzestrzeniać na wię-Io;zym obszarze, to znów 
ograniczać do małych ściśle określonych obwodów: 
\V hllmoralnpj medycynie, gdy nauka o cieezach organicznYl-;h a mianowicie o spe- 
cyalne} ich mieszani me ważną odgrywała rolę, zaliczano do zakresu idiosynhazyi także przy- 
tępienie i zniesienie wrażliwości na podniety wywołujące w wamukach prawidłowych znaez- 
niojsze skutki, zwłaszcza gdy z takiemi własnościami łączyła się opaczność efektu t. zn. gdy 
skutek wywołany olwzywał zboczenie tak w kierunku ilośCiowym. jak i jakościowym. 
Dziś przeciwstawiamy tym nadwrailiwościom odporność na nie. Osobnik silnie od- 
działujący już na dawkę 0,u01 arszeni1m, jest na ten środek niezmiernie wrażliwym, innym 
nawet dawka 0,2 arszeniku szkody nie przynie.sie, jest na daną truciznę odporny:. Zdumie- 
miewającą jest odporność niektórych zwierząt roślinożernych na silne jady: króliki 11p. 
znoszą bardzo dobrze atropinę, jeże i tłuste świnie - jad wężów, niektóre gatunki owiec 
jad wąglikowy, gołębie - morfinę i makowiec a także jad zawarty w łubinie, którego nie 
znosi bydło rogate i konie. 
-Wadliwe części narządów odhierają pod []iet y drogą bezp')śl'ednią lub drogą odruchu: 
uerwy zdrowe przen08zą podnietę na nerwy o 11ieprawidłowej pobudliwości. 
Uczy nas farmakcJat,ria, że rozmaite środki o wybitnem działaniu na ustrój nie ot,''1'a- 
niczają tego działania do pewnych tylko nerwów lub ich grup, lecz czy[]ność ich przenosi się-- 
i na inne dziedziny, a stąd obraz farmal{Ologiezny składa się z całego szeregu poszczególnych 
przejawów. N. p. alkaloidy, alkohol, tytoll działają głów[]ie na korę mózgową, lecz nie są- 
one bez wpływu szkodliwego 11a obieg krwi, na układ naczynioruchowy i na trawienie. 
Wyobraimy sobie szczególną wra1.liwość ośrodka naczynioruchowego a zrozumiemy, że już 
mała dawka alkoholu może wywiązać poważne zmiany gdziekolwiekbądi w ustrvju, któr,ych 
podstawę t\yorzy zaburzenie w rozdziale krwi. Obraz nam się przedstawiająGY będzie więcej 
je
zcze złożonym, jeżeli tylko niektóre z nerwów naczynioruchowych w swej równowadze są 
zachwial1e,- a moźe nawet jedne więcej, drut,rie mniej. . 
Jak lek podany swe powinowactwo do rozmaitych narządów w rozmaitym stopnin 
zaznftcza, tak też i nerwy w niejednakim stoją związku wzajemnym. Zwrócę tu tylko uwagę. 
ila znane z fizyolat,rii pojęcia współczucia (sympathia) i rozpromieniania (irmdiatio) a wyobra- 
zić sobie można, że i ten stosunek ulega zmianie wskutek nieprawidłowego rozwoju dróg 
nerwowych, 8ąsiadlljących lub sympatyzujących. Wytworzą się odmienne rodzaje sko- 
jar-zell i odruchów, niezwykłe zaburzenia odżywcze, wadliwe wydzieliny, wogóle sprawy, 
jakich nie spotykamy w stosunkach powszec111iego źycia. 
Osobnik upośledz0l1Y w rodzaju opisanym, przejeżdżając koleją obok płotu bielonego., 
odczuwa ból głowy, zawroty, nudności, wymiotuje; drugi podczas koncertu popada w kurcze, 
ziewające lub .płaczące; trzeci na wOll 
aśminu dostaje ataku migrellJ'; czwarty dotknie się: 
pluszu i odczuwa powicw padaczkowy (aura e:pileplica). 
Idiosynkrazye są właściwe - głównie ludziom i skądinąd podejrzanym o odabienie- 
całego układu nerwowego, a więc neurastenikom, a objawiają się u nich mianowicie w sta- 
[]ach szczególnego osłabienia. zatem podczas choroby jakiej, w czasie zdrowienia, podczas 
peryoclu, połogu, w ciąży, w podchmieleniu itp. Jak panowaniem nall sobą. staraniem o rów- 
nowagę, moż[]a)e osłabi(' lub usnnąć, tak pieszczenie się im sprzyja. W poszczególnym przy- 
pa	
			

/00306.djvu

			270 


f;t. Lazarewicz: O anafilahyi i idiosynkrazyi. 


Zeszyt i) 


Idiosynl{razye z dziecillstwa pochodzące znika.i,
 czasami samp ze siebie z wielliem 
postępującym i przez wpływ rozumnego wychowania; iI}ne powstają w latach pMniejf'zych, 
mogą i,;tnieć lat killm, to znowu przez czas dłuż05zy F;ię nie przejawiaf-, by po pewnyill ohesie 
;na nowo przerażać s-..vego gospodarza. 
Streszczając się, powiedzieć możemy, że do czasu zapoz[Jania 
iG z chemią fizyologi. 
-czną. a przedewszystkiem ze zjawiskielIl anafilaksyi nic mieJiśmy inllej drogi wyjścia, jak 
tyłko w układzie nel'\vowym szukając rozwiązania naukowej zagadki; a w nim nieprawidłowa 
pobudliwość pewnych dróg nerwowych nastręczała jakokolwieI, zadawahJiające wyja
nienie. 
.Jednaliże i dzisiaj wiadomo
ci nasze są skąpe, dla ciał hialkowych tlroga wyjaiinienia została 
utorowaną i dała już pokaźne wynil{i, dla podniet zaii mcchanicznych, fizycZtJych, w przf'- 
ważającej liczbic chemicznych na razie powyżej rozprowadzonc puglądy pozostają mia- 
.rodaj11e, póki nie rozszerzy się widnoln'ąg wiadomości naszy
h. 


* 


* 


* 


lVloże w żadnej tlzietlzinie patologii idiosynkrazya nie odgrywa tal, wielkiej ruli 
a przynajmniej nie tak przystępnem jest polem do jej obserwacyi i śledzenia, jak w dziedzi- 
nie chorób skórnych. Odczyn miejscowJ na stosowane zewnątrz lub wewnątrz iirodki lecz- 
lIlCZe śledzić możemy gołem okiem, a odczyn ten nie rzadko lączy się z wyraźnym odczynem 
ogólnym. Są to t. zw. toxicodem1iae. w których patogen ii osobowoś
 wielką odgrywa rolę, 
a sam jad pojęciom jest tylko względnem. Dermatolodzy mówią o idiosynkraz,vi w szel'szem 
słowa zoaczeniu, gdy skłonność do oddziaływania pod względem natężenia lub cech właści- 
wych odmienną jest u danego osobnika od spotykanej - \V pewnych mniejszych odmianach- 
u ogółu. Wszakże i w tej dziedzinie trudno się wyzbyć myśli o szczególnej pobucUiwości 
układu nerwowego lub niektórych narządów albo tkanek. . 
J a d a s s o h n ubolewa nad nieudolnością pojęcia tak słabo ekl'eślonego, spodziewa 
się w I}zasie niedalekim - po metodach biochemicznych - obdarzenia nas pojęciem lepszem 
i pewniejszem. .Autor ten dzieJi wrażliwość osobniezą 11a 2 główne kategorye: pospolitą 
-czyli zwykłą i na swoistą. 
Na pewną t. zw. normalną dawkę czynnika toksyez[Jego ogół oddziaływa pewnym 
dość określonym efelitem, lecz wśród ogółu spostrzegamy osobniliów z rozmaitą skłonnością 
oddziaływania. Jedni okażą objawy i zmiany bardzo słabe, w każdym razie słabsze, aniżeli 
przeciętnie spostrzegane, u innych skóra pokryje się o.
utką nader żywą, nieoczekiwaną, 
Zmniejszmy jednal{że tylko dawkę a odczyn ich 11ie będzie się już różnił od spotykanego 
11 ludzi o wrażliwości prawidłowej na dawkę odpowiednio siJniejszą. Otóż ubraz nad- 
wrażliwości osobniczej zwykłej. 
Z drugiej strony spotyl{amy się z odczynem nader osobliwym, którego przyczyny 
wobec dzisiajszych wiadomości daremnie szukaliśmy w samej istocie czynnika szkodliwego. 
Pogodzić musiIny się wtedy z pojęciem szczególnej skłonności swoistej, a skłonność- taką na- 
zywamy właśnie idiosynl{razyą. 
Nadwrażliwość zwykła może hyć ogólną lub szczególną, t. zn. że osoba pewna oddzia- 
ływa na środki naj rozmaitsze w sposób niezwykle silny, inna znosi prawie wszystkie dourze 
a tylko 
rodka pewnego, ściśle określonego nie znosi wcale. 
Idiosynkrazya w znaczeniu właśÓwem odnosi się zazwyczaj do jednego środka pew- 
nego luh do zbioru środków między sobą spowinowaconych; wJiątki z tej reguły są nader 
rzadkie. N. p. z ltmcia morfiną umierają ludzie, nie okazując najm[Jiejszej czerwonej plamki 
na skórze; u człowieka zaś o szczególnej [Ja tell środek wrażliwości wystąpi po małej bardzo 
dawce wybitna wysypka na całem ciele. .Alboż jak inaezej wytłomaczy{' zapalenie skóry, 
spowodowane drob11ym pyłkiem jodofo11nu w powietrzu? Jest cały szereg roślin paelmących 
lub bezwonnych kwiatów, które podobną wywołują reakcyę, np. gatunek pierwiosnlm {primula)-itQ.. 
Osoby oc1znacza.;ące się nadwrażliwością ogólną okazują zazwyczaj pewien niedoroz- 
wój, n. p. skórę delikatną, rrzeświecającą, są w ogólności obarczone konstytncyą drazJiwą, 
eretyczną. Także u osób swoiście wraziiwych, idiosynkrazycznych Hpustrzega się czasami 
miejsca skóry pozbawione barwika; zazwyczaj jednakże nie stwierdzamy jakichh:olwiek niepra- 
'widłowości; jednem słowem, brak nam wszelkiej podstawy anatomicznej dla zrozlUnienia ich 
szczególnej nadczułości. 
.Jakkolwiek zatem pojęcie wrażliwości swoistej, jako czysto teoretyczne, zadawalać nie 
może, to odwrotnie chwilowe tłomaczenia inne są m11iej jeszcze szczęśliwemi. N. p. niepra- 
wIdłowy sobozmian wskntek zapalenia nerok sam przez się nie jest w,yst3rczającym do wy-
		

/00307.djvu

			Zeszyt 5 


St. Łazarewicz: O anafilaksyi i idiosynkrazyi. 


271 


JaSllle11ia nieprawit1łowego odczynu po zażyciu środlm, cho6by nie<'o jadowitego; słuszniej 
będzie upatrywać. przyczynę reakcyi wydatniejszej ,y wadliwem skutkiem tego wyda!aniu 
',;,rpdl,a, który w krwiobieg-u dłużej nierozłożony się zatrzymując. sprawia wzmożenie dawki 
działającej. 
Zdawałoby f'ię łatwiejszem zaflaniem odsznl;anie pochwytnej przyczyny idiosynkrazyi 
'w przypadkach uadwrażliwości n a b y t ej. r te nadzieje zawiodły; wszelkie próby 
'w.rjaśnienia przestrojenia organizmu, o l,tórem świadczy skłonność nabyta, okazały 
-się daremnemi. Jeżeli dawniejsza (l1oroua powa
na pozbawiła ustrój zdolności znoszenia fatal- 
nie flziałającego środka, możnaby w takim zbiegu okoliczności upatrywa6 powód właściwy. 

auka jednakże bez wzgł!;du, jaki będzie wynik, ma obowiązek dociekania przycz;yn. 
Nio ma Jnż dzisiaj wątpliwości o możności przeobrażenia się ustroju pod wpływem 
,czynników chemicznych. Chociażby tylko cboroba ludzi. spożywających ciągle niedojrzałą 
kukurydzę, (rnmiell lombardzki = pellagra), lub choroba owiec pasionych tatarką czyli poganką, 
hreczką albo gryką (Buchweizc[]krankheit) dają dowody niezbite, że pod wpływem pokarmów 
,!la ustroju szkodliwych wytworzyć: się może wrażliwość osohliwa skóry na dzialanie promieni 

wietlnych: części skóry c:dowieka odsł	
			

/00308.djvu

			272 


St. Łazarewic7.: O anafilaksyi i idiosynkrazyi. 


7,eszyt 5 


czasie, zatem wśród okoliczności wykluczających jakiekolwiek działalJie kumulacyi, 
podany pojedYllczą dawkę dawniejszą - a natychmiast ujawni się ten sam obraz zatrucia, 
Jitóry dowolnie powtarzae możemy, to odbiera się wra2enie, jakoby utajona przedtem idiosyn--- 
krazya ocuconą została. Odt,'Tywa ona ważną rolę np u rzemieślników zatrudnio[Jych przy 
fabrykacyi niegaszonego wapna lub terpent.yny: długi czas pracę swą dobrze oni znoszą, wreszcie 
ręce ich podlegają podraznieniu, a gdy minęło szczęśliwie nabyte zapalenie skóry, wraca ono za 
kazdą próbą ponowną podjęcia dawniejszego zatrudnienia. Co gorsza! człowiek taki, choć 
zmienia swą profesyę i szuka zatrudnienia w rzemiogle podobllem, niestety i w zmieni01wcli 
warunkach pracy okazuje te samą wrażliwość nie tylko na czynniki z tamtymi pokrewne, lecz 
nawet na zupełnie obce. 
Zdawało się, że okres inlmbacyi właściwym jest jedynie ciałom białkowatym, że 
takich własności nie posiadają inne składniki chemiczne. .Jakże np_ wytłomaczyć zmiany 
zapalne} objawiające się na skórze dopiero w 
lni liilka po zdjęciu przylepca drażniącego? 
Wrażliwość nadmierna nie tylko powstać może i wzmagać się, dalej, może ona 
także zaniknąe. Zna[Jem jest t. zw. przyzwyczajenie. W pewnych przypadkach natomiast 
odnosimy wrażenie, jakoby zjawiska imunizacyi prostym związkom chemicznym nie były obce. 
Pierwsza dawka lub pierwsze dwie dawki duże przetworu jodu wywolają jodzicę (jodismus). a dalej 
już uowoJi poJ względem dawlii i czasu podawany podasek jodu nie ujawni żadnych zna- 
miennych przejawów; zużyła si,
 niejako wsród silnej reakcyi przypuszczalna substancya 
w ustroju, zasobna w reakcyjne warunld. Sprawa toczyĆ' się może i odwrotnie: da_ny 
osobnik znosi jod w dawkach coraz silniejszych, a gdy odbierze po pewnej przer\yic ostatnią 
dawkę powtórnie, zadziała [Ja to silnym atakiem. Podobną odporność uzyskują pszczelnicy 
po kilkakrotnych ukłuciach; możnaby ją nwaiać za przyzwyczajenie. lecz opadnięci raz 
przez rój cały i strasznie pol;:ąsani, spostrzegają nieraz, że dalsze potem ukłucia pszczół 
żadnej im szkody nie wyrządzają. 
'Vrażliwoś(
 może byli ró ,"nomierną przcz całc zycie, albo też zmienną: lIspofiobienie 
może by(- czasowe, może wreszcie zniknąć na zawsze. 
* * 
* 
Jak z referatu wynika, zysl, naukowy w kierunku wytłomaczenia tak przyczynYr 
jak mechanizmu wrażliwogci osohniczej względem środków leczniczych, jak wogólc związków 
chemicznych, jest nie wielki. Widzimy, jak się autorzy mozolą. by nam podać coś liOnkrct- 
nego j tu i owdzie widoczne są pewne zapędy dJa wyjaśnieuia zawilej sprawy j_ starania te 
jednakze kończą się na zestawieniu i ukategoryzowaniu obrazów klinicznych. Patologia. 
pozostawałaby i nadal naszą dłużniczką, gd.yby nie czasy najświeższe i "\v tę ciemnię naukową 
nie wniofiły pochodni lIauki o anafilaksyi. 
Dzięki staraniom dermatologów w naj nowszym czasie przybiera nauka o idiosynhazyi. 
na pewne grodki chemiczne lecznicze już kształty pochwytniejHze. \V kOllcowych 
 uwagach 
nad anafiJaksyą wspominaliśmy o ciekawem doświadczeniu B r u c k a, asystenta N e i s s e l' a 
we \\' I\)cławiu, wykazującem możliwość biernego przenoszenia stanu nadwrażliwosci na jodofol'lIl 
zapomocą surowicy człowitka o swoistej dlalI idiosynkrazyi na mOl'świnki, - równocześnie 
o teoryi, tłomaczącej ciekawe to zjawisko zasadami właściwcmi anafilaksyi a białko. Zdawało- 
się zrazu, jakoby autor wlał w swe wywody zbyt dużo fantazyi a doświadcze[Jie samo mia.ło 
pozostae odosobnionem. 
Już w kilka miesięcy pozme] atoli pl ,twierdził K l a u s n e l' , asystent K r e i - 
b i c h a w Pradze, ,ve wszelkich szczegółach doświadczenia Brucka względem jodoforrnu 
i wzbogacił piśmie[Jnictwo spostrzeganiem doświadczalnem anafilaksyi biernej zwierząt, UCZI1Io- 
nych surowicą osób nadwrażliwych na tuberkulinę. Są to wprawdzie osoby o wyrazllych 
cechach gruiliczych, jal{ 11. p. obarczone toczniem twarzy, Jecz tylko nie
{tóre z nich oddzia- 
ły,,-ają już na minimalne dawki tuberkuliny nietylko wysoką temperaturą ale i ogólną 
wysypką na ciele. Otóż te tylko osoby zdołają swą slIrowica, uczulić zwierzęta tak, aby 
u zwierząt kontrolnych dawka obojętna tuberkuliny wywołała wstrząs. 
a wiele ważnitjszemi dla naH są spostrzeżenia, że dla wszelkich przetworów 
chemicznych, w których skład wchodzi jod, n. p. dla jOllku potasu. istnieje własność 
auafilaktyzowania. 
'Vreszcie wykazali ci sami autorowie te same stosunki dla antypiryny. Pacyent 
B l' U c k a, lekarz, używ:>ł jej w napadach mit,'Tcny, od samego początku ukazania się teg.o. 
środka w handlu, przez lat kilka, ze skutkiem uśmierzają,'ym h61 głowy, lecz równocześnie 
u:,azywały się drobne pryszczyki na błonie śluzowej jamy ust. Po kilku latach zaś już po 
każdorazowem zażyciu 1,0 gr. antypiryny, prawie natychmiast, występowało silne obrzmienie-
		

/00309.djvu

			Zeszyt 5 



t. Lazarewicz: O anafilaksyi i idios
'llkrazyi. 


273 


z więl,szemi owrzodzeniami, tak, że od r. 94 zaniechał raz na zawsze dalszego zażywania 
antypiryny. :Mimo okresu 16 letniego surowica jego, wstrzyknięta morśwince prawidłowej, 
przygotowała ją tak znakomicie, że na dawkę (0,3) wodnego rozczyl1U antypiryny, dawl\J
 ella 
zwierząt kontrolnych obojętną, dnia trzeciego, nawet drugiego po uczuleniu wstrzykniętą, 
padała swinka w przeciąglI kilku godzin wśród objawów wstrząsu typowego cUa ciał 
białkowych. 
Pacyent K l a u s n e]' a, żaudarm 29 letni, już od wieku dzie:::ięcego nie znosił 
anty.piymy, zdradzał po niej zaczerwienienie skóry, obrzęki, nadto objawy nerwowe, parestezye 
jak mrowienie itd. Cały szereg morświnek uczulono jego surowicą i sprawdzano następną, 
obojętną dJa zwierząt kontrojnych dawką, ze skutkiem zawsze śmiertelnym. Surowicą uczulonych 
zwierząt można było dalsze uczulać z tym samym wynikiem. . 
Istniała zatem w przypadkach opisanych wrażliwość swoista na a[]typirynę, spro- 
wadzająca u zwierząt zjawiska, nie różniące się niczem ocl zjawisk anafilaksyi surowiczej. 
Jako stan przyrodzony możnaby ją więc zaliczać do idiosynkrazyi w przeciwieństwie do 
anafi1aksyi jako własności nabytej. lstota wmiliwa pozostaje ta sama, zależna od tych samych 
praw biologicznych, które stwierdził :11' r i e d b e r g e r względem przeciwciał antygenów biał- 
kowych. Idiosynkratyk posiada jej od urodzenia lub od dłuższego czasu ilość obfitą, wystar- 
czającą dla w)'tworzenia dawki anafilatoksyny bezpośrednio trującej; anafilaktyk wzbogaca ją 
w sobie powoli w okresie inlmbacyi a uczulony nie różl1i się od idiosynkratyka, chyba może 
przejśeiowem tylko trwaniem tego niepożądanego stanu. 
Teorya B l' U c k a, według której dany lek, w pierwszem czasie dobrze znos30ny, 
w krwiobIegu łączy się z białkiem ustroju, przekształcając je w ciało o obcej cUa danego 
ustroju swoistości lJarządowej, - st:.>,d najprzód cały ustrój uczula, później zaś reakcyę 
anafilal{tyczną wywohlje, - jest wprawdzie śmiałą, jednakże ma wielkie podobieństwo do prawdy 
i stawia naukę idios:ynkrazyi nabytej - zgodnie z doświadczeniami powyższemi - na gruncie 
dzisiaj utrwalonej już nauki o anafiJaksyi. Co Z1Ś do idiosynkrazyi wrodzonej wobec środków 
chemicznych, na jak słabych opiera się ona podstawach! Czyżby w dzieciństwie nie mogła 
być również nabytą, a odznaczać się główl1ie utrzymywaniem się aż w lata późniejsze? Tak 
czy owak, ustrój oysponuje pewnem bogactwem istoty odpornej wrażliwej i dlatego dawl{i 
leków nie trujące w zwykłych warunkach, nie różnią się w swem działaniu u icliosynkratyków 
cd dawe]r pierwotnie jadowitych. 
Autorzy Iadziby w podobnych doświaflczel1iach stwierdzić te same stosunlr:i anafi- 
laktyczne wobec idiosynkrazyi dla preparatów rtęci. Niestety dotąd usiłowania ich okazały 
się bezowocnemi. A jednakże spodziewać się możemy w bliższym czasie przy uwzględnieniu 
pewnych własności ustrojowych, wykazania przeciwciał (niweczników) chemicznych nie tylko 
dla rtęci. lecz dla wszelkich środków leczniczych a .więc sprowadzenia idiosynkrazyi względem 
nich do jednego mianownika. 
\V 011',0 jnż dzisiaj przypuszczae, że icliosynkrazye mater,valne są ty łko przyrCidzonymi 
stanami anafilak1YJznymi. Pozostawałaby icliosynkrazya psychiczna. A może i bodźce psy- 
chiczne zdołają przekształcie molekuł bi!1łkowy na obcy danemu ustrojowi?! Lecz nie 
puszczajmy fantazyi zanadto wodzy! Czas może już nie daleki rozświetli te ciemne 
dotąd sprawy. 


... 


(Ciąg da1szy nastąpi.) 


Dział sprawozdawczy. 


Medycyna teoretyczna. 


E. R o m b e l' g. Rola naczyń krwiono. 
śnych przy chorobach wev.nętrznyoh. Zjaz'l 
międzynarodowy lekarzy w Budapeszcie 1908. 
Sekcya medycyny w(
wnętrznoj. 
\V nowszych cza,;ach zapoczątkowanych 
przez badania Lang] eya, Starburga i Beylissa, 
coraz większą zwrócono uwagę na znaczenie 
naGą!l krwionośnych obwodowych i na krą- 
żenie w naczyniach poszczególnych okolic 
ciała. Badania Korany jego zwracają uwagę 


na wzmożoną przepuszczalność, względnie llszko- 
(Izenie ścian naczyniowych a wynikłym stąd 
nieprawil1łowym rozdziałem worly i soli tlu- 
maczą obrzęki przy zapaleniu nerek. Romberg 
podnosi, że odgl',ywają tu tal,że ważną l'olę 
same tkanki i ich lwmódr:i. To samo ma 
według niego miejsce i przy innych obrzękach 
a mianowicie przy charłaczych, anemieznych, 
zapalnych, ner\Vowyeh zastoinowych i przy 
zatorGwych obrzęl;ach. - Co Jo roli naczyń 
przy zakażeniach .ogólnych, wykazał R. do- 
świadczalnie wraz z Pas
lerem, że za]mzenia 
18
		

/00310.djvu

			274 


l\1ed ycyna teoretyczna. 


Zeszyt 5 


te wywołują na drodze centralnej osłabienie' 
i porażenie ośrodków naczynioruchowych w 
rdzeniu przedłużonym zupeł[]ie poclobnie, jak 
działają na ośrodki' regulujące eiepłotę i ocl- 
dechanie. Przy ocenie objawów klinicznych 
musimy zatem uwzględnia(; oba czyn[]iki krą- 
żenia, zarówno sercc jak i naczynia. (;0 do 
zachowania się naczyń pl'Zy zapaleniu nerek 
przeprowadził R w swojej klinice badania 
wraz z Al weksem i Schlayerem i doszli do 
przekonania, że zwiększone parcie krwi tylIw 
,v nieznacznej części zależy od wzmożoneg'o 
parcia w nacz-.yniach nerkowych. Głównie 
spowodowane jest ono przez wpływ toxycz- 
nych substancyi a zwłaszcza adrenaliny. Przy 
nerwicach i niedokrewności nie jest zachowa- 
nie się naczyń znane dokładnie. Co 	
			

/00311.djvu

			Zeszyt 5 


Medycyna teoretyc7na. 


275 


Takie same własności wywołuje krew ludzi 
liarmionych gruczołem tarczykowym a często 
i chorych na B a s e d o w a. 
Dowodzi to jasno, że istnieje ścisły zwią- 
zek między gruczołem tarczy lwwym a nad- 
llerczami i to w tym s8lJsie, że gruczoł tar- 
czykowy zawier	
			

/00312.djvu

			270 


Medycyna teoretycz.na. 


Zeszyt fi 


Zupełnie analogiczny fakt spostrzegano I 
i w patologii ludzkiej przy operacyach wola. 
K o c h e l' w Bernie n. p. spostrzegał po 
;:;wych operacyach doszczętnych jedynie obrzęk 
śluzakowy (oszczędzał on przy swym sposobie 
operacyi ciałka nabłonkowe), zaś B i II l' o t h 
w Wiedniu spostrzegał częto tężyczkę, gdyż 
przez swe operowanie niszczył prawie zawsze 
te ciałka). 
Doświadczenia na zwięrzętaeh potwierdziły 
to w zupełności. 
Najłatwiej uszkadza się ciałka przy pod- 
wiązywaniu dolnej tętnicy tarczykowej i ahy 
nnilmąć uszkodzenia ciałka nabI., trzeua pod- 
wiązywać tętnice nieco dalej po za gruczołem. 
Zgubną także dlatychciałek jest rada B i II l' o t h a 
szukania za każdą razą nerwu zwrotnego. 
Nie uszkadzają ciałek nabłonkowych wy- 
,'inania klinowate podług JJI i k u l i c z a. 
W razie wystąpienia ostrej tężyczki, po 
operacyi należy Z31'aZ pszeszczepić ciałko na- 
blonkowe z innej osoby. 
Wogóle ella przeszczepiall tkanek panującą 
jest zasada następująca: 
Tkanlm tem trudniej się przyjmuje po 
przeszczepianiu, im ma budowę wyższą, bar- 
dziej skomplikowaną. Najłatwiej zaś przyj- 
mnją się tkanki o budowie jednolitej, zwłaszcza 
nabłonkowej. Klęsk. 
B e r g e L O wpływie wstrzykiwań włók- 
nika na raka. (Ueber den Einfluss der :Fibrin- 
injeUionen auf Karzinom) pled. Klinik 1910 
No. G.) 
W początkach raka spo	
			

/00313.djvu

			Zeszyt 5 


Medycyna wewnętrzna, 


27'i 


zasadnil;ze pojęcia. które często bywają myl- 
nie ze sobą mięszane, mianowicie: cechy odzie- 
,dziczone a cechy wrodzone. Odziedziczonem 
może być iedynie to, co istniało już i uprzod- 
Mw; Dziedzicznemi więc np. mogą być tylko 
te choroby, na kt6rD po kolei cierpieli i przod- 
kowie. 
Katomiast, jeżeli wskutek pewnej choroby, 
lub, dajmy na to, trncizny, wystąpią peW1Je 
zmiany, które u potomka wywohlją jakąś no- 
wą chorobę lnb skłonność do tejże, to istot- 
nie te zmian,v nie będą dziedzicZlJemi, lecz na- 
bytemi cllO( wroclzonemi. 
Tak n. p. umysłowe cierpieni.e zjawiają- 
.ce siQ u 'potomka pijaka jest wadą nabytą, 
wskutek "\nodzonej sklonności przez osłabie- 
nie organizmu przodlia l'rzez alkohol. Nato- 
miast jeżeli w pewnej rodzinie zjawiają się 
już stall' w generacyach chorob.v umysłowe, 
wte1ly nazwać je mnsimy dzieclzicznemi. 
Wpływ nabytej odziedziczonej własciwości 
zowiemy trwałym śladem »engra7lwz«. Nie- 
raz zadaje się pytanie, czy dana szko. 
jajo przenosi w sobio cechy gatunkowe, 
ewentualnie rodzinne, a plemnik i jajo znów 
jeclnaklóJwo nadają cechy indywidualne potom- 
stwu. Pierwsza własnoSl- leży może w samej 
protoplasmie, a druga w jądrach obojga. 
O ile niejasnem są ella nas jeszcze spra- 
wy dzielhiczcnia w granicach fizyologicznych, 
o tyle c
emnie)szemi jeszcze są oczywiście spra- 
wy patologiczne. 
]U a l' t i 11 S rozróżnia następujące dziedzi- 
Clne choroby: 1) wrodzone anatomiczne 
zboczenia in phts u. p. pplydaktylia 2) ta- 
kież zboczenia in mimts, n. p. daltonizm 3) 
zboczenia wroclzone właściwe, n. p. haemophi- 
lia 4) oclziellziczolle zboc7"enia wytwarzające 
się dopiero w życiu pozapłoclo\vem, n. p. 
krótkowzroczność i t. p. 
Podział ten nie ma racyi bytu, albowiem 
przedewszystkiem mięsza ze sobą pojęcia zbo- 
czeJ} wrodzonych z clziedzicznemi 
Tutaj sprawę rozjaśnić mogą między in- 
nemi dokładne badania statystyczne, ano- 
malii wrodzonych n. p. albiuosów, chorych 
dziedzicznie umysłowych, badania rodzin, w któ- 
rych odbywają się liczne -aa raz porody itp. 
Donoszeuie o drzewach genealogicznych 
takich rodzin ma niezmiernie ważne znacze- 
nie dla nauki i clziedzicznośei. 


Klęsk. 


Medycyna wewnętrzna. 
B e r n h e i m i D i e u p a l' t. O gruźlicy 
w zbiorowiskach ludzkich. (Kongres mięclzy- 
narodowy lekarski w Budapeszcie 1809. Sek- 
cya medycyny wewnętrznej.) 
Autorowie przechodzą statystycznie i wy- 
kazują ilość chorych i smiedelność na tle gru- 
zlicy w różnych grupaoh zawOllowych. Duża 
ilość chorych piekarzy oraz praćownic 
\V praluiach znacznie przyczynia się do sze- 
rzenia gruilicy. Dalej przedstawiają kolejno nio- 
pomyślne statystyki u wyrobników, handlowców 
szwaczek i zarządczyń. Szerzeuie się tej cho- 
roby po szpitalach między ohorymi i do- 
zorcami, w 
.łóbkach dziecięcych, w sc11roui- 
sIlach dla umysłowo chorych, u funkcyonaryuszy 
pocztowych i kolejowych, więzniów, u prosty- 
bIte}" wśród służby, w szkole, w armii i ma-
		

/00314.djvu

			275 


Medycyna wewnętrzna. 


Zeszyt 5 


rynaroo. Wszędzie zapobiegawczo należałoby 
działać przez zwalczanie kurzu i dostarczanie świe- 
żego powietrza, desinfekcyę i usuwanie chorych 
od zajęć. Syndykaty robotnicze, kasy chorych 
i podobne stowarzyszenia i związki winny 
w pierwszym rzędzie starać się o zbadanie 
i usuwauie błędów hygierricznych popełlJia- 
nych w poszczególnych zawodach przy pracy 
a lJieniądze zużywane dJa chorych byłyby 
lepiej zuzyte dla zapobiegnięcia chOlobom. 
Także alkoholizm jako źródło gruźlicy powi- 
nien być mocno zwalczany. Wszelkie takie 
usiłowania, jak sanatol'ya itp. dały już dotąd 
dobre wyniki tam, gdzie je zastosowano. 

l. Blassberg. 
P. K. P e L Leczenie tuberkulinowe gru- 
źlicy płucnej. Kongres międzynarodowy le- 
lmrski w Budapeszcie 1909. Sekcya medy- 
cyny wewnętrznej. 
Właściwa ocena środli6w leczniczych na- 
leży w medycynie wewnętrznej do naj trudniej- 
szych zadall. Zwłaszcza zachodzą te trudności 
przy gruźlicy płucnej przewlekłej, która w prze- 
biegu swoim podlega nieobliczalnym samoro- 
dnym wahaniom. 'l'akie samorodne stany 
poprawy lub zaostrzenia się sprawy chorobo- 
wej mogą przypadkowo zbiegać się ze zasto- 
suwaną metodą leczniczą. Chorzy dotlmięci 
gruźlicą bardzo łatwo podlegają suggestyi, 
która nie zawsze nmo:l;liwia lekarzowi przed- 
miotową ocenę stanu. Nadto przewlelda gm- 
źlica ma na ogół wielką skłonność do samo- 
rodnego wyleczenia się, co znowu tem bardziej 
utrudnia sąd o działaniu leczniczelll tuberku- 
liny, że leCZelJie tuberkulinowe z konieczności 
długo trwać musi. Nadto iest rozpoznanie 
początkowej grnźlicy płucnej zazwyczaj trudne 
a ze względu na to, że badanie fizykalne 
szczytów płucnych rozstrzyga o rozpoznaniu, 
częste są omyłki rozpoznawcze. 
Sprawa leczenia tuberkuliną gruźlicy płu- 
cnej ma stronę teoretycwą i praktyczną. Teo- 
retycznie musimy uznać zasatlę leczenia tuher- 
kuliną jako zupełnie racyonalną. Hozchodzi 
się bowiem o usiłowanie wywołania cZ371Jnego 
uodpornienia przeciwko jadom gruzliczym, 
rzQz 
wzmożenie produkcyi niweczników w ustroju. 
)Ietoda ta zatem jest właściwie naśladowaniem 
naturalnych IJrOCesów leczniczych. Atoli 
i teoretyczne pojmowanie sprawy ma swoje 
trudności. I tak zrozumiałem jesl, dlaczego 
sztnczne podskórne wstrzy Iii wanie preparatów 
tuberkulinowych może wywoływać olIczyny 
leczllie'le, podczas gdy naturalna samorollna 
autoinol,uJacya nie jest w stanie tego wywo- 
łać! Dalej wiemy, że prątki gruźlicze a prątki 
gruźlicze nie stanowią zupełnie identycznych 
pojęć w sensie biologicznym. że odróżniamy 
typ lmlzki i bycllęr..:y i różne szczepy. Wła- 


ściwie wskazanemby było używać w leczeniu 
pochodnych tych prątków, które znaleziono 
u danego chorego. Wówczas byłoby dopiero 
indywidualizujące leczenie właściwe, o czelll 
w praktyce trudno myśłeć. Nadto ni'e są 
preparaty tuberlmlinowe ciałami chemicznie 
czystemi i dobrze znanemi, a działanie ich na 
ustrój nie jest zupełnie dokładnie wyjaśnione. 
Co do strony praktycznego leczenia tuber- 
lmlinowego, to jedni lekarze, a zwłaszcza slJe- 
cyaliści i lekarze sanatoryów odnoszą się do 
tej metody z entuzyazmem, podczas gdy inni 
z mniejsz.ym luu większym sceptyzmem. 
Różnice te mają swe źródło bądź w niedosta- 
tecznem uwzględnieniu samorodnego przebiegu 
gruźlicy, bądź w nierównym materyale cho- 
rych. W klinikach i szpitalach leczą się cię- 
żko ch
rzy a 11 specyalistów i po sanatoryach 
ckn'zy w olu'esach początkowych. Doświad- 
czenie, że okresy IJOCzątkowe dają najlepsze 
wyniki przy leczeniu tnberkuJiną, jest łatwo 
zrozumiałem, ale ono też stanowi lliętę Achille- 
sową tego leczenia, bo zwłaszcza w obec dłu- 
giego trwania leczelJia tuberkulinowego uza- 
sadni!)!]e jest pytanie, jakuy się przebieg cho- 
robowy kształtował bez leczenia. Więc we- 
dług Pela t.dko IJrzypallJii dalej posuniętej 
gruźlicy powinny służyć do oceny tuberkuJiny, 
lub też przypadki gruzlicy takie, w których 
proces chorobowy zatrzymał się i nie okazuje 
tendencyi do poprawy mimo korz;ystnych wa- 
runków zewnętrznych. - Polecanie przez 
Sahli{ go w::;trzyl	
			

/00315.djvu

			Zeszyt 5 


.Medycyna wewnętrzna. 


279 


mmee o możliwośei wywołania wzmożonej 
wrażliwośei (anaphylaxia) przy wielokrotnem 
stosowaniu małych dawek. W niektóryeh 
przypadkaeh odnosi P. wmżenie, :	
			

/00316.djvu

			280 


Chirurgia. 


Zes zyt 5 


nadto zawsze stosować dyetę bezsolna" mle- 
czną. W III ok. zastawkowym stosowa0 
teobrominę i digitalinę. ,y czwartym okre- 
sie - rozszerzenia serca i obrzęków- 
należy ograniczyć ilość przyjmowanych płynów. 
lit Blassberg. 
B l111] h e l d. Niebezpieczeństwa leczenia 
jodem, czułość na jod i jod- Basedow. (Ge- 
fal1ren der Jodinedikateon, Jodempfindlichkeit 
und Jodbasedow). pledizin. Klinik No. 49 
1910). 
,V obecnych czasach szafuje się może za- 
nadto jodem, nie pamiętając lub nie wiedząc 
o tem, że nie jest on wcale Rrodkiem obojęt- 
nym. 
Na ostatnim zjeździe chirurgów zwrócił 
K o c h e r uwagę,na to, że czasem choroba B a- 
s e d o w a zjawia się dopiero po użyciu 
Jodu. 
H. pot.wierdza to w zupełności i sam nie- 
raz spostrzegał to, zwłaszcza u chorych oty- 
łych, u których wole jest rodzin nem. 
Objawy są cechujące: biegunki, wybitne 
chudnięcie, mimo nieraz wielkiego apetytu, 
podL1iesienie ciepłoty i osłabienie akcyi ser- 
ca. Co do dawki mogącej w;ywoła6 objawy, 
to jest OLa nie obliczalną. Nieraz nawet 
małe mogą wywołać silne objawy, a nawet spo- 
strzegał je R. po zewnętrznem stosowaniu 
maści na "wól. Dla zailustrowania przytacza 
R. liczne własne spostrzeżenia. 
Taksamo działają nieraz preparaty tar- 
czycy. Stąd wynika, że z jodem powinniś- 
my być bardzo ostrożni, bo nieraz odnosi się 
wrażenie, że właśnie on wywołuje utajoną 
chorobę B a s e d o wa. Zwłaszcza należy 
ostrożnie postępować u osób otyłych z wo- 
lem, lub w kt6rych rodziuie panuje wól, 
a dalej u cukrzycowych. 
Rokowai1ie bywa zwykle nie bardzo złe. 
Klęsk. 
R e c k l i n g h a u s e n. Praktyczna wpro- 
wadzenie w mierzenie ciśnienia tętniczego 
u człowieka. (Pralctische Anleitung zu 
einer 1I1essung des arteriellen Blutdru- 
ckes beim l\Ienschen). (Beiheft;:: z.Med. KI. VI. 8). 
Aparaty do mierzenia ciśnienia krwi now- 
szej konstrukcyi, są tańsze i mniejsze jak 
autora, za to może mniej dokładne. AIJarat 
autol a składa się z mankieta gumowego za- 
kładanego na tętnicę ramieni.ową, pompy po- 
wietrznej i instrumentu do mierzenia, t. j. 
albo tonometru czyli manometru elastycz- 
nego, lub też tonografu, t. j. piszącego przyrządu. 
Co zaś do samego mierzenia, to stosujemy 
następnjące sposoby: 
1) l\Iierzenie paJpator;yczne 
systolicznego ci
uic!'i.a na tętnicy promie- 
niowoj (R i y a - R o c c i). Wpędza SIę po- 


wietrze obserwuje, 
rzy jakiem ciśnieniu 
znika puls i wraca z powrotem. 
2) 111 i e l' z e n i e p a l p a t o l' Y c z n e 
i osłuchowe nad łokciem (Korotk6-..y). 
Z chwilą, gdy ciśnienie w mankiecie przekro- 
czy ciśnienie I'ozkurczowe, słychać podczas 
skurczu wyraźny ton, który znika z chwilą 
wyrównania ciśnienia skurczowego. 
3) 111 i e r z e n i e o s c Y l a c y j n e. Przy 
wolneill podnoszeniu ciśnienia obserwuje si(( 
tonometer. Pl'zytOll1 widać wahania isochro- 
nicme z pulsem, zwiększające się w miarę 
ciśnienia. 
Nagle powiększają się one dwukrotnie 
i to jest chwila oceny ciśnienia skurczowego 
poczem zaczynają się oscylacye małe (rozlmr- 
czowe). Graficznie spostrzega się t. zw. 
krzywą schodową (Treppenlmrwe). 
Ciśnienie krwi zależy jednak takle oc1- 
wpływów psychicznych (niepokój chorego) i od, 
stopnia zaciśnięcia opaski itp. Badać powinno 
się zawsze umieszczając ramię badane na wy- 
sokości serca i obliczać pOllłng ctm. wody 
a nie mm.rtęci. 
Przy pulsie nieregulamym postępujemy 
w ten sposób. że w razie zmiennosci oblicza- 
my najwyższe i naj niższe ciśnienie, biorąC' 
z tego średnią. 
Badanie tonometrem nadaje się znakomi- 
cie do kontroli pulsu przy operacyach, bo 
chirurg może zawsze okiem . puls ogh\dać 
i oceniać. Klęsk. - 


Chirurgia. 
z u e l z e r. Niedomagania kręgu (Schanz). 
(Ueber Insufficientia vertebrae. Schanz.) .l\Ie- 
dizin. Klinik Nr. 51, 1910. 
W r. 1907 zwrócił S c h a n z uwag
 na 
dość częste cierpienie które nazwał »insuffi- 
cientia \-ertebrae. {< Cierpienie to występuje 
głównie w klasie robotniczej, a cechuje F;ię 
bólami zjawiającymi się w organach bl'zueha 
i klatki piersiowej, o nieokreślonym chara- 
kterze. Natomiast przy ba<.laniu kręgosłupa 
uderza jedno, ew. dwa bardzo bolesne miejsca 
t. j. środek kręgów piersiowych i dolne kręgi lędz- 
wiowe. Chorzy przychodtą du lekarza i skarzą 
się na IJrzypadłuści żołądkowe, kiszkowe itp., 
ewent. sercowe lub płncne, a dopiel'O badanie 
kręgosłupa wyjaśnia sprawę. Bóle te porów- 
nuje S c h a n z z typowemi cierlJieniami przy 
stopie plaskiej. 
Badanie neurolugiczne wy kazuje symetQ'czne 
przeczulenie w7.dłllŻ norwów odpowiadających 
bolesnemu kręglJwi. 
Bardzo często i:'pntykamy stan ten jako 
zapowiedź (a raczej pJ'zycz'y[)
) występującego 
następowo skrzywienia Juęg'osłupa na bnk.
		

/00317.djvu

			Zeszyt 5 


Podobne objawy daje nieraz grnilica gruczo- 
łów oskrzelowych, podostry gosClec stawów 
kręgowych, choroba B e c h t e r e wal gru- 
zlica kręgosłupa. 
Cierpienie wspomniane kombiouje się też 
często ze stopą płaską. 
Leczenie Ol-topedyczne i gorsety i mIęSle- 
nie ewet. leżenie przez czas dłuższy w łóżku. 
W przYPDdkach cięższych mięsienia po- 
winno się unikać, bo nicraz zwiększa bóle. 
Klęsk. 
E wal d. O składaniu złamanych kości. 
(Ueber das Einrichtell gebrocJwller Knochen.) 
lIIedizin. Klinik. Nr. 0, lnl1 
Co do leczenia zlamall kości, to panują 
między lekarzami nieraz barrlzo mylne, 
bo szablonowe pojęcia. Tak n. p. pOjęcle 
wielu złamail łączy się nieraz odrazn z pe- 
wnym opatrunkiem czy ułożeniem kOllczyny, 
bez względu na to, że złamanie może być 
przecież naj rozmaitsze. N. p. przy złamaniu kości 
promieniowej niejako synonimem jest ułożenie 
pi,;toletowe, przy złam:min kości ramieniowej 
- opatrunek D e s a u l t a , przy złamaniu 
jJ"dudzia - gips i t. p. 
A jednak należy w każdym jJl'zypacllm 
indywidualizować. Przedewszystkiem wielki 
nacisl{ .kłaść należy na dobre złożenie. Nie- 
raz nie wielkie przesunięcie np. nadłamanie 
sprawia znacznie więl;sze trudności, jak zu- 
pełne przesunięcie się odłamków. Ułożenie 
bardzo jest nieraz trudnem, gdy jedno ramiQ 
lwści złamanej jest krótkie i wtedy bierzemy 
na pomoc sąsiedni staw, lub gdy powierzchnie 
ałamane przeszkadzają zetknięciu odłamków 
wystającemi zębami. 
Skrócenie przy złamaniu, pow
tałe lJrzez 
przesunięcie się kości po\vinno by6 osuniętem 
bardzo pręcllw, bo z czasem zwiększa się ono 
wskutek obrzęku mięśni, wynaczy:]ień i coraz 
trudniej opór mięśni potem polwnać. Pomaga 
przytem do złożenia odpowiednie. (w zgię- 
ciu) ustawienie kOllczyny. Podobne zadanie 
spełniają wyciągi. Nie są one jeszcze jednak 
dotąd idealnymi. Nawet zachwalana szyna 
Z u p P i n g e l' a ma liczne wady i wymaga 
ze strony pacyenta .wielkiego zasobu cierpli- 
wości i uwagi, jeżeli ma wogóle dobrze sku- 
tkować, już pewniejszym jest wyciąg gwo- 
zdziowy. Przesunięcie na bok jest nieraz 
bardzo truclnem do usunięcia i zatrzymania. 
Trudności te sl]rawiają. że do usuwania prze- 
sunięć wie:u używa zasadniczo uśpienia. 
B i e l' radzi wstrzyJ,iwać między odłamki 
. kpkainę, jednak z obawy przed zaimżeniem, 
spDsób ten nie znalazł wielu zwolenników. 
Nie zapominać należy przy leczeniu złamail 
także, kogo one' dotyczą (np. osteornalacya, 
tabes, porażenie, guz lub :torbiel kości i t. p.) 


Chirurgia. 


281 


Nieraz załamuje się nanowo kostnina (callus) 
np. gdy pacy en t prónujący używać kOltezyny, 
jJotknie się i upadnie. 
Na szczęście zwykle kostnina jest podatne 
nie łamio się zupełnie lecz nadłamują 
i zwykle w 3 tygodnie proces znów się goi, 
a nawet na R ii n t g e n i e nieraz nie udaje 
się wykazać tego złamania. 
U dzieci nieobawiamy się tak przesunięć, 
bo w miarę wzrostu kości .wyrównują się 
i największe deformacye same. 
E. nie jest zwolennikiem usuwaJ] przesu- 
nięć drogą hwawą i czyni to tyJlm w .osta- 
teczności, bo kostnina potem zwykle jedt 
słabszą .Tedynie s
yć kości należy przy 
złam-miu rzepki, pięty i łokcia. Przy zła- 
maniach powikłanych odkaża E. skórę jod,}iną, 
do rany wlewa, r;o ITlechaniczneID oclczyszczer;iu 
balsam peruwiański i ustala kOllczynę, starając 
się o ile możności nie bardzo powiększać ranę. 
DORwiaclczenie llCZY nas, że dobre leczenie 
wielu złamall daje się przeprowadzić nieraz 
jedJnie tylko w zakładach pod okiem 
lekarza. 
Leczenie złamań jest hardzo trucInem. 
Korzystne wyniki partaczy l]olegają na tem, 
że rozpoznają oni złamania często tam, gdzie 
ich niema. Klęsk 
W i l m s. Nowoczesne leczenie złamań 
trżonu kości kończyn dolnych. (}Ioderne 
Behancllung der Diophysenfrakturen der 
unteren Extremit;iten). .:\Iedizin. Klinik 1910 
Nr. 36. 
W leczeniu złamań kości, zwłaszcza kOJI- 
czyn dolnych, głównie dwa nowoczesne spo- 
soby tonlją sobie drogi t. j. wyciąg gwozdzio- 
wy S t e i n m a n n a i szyny Z u p P i n g e r a. 
W wypadkach zaniedbanych zaś nie zwlekamy 
z operacyą. Zachodzi pytanie, kiedy należy 
i który z tych sposobów leczenia stosować? 
Przy złamaniach uda obecnie jedynie wy
 
ciąg znajduje zastosowanie. Opatnmek gipso- 
wy stosuje siQ chyba tylko u dzieci. Przy 
zwykłym wyciągu plastrowym stosować trzeba 
bardzo ouże "obciążenia, bo do 30 funtów 
i więcej co wpływa znów niekorzystnie na- 
stawy i mięśnie. Dlatego też znacznie lepiej 
działa wyciąg Z u P P i n g e l' a przy nieco 
zgiętoj w biodrze i kolanie kOliczynie, lub 
wyciąganie wprost za kość S t e i n 111 a n n a. 
Szyna Z u p p i n g e l' a lJadaje się zwłaszcza 
przy złamaniach uda w dolnej l/S tegoż, 
zapobiega bowiem opadaniu dolnego odłamka 
lm tyłowi. Wyciąg gwozdziowy zaś stosować 
możemy przy złamaniach w środku i w górnej 
1/3 uda a zwłaszcza przy złamaniach powi- 
kłanych i zaniedban,ych np. po 1-2 tygodni 
złego leczenia, lub gcly złamanie jeszcze 
wcale leczonelll nie było.
		

/00318.djvu

			282 


Chirurgia. 


Zesz,Yt 5 


Wyciąg gwozdziowy usunąć: może wtedy 
przesunięcie nawet podgojone, jeszcze wcale 
dobrze i wyrównać wynikłe stąd sl{rócenia. 
U dorosłych przy wyciągu S t,e i n m a n n a 
stosuje się w pierwszych 4-5 dniach obcią- 
żenie 10-15 funtów, IJoczem schodzi się 
znowu nieco niżej; gdy skrócenie się wyrów- 
lJało, zawsze powinno się po 2-3 dniach 
skontrolować ustawienie kości w wyciągu. I 
z pomocą promieni Rijntgena. 
Przy wyciągu pJastrowym w razie złego 
ustawienia, należy nieraz obciążenie powiększyć. 
Za dużo obciążać nie można. bo wpływa to 
zle na stawy, mięśnie i powoduje nieraz 
obrzęk jJodudzia. 
Przy zwykłych złamaniach podudzia 
prostych, tam gdzie przesunięcie jest małe, 
lnb daje się łatwo usunąć, wystarcza opa- 
trunek gipsowy. Pierwszy dobrze podście- 
lony opatrunek zakłada się na 8 dni, potem 
drugi dokładnie już adoptujący fl'agmenty, 
a po 14 dniach robi olJatrunek się do zdej- 
mowania celem codziennego mięsienia i wy- 
konywania mchów czynnych i biernych. 
Naturalnie i wyciąg plastrowy oddaje 
cenne usługi, tak
amo i szyna Z u p p i n g e l' a. 
W wypadkach zaniedbanyoh np. po 1- 2 
tygodniach i przy złamaniach powikłanych 
cenne usługi oddaje wyciąg gwozdziowy. 
Obciążenie nie potrzebuje przekraczać 15 
funtów i to tylko Z początku powinno być 
tak intenzywnem. 
Gwoździe wbijać najlepiej me w piętę, 
lecz w kość goleniową. 
Nieraz przy złamaniach podnc1zia przy- 
stępnjemy do operacyjnego połączenia kości 
zwłaszcza przy zaklinowaniach we fdłszywem. 
polożeniu, przy złamaniach silnie przesunię- I 
tych pu nad kostkami. Klęsk. 
B ii. d i n g e r. Leczenie żylakowego pod- 
udzia z pomocą podwiązki plastrowej. (Oie 
Behamllllng eks Ulcw,; cruris yaricosum 
mittels Pflastor::;trumpfbandes.) 'Yien. Klin. 
'Voch. Nr. 3, l!Hl. 
Przy Jeczeniu żylakowego wrzodu podu- 
dzia oddał nieraz cenne usługi autorowi na- 
stępujący sposóu: 
Poniżej kolana zaldada śre:lnio mocuo 
2 -4 tlll'Y opaski kalikototowej 10 cm sze- 
ł'oliiej, usunąwszy przedtem krew z kOllczyny 
przoz podniesienie takowcj. Na opaskę zaś 
daje pasek plastea 4 cm szeroki w kilku 
turach tak, auy jednak po za niego wysta- 
wała jeszc.le wspomniana wyżej opask'1. Gdy 
opatnmck się obluz ni, zakłada nowy. Wrzo- 
dy przytem goić się mają bardzo dobrze. 
Klęsk. 


s c h a f i er. Leczenie wrzodu podudzia. 
(Die Behaudlung d es UnterschenkeJsgesehiirs.)" 
Beihefte z. :M:ed. Klinik 1910 V. 
Leczenie wrzodów podudzia jest zadaniem 
wdzięcznem, o ile postępuje się racyonalnie 
a nie szablonowo. Odróżniać też należy \Y le- 
czeniu wrzody żylakowe, luetyczne, gruźlicze, 
po użyciu bromu, trądowe i t. p. 
Wrzody na tle żylaków przedstawiają też 
różnie; ważne to ze względu na wybór terapii. 
Rozróżniamy następujące obrazy chorobowe: 
l) Przeważające cierpienia skóry. 
2) Przeważające owrzodzenia ostre zapalne) 
przewlekłe leniwe. 
3) Przeważające procesy twardniejące, 
przewlekłe nacielii, przerosty, słoniowacizna 
i t. p. 
Przedcwszystkiem usuwać należy przyczynę 
cierlJienia t. j. zastój żylny. 
Grupę pierwszą leczymy podług zasad 
dernwlologii z początku śl'odkami (Jbojętnemi 
(okład:r, 
naście borowe, cynkowe z bismutem), 
potem ichtyolowe, tigenolowe, tumenolowe 
i t. IJ.. Przy formach łuszczycowych stosu- 
jemy nawet środki energiczne (anthm1'obina, 
Ch1'YSa1'obina i t. p.) Nie złe usługi dają także 
kąpiele ciepłe. 
Przy wła
ciwych wrzodach w razie 8wie- 
ŻYC
I, ostry eh a bolesnych owrzodzeń stosu. 
jemy okłady wilgotne (bor, resorcyna) i za- 
sypywania ła
odnymi antysepty lmmi, w razie 
bólów ew. anaestesyną. 
Gdy wrzód się 00zyści, przechodzimy do 
maści n. p. xeroformowej, protargolowej, lapi- 
sowej i t. p. Przy silnych naciekach tnme- 
nol, ichtyol, salicyl ew. plastry. Dno pobu- 
e1zamy do gL'anulacyi lapisowaniom lnb sma- 
rowaniem karboleIll zgęszczonym. Cenne 
usługi oddaje zaś tam, gdzie nic ma dnżo 
sekrecyi, opatrunek z kleju cynkowego Unny. 
Czascm uciekać s:ę trzeba do leczenia 
lampą kwarcową. W grnpie trzeciej stosujemy 
opatrunki plastL'owe, lec"enie gOL'ącem powie- 
trzem, mięsienie, ew. zal)iegi chirurgiczne. 
Klęsk. 
B a e r iKr a u s. Leczenie gruźlicy płuc 
sztuczną odmą piersiową. (Behandlnng der 
Lungentuberlmlose mit kunstlichem Pneumo- 
thorax.) Wien. klin. Woch. 1910 Nr. 5. 
Leczenie sztuczną odmą piersiową nadaje 
się w wypadkach ciężkiej, ale jcdnostronnej 
gruźllCY płuc i to wtedy, gdy przedtem sto- 
sowane leczeni
 medylmllLentalne i dyetyczno- 
sanatoryjne poz03tało bez skutkn. 
B. i K. stosowali sposób BralIera i z wy- 
ników byli zadowoleni. Naturalnie sp osóL ten 
leczenia stosować można jedynie \\r zakładach. 
Klę,:k.
		

/00319.djvu

			Zeszyt 5 


Chirurgm. 


283' 


s p e n g l er. Przebieg gruźlicy płuc pod 
wpływem sztucznej odmy piersiowej. (Ablauf 
der LungentuberlmJose unter dem Einf]uss 
des kiinstlichem Pneumothorax.) Schweiz. 
Korresp. BIt. 1910 Nr. 23. 
Do leczenia odmą piersiową nadają się 
jedynie przypadki ciężkiej lecz jednostronnej 
gruzlicy płuc. 
Odmę wywoływać należy pierwszy raz 
jedynie drogą otwartą t. j. przez cięcie spo- 
sobem 11111 phy'ego i Brauera a nie na ślepo 
przez nakłqcie (sposobem ForJaniniego) albo- 
wiem przy tem nie trndno o wywołanie za- 
toru gazowego. 
Leczenie trwa 1 a nawet nieraz 2 lata. 
Przez ten czas napełnia się gazem jamę w miarę 
ubywania. 
Z "40 leczonych w ten sposó1 przypadków 
w 25 wy nil, wcale dobry, w 6 mniejszy, 
w 6 dalszych przejściowy, w 3 zły. 
Dodać należy, że chodzi tu przeważnie 
o przypadki bardzo ciężkie. Klęsk. 
F i s c h e r. Uszkodzenie wśród snu 
z przyczyny sennego marzenia. (Eine Unfall- 
verletzung im Schlaf infolge eiues Traumes.) 

ledizin. Klinik 191 l, Nr. 7. 
Pewnemu chłopcu śni się w nocy. że 
g'o pies napada. W obronie kOlJie go nogą. 
W rzeczywistości zaś udeloza stopą z całej 
aily o łóżko, przyczem zrywa sobie paznokieć 
z dużego paJca nogi prawej. F. wezwany 
usunąJ paznfJkieć i ranlia zgoiła się dobrze j 
w fj dni tymczasem chory wniósł do to- 
warzystwa ubezpieczeń, gdzie był asekurowa1]y, 
doniesienie o »wypadlm. « 
Towarzy,;two wprawdzie wypłaciło od- 
szkodowanie, ale w zasadzie mogło tego nie 
uczynić, al bowiem w poJisie jest wyrazlHe nadmie- 
nione, że przez »wypadek« (Unfall) rozmnie się 
wszelkie od zewnątrz zadziałające wydarzome 
lJOwodujące bez wiedzy i woli danego osob- 
nilm uszkodzenie, wvklucz-one zaś są uszko- 
dzenia w stanie braku przytomności n. p. 
pijaflBtwa, snu i t. p. 
Przy uszkodzenia we śnie nie ma też 
. żadnych świadków, a nawet sam uszkodzony 
nie możo dać danych co (10 całej sprawy. 
Klęsk. 
A 1" n s p e r g e r. Związek duru brzu- 
sznego z drogami źółciowemi. Oie Beziehungon 
zwischen Typhus abdominalis uncl den Gallen- 
wegen.) Uedizin. Klinik 19] fi Nr. 3G. 
Związek duru brzusznego z ' drogami żół- 
cio\vltmi objawia się w różny sposób. Często 
występuje w przebieg'u dum brzusznego cho- 
lecystitis, dalej spostrzegano w żóIei obecność 
żywych prątków durowych, a. także w kamy- 
kacI], a wreszcie spostrzegano n tak zwanych 


»nosicieli prątków« prątki durowew drogach, 
żółciowych. 
Zwylde dur bnmszny bywa cierpieniem> 
jJlerwotnem a pt)\vikłania i następstwa w dro- 
gach żółciowych następowe mi. Natomiast A. 
OlJisuje przypadek w którym typowy tyfu::" 
brzuszny zjawił siQ w następstwie operacyi 
lmmicy żółciowej. Wszelkie inne zródło za- 
każenia wykluczone, albowiem chora zapadła 
na dur w 1 (j dni po operacyi leżąc w kli- 
nice chirurgicznej. 
Dowodzi to niezbitego związku durowego 
cierpienia dróg żółciowych. Prątki durowe" 
wy kazano już niera.z w żółci zwłaszcza cho- 
robowo zmienionej. E x n e l' i H e y r o w- 
s k y wyJmzali, że prątki durowe i okrężni- 
cowe przyspieszają wypadanie z żółci dlOle-' 
stearyny i trworzenie się złogów. 
U nosicieJi prątków nie daje się czasem, 
wy kazać wyraznego przebycia przedtem tyfusu. 
D e h l e r próbował uwolnić osobnika od 
wydzielania prątków przez "wycięcie woreczka 
i sączkowanie. W rzeczywistości prątki ze stolc8. 
znildy, lecz czy wyleczenie pozostanie trwałem, 
nie wiadomo. 
Wypadki wysokiej gorączki i objawów 
durowych po operacyach kamicy żółciowej, 
opisują także K e h 10, :N e u J i 11 g i K 6 l' t e. 
Żółć naJeży po operacyi zawszo badać 
bai{teryologicznie, zwłaszcza wobec podej- 
rzanych lJodwyższel\ ciepłoty. Klęsk. 
T u f f i e l' i :U a l' t i n. Torbiel bąblowcowa 
płuca. (Rev. d. chir. styczel\, luty 1910). 
Bąblowiec występuj w Australii, Is- 
landyi i t. p. znacznie częściej niż w innych 
krajach. Torbielusaclawia sip, zwykle na pod-o 
stawie prawego płuca. Objawy (kaszel, 
duszność, krwiotoki) nio są typowe, raczej 
prz
TpomiIlają gru:tlicę. Celem rozpoznania 
w razie podejrzenia na bąblowca, nie wolno wy- 
konywać punkcyi, albowiem po niej nieraz 
spostrzegano obrzęk płuc a nawet śmierć. 
Badanie krwi (eozynofilia, se1'odyagnostylm} 
i l'15ntgenoskolJia ułatwiają nieraz rozpoznanie. 
Przy torbielach otwartych sprawa jest łat- 
wiejszą, bo badanie plwociny ją wyjaśnia. 
Rokowanie jest zawsze bardzo poważne 
połowa prz.Y"padków IWllczy siQ zwykle 
rychłą śmiercią. 
Jeszcze operacya może wiele pomódz. 
mianowicie pneumotomi
, bez wypłukiwania 
i bez szwu kieszonki. 
Z 35 zebranych przypadKów pneumotomii. 
zaledwo w jednym zajście śmiertelne. 
Klęsk. 
)1 e ye r. Odkażanie i leczenie ran z po- 
mocą jod benzyny. Desinfektion und Wund- 
behandlung mit J odbenzin.) l\Iedizin. Klinik 
1910, Nr. 34.
		

/00320.djvu

			"284 


1\1. poleca podane swego czasu przez 
swego szefa fI e u s n e l' a odkażenie skóry 
i leczenie ran z pomocą jod benzyny, której 
skład obecnie H e u s n e r nieco zmienił, 
mianowicie dał mniej jodu i parafiny tak, że 
przedstawia się formułka następuj:,\ca: 
Rp. 


Jodi 0,:3 
Benxini 800,0 
Pamffmi ad 1000,0 
{Jprócz tego po 5 minutowem omyciu rąk 
jodbynzyną - (flanelką) poleca H e u s n e l' 
przoz 1/4- 1 /2 minuty mycie 9G% alkoholem, 
a to oelem usunięcia zabarwienia skóry 
i zmmeJszenia gładkości rąk wskutek impre- 
gnacyi parafiną. Należy przedtelll mieć i-ęce 
zupęłnie suche i unikać preparatów ItQcio- 
wych zewnętrznie jak sublimatu, hydral'g, 
Dxycyanatum i t. p_ albowiem tworzą się 
w skórze, przy tel]] o.lraźniącc ttkową połą- 
czenia rtęci z jodem. 
J od benzyna nie dr:1źni tak skóry, jak na- 
lewka jodowa i może być stosowaną lIa ręce 
operatora, kilkakrotnie. Sposób ten jest krótki, 
pewny i tani. 
Tak np. podług obliczell autora umycie 
rąk do operacyi dla 4 osób kosztuje sposobem 
He u s n e l' a do 0,99 marki, Ram.ym alko- 
holem B r u n n a 2 marki a alkohol-acetonem 
20 fenygów, H e r f f a 2 marki, 
 z u m - 
b n r g a absolutnym alkoholem nawet 3 marki 
20 fenigów. 
Ponadto jl)dbenzyna usuwa dokładnie -ze 
skóry tłuszcz i nadaje siQ znakomicie do od- 
każania brudnej skóry pl'ZY świeżych ranach, 
n. p. rąk u robotników i do pielęgnowania 
skóry w okolicy przetok, odbytów sztucznych, 
ropie(l i t. p. 
Nawet H. używa jod benzyny z 10-15% 
z dodatkicm paraffziny do odkażania pochwy. 
Uważać naturalnie należy na zapalność 
benzyny i unikać dłuższej styczności tegoż 
';rodka z rękawiczkami gumowemi, bo jodben- 
z,yna je niszczy. Przy odkażaniu skóry 
wrazie nadmiernej draźliwości tej że n. p. 
u Llzieci, na szyi, worku n:osznowj'm i t. p. 
można ewentualnie zwiększyć dodatek para- 
ffiny a nie zmywać potem alhoholem. 
Tuż przed zaczęciem o lJeracyi, H e u s n e l' 
skrapia jeszcze pole 0lJeracyjne sprayem jodo- 
wym a skład tegoż jest: 
Rp. 


Jod 2,0 
Sol?J(J in 
Alcohol. abs. 
Aethe1' aa 10,0 
Adde 
Gollod. 2,3 
Aether aa 100,0. 


Chirurgia. 


Zeszyt 5 


Rozpylony płyn tworzy na skórze bron,\ową 
cięóką powłoc
kę i zatrzymufe drobnoustroje, 
które ewentualnie w ezasie operacyi z głQbi na 
wierzch skóry się dostają. 
Skrapianie to ma o wiele większą racyę 
bytu jak poc1ane przoz amerykanów w tymże 
celu nacieranie tynkturą benzoesową. 
Klęsk. 
S c h ii m a n -n. O skręceniu wielkiej sieci. 
IDeLeI' Torsion des gr(Jssen Netzes.) lI'1cdiziu. 
Klinik 1910, Nr. 28. 
Skręcenie wielkiej sieci należy do tych 
cierp
e(l jamy brzusznej, które właściwie tl'lldno 
przed operacyą rozpoznać. 
Występować ono może pod trojaką formą: 
1) skręcenie w worku przepuklinowym, 
2) skręcenie w jamie brzusznej lecz 
w z wiązku z przepukliną, 
3) skręcenie śródbrzuszne bez prze- 
pukliny 
Pierwsza grupa jOS1" najczęstrzą i obejmuje 
prawie 9U proc. schorzefl. Sieć skręca się, 
gdy koniec jest wolny jak śruba, lub też gdy 
jest umocowany, jak chustka trzymana za 
2 kOllce_ Slnęt6w nioże być l-G. Przy- 
czynami skręcania się są: zmiany patolo- 
giczne sieci, skręcanie się spiralne żył w razie 
zastoju, zrosty z sąsiednimi organami i zmiany 
położenia tychże. 
Nieraz w wywiadach słyszymy o uderzeniu 
w brzuch, nagłym forsownym ruchu i t. p. 
Objawy skręcenia zwykle zjawiają się zwolna, 
z początku jako pl'zypac1!ości żołądkowe, a pod 
koniec jako objawy otrzewnowe. 
Przepuklina przytem jest wolną i nie 
bolesną. Skręcenie następuje zwykle w prawej 
przepuklinie pachwinowej w sensie ruchu 
zegara rzadko w lewej i wtedy w stronę l'rze- 
ci wną. 
Guz utworzony z sieci wycznwa się nieraz 
jako 03TOll1 ny twór po stronie prawej bl'zucha, 
dający wypuk stłumiony. 
Często występuje skr
cenie u ludzi 
z kryptorchismus - clla czego niewiemy. 
Leczenie jedynie chirurgiczne usunięcie 
skręconej części. Klęsk, 
11 o LU b u l' 
. Kosmetyczne leczenie po- 
rażenia nerwu trwarzowego podług Buscha. 
(Die kosmetische Behancllung der .Faeialis- 
lahmung nach Busch.) BerI. Klin. 'Voch. 
1910, Nr. 24. 
Do leczenia nerwu twarzowego poleca 1\1. 
zmodyfikowany przez siebie sposób Buscha. 
Z cięcia horyzontalnego na łuku jarzmowym 
podprowadza cienki drut metalowy pod ten 
łuk. 
Potem prowadzi dwa małe c:ięcia na brzegu 
czerwieni warg koło kąta ust i przeprowadza 
podskórnie drut od łuku do kąta ust i z po
		

/00321.djvu

			Zeszyt 5 


Chirurgia. 


285 


wrotem. Potem drut na łuku zakręca, przez 
co podnosi kąt ust i w koncu zeszywa ranki. 
W ten sposób na całym szeregu przypadków 
uzyskał M. bardzo dobry wynik kosmetyczny. 
Klęsk. 
S c h li l' m e y e r. Patologiczne umocowa- 
nie, względnie patologiczna zmiana położenia 
organów jamy brzusz.nej adyagnostyka rOlJt- 
genowska. (Patholngische Fixa
ion, beziehungs- 
weise pathologische Lageveranderung der Ab- 
dominalorgane und Rontgenc1iagnosC'.) l\lodiz. 
Klinik 1910, Nr. 2G. 
Z pomocą nakarmionia chorego talerzem 
ziemniaków tartych z 10 0 : 0 bismutelll zysku- 
jemy potem wybitne cienie z przewodu IJokar- 
mowego na ekranie, co wystarcza, by nieraz 
uzyskać dokładne wyjaśnienie sprawy choro- 
bowej. Wynik jednak badania powinien być 
jedynie przyczynkiem do objawów i badail 
klinicznych i dlatego powinien lekarz ordynu- 
jący zawsze być przy tem, jeżeli sa.1! l]ie robi 
zdjęć rontgeuowskioh zwłaszcza, że :nożemy 
po prostu uciskać. obmacywać i prze"1uwać 
dany organ, t. zw. »Rontgenpalpation.« 
Ot6
 badanie rontgenowskie rozjaśniło nam 
wiek spraw, jakoteż ułatwi" bardzo !1ieraz 
rozpoznanie, zwłaszcz:.t co do patoJogicznyoh 
umocowall organ6w i zmian położenia. 
Obecnie też rozpoznawać możemy zupełnie 
pewne zrosty i przesunięcia i zaciągnięcia 
organów jamy brzusznej, bo po prostu to 
nioraz wprost widzimy, n. p. zrosty i prze- 
sunięcia przy kamicy Młci owej , wrzodzie 
żołądka, zwężenia odświernika, umocowania 
1;:iszki grubej i t. p. Wiele też cierpiell, 
dawniej rozpoznawanych jako »kamienie(' 
obecnie rozpoznajemy jako zrosty, przesunię- 
cia i t. p. 
Tak 8amo dokładnie ooenić możemy "opa- 
dnięcia" po rysunku przepony kiszek i t. p. 
Z por.lOcą Rontgena nieraz przy zaparciu 
stoloa możemy rozstrzygnąć, ozy takowe jest 
natury spastycznej, ozy porażennej. 
Przy polecaniu opaski brus ZII ej powinno 
się tal{że przedtem »oglądać(' obecnie organa 
brzuszne. Klę8k. 
B i l' C h e r. Leczenie zaczynem i prze- 
ciwzaczynem. (Ferment lUul Antifermentbe- 
hancllung.) .Med. Klinik 1910 Nr. 26. 
Leczenie spraw ropnyoh zaczynami i prze- 
ciwzaczynami zainaugorowane przez. :!'II li l - 
l e l' a i P e i s e l' a znalazło już szerokie za- 
stosowanie. Jak wia(lomo, ropnic gorące »ozię- 
bia się« przy tem z pomocą przeciw zaczynu 
(zawartego w smowiey krwi, w płynie z wo- 
dnialm, jądra h.u przesąozyny brzl
sznej), a na- 
od wrót ropnie zimne pobudza do reakcyi przez 
llodanie zaczynu proteolytycznego, względnie 
ciał działających podobnie (jodoform, trypsyna 


i t. p.) Ropnie leczy siG n. p. w ten spo- 
sób, że dość grubą igłą nakłuwa się takowe, na- 
stępnie wyplukuje rozczynem soli i w ko(wu 
w!;trzykuje nieco nmiej8zą iloŚĆ surowicy, ni;ij 
wypuszczono ropy. Żl; jednak uzyskanie su- 
rowicy jest nieco kłopotli wem, przeto dla co- 
dziennego użytlm uzyskano t. zw. leulwfer- 
mantinę, a to przez uodpomianie koni zaezy- 
nem proteolytycznym, uzyskanym z gorącej 
ropy, lub jcszcze lepiej (lellkofermantin 
JYI e r c k) i pewniej przez uodpornianie pan- 
kreastrypsyną Leczenie zaczynami z daje się 
jednak zastósować z dobrym skutkiem głó- 
wnie przy sprawach ropnydl ogmniczonych. 
zaś przy rozlanych lub głębokich, np. kOBtnych 
jest bez skutku. 
Co do leczen:a gm2licy, to J o c h m a n n - 
i B 11 t z n e r polecają n. p. przy ropniach 
wstrzykiwania 1 proc. trypsyny w ilości 
1-2 cm a . Na przetoki i wrzody stosuje się- 
trypsynę 'w proszku. Do wylecJ.:enia ropni 
gruzliczych potrzeba nieraz i 20 wstrzykiwań. 
Także wstrzykuje się trypsynę w twarde gru- 
czoły szyjne, celem wywołania zropienia ta- 
kowych. Przy dużych rOIJniach radzi Hesse 
nacięcie, wyczyszczenie, zalJUszczenie przeciw- 
zaczynu i zei>zycie na ślepo. Hopnie leczone 
przeciwzaczynem (gorące) goją się zwykle 
w 6 dni, podczas gdy leczone sposobelll zwy- 
kłym 14 - 20 dni. Równie
 i doświadczenie 
osobiste B i r c h e l' a przemawia za leukofer- 
mantyną, którą ponadto poleca B. przy zapa- 
leniu otrzewnej (n. p. przy opeI"acyi zapalenia; 
wyrostka robaczkowego), wysusza B. wysięk 
tylko wacikami, a IJotem wlewa do jamy brzu- 
sznej 2 flaszeczki ogrzanej do 20 0 leukofer- 
mantyny. 
W 35 przypadkach zapalenia otrzewnej 
skutek był widoczny. Klęsk. 
fI o f f m a n n. Wrodzony częściowy brak 
kości łokciowiej brany za skutek wypadku. 
(Atlgeborener partieUer Defekt der Ulna als 
UnfalIfolge behauptet.) Med. KI. 1910 Nr. 26'. 
29 robotnik, rzekomo zupelnie przed- 
tem zdrowy, doznał wypadku przy pracy, 
mianowicie zgniecenia okolicy stawu ręcznego 
lewego. 
Na drugi dzień mIał się do lekarza i tenże 
polecił okłady, a potem założył opatrunek 
gipsowy rozpoznając: zwichnięcie 1ewego stawu 
ręcznego i złamanie główki kości łokciowej. 
Autor przy badaniu w pewien czas llio zna- 
Jazł na swojem miejścu rzeczywi.ście główki 
kości łokciowej, a cała ręka przesuniętą b3,ła 
w stronę łokciową i miernie zgiętą. Ruchy 
zupełnie swobodne jedyuie zginanie radialne- 
tl-ochę utrudnione. Zrobiło to zupełnie wra- 
żenie złama.nia główki kości łokciowej, zgojo-- 
nego źle.
		

/00322.djvu

			286 


Chirmgia. 


Zeszyt 5 


Dla pewności zrobiono zdjęcia rontgenow- 
;;;kie i lm swemu zdziwieniu przekonał się 
autor, że chodzi tu . . . . o wrodzony brak 
główki kości łokciowej! 
Fakt ten dowodzi, jak należy być ostro- 
żnym przy badaniu i jak zarazem promienie 
Riintgena czasem są nieocenione, 
Klęsk. 
L e d e l' e r. Przyczynek -do h;czer.ia n'je 
drożności jelit atropiną. (Ein Bcitrag zur 
IIeusbehancllung mit Atropin.) Mecliz. Klinik 
1910. Nr. 1. 
Autor zajęty jest jako lekarz w 130śnii 
i omawia też niedrożność jelit ze stamwiska 
zupełnie innego może, niż toby u nas wyda- 
rzyć się mogło. 
U nas 'są wszędzie blisko do dyspozycyi 
szpitale, tam ich jest bardzo nie wiele, ko- 
munikacya zła, a co najważniejsze ludność po 
prostu nie wierzy .W operacye i nie chce się 
dawać operować nawet będąc już W szpitalu. 
Nic też dziwnego, że lekarz wobec tego 
oglądać siQ musi za środkami, któreby w da- 
nym razie chO(
 w części zastąpiły operacyę. 
Do takich n. p. należ;}- stósowanie atro- 
piny przy niedrożności jelit, zwłaszcza pora- 
żennej. W Bośnii występuje ona często u mu- 
zułmanów w czasie postu »Ramazan«. 'tV dziel l 
nie wolno jest nic jeść, natomiast z wie- 
czora opychają się wszyscy ogromną masą I 
lnącznych potraw. 
AtropinQ stosuje L. podskórnie najpierw 
próbną dawką 0,001 a potem 0,003-0,005. 
Zwykle naj dalej w 10 godzin jest wynik do- 
datni. Czasem zjawiają się potem uporczywe 
biegunki, a w stolcach odchodzą nie strawione 
masy. Klęsk 
B i l' C h er. Zastósowanie pasty bismu- 
towej Becka. (Die AnwenduDg der Beck'schen 
Bismutpasta.) l\fedizin. Klinik 1910 Nr. 51. 
Beck leczy przetol,i gmzlicze z - pomocą 
wstrzykiwania w nie pasty bismutowej z po- 
czątku o składzie: 
Bismut subnit1'. 30,0 
Vasel. alb. 6'0,0 


a potem: 


Bismut. subnitr. 80,0 
Vasel, alb. 60,0 
Pam/lin. moll 
()eme aa 5,() 
Przetokę najlepiej napełniać po(lług Bran- 
desa od dołu, wprowarlzając do takowej sączek 
do wstrzykiwania. Drugie wstrzyknięcie robić 
należy ewentualnie dopiero po tygodniu. 
\Vprawdzie nie da się zaprzeczyć, że nie- 
raz osięga się tym sposobem wyleczenia, ale 
też spostrzegano nie miłe następstwa, jak za- 
tory i zatrucia nawet śmi,ertelne. 
Dlatego też leczenie to stosować się po- 


winno jedynie w szpitalach pod ciągłym okiem 
lekarza. Objawami zatrucia są: obwódka na 
dziąsłach, por1l!iesienie ciepłoty, zawroty i bóle 
głowy, objawy kiszkowe i t. p. jako wyraz 
działania metalu (stomatitis) i zatrucia azoty- 
nami (methamogI0binamie). Objawy ostatnie 
każą już bardzo poważnie roknwat. Pastę 
usuwa się w razie groznych objawów mecha- 
nicznie (wyskrobaniem) luóprzez wymycie oliwą 
ciepłą 
Unikać należy leczenia przypadków zhyt 
świeżych i przetok jam sllrowiczych i zbyt 
rozległy eh kanałów. 
Inne miJiej trujące preparaty nie są znów 
tak skuteczne. Klęsk. 
S c h m i z. Samoistna zgorzel u mło- 
dych. lUeber spostane lian gran bei Jugend- 
lichen.) 1'I1cdiz. Klinik 10. Nr. 19. 
Samoistna zgorzel ma .wiele cech dośĆ' 
typowych. Zjawia się oi1a przedewszystkiem 
u rasy słowiańskiej i u muzułmanów, a więc 
ludzi nadużywających uikotyny. 
\V ystQPu]e pomiędzy 2 a 5 dziesiąt- 
kiem Jat, głównie II mężczyzn w kończynach 
dolnych, zaczynając się od paków i obejmu- 
jąc nieraz w początkach tylko pojedYllCze 
wiQksze tętnice, t. j. zwężając lub i zacze- 
piając ich światło. Pl'oces przechodzi Gzęsto 
i na sąsiednie nerwy, wywołując szalone bóle, 
zwłaszcza po ruchach fizycznych, ustępujące 
w spokoju, lub zmieniające się w sensacye 
czuciowe. 
Często zjawia się podalJe przez Charcota- 
»clandication intemzittende«, Bóle trwają nie- 
raz 2 -14 lat, nim wystąpi, zwykle na tle 
urazu, zgorzel na palcach. 
L kobiet często proces jest hiejszy i do 
zgorzeli zwykle nie przychodzi. , 
Różniczkowo wchodzą w rachubę: cukrzyca, 
zaczopowanie tętnicy, odmrożenie, ergotismus, 
choroba Raynauda, syringimyelia i t. p. 
Leczenie: Spokój, wysokie ułożenie kOll- 
czyny, gąrące kąpiele powietrzne i wodne, jod, 
Kissingen, Nauheim i t. p. 
,y razie zgorzeli odczekanie odgraniczenia 
ew. odjęcia części chorych w granicy zdro- 
wych naczYIl (strzykających tętnic) i to naj- 
lepiej operacya Grittiego, lub odjęcie w górnej 
części lJodudzia, tamponada, opatrunek luźny. 
Obecnie próbują łączyć- tętnicę z żyłą celem 
stworzenia lepszego krwi dopływu do obwodu. 
Rokowanie zaWRze powinno być poważne. 
Klęsk. 
S c h war z. Uwagi w sprawie leczenia 
wola Riintgenem. (Bemerkungeu zur Rontgen- 
behandlung des Kropfes.) Wieu. klin. Woch. 
UIlO. Nr. 47. 
O ile działanie promieni rontg'enowskich 
na zwykłe wole jest bardzo nieznaczne, o tyle
		

/00323.djvu

			Zeszyt 5 


Chirurgia. 


287 


znów wybitnie podlega temu dzia.łaniu wole 
w chorobie Basedowa i to nie tyle co do roz- 
miarów, ile raczej do wydzielania, albowiem 
przy leczeniu naświetleniem w pierwszym 
rzędzie uzyskuje się korzystny wpływ na serce, 
przemianę materyi i nerwowe zaburzenia i to 
często, bo prawie w 90%' 
Natomiast zaledwo w 1/5 przypadków 
przy Basedowie zmniejsza się samo wole isto- 
tnie w rozmiarach. 
\\' obec tych bądź co bądź korzystnych 
wynil{6w, nic może wchodzić nawet w rachubę 
nawet falit podniesiony przez Eiselsberga. że 
przez leczenie ri>ntgenowskie ntrll\lnia się bar- 
dzo następową operacyę, albowiem tworzą się 
zrosty i zaciągnięcia. Wogóle zdanie S. co 
co do tej całej sprawy jest nast!;pujące: 
przy zwykłym wolu - Operi\cya. Przy 
chorobie Basedowa najpierw oświetlanie, ewen- 
tualnie gdy nie pomoże operacya. 
:Natomiast najpierw opel'acya a potem na- 
świetlanie przy silnyeh i poważnych zaburze- 
niaeh z powoju wola samoistnego lub cho- 
rohy Basedowa. Klęsk. 
. L ów y. O objawach Basedowa przy no- 
wotworach gruczołu tarczykowego. (Oeber 
(Basedowsymptome bei Schilddriisenneoplasmen.) 
Wien. lilin. Woch. 1910. Nr. 4!-:. 
Chorola Basedowa powstaje często jak 
wiadomo przez "IIyperthY1'eodismus;,. 
Otóż doświadczenie kliniczne, zwłaszcza 
Eiselsbcrga dowodzi, że przerzuty nowutwo- 
rowe gmczołn tarczy lwwego posiadają często 
zdolność normalnej sekrecyi grnczołu, co po- 
woduje, że wywołać mogą one właśnie hyper- 
thyreodismus i ubjawy Basedowa, 
Dwa podobne przypadki u kobiet spostrze- 
gane przez siebie przytacza właśnie antol'. 
Objawy chorob.v Basedowa wystąpiły dopiero 
po wystąpieniu przerzutów wola, uznanego 
wtedy za nowotworowy. Klęsk 
S c h e u e r. W sprawie leczenia wypry- 
sku stolca. (Znr Therapie des Ekzema ani.) 
Wien. kIin.-ther. Woch. 1910. Nr. 22. 
W wypadkach uporczywego lub wracają- 
cego wyprysku stolca poleca S. gorąco lecze- 
nie światłem mianowicie lampy "Uviol". 
Z odległości 5-8 ClY,. na
wietla się kilka- 
I{rotnie po 30 minut. Już po 1-2 posie- 
dzeniach znika zupełnie swędzenic. 
Klęsk 
C o u t e a u d. Leczenie złamali obojczyka 
przez stosowne uło.ienie. RenIe de chimrg. 
Pazdziernik iD09. 
U. zrażony złemi rezultatami leczenia zła- 
maIl obojczyka przez ustalenie kOllezyny, wpadł 
na bardzo prosty pomysł leczenia tego cier- 
pienia odpowiedniem ułożeniem' chOIego 
\Y łóżku. Przekonał' się bowiem, że jeżeli 


chory leżąc w łóżku, opuści kOllCzynę z łóżka 
na dół t. j. ku ziemi po za łóżko, wtedy od- 
łamki przystosowują się najlepiej, albowiem 
lmllczyna, sama wykonuje tu niejako wyciąg. 
W tej pozycyi utrzymuje C. dlorJTch })rzez 
14 clni. Naturalnie l'ychlo zjawia się obrzęk 
kończyny, który zmniejszamy zginając kOll- 
czynQ w łol{cin, ewentualnie potem przez mię- 
sienie. 
Zgojenic następuje zupełnie dobre w 1R 
do 30 dni. 
W ten sposób 
eczył C. 24 chorych i po- 
leca ten sposób zwłaszcza u lwbiet, które 
prędzej mogą poświęcić czas leżenia, a ktorym 
zależy hardzo na względach kosmetycznych. 
. Klęsk. 
1110 s t. Patogeneza, dyagnoza i leczenie 
uwięzgniętych przepuklin. (Beiheft z. J\Iediz. 
Klinik. 19l0. 11.) 
W broszurze niniej
zej omawia autor kli- 
nikę uwięzgniętych przepuklin. W CZęSCl 
ogólnej zastanawia się nad me('hanizme1l1 
uwięzgnięcia, oma wiając obszernie t. zw. wRte- 
cznc uwięzgniQcie t. j. dwóch pętli, których 
pętla w jamie brzusznej ulega zgorzeli, nato- 
miast w worku jest zdrowa. 
Dalej przechodzi 
I. kolejno ogólnie ana- 
tomię patologiczną, symptomy, przebieg i roz- 
poznanie a wreszcie leczenie przepuklin uwię- 
zgniętych, podając ogólne wskazówki lekarzowi 
praktycznemu do wykonania herniotomii w cha- 
łupie chłopskiej. 
W części ogólnej omawia 
L pojedYllcze 
rodzaje przepuklin, dodając przy każdej uwagi 
ldiniczne, topografię (ryciny odpowiednie) i opis 
operacyi. Kończy pracę rozdział o nwięzgnię- 
ciach wewnętrznych. 
Co do taxis, to l\I o s t wykonuje ją tylko 
przy przepuklinach o szerokiej bramie w przy- 
padkach zupełnie świeżych. Czasem udaje 
się taxis po zastosowaniu gorących okładów, 
lub naochuót ziwnych. Klęsk 
Kro i s s. Przebieg i patogeneza zam- 
kniętego gruźliczego wodonercza. (Zur Klinik 
llud Pathegenese der geschlossenen tuberku- 
Wsen Hydronephrose.) JliIedizin. Klinik. 1910. 
Nr. 45. 
Przypadek opisany przez autora jest 
bardzo ciekawy i zajmujący. Dziewczynę 
23 letnią przysyła lekarz na klinikę chirur- 
giczną, wykrywszy u niej przypadkowo duży 
guz po prawej stronie brzucha. 
Badanie moczu nie, wykazuje zmian ża- 
dnych, wywiady zupełnie co do cierpienia 
moczowego ujemne. Cystoskopia wykazuje 
pęcherz normalny, ale brak wydzielania moczu 
z nerki prawej. Wobec tego rozpoznanie; 
hydrouephrosis.
		

/00324.djvu

			288 


Chir.llrgia. 


Zeszyt 5 


Tymczasem operac,ra wykazuje gruźli cę 
nerki. Rana zalaną została ropą gn1źlicz ą, 
w skutek czego rozwinęła się gn1źlica pI' 0- 
sówkowa ze zajściem śmiertelnem. 
Zachodzi pytanie jak rozwijać 
nie spostrzeżenie gn1źlica w nerce, 
żacło,ych objawów? 
Zachodzą tu różne możliwości. 
1) l\lógł być zajętym pierwotnie moczo- 
wód i dapiero to wywołało zatkanie i następ- 
nie zakażenie nerki. 2) is
niała hydl'onephrosis 
i ta dopiero uległa zakażeniu gruźliczemu 
drogą krwi, co, jak stwierdzili doświadczalnie 
Pinner, Albarran, Schede i t. p., jest możliwem. 
Hyuronefroza zaś powstać mogła wskutek 
wrodzonej anomalii moczowodu. 
KlęBk. 
p l' o f. K l e m p e re r. Mechaniczne u
u- 
wanie obrzęków przy zapaleniu nerek. (Die 
mechanische Entleerung der Oedewe bei 
Nephritis. Jahresk. f. a. Fortbl. 1910. IV.) 
'V wypadkach przewlekłych cierpieli nerek, 
tam, gdzie mimo leczenia i dyety obrzęki się 
zwiększają i gdzie istnieją już obrzęki jam 
surowiezych, powinniśmy przystąpić do me- 
cIlaniczuego usunięcia obrzęków z pomoca, 
kilku cięć na koiicz,ynach uolnych, 5-10 
cm. długich, sięgających aż do powięzi. Na- 
cięcie w podobnych wypadkach nie bywa 
wcale bolesnem. N a cięcia nakładamy jałowe 
opatrunki, które znów zmieniać należy często, 
gdyż przemakają bardzo. Dziennie utraca 
chory nieraz po kilka litrów płynu, a zwykle 
w 10-14 dni znikają obrzęki zupełnie, 
a rany goją się do 3 tygodni. 
SImtek prócz tego jest o tyle także ide- 
alny, że w następstwie przywraca się znowu 
działanie śmdków moczopędnych i nascrco- 
wych. 
Gorzej już działa sączkowanie z pomocą 
kaniul wprowadzanych pod skórę albowiem 
takowe ulegają łatwo zatykaniu. 
Naturalnie należy bardzo dbać o czystość 
w ranach. Klęsk. 
W l' e d e. Przyczynek do kazuistyki 
i etiologii dziedzicznego wrodzonego zwichnię- 
cia rzepki. (Beitrag zur Kasuistik und Ae. 
tiologie dcl' erblichen angeborenen [{nie- 
scheibeuverrenkung). (J'lIedizin. Klinik l!) 11 
Nr. L 
\V. spostrzegał u ojca i trojga dzieci ty- 
powe obustronne zwichnięcie rzepek. Cier- 
pienie to przenosi się wrodzinic o\\'ej po 
mieczu, choć nie oszl:zędza kobiet 
Prócz zwicImięcia rzepek istnieją u owych 
osobników i inne zniekształcenia przemawia- 
jące za płodmvem powstaniem wslmtek braku 
miejsca w macicy, jalw to skrzywienia i brak 


się mogła 
nie dając 


paznokci u palców, zwichnięcia główek kości 
promieniowych, skrzywienia kręgosłnpa, wklę- 
słości klatki piersiowej itp. 
Kolana czynne nic dają się całkiem pm- 
stować ; chód chwiejny, szybkie męczenie się, 
zwłaszcza przy schodzeniu zo Echodów itp. 
Klęsk. 
S e m e l e d e r. Prosty i niezawodny 
sposób obrazowego przedstawienia zniekształ- 
cell, zwłaszcza skoliozy. (Ein einfachcs und 
einwandfrcies Verfahren zur bildlichen Dar- 
stellung von Deformitaten, speziell der Scoli. 
ose). (Wien. klin. Woch. 1910 No. 30.) 
Z p
)lnocą zwykłych fotogmfii wykonane 
zdjęcia zniekszt1łceń a zwłaszcza skrzywiefl 
kręgosłupa, nie dają dokładnych obrazów i nie 
dozwalają na dokładną ocenQ. 
S e m e l e d e l' podaje w tym celu prosty 
sposób. Z pomocą aparatu prujekcyjnego 
rznca na ciało szereg równoległych ciemnyeh 
linii, które następnie na fotografii wychodzą 
jako symetryczne linie faliste u czlowieka 
normalnego. przy zniekształceniaeh zaś jako 
linic zupełnie asymetryczne. Zarazem sposób 
ten duzwala na ocenQ postępu leczenia jako 
też rożnic w ustawieniu pacyenta. 
Klęsk. 
S c h a n z. Leczenie ostitis fibrosa goleni. 
(Zur Behandlung der Ostitis fibrosa tiuiae. 
- ]Hediz. IGinik No. 4). 
Wspomniane w tytule cierpienie o. t;rle 
interesuje lekarza praktym:nego, że wyst.ępu- 
j",c często w kości goleniowej, kieruje naj- 
częściej pacyentów do lekarza z powodu cha- 
rakterystycznych wykrzywiell podudzia tj. ku 
przodowi i na zewnątrz (przypomina wykl'zy- 
wienia raJhityczne ]l dzieci). Cierpienie to 
zjawia się zwykle u osób w starszym wielm 
objawia się zwolna i prócz charakterystycznego 
wykrzywienia nieraz obrzękiem skóry i wrażli- 
wością nad kością. która, wyczuwa się nie 
równo. Również obraz rontgenowski wyka- 
zuje zatarcie rysunku kory i szpiku. Lecz- 
niczo procesu wstrzymać (lekami) nie można- 
natomiast, jak to się autor przekonał \V 2 przy, 
padkach, osteotomia a zwłaszcza odpowiednie 
ortopedyczne aparaty, usuwające obciążanie 
chorego podudzia, wpływają nacler korzystnie 
na chol'obQ, a nawet powiedzieć można, %e 
wprost polepszają stall kosci. 
Bez tego Leczenia chorzy skazani są po 
prostu na trwałe kalectwo. 
Choroba sama, jak to wykazują badania 
mikroskopowe, polega na znacznej resorpcyi. 
kości przJT tworzeniu się tkanki włóknistej. 
Stan ten nieraz przypomina rozmiękczenie. 
kości, choć choroby to zupełnie różne. 
Klęsk.
		

/00325.djvu

			Zeszyt" 


Chirurgia. 


289 


}' r a n k. Przykurczenie Dupuytren'a a zła- 
manie kości promieniowej - bez związku z so- 
bą. (D. Kontraktur.Rac1iusbruch - kein Zu- 
sammenhang). 
Iediz. Klinik 1910 nr. 48. 
57-letni robotnik złamał sobie w r. 1906 
przy pracy iewą ko
ć promieniową. \V na- 
stępstwie przyznano mu potem aż do roku 
1907 rentę 15 proc. W kwictniu odjęto mu 
rentę zlIpeInie. W r. 1909 zgłosIł się uszko- 
dzony znowu do lekarza, a ten stwierdził po- 
czątki kontraktmy Dupuytreu'a i wykluczył 
związek tegu cierpienia z poprzednim lu'azem. 
Podobnie oświadczyli się i inni znawcy, 
orzekający w rełmrsie. 'Wiadomo, że przy- 
kurczenie to jest następstwem zapalnego ścią- 
gania się aponeuroz;}' cUoniowej i zar;zyna się 
objawiać w obr",bie palca czwartegfl. 
Przyczyny cierpienia bywają różne: dna, 
dziedziczuośe;, uszkodzenie nerwu łokciowego, 
uciskanie systematycznc dłoni przy Facy itp. 
Natomiast jest wykluczonem, by cierpie- 
nie to po,i;stae mogło wslmtek ;-;łamania kości 
promieniowej i to prawie w 3 lata po wy- 
IJacUm. Klęsk. 
8 k li t e t z k y. Typowe włóknikowe za- 
palenie płuc jako skutek wypadku. (Typische 
kroupiise Pneumonic aIs UnfaIIsfolgc). (AUg. 
)Iilitaral'Ztl. Zeib::'. 1911 KI'. 2.) 
Typowe pr;-;'ypaclki urazowcgo ;-;apalenia 
ph1l', uie są częstej dlatego też S. przytacza 
swój in extensu. 
ilU-letni major doznał w IJoey zg-nieecnia 
lewej klatki piersiowej. !l;wykle cierpiał OIl 
na nieżyt uskrzeli, wadc: scrca i rozedmę płuc. 
\1{ 65 gorlzin })o urazic tll'p.'1zcze, a potem 
I)lwoeinL\ Jn'\yawa i typowc objawy wł,jkni- 
koweg-o za: alenia phlC w miejscu nraw. 
W plwocinie drobnoustroje F r ii u li I a. 
" rlllia chorohy w nor';y ['ri,
is wśr("ł sil- 
nych I,otów. 
W wYPall1.u 1ll1ll6jSzym 
płuc, kt6rc przedstawIały już 
10clI:, minoris rcsistcntia.;. 
tCl'llIin w
-stąl'icnict ;-;apaIcIJia 
IłlIlJC 81.0 hii fe l' Ił dni. 
Towarzystwo ullczl,in:zcli IJl'zY.kło h'ż 
,,," opisanym przypadku ods;-;kcJ(lnw:tępo\VaIlie 1'1twe. Bicgun 
dodatni lączy si
 z SZPl'oką f'kktrorl,\ i nmie- 
}	
			

/00326.djvu

			290 


Ginekologul. 


Zeszyt 5 


C. przestrzega kolegów przed operowa- 
niem przez CZ8S dłuższy w sali przy świetle 
i opalaniu gazowem lub naftowem a to na mocy 
własnego smutnego doświadczenia, mianowicie 
zatrucia, jakiemu uległ C. narkotyzujący kolega 
i akuszerka przy operowaniu rodzącej w uśpie- 
niu chloroformowem w sali ogrzanej piecykiem 
naftowym. 
(
hloroform ulatniając się \V obecności gazu 
lub nafty tWOi'Z." pllOsgen a ten gaz jest bar- 
dzo trojącym, wywołuje bóle głowy, wymioty, 
uporczywy kaszel ewentualnie i 
mierć (n. p. 
zatrucie siostry przy operacyi w Herne 
śmiertelne, a 0IJerator Dr. lIlay walczył kilka 
dni ze śmiereią.) 
Gaz ten jest lekki; zwykle np. operowa- 
ny jako leżący nizko, nie ulega zatruciu, co 
i w p1'zYIJadku C l' e Ul e l' a miał(. miejscc. 
Jeżeli już trzeba operować przy gazie luli 
nafcie długi czas, to llależy starali się lJrzy- 
najmniej ograniczy6 ilość chloroformu przez 
kombinacYę z zamroczeniem skopolamino mor- 
finowem. Klęsk 
}' l' a n 1;:, Krem do cewników i cystosko- 
pów. (Kathetercremc und Kystoskopcri"me). 
(Medizin. Klinik Hn O Nr. 42.) 
Dawniej uzywano do instrumentów mo- 
czowych, jako zmazy tłuszczów jak oliwy, wa- 
zeliny, lanoliny itp. 
lają one jednak liczne 
wady: przy cystoskopach zabrudzają pryzmaty, 
a pokrywając warstwą instrument, utrudniają 
wyjałowianie i odczyszczanie, a tłuszcz osiada 
na błonie śluzowej, gdzie osłania bal{terye od 
działania środków leczniczych. 
Przy dłuższem używaniu tłuszczów osia- 
dać mogą Olle nawet na dnie pęcherza. Po- 
nadto tłuszcze niszczą z czasem powłokę ce- 
wników elastycznych, jakoteż i gumę. Po tem 
próbowano gliCCl'J"'11Y, 
fa 011a liczne zalety. 
ale i wady. Często bywa faktycznie za- 
nicczyszczoną przez co sprawia pieczenie, 
a w pęcherzu wiry przeszkadzające ogląda- 
niu. U u y D n pudał ma
6 nlydlallą. ma ona 
Jednak tę wadę, że jest nicIJl'zezroczYDlą, 
a zwolna tylko rozl-,uszcza się w wodzie, two- 
rząc prócz tego w kwaśnych płyna<:oh stl'<\t,v, 
C a " p l' a "Katheterpul'i:1' ZWJWIl źle 
przylega do gładkieh narzędzi. Smara poda- 
na przez alllora nie ma zaś t;rch \yad. tU{łada 
się (Jl]a z kwasów tłuszczowych rozpuszczo- 
uyeh \\' glicerynie. .fest to płyn rozpuszcza- 
j
le.i' Dię w wudzic, przczroez'y:sty, dobrze przy- 
legający do narzędzi. De, eYDtoskopii zaś lJO- 
daje F. krem powstały z pIcrwszego płynu 
z dodatkiclll tragakantlI. Kie drazni on wcale 
hloll,\ śluzowej. 
\\
 kOllCu podaje też F. osobnc naezyllia, 
"/. l;tórydl łat" o napu':zl'za(. można krem wl'l'o<:t 
11.1 1::}I1'I
flzla. 


Krem teu używać można zarazem do od- 
czyszczania narzędzia; nawet skóry rąk. 
Klęsk. 


Ginekologia. 
K l' a j e w ska. O tężyczce u kobiet .do- 
tkniętych rozmiękczeniem kości (Budapesztell- 
ski międzynarodowy kongres lekarski. Sekcya 
neuropatologiczna), 1909. 
Zmiękczenie kości (ostcomalacia) jest cier- 
pieniem ende:nicznem w niektórych powiatach 
Iiośnii. W S<:rajewie stwierdziła alItorka 
w ciągu 10 lat 150 przypadkó\v tego cier- 
}Jienia, a w tern 11 (j przypadków Dpowodo- 
wanych połogami. Tęzyczka (tctania) jest 
w Bosnii względnie cZęstą. Na 7U przypad- 
J;:ów tego cierpienia. stwierdzonych w Sera- 
je\<;ic w przeci<\gu lat dziesięciu. 48 hyło 
I połogowych i związanyeh ze zmięknielliem 
kości również połogowego pochodzenia. 
Zmięknienie kości zarówno jak i h)żyezka 
nachodzą kobiety tubylczej 1Jajuuoższej ludno- 
ści muzułmallskiej, żyjącej w jak najgorszych 
warunkach zdrowotnych, mieszkającej w źle 
przewietrzonyeh, ciemnych i wilgotnych do- 
mach, na stokach gór i odżywiającej się bar- 
dzo licho. Źró(Ua obu choróu nale
y szukać 
\V przedwczesnem wychodzcniu za mąż (nie- 
kiedy w 12 ruku życia), w częstych porodach, 
których liczba dochodzi 11 do lu, oraz w prze- 
dłużone m naumiernie karmieniu, przeciąganem 
do 2 i pół lat. 'fężyczka najczęściej towa- 
rzyszy rozmięknieniu kości w okresie począt- 
kowym. Związek obu tych schorzell z funk- 
cyami macierzYIlstwa zdaje się nic l)odlegać 
żadnej wątpliwości. Odnośnie do pory roku 
oba cierpienia wystę}Jują najczęściej w marcu 
i w kwietniu, naj rzadziej w czerwcu i we 
wrześniu. W miesiącach lipcu i siellJniu nie 
pojawiały się. Spostrzeżenia autorki przema- 
wiają za tern, że nie zachodzi tu przypadko- 
wy zbieg obu ci erjti ell , leez, że wywołują je 
te same czynniki i wL1J'lmb niehygieniczne i że 
stanowią onc powód jwlnej i tej samej wadli- 
wości odżywczej. Leczniczo działa slmtecznie 
fosfor w pr7.j'}Jadkaeh tęż,vezki związanej ze 
zmięlmienielll kości. BJassberg. 
G o t t s (' h a l k. O stosunku między za- 
stąpieniem a miesiączkowaniem i o usadowie- 
I niu się jaja płodowego u ludzi. Arch. f. ('tYl]. 
I t. 9 L z. 3. 
Na podstawie własnych bardzo dokładnych 
sposlrzeźe(l uważa autol' jako na pewno 
stwierdzone, że zapłodnione jajo może pocho- 
dzić także z ostatuiej odbytej już menstruacyi. 
01.Tcślenie więc lllenstruacyi jako poronienie 
niezapłodnioncC;o jaja nicma 1'8cyi bytu i na- 
dal lit rZYl1la{- f'j(
 me I1Jl1ŻP. Stwierdzeni,' to
		

/00327.djvu

			Zeszyt 5 


Ginekologia. 


ma bardzo ważne znaczenie praktyczne, o ile 
przed wykonaniem zabiegów 
ródll1acicznych, 
zaraz po ostatnim peryodzie należy koniecznie 
myśleć także o możliwości ciąży, nawet przy 
nieznacznie tylku powiększouej macicy. 
W drugiej części swego wykładu omawia 
autor pewne pytania, dotyczące najwcześniej- 
szego usadowienia się jaja zapłodnionego 
w macicy ludzkiej. W szczególności wykazał 
m.tor, że powstanie tkanki syncytialnej kosm- 
ków łożyskowych należy odnieść do ektoder- 
malnych komórek płodowych i że warstwa 
liOmórek syncytialnych nie jp.st geuetycznie 
różną od komórok Langhansa. SIJCstrzeżenia 
swoje popiera autor licznymi obrazami drobno- 
widowo-histologicznymi. j<}hrenpl'eis. 
K o e h n e r. Wessanie kości przy śród- 
macicznym zaniku jaja płodowego. Archi\- f. 
Gyn. t. 91, z. 1. 
:Fl'aenkel wylmzał, że jajo płodowe prócz 
maceracyi śród macicznej na tle przymiotu 
i gniciu pud wpływem drobnoustrojów, może 
uleclz także wessaniu. Zauważył, że u kró- 
lil,ów, po zniszczeniu ciałek żółtych w jajni- 
liach (carp. lut.) między 8-20 dniem ciąży, 
przycllOclzi do sli.chego zaniku płodów, a ni- 
gdy do porunienia. Spostrzeżenie to zyskało 
na znaczeniu, gdy krótki czas potem Polano 
i }'raenl{el sami opisali 2 przypadki iiródma- 
cicznego zaniku ciąży ludzkiej 3-4 miesię- 
cznej, która po obnstronnem wyjęciu nowo- 
twOl'OWO zmienionych jajników znikła, przy- 
czem nie zauważono ani odejścia części pło- 
dowych. na zewnątrz, ani też naj mniejszego 
krwawienia. Tłómaczeniu .FrankI a, że w przy- 
padkacll tych nastąpiło wessanie płodów,. 
sprzeciwiało się wielu autorów, którzy wyszli 
z założenia, że u płodu 3 - 4 miesięcznego 
rozpoczęło sit; już kostnienie, a zdolności wes- 
sania kości ze strony śluzówki macicznej do- 
tychczas nie wykazano. 
CeJem wyjaśnienia tej kwestyi wykonał 
.autOl' doświadczenia na 25 ciężarnych króli- 
lmch. Istotnie udało m11 się w 3 In'zypad- 
kach przez wyjęcie jajników w Ollpnwiednim 
dniu ciąży. w którym kostlJienie II płodów 
na pewno stwierdzono, wywoła{- typowy suchy 
ich zanik Doświadczenia te wykazały, że 
macica posiada niewątpJiwie zdolności resor- 
lJtnvania kości - czy i II człowieka, muszą 
dopicro wykat.a{- czc;stsze spostrzeżcnia kli- 
niczne. l1Jhl'enpl'eis. 
O f f e ]' g e l d. O jajowodowem ubezpłod- 
nie ni u (sterilitas) kobiety. Archiv f. Gy:::ł. 
t. 91, z. 1. 
Na czele różnych metod operacyjnych, 
nżyw::lnyeh dot,wohczas eclem uniemożliwienia 
Fowstania ciąży u Jwuiet,y stoi klinowate wy- 
cięr:ie macicznego kotwa jajowodów z następ- 


291 


nem dokładnem zeszyciem miejsca WYCięCIa 
w macicy i pokryciem go otrzewną. Niel,tó- 
rzy usuwają równocześnie same jajowody, 'co 
jednali nie jest koniecznie potrzebne. Opero- 
wać należy drogą brzuszną, jako najłatwiejszą 
i najpewniejszą ze względu na możliwość wy- 
stąpienia krwotoków następczych; nadto mo- 
zna przy tej sposobności skontrolować całą 
jamę brzuszną, a w szczególności stan narzą- 
du rodnego i wykonać w razie potrzeby ró- 
żne małe zabiegi (rozerwanie zrostów i t. p.). 
Operowanie (lrogą pochwową (colpotomia 
post.) jest trudniejsze ze w'Iględu na bardzo 
mozolne czasem założenie szwów, jcżeli ma- 
cica nie da się dostatecznie ściągnąć do po- 
chwy a mniej pewne ze wzg1ędu na możliwość 
w,vstąpienia krwawiell w miejscu wycięcia 
kli11a z macicy, a nadto wymaga duzo czasu. 
Niektórzy polecają wreszcie wyszukanie 
jajowodów drogą kanałów pachwinowych; me- 
toda ta jednak najmniej się nadaje jako ope- 
racya samodzielna, chyba przy sposobności 
wykon'tuia operacyi Aleksandra Adamsa. 
Autur zwraca uwagę, że nie tak rzadko 
występują kiBia dni po operacyi krwawienia 
maciczne, w następ::;twie zmian na śluzówce 
macicznej, które jednak po sporyszu lub sty- 
ptycyme w krótkim czasie zupełnie ustępują. 
Wskazanie do ubezpłodnienia kobiety wystę- 
puje wówczas, jeżeli lekarz dojdzie do 
zupełnego przekonania. że ponowna ciąża 
moglaby u niej wywołać ciężkie, nie dające 
się już usuną(- zmiany chorobowe lub nawet 
jej śmierć. d.r.tOI' omawia krytycznie te ró- 
żne cierpienia, mogc
ce w danym razie stano- 
wie wskazanie do operacyi, przyczem mcłzi 
wykonac ją zawsze tylko e.ol' consilio i to po 
otrzymaniu jasnego i wyraźnego zezwoJenia 
obojga małżonków. W lmtlcu dodaje autol' 
kilka uwag i swoje zapatrywanie co clo sto- 
sunku prawa kościelnego i cywilnegu do sztu- 
cznej płonności kobiety. Ehrenpreis. 
L i g a b n e. Przyczynek do nauki o en- 
dothelioma ovaTii, .A.l'chi\- t. Gyn. t. 91, z. 1. 
Autur podaje historyę churr.hy jako też 
badanie makro- i mikroskopowe llowotworu 
jajnikowego. należącego do grupy iiródbłonia- 
1,ów. Są one rzadkie i wychodzą zwykle- ze 
$róc1błunka przestrzeni limfatycznych w tkan- 
ce. łąl'znej. LJnkładne rozpoznanie przed ope- 
racYą jest prawic uiemożliwe, a także drobno- 
widowe ich rozróżnieni!' od raków i mięsakó\\T 
napotyka często na bardzo wielkie hudności 
Do histologicZl1ych znamion wła
ci wych śród- 
bloniaków należą: wybitne siatkowate ułoż\:J- 
nie komórek w tkance łącznej, ostro zazna- 
CZOl1il różnica eloil1entów miąższu od po(Hoia. 
dość znaczna ilość- naezył-I knvionośnych 
HI*
		

/00328.djvu

			292 


Ginekologia 


Zesz YI 5 


w przeciwie(lshvie do raków i częste stosun- 
lwwo zwyrodnienia. 
Pewne znaczenie różniczkowo-rozpoznawcze 
mogą miec także objawy kliniczne. 
l'ódbło- 
niaki jajnikowe spotykano w każrlYll1 wielm. 
najezę8ciej jednak w okresie przejścirJwym 
(40-50 r. i.). Ani krwawienia miesięczue, 
ani też inne nie okazują żadnych charaktery- 
stycznych zaburzeil. Obrzęki, b61, jak wogóle 
objawy podmiotowe również nie są znamien- 
ne. Płyn wolny w jamie brzusznej, w prze- 
ciwieństwie do l'aków i mięsal{ów, rzadko tyl- 
ko występuje. PodniEsienia ciepłoty ciała nie 
zauważono. W przeciwie(lstwie do raków 
i mięsaków, występują śróclbloniaki zwykle 
tylko jednostronnie. Ro;.:wój ich, ;.:daje się 
być l)owolny, zllo]ność tworzenia przel'zutów 
ograniczona. }limo to należą śródbłoniaki jaj- 
nikowe stanowczo do nowotworów złośliwych, 
okazują bowiem skłonność do nawrotów in 
sUn a i chore okazują często objawy wyhitne- 
go charłactwa. Rokowanie jest wogóle w:\- 
tpliwe. O ilc jednaj, rozwój jest powolny, 
przerzutów nie ma i nowotwór sam clajo się 
zupełnie usunąć, je?eli jest otorbiony, mało 
u'o>inięty;.: otoczeniem i uszypułowany, można 
się spodziewać trwałego wyleczenia. Leczenie 
jCf.:t naturalnie tylko operacyjne. 
Ehrenpreis. 
K. F l' a n z i A. L i n s s er: Przyczynek I 
do techniki i kliniki operacyi raka macicy drogą 
brzuszną. Arch. f. Gyn. L. !H, z. :J. 
Prof. "Franz opisuje szczegółowo technikę 
operacyjną, jal!:ą się posługuje przy radykal- 
11('111 wyjęciu macicy wraz z tJ.:anką przyma- 
cic/;Ilą i grnczołami z powodn raka szyjki 
lIł	
			

/00329.djvu

			Choroby skórne i wenerycznI'. 


Zeszyt 5 


uSllnęła szkodliwy wpływ sublin:atu na 
.,;k6rę. I tak Reiniclie poJecił mycie rąk 
przez 5 minut walkohulu, Ueusner w jod- 
hellzynie, Sdmmlmrg w n:ieszance eteru z acc- 
tonem. Najlp.])sze wyniki otrzymał \'. llerff. 
kb'wy od dłuższego już czasu używa mieszan- 
kę alkolwlu z acetonem w stosunku 2 : 1. 
Przeprowadzano tal{żc badania z liresola- 
mi i przekunanu siG, że llliędzy nimi (lysol, 
]ysoform, so]\ eol) najsi]niej bal{teryobójczo 
działa metahe
'oj, a szezcgólnie chJormetakre- 
sol, l>tóry w rozezynie alknholowym znalw- 
micie się nadaje do odkażania rąk. Przeko- 
nawszy się tal,że du;;wiadczalnie o bardzo 
korzystnych wyniliach, otrzymanych przy 
użyciu micszanki \-. 1 Ier' ffa , przypuszczał autor, 
że pułąr'z 0 nie jej z chJormetakresolem da 
je"l.cze lepsze wyniki a nacltu lJOzwoli na 
sl\rGcenie czasll potrzebnego zresztą na odka- 
żanie "rąk. 
l,iczne doświadczcnia, jakie przeprowadził 
z tal,im rozczynelll chlormetaklCsol-alkohol- 
.acetOlLUWj'HJ, potwierehily istotnie \y zupełnu- 

(:i jcgo przypuszczenie. ,Vj'starczy myC: rę- 
ce pół minuty myeUem i wodą (uelelll dokła- 
dnego oe,zyszczenia paz lIokci) a następnie 
,
 i pół minuty powyższym rozezynem, ahy 
je ,lm,:tatccznie wyjałowić do każdej operacjri. 
Ehrenpreis. 


Choroby skórne 


weneryczne. 


R. I J e d e r m a n n. Kazuistyczne 
sienia o kile ekstragenitalnej i rodzinnej. 
f. Derm. H. Syph. t. C. str. 4(1). 
L. przypomina. że wrzód kiłowy lJa 
palcach dostają lekarze i położne w zawo- 
dzie, inni chorzy po cZGści z pobudek płcio- 
wych. Zmian.r pierwotne na głowie, oczaclJ, 
nstaeh i migdałJmdl przydarzają się często 
skutkiem zakażeń, 1'Odzinnxch, na wargach 
i polic;
lmch, najczQściej przez pocałunek. Na- 
czynia, do jedzenia i picia służące. megą na- 
hu'alnie posl'eclniczyć. Prócz zakażenia dzie. 
e1zi'
,znego ma infekcya płciowa dla zakażeń 
l'Ol1zinnych wielkie znaczenie, gdyż bardzo 
wiele żon obok niculecznych mężów uJega za- 
każeniu. Odczynem ""'IiV a s s e r m a n n a 
moi.na często l'Ozległośe zakażc(l rodzinnych 
wyjaśnić, jal. i przyez

nlj młodzielIczego 
wiądu i porażenia postępująceg'o. L. IJoleca 
wybudowanie przytułków, gcłj'ż dzieci kilowe 
przedstawiają ella otoczenia wielkie niebezpie- 
cze1'ł"twp. Baschkopf. 
K r c i, b a c lL Sąlvarsa:J. (Deut. med. 
Wod1. UH1 Nr. 1.) 
Objawy uboczne, .mogąco wystąpić po saJ- 
yar-anie, nie przedstawiają - iadnych pl'zeciw- 


donie- 
(Arch. 


293 


wsl\azall przeciw jego zastosowanin. Pod 
tym względem poważniej najeży się zapatry- 
wać na objawy ze strony nerwu ocznego i słu- 
chowego, które mOże należy pojąć jako recy- 
dywę kiły w nerwach uszkodzonych nerw 0- 
zwrotnem (neurotropijnem) działaniem leku. 
O niebezpieczcllstwio uczulenia osrodkO\\'ego 
układu nerwowego w sensie metaluetycznyclJ. 
chorób jeszcze nic nie można l)owiedzieó. 
\\' szystkie doświadczenia przemawiają za ko- 
niccznością połączonego leczenia rtęcio-sai- 
warsanowego. HezwzgJędnelll wskazaniem do 
sah-arsmm są przypadki odporne na rtęć, da- 

ej przYJJadki, gdzie zagrożone są czynnoHei, 
ella życia ważne, lub grożą wybitne znio- 
kształcenia. Także pewne przewJekłe f:-ipra- 
wy trzecior;
ędne lub może pozostałości po- 
trzeeiorzędne wykazują szczególnie korzystny 
wpływ. Zwylde l,ilaki późnego okresu nie 
wymagają uezwarunko\\'o leczenia &'l,h
arsa- 
nem, jeszcze lllniej kiła utajona z odczynem 
ujemnym. Z chorób metakiłowych należy le- 
czyć przynajmniej dawkami dotychczas stosu- 
wanemi tylko okresy początkowe. 
Baschkopf. 
Y. C o l' d i e r. Wyłysienie durowych. 
,;'Hlm. dc med. do Paris, 1910, lipiec. 
J\Iateryału do badali C. dostarczyła ciężka 
epidemia dUl'u w Lyonie. Na 151 chorych 
spostrzegał 74 łysin = 50 proc.; mężczyzn 
95. kobiet ;{(I i dzieci 2G z 49,21 i 4 wy- 
rainemi łysinami t. j. 51, i7 i 20 }Jruc. 
l)elerzającym jest kontrast mięe1zy częstościa, 
wypadania włosów u kobiet i dzieci. Należy 
jednak nwzględniG, że kobiety łatwiej ją za- 
uważają, przypisując jej więkf;ze znaczenie. 
,V ypadanie włosów rozpoczyna się przeciętn-łe 
12. dnia po spadku gorączki. Naj wcześniej 
wypadają włosy z okolicy skroniowej. Z cięż- 
lmści lub dobrotliwości dum nie można W110- 
sić o charakterze, trwaniu, nHwct występo- 
waniu Jysiny, tak że rokowanie łysiny duro- 
wej jcst ciemnem. :)postl'zegamy łysinę 1I]Jor- 
czywa., sprzeciwiającą się wszelkicmu Jeczeniu, 
podczas gdy w pl zypadku na pozór rozpacz- 
iiwym widzi się świeży porost bez wszel- 
kiego leczenia. Wyłysiałemu ozdrowicllcowi 
po durze, pytającemu się o przyszłość Jego 
włosów.. nie możemy dać odpowiedzi. 
Basch kopf. 
B r ij l e m a n n. Przyczynek do leczenia 
salvarsanem. Dermatologisches CentraIblatt, 
1 !HO, z. G. 
Chory z J,ilą recyduwującą w postaci 
trzeciorzędnego nacieku szerokiego nad oliielTl 
lewem od kilIm miesięcy (lues tube1'OseJrpigi- 
nosa). Oko lewe oślel)ło przed 2 lat.r, 
prawdopodobnie z powodu kiłowej sprawy 
chorobowej siatkówki (lf'czonj'l]] nie był z te-
		

/00330.djvu

			294 


Choroby krtani, liSZt;. i nosa. 


go powodu.) Na życzenie wstrzyknął B. 0,6 
salvarsanu w glicerynie w mięśnie poślad- 
kowe. Naciek .po wstrzyknięciu w pośladku 
średni: po 2 dniach chory oddawal się już 
swemu zaj()ciu. Zmiana kiłowa zmniejszy
 
się tak, iż po 3 tygodniach była wielkości 
wiśni. W tym czasie, więc 3 tygodnie po 
wstrzyknięciu, stwierdził okulista w oku le- 
"\vem ropne zapalenie gałki ocznej (panoz}htal- 
mia z powodu zatoru. B. chciałby dowie- 
dzieć się, czy coś pudobneg'o zauważano 
i czy - ponieważ obie sprawy: kiłowa 
i embolia, toczyły się dokładnie w tem sa- 
mem miejscu, - należy z pewnością wstt'zy- 
knięcie salyarsanu uczynić odpowieclzialnelll za 
embolię. Przebieg pal10ftalmii dobry. 
Baschkopf. 
F r a n k. Kiła w znaczeniu ubezpiecze- 
niowem prywatnem /Syphilis i::;t im Sinneder Pri. 
vatunfallversicherung ais »schwere Krankheit« 
anzusehen). (J\Iediz. Klinik 1911 No. 8.) 
Pewnemu kupcowi ukąszonemu przez psa 
odmówiło jedno z prywatnych towarzystw 
ubezpieczeń odszkodowania, a raczej zerwało 
z nim umowę. albo"iem okazało się, że 
uskoclzony w chwili ubezpieczenia się cier- 
piał na świeżą kiłę, co wedhlg :;pinii oweg'J 
towarzystwa uznać należy za schorzenie cię2- 
kie a to wyklucza Ithezpieczcnie na zwyk- 
łych warunkach. ::)ądy przyznały słuszność 
towarzystwu i umowę uznały za nieważną. 
Według naszego zdania wyrok ten jest 
jednak niesłuszny. Po pierwsze formularze 
asekuracyjne nie zawierają formuły: czy 
cierpiał na (świeżą) kiłę. Powtóre sh\d 
pacyeot ma wiedzieć, że kiła nalcży właśnie 
cló chorób ciężl;:ich? 
Gdyby tak było, w takim razie z pew- 
nością w pierwszym rzęd,.ie straciłyuy natcm to-o 
warzystwa, gdyż syfiJityków chyba w nich nie 
brak. Owszem w wielIt towarzystwach 
przyjmuje się nawet dawnych syfilityków ale 
z pewnymi ograniczeniami np. z ujemną próbą 
\V a s s e l' m a Jl n a itp. Z pewnością nawet 
żaden lekm'z nie przeszko	
			

/00331.djvu

			Zeszyt 5 


Choroby krtnni, uszu l nosa. 


295 


i środki napotne. Sprawę ropną Oiltrą ,.;echują 
prócz opisanych wziernikowo powyżej obrazów 
silne bóle ucha i głowy, gorączka, ogólne 
r07.bicie, zawroty, głuchota, nieraz ohrzmienie 
poza uchem i gruczołów sZJ'jnych. 
W najlepszym razie be7. leczenia nastę- 
puje (1ohl'owoJne pęJmięeie błony i to zwykle 
w przednim 111b tylnym odcinkl1 a po 3 - 4 
tygodniach ropotoku wyleczenie, c7.ęściej jed11ak 
albo otwór zasklepia się, lub też 7e sprawy 
ostrej rozwija się przewlekła, ewent. sprawa 
przechodzi na kość. 
Leczenie: z poC'zątlm okłady, a wrazie 
wielkich llolegliwuści, lllul;nego wypuklenia 
błony, zawrotów, silnej głuchoty, bóJi po za 
uchem niezwloczna paracenteza, lcżenie w łóżku 
i śledzenie stanu ogólnego. 
Gdy mimu istnicjącego otworu, gmączl{a 
nie opada, przypadło
ci nie ustępują i sprawa 
ma c:ążnoś6 przejścia dalej nic nareży zwle- 
Imć z trepanacyą. Niera7. znów po kilku 
dniach p()prmvy, braku bólu i ciepłoty pod- 
wyższonej objawy zjawiają się na oowo, co 
dowodzi ewent. retel1eyi i zniewala nieraz do 
ponownej paracentezy. 
Ropienic 1:'wać może też ciągle j wśród 
zaburzenia stanu ogólneg'o zjawia się ubrzmie- 
nie i bolesność wyrostka sutkuwego) albo też 
ropienie zjawia się pcryodycznie. Spl'awy 
podobne dowodzą zajęeia wJTostka. Czasem 
7.nnw ropienie znika, błona bębenkowa zarasta, 
za to zjawiają się lub trwają dalej hólc 

łowy - ewent. tkliwość odpowiedl1ej stron,v 
czaszki. Przypadłośl;i zjawiają się gł6wnie 
w nocy lub przy pracy, zwykle istnieje PI'ZY- 
tem i g'orączka. Budzić to pOWilHlO podej- 
rzenie pozaopunu" ego gromadzenia sili ropy. 
Podobnie wszystkie wyższe podniesienia 
ciepłoty z charakterem ciągłym lub pyemicz- 
nym nie powinny by(- lekceważone. 
Klęsk. 
R u t t i n. Ostre zapalenie ucha środko- 
wego. 
Iediz. Klinik 1£JlO. 
Przypadki ostrego zapalenia ucha środ- 
kowego można podzielić według obram etjo- 
logicznego i klinicznego na 2 wiell,ie grupy 
zależnie od t.ego czy Hą wywołane przcz prątki 
bezotoezkowe llll> otoczkowe. Do pierwszej 
g'mpy należą przypadki spowodowane przez 
paciodwwce ropotwórcze, do Jdór,v0h pózniej 
często przyłącza się grunkowiee złocisty z na- 
stępującym obrazem chorobowym: 
Wśród silnego bólu ucha rozwija się 
w <3-4 dni okres wJ'chieliny s1ll'owiczej, 
która pól\niej staje Slę ropna i przebija silnie 
zaczerwinioną i wypukloną blonę bębenkową. 
Oln'es ten -trwa koło 2 tygodni i odznaJ'za 
się obfitym ropnym :wyciekIem, niedosłuchem 
i szumom usznym. N.I'I.stępuje okres śluzowej 


wydzieliny i na koniec okres zwykłego kataru. 
Jeżeli zaś przyrzuci się zapalenie wyrostka 
sutkowego, bóle wzmagają się} - po przebiciu 
błony hębbenkowej następuje wprawdzie mała 
ulga, ale ropniak wyrostka ruzwija sią dalej. 
W drugiej postaci, wywołanej przez dwo- 
inl,i lub paciorkowce, i
luzowe zapalenie za- 
czyna się małymi bólami przyczem bębenek wy- 
gląda jali w surowiczym niewyrażnym nieżycie. 
Objawy te po liilku dniach łagodnieją, nie 
ustępując jeclnak całkiem. Po kilutygodnio- 
wem lub kilkumiesięczne m trwaniu występuje 
nagle w przeciągu kilku dni powikłanie 
::iródczaszkowe. Rzadko tylko taIcie zapalenie 
przebiega bez powikłania w postaci lekkiego 
poronnego zapalenia u8znego. 
Z tego powodu jest l'zeczą ważną dla pewniej- 
szego rokowania, by lekarz w kaidym przy- 
padlm przekonał się przyuajmniej przez 
preparat na s7.kiełku nakrywliowem, które 
prątki są w danym razie przyczyną chorouy, 
by nie został niespodziewanie zaskoczony 
ważuem dla życia pO\viklaniem. Spira. 
I:-[ e i n e. Obecny stan chirurgii usznej. 
Miim:h. .Med. Woch. HJ10, Nr. :>5. 
Najważniejszą wskazówką przy zachorze- 
niach ucha jest zachowauie się ciepłoty ciała. 
Tylko ostre zapalenia i to preważnie w po- 
czątlm lub 11 dzieci przel1iegają z wysoką 
gorączką. U dorosłych zwykle gorączki nie 
ma weale lub nie wielkie. Nawet największe 
zbierania się ropy we wyrostku s
tkowym 
przebiegają bez gorączki, dupóki nie dosięgną 
zatoki i nie doprowadzą do ropowicy slióry. 
JeżeJi zatem w późniejszym przebiegu osttego 
lub przewleliłogo zapalenia usznego w J 7 stępllje 
gorąl;zlia, dJa li:tórej mimo dokładnego badania 
l;ał'2go ciała iunego iróc1ła odnaleść nie 
można, mamy do czynienia z objawem bardzo 
poważnym. \Vtedy może z rzadkimi wy- 
jątkami rozchodzić się tylko o zapalenie 
upon ll1ózgfJwych luh o ropnicę. Rozpoznanie 
ró
.niczkowe tu zwykle nie trudne. Ból r;łowy 
wymioty, sztywność karku, ubjaw Keme'go 
i t. p. ciecz mózgordzeniowa ropna, zawiera- 
jąca lJakterye, czynią rozpozuanie ropneg'o za- 
lenia opon mózgowych niewątpliwem. 
Jeżeli objawy te nie są jeszcze zupełnie 
rozwinięte, płyn mózgord7.elJiuwy jest słabo 
mętny i bakteryi nie zawiera wcale lu h mało, 
należy jeszcze próbować operacyi. 
Iogłuby 
rozcJlOdzil
 s:ę o zapalenie upon mózgo- 
wych otorbione lub mało rozwinięte. 
Gdzie zaś płyn jest czysto ropny 
i zawiera dużo balderyi, należy prz'ypuśeić 
rozlane rlaleko posuni£;te zajęcie, w lt(.rem 
wszelIii zabieg jest zbyteczny. W pr7.ytoczo- 
nych w piśmienictwie' podobnych przypadkach 
wJ
leczenia, zdaniem autora, nie rozchodziło się
		

/00332.djvu

			296 


Choroby krtani, uszu i nosa. 


wl:ale O zapalenie opon albo też zapalenie to nie 
było rozlane. Spira. 
S t e i n s c h n e i d e r. O zdolnościach wes- 
sania w przewodzie ucha zewnętrznego i błonie 
bębenkowej. 3Ionatssch. f. Ohr. 191u. Z. 4. 
Wykonawszy szereg uaclall idoświadczell 
u ludzi żyjących, n trupów i n zwierząt, do- 
szedł autor do przekonania, że przetwory 
jodowe, błękit pruski i fuksyna kwaśna nie 
przenikają błony bęl!en kowej. l' zwierząt zaH 
n których używano w t,cll1I zewnętrznem 
rozl:z.n1ów karminu, zastano całą nieuszkodzoną 
hł()n'
 bęl 'enkow<
 przenikniętą karminem. na 
::ilnz{j\Yt;e jamy lJębenkO\\'ej zaś \Y wiQkszej 
rozleg-ło:-'coi cienką warstwę karmieniem zabar- 
wioną. Kje ulcp;a zatem wątpliwośei, że' 
lIlałe ilo;ci wkraplanego do ucha zcwnętl;f,nego 
rozczynu l\al'lninowego f'ą w stauie pl'zE'nikną
 
l,łouę bębenkową, a nawct przez uią prze- 
(l ost at: się do śluzówki jamy bębenkowej. 
Z tego wolno wnioskowa{-, że błona bęben- 
kowa może cwentualnie okazal' :oię drożną 
także dla iun.ydl ';1'( cH:{jw lckarskich w prze- 
wodzie stosowanydL Spira. 
L ii w e. O znaczeniu rozpoznawczem 
tamponady przewodu ucha zewnętrznego. 
lo- 
nah;sch. f. Ohrenh. 1910. Z. 10. 
Gwaltowne bóle, wywołane czasem nawet 
przez najoględniejsze przeprowadzenie tampunu 
przez cicśil przewodu, przemawiają za roz- 
wijającem się zapalenicm okostnej, nawet przy 
niezmienionej powloce skórnej a złaszcza przy 
Zaezerwienienin i obrzmieniu wewnętrzlJej 
dolnej CZęSCl przewodu i zatarciu brzL"f!."l! 
chrząstlw" ego. \V ostrem surowiczem zapa- 
leniu ucha środl,owogo istnieje czasem uardzo 
silny hól w uchu, pochodząc.)T z lwisku wy- 
wartego na zakończcnia nerwu trójdzidnegu 
przez nagromadzolJą w jamie uębcukowej wy- 
dzieliIl(
. Choć przez stósowne tamponowanie 
JJrzychodzi do we:osania przez tampon wydzie- 
lillY w chwili jej powstania, przez co hól 
ten lIstaje i u:otępujc miejsca 1I10giej euforyi. 
Niekiedy chury narzekt, że tampon w uchu 
zbyt mUCHU siedzi i gniecie, mimo, że llie 
włożono go w dniu l_'uprzednim silniej, niż 
;f,wykle. Przy wyjęciu tamponu można się 
nicraz przekonac-, że tampOll w istocie leży 
szczelniej, niż go włożono. Objaw taki wska- 
zuje na to, że przewód w tym czasie się 
ścicśnił, co zwraca uwagę już na nieznaczne 
oiJl'Zmienie przewudu, którc inaczej łatwo 
uszłoby uwagi lekarza. Narcszcic można 
przez talllIJoIl wys,ysaj",cy najmlllC]szą ilość 
wydzieliny dowiedzieć SIę, czy sekrecya w uchu 
rzeczywiście już całkiem ustała, podczas gdy 
boz tego Ilieznaczna wydzielina może łatwu 
zo:;tać przeoczoną. Spira. 


Zeszyt 5 


C f f e n o r d e. Przyczynek do 
zakażeń organizmu pochodzenia 
Zeitsc.b. f. Ohrenh. Tom 60. 
U prz.)'tacza przJ'padki, które ]Jotwierdzają 
zapatrywanie, że ogólnc zalmżenie ol'ganizlllu 
.z ucha niekoniecznie musi powstać za po- 
średnictwem ;f,akrzepu w zatokach żylnycll 
lub naczyniach krwionośnych. U. jest zwo- 
lennikiem teoryi, że ogólne zakażenie z llCha 
może rozwinąć się w ten sposób, że bakterye 
lub ich produkty wprost przedostają się 
do krwi bez wywułania zakrlepu. Zalewsl,i. 
p l' e y s i n f2:. W sprawie plastyki przy 
i po operacyach usznych. (Zur Plastik bei 
mul nacb Ohroperationen.) :\TcdiziJJ. Klinik 
l!HO. 
r. 4:--. 
Du plastyki otworów IJO opcracyach usznych 
używa się najczęśeiej częśt;i miękich zewnętrznego 
przewodu usznego tsposób Kur n e r a płat 
językowy, S t a c k e g o tt'ójkątny i komuinacya. 
01111 P a s s u W a). 
Pokl"J'wobem transplan- 
tacyi T h i e l' s e h a sto;;;uwane może bye 
następowo i dajo nieJ'ajl dobee wyniki, cho(: 
zwykle lIa"kórek ten latwu putem "ię łu::;wzy 
i jest skłonny do wyprysków. Hozsimvanie 
nabłonka pOlUng }[ a n 
. o l fi a nie zualazło 
jakoś zwolenników. 
Bezwarunkowo jednak 
ją nuytki płaty skórne, co 
od razu zakrywać ubytki. 
Kombinuje się też podane wyżej sposoby, I 
tal; n p. autor używa c;f,ę
ciuwo do plastJ'ki 
przewodu, a próez tego t\yorzy dwa płaty 
skórne, które wtamponowywa do jamy kostnej, 
a gcly się przygoją, odcina je od podłoża, 
odwija i zaszywa nad niemi ranę w zupeł- 
ności. ,\' ten sposób niet'az już w .Je t y- 
g'oc1nie ot.wór je::;t zgojony. 
(Autor zapomina o tem. że obccnic już 
z rozmysłem prowadzić można plastyt;zne 
cięcia do trepanacyi, wykluczające w ogóle 
potrzeby wielkich nastc;pow
'ch plastyk.) 
Klęsk. 
B r u c h. Leczenie czyraka w zewnętrznym 
przewodzie słuchowym. 1Iiillel1. 31ecl. \\" och. 
[)(j, Nr. 50. 
Zarówno przed nacięciem czyraka, jak pn 
nacit:ciu zaleca all1<)1" mies;;aukQ z gliceryn." 
i ich tyolu w równych częgci:wh. którą wpro- 
wadza na waÓku do przewodu zewnętrznego. 
\V wJ'padlmeh bm'	
			

/00333.djvu

			Ze..zyt 5 


Przegh!d połskiej praqy łekarskiej. 


297 


Przegląd polskiej prasy lekarskiej. 


"Zdrowie" 1910 r. 
Zesz. F)-lO. 
I\: a 'l. L 11 t o R ł a w f; k i. Hygiena i wy- 
chowanie fizyczne podług ustaw komisyi Edu- 
kacyi Narodowej w wieku XVIII. 
Polska pierwsza miala millistel'yum o
\\'ia- 
ty. W 11/3 roku sejm Rzeczy Pospolitej 
;;tworzył kOlllis,\>ę rządowch pod nazwą komi- 
,;yi Eduka0yi Narodowej. - ".ychowanie fi- 
zyczne puwinno zaczynać się z ch\Vil<
 naro- 
(lzenia sir; dziec1.a, a lOdzicc są od]Jowiedzialni 
za rozY\Ój ciała, jak i rlni'zy swych (lzieci. 
Do większych niebezpie\:zellsh\' hygienicznych 
ella dzieci trzeba zaliczyć: zbytek gorąca, brak 
powietrza, ubiór ciasny, odpoczynek leniwy, 
zanadto długi, nadmierną surowość kar. pracę 
nip(;hętm
 i nllllną i obciążenie godzinami 
pracy intcleli:tualnej. 
(i-ry i sporty są na]usllme] polecone 
w u,;tawadl komisyi, która zwracala uwagQ 
]la odpoczynek podcza,; lekcyi, na swoboclę 
i swzerość u\:zniów \yzgl
c1elll ,;woicb nCiU- 
czycieli. System pol;;ki z 1H. wieku pojmo- 
wat należycio zasady" terainiejszej hygicmy 
JJauezania i wychowania. 
::.:; t. H o t t e I' ll1 11 n d. Ogrody imienia W. 
E. Hau 'a. 
Autol' zaznacza, że sprawa wychowania 
fizycznego młoclzieży w szkole prywatnej pol- 
skiej lepiej jest postawioną, aniżeli w szkole 
rządowej. 110;0 i"zl{ół polskich męzl,ieb po- 
:"iacla wzorowo nrządzone sale gimnastyczne 
Dra", boisIm do gier i zabaw, większość zada- 
walnia Rię salami gimnastycznemi. \V szkole 
i poza szkołą rozpo\\'szechniają się sporty 
football-associatiulI, palant, piąstówka, ,;anecz- 
ki. - W 1902 r. dzięl{i zapisowi (około 
3uO,OOO I'Ub.) rodziny zmarłego przemysłowca 
}
au'a, \v \Varszawie powstaty pierwsze wiel- 
be ogniska wychowania fizycznego młodzieży 
]Jod nazwą "Of,"l'ocly im. W. E. Rau'a.« 
0l,8cnie instytucya ta posiada J ogrody spor- 
towe,' 5 ogrodów do zabaw, 1 halQ gimna- 
"tyczną, oraz 2 hale do zaUH\\'. Zarząd la- 
tem, odnajmuje ;) omnilmsów do kąpieli na 
l'Ze\:e Wiśle i budynek do pływania. zimą 
cieple kąpiele z prysznicami i wannami, oraz 
tereny ślizgawkowe. Same zabawy zaczynają 
się 
}Jipwem, marszami i wolnemi cwiczenia- 
mi !,;'imnastycznemi, po których następują gry. 
,1"a zakollCzenio śpiew i pochody. Statys- 
t
 c/.ue C1;o\08- wslwznja, na pomyślny rozwój 
illi-tytucyi. 
W 1 HI 12 r. -,-, w ,;ezonie letnim - prze- 
ciętuie dzion nie ko
"ŻystaltJ z ogrod6w 11)42 


dzieci, \V 1 DmJ roku u249 dzieci. Okazuje 
się, że w 1900 r. 1/211 częśC: dziatwy War- 
I-;zawy stale kurzystala z ogro(ló\\'. 
Z. p a d e l' e w s ki. Instytut hygieny dzie- 
cięcej im_ Bar. de lenvale. 
Instytut fIygieny Dziecięcej w \rarszawie 
zawllzięcza powstanie swe 
p. baronowi de 
Lenyalowi, który zapragnął puwołać rIo życia 
instytncyę, mającą nu celu podniesienie kuJ- 
tury ludu naszego w dziedzinie hygieny. 
Celelll zasadniczym In stytucyi jest szerzenie 
zasad hygieny wśród ubogiej lllClności ,y ar- 
szawy j udostępnienie llziatwic do 15-gu ro- 
ku życia zaspakajania potrzeb hygienicznych. 
Dół gmachu został przeznaczony na porady 
rozmaitych slJecyalistów. Na pierwszem pię- 
trze znajduje się rlział ściślc hygieniczny:- 
rozflawnictwo mleka pasteul'yzowanego, ką- 
l,iele dla czyst04ci o 24 wannach, l{ąpielc 
lecznicze, strzyżenie włosów, saln do szcze- 
pienia ospy i gimnast.y ki leczniczej gabinet 
dentystyczny i sala clo rozdawania mleka cie- 
płego. - Statystyka wskazuje. że Instytut 
Hygieny Dziecięcej rozwija się; - szczegól- 
niej frekwencya zwiększyła się w dziale hy- 
g'ionicznym j w dziale »hopli mleka". 
A n. S z 'j' c Ó w n a. Pedologia w Polsce. 
'V kot-łcu L 8 i w początku 1 D wieku po- 
jawiają się dzieła, zawicraja,ce cennne obser- 
wa\:ye co du rozwoju clzieclm \V pierwszych 
latach żyeia. 'Vłaściwy ruch 113 polu psy- 
chologii dziecka rozpoczyna się w drugiej 1)0- 
łowie HJ wielm. Pierwszą pracą oryginalną 
polską jest > ProgTam postrzeżell psycholo- 
gicznyeh nad dzicckiellL od narodzenia do 20 
roku życia'. l,łożony przez J. W1. Danida, 
który ukazał się w 1887 r. i pobudził wielu 
rodziców i wychowawców do notowania ob- 
serwacyi llarl dzie0mi. Autorka wspomina 
o »Przeglądzie pedagogicznym" i \V ytlH\V nic- 
twie »BibJiotelm psychologii dziecięcej », jak 
również oryginalnych pracach polskich peda- 
gogicznych. W 1907 ['. w Warszawie po- 
wstaje "Polskie towarzystwo hadai1 nad 
dziecmi . w 1910 za
 roku w Zakopanem 
i we lJwowie powstały llowe Towarzystwa 
pedologiczne. Na końcu swej pracy autorka 
wspomina o "Pracowni psychologicznej." 

 t. K o P c z Y 11 ski. Znaczenie hygie- 
niczno-wychowawcze perjodycznych i systema- 
tycznych oględzin lekarskich młodzieży szkol- 
nej. 
Badania lekarsl{ie młodzieży posiadają 
, oprócz warto
ci statystycznej cloniosłe zna- 
czenie hygienif'zuo-wychowawcze. Autol' przy-
		

/00334.djvu

			298 


Przep.ląd polskiej prasy lekarskiej. 


tacza sposób i wyniki badall młodzieży 
w Warszawskiej Szkc.le Handlowej 7 -mio 
klasowej. Dzięki staraniom lekarza SpOl'O 
krótkowidzów zaopatrzyło się w szkła. Ba- 
danie sluchu zwraca uwagę dzieci na waż- 
noŚĆ tego organu. Dzięki interwellcyi leka- 
rza chłopcy coraz więcej zwracają nwagę na 
jamę ustną i na stan swych zębów. W zakres 
badania lekarskiego oprócz tego wchodzi 
badanie wzrostu, wagi, ldatki piersiowej, siły 
mięśniowej, czystości ciała i badanie narzę- 
clów wewnętrznych. Rola lekarza szkolnego 
jest bardzo zas7.czytna, gdyż wychownje mło- 
dzież, która nabiera zdrowych przyzwyczajell 
hygienicznych. 
\V ł. S t e l' l i n g. Metody mierzenia znu- 
żenia umysłowego. 
Należy odi'Óżniać subjektywne uczncie 
znnżenia od znużenia rzeczywistC!',o, które 
oI;.reślamy jako zmniejszenie się sprawności 
nmysłowej pod wpływem dokonanej pracy. 
Rozmaite są metody badania znużenia 
(neczywistego) : 1) metody uwzględniające 
przeważnie czynności postrzegania, 2) metody 
uwzględrliające przeważnie czynność kojarze- 
nia, 3) metody uwzględniające przeważnie 
pamię<-, 4) metody uwzględniające pl'zeważnie 
sferę psychomotoryczną. 
W. G o i cI z i c ki. Hygiena internatów 
dla dziewcząt. 
Prawidłowy rozwój ciała kobiecego wy- 
maga stosowania w życiu szkolnem i poza- 
szkolnem tych samych zasad hygieny współ- 
czesnej. co i normalny fizyczny rozwój chłop- 
ców, słusznel11 jest żądanie, aby nowopowsta- 
jące szkoły ,"ychowawcze m.iały swe sie- 
dzjby jalma.idalej od środka miask'Li zbliżyłj' się 
do typu internatów wiejskich, mając na 
względzie hygienę. - Internaty są rozmaite: 
pawilonowc, korytarzowe i lwszarowe; naj- 
'lepszym jest internat pawilonowy. Najracyo- 
Dalniejsze są sypialnie o niewielkiej ilości 
łóżek; nader korzystnymi okazują się o(klzi<2l- 
ne pokoihi. Dla przeeiwdziahtnia powstawa- 
nia 'kurzu pożądauem jest zaciąganie podłóg 
masą pyłochłonną. Opalanie powinno być 
cenh'alne, oświetlenie elektryczne. Nad0r po- 
żądanelll 
est, żeb." w internatach oprócz wa- 
nien znajdowały się urządzenia do kąpieli na- 
tt'j'skowych, nożnych, lIasiadowych itp. 
Jedna; z naj\yiększych zalet szkół inter- 
llatowych jast możność l'ozwlmęcia planu 
ćwiczell cielesnych. Noszenie gorsetn przez 
nie rozwinięte fizycznie dziew(;z
ta "tanowczo 
powinno by<
 wzbl'onioniem. 
Paderw ski z Warszawy zwraca uwagę 
Da konieczność wycofania z użycia w inter- 
natach nżpvek: l
erbaty, kawy, z lllniejszenie 


Zeszyt fi 


ilości mięsa i zastąpienie go potrawami j"ar- 
skiemi. 
\Y internacie otwartym choruby zakaźne 
są częstsze, niż w zupełnie za:mlmięty L. 
Każda. chora ZakaŹlla po ,,"inna być czemprę- 
dzej usuniętą do infirmeryi. 
Autor podaje środki zaradcze przeciwko 
ospie, anginie, udrze, Cizkarlatynie, CiWlI1ce. 
Dziewczynki z otwartą grn2licą hIh dotknięte' 
wilkiem nie powinny być przyjmowane do 
internatu. Pr0filaktyka chorób nerwowych 
powinna zasadzać się: 1) na nieprzyjmowaniu 
uczennic z ohjawami hystero-epilepsyi, 2) na 
leczeniu sugestyą i 3) na forsownem oclźywianiII 
i hydroterapii. 
A. Kry s i fl ski. Szkoła początkowa Im. 
Bodouin'a pod względem hygienicznym. 
Gniazdo im. Bodouin'a, do którego należą 
wyłącznie lekarze \Varszawscy, od 1HOU r.. 
utrzymuje szkołę początkową clla dziatwy 
ludności niezaUlożnej okolicy Wolskiej. 
\V urządzeniu i prowadzeniu szkoły pilnie 
przestrzegane są przepisy hygieny szkolnej. 
Do szkoły uczęszcza 37 chłopców i 3::> dziew- 
cząt. 'Viek dzieci \yaha się między 'I i 13 
laty. Nad zdrowiem dzieci czuwa lekarz 
szkólny, który na początku roku "zkólnego pod- 
daje wszystkie dzieci powierzchownemu badaniu 
lekarskiemu. nastQpnie zaś 2 razy do reku 
bada każde dziecko szczegółowo. 
Dzięki staraniom zarządu ::;zkoły i pa(l- 
opiekunek dziatwa korzysta z kąpieli Ciecho- 
cillskich, kolonji letnich, tranu leczniczego 
i t. p. Czystość ciała jest pilnie przestrze- 
ganą i każde dziecko 2 razy na miesiąc ko- 
rzysta 7. natrysku skólncgo. 
Warunki. w jakich wychownją si(
 dzieci 
prolctarjatu miejRkiego w Warszawie, są opła- 
kane, z tej więc racyi szkołę im. Rodouiu 'a 
uważaĆ' należy za je	
			

/00335.djvu

			Zeszyt 5 


Przegląd polskiej prasy łekal'skiej. 


299' 


środkami wychowawczymi w szkole tej są 
slijjd, gimnastyka, gry ruchowe i zajęcia 
w ogrodzie. 
Najtrudniejszy przedmiot w szkole dla 
niIXlorozwiniętych, to .arytmetyka. Statystyka 
szkół niemieckich wykazuje, że 5u procent 
uczniów po ukollczeniu szkoły zarabia całko- 
wicie na swoje ntrzYllIanie, 47 procent czę
- 
ciowo, a tylko 30 proccnt po wyjścin ze 
szkoły pozostaje ciężarem społeczeństwa. 
Wychowańcy szlwły Warszawskiej robią 
postępy, uspołeczniają się, kształcą się i- na- 
bywają cały szereg nieznanych przedtem 
z,..jęe. 
J. B r z e z i 11 ski. O działalności kultu- 
ralno-hygienicznej lekarza fabrycznego. 
Lekarz wiejski przynosi. spolecze(lst\yU 
dnże korzyści, gdyż zyskując wśród otoczenia 
zanfanie do medycyny, ujatwia mu pozb;ycie 
się przesądów i wyrobienie sobie zdrowych 
poglą(lów na świat i otaczające go zjawiska. 
LudnoRt fabryczna przedstawia konglomerat 
bardzo niejednolity. .Nieliczną część ludności 
fabrycznej stanowią robotnic.y-specyaliści i rz(O- 
micślnicy, większa ,mś czę
ć sklada się z lud. 
ności napIywowej, bardzo marnie płatnej. 
O ile lekarz wiejski zaufanie i nznanie w
r6d 
pacyentów za\n1zięcza wyłącznie swym OS')- 
bistym zaletom, o tyle lekarz fabryczny musi 
płacić koszta wadli,\'ej organizacyi pomocy 
lekarskiej. tracąc bardzo ważny i sympatycz- 
ny węzeł, jaki zwykł łączyć lekarza ze swym 
pacyentem. 
Lekarz fabryczny przy sprzyjających oko- 
licznościach i pewnych osobist.ych zaletach 
może stać siQ ważnem i niezbędnem narzędziem 
zbiorowego ciała i uz.)'skaG wpIyw na jego 
funkcye. 
Hygiena pracy, mieszkal1 robotniczych 
i odżywia!lia, alkoholizm i nświadomianie 
hygieniczne prze(btawiają wdzięczne pole dla 
działalności lekarskiej. Szerzenie zasad hygie- 
ny za pomocą słowa lnb druku musi być 
llważane za eiezbędne dopełnienie działalności 
hygienicznej. 
S t. K o z ł o w ski. Zakład dyetetyczny 
w Ojcowie. 
Antor twierdzi. że :\Iiecznikow ma racyę 
m6wiąc, że okrcs strarości moglibyśmyod. 
sunąć, gdyby
my więcej zwracali nwagi na 
dobór odpowiednich warunk6w życiowych 
podczas ol;:resu swego zdrowia. 
Białko roślinne również. jak i biaIko mleka, 
lilegają szybciej przer6bce w ustroju niż białko 
mięsne. _ 
Baclania wylmzały, że jakość biaJka mięs- 
nego i roślinnego jest niejednakową i że nacl- 
mierna ilość mięsa' w clyecie może byt- 
szkodJiwą. Przy nadmiarze mięsa występnją 


niekorzystue uboczne Jef,>'O działania, pod- 
niecające działalnoś6 serca i zwię!{szającc 
ciśnienie krwi. Pożywienie roślinne przy- 
nosi ze sobą spory zapas soli mineraJnych 7 _ 
które mają duże znaczenie w bnd:i.ecie prze- 
miany matel'yi. 
'V zakładzio mięso jest podawane jeden 
raz dziennie, i duży nacisk :położony jest na 
spożywanie mleka, jarzyn, sałat, owoców i jaj. 
Autor zaznacza dobre wyniki stosowania 
gimnastyki podług systemu lI1Hllera. 
K a z. T o k a l' ski. Działalność lecznicza. 
I zakładu w Nałęczowie. 
W dziedzinie leczniczej obok terapii ogól-- 
nej i szczegółowej zakład stosuje wszelkiego' 
rodzaju kąpiele niineralne sztuczne, a ź.ródła 
I natm'alne i miejscowa horowina stanowią 
wysoką wart.ość balneologiczną Nałęczowa. 
Kąpiele żelaziste w Nałęczowie zawierają 
tylko 0,38 części stałych w litrze i bardzo- 
mało kwasn węglowego. Szerokie zastoso- 
wanie znajduje oddzielna leżalnia w tyclr 
wypadkach. gdzie jest wskazanym spokój 
i i.lOlacya. W lesie przy odpowiednicj tem- 
perat1ll'ze zewnętrznej stoso,,'aue są kąpiele 
powietrzne i słoneczne. Kąpiele świeU ne 
białe znajdllją za6tosowanio przy artretyzmie. 
reillnatyzmie, otłuszczeniu, cierpieniu nerek 
i w wypadkach, gdzie jest wskazanem dzia- 
łanie napotne. Światło ('zerwone działa orze- 
źwiająco, zaś światło niobicsbe uspokająco- 
Blekrotorapia obejmuje szeroki dział zastosowall 
le0zniczych. j'; przyrządów nowego systemu' 
zasługują na uwagę przedewszystkiem sele
 
noid cL\rsonyala, (]zięb którenm przy clluższcm 
stosowaniu można otrzymać ohniżenie ciśnie- 
nia krwi, kąpiele czt.erokomorowe. wibrator 
elektryczny. .Thfasaż i gimnastyka llzupełniaja. 
tochnikQ leczniczą zakładu. 
ZaJdad opr6cz normalnego stołu knraeyj- 
nego uwzględnia clyetę jarską, tuczącą, anti- 
dyabetyczną, mleczną, Kefir i lactobacylillę. 
S. S e l' k o w s k i i T. T o m c z ak.. 
O wpływie soli na bakterye "zatrucia', 
mięsnego. 
Pod nazwą zatrucia mięsnego rozumieć 
należy cały sZl3reg- chorób, różniących się 
między sobą zarówno pocI względem klinicz- 
nym, jak i etjologicznym. 
Doświadczenia przeprowadzone przez autf,- 
r6w wykazały, że dodatek 5,10 proc. soli dl' 
podłóż mięsnych nio zabija hakteryi w żadnych 
wypadkach, przy wyższem zaś nasyceniu od- 
działywa ua rozwinięto hodowle w bardzo 
słabym stopniu, natomiast nasycenie 15 do 
I 20 proc. soli w podłożu zapobiega I'ozwojowii 
lub hamuje rozwój ba,1
tCl'yi z grup bac. en te- 
ritidis lub proteus, o ile baktorye dostaną się tam 
następnie już po wysoJeniu i nie zdążą roz-
		

/00336.djvu

			:)1)0 


Bibliografia. 


ZeszJit 5 


'-Ill107.y(
 lOi<;;. .t)uJenie mię,a i konBerw o tyle 
tyJko może mieć sanitarne znaczenie zapobie- 
,;:owacze, o ile 1) odbywa się w l)odłożu 
'ieszcze jałowem i 2) o ile koncentracya soli 
I'!'zewyźsza Hi proC'" 
W sprawie zapobiegania cholerze. 
Cholerę w Królestwie poprzedzała zwykle 
.waczna śmiertelność z powodu chorób prze- 
'wndu żolądknwo - kiszkowego. W SfH awie 


waJki z cholerą w 'W arIO za wie przyg'otowano 
48 miejRc w szpitalu św. Stanisława, dom 
izoJacyjny przy u]. Hozbrat, przygotowano 
2 kal,
tki dla przewożenia chorych. wyjednano 
fundusze na badania hakteryologiczne, na 
oględziny pasażerów. na śl'odki llezynfekcyjne, 
na wynagmdzanie lekarzy dyżul'lJych. dodat- 
kowych sanitarjuszów, apteczl{i etc. 
T. Budzynsh 


Bibliografia. 


Bibliografia drukowanych prac naukowych 
'Władysława Janowskiego (188D--1910) War- 
"lawa. 1 D] 1. Druk NowaJewskiego, str. 27 
na. grubym pa}Jierze - wraz z opisem. obej- 
mującym 59 pl'ae oryginalnych z patologii 
'c,!);'ólnej, anatomii patolog. (llawspóJ z })Illfl- 
'ć:howskiu1) i z u.lcdycyn.r wewnętrznej a 6 
rozmaityoh (nckrologi lub sp.), dalej dcmon- 
,ctmcye i przema,viallla w rrow. Lek. War- 
....zawski31J1 (G6), \\Teszeie przekłady na język 
l,,)lski, jakidl dokonał w latach 1892-9.1, 
'Histępnic prace ogłoszone w oheych językach 
:Sfanowiące pl'zeważnie prze
ł
\d tekstu polskiego. 
I lO tego doh1(:Z(llle tytuły pra
 36 polskich 
1 kilkanascie po niemiecku i francuslm doko- 
nanych przez a"ystentów jego. Zaiste dnż,v 
J,lon w tak kt'ótkim czasie! }<'r. CIL 
Pamiętnik pierwszego krajowego zjazdu prze- 
mysłowo-balneologicznego odbytego we 
Lwowie 29. 30 i 31 Października 1910. 
L\vów. na.!d:llle:n komitetu zjazdu 1910, 
str. 23u. 
Z l'cferató,,- talll ogłoszonych wymieniam 
Iil'oL 
I a l' c h] e w s k i e g o o rozhiorach w(III 
leezniczych, prof. ł
 a z a l' s k i e g (j o pro- 
mieniotwórczości naszj'cll zdrojów i prof. 
1... K o l' C Z Y l] s k i e g o o naulwwym ruchu 
hac!neologii. Heszta referatów mialy temata 
.techniczne w najrozJeglejszem znaczenill tego 
wyrazu - ,\ycoln podniesienia zdrojowisk kJ'a- 
jlHvych i poprawy stosunków hygienicznych, 
hudowlanych, finansowych, nbezpieczeniowych, 
.administracyj'lJch itd. itd. Dołączone są: 
Pl'otolmły nacl'l.'\v. posiedwnia kUl\lisyi balneol. 
1dimatycznej. \Varsz. Tow. Hygien., rczolucye 
.ankiety balneologicznej z r. 19(JO i rezolucye 
-«>nitarnej lmmisyi dla Galicyi 1908, wreszcie 
statuty, regulaminy, spis członków itd. Związku 
7drojowisk krajowego, ustawa zdrojowa i bu- 
,;uownicza, tabela porównawcza zdrojowisk 
polskich Dourzyckiego i mapka tychże naszki- 
eowana pnez Zanietowskiego. 
}lówców i l'eferentów zabierało głos 60: 
je,.t ich alfabetyczny bpis. 


I co rIo udzialu wI
r co 110 treśoi refe- 
ratów zjazd ten IJierwszy udał lOię zupełnie. 
:Nie owijano prawdy w bawełnę, mowlC1C 
o dotychczasowych niedostatkach w krajowych 
zdrojowiskach. Nie mnicj energicznie wzywano 
dn poprawy tych stosunków władzc i osoby 
l'l',vwatne. F. Ch. 
W i t u ł d S c h r e i b e r. Badania nad an- 
tropologią dzieci chrześciańskich, żydow- 
skich i karaimskich w Galicyi. Str. 12n. 
Nakład Twa Nanko\vego Warsza\'fskiego. 
Autor hadał g
 dzieci chrześcijallskich, 
12:3 żydowskich i 15 karaims]{ich w wieku 
od 7-iu rlo 12.u Jat: z posród ostatnich nawet 
jedno u-cio letnie, o czem autor w tel,ście nie 
wspomina. Płeć 7. wyjątkiem rlzieei karaim- 
skich n i p s t e t y n i e z u s t a ł ct U W Z g l Q- 
d n i o n ą. Badano 6 cech i .1 wskainiki 
ciała, 5 cech i l wsl{ainik głowy, pO'l.atem 
u niektórych dzie0i G cech i 4, wskazniki 
twarzy. 
Autor poprzedza pracę bardzo ciellU wym 
wstępem bistory(:znym flntyc.z
1CYll1 karaiInców 
w fi alicyi. 
Co zaś rlo Ramego materyałn antropologi- 
cznego, to mam p. Schrciherowi bardzo wiele 
do zal''l.IH:enia. Przedewszyst.kiem praca jego 
grzeszy brakIem umiejętnego 'lgrupowania 
materjTałll; urak jej gl'aficznych przedstawiell, 
oraz niedość w niej porównalI. Tak \vięc nie 
znajdujemy aui jednej krzywej, nie znajdn- 
jem." też ani jednego 1)r7eprowadzenia para- 
leli z danemi najuardziej dziś znanego badacza 
rozwoju wzrostu ludzkiego, a specyatnie roz- 
wojn dziec.i żydowskich - Weissenberga. 
Ogrolllna ilo
f różnych tabel llie wyróżnia 
się przejrzystością; tak
 naprz. na str. 7 -ej 
znajdujemy następującą tabelę wzrO'3tn: 
Chrześciiaiiskie, żydowskie i karaimskie dzieci 


Wiek m m. 
I 1144 
8 11';"7 


mm. chłopcy 
11U4 
113
 lltili 


dziewezęta 
1087
		

/00337.djvu

			3(;1 


rna:\.inmm warto,;ci \\'ynosi: 


Sprawy zawodowe. 


Ze&zyt 5 


Skala minimum 
Wiek 
7 1045-12-13 1070-1133 
8 1151-112G 1073-1186 
Co tu odnieść do dzieci chrze,;cijaflskich 
co do żydowskich? Czy dzicci żydowskie 
zgrupowane razem z karaimskiemi, jak to czy- 
niono w wielu miejscach pracy? A jeśli tak, 
to do czego odnieść chłopców i dziewczęta? 
Czy dwie kolumny skali 71ł'inimwn i maJ;imum 
odnoszą się do dzieci chrześciallskich z jednej, 
a żydowskich i karaimskich (razem) z drugiej 
strony, a jeśli nie, to jak pogodzić te kolu- 
mny z poprzednierni? - Oto szC!'eg- pytali, 
którc się nasuwają przy stndyowaniu jednej 
tylko tabeli! 
Przejdźmy do metod samego bad a- 
ma. I tu nie mogc; przernilcze(;, że autor 
me wykazał tej ścisłości, jakiej dzisiaj od 
tego typu dochodzell wymagać powinmS!ll,y. 
'rali: więc na str. 2!J zlIa.icIl1jeu:y obszerny 
opis sposobu mil'rzenia klatki J;iersiowej. 
p, Hchreiber wspomina, że obwód klatki pier- 
siowej badal »przy ułożonej na ciele w po- 
ziomej płaszczyźnie wysokości sutek piersio- 
wych taśmie«.... Do
wiadczeni() jednak uezy. 
Y£ nie otrzymamy najwięli:szegn obwodu, o iJe 


Sprawy 


IV. posiedzenie poznańskiej lzby lekarskiej 
z dnia H-go lutego 1911 r. 
Obecni czlonkowie izby: Baehl" Bmnk, 
Herrnstadt, ,Tel'zykowski. Lampe, Pauly, Pin- 
cus, Pomorski, WarschalwL'; w miejsce cho- 
rego BOl'charcla oheeny \Vernid:e. 
1. Na 'wstQpio przewodniczą(;y daje po- 
gląd na l'ozmaitp drobniejsze spL'a- 
w y w roku ze
złY!l1 zalatwione. Z spraw 
ważniejszych, nad któremi obradowała Izba 
wyższa w Berlinie, lIadmieni6 uależy, żC 
sprawa l e k a l' z y w i ę z i e n n y c h jeszcze 
nie je'ot załatwioną, eho!Jiaż już w niektóryeh 
IJl"o\\'ineyach witla6 pewien )Joslęp Im lepsze" 
Ulówną w tym względzie przeszkodą jest nie- 
chęć ministra do komisy i ugo{lowych, rmp. 
ich dąż,enia, by pL'ZY kantraktach z lekarzami 
więzicnnymi "'ssłncliauo takżp z(lania tychże 
l{umisyi. 
'Również nieprzychyloYIl1 okazal się mi- 
nist-er dla prośby Izby lekarskiej wyżs/,ej, by 
\I n" \10 y P]" O j e k. t z a b e z p i e c z f) n i a 
c li OT Y e h. jej rlnrl
(;ZOIlO pl"zer! wnip"icniem 
g'o rIo. ciał prawodawczych. W og61e minister 
uie raczył na. PL'ogLJę tę dać \ycale od po- 
wiefl..d. 


ta
ma na pleeach nie będzie leżała na doJ- 
nych kątach łapatek, co. z a w s Z" P r z.>" 
mierzeniu ol,wullu piersi )Jawi u- 
no być uwzględniane. 
Pozatem naprzy kład autor bada wagę ciała 
z dokładnością ] gL'., nie uwzglęl1niając wcale 
pór roku (wiadomo, że li llzieci waga \V ciągn. 
różnych okresów l'Dlm ulega banłzo. znaczncj 
zmianie!), zaś wysokość ciała" z dokładnością 
1 mm., nie uwzględniając pory dnia (wiadomo. 
że organizm dziecka skL'aca się w ciągu dnia 
do 15 mm!); - !'o;r.orna ta, dohłmlnog(- ntrlL- 
dnia tylko oryent.acyę w ogL'omnej masie cyfr 
i znaków liczbowych. 
Nie mogę "ię w żadnym L'Hzie zgodzi6. 
na wylic7.anie Rrerlnich lila okrl'su 7-1-1 lat, 
jak również na podawanie wymim'ów b e 'I. 
oznaczania płci dziecka. 
Oczywiście 7.najdziemy w pl'acy p. Sehrei- 
bera cały szeL'eg faktów bardzo ciekawych 
i pożytecznych; młoiic .i()flnak !"Obi na mnie. 
wmżenie niekorzy,;tne, nie tyle ze, względn 
na sam materyał, CJ 110 którego. lH'M;nę tylko. 
zaznaczyć. że grupa Hi dzieci kamimskich, 
różnej l)łci i różnego wiek jo bardzo nioc\osta- 
teczną. ;r.e względu na bardzo. llieprzejrzyste 
i l1ieśnisłe opmcowanic. Dl'. 1j],lward Lo.th. 


zawodowe. 


"\V bliskim.1.wiązku z powyższą sprawą stoi. 
wnioseklzby hesko-nasawskiej, dotycząCjT p r z ('- 
k a z ywan ia o k al e cz o nych tylko wyłącz- 
nie ,;pecyalnym zakładom. Izba poznalIska 
zastanawiała się nad tym projektem obszel'1lie 
i dmzła do pl'zekonania, źe ;:j. 76 c prawa 
o ubezpieezeniu ehol'ych powinien mieć; na- 
stępujące brzmienie: a) towarzjTstwa zawudo- 
we mogą przejmowa6 leczenie L) przy prze- 
 
kazywanill chorych rio załdadów wojno lelia-" 
nowi, w którego opiece znajduje ::;ię chory, 
wybieI'a( l1ajhliz-;ze zakłady i klil1il,i, lU'Z,\- 
llzonc do leczenia r;horych o.lmleczonych. 
2. Następnir" nwlmienia przewodni<\zący. 
że w L'Olm ubiegłym pmskic s ą d Y h o n o- 
l' o \V e lekarskie wymierzyły: 
napomnienic ;;4 razy 
naganę 24 razy 
karę pieniężną 11 razy (60-;iOO mrk.) 
l,arę pieniężną i ()(lchmnie . prawa wyl.o- 
rów du Izby; (j (1UO-1500 llnIi:. - pięć 
razy na li lat l raz na 8 lat) 
naganę, ImrQ picniężn,\ i odciwanic prawI.! 
wyborów: 3 (na trzy lata, GOU-1110o mrk). 
Co się tyczy lekarskiego s ą d II h o n o- 
l' o \V e g o w p l' o w i n c y i p o Z łl a ń s l,i ej.
		

/00338.djvu

			302 


:Sprawy zawodowe. 


Zeszyt 5 


to nadeszło \V CIągU r. 1910 spraw 24 
i z tych załatwiono 20, a 4 jeszcze są w bie- 
:gu. Najwyższa Jmra pieniężna wynosiła 300 
marek 
3. O stanie k a ,; y l'efemje kol. Dluhosch. 
Przedstawia się ona w dochodach na sumę 
'20876.(j(j a w rozchodaeh 514U tak, że po- 
zostaje na rok przyszły 15736.66. Z k as y 
w s p a r c i a mlzidoJJo zapomogi wdowom 
l'esp. dziecioIll pe lekarzach na sumQ 204-5 
.mal'ek 
4. NastQpn
e referuje kol. Hernstadt 
w sprawie wnioskn Izby Brandenburskiej do- 
. t.yczącego u d z i e l e n i a t y t u ł u p l' o f e- 
s o l' a osobom nieoclpowiednim. Powodem 
do tego wnioRlm było nadanie tytułu profe- 
sora doktorowi Klein, któr.y Ul'z
luje przy amba- 
sadzie aJJstryadÓej i jnż poprzedniu IIz,yskał 
nit,miecką aprubaeyę na lekarza, nie złożyw- 
iSzy wcale egzaminu paiistwowego. Dekret 
ministeryalny z r. 1t-J95 mó"i wyraznie, że 
tytułu profesora wolno lekarzowi udzielać tyl- 
liO wtenczas 1) jeśli się może wylmza(
 dłuż- 
szą nauczycielską czynnością i napisał zna- 
Jlmmite dzieła naukowe albo 2) jeśli pierwszy 
warunek się du niego nie odnosi, to publi- 
l;:acye ];:andy(lata na profesora muszą być telll 
"\\'yższego znaczenia 1laukowego. Ani jedno ani 
drugie nie miało miejsea u Dr. Kleina. Był 
-on krótki czas asystentem u głośnego w swoim 
czasie prof. Sch weningera, poczem złożywszy 
ten urząd, oddał się zupełnie lecznictw:l na- 
turalnemu, pisał przeciwko szczepieniu przy- 
lllusowemu ospy, przeciw przepisom o choro- 
baeh zakaznych, wyśmiewał leczenie suro- 
wicą, słowem występował przeciwko istnie- 
jącym nstawom państwowym, a za to otrzymał 
tytuł profesora! 
Ażeby tego rodzaju błędom Ha przyszłość 
zapobiedz) zajQł.y się tą sprawą izby lekarskie 
i przyjęły jednomyślnie uchwałę tej treści: 
ażeby uchylić nieprawidlowe i nieodpowiednie 
nd.l:ielanie tytułu pl"Ofesora lekarzom prakty- 
cznym, zaleea się surowe trzymanie się wspo- 
mnianego reskryptu miniE,teryalnego, według 
którego oznaczenie to ma przypaś(. \\- udziale 
tylko lekarzom znauym z ::;wych znaezuych 
llaukowych prac. Zaleca siQ nadto, by tytułu 
profesorsl;:iego nie dawauo pierwej, dopóki się 
nie wysłucha fakultetu medycznego i odllo- 

nych izh lekar::;kich. Nadmienić jeszcze na- 
leży. że dotychczas ,v sprawie tej decydowano 
w oddziale »ella sztnki", a przecież decerHcnt 
z tego wydziału nie llloic być odpowiednią 
osobisto
cią na znawcę w sprawach lekarsJi:ich. 
5. W sprawie w y z n a n i a p l' ak t y- 
:Ii a n t ó w In e II y c; y n a l n y e h referuje 
K(\l. .1erz.vkowski i p]'zyt
wza nastcaJlljącP zaj- 

cie: \'" r. 1 !:JlJ!J zglosił !.'i
 do lazaretll 


w Britz młody praktylmnt, lecz nie został 
przyjętym ponieważ był wj"znania mojżeszo- 
wego. Nadmienić należy, że lazaret w Britz 
należał do tych zaldac16w, l{tóre się zgłosiły 
były z gotowością przyjmowania praktylmn- 
tów medycznych IV myśl nowego prawa (
 2) 
dotyczącego egzaminów rządowych. Ponie- 
waż w prawie tmn nie masz żadnej wzmianki 
o różnicy wyznaniowej, pulitycznej lub na- 
rodowej, przeto postępei;: wSJlomnianego laza- 
retu nalcży uważać za sprzeciwiający się 
prawu, a więc bezprawny. Rzecz ta ma tem 
większą wagę, 2e w najbliższym czasie przy 
wzrastającej tak szybko liczbie eskulapów, 
otrzymanie miejsca do odbycia roku praktycz- 
nego będzie smw) przez sif
 trudnem, a cóż 
dopiero, gdyby wyznanie. narodowośf. lub za- 
patrywania poJityezne miały nadto w tym 
względzie odgl'ywac rolQ. To też zeurani 
jednomyślnie przyjmują rezolucyę, propono- 
waną przez referenta ażeby zaldadom) które 
otrzymały prawo do kształccnia praktykan- 
tów medycznych. nie było wolno odmawiać 
przyjęcia z powodów wyznaniowych, politycz- 
nych lub narodowych". Wyjątek pod tym 
względem mogą stmlOwić te zakłady, którym 
na mocy ich statut.ów woJno przyjmowa(
 tyl- 
ko lekarzy oznaczonego wyznania. 
6. Hównież zgodzono się u wniosek izby 
heslw-nasawskie.i, ,>ażeby lekarze jak najpew- 
niejsze mogli odebrać wskazówki, jakie w y- 
datki wolno odciąga f- przy opo- 
d a t k o w a n i u s i ę.« Hcferent (kol. WróL- 
lewsl;:i) zaznacza np., że na pewno wolno od- 
ciągnąć koszta za poczekalnią i pokój do przy- 
jęcia chorych, nadto za stajnie, remizy etc. bez 
\V7.glęclll Ha to, czy mieszkanie znajduje się 
w własHJ"m domu, czy też jest odnajęte. 
Także odciągnąć wolno koszta za zastępstwo, 
wynikające czy to z choroby, czy też z wy- 
jazdu na wYPoczj"nek. 
7. \V niosek izby pumul'"kiej, » zamierza- 
jący przez k o m i s y e u g o d o w e w p ł y- 
wać na przyjmowani!' stanowisk 
IV z a kła d a r lu pl'z.yjęto r6wnież. Hefe- 
rent (lwI. \Val'schauer), wspominają\; po1.Tótce 
u warunkach \v tej sprawie przyjętych na 
wiecu lekarskim w Luuece, stwierdza wiel- 
kie trudności, na jakie się w takich razaeh 
natrafia(- będzie, lecz mimo ty dl przeszkód 
trzeba ,;il( konieeznip i'tara(\ aby podt1'7.yma(- 
zna(;zenie i powagę komii'yi ugodowych. Po 
dłuższej w tcj kwestyi dyskusyi zebrani go- 
tlz<1, się na l"C7.olucyą tej treści: "komisyi 
ugoduwyeh obowiązkiem jest przy nnwem ob- 
sadzeniu stanowisk lekarskich \V zakładach 
o to stawi' się, by jat najlepiej przestrzega(- 
\\"arunkó\" 1\stano"\vionyeh na ten cel przez 
wiec lekarski w Lubec p <
		

/00339.djvu

			bprawy zawodowe 


Zeszyt 5 


30e 


a) Praktykantowi medycznemu winien za- 
Jdad dać w pełności sposobnoś( do ugrunto- 
wania swej naulli uniwersyteckiej. "Winien on 
przytem mieć pewną odpowiedzialność i samo- 
dzielność pracując naturalnie pod okiem na- 
czelnego lekarza lub jego asystenta. 
b) W wyborze zakładów powinno się byu 
przezorniejszym i tylko te nikłady uwzglę- 
dniać naleiy, w l,tórych stale funguje lekarz 
asystent, który rówLJocze
nie bę(hifJ nietylko 
najlepszym doratlzcą praktylmnta, lecz zarazem 
najlepszym pośrednikiem naukowym między 
nim a naczelnym lekarzem. 
c) Wynaf,'1'odzenie powinno być jednolite. 
Wystarczałoby pię[Odziesiąt mnrek miesięcznie 
prócz wolnego mieszkania i wyżywienia. 
d) Punkt ciężkości wykształcenia pral,ty- 
kanta leży w zajęciu prą takim ::\zpita- 
ln gdzie prócz leczenia i rozpoznawania 
chorób ma l'raktyliant sposobność także zapo- 
znania się z tak ważną obecnie kwestyą uhez- 
pieczenia rohotników, i oznaczenia stopnia zdol- 
ności do pracy przy okaleczeniach oraz wnio- 
slmch dotyczących niezdatnośei do pracy. 
e) Co uo kwestyi. czyby praktykanci nie 
nwgli F:wego roku prób", odbywać także u pra- 
ktycznyeh lelmrzy, to w zasadzie nic by się 
przef'iwlw temu nie dało zm'zucić, jednakże 
musiałyby to być tylko wyjątkowe przypadki. 
10. Kol. Pincus odc,<,;ytuje list p l' n s k i e j 
celJtrali krajowej kn ochronie 
niemowląt z prośbą o przystąpienie izby 
lekarskiej jako członek stały i o polecenie tej 
instytucyi lel{arzom prowincyi poznallskiej. 
Izba postanawia przystąpie z roczną składką 
w Rumie 20 mk. 
11. W podobnej kwestyi rof. kol. Dluhosc:h 
o towarz,,'stwie lekarskiej misyi, 
które w IJOroznmieniu z beditJskiem towarzy- 
stwem lnis.\inem zajmuje się pracą w kolo- 
niach. Towarzystwo ma lla celu kształcenie 
i wybór lekarzy do misyi, kształcenie leka- 
rzy \V ogólnej pomocy lekarskiej i pielęgno- 
waniu chorych, werbowanie sióstr miłosier- 
dzia i pouczania ich o IJielęg110wanin chorych 
itd. Zebrani postanawiają przystąpić do tego 
humauitaruego towarzystwa z roczm\ sldadką 
2fJ miL 
1:2. bpmwozdanie z działalności 
k o m i s y i n g o cl n woj w depo Poznańskim 
w r. 1910 zflaje kol. Pineus. Komisya za- 
U. Co rio rok 11 P r u k t Y e z n e g o, łatwiła spruw 10, a pozostało do załatwienia 
jaki medycy po złożeniu egza- na rok lUlI spraw 3. 
m i n u p a II ,; t w n ,,, e g n, odbyć są zobo- Komisyu w departamencie bydgoskim (ref. 
wiązani, zażądał minister reskryptellI /. dnia dr. Lampe) oLIbyła t.ylko jeflno posiedzenie, 
24. 12. 10 rze
'zoznawezego oświadczenia się większt\ część spraw ukończono sposobem obie- 
\\' tym )yzgl
dzie izb lelmrsl,ich. Referent gowym, i to w Bposób dIa lekarzy pOll1y
lny_ 
kol. Lampe pr'1l)(>nnj" l'l'zyj(:eie ]Hu.:tęplljąr
-(:h I Z wielkim skutkieJll za\Yal'to kontrukt mięqzy 
ueh\\"ał: I izbami l'nzna(1ską i Prns hachOllnil'h z )l'\\nej 


b":. W związku z powyższą uchwałą stoi 
wniosek izby lekarskiej Prus Zachodnich 
(Tel. kol. Baer), ażeby »n a c ał e P l' U S Y 
utworzyć centralny wydział ko- 
m i 3 Y i u g o d o w y c h!» Zadaniem takiego 
wydziału ma być nie tylko nstanawianie wa- 
runków, obowiązujących wszystkie kontrakty 
lekarskie w całej lllmmrchii, lecz także załat- 
wienie spraw, których miejscowym komisyom 
ugodowym nieraz nie uda siQ przeprowadzić. 
Także sprawy sporne z kasami, l{t6rych przy 
nowem prawie o ubezpieczeniu będzie bez 
wątpienia nie mało. mogłyby należeć pod 
jUl'ysdykcyę tal{iego wydziału. 


8. \\T dalszym ClągU rozprawiano nad 
"wniuskiem izby Hanowerskiej, ażeby parla- 
mento\vi przedłoiyć z m i a n Q :; 852 u s tęp n 
l. k o d e k s u c y w i l n e g o o tyle, ażeby 
do niego dodano '>przy roszczeniu sobie prawa 
za szkodę poniesioną przez leC'zenie lekarskie 
następuje przedawnienie już po 5 lataell.'< 
Referent kol. Pomorski stwierdza, że [Jobndką 
do tego wniosku jest tuk1ż sam ,,"niosek sta- 
wiony przez izbę adwokacką. ndnośny;:; ::)52 
brzmi: roszezenie souie wynagrodzcniu za 
szkod
 powstałą z czynu zaLronioneg(J prze- 
dawnia się w trzech latach od chwili. w której 
-poszkodowany otrzymuje wiad(Jmoś(: o szko- 
dzie i o osobie dn \\",\TnagrOtlzellia (Jbowiąza- 
nej; bez względu zak 113 t
 wiadomo
ć w 30 
latach od popełnienia ezynu.« .Test to prze- 
ciąg czasu nadzwyczaj dłngi i nieraz do wy- 
świetlenia sprawy zabraknie odnośnego mate- 
ryalu, bo albo zaczcpinny umarł jnż albn za- 
ginęły l[owody piśmienne. aluo też świadk6w 
trudno odnaleś6. U adwokatów sprawa o tyle 
łatwiejsza, uo choć z trudcm mla siQ nieraz 
odszukać odnośno akta, je
li nie w jego aktach 
podręczny dl, to w aktadl sądowych. n le- 
karz", zaś rzecz ta daleko trudniejsz<\, bo jakże 
})o tylu latach dowieść, czy lecolenie lekarskie 
było prawidłowem, jakiego ro<1zajn było cior- 
pienie, mianowicie gdy paeyent jUi umarł. 
A jakie trudności wynikają. gdy 
wiadkowie 
lekarza w,\"/1l'owa<1zili się w nir:znal1e strony, 
albo gdy zapomniano ich nazwiska i t. d. 
Z tego powodu słnszllcm je"t, ażeby 
kl'óconie 
trwania oflpowiodzialnośei przypadło w udziale 
tak sarno lekarzum. jak adwokatum. hl>a 
lekarslm zgadza się na powyższy wniosck.
		

/00340.djvu

			304 


Sprawy zawodowe. 


Zeszyt 5. 


strony, a kornisyą lwlonizacyjuą z drugiej 
.Ętrony. Od tego czasu komisya sama zażą- 
dała do no\vych kontmktów pomocy i zezwo- 
lenia komisyi ugodowych i tym sposobem za- 
łatwiono tal{że zatal'g z dobrami lmJonizacyj- 
nemi Herzogsfellle, który to obwÓll był przez 
komisyą ugodow<1, zamknięty przez dłuzszy 
czas. l{ównież w pOll1J'ślny sposób ukon- 
czono znaczną ilość naj rozmaitszego rodzaju 
kontmktów spornych, \V których się pokazało, 
de ezeg'o tl0pl'owadzić może zwarta i jedno- 
lita działalność z strony lel
arskicj. 
13. W miejscc kol. Borcharda referuje 
kol. Wernicke w kwestyi e g z a m i n Ó \Y d l a 
pomocników lekarskich i mas::;e- 
rów według przepisów rejencyjnych z dnia 
8/1 lD03. "r ostatnich latach poddawala się 
tym egzaminom szczupła tylko liczba osób, 
co lIajlepszym dowodem. że ich 'lic potrzeba 
i że ich zastąpić się da IH'zez pielęgniarzy, 
których ,\' wszystkich domach chorych łatwo 
Robie wykształcit: i l\tórych liczba w ostatnich 
latach bardzo wzrasta i nader dobre oddaje 
usługi chorym. Zebrani godzą się na znie- 
sienie tych zupełnie zhytecwych egzaminów. 
14. Następuje l'efel'at kol. Dlnhosdm 
w sprawie zapytania ministm (z dnia 21. L 
1 !Jl1) :>jakie 'lłatwienia Pl'zy RP r o wall z a- 
n i u l c k Ó \\ możnab,y hez nicbezpicczc(lstwa 
lltlzieli(. takim luiejscow()ś,',iom, uzdrowiskom 
i w.f}Joczywalniom. }\tÓl'C lIip po,,;ia£łają za- 
dnej apteki i ktÓl'C Jeżą w większcm odclaJe- 
niu od apteki pnbJicznej. KwestJ"'-) t.
 I'OZ- 
bierała już railit aptekarsktt w r. 191U i 00- 
"zła do przekonania, że w zasadzie nic by się 
łlie sprzeciwiało, temu by w w"pomnianych miej- 
scowościach zalożyć takie Kldady aptcczne, 
które by musiaty się wajdowa{- pod ścisl3, kon- 


h'olą odnośnych władz administmcyjlJych, re"p. 
\ll'z(
du medycynalnego. Referent jest także 
tego zdania, zebrani jednakże mają obawę. 
czy tym sposobem nie popi8rałoby się poką- 
tnego leczenia i nie nadużywało leków w ce- 
lach zbrodniczych. Nadto nie b)'10by dosta- 
tecznej pewno
ci, czy osoby wybranc do za- 
rządzenia lekami dawałyby llostateczną gwa- 
I'ancyę. Zauważono także, że w wielu mIeJ- 
scowościach po wsiach znajdują F;i!i małe 
apteczki na naj gwałtowniejsze potrzehy, kt61'o 
mają także materyał opah'lmko\vy i dm;ynfek- 
cyjny. Zresztą leJ;arze z obszerną praktyką 
lekarsk, są po większej części telefonem p 1- 
łączeni z sw" klientelą, a jeśli nie, to lllo;i;na 
ich z rozmaitych puuJicznych miejsc telefoni- 
cznie powołać i porozumicć się, jakie mniej 
więcej leki mają z sohą przywie:;
,. \V obc(' 
Iynh llanych zehrani odrzucili 1 () głosami 
przcniw 2 
ał.\r projekt rruly aptckat'skiej, 
15. '" ko(lCu na,;tępuje llebata nad wnio- 
skielll izby saskiej, domagającej się, ahy 
pny projekcie II o 
 217 P l' a \y a k a l' n e g o 
dodan,} nabt
pującc słowa: "p r z e l' w a n i e 
c i ą ż y przez Jekat'za jcst bezkarnem, jeśli je 
przedsiębierze za zezwoleniem cięża1'l1ej W("- 
dług zasad i'iztllki lekar,;kiej w celll uchy]c-- 
liia wielkieglJ niebl'zpiecze(lstwa g-rożąceg-o jej 
zdrowiu i życiu.« 
"C7.Y takic nicbezpiec7,dlst wo I'zl
('.zywi
cie 
istnicje i ezy pI'zcnvanicll1 cią),y nichezpieczCJ1- 
sIwI) to wedlug" wszelkiego pmwdopodobieJ'i- 
s:wa da się n",llIu
ć, winien lekarz zasięgną(- 
rady drugiego l{(Jlegi; wyjątek stanowi Iylhl 
ta 0koliczność, je
li ciężarncj grozi naglc nie- 
uezpieczel1stwo życia« 
Zebl'ani gOIJzą ;;ię 110, powyższy dodatek 
i na tcm kO(lezy sią posiedzenie. 81. ,I. 


Ruch W Towarzystwach. 


Sprawozdanie z 5 posiedzenia Wydziału lekar- 
skiego Tow. Przyjaciół Nauk w Poznaniu 
z dnia 7. lU, HIU. 
Uuccui: 1<'1'. <'hłapo\\-;::ki, D.'muj(lski, Fal- 
!j'U\vsl{i, Gantko\yski, .Jeziel'ski, Kapnści(, dstawił 
kol. F I', C' h ł a p o \y S k i foj ografie, r08nt- 
gen ogramy, udlewy 
'ipso\Ve stóp oraz ud
iski 
stopowe z trzecII prz.rpallków przyrodzonego 
braku ramion zupełncgo (./brachia totalis), 


spostl'zogan.rd1 l)]'
l
ze(l \Y elągn jCllnogo roku.. 
\Vszyscy zamieszkali \\' Obl'l,bie dawnych gra- 
nic Hzeezypospolitej l'olskiej,eho(' jeden z Wia- 
rf'm,.:kiej gnbernii pocho	
			

/00341.djvu

			Zeszyt 5 


Ruch N Towarzystwach. 


305 


skacząc na niej. li obu owa krótsza, szty- 
wna i znielrszłałcona kończyna dolna zacho- 
wala władzę tylko w palcach, obdarzonych 
chwytnością i nadzwyczajnym rozwojem zmy- 
słn dotykowego. Trzeci przypac1ek 13 letni 
syn zamożnej polskiej rodziny tem się od 
tamtych rÓź ni, że lewa noga (udo) jest wpra- 
wdzie o 3 cm. lrrótszą, ale w stawach niena- 
ruszoną. Tą nogą posługuje się on przy je- 
dzeniu i piciu, prawą do pisania i l'ysowania, 
obydwoma zaś do grania na fortepianie i gra 
ślicznie i komponuje. Używa dużo sportu, 
pieszo, konno, na tricyklu, strzela, a !lawet 
nieco pływa. Zdolności jego umysłowe są po 
nad wiek i nad miarę zwykłą rozwinięte dzięki 
stamnnemu i umiejętnemu prowadzeniu przez 
matkę. ]Hiara jego już 157 cm. wynosi, pod- 
{;zas gdy wzrost obu drugich lmlek, starszych 
od niego znacznie, nie przechodzi 150 cm. 
J u nich energia jak i inteligencya jest nad- 
zwyczajlla, ale 40 letni żebrak niczego się 
w szlwJe się nie uczył a skacząc zawsze na je- 
dnej nodze, uzyskał tylko atletyczną muslru- 
laturę jej, ale zarazem i skrzywienie znaczne 
kręgosłupa. Nie umie on zadziwiać sztukami 
zrt"cz n ości , jalr dwaj najmłodsi. 20 letni Ro. 
syallin, w Chelmie przebywający, pisze i ry- 
suje nogą i z leżącej pozycyi prędko podnosi 
się na nogę, podnosząc zarazem żądany przed- 
miot (np. krzesło, ołówek) między żuchwą 
a szczytem barku (aCTO'l1!ion). Wykonywa on 
ruchy szybkie uderzania kUllca obojczyka 
o wyrostek łopatkowy (acromion) przyczem 
daje się słyszeć chI zęst. Wykonywa nadto 
dobrowolne szy bkie ruchy żeber fałszywych, 
pomagające mu do pełzania i do szybliiego 
podnoszenia się na nogę. Na podżeul'zu pod- 
piera się jak inny na łolrciu. Pojemnuść i rDZ' 
szerzalno
ć jego ldatki 11iersiowej nadzwyczajna, 
również jak u 13 letniego chłopca zamożnej 
I'Ochiny, który talrże wiele sobie pomaga Rta- 
wem łopatkowo-obojczykowym. -. Ruchliwość 
żeber fałszywych była mu muiej potrzebną, 
gdyż obu nóg do chodzenia i podnoszenia się 
')d dzicciństwa używał. - li żebraka z Wie- 
liczlÓ rozszerzalnosć ldat1ii piersiowej j(:st ra- 
czej już zmniejszoną (emphysema). Kie umie 
się on podnosić sam, gdy na brzuchu leży na 
ZiemI. 
Gipsowe odlewy stOp
T tydl lialek \V 8tanie 
spoczynku i przy zgięciu palców dają pojęcie 
o tem, co wprawą ciągłą można osięgnąć. 
Caly szereg odcisków stopowych z uwyda- 
tnieniem t. zw. systemów skórnych pozwalają 
liledzić zmiany tychże skutkiem używania stóp 
do chwytc..nia a odcisk stopy rozczepionymi 
l)alcami pbzwala nam zrozumieć, iż trzeci naj- 
młodszy może. nimi całą objąć oktawę na for- 
tepianie. .Talią zali < 
iłę pnsiad2ljf
 wszyscy 


w przyciąganiu palców, przekonać się można, 
dająe się uszczypnąć przez nich. 
Nie mniej wyrobionym jest zmysł dotyku 
w stopie a zwłaszcza w palcach i to zwła- 
szcza tej stopy, której dwaj starsi nie mogą 
wcale L1żywać do lokomocyi; ale i skóra na 
wie.rzchu barku i na żuchwie, a także i na 
tej stronie szyji, którą zwykle chwytają rze- 
czy podnoszone, ma zadziwiająco wyrobiony 
zmysl dotyku. 
Wszystkie te szczegóły były już opisane 
w literaturze podobnych przypadków, ale owo 
dobrowolne u7.ywanie żeber fałszywych do 
lokomocyi, dotąd nigdy spostrzeganem nie 
bylo. 
Z powo
lu braku czasu nie wchodził pre- 
legent w szczególy opisanych w literaturach 
podobnych przypadków, choć są także bardzo 
interesującemi. \Ve wszystkich, jakie mu 
były dostępne - a szu1\ał pilnie - podnie- 
sioną jest zręczność i inteligencya takich kalek; 
dla tego warto je rozwijać. - Byli między 
nimi malarze, skrzypkowie, llajwiększa ich 
część od czasu Par0ga, J{tóry się nimi zaj- 
mował, by li pokazywani na jarmakach, w cyr- 
kach itp. Niektórych szkielety są przecho- 
wane w muzeacll. 
kol. G a n t J( o w s k i zauważa, że każdy 
kaleka posiada pewien osobny talent lub ro- 
dzaj udrębnego sprytu - np. li niewidomych 
którzy nie rozpraszają swej uwagi na otocze- 
nie zewnętrzne wyrabiają się prędJ\ej i wy- 
raiuiej przymioty duchowe. 
lwI. S w i ę c i c k i podnosi w wykładzie 
lwI. Chłapowskiego głównie naukową donio- 
E:łość spostrzeżenia przez prelegenta owego 
ruchu dobrowolnego dolnych żeber i pomocy 
I ich przy pełzaniu i powstawaniu na nogę, 
rzecz stosullkowo dotąd nie znana.. Ale i za- 
stępCZOf\6 przenoszenia się z miejsca na miej- 
sca w przypac11m lwI. ChI. jest objawem mało 
zbadm.;ym i mało dotąd znanym. Kol. Św. 
podziela zdanie kol. Chłapowskiego, że toorya 
Klaatscha, jakoby człowlCk wywodził się od 
małpozwierza uie ma racyi bytu i przytacza 
na dowód tego zdanie Geilmgo, według któ- 
rego epoka lodowcowa poprzedziła nasz,\ 
o przeszło 2UO tysięcy lat a człowiek już 
przed jej nastaniem żył wśród odmiennego 
niż dzisiaj ukształtowania lądów i. innych wa- 
runków klimatycznych. Zwraca dalej uwagę 
na badanie jaskiniowe w okolicy Krepicy 
w Kroacyi, dokonane przez Gorjanowic
Kram- 
bergera, który znalazł tam skielety przedhi- 
storyczne, o budowie nie przemawiającej wcale 
za pokrewieństwem człowieka z małpozwie- 
rzem. Kol. Ś. zapytuje się prelegenta, jak 
należaloby ze stanowiska ewnJncyjnego wy- 
20
		

/00342.djvu

			306 


Ruch w Towarzystwach. 


Zeszyt 5 


tłomaczyć sobie wielosutkow02ć u człowieka, 
sprawa, która co prawda zdaje się sprzyjać 
teoryi Klaatscha. 
W odpowiedzi kol. F r. C h ł a p o w s l, i 
stwierdza, że wil,aryizm lokomotoryczny u ta- 
kich kalek nie jest mniej interesującym do 
badania od wikaryizmu zmysłów u ślepych 
lub głllch,ych, ale mniej zbadanym. - Nie 
mogąc z l:Jo\vodu ograniczonego czasu roz- 
wodzić si
 nad teoryami teratogenezy, nie po- 
ruszył oczywiście ani poglądu hybrydogene- 
tycznego, który obecnie uważanym jest jako 
bezpodstR\vny, ani a t a w i s t Y c z n e g o , na 
ktory się powołują ci, co cheą genetycznie 
wyjaśnić polymastię (wielosutkowość) dającą 
się spostrzegać nawet u mężczyzn. Przeciwlw 
ostatniemu poglądowi nie byłoby nic do za- 
rzucenia, gdyby nie był jedynym prawie obe- 
cnie przykładem zastosowania tej teoryi 11 czło- 
wi8ka, po której temu lat kilkadziesiąt tyle 
się spodziewano. Obecnie opiera się terato- 
geneza na znajomości roz\voju płodu oraz 
zmian chorobowych występujących w nim 
i w owodni (amnzon). Do tego przyczyniły 
się głó\\ nie prace Bollentyna z Edinblll'ga. 
W Niemczcch 1Iarchand na nim podział zbo- 
cze(l rozwoju opiera. Dla wytłomaczenia przy- 
rodzonego bralm kończyn tylko na nim opie- 
rae się można, - Ktoby chciał w wywodach 
fylogenetycznych powoływać się na teoryę 
Enkego i tłomaczyć atawizmem zjawiska za- I 
uważane przy braku przyrodzonym ramion, 
musiałby wtedy sięgać wstecz aż do »ana- 
mniota«, a przeeież wiemy, że owodnia bywa 
przyczyną tego defel{tu 11 ludzi. 
Z okazyi późniejszych demonstracyi kol. 
l!' a l g o w s k i mówi o trudnościach rozpo- 
znawania w ginekologii, przytaczając przykład 
z wielkiej kliniki ginekolugicznej, tyczący, 
pęknię;:;ia macicy. Pomimo naj dokładniejszego 
badania szefa i wszystkich as,ystentów, nie 
udało się na oddziale ginelmh)gicznym stawić 
f'cisłego rozpoznania. 
Chodziłu u kobietę nieprzytomną z ubja- 
wami silncgo krwawienia wewnętrzncgo. Jak 
się późnicj wykazałc, był to przypadek pęk- 
nięcia maeic.,y w koilCu ciąży; czego g'inelwlogi- 
C;f.ne hall anie nie stwierdziło. Chorą pr7.8ło- 
źono, jalw chirur
Óczny przypadek wewnętrz- 
nego l,rwawienia do kliniki chin
rgicznej, 
a tutaj .dopiero chirurg, po wykonanin ciQcia 
brzuszncgo ku wielkicmu zdziwieniu zaproszo- 
nych ao operacyi ginekolug'ów wydobył z jamy 
brZllszlh j dziecku wraz z łożyskiem a potcm 
macicę zaszył. 
Lat\\'o wprawdzie stwierrlzić krwawienie 
wewnętrzne, ale trudniej rozpoznać p r a w - 
cl z i w p ź r ó LI t o lirwawienia. \" ogóle sztuka 
rozpozna\yania \y ginekulogii zdajc siQ być 


czasami trudniejszą, niż Gała technika opera- 
cyjna. Referent zauważył kilka razy, na ja- 
kie trudności przy rozpoznawaniu ciąży brzu- 
sznej, lekarz jest wystawiony. Bardzo poży- 
teczneUl byłoby zestawienie odpowiednego ma- 
teryału na temat: C o l e k a l' z p l' a k t Y - 
czn,y winien wiedzieć o ciąży 
brzusznej? 
Refcrent operował niedawno ciążę brzu- 
szną z skrzepelll brzusznym, przysłaną z roz- 
poznanicm tyłozgięcia macicy uwięzionego, z za- 
paleniem błony brzusznej, Chora miała osta- 
tnią regulmTIość przed 4 1 / 2 miesiącami. Około 
15 lntego r. b. nastąpił krwotok, który chora 
sama, akuszerka i lekarz uważali za poronie- 
nie. Od tego czasu skarzyła się chora na 
l,óle brzucha, ei';nienie na pęcherz i mucne 
osłabienie prz,r lekkiej zwyżce ciepłoty. Lekarz 
po rozpoznaniu tyłozgięcia, próbował położenie 
macicy oLuręcznie poprawić, co mu się je- 
dnak nie udało. 
Dlaczego dopiero wklinice roz- 
p o Z n a n i e t l' a f 11 e s t a \Vi o n o? Dla 
tego, że lekarz przez s u g g e s t y ę doszedł 
do przekonania, jakoby rzeczywiscie rozcho- 
dziło 8ię było o poronienie. 
Tymczasem owe poronienie nie przedsta- 
wiało nic innego, jak wypchnięcie błony przed- 
wczesnej, płód zaś znajdował się w jamie 
brzusznej, a wskutek poronienia jajowodowego, 
wytworzył się wielki krwiak zamaciczny, 
który macicę w tyłozgięciu uwięził. Refercnt 
pokaznjc płód razem z krwiakiem 18 cm. 
długi, wydobyty za pomocą cięcia brzusznego; 
dalej podobny preparat, także wieIl,i płód 
II innej chorej operowauy, u której rozpozna- 
nia mimo typowej anamnezy nie stawiono. 
Takich przypadków miał referent kilka. 
Do oznak ciąży brzusznej zalicza referent: 
Lekką nadwyżkę ciepłoty, ból i stłumienie 
w podbrzuszu, cerę bladą i nieco żółtą, wzdę- 
cie brzuel13" rgagę lnb w ogóle objawy pora- 
żenia błony nrznsznej. 
Dalej przedstawia l' eferent świeży prppa- 
rat rak a cz
ś(;i pochwowej macicy. którą nie 
dawno wyłnszcz,d. Chorą t
 leczono przez 
pół roku wkładaniem tamponów thigenolo- 
wych i innych do puchwy. Lekarz widocz- 
nie nic przypuszczał, że ma raka Vrzed soLą. 
Referent ZlJa przypadek, gdzie lekarz dla knva- 
wiell macicznych obydwa jajniki wyjął. a re- 
ferent po dwóch miesiącach mógł skonstato- 
waĆ', że wh
snie macica rakowato zwyrodniała, 
krwawienia te powodowała. Trzeba było ma- 
cicę usuuąć. 
Następnie przedshl\via referent kilka oka- 
zów, litóre wydobył drogą poehwową i to: 
dwa torbiele średniej wielkości
		

/00343.djvu

			Zeszyt 5 


Ruch w Towarzystwach. 


307 


i l' O P i e II t r a. b k o w y wraz z maclCą, 
która silnie była zlepioną z wnętrznuściami 
i z miednicą Referent operuje zapalne sprawy 
przydatków macicznych z wielką korzyścią 
ella chorych drogą p o c h w o W ą i to z bar- 
dzo dobrymi wynikami. Droga pochwowa 
(llatego jest przy zapalnych sprawach przy- 
datniejszą, ponieważ operator mniej styka Slę 
z wnętrznościami jakoteż błoną śluzową. Przy 
operacyach brzusznych opernje się p r z e z 
kiszki, przy operacyach pochwowych zaś, p o- 
n i ż '3 j k i s z e k. Dlatego też śmicrtell1uść, 
wskutek zakażania lub porażenia ułony brzu- 
sznej, po operacyach poehwowy,.h jest bardzo 
mała., bo wynosi najwięcej 1 01 0 , -dy zaś po 
operacyach brzlU,;znych lllniera Zh.. -ze jeszcze 
6-7%. 
Referent wspomina. że mówił o bardzo 
dobrych wynikach swych operacyi pochwo- 
na przeszłorocznym piątym miG(lzynarodowym 
lwngresie ginekologów w Petersuurgu: również 
j inni operatorzy chwalą korzyści operowania 
pothwowego. ?;aleca się też droga pochwowa 
ella łatwości drenowania przez pochwę i dla- 
tego, że przy pochwowe m operowaniu w każ- 
dej chwili operacyę zakOliczyć można'w przy- 
padlm jakiegobądź niebezpieczellstwa. - Naj- 
lepszym operatorem pochwowym jest O t t 
w p e t e r s b u r g u, który za pomocą S" ojej 
metody, oświetlania jamy urzusznej operacyę 
pochwową doprowadził (lo najwyższego wy- 
doskonalenia. Tak daleko atoli referent nie 
radzi się posuwać i rezerwuje (lla operacyi 
pochwowej li tylko włókniaki mniejsze, ropnie 
jajowodowe lub jajnikowe, zlepy zapalne przy- 
datkfi-\\':. uwolnienie nmcic.y od zlepów i tor- 
biele średniej wielkości. Przez pochwę ope- 
rować należy bardzo delikatnie i tylko posia- 
dając dobrze wyszkoloną technikę. Referent 
przedstawia kilka odnośnyeh preparatów wy- 
dobytych ch'ogą pochwową. Dalej pohzuje 
kilka ci ekawy ell okazów pod względem ana- 
tomii patalogicznej, a mianowieie m a e i c ę 
\V ł ó k n i a k o w o z w y l' o d n i a ł a. z ...Yló- 
liniakiem szyjki macicznej, dalej m i ę s ak 
t 1, a n k i P l' Z Y m a c i c z n ej. litóry trzeua 
było wyżłobi( z. blaszek więzadła szerokiego, 
dalej włókniak nadmierny p r a \V e g o jaj- 
11 i .k a, wreszcie m i ę s a k jaj n i k a \Vi
l- 
lwśp.i główki dziecięcej, (Au
oreferat.) 
Kol. ł
 a z a r e w i c z nie podziela zdania, 
jakoby koledzy na prowincyi byli w rozpo- 
znawaniu chorób kobiecych tak niedoświad- 
czeni, j
k tu przedstawiono. Zwłaszcza młod- 
sża generacya wnosi w praktykę wcale dobry 
zasób wiedzy Pł:aktycznej; między starszymi 
rozróżniać trzeba dwie katagorye: jedni gine- 
kologią wcale się nie trudnią, lecz zato ocl- 


syłają pacyentki w powołane ręce; druclz.y 
posiadają doświadczenie wcale pokaźne. 
{Jo do operacyi ginekologicznych, to i Ł. 
tl'zyma się zasady, że ginekolog winien \V ka- 
żdym przypadku roz ważyć możliwość opero- 
wania drog'ą pochwową i starać się dojść tą 
drogą do celu. Lecz i tak. doświadczeni ope- 
ratorowie w tym zakresie, jak Mart i n, sta- 
wiają ścisłe wshazania i ostrzegaj a. przed zby- 
tniem for
owalliem tej metody operacyjnej. 
Każdy przypadek: zmuszający przerywać ope- 
racyę od dołu i dolwllczar ją drogą powłok 
brzusznych, oznacza fiasko dyagllostyki opern- 
ja.cegu. Niedawno temu zdarzyło się B u m - 
tn o w i u pacyentki prywatnej, litórą 0llerował 
z powodu adne:ritis clwonica, że pożalow dł 
swej pochopności operowania (lrogą pochwową: 
przccia.ł moczowófl, a nie mogąc podwia.zać 
tętnicy macicznej musiał otworzyÓ jamę brzu- 
SZlJą od góry. 
Zresztą nie ma potrzehy sadzenia siG na 
operowanie od dołu ,\ tout pri).. }Iamy bo- 
wiem w cięciu Pfannenstiela sposób operowa- 
nia przez powłoki brzuszne, nie mniej dla 
pacyentki korzystny jak przez pochwę. dający 
I możnoś{- w mniej jasnych, pmvikłanych przy- 
I pacl!{ach operowania przejrzyście i pewno. 
Dwie te operacye nie wykluczają Slę 11aWZa- 
jem, lecz przeciwnie llzupełniają się. Tych 
zasad trzyma się tJ. w swej wieloletniej prak- 
tyce a z wyników jest zadowolony. 
Kol. F a l g o w s k i uwaia za pochwały 
godna., że leliarzE' w przypadkach niewyja- 
śnionych, chore do spccyalisty wysyłają. Le- 
karz praktyli, nie zawsze jest w stanie w po- 
szczególnych wypadhch ścisle stawić rozpo- 
znanie. Kto, jak referent miał sposobnogc 
pracować długie lata w wielkich klinikach, 
zauważyć mURiał, jak często kobiety chore na 
ciążę pozamaciczną przez omyłkę rozpoznaw- 
czą się dostają na stacyę c h i rur g i c z n ą, 
gdzie zwykle leczone bywają na zapalenie 
wyrostka rouaczkowego; albo na stacyę we- 
wnętrzną, gdzie jel;zJ' je si
 na kamienie ŻÓł- 
ciowe lub nerlwwe. na zapalenie żoła,cl!m lub 
jakąkolwiek inną chorouę wewnętrzną. Cięcie 
poprzeczne nic ma pOCUllg licznYl;h doświad- 
czeli referenta i innych operatorów żaduych 
korzyści \V porównaniu z ci
ciem }Judłnżnem. 
Ostatnie łatwo da się przedłużyć i stwarza. 
tak wygodny dO:itęp do jamy brzusznej, że 
referent zupełnie odstąpił od cięcia poprzecz- 
nego. no do operacyi przez pochwę. trzeba 
nadmienić, że tylko t e n powinien ją wyku- 
nywać, kto posiada dobrą technil{ę i wskutek 
tego uniknąć umie porażenia kiszek, pęchęrza 
lub moczowodów. Referent w żadnym przy- 
padku na porażenie kiszek się nie naraził, 
20-:'
		

/00344.djvu

			3uS 



dcin€k. 


Zeszyt 1} 


a na lwngresie petersburgskim wykazał, że po- 
rażenia poboczne częściej zdarzają się przy 
operacyach b l' Z U S z n y c h niż przy opera- 
cyach p o l: h w o w y c h. :Ma się rozumieć, 
że dla operacyi przez pochwę istnieją pewne 
graniee, które operator znać powinien. Zna- 
jącemu te granice referent'Jwi nigdy się nie zda- 
rzyło, aJJY dla niemożności wy konania przed- 
sięwziętego rękoczynu przez pochwę chorą do 
operacyi li l' Z U S z n e j przełożyć musiał. 
Znakomite wyniki swych operacyi pochwowych 
referent swego czasu ogłosił w " Przeglądzie 
c}lirul'gicznym i ginekologicznym". D0bro 


chorej wywaga, abyśmy w odpowiednich prz
.- 
padkach operowali pl'zez pocl,lwę. 
(Autoreferat.) 
Sekretarz zdaje sprawozdanie z cz.yn- 
nOSCI "'ydziału za rok ubiegły oraz Sprawo- 
zdanie kasowe, poczem następuj	
			

/00345.djvu

			Ze5zyt 5 


OdcineK. 


309 


z..., łok za rzecz 801,ie tylko llarzuconą, wstrętną, 
na którą się nie godzi. l to nie wśród warstw 
tak zw. Tiższych czy uboższych. Przeciwnie 
mniemanie to jest rozpowszechnione ogólnie. 
Tak zwane lepsze czy wyzsze warstwy 
j 
rednie głośno nie oponują może dziś cHa 
tego, że to je tylko wyjątkowo dotyczy, nie 
umierają one w spitalach . . . ale właściwe 
zapatrywan
e zdradza się tu w liażclym przy- 
padku, gdy taka ewentualność się zdarzy. 
To s"l1no tyczy warstw najwyższych 
ale nie co do kultury ducha - uważają one 
{Ha siehie wprawdzie ,_a odpowiednie - bal- 
f'amowanie - ale nigdy »egzenteruwanie«. 
Sa lJl'otest powszechny jeszcze niemal przeciw 
sekcyom wśród społcczellstw europejskieh skła- 
dają się różne potężne wpływy - i czynniki 
uczuciowe, dawne wierzenia, zabobony - nie 
łatwo poddające się dorainemu oddziaływaniu 
mg:nmentów rozumowych. 
Gra tu rolę mił<.Jść do ukochanej istoty, 
rozciągająca się i na martwe ciała ukochanego 
dziecka czy rodzica, odbrzmiewają drzemiące 
. w nas wspomienia hezwiedne przedwiekowych 
wien,di i kultów. Trwoga i obawa śmierci 
:i strach zabobonny przed wszystkiom, co jej 
dotyczy i przypomina. Naiwnie pojmowane 
wierzenia o życiu przyszłem i sąclzie ostatecz- 
łlym - na którym nie uędą mogły stanąć 
dała uszkodzone przez sekcyę. 
'" znacznym stopniu przyczyniają się clo 
11trzymywania się niechęci przeciw sekcyom 
uświęcone starodawnym zwyczajem czy rytu- 
ałem porządki pogrzebowe - nie do- 
puszczające wogóle odstępstw. -Wprowadzenie 
spalauia zwłok zamiast grzebania lub jakiś inny 
sposób postępowania z ciałami umarłych - 
spotkałyb,r się z takim samym oporem i z tych 
samych. pobudek. Potwierdza to namiętna 
dJ
skusya, jaka rozwinęła się w parlamencie 
i w prasie niemieckiej w tych dniach z po- 
woclu wniesienia pro}ektu pallstwowego o pa- 
leniu zwłok. Wszystkie pisma zachowawcze 
i wyznaniowe - katolickie, protestancl;ie j ży- 
dowskie --:- stanęły w zgodnJ.m chorze opo- 
zyąyi. Balsamowanie egipskie byłoby również 
niesympatyczne jak autopsje. 
A rytuały te są odwieczne, c-zęsto z epok 
poprzedzających daną kulturę - to też 
wpływy ich działają z siłą instynktu, bez- 
wiednie i nie poddają się rozumowaniu. 
W starożJTtnej Grec J T ] posług,l odda,,'ana 
zwłuJwm zmarłych należała do najświętszych obo- 
wiązków: Ifigenia woli raczej narazić się na 

lilierć, niż zostawić ciało brata bez pogrzebu. To 
też w G-recyi nie mogła rozwinąć się ana- 
tomja ----'- aż dopiero .w czasach filozofii nowo- 
gl'e..:kiej w Aleksaml!;yi. 


Tradycye egipsko-żydowskie w chrześci. 
janiźlllie i mahometanizmie nie doplIszczały 
badania zwłok. Długotrwały wpływ Arabów 
na medycynę w Europie odbił się też w zu- 
pełnym zastoju w dziedzinie znajomości ciała 
Ind7.kiego, trwającym aż do czasów nowo- 
żytnych. 
Czy kośeioł :katolicki występował kiedy 
przeciw sekcyom zasadniczo, trudno jest 
orzec, ograniczał w każdym razie ich wy- 
konywanie. Wprawdzie świeżo zmarła, nieod- 
żałowana nasza poetka KQnopnicka na tem 
mniemaniu oparła swój obraz poetycki "V e- 
saliusz<: i mówi tam o bulli Bonifacego VIII 
wydanej przeciw sekcyom. Ale nie mogłcm 1) 
znaleM nie takiego \V szeregu licznych buli 
ogłoszonych przez tego papieża. Z drugiej 
stl'Ony znany jest fakt pozytywny, Rwiadczący 
że kośdół dogmatycznie sekcyi nie broni. 
Jest nim orzeczenie \V tym duchu faKultetu 
teologicznego w Salamance w r. 1555 na za- 
pytanie Karola Y, czy chrześcijanin może bez 
grzechu dokonywać sekcyi. 
Potrzeba takiego orzeczenia wynikała po- 
dobno z prześladowall, jakim podlegał Vesa- 
lius ze strony ciemnego klem, litóry mógł 
działać pod wpływem pobudek klerykalnych 
nie mających związku z religją. 
Fakt, że dotąd wśród żydów spotykamy 
się z \viększym oporem przeciw sekcyom, n iż 
u chrześcian, zdaje mi się potwienIzać moje 
mniemanie, i.e wynika on nie z podstawowych 
wierzell religijnych ale jest następstwem sil- 
niejszego przywiązania żydów do więcej 
skomplikowanego i przez znaoznie starszą 
tradycyę utrwalonego l'ytnału pogrzebowego. 
\V szystkie te wpływy tkwią i działają 
w umysłach mas ludzkich dziś jak ongi 
i wobec braku przeciwdziałania ze strony 
przedstawi ell rozumowych musz3, brać górę 
przy orzekaniu siQ za lub przeciw sekcyom. 
Oczywiście takie przeciwdziałanie rozwija się 
nader wolno w miarQ postępu kultnry, dziś 
na nie liczyć nie możemy. Podobnie wolno 
działa i inny czynnik, miarkujący te wpływy, 
- mianowicie przyzwyczajenie, stopniowe 
oswajanie się ---- z wykonywaniem sekcyi, 
chociażby bez uznawania ich w zasadzie. 
Obecnie więc z chwilą usuni!:cia hamnlca 
zewnętrznego, jakim było dotąd clla nich 
nasze prawo szpitalnc - wpływy rzeczone 
\nmogą się i spotężnieją do tego stopnia, że 
zagrodzą nam drogi, które juz zostały utoro- 
wane, jak chwasty zarastające ścieżki, na 
których ruch ustaje. 


t) Np. wieJka Encykl. ilnstr, i EncykL koś- 
cielna. Ks. uisk. Nowodworskiego.
		

/00346.djvu

			310 


Odcinek. 


Zeszyt. [) 


Czy potrzebuję tu zaznaczać w szczegółach. 
czem więc nam grozi zniesienie prawa wy- 
wykonawstwa sekcyi w szpitalach? Jaki 
nszczerbek poniesie przez to naulm nasza 
i nasze wykształcenie szpitalne? 
(10 prawda mam wrażenie, może nie- 
usprawiedliwione, że wśród lekarzy dzisiaj 
nie ma tego zainteresowania się sekcyami, jak 
dawniej. Nie mówię, jak ongi, kiedy umysły 
medyków rozpalały badania anatomiczne. 
kiedy sekcya stanowiła wypdek dnia, ale 
jak było przed laty 30, 20, pod wpływem 
panowania szkoły Wirchowowskiej. 
Być może, że jestto następstwem obec- 
nego kierunku w medycynie, który można 
nazwać neohumoralnym, a który rozwiązania 
swych zagadnień nie poszukuje na 'Stole 
sekcyjnym. 
::Yloże zresztą są to tylko wspomnienia wraiell 
młodziellCzych. może zainteresowanie to nie 
uwydatnia się tylko tak żywo, a prawdo po- 
dobIje wszyscy podobnie jak i ja są głęboko 
przekonani, że niezależnie od kierunków 
w medycynie ani od roJi, jaką badanie zwłok 
odegrać jeszcze może w postępie nauki - dla 
medycyn
' klinicznej -' niemo1;ność badań 
po s miertnych byłaby podkopaniem jednej 
z jej podstaw. Dla wyrobienia zas krytycz- 
nego klinicysty stanowiłoby to lukę niczem 
niezastąpioną, a zarazem byłouy usunięciem 
'hamulca przeciw skłonnosciom do stawiania 
rozpoznalI fantazyjnych, nie obawiających się 
więcej sprawdzenia przez badanie pośmiertne. 
Szkodliwych następstw wynikających 
z niemożnosci .wykonywania sekcyi dla 
nauki, dla wyrabiania się lekarzy -- a w na- 
stępstwie i dla całego ogółu, oczywiście nie 
pojmują masy, 1,ierujące się uczuciem, wra- 
7..eniem chwili lub jeszcze mniej ważnemi 
lJobudkami. 
lIiy przeto lekarze, jako widzący rzeczy 
jasno wśród tlumó...,' ciemnych, musimy wy- 
stępować tu z całą sił	
			

/00347.djvu

			Zeszyt 5 


Odcinek. 


311 


wanie prawa w zakresie jego brzmienia nie 
może być nadużyciem, ale co ma znaczyć 
i jak określić » b l' a k i s t o t n e j p o t r z e- 
b y'?" Istotna potrzeba istnieje zawsze, jest 
nią potrzeba nauld, która jest szersza, niż 
indywidualna ciasna ciekawość zwalniającego 
od sekcyi. 
Nie jesteśmy też w stauie odgadnąć, co 
możemy umIeść przy badanin zwłok, oprócz 
tego, czego się spodziewamy. Nasze sposoby 
baclaIiia klinicznego nie są tak doskonale 
i niezawodne, aby nawet przy naj sumienniej- 
szem i rajumiejętniejszem ich stosowaniu 
można było wykryć za życia te niespodzianki, 
jakie nierzadko zdarzają się przy badaniu 
zwłok nawet najlepszym klinicystom, zwłasz- 
cza po za zmianami oczekiwanemi 111.1 pod- 
stawie rozpoznauia przy życiowego. 
Wiedzą o tem dobrze ci, co systematyeznie 
dokonywają sekcyi i każdy jej przypadek 
uważają za ważną sposobność poncze
1ia siebie 
i innych. Każda sekc.ya jest otwarciem 
wielkiej l\sięgi natury, z której zawsze można 
się czegoś nauczyć. 
Uważam też, że zwalnianie ciał od sekcyi 
lll'zez ordynatOl a na skutek pro
h jest z punktu 
widzenia lekarza niewłaściwe, a często z ogól- 
nego puuktu widzenia nic'3tyczne, gdyż nie- 
sprawiedliwe. 
Ponieważ dok
manie sekcyi na eiele 
krewnego - jest uważane przez proszącego 
o zwolnieuie od niej - za coś nj'3mnego 
- lekarz zgadzający się na prośbę - zniża 
się do poziomu tych zapatrywai\ i wprost 
uchybia wysokości, na l,tórej w jego pojęciu 
powinno stać badanie zwłok Zamiast staI'ać 
się przekonać nieoświeconego i wzuicść go 
ku sobie - zapomina o obowit\zku swym 
względem nauki i wchodzi w lwmpromis 
z ciemnotą. 
Gorzej jest jeszcze, gdy, co nieraz bywa, 
zwolnienie od sekcj'i ma miejsce nie na płacz 
i prośby krewnych zmarłego biedaka, ale na 
sImtek wstawienia siG jal,ichś możnych protek- 
torów, znajomych, z którymi lekarz się liczy. 
Tu już - obok zasadniczej winy wobec 
idei - popełniamy jeszcze niesprawiedliwość 
względem tych. wszystkich, którzy swą pro
bą 
niewymowną nie umieli nas wzmszyć, a l;tó- 
rych mogJiHmy zlJJ 7 ć bez wszelkiego narażenia 
się, bo nil,t możny się znimi nie nie wstawiał. 


, Pomimo, że jak wykazuje rIoświadczenie 
życiowe,. byłoby może lepiej, gdyby prawo 
z roku 1842 wymagało od ordynator6w do- 
konywania sekcyi w każdym l)rzypaclku - 
prawo to. dowodżi niezmiernie szerokiego poj- 


lllowania rzec.lJ. Fakt, że podobno analogicz- 
nego paragrafu nie posiadają inne prawo- 
dawstwa - dowodzi tylko, że myśl kulturalna 
polska wybiegła i tu, jak niejednokrotnie, 
poprzed postęp myśli ludzkiej na zachodzie. 
Otóż to tak ważne dla nas prawo zostało 
zaszachowane przez okólnik ministra o na- 
stępującem brzmieniu: " S e k c y a n i e 
może być dokonaną, jeżeli krewni 
zmarłego w prostej linji wstę- 
pującej czy zstępnjącej Ino też 
hracia czy siostry zażądaj ą zwol- 
n i e n i a o d s e k c y i.>. 
Postanowienie to ma pewne pozory libe- 
ralności. znosi niby gwałt, jal,ie prawo nasze 
narzuca wolneIllu obywatelowi - jest jakby 
wzięte z magna charta libertatum, mówi 
"habeas corpus,,; niestety dotyczy to jednak 
tylko ciała martwego - i wątpię, czy 'r.ado- 
wolni rzeczywiście liberalnie myślących. 
Nie jest ono też płodem myśli wolnej, ale 
powstało pod powiewem powszechnie i prze- 
ważnie panującej reakcyi, jest tylko zadość- 
uczynieniem jeszcze na jec1nem polu głosom 
wstecznictwa, klerykalizmu i ciemnoty. 
Jeżeli w Cesarstwie okoluików ma 
znaczenie hamulca, powstrzymającego postęp 
wiedzy, to w stosunku do nas staje się taranem 
hurzącym dorobek naszej knltmy. 
Jak wspomniałem, wobec pozostającej 
dotąd w sile ustawy szpitalnej z r. 1842, 
okólnik powyższy nie powinien mieć n nas 
zastosowania. Został on według wszelkiego 
prawdopodobiellstwa tylko podany do wiado- 
mości władzom tutejszym, jak to się dzieje za 
każdym oliólnikiem ministeryalnym. 
Zdarzało się niejednolirotnie, że takie roz- 
porządzenia, rozsyłane ogólnie na całe paflstwo 
przez władze eentl'alne, wchodziły w kolizy'i 
z miejscowemi prawami odmiennego charak- 
teru. Wywoływało to zapytania czy protesty, 
które kończyły się odpowiec1niem wytłoma- 
czeniem, że okólnik został przysłany tylko 
do wiadomości ale nie do wykonywania. 
Ten przypadek zaszedł i teraz. Zapytanie 
do ministeryum o v,yja
nienie zostało wysłane. 
Jeżeli jednak, nie oczekując odpowiedzi, pan 
prezydent miasta każe nam już teraz stoso- 
wae się do nowego okólnika, pomimo, iż 
musi mu być wiadomcm, że okólnik nie 
znosi pmw dotąd obowiązujących, to, zdaje 
się, że skłania go do tego tylko osobiste 
przekonanie i sympatya do kierunku, \V jakim 
dąży to postanowienie. 
Ponieważ wywołane przez takie stano- 
wisko p. prezydenfa wobec oliólnika' położe- 
nie rzeczy jest wysoce niekorzystnem dla pracy 
lekarzy szpitalnych, w obronie której raczej
		

/00348.djvu

			312 


XI Zjazd lekarzy. 


Zesz)" t' 5 


powinienby występować, pooiewaz nie mo1;lla 
przesądzać, aby okólnik mógł być u nas sto- 
sowany wobec utrzymywania się w mocy 
ustawy szpitalnej z roku 1842, poniewa1; 
przedłużanie się takiego stanu rzeczy stwarza 
zupełnie nienormalne położenie i istnienie 
dwóch sobie przeciwnj'ch praw odnośllie tej 
samej kwestyi i przyczynia się do utrwa.. 


lania się w pojęciach ludności błędnych mnie- 
mau odnośnie dokonywania sekcyi w ogóle, 
uważam za właściwe, 'abyśmy lekarze 
zrobili odpowiednie przedstawienie du t11tej- 
szej władzy najwyzszej z prośbą o wyjaśnie- 
nie, jak należy postępować, zanim nadejdzie 
odpowiedi na odnośne zapytanie ze strony 
inspekt(,ra szpitali warszawsl{ieh. 


XI Zjazd lekarzy i przyrodników polsk. w Krakowie. 


\V Krakowie odbyło się posiedzenie' 
komitetu gospodarczego oraz Komitetów sekcyi 
naukowych Zjazdu celem omówienia ewentual- 
ności urządzenia Zjazdów lek. i przyrocln. 
poL nie w lecie, ale w terminie jesiennym. 
W ciągu dyskusyi wyszły na jaw trudności, 
na jakie natrafiałyby czynności organizacyjne 
Zjazdów, gdyby zjazdy mialy odbywać się 
w jesieni; w tej bowiem porze są ferye uni- 
wersyteckie, wskutek czego brak w mieście 
większej części właśnie tych, ktÓl'ZY zjazd 
urządzają, będąc czynnymi często w Komitecie 
gospodarczym, czy też w seli:Cyaeh naukowych. 
Chociaż więc zjazd musi być przygotowany 
znacZlJie wcześniej, to jednak ostatnie trzy 
tygodnie, bezpośrednio przed zjazdem, muszą 
być wypełnione wytężoną pracą tak w Ko- 
mitecie gospod., jak w Komitetach sekcyi 
naukowych - a temu wła.
nie na przesz- 
kodzie stoi podczas feryi uniwersyteckich 
brak tych, którzy w tej pracy biorą główny 
udział. 'N obee togo przyjęto, że Stała Dele- 
gacya Zjazdów rozpatrzy na przyszłość ewen- 
tual1.1ość odbywania tych zjazdów w innym 
niż dotychczas terminie, tegoroczny zaś zjazd. 
jak już zadecydowano i do publicznej wiado- 
mości poelano, odbędzie się w lipcu, od 18 
do 22 włącznio. Dnia 18 lipca odbędzie ::;ię 
o godz. G wieczorelll uroczyste posiedzenie 
Towarzystwa lekarskiego krakowskiego (lIa 
uczczenia GO-letniego jubileuszu "Przeglądu 
lekarskiego", jednego z naj starszych tygodni- 
ków lekarskich polskich, po czem zebranie 
towarzyskie w salach Grand-Hotelu. Dnia 
19 lipca uroczyste otwarcie XI z'jazdu i od- 
czyt prof. E. Romera . >,0 krajobrazie." W na- 
stępnych dniach, rano i popołudniu, posiedze- 
nia sekcyjne. Dnia 22 lipca zam1..uęcie 
zjazdu i odczyt dra H. Święcickiego z Poz- 
nania p. t. >Estetyka w medycynie.« Potem 
odbędą się wycieczka balneologiczlla, wy- 
cieczka geologiczna i zjazd do "alin wielickich. 
Program naukowy zjazdu zostanie niehawem 
ogłoszony. 


XI. Zjazd lekarzy i przyrodników polskich 
w Krakowie. 


Dotychczas zgłoszono następujące tematy 
wykłady: 
1) \V s a k c y i III e d y c y n y t o o r e- 
tycznej: 
Temat główny: (na posiedzeniu wspólne m 
z sekcYą medycyny wewnętrznej) : ;, Aryt- 
mia sercowa". Referenci: Prof. Ciechanowski 
(Kraków) (Pęczek pr
eclsionkowo-komorowy 
i stosnm,k jego do patologii serca«), Doc. Ja- 
nowski ("rarszawa), Doc. Franlw (Lwów), 
Doc. Latkowski (Kraków). 

\YyJdady: 1) H. Pożerski (Paryż): O 1,ly- 
skawicznem trawieniu białka. 
2) Ryszard Hertz i Stanisla w J\lutermilch 
C\" arszawa): Badania nad zawartością dopel- 
niacza \y normalnych i patologicznych cie- 
czac:h ustroj li. 
3) Jan Sosnowslii (Warszawa): Ueneza 
zjawisk elektrotechuicznych. 
4) Ten1;e: Studya nad wrażliwością. 
5) Ten1;e: Przyczynek do znajomości ocl- 
dychania tkankowe J o, 
6) Doc. K. Noiszewsl,i (Dzwiusk): O za- 
chwianiu równowagi pomiędzy ciśnieniem 
w czaszce i gałce ocznej. 
7) Pro£. L, K. .Glilu,ki (Kraków): O przy- 
sadce mózgowej. 
8) Gustaw Nowotny (Kraków): O \\ ply- 
wie ciąży i karmienia na rozwój raka szcze- 
pionego u białycIl myszy. 
Prof. Dr. Browi(;z, 
przewOllniczący ko:nitetn sekcyi. 
Prof. Dr. t ;ieehano\\-::;ki, 
sekretarz. 


II. W sekcyi m e d y c y n y \V e w n 
- 
t l' Z n ej zgłosZ0uo dotąd następujące tomaty : 
1) O arytmii sercowej (na posiedzeniu 
wspólnem ze sekcyą medycyny teoretycznHj). 
Referenci: PI'of, C'tt'challowski (Kraków), Doc. 
Janowski \ \\' arszawa), Doc. Franlie (Lwów), 
Doc. Latkewf'ki (Krak6w), -
		

/00349.djvu

			Zeszyt 5 


Rozmaitości. 


313 


3) Znaczenie i ,val'toś6 odczynu Wasser- 
rhanna ze szczególnem mnglęrlnieniem wska- 
zall leczniezych. Ref. Ma1inowslii 
'eJiks 
(\l.' arszawa), Wojciechowski (\\' arszawa). 
3) O zaburzeniach or1żywiania u niclllo- 
wląt. Ref. Prof. RaczYliski (Lwów). 
4) O stosunku skazy wysiGkowej wzglę(l- 
nie limfatyzmu do zołzów i grnźlicy. Ref. 
Brndzins],i (Warszawa), Progulski (Lwów). 
5) IJeczenie kiły przetworami arsenu. Ref. 
Jan Lenartowicz (Lwów), Prof. Kryształowicz 
(Kraków). 
6) O nerwicach {rozróżnienie i istota po- 
szczególnych postaci: histeryi, nenrastenii, 
p,;ychastenii, nerwicy lękowEj, wZl"uszeniowej 
i urazowej) Ref. JaroszYllsh (Warszawa). 
7) Rentgeno- i radioterapia w chorobach 
skórnych. Ref. Karwo'wsl{i (Poznall). Kozer- 
ski (Warszawa), Sterling Wada\\" (War- 
clzawa). 
':I) 
\Yspółczesne poglądy na dną i cierpie- 
nia t. zw. artrytyczne; ich patogeneza, sym- 
ptomatologia i leczenie. Ref. Laudau Anast- 
(Warszawa), Halpern (Warszawa). 
9) Leczenie wrzodu żołądka. Ref. Rajch- 
man (Warszawa). 
10) Najnowsze poglądy na znaczenie fer- 
mentów w mleku w stosunIm do żywienia 
11iemowląt. Ref. Daszkiewicz (\Yarszawa). 
11) Dotychczasowe wyniki leczenia wic- 
wióra szczepionką. Hef. Doc. Sowiński (Pe- 
tershurg). 
12) Cylindrnrya, a leczenie rtęcią. Hef. 
Prof. Rei;;;s (Kraków). 
13) O nabloniakach. Ref. Prof. Krzysz- 
tałowicz (Kraków). 
14) K. Dłuski i Stefan Rudzki. Znacze- 
1lie proby tuberlmJillowej }loro na mocy wła- 
snych doświadczell w Sanatorymu Zakopiall-- 
skiem. 
15) K. VhlSki: Uwag'l o ciepłocie u 1\0- 
biet gru:	
			

/00350.djvu

			314 


Rozmaitości. 


Zeszyt 5. 


4) Dalszy ciąg odczytów, zgłoszonych od 
dnia 1. II do 20.jIII jest następujący: 
20) L. Batawia (Częstochowa). PrzewJekłe 
stany gorączkowe pochodzenia migdałowego. 
21) J. Pełczyl'iski (Radom). Praktyka w..lki 
z chorobami zakaźnemi w Radomiu. 22) B. 
ł
uczycki (Łódź). Przyczynek do sprawy 
wal1.i z padaczką w Królestwie polsi{iem. 
23) H. Rozenblatówna (Łódź). Anafilaksya 
"\y rozpoznawaniu gmilicy dziecięcej. 24) A. 
Kędzierski (Sersek). Wartość teoryi w prak- 
tyce lekarskiej. 25) 
t. Kopciński (Kocha- 
nówka). O postępach w rozpoznawaniu i le- 
czeniu chorób umysłowych. 26) H. Goldberg 
(ł-,ódź). PraktyIm znieczulenia lęd;'wiowego. 
27) A. Goldman (ł
ódź). Oezynfekcya rąk 
i pola operacyjnego. 28) B. Łuczycki (ł".ódźj. 
Stan rzeczoznawstwa sądowo-lekarskiego na 
prowincyi. 29) S. Skalski (łJódź). Lekarz 
fabryczny w roli rzeczoznawcy. 30) J. May- 
baum i H. Trenknel'. .szpitalnictwo IV Łodzi. 
31) Br. Sawicki (Warszawa). W sprawie 
kształcenia młodych lekarzy. 32) A. Golden- 
oerg (Łódź). O znaczeniu języlm Esperanto 
dla lekarzy. 33) S. Bronowski (Warszawa). 
O stanie materyalnym lekarzy królestwa Pol- 
skiego (na zasadzie kwestyonaryusza) i o środ- 
kach poprawy tego stanu. 34) Fr. l\IieczYllski 
(z Chorzel). Kilim zagadniell etyki zawodowej. 
35) S. Bartoszewicz (Łód1-). O regestracyi 
śmiertelnosCl w miastach. 36) J. Watten 
(Łódź). Aseptyka i antyseptyka w życiu 
lekarza-praktyka. 37) Z. Endelman (Wał'- 
szawa). O postępowaniu akuszeryjnem przy 
łożysIm przodując8m. 38) J. Leyberg (Lódź). 
O tuberkulidach skóry i ich znaczeniu dla 
dyagnostyki gruilicy. 39) Tenże. O martwicy 
tkanki tłuszczowej w patologji sMry ludzkiej. 
40) H. Rozental (ł
ódź). Leczenie gruźlicy 
tuberkuliną. 41) A. Zaleski (Płock). Przy- 
czynek do repozycyi przepuldin. 42) Tenże. 
Przypadek wprowadzenia przepukliny en 
masse. 43) A. Tomaszews1i (Łódi). O wczes- 
nem rozpoznawaniu i leczeniu g'l'uźlicy stawu 
biodrowcgo. 44) W. Jasiński (LubJin) i S. 
Lewinson (łJódź). Hola »Opiekullsta« a walce 
z gruźlicą. 45) E. Tonnenberg (łjódź). O pró- 
bie Nylandera. 4G) J. Birencweig (łJódź). 
O zachowawczem leczeniu chorób skórnych. 
47) J. Luxellburg i L. Zembrzuski (Warszawa). 
Uraz w stosunku do niektórych cierpień 
wewnętrznych i chirurgicznych. 4f:i) L. To- 
lmrzewski (Włodawa). Stan położnictwa 
... powiecie Włodawskim. 49) 1\1. Hertz 
(Warszawa). O potrzebie kursów Jaryngo- 
otologicznych dla lekarzy prowincyollalnych. 
50} Tenże o traumatyczllem uszkodzeniu błony 
bębenkowej. 51) 111. M8.rx (ł-,ócli). O stoso- 
waniu Biera w praktyce prywatnej. 52) An. 


Landau (Warszawa). O nowych prądach z dzie- 
dziny patogenezy i leczenia moczówki cukro- 
wej. 53) A. TuchendJer (Warszawa) i Z. 
l\Iaybaum(Łódź). Sprawy chorobowe dolnego 
odcinka kiszek w świetle badall rel;toslwpo- 
wych (z demolJstrac.yami chorych w szpitalu 
małż. Po
nallskich). 


Towarzystwo Naukowe Warszawskie otrzy- 
mało dar, który mu pozwoli urzeczywistniG 
myśl, tak gorąco IV swoim czasie J1rzedsta- 
wioną w memoryale B. p. Dunina, mianowicie 
założenie pracowni biologicznej. Hr. Józef 
Potocki ofiarował Tuwal'zystwu obszerny 
czteropiętrowy (lom (ul. KaJiksta Nr. 8), ktćr.r 
się stanie siedzibą. Towarzystwa i zarazem 
Instytutem nauk do
wiadczalnych. ,y sobotG 
25. III. w pałacu hr. Potockiego odhyło się 
uroczyste odczytanie aktu erekcyjnego wobee: 
członkó\\' Towarzystwa Naukowego i przed- 
stawicieli różnych instytucyi społecznych 
i naukowych. Społeczeństwo nasze przyjęło 
ze szczel'em Ilznauiem ten czyn obywat.elski 
prawnuka Stanisława. pierwszego ministra 
oświaty w naszym kraju i prezesa To- 
warzystwa pl'zyjaciół nauk. Nie lY)ożemy siG 
powstl'zymać od przytoczenia na tem miejsCll 
ustępu z przemówienia koL Z. Dmochowskiego, 
którego zabiegom zawdzięczamy hojny dar, 
jaki spotał Towarzystwo Naukowe: ,> W okre- 
sie upadku nauki naszej byli i są Indzie, 
którzy z ogromnym wysiłkiem potworzyli 
pracownie własne. Pracownie te zua każdr 
z nas przyrodników i każdy z nas wie, w jak 
strasznych znajdują się warunkach. Poprzy- 
tulane do rozmaitych instytucyi, często nie 
mających nic duchowo z nimi wspólnego, 
mieszczą się one w nędznych izdebkach lub 
lokalach prywatnych. A na ich czele stoją 
ludzie dzielni, którym ręce podać, znaczy -- 
talenty ich powołać do życia. Te pracownie 
i ci ludzie mogą i powinni stanowić zaczątek 
Instytutu biologicznego. Wielka zasługa hr. 
Józefa Potockiego w tem właśnie leży, że ro- 
zumiejąc doniosłość pracy doświadczalnej,. 
zwiedził tutejsze pracownie prywatne, poznał. 
warunki ich bytu, odczuł cit.;żar prac
T i walki, 
jaki na kierownikach leży i umożliwil ich 
sImpienie się. Odczuł, że zjednoczeni, o wie1e. 
sprawniej działae będą, gdyż w nowem tem 
środowisIm WytWOlZ.Y się atmosfel'a naukowa, 
emulacya, dopełnianie się i zapał, jaki tylko 
w zespole da się podtrzymać... K west
Ta 
rozpoczęcia pracy naukowej vfe własnym 
Instytucie biologicznym jest bardzo blizką 
urzeczywistnienia. Jeżeli jeden człowiek mógł 
dać kl'ocie, "połeczefJ.stwo przykład ten zro- 
zumieć potrafi«.
		

/00351.djvu

			Zeszyt 5 


Rozmaitości. 


31!} 


J 


Przypomnimy przy tej okazyj, że przed 
dwoma laty złożono bezimiennie ku uczczeniu 
pamięci Marcelego Nenckiego poważną sumę 
50 000 rub., na rzecz Instytutu llauk doswia- 
czalnych ' Jego imienia, która zajduje się 
w dopozycie Warszawskiego Towarzystwa 
LekarsJ..iego. 
C e n t r a l n y Komitet dla dalszego kształce- 
nia się lekarzy w Pl'Hsiech wsp6lnie z cen- 
tralnym Komitetem niemieckim zwalczania 
grużlicy urządza w Berlinie od 6. do 10. 
czerwca b. r. cykl wykładów z zakresu roz. 
poznawania i leczenia (naturalnie i społecz- 
nego) gruźlicy. 
Na pot.l'Zeby Towarzystwa Naukowego 
Warszawskiego wpłynęły IJastępujące ofiary: 
1) N a l n s t y t u t b i o log i c z n y od 
dra Edwarda Flatau rb. tysiąc (lono), 
od dra Władysława Janowskiego rb. t y s i ą c 
(1000), od P. p. Kalinowskiego i Przepiór- 
kowskiego rb. p i ę ć s e t (500). od dra E. 
Tryjarskiego rb. pi G 6dz i e s i ą t d wa {52) 
i mikrotQm, od Towarzystwa Akcyjnego wy- 
robów wełnianych i bawełnianych III. Silber- 
steina w m. {Jodzi rb. t y s i 11 c (1000), od 
Towarzystwa Akcyjnego fabryki PortIand- 
Cementn "Wołyń« ru. sto (luU) i dla 
nczczenia ś. p. dra Ryszarcla Bukowskiego 
w dniu jego imienin 3 kwietnia od brata Ib. 
t Y s i ą c P i ę ć s e t w listach zastawnych 
Towarzystwa Kredytowego m. Warszawy. 
3) Na wydatki bie
:ąr;e Towarzystwa mI 
p, Aleksandr:1 Kraushara rb. t l' Z Y s t a (3un). 
3) Na lmpno szaf, półek i innych przy- 
borów dla biblioteki Towarzystwa od p. Alicyi 
ze Spasowiczów Hru:;fortowej rb. t y s i ą c 
1000). 
Towarzystwo lei;:arskie warszawskie otrzy- 
mało od dra A. Sokołowskiego kwotę G500 rb. 
jako "fundusz odCzytowy". "iIlianowicie od- 
setI{i od tej sumy co dwa lata mają być 
udzielane prelegentowi, zaproszonemu przez 
'rowarzystwo z Itosród wybitnych polskir;h 
uczonych w kraju lub' za granicą. 
W dniu 2tj marca r. L. odbyło się posie- 
dzenie Komisyi }Ietereologiczllej przy Wy- 
dziele IUm Towarzystwa Naukowego War- 
szawskiego, na którem przedstawiono sprawo- 
zdanie z działalności sir ci :1Ieteorologicznej 
Warszawskiej w roku 191 li i wiadomość 
o stacyach meteorologicznych w Galicyi, 
a następnie wysłuchano referatów: 
l} p. S t. K o s i ii s k i ej: ,,0 domnie . 
manym związku działalności słollca ze zJa- 
wiskami ziemsl,iemi.« 
2) p.' W ł. G o r c z y ń s k i e g o: »0 ba- 
daniach aerologicznych w.Afryce." 
Ten ostatni .referat odczytał p. R. )Ierecki 
w zastępstwie lJieobecnego referenta. 


W dniu fi kwietnia odbyło się posiedzenie 
WydzIału III-go Towarzystwa Naukowego War- 
szawskiego, na którem przedstawiono lWlllU- 
katy: 
1) P. Z. Weybel'g: ,,0 składzie sodalitów. 
I. CWorosodalit glinowosodowy «. 
2) P. Sł. lIIildaszewsl{i: "Gleba pola do- 
świadczalnego w );Iysłalmwie«. 

) P. SI. 1liklaszewski: "Gleba stacyi, 
doświadczalnej rolniczej w Biniakoniach gul,. 
Wileńskiej ',;. 
4) P. 11. l\Iinkowski: {przedstawił p. Wł. 
Janowski) »Badania nad fizyologią sfery 
wzrokowej w korze mózgowej«. 
W dniu 1. kwietnia odbyło się posiedze- 
nie Komisyi antropologicznej przy Wydziale 
II m Towarzystwa N alIkowego \V al'sza wskiego, 
na którem wysłuchany został komunikat pana 
Franciszka Chłapowskiego p. 1.: »Trzy prz

- 
padki zupelnego braku kOllczyn górnych ZŁ' 
skróceniem dolnych, przedstawiony przez pana 
K. Stołyhwę. Referat byl illustrowany licz- 
nem i fotografiami i runtgenogramami om? 
odciskami stóp. Po referacie odbyła SI
 
dyskusya. ,< 
Wydział Lekarski Uniwersytetu Lwow- 
skiego przedstawił na katedrę anatomii pato- 
logicznej, opróżnioną po śmierci prof. Obrzuta, 
p1'imo et 'Ltnico loco, prof. Z d z i s ł a "N a 
Dmochowslriego z Warszawy. 
Radomskie Towarzyst\\'O lekarskie miano- 
wało Radcę dworu prof. Rydygiera swym 
członkiem honorowym. 
Uzdrowisko wychowawcze dla dzieci wąt- 
łych w Vevey (w Szwajcaryi) nad IJemanem, 
własność d l' a J n 1 i a n a G a w l' o II s k i e g n. 
Z \Y arszawy, który redakcyi. nadesłał p1'ospeU 
z widokami zakładu przeznaczonego. Wycho- 
wanie ma być nie tylIr') hygieniczne i lecz- 
nicze, ale i pedagogiczne, a więc kształcące 
umysł i charkter. Opłata od dziecka wynosi 
1000 rubli za rok szkólny w ratach pół- 
rocZllych z góry, nie wliczając w to ew. po- 
bytu ;:Jod czas wakacyi. Dla dzieci rrzyjmc
 
wanych na czas krótszy warunki ustalonE- 
. będą w każdym poszczeg6lnym przypadlm, 
Każde dziecko winno być zaopatrzone \V wy- 
prawę, która szczegółowo jest opisaną. 
Szczególnie zwraca się uwagę na objaw."- 
orgallizacyi fizycznej lub duchowej uniem('
 
żebniające dziecku korzystanie ze szkol!" 
publicznej. W razie stwierdzania jakiej nie- 
normalności fizycznej (spróchniałe zęby, prze- 
rośnięte migdały, wyrośle adenoicIalne, polip.l'
 
nosa, katary zakaine, wady l'efrakcyi oczu,. 
wnętrzniaki itd.) usunąć ją należy przed 
wstąpieniem dziecJm do uzdrowiska. 
Uzdrowisko to ma sta6 się praktycznem. 
urzeczywistnieniem zasaa wychowania fizyc
-
		

/00352.djvu

			316 


Rozmaitości. 


Zeszyt 5 


nego, jakie Dr. J. G a w l' o II S k i wygłosił 
w Warszawie, zimą 1910 za staraniem Tow. 
przedszkólnego i jakie wszczepiał w ciągu 
swojej tam praktyki rodzicom swoich młodo- 
cianych pacyentów. 
l Adres: Dl'. J. G. Ve\'ey, ViIla Subricz. 
Dnia 10 marca nastąpiło w Krakowie 
'poświęcenie "Domu samarytańskiego" przy 
istlliejącem już ambulatoryum Panicn Ekono- 
Illek (zgromadzenie świeckie panien opiekują- 
cych się biednymi). Dyrektorem nowego 
zaliładu ourany został rIotychczasowy kie- 
.rownik ambulatoryum Dr. Adolf męsko 
Nowa ta placówka ma na celu prócz 
'udzielania pomocy lekarskiej biednym chorym, 
ksztakiG także panie w samarytanizmie i stać 
się podwaliną pierws,,:ej zawodowej szkoly 
pielęgniarek, co llo czego toczą się już obrady 
){omitetu zlożoncgo z Palt i wybitnych lekaL'zy 
krakowskich. 
W pJanie jest wprowadzenie kursów 1 1 / 2 
rocznych (3 kursa półroczne), na których 
l,andydatki pobierae !Jędą naukę teoretycznie 
i praktycznie (w szpitalach). Po ukollCzeniu 
kursu i zdaniu egzaminu, otrzyma pielęgni3.rka 
dyplom uprawniający ją do zawodowego 
trnllnienia się pielęgnac
'ą chorych. 
Prócz tego szkoła prowadzili Lędzie 

wykaz pielęgniarek i w razie zapotrzebowania 
polecać takowe publiczności. K. 
Krakowskie Towarzystwo Ratunkowe w miarę 
rozwoju miasta zwiększa także szybktJ swą 
LI ziałalnosć tak, że n. p. w roku 1910 inter- 
weniowało już w (j009 przypadkach. Wzrost 
ten w tym czasie tak znaczny, ocłniese należy 
do stworzenia 
W i e l li: i e g o K l' a k o w a 
przez przyłączenie gmin podmiejskich. Nie- 
;;tety z rozwojem t."m nio idzie wcale w parze 
finansowy stan towaL'zystwa. Społeczellstwo 
dziwnie obojętnem jest wedle towarzystwa. 
z drugiej zaś strony krytykuje działalnosć' 
tegoż na każdym kroku. 
Przez przyłączenie gmin podmiejskich 
straciło towarzYf'two snbwencye od tychże, 
ale rafla miejska nie przyznała jeszcze za to 
odpowiedniego podwyższenia subwencyi. 
Bardzo też na sercu wszystkim leży 
"prawa wybudowania własnego gmachu, na 
co jednak funduszów niema. 
W obec ustawy zabraniającej medJTkom 
wykonywania nawet zastępczo za lelmrzy 
funli:cyi lekarskich, elziwnem wydać się musi, 
że i nadal dyżury pełnią na stacyi ratunko- 
wej medycy (wprawdzie pod okiem rygoro- 
zantów, którzy laela chwila zostać mają leka- 
TZa:ni). Niestety i tu wpoprzek planom staje 
brak odpowiednich funduszów na opłacenie 
lekarzy. 


Także towarzystwo ratunkowo przewozi 
obecnie chorych zakaźnych, cc) właściwie uyć 
niepowinno ; dlatego też w przyszłości zdaje 
się ta agenda zostanie chyba od towarzystwa 
oddzieloną i obejmie ją na siebie miasto, 
o co już czyni energiczne staranie wydział. 
Na odbytem ostatniem walnem zgroma- 
(heniu obrano nowy wydzial w składzie 
niemal analogicznym do poprzedniego. Pre- 
zesem wybram,: Pro£. WidlCrkiewicza, za- 
stępcą Prof. Brauna. 
Dokładnie opracowane przez sekretarza 
}1. Zakrzewskiego sprawozdanie daje oLmz 
działalnc'
ci tej tak piękaej i potrzebnej in- 
stytycyi. K. 
W Wiedniu toczyły f;ię debaty, czy kobie- 
ty mają być przyjęte do Wiener medizinisches 
Doktorenkollegium ? 
Odpowiedz wypadła dodatnio. A skrupu- 
łów było wiele. Przedewszystkiem sama 
nazwa towarzystwa mówi tylko o mężczyznach. 
Potem przy różnych fundacyach np. funduszu 
wdowim, jedynie myślano dawniej oczlonkach 
męzkich. Z drugiej jednak strony zważywszy, że 
przez ilość członków rozwija się każde towarzy- 
stwo a dalej, że kobiety należą do towarzystw 
naukowych i t. p. zgodzono się na przyjęcie, 
przyczem jednak będzie musiał być zmienio- 
n,VIl1 statut i różne inne pozyeye, np. fundusz 
wdowi, sierocy i t. p. Kollegium jednak wy- 
raziło zdanie, że wobec tego kobiety należee 
też muszą i do izb lekm'f;kich. K. 
Ukaranie lekarza i akuszerki 
Pewien asystent kliniki położniczej we 
Wrocławiu udaJ się do porodu prywatnego 
gdzie także była akuszerka trochę głucha. 
Lekarz dał akuszerco pastylkę o'\ycyanatu 
z poleceniem rozpuszczenia takowej w wodzie. 
Akuszerka nie znająca tal,ich pastylek rozpn
- 
ciła takową w szklance wody, nie dosłyszała 
bowiem rozkazu lekarza i podała rodzącej 
szklankę do picia. Akuszerka mimo oporu 
zmusiła rodzącą do wypicia i dopiero w 10 
minut, gdy lekarz zapytał o rozczyn, wykryła 
się cała rzecz - niestety za pózno i chora 
zmarła. Sąd slmzał lekarza na miesiąc 'wię- 
zienia a akuszerkę na 2 tygodnie, albowiem 
lekarz wiedząc, że pastylka owa jest silną 
trucizną powinien był postepować ostrożnie 
i zwrócić uwagę na fakt, że ohora nie chce 
piC: z owej szklanki. K. 
Smierć wskutek zażywania tajnego środka. 
\V Budapes wie zmarła żona pewnego llO- 
taryusza po zażyciu tajnego środka "epuretiu« 
reklamowanego sil. ie \V ostatnich czasach 
przcciw ko padaczce. 
Środek ten podał D r. I j a t l' a n "JT i lekarz 
szpitalu w Edau, trzymając skład jego 'w ta- 
jemnicy. Zawiera Oll zdaje się jednak w sobie
		

/00353.djvu

			Zeszyt 5 


hyuscyaminę, brom 
I)rzeczyszczający. 
Sprawą zajęła się 


OplUJll 
i jakiś środek 


prokuratorya pa(lstwa. 
K. 
honoraryum 


Skutki nie umówienia się o 
na początku kuracyi. 
Że niestety {ze stanowiska prawnego) 
umawiać należy się o większe honorarya 
zawsze z góry z I)acyentami, dowodzi fakt 
i rozstrzygnięcie tegoż sądowe następujące: 
Pewna pani (jak donosi :Th'Iedizin. Klinik) za, 
wezwała lekarza do swoj siostI,,\,, l,tóra chwi- 
lowo bawiła u niej. Lel'aI'z przybył, wylw- 
nał nawet zabieg operacyjny i leczył pacyentkę 
dalej. Po w
7zdrowieniu wysłał rachunek na 
ręce osoby wzywającej", gdyż chora odjechała. 
Ta jednak odmówiła zapłat.y, wobec czego 
lekarz zaskarzył ją do sądu i -- spl'awę 
lJrzegrał, albowiem sąd orzekł, że nie było 
I)rzed tem żadnej umowy a lekarz powinien 
to wiedzieć, że osoba go wzywająca odpo- 
wiada tylko wtedy za honoraryum, o ile 
lekarz od razu o nie się z nią umówi! K. 
W sprawie praktykowania w kilku miejscach 
na raz rozpisano w Berlinie anl,ietę. Odpo- 
wiedź nadesłało 1380 lekarzy (713 prak- 
tyczn,rch, 491 specyalistów, a resztę trudllią- 
cych się przy praktyce speeyalnej i ogólną). 
Przeważna liczba lekarzy praktycznych 
oświadcz,Yła się przeciw praktyl{owaniu w killm 
miejscach, natomiast ze speĆ'yalistów tylko 
25,5 proc. Zaledwo 10 proc. pmktyków 
było za praktyką wielokrotną. K. 
Korzyści czeków pocztowych omawia dla 
lekarzy mOllachijski tygodnik lelrarski wy:ka- 
zując:y statystycznie, że bardzo nie wielu 
lelmrzy korzj'sta z tego udogodnienia. 
A jednak lwledzy posiadający czeki twier- 
dzą zgodnie, że przez to znacznie prędzej 
otrzymują honorarp od pacyentów, dołączając 
do rachunków czeki nawet już wypełnione, 
gdyż nieraz po prostu z lenistwa pacyent nie 
posyła 'pieniędzy. Lelmrz nie potrzebuje kwi- 
tować odbioru, bo pacyent ma kopię na dowód 
w ręku. K. 
W dyskusyi {md ustawą (1 partactwie 
na posiedzeniu parlamentu niemiecl{iego omawia- 
noleczenie "z daleka". Rząd proponuje nastę- 
lJującą formułę: lU1żdy chcący leczyć pewną 
osobę powinien ją przedtem widzieć choćby 
mz jeden. Przez to odpaść mają wszelkie 
leczenia, za pomocą list!!w, gazet i t. p. Tak 
jednali liI'zmieć ustawa uie może. bo podług 
tego właściwie lekarz nie mógłby udzielać 
wskazówek czy porady w nagłym wypadku 
telefonem, listem i t. p. w razie jeżeli oso- 
biście przybyć :nie może. Dlatego też należy 
tu oddzielić (jal{ tÓ zawsze być powinno) 


l
ozmaitoś('i. 


317 


leczenie zaoczne rrzez lekarza a partacza 
prowadzone. K 
Projekt ustawy o paleniu zwłok wejść- 
ma niedługo pod obrady radamentu niemiec- 
.kiego. Aby spalenie odbyÓ się moglt>, musi 
rodzina zmarłego postarać się o następujące- 
formalności. 1) Kartę śmierci i zezwolenie. 
władzy na palenie, 
) potwierdzenie policyj- 
ne, że śmierć była naturalną i nie zachodzi 
potrzeba sekcyi sądowej ewent. że sekcya już 
dolwnaną została, 3) udowodnienie, ;e spa- 
lenie zwłok nie sprzeciwia się woli zmarłego
 
K. 
Dezorginazya uniwersytetu w 
Ioskwie 
wskutek represyi rządowych przybrała obecnie 
wielkie rozmiary. Najlepsze f!iły uniwersytetu 
opuszczają dobrowolnie lub zmuszone katedry 
i posady. . 
Z wybitnych sił opuśeili uniwersytet:: 
profesor medycyny bądowej 1\1 i D a k o w. 
neurolog R o t h, psychyatl'a S s e l' b s li: y , 
chirurg A l e x i n s li: y i chil'lu'g-patolog R e i n, 
patolog V o g t, terapeuta S c h e r w i n s k y 
i t. p. Także niemal polowa docentów 
i asystentów zgłosiła ustąpienie. K. 
Pewien kupiec zaslmrzył fiskus prlIski z po- 
wodu tego, że w D a h l e m udal się do ogrodu 
botanicznego, tu przez blizką styczność z suma- 
liiem (rhus toxicodendron) nabawił się chomby 
i skórnej, a nie było ostrzegającej tablicy. 
I Sąd przyznał mu racyę albowiem pań- 
stwowy zarząd ogrodu powinien był wywie- 
sić oclpowieflnie ostrzegające tablice. K. 
Nowa ustawa o domokrąstwie, (Hausirtum) 
projektowana w Austryi, domaga się, by kan- 
dydaci na takich lmpców wykazywali się świa- 
dectwem lekarskiem, że nie cierpią na żadną 
zaraźliwą lub wstl'ęt budzącą chorobę lub po- 
dobnego rodzaju l{alec1wo. K. 
Dżuma szalała w AZYl ze straszną wprost 
siłą a niestety nie si.czędziła ona i lekarzy. 
Rząd rosyjski wysłał do Mandżuryi ekspe- 
dycyę naukowo-lekarską pod kierownictwem 
prof. Z a b o ł o t n e g o. DL" D o y e L z Pa- 
ryża of
arował Rosyi nowe serum do zwal- 
czania dżumy. \V Hunczunlinie zamordowallo 
japońskiego lekarza woj
kowego, a to z powodu 
pogłoski, że Japończycy zawloJ.li dżumę do 
lIIamlżuryi, aby ją anektować potem. 
J(. 
Cenny środek przeciw pijaństwu mają dwa 
miasta: K(1penhaga i Amsterdam. Skoro po- 
licyant spostrzeże pijaka, woła zaraz doróżkę 
i wiezie nią obywateJa do cyrkułu, gdzie baela 
go lekarz a następnie komisarz, po dowiedze- 
niu się adresu szynku, odsyła doróżką pijane- 
go do domu. Na drugi (1ziell właściciel 
szynlm otrzymnje dl' zapłacenia rachnnki le- 
karza i doróżki. K.
		

/00354.djvu

			318 


Wiadomości osobowe. - Kronika żałobna. 


Zeszyt 5 


Centralny Komitet niemiecki zwalczania raka 
{)głasza trzy nagrody za ::J najlepsze prace, lctóreby 
przedstawiły sposollY wczesnego rozpoznania 
raka i to w postaci broszury dla szerszego 
s-rona lekarzy praktyków. Nagrody wynoszą 
1000, 500 i 300 marek. 
Regent bawarski Leopold ze sumy 1 1 / 
 
miliona marek usHaclanej przez kraj z okazyi 
BO letniej rocznicy jego nrodzin przeznaczył 
500 000 marek 113 urządzenie zakładu lecz- 
niczego dla dzieci gruźliczych. 
Towarzystwo Hufelanda ogłasza kbnknrs na 
temat: Dyagnostylm czynnościowa serca w za- 
stosowaniu Llo praktyki Jekarskiej. 
Centralny Komitet niemiecki zwalczania 
raka ogła::Jza 3 nagrody (1000, 500 i 300 
marek) za 3 najlepsze pra.ce, dotyczące sposo- 
bów wczesnego rozpoznawania raka. 
Ccutl'aJny komitet dalszego kształcenia 
się lekarzy w Prusach łącznie z Komitetem 
zwalczania gruzEcy, urządza w Berlinie od 


I 6-go do lO.go czerwca r. b. szereg wykła- 
dów z zakresu rozpoznawania i leczenie 
gruźlicy: 
W klinice prof. Craemera w JYlonachiUJll 
lekarze, zapisani na wykłady "Dyetetyki'" 
zapoznawali się praktycznie ze sposobami 
przyrządzania potraw: kurs ten odbywał się 
w szkole gospodarstwa domowego. 
lU. międzynarodowy Zjazd w sprawie 
opieki nad oseskami (G01.1ttes de Lait) odbę- 
dzie się w Berlinie od 11 do 15 września rb. 


Redakcya otrzymała.: 
W. J a s i [1 S ki: Liga lJl'zcciwgruźlicza 
w ł
odzi. Sprawozdauie l-sze. 
S. tJ t e r l i n g: Osounicza społeczna 
walka z gl'llzlicą. Lódź 1911. 
8 z u m o w s li i: Sprawozdanie lekarskie 
v SZl:zawtJiey za rok HnO. 
}L J e k e l s: (Przełożenie na jQzyk polski): 
FrcIllI'a: U psychoanalizie. 


Nekrologia. 
W Sieniawie w Galicyi zmarł nagle przy rodzącej, dokonawszy obrotu Dr. Aleksan- 
der Dulęba, okręgowy lekarz 53 letni. I w Lutowiskach, gdzie pracował przedtem i w Sie- 
uiawie pozostawił najlepszą pamięć jako lekarz i jako człowiek, przyczynił siQ howiem 
wielce do podniesienia ludu okolicznego. Zmarł niezabezpieczony, pozostawiając rodzinQ 
w stanie opłaKanym. Oddział Jarosławski Towarzystwa lekarzy galicyjsl{ich postanowił 
zamiast wielica na tl'llmnę - stworzyć między sobą funl1usz na koszta pogrzebu i na 
{;hwilowe zabezpieczenie w potrzebie rodzin po lekarzach, choćby przez pierwsze dni, póki n
e 
przyjdą z pomocą znaczniejsze towarzystwa. Jest to najodpowiecl[liejsze nczczenie pamiQci 
kolegi, który legł, jak żołnierz na posterunIm służbowym. 


Do funduszu tego sklada kol. Fr. Cblapowski k.. 10. 


Kronika żałobna. 


-;- Dr. Ka
mirz Drzniewicz \V Petersburgu. -;- Dr. Józef Handelsmann we Włocławku. 
t Dr. Eligiusz Kuszelewski w Lublinie. t Dr. Aleksandeł' Trzeciak, warszawianin, w Lipskn. 
-j- Prof. Orasch histolog w Gracu. -;- Prof. Hopkins neurelg przy Denyel' and Gross Col- 
lege of 1Yledicinc. t Prof. Kelly patolog-anatom w Filadelfii, t Pro£. Russ internista 
w Jassy. -;- Prof. Mya wybitny peclyatra we Florencii. -;- Pl'Of. Lucae otyatra w Berlinie. 
-r Prof. Arioing patolcg w Lyonie. t Prof. Cozzolino laryngolog w J'{eapolu. t Prof. Bow- 
ditch finyolog w Bostonie. 


Wiadomości osobowe. 
I\Iiaoowani z w y c z a j 11 Y m i p l' o f e s o l' a m i: Pro!". Winterstein £izyolog w Ro- 
:;-,tocku w miejsce śp. Nagla. Prof. v. Eicken laryngolog w Giessen. Prof. Kohn hi,>tolog 

'Pradze. Dr. Murphy chirurg z Boston w St. Louis. Doc. Fossner internista z Stock- 
holmu w Upsala. Prof. Chwostek mternista w Wieclniu. 
:iHianowal1i n a cI z w y c z a j n y m i p r o f e s o r a m i: Doc. Frey, farmakolog 
'ff Jenie. 
Tytuły p l' o f e s o l' Ó w otrzymali: DOG. Stargard, oftalmolog w Kilonii. Doc. Klie- 
"eberger, internista w Królewcu. 
P o w o ł a n i: Prof.Ortner. intelllista z losbruka do. Wiednia. 
E m c l' y t o w a u i: Prof. Filehne farmakolog w Wrocławiu.
		

/00355.djvu

			Skorowidz lekarzy Polaków, praktykujących w roku bieżącym w zdrojowiskach i stacyach klimat. 


BURKUT (Galicya) 
U stóp Czarnej Hory - p. Żabie - St. kol. Wo,l'1chta, I?zczawa .alk. ziem- 
nóżełazista. Wzniesienie 10:2 m. n. p. m. Znakomite powIetrze po- 
lonne, wycieczki, kąpiele górskie, pstrągi, sporty. Sezon letni cd maja. 
Prospekty odwrotnie. 


Cieplice l"'renczyńskie. 
Dr. STEFAN FlLlPKIEWICZ 
ordynuje jak lat ubieglych, - Broszury do nabycia w księgarni Krzyżanow- 
skicgo, Krakow - WilIa ,,"BATORY" dom polski. 


'ranzensbad: ])r. teopold Słeinsberg. 
Własny zakład i pensyonat leczniczy (Villa Dr. Steinsberg) 
JedYI\Y dom polski. - Geny umiał,kowane. - Prospekty na :iądanie. 

 - - 
j) r
 :franciszek ehłapowski, 
adca sanit. 
ordynuje v.. b' ł'" ł łr I 
wtymsezonic W J\otSStngen, W uawargl, ,rmzngen ens . , 
posiada pensyonat dla chorych, potrzebujących szczeg6lnej dyety i opieki 



r. J. JYCacieiewski, lekfl:ie




ny 
- sanatoryum "Duo vadis" 
zakładu dyetyczno-fizykalno-wodele' znego - ordynnje w Kissingen, 
Ludwi
strasse 16. - 
Zaklad otwarty od 1 5. do 31. 10. - Xa :iyczenie prospekt. 


Burkut 


Cieplice 
Trenczyńskie 


Francensbad 


Kissingen 


Kissingen 



ecznica j)ra J\. :farnawskiego 
Za Kolomyją - Stacya kolei: 
Rbłot6w otwarta r d 1. V. - 30. X. Lecze- 
nie naturalnc wodą, kąpielami słonecznemi, dyetą (takie jarską i wedlug I 
Carringtona), gimnastyką i wogóle hygien ą. Prospekty o dwr otnie. 1_ 


Zakład dyetetyczuy 
.i>ra Skórczewskiego \\) J(ttynicy 
otwarty od 15-go maja do l-szego październik"a. 


W KUDOWIE 
ordyn. od maja do paźdz. jak zwykłe 
Dr JAN BRODZKI 
(zimą: w He.ouanie w Egipcie). 


Kosów 


Krynica 


Kudowa 


Dr. 51. Benedykt Kwiatkowski, 
b. I. asystent kliuiki chorób we"nętrznyeh Fniwers. JagieU., ordynuje od 
l-go Maja do 1-6u Października. 
MARIEN B AD "Haus Hamburg"_ 
-- 
Dr. Oscar Rosenberg 
ordynuje jak w latach ubieglych od l-go lDaja do korlCR paid1_iernika 
- Marienbad 
Hans "Weisser Schwan", Kaiserstrasse. 


"""----- Sad J\f auheim ----ł-!'___ 
Fiirstenstr. 14. 
Dr. Łowiński. 


Marienbad 


Marienbad 


Nauheim
		

/00356.djvu

			Źr6dlo radyoczynne. Ki


ka Zakład l eczn i czy 
O J C O W pod kierunkiem D-ra Kozlowskiego 
Kuchnia Ląhmanowska. otwarty od l kwietnia do 1 listopada. 
Ceny od 3 rb. 50 kop. dziennie. Bliższych informacyi udzieli D.vrekcya w Ojeo- 
wie. W W H8zawie KanceJarya Tow. Hygienicznego, Krakowskie Przedmie.-.4i.... ' - 

-c,.. 
 A _
 

ł

. -ł-ł- ' U t 
. 'I!
.. a"'1 . 111'111J1J1UM t1
 
'I... tl..jj!i
;:;' Ł-J."'1.:'::I'::"
J!' 
, .< , Uijjl I AIW.fiM)i f1 f u' 
-":"-.

,,:, Uii_"
...r.' 
- 
-,..,- 


Dla chorych piersiowo 
Sanatoryu m 
w Zakopanem 
porl kierownictwem 
Dra K. DŁUSKIEGO. 


Dr. Wacław Kraszewski 


ordynuje stałe 
W Zakopanem, Przecznia 23. 


])r. 


](aźmierz )1orawski, 
kliniki chorób kobiecych Uno .Tag. ordynuje stale w Za
opa- 
nem (Krnpówki) od 10 maja. 


b. asystent 


Ojcow 


Rabka 


Reichenhall 


Salzbrunn 


Szczawnica 


Truskawiec 


Zakopane 


Zakopane 


Zakopane 


Zakopane 


Cz<,ionlmmi Drukarni Dziennika Poznm1skiego.
		

/00357.djvu

			Spis rzeczy: 


Spis prac ścisłych, wykładów klinicznych, ze- 
stawień krytycznych. spostrzeżeń z praktyki, 
referatów praktycznych i odcinków: M. Tv. 
Herman, Wyklady kliniczne z urologii 
ogółnej 321. - Wło(hil/derx Bllgiel: Pioru- 
nowanie raka :\24. Fr. f!hłapowski: 
o wzajemnem na siebie oddzialywaniu 
gruczołów wkrewnych, t. j. wydzielają- 
cych na wewnątrz i o ich wplywie na 
cały ustr6j 333. - n

f'mhowski: O hor- 
monach 339. - Stanisław Ła.wrewicN, O ana- 
filaksyii idiosynkrazyi 341. 
Dział sprawozdawczy 346: M e d y c y n a t e 0- 
r e t y c z n a 346: Funkcyonalna dyagnostyka, 
jej obecne znaczenie i przyszły cel. O znieczu- 
leniu rdzeniowem z p
mo?ą IDagnu i andrennlmy. 
O zmianach w trzustce przy cukrzycy. Przy- 
czynek do badlJllia czynności trzustki. Ocenia- 
nie termińu poezęcia ze stopnia rozwoju dziecka 
Przemiana prątkr.w gruźlIczych pochodząc}eh 
od człowieka w prą! kI zwierzęce. Przyct;ynek 
doświadczałny do kwestyi jedności gatunków 
prątków gruźliczych człowieka i bydlęcia. Czy 
stwierdzenie prątków gruźliczyeh w stole u cho- 
rych na gruźlicę może się przydać dla rozpo- 
znania gruźlicy i jelit? O zatruciu bismntem, 
przypadek zakońezony śmiercią po użyciu maści 
bismutowej. Spos6b rZe<'zywistego uproszC'zenia 
i zmniejszenia kosztów radiografii. () adalinie. 
Medycyna wewnętrzna 348: Nowsze 
wyniki badaii dotyczącYl'h cukrzycy. Czynnoś. 
ciowa dyagnostyka sercowa. C h i rur g i a i.lfd: 
W spraWie desynfekcyi nalew ką jodową podlug 
Grossichn. Aseptyka w praktyce prywatnej. 
O przedłużonem oszolomieniu eterowem. O miej- 
seowem znieczuleniu błlin ślnzowych zapomoeą 
rozczynu ehininy i mocznika. Leezenie promie. 
niami Roentgena guzów głęboko polożonych. 
Leczenie wola promieniami Roentgena. Appen- 
dlkostomia. Aktnalne pytania z dziedzi!1Y nauki 
o zapaleniu wYLOstka robaclkowego. Zóltaczka 
przy zapaleniu wyrostka robaczkowego. O krwo- 
tokach z kiszek przy zapaleniu wyrostka robacz- 
kowego. W sprawie etiologii, rozpoznania i le- 
czenia głęboko siedzących zwężeń kiszki stolco- 
wej. Leczenie zwężeń kiszek. O rakach jełita. 
Rozpoznaoie schorzeń trzu
tki. Choroby skór- 
ne l weneryezne 357: Nowe zapatrywania 
IV zasadniczyeh kwestyach leczenia światłem. 
Epidemia rodzinna strupnia woszczynowego. 
Rzadki puypadek wysypki nikotynowej. O łe- 
ezeniu świerzbu perugenem (syntetycznym bal- 
zamem peruwiańskim). O nowoczesn
m Jeczeniu 
odleżyny, występującej w przebiegu chor{,b mózgu 
i rdzenia paeierzowego. Pemphigu" l\eonatornm 
simplex congenitus. Dwa przypadki lUdZl'ZYCY 
rodzinnej. Do kazuistyki rzadkich Fl'horzeń pa- 
znokei. VIII. Plutony('hia jako ('horoba zawo- 
dowa Osutka przy wrodzonej kile przebiegająca 
pod postacią rumienia wielopostaciowego. Przy- 
czynek do poznania sporotriehozy sk{,ry w szcze- 
gólnośei łymphangitiB sporotrichotieia or,az do- 
świadczalnej sporotrichozy. 'V sprawie le('zenia 


rzeżączki ssaniem. O rzeżączce u małych dziew- 
l'ząt. O łeczeniu rze2Jąl'zki macicy, zwlaszcza 
u nierządnic, ze szczególnem uwzględnieniem 
części przydatkowych. Niektóre doświadczenia 
nad przewłeklemi chorobami wątroby w kile na- 
nytej. Choroby nerwowe i umyslowe 359: 
O organicznych cierpieniach m6zgu w następ- 
stwie przypadku. O wiądzie rdzenia pacierzo- 
wego w pierwszych latach po zarażeniu. O poli- 
nukleozie w płynie mózgowo-rdzeniowym w po- 
rażeniu postępującem. Poliomyelitis acuta syphi- 
litica. Ginekologia 362: Przyczynek do le- 
czenia drgawek porodowych. Rozw6j lożyska 
przodującego. Choroby oczu 364: Kilak ner- 
wu wzrokowego, w którym stwierdzono krętki 
blade. Przetw6r Ehrlicha ,,606" w cierpieniach 
oka. Przetwór Ehrlicha-Haty w schorzeniach 
oka na tle kiły. Wplyw nowego łeczenia prze- 
ciwkiłowego wedlug Ehrlicha na kiłowe scho- 
rzenia oka. Spostrzeżenia zapalenia miąższowego 
rogówki po urazie. Doświadezalne i kliniczne 
badania nad Salvarsanem ze szezeg6łnem uwzgłęd- 
nieniem działania na oko. O miejscowem dzia- 
laniu środka Ehrlicha-Haty w miejscu wstrzy- 
knięcia. Uwagi o pewnych wydarzających się 
objawach po '\"itrzyktwaniach Raty. Obecność 
ciałek Provazka i Halberstaed.era w normałnej 
spojówce człmv!eka i malpy. W sprawie bar- 
wienia cialek Provazka. 'V sprawie zabarwienia 
siatk{,wki w przypadkach zapalenia nerek. Zmia- 
ny w plamce ż6ltej w pazypadku ukrytego raka 
żołądka. O związku I'horób ocznych z cierpie- 
niem sk6rnem. Jednostronne nagle zaniewidze. 
nie wSKutek krwotoku m6zgowego i ucisku na 
nerw wzrokowy. O oddzialywaniu na trzeszcz 
gałki przy chorobie Basedowa przez zabiegi w 
jamie n050wej. 
Przegłąd polskiej prasy lekarskiej 367: Prze- 
gląd chirurgiczny l ginekologiczny. (Tom 3 ze- 
szyt 3 i Tom 4 zeszyt I). ł'ostęp okulistyczny. 
R. 1910. 
Bibliografia 370: Julian Cxarnecki: 11edycyna 
Pastoralna. H-': Palmirski i Z. Kw'łol/'ski: Wo- 
dowstręt u łudzi oraz szczepienia zapobiegawcze 
według metody Pasteur.a. 
Zapiski lecznicze 372: Pierwsze opatrzenie rau 
ł:;amdrytańskie. Elastyczny katetr metalowy. 
Sapeny. 
Zjazd lekarzy i przyrodników polskich w Kra- 
kowie 373. 
Ruch w Towarzystwach 374: Sprawozdanie z 6 
posiedzenia Wydziału lekarskiego Tow. Przyj. 
Nauk w Poznaniu z dnia 30. III. 1911: kol. 
Fr. Zctkr;;,ewski (wyklad): ł'rzyczynek do fi- 
zyologii smaku w zastosowaniu do sztu- 
ki kuchennej. Dy"kuBya: Gantkowski, T. 
9chultz, ,Włazłowski, .xowakowski, l,azarewicz, 
bwięcicki, Dembiński. 
Z Towarzystwa lekarskiego lwowskiego 375. 
Rozmaitości 377. 
Kronika żałobna 382. 
Wiadomości osobowe 382. 
Skorowidz lekarzy 382. 


Spis treści: 


Adalina 348 
Anizokorya 369 
Appendikostomia 
354 
Aseptyka w praktyce 
pry\vatnej 353 
- w
pólezeona 367 


.\. utoblefaToplas- 
ty ka 369 
Bismutem zatrucie 
348 


Cesarskie ciecie z 
powud.l guza '370 


Cukrzyca a trzustka 
346 
Cukrzycy nowsze wy- 
niki badań 348 
Czaszka wieżowata 
376 
CYSI osk opia 321 


Desinfekcya nalewką 
jodową 353 
Dyagnostyka czyn- 
nościowa sercowa 35 l 
- funkcyonalna 346 
DziedziczTlości pro- 
blemat 376
		

/00358.djvu

			Ehrlich-Hatv środek 
a miejscowe .iego dzie- 
lanie 365 
-- - środe'r, objawy 
po wstrzykiwaniach 
365 
Eklam psia leczenie 
362 
Epileptycy, przemia- 
na materyi 377 
Eterowe oszolmienie 
353 
Ennuchoida 375 


Galki trze
zcz przy 
chorobie Basedowa 
3ti6 
Gościec staw6w po 
zapaleniu gardła 375 
Gruczoł6w wkrew- 
nych wzajemne na 
siebie oddziaływanie 
333 
Gruźlica stawu bar- 
kowego 375 
G!ruźlicy jelit roz- 
poznanie 347 
Gruźliczych prąt- 
k6w przemiana w 
prątki zwierzęce 347 


Hormony 339 
Holo sk uzdrowisko lu- 
dowe 376 


Jajnika gruźlica pier- 
wotna 367 


Ka tetr metalowv ela 
stycznv 373 . 
Kerato'malacia w na- 
stępstwie wadliwego 
odżywiania ;368 
Kiła a osutka wrodzo- 
na 357 
- a ehoroby przewlekle 
wątroby 359 
K i s z e k zwężeń lecze- 
nie 356 
Kiszki stoI co wej 
zwężenia 355 
Kuchenna sztuka 
a fizyologia smaku 
374 


Łóżyska przodują- 
cego rozwój 363 
Łuszczvca rodzinna 
358 . 


Marysin 281 
Medycyna Pastoral- 
n a 37U 
Mo czowo dów niedro- 
żność 377 
M6zgu cierpienia orga- 
niczne w następstwie 
przypadku 359 
Nadgarstkowego 
stawu unieruchomie- 
nie 375 
N er ki torbielowate 377 
:Niezborności miesza- 
nej wyr6wnanie 369 


Kikotynowa wysyp- 
ka 357 


Ocznych chorób 
związe\;: z cierpieniem 
skórnem aene rosaceu 
3GG 
Od każcn ie 
kóry za 
pomocą jodyny 367 
Odleżyny leczeme 358 
O ka cierpienia a prze- 
twór EhrIicha 606 364 
O k a schorzenia kiłowe 
a przetwór Ehrlicha 
365 
- pęknięcie u dziecka 
307 
Okrężnicy esowatej 
zawędenie 367 


P a ł c e pałeczkowato 
zgrubiałe i175 
Paznokci schorzenia 
358 
Pemphig-us Ileonato- 
rum 35S 
Płciowy narząd ko- 
biety a nowotwory 
3G7 
Płamka żółta wprzy- 
padku ukrytego raka 
żołądka 366 
Poczęcia terminu 
ocenianie ze sto- 
pUla rozwoju dziecka 
i!47 
roliom velitiF! acuta 
sypbilltica 361 
Połvserositis na tle 
gruźliczem 376 
Poprzecznic y stan 
kurczowy 37J 
Porażenie postępu- 
j ące a polinukleoza 
w plynie m6zgowo 
rdzeniowym 3G1 
Promienica szyi 3"16 
Przegrzewanie ele- 
ktrvczne 3G7 
Prze"puklina pachwi- 
nowa u malvch dzie- 
ci 367 ' 
Provazka ciałka w 
normalnej spojówce 
365 
- ciałek barn"ienie 365 


Radiografii koszla 
348 
Rak jelita 356 
Rak a piorunowanie 
324 
Ramien iowej kości 
p;lówki odia manie 375 
Rogówki promienica 
36i> 
zapalenia miąższo- 
wego po ura7ie 365 
Rontgena promienia- 
mi leczeDie guzów głę- 
boko ułożonych 353 
Rzezaczka małvch 
dziewcząt 359 . 
- leczenie ssaniem 359 
macicy leczenie 359 


Salvarsan dzialauie 
na oko 3G5 
8am.arytańskie opa- 
trzenie ran 37 J 
::-;apeny 37:1 . 
Siatkówki zabarwie- 
nia w przypadkach 
zapalenia nerek 3()6 
Sk6rzak z kawałkami 
zębów 376 
Soczewki wrodzonej 
przemieszczenie 377 
Sporotrichoza sk6ry 
. 358 

wiatłem lcczenie 357 
Hwierzbu leczenie pe- 
rugenem 358 
Szczawnica 3S1 


'rchaw icy przedziura- 
wienie 377 
Tętniaki tętnic oowo- 
dow,'ch ,367 
Tężyczka z objawem 
nożm'm 375 
Trzew: odwrotne uło- 
żenie 377 
Trzustki czvnno'ci 
- schorzel] iozpozna- 
nie 356 
badanie 346 


Wazodylatyna prof. 
Popielskiego 341 
Wiąd rdzenia pacie- 
rzowego w pierwszych 
łatach po zarażeniu 
361 
Wodowstręt u ludzi 
371 
\Vola leczenie promie- 
niami Roentge	
			

/00359.djvu

			.J odem łeczenia niebez. 
pieczeństwa 280 
Kaszaków leczenie e- 
lektroli,a :<89 
Kila ekstra
enitalna i 
rodzinna 293 
- w znal'zeniu ubezpie- 
czeniowem prywa- 
tnem 294 
.Kołoidy oraz ich zna- 
czenie w procesach I 
pobierania wody przez 
organizmy zwierzęce 
260 
Kości złamanych 
składanie 28 l 
- złamań nowocze- 
sne lecze aie 28] 
Kręgu niedomagania 
280 


Lekarza fabryczne- 
go działalno8ć kul. 
turalno- hygieniczna 
299 


Lokciowej kości brak 
częściowy 28:> 
Macicy l' a,ka opera- 
cya 292 
Moczowych dróg we- 
wnętrzue czyli urolo- I 
giczne badanie 257 


Nałęcz6w, dziaJalność 
lecznicza zakładu 299 
Niedorozwin iętych 
dzieci szkoła 298 
Niedrożności jelit le- 
czenie atropiną 286 


.obojczyka złamari le- 
czenie 2
7 
.obrzęków usuwanie 
mechaniczne 288 
Ogł ę dz iny lekarskie 
młodzieży s:/;kolnej 297 
.opody imienia E. 
Rau'a 297 
.ojców, zakład dyetety- 
czny 299 


P arafinowe guzy u 
rosyjskich powołanych 
do wOjska 21'9 
Pedologia w Polsce 
297 
Phosgen em r.atrucie 
289 
Płuc włóknikowe zapa- 
lenie jako skutek wy- 
padku 289 
Polycythaemia 274 
Przeszczepianie a 
cialka nabłonKowe 275 


Przpuklin uwięzgnię. 
tych patogeneza, dya- 
gnoza i leczenie 287 
Rak, działanie surowicy 
tężyczkowej i surowi- 
cy cięzarnych 276 
-, wstrzykiwanie wł6- 
imika 276 
R a m i o n brak przyro- 
dzony 3O! 
Rontgenem leczenie 
woła 286 
Rontg en owska dy- 
agnostyka w £mianach 
pJłożenia organów ja- 
my brzusznej 285 
Rzepki zwichnięcie 
d1iedziczne wrodzone 
288 


Sałvarsan 29:1 
Salvarsanem lecze- 
nie 293 
t\ekcyi wykonawstwo 
w szpitalach 308 
S e n n e marzenie a uszko- 
dzenie 283 
Sieci skręcenie 284 
Skoliozy spos6b obra- 
zowego przedstawie- 
nia :!88 
Skóra, be barwny śro- 
dek cchronny prze- 
ciwko niepożądanemu 
działaniu 8 wiaUa slo- 
necznego 294 
Słuchowego przewo- 
d u czyraki 29(\ 
Tętnic twardnienie 279 
Tężyczka u kobiet do- 
tkniętych rozmi"kcze- 
Diem kości 290 I 
Twarzowego nerwu I 
leczenie :!t)-! 
Ubezpłodnienie jajo- 
wodowe 291 I 
Ucha środkowego 
zachorzeri łeczenie 894 
- - ostre zapalenie 295 
Ucho wewnętrzne, 
zdolność wessania 
96 
-, a ogólne zaIrażenie 
organizmu 296 
- zewnętrzne znacze- 
nie ruzpoznawcze tam- I 
ponady 296 
U sz ne operacye plasty- 
czne 2\;16 
Usznej chirurgii obe- 
cny stan 295 
Umysłowego znuze- 
n'a metody mierzenia I 
298 


I Wrzod u podudzia łe- l 
ezenie 282 
Wydzielanie wcwnę- 
tr z n e i ich wzajem- 
ne działanie 274 


Zaczynem i przeciw- 
zaczynem leczenie 285 
Za'ltąpieni e a mie- 
siączkowanie 290 
Zatruci a mięsne 299 
Zgorzeł Famoistaa u 
młodych 286 
Zjazd przemysłowo-bal- 
neoloj!;iczny w Lwo- 
wie 1910 300 

yci wyprysk 287 
Zylako wego podu- 
dzia łeczenie 282 


Spis autor6w = 
Addario 3Gi'i 
Arndt 358 


Baracz 376 
Becker 358 
Bohac i Sobot.ka 365 
Bugiel 324 
Bychowski 3(;9 
Canestro 346 
Chavanne 3.')3 
Chlumski 367 
Chłapowski 333 
Csiski i Kiigcl 359 
Czarnecki 3.-0 


Dorsenza
eu 355 
Dziembo\\'ski 339 


Eber 3.JG 
Ebner 3
4 
Ebsteiu 369 
Erdmann 366 
Eulenburg 348 


Fiedorowicz 367 
Filipowicz 36.- 
Franql1l- 347 
Freund 354 


Galewsky 36ł 
Gaston i Payennevi Je 
357 
Gluziński 375 


Heese 365 
Heinze 362 
Heller 3:.8 
Herman 321, 367 
Hirsch 364 
Hoffmann 366 
HoIliinder 355 


Honig 366 
Hornowski 377 


1gersheimer 365, 


Jołly 363 
Kafka 361 
Kausch 853 
Klose 347 
Kogon 358 
Kozłowski 367, 377 
Krecke 353- 
Kronecker 348 


Lebhardt i Waliart 358 
Leyberg 359 
Lindner 365 
Lipschitz 3
8 
Luthje 348 
Łazarewiczl341 
Machek 377 
Marcinkowski 367 
Mał'tius 365 
Mohr 365 
Monsiorski 376 


Necke 357 


Ortner 351 
Orzechowski 376 


Pańczyszyn 377 
Pascheff 366 
Proebrazenskij 361 


Rachli
 366 
Riese 355 
Rydygier 376 


Schanz 364 
Schauman 346 
Scheuer 359 
Schiller i 1VIicen 353 
Schnitzler 356 
Relzer J. 376 
belzer M. 376 
SJlowij 376 
Staniek 346 
Sten£el 376 
Stroscher 358 
Szuman 367 


Verhoeff 364 


Weichselbaum 346 
Wetter 353 
Wel tstein 354 
Wicherkiewicz 368, 369 
Windrath 348 


Zakrzewski 374 
Ziembicki 375 


ŻnrkowBkj- 369 



t'. J\dam JY[aciąg 
b. asystent kliniki chor6b wewnętrznych Uniwersytetu .Jllgiell. ordynuje jak Jat ubieglych 
w.Karlsbadzie, lUte Wtes
, naus Bi:irse.
		

/00360.djvu

			f 


MA TTO N I'EGO EKSTRAK.T..-,:'B-:O:R-O,W1N':O-W'Y 
- - ' ., . _ -- - - do kąpieli.- ...
- ': .
-,:,., 
SÓ
 BOROWINOWA I ' 
UQ BOROWIN-OWY 
, Suchy ekstrakt: . -- Płynny ekstrakt _ 
w' pU-de-łka-ch pól kg.- -w bLiteikacti po 2 -kg. 
. '. . 
 


}(ałęczówka 
W V · Dr
 
J\t t'YUICY ordynuje 
Dr. Władysław Kluger" 
b. asy;;tent c. k. kliniki chorób wewnętrznych Uniwersytetu Jagiell. i b. aspirant I kliniki med. (ProL 
N,oordena) w Wiedniu, ordynuje od 15.go maja b. r. 
W jtCat'ienbadzie, Siadł Jhnnover, JCirchenslrasse. 


w Krynicy === 
pensyonat Orowej \Vąsowiczowej. 
Komfort, kuchnia znakomita, oświetlenie elektryczne, kanaliza.- 
cya, wodociąg. - Ceny od 8 kor. dziennie. 


Zygmunt Wąsowicz 
jak w lataeh poprzednich od 15-go maja 
(choroby wewnętrzne). 


» SI B d kl ]( e Ik k e ordynuje od l-go maja do l-go października 
r li n ii Y ,..ł I3 O '''. S l Marienbad Haus Hamburg - od l-go 
e . \II \II " " paźdz. do l-!I;o maja :Memn Hans Venosta. 
Otwarta prenumerata na rok XIV (1911) 
Przeglądu Filozoficznego 
Rocznie: w Warszawie rb. 4, na prowincyi rb. 5. 
Pismo, mające zapewnione wspólpracowllictwo wszystkich wybitniejszych pracownik6w na połu filozofii, 
stawia sobie za zadanie: dawać wyraz oryginalnej polskiej myśli filozoficznej i odzwierciedlać ruch 
filozoficzny w og61p.. 
Każdy zeszyt zawiera: 
1. Artykuly oryginalne I 6. Sprawozdania 
2. Przegłąd nauk szczeg6lowych 7. Przegląd czasopism 
3. Przegląd krytyczny I 8. Wiadomości biezące i notatki 
4. Przegląd systematów wsp6lczesnych 9. Bibliografię. 
5. Autoreferaty 
Redaktor i wydawca: Dr. Wladyslaw Weryho. 
W AR
ZA W A, ul Smołna 15, tel. 169-62. Redakcya otwarta od godz. 4-tej - 7-mej. 





***





*

***
*
*****
**** 
POSTĘP OKULISTYCZNY 
wydawany przez 
Profesora, radzeę Dra BOLESŁAWA WICHERKIEWICZA 
ze wsp6łudziałem PP.: Dra Babinskiego w Paryżu, Dr. Ballabana we Lwowie, Prof Browicza w Kra- 
kowie, Pro£. Bujwida, Pro£. Cybulskiego w Krakowie, Prof. Kostaneckiego, Dr. Kramsztyka w War- 
Bzawie, Prof. Macheka we Lwowie, Dr. K. W. Majewskiego, Pro£. Natansona w Krakowie, Pro£. Pie- 
niazka w Krakowie, Dra Rumszewicza w Kijowie, Dr. Jana Sędziaka w Warszawie, Dra Strzemińskiego 
- w Wilnie, Dra J. Talki w Lublinie. 
Wychodzi z końcem każdego miesiąca w objętości 2-3 ark. 
Cena rocznika: w Austryi 12 kor., w Niemczech 12 marek, w Polsce i w Rosyi 6 rb. 
we Francyi i B
lgi 15 frank6w. - Pojedyńczy numer 1,20 kor. 
Biuro Redakcyi znajduje się ul. Wolska 11. - Ekspedycya: Druarnia Uniwersytetu Jagiell. 
ul. Zgoda 4. 
yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
yyy