/00001.djvu

			r Zeszył na Styczeń t9l0 
OWI y ltEIUl SIUE 


O> 
... 
... 
CI) 

 
C> 
"" 

 
a> 
er 

 
... 


c 
.. 
c 
..... 
C> 
"'- 
Q 
bO 
a> 
;;: 
en 
'" 
:tS 
c: 
..... 
C> 
:L- 
. 
..- 
!!!: 
<= 
<= 
a> 
;;:; 

 
... 
E 
.. 
'" 
= 
:; 


T 
II 


:\f 


"" 
.. 
;;;:. 
... 
"" 
:::! 
CI. 



 II 

 II' 

 II 
i 

 

 II 


- 
c: 
:n 
... 
;: 


... 

 " 
; \I 
:.& 
!;" Ił 
i II 
a 
II: 


I> 
[ 
- 
.. 
:&. 


g 
i» 
.. 
'" 
.. 
'>o 
=- 
I> 
i2 
g 
.. 
to 
. 



 

 


'g 
:; 
... 
- 
;; 


.. 
:> 
lO 
.. 
,;; 
ID 
Ol 
. 
::a 


- 
= 
Ol 

 

 



 


'" 


0: 
=<
 
(!:; 


q) 

>- 

 



 
Rocznik dwudziesty drugi ! 


II 


Nr.. t. 


II 


Organ Wydziału hekarskiego Tow. Przyjaciół Nauk Pozn. 
pod zarządem Komitetu Redakcyjnego, w którego skład wchodzą: 
Fr, Chłapowski (medyczna teoretyczna). Dziembowski - Kapuściilski - - Panieilski - Fr. Za- 
krzewski {medycyna wewnętrzna). rtIieczkowski - Pomorski (chirurgia). Łazarewicz (gine- 
kologiA). Niegolewski - Stasiński (okulistyka). Karwowski (dennatologia). Krysiewicz pedy- 
atria). Skoczyński (neurologia). Dembiński (laryngologia). Gantkowski (hygiena). 


> 
c- 
o 

 
:: 

. 
C'> 
"< 
3 
Z 
o 

 
5' 
"< 
r- 
CD 
11 ;II<" 
SIl 
.... 
(ił 

 
CD" 


J) 


(? 
\S: 


WSPÓŁPRACOWNICY: 


KOI.EDZY: 


z EI..ĄŁECOSTOKł-: Żołqtl:owski __ I prof. Rosner, Spira, prof. Wachholz, z PRAGI: radca cesarski prof. Hlava. 
z nrr.EKT (Hercegowina): Żmigród radzca dworu pro
. Wicll!,rkiewicz, I z PRZEMYŚLA: dyr. Ślęk . 
z BRUKSEI..J: pannaJoteykówna _ doc. Wrzosek. Lallletowskt - z RADOMIA: Rakowski 
z CZESTOCHOWY:Biegańsk
.P.Rndzl[, Szulc, T. Schu1tz, "l'omaszewski, z ZAGRZĘBIA: Koczyński __ 
ski, Pisek, prof. Piltz, Rosenhaltch, Ksaw. Zakrzewski i Fr. Zakrze\-vski z ZŁOC'"LOW A (Galicya): Hahn _ 


:.e 
-es 
.... 
O 
(Ił 
II : 
r l I 
SIl 
C) 
'=Si. 
O 
.... 
j;' 
.... 
..5" 
CD 
3 
"< 


;II<" 
.... 
SIl 
;II<" 
CI 
d) :.e 
Ul 
II 
 
-:.g 
.." 
N 
ctI 
 

 
N 
SIl 
-::r 
CI 
- 
O 
:.e 
oCD 
C'> 
CD 
:I 
':< 


::v.;:-- 
,r:-- 


 
II 
d1 - , 
l i Przed- W Niemczech t t 6 S m k. ' I 
I w Austryi 
II płata w Król. Pol. II 
{ ;;: 

 <

 
:) 

- 7d c..,
 - 


wysyłamy 
na życzenie 
na okaz! 


RED \.KTOR GŁÓWNY: 
 
STANiSŁAW ŁAZAREWICZ - 
- POZNAŃ, UJ,. RYCERSKA 14 - 
- ZWIĄzEK TEI.EFONICZKY Nr. 1030- 


ADMINISTRATOR PISlVIA: - 
- FRANCISZEK. ZAKRZEWSKI- 
- POZNAŃ, UL. BUDDEGO 18. 
 
ZWIĄzEK TELEFONICZNY Nr. 196i - 


fłOWIfłY lłEI{A
SI{IE 


fłOWIfłY lłEI{A
SI{IE 


wysyłamy 


abonentom wprost 
pod opaską. 


PRZEDPŁATĘ PRZYJMUJĄ: 


.A,A, _..... 
v 

 



'- 


4<>-9--9-.-> 


w Poznaniu księgarnie Leitgebra, Tempłowicza, Cybulskiego, Żupańskiego i Chrzanowskiego; 
W Krakowie księgarnia Krzyżanowskiego; we Lwowie Gubrynowicz i Schmidt; w Wilnie 
księgarnia Zawadzkiego; W Kijowie księgarnia Idzikowskiego; W Petersburgu księgarnia 
Grendyszyńskiego, oraz wszystkie urzędy pocztowe Ces. Niemieckiego. 
Na Królestwo Polskie ma główny .debit księgarnia Wendego i Sp. w Warszawie. 
.. 

' 


c-- 
c.-.- 


NOWINY hEI{IlnSI{IE wychodzą na początku każdego miesiąca. 



 


:::::3 


POZNAŃ 


NAKŁADEM "NO'WIN LEKARSKICH u . 


\\. 



 


II
		

/00002.djvu

			w. II. 
asproWiez 
Poznań, plac Wilhelrnowski 8. 
Fabryka instrumentów ehirurgicznyeh, ban M 
daży i przedmiotów ehirugiezno M lekarskieh. 
Firma załoźona w roku 1888-mym. ... Nagrodzona najwyższemi nagrodami. 

 Telefon Nr. 206. 
 


, l
 I . 

 


, 
Reperacye, It 
poniktowa- '" 
ni a, sz1ifowa- 
nie i odna- 
wianie in- 
strumentów 
uskutecz- 
niam akura- 
tnie i szybko. 


iT-.l 


u 


- 
'. ':-'¥... 



 -z 
!!; 
 
i .'" '''.''''', ,'-._1" ',.:" . ,"o 7' 

. , 
::i -;i:;l
 ,
,.<. .... lii
 'ł .::t 
. 
>. 
j. ...; ..."
"-':}'. CTCI 
 
oN <' 
, .'" ,'o "i-- ". ,'.1'.. o 
 ' 

 / '-"'
7;:

.. .
,:,, 
 I ";!,.:/SJ
", "=_:;, _.' 
 d! .."" ._
 a '< 
"
 ','<::...'. o:,.!?i'

__ 
 
-.,
:' 
 --------.: .J ..... -. 
eI) , -
\ -,
 
-
 
 6€ --..
 ..<:-.--:- 
/ ,. .; N - '-o 
C '
";'.J 
 
 "'. '
 
- "'- ,......",. - --;"..;,...... 
 '., 
..... 
(1,1 "'"'- 
 _u.."* 
 ..
 _ ,,' I '-.- 
_ 
- - 
 .<."" - . c '< 
Co 
.'y
 

"'
,
., r:. ,
,:..
'" . 0-. .
::..:, .l 
 
 
g 
 o, ,
,.> o "
< ,f'r - 
.. ."" r z 
j' \-
'c 
! 
:t£
1!i?5
;

i} 

:']r;':;'; n 
GJ -::r::3 i 
U . I 


Besztek kompletny ginekologiczny dla lekarzy. 
1. 


"
		

/00003.djvu

			Spis rzeczy: 


Spis prac ścisłych, wykładów klinicznych, ze- 
sławień krytycznych, spostrzeżeń z praktyki, 
referatów praktycznych i odcinków: A. Glu- 
-::iftski i Jan Grek, \Vplyw miesiączkowa- 
nia na przebieg cievłoty IV rozmaitych 
stanach chorobowych. - W. ]i'al!fowski, 
O wynikach badań cystoskopijnych 
p o operacyach ginekologicznyc h 4. - 
111. TV. Herman, Wykłady kliniczne z uro- 
logii ogólnej 8. -- Stanisław 8'l.
!man, 
O wzburzeniach wzruszeniowych, s t a- 
n ach osłu pienia i stan ach au tohyp n 0- 
tyeznych w przypadku urazowej byste- 
ryi IV. - Z. B.1jchowski. Ogólna 
ympto- 
matologia i terapia llowotworów mózgu 
lJ. - ][a"imier% Dł1!ski, Uwagi o W
R aza- 
niach do leczcnia gruźlicy plu p w Za- 
kopanem l',. - Je
ien;{(i, O gruźlicy ne- 
rek 20. - Adoll Kl'isk, Postępy w meto- 
dach znieczulenia i uśpienia w osta- 
tnich czasach 22. - Jóxel Eieti1iski, Rym- 
kiewicz Józef f:.9. 
Dział sprawozdawczy 
4: 1\1 e d y e y n a t e 0- 
r e t y c z n a 24: Typowy obraz choroby a pó. 
źniej śmierci w następstwie mpienia chlorofor- 
mowego. Zachowanie się fermento przeciwtryp- 
synowego w surowiey chorych polo-lnic. 'V spra- 
wie doświadczalnych badaJl łożyska. B>lkteryo- 
logicznc i kliniczne badania nad skuteczno- 
ścią surowic. przeciwłmlcuszkowcowy,.h. Zacho- 
wanie się błony śluzowej macicy przy włóknia- 
kach. Wielokrotność raków. Pnyczynek do 
statystyki raka. Przyczynek do nauki o szcząt- 
kowym rozwoju przewodów Miillera. Niedoroz- 
wój przewodów MiUlem w świetle anatomii po- 
równawczej i historyi rozwoju. Nadnercza 
a cbarakter plciowy. O tak zwanym paphowym 
gruczole ,mkkowym i jego powstanIU. Przy- 
CZyn<'k do leczenia jodem i sajodyną. M e d y- 
cyua wewnętrzna 29: Obraz ];rwi przy 
chorobie Basedowa. O wrodzonej krzywicy. 
O powiększeniu ilości krwinek. Doświadczenia 
z surowicą krwi w przebiegu raka żolądka i ki- 
szek. Hozpoznawanie schorzeń gruźliczych za po- 
mocą doświadczenia na zwierzęciu. O zachowaniu 
się serca pod wpływem długiej i męcząecj jazdy na 
rOWf'rze. O zmniejszaniu się serca czynnościowf'm. 
() nagłej śmierci u chorych na serce. O nieorga- 
nicznych laecldentelle) szmerach sercowych u cię- 
żarnyc1J. Badania w sprawie palenia tytonin. 
() objawach zapalcuia wyrostka robaczkowL'go 
przy płatowych zapaleniach płuc. Swoiste le- 
czenie gruźlicy pluc. O surowicy Marmorka. 
Próby kliniczne z surowi,'!); Marmorka na GO 
przypadkach gruźlicy. O znaczeniu funkcyonal- 
nem pojemności pluc w stanach prawidłowych 
i patologicznych. () leczniczych wynikach lecze- 
nia oliwą w chorobach żołądkowych. \Y spl"Rwie 
techniki i znaczenia klinicznego reakcyi ". asser- 
manna. () rozwoju diagnostyki urologicznej. 
Zimnica . w garnizonie wojskowym Orenburga. 
Leczenie zimnicy atoA')'lem. Leczenie duru 
brzusznego za pomocą kalomelu i kserofor- 
rumu. Fosfatometr oraz niekt6re szcze- 
góły dotyczące fosfaturyi. P o ł oż n i c t w o 
l choroby kobiece 34: Płeć bliźniąt oraz 
płodów wielorakich. Operacya powikłanego wy- 
padania narządn płciowego. Przyczynek do te- 
ehniki operacyjnej Schauty przeciw wypadnię- 
ciom. O operacyjnem leczeniu znacznych prze- 
puklin linii środkowej (linea alba). Leczenie 
gorącem powietrzem w ginekologii. 
zczegó)nc 


uwi
zgni
cie cz.,ści pochwowej w krążku misl'cz- 
kowym. O gruźlicy kobiecego narządu rodnego. 
Przyczynek do znajomości promienicy w narzą- 
dzie pIci owym kobiety. Praktyczne skutki od- 
czynu 'Vassermanna na kiłę, waine dla Jekan:a 
ehorób kohiecych. C h o l' o b Y s k ó r n e i we- 
n e r y e z n e 37: O leczniczem zastosowaniu 
płynnego powietrza i ciekłego kwasu węglowep:o. 
() wynikach leezniczych pittylenu. Czy arsze- 
uik przeehodzi do włosów przy leczcniu atoxy- 
lem ? Leczenie parcia na mocz w różnych cho- 
robach kobiecych zapomocą 
antylu. Frzyczy- 
nck do kosmetycznep;o leczenia naczyniaków 
i znamion. Lepzenie swiądu skórnego, szczeg61- 
J,ie świądu rzy.'i. \V sprawic leczenia łuszczycy, 
Leczenie tocznia i wyniki tegoż. Lcczenie wew- 
nętrzne. Wartość praktyczna odczynu ,V. dla 
leczenia kiły. O wartości odczynu W. w kile 
w pierwszy,'h latach po zarażeniu. Serodiag- 
nostyka tnly. Teorya i znaczenie praktyczne 
sposobu 'V. Praktyczne znaczenieserodyagnostyki 
kily. Kila po zapłodnieniu nabyta i odctyn 
\Vasse1'manna. C h o l' o b y o c Z 11 40: Wągr 
podsiatkówkowy : Elektroliza-wyleczenie. O sto- 
sowaniu czerWieni szkadatowej (Scharlacbrot) 
w cierpieniach oka. 'V sprawie przyjmowania 
się sztucznie wprowadzonych kul po wyjęciu 
i wypatroszeniu gałki. Przypadek wyrwania 
gałki ocznej wskutek napadu przez umysłowo 
chorego. Zapalenie nerwu ocznego z bialą gwiazd- 
kowatą zmianą w plamce żóltej IV na
tępstwie 
/!:rypy. (irzybnie w przewodzie lzowym. O zmęt- 
nieniu siatkówki z zachowaniem pelnej bystroś"i 
wzrokowej. O Z}laczeniu Helgola.ndu dla lecze- 
nia kataru siennego. Element chorobotwórczy 
jaglicy. Badanie doświadczalne nad wplywem 
promieni Roentgenowskich na soczewkę. 7,wy- 
kła rączka do trzymania soczewki (lla celów oku- 
listycznyell. W sprawie powstania nawrotowych 
mlodziCJlczych krwotoków siatkówkowych i do 
cialka szklistego. C h o r o b y k r t a n i u s z u 
i n o s a 42: Przyczynki kliniczne i patologi- 
czno-histologiczne w sprawie pl".letoki błędnika. 
Przyczynek do ba.dania sprawności bl
dJ]ika. 
Nowa metoda "ykazania jednostronnej głuehoty 
() drzemu gałek ocznyeh, wywoływanem z ucha. 
1. Przypadek samodzielnego wyleczenia się żół- 
eiołojaku. 2. Przypadek wrodzonego zarośnięcia 
przewodu usznego przy prawidiowej muszli usznej. 
Rzadki przypadek ciała obcego w uchu środko- 
wp.m u 1 1 /., letniego dziecka. Xieżyt nosa i je- 
go powikłania u osesków. 
Zapiski lecznicze H: X owy sposób poronnego 
leczenia syfilisu. 
tosowanie szkarłaciny. Eu- 
latinum w kokluszu. 

uch w Towarzystwach 45: I::3prawozdanie z Wał- 
nego Zebrania Wydz. lek. Tow. Przyj. Kauk 
w .t'oznauiu (d. (i. XI. 09): Miec",kowski (de- 
monstracye): l) Karni eń pęcherza, 2) Ulcus 
cruris. Dyskusya: Leon Szuman, Lazarewicz, 
Chlapowski, Malinowski, Karwowski, Szafarkie- 
wicz. - Malinowski tgość z Warszawy) (wykład); 
Choroby płciowe a malż
Jlstwo. Dysku- 
sya: I.azarewicz, Karwowski, SwięÓcki, Fr. Za- 
krzewski, Falgowóki, Pomorski, Leon Szuman. - 
Jan/atowski (demonstracya): Ciałka jaglicze. 
- li'a(lJowski (demonstracye): l) Włók niak 
jajnika, 
) Ropniak jajowodu, 
) lVI1ęś- 
niak podśluzowy, 4) Ciąża zamaciczna, 
5) .Macica włóknista. - FI'. Chlapowski 
(demonstracya): Euskol. - ,c,'x,uman (wyklad):
		

/00004.djvu

			o wzburzeni-ach wzruszeniowych i o sta- l 
nach au tohypnotycznych w przypadku 
histeryi urazowej. - Pmno1'ski (demonstra- 
cya): Płód 'l-miesięcznego dziecka uro- 
dzonego prawie bez pomoc
' lekarskiej 
przez powloki brzuszne. 

prawozdanie zB posiedzenia Wydziału lekarsko 
Tow. l'rzyj. X auk z dnia 10. Xl. 09: Dembiński 
(demonstracye): 1) Zakrzep zatoki poprze- 
('znej, 2) 
apalenie ropne opon mózgo- 
wych z zakrzepem zatoki poprzecznej. - Po- 


A d c n o m y o ma 52 
.\ toxy I, arszenik we 
włosach 38 


Basedowa choroba a 
obraz krwi 29 
B i e r'owskie lecz. w 
giu. :}O 
B lęd n i k a przetoki 42 
- sprawność 42 
Błony śluzowej macicy 
zachowanie się przy 
wlókniakach 27 


Cam m i d g e'a odczvn 
52 . 
Ci>l,l,t obce w tchawi- 
cy 5] 
C i a 1 o obce w uchu 
środkowem 44 
C i a z a zamaciezna -1-8 
Ch"oIesteatoma 4;
 
Choroba Basedo- 
wa ii8 
Chromanie prze- 
stankowe 5:' 
Corpora 'lu adr i- 
g e m i n a, guz 52 
Cystoskopijne bada- 
nia po operacyach gi- 
nekologicznych 4 
rJrof!i.i wę('howc mózgu 
;)8 
Duru brzm,znego II" 
czenie 3:; 
Dyagnostyki urolo- 
gicznej rozwój 3:3 
Dyeta odtluszczająea 
:J2 


E u 1 a t i n u m 45 
Euskol48 
Ezofagoskop ;)2 
Ferment przcciwtry- 
psynowy w surowicy 
chorych położnic 2(; 
Fo sfatometr :33 


Gałek ocznye h drze- 
nie 43 
G a l k i wypatroszeni!' z 
wprowadz. kul JO 
- ocznej wyrwanie 41 
4 
Nar
ądu płciowego 
wypadania 34 
X e fr o r o z e i n a 5,1 
N erwice urazowe 5fi 
Nerwowego ukła- 
d u uowy objaw zabu- 
rzeń organicznych 5;) 
N erwu ocznego za- 
palenie w następstwie 
grypy 41 
Nerwy obwodowe, 
przerosty endoneural- 
nI' 57 
- wzrokowe, bada- 
nia nad centralne m 
zakończeniem J-1 
1'i' o s a nieżyt u osesków 
4-J 


Odporność, fakta 
i teorye 5:\ 
Operacya Schauty 
przeciw wypadmęciom 
: 
:> 


P a d ,. c z k a stany 
pokrewne 51i 
r ale nie tytoniu 31 
Pęcherza kamień 
6 
Pittylen 37 
Płciowe choroby a 
malżellstwo 46 
P l e ć bliźniąt oraz plo- 
dów wielorakich :14 
Poj em ności płuc zna- 
czenie funkcyonalne 
;12 
Porażenia spas ty- 
,. z n e u dzied 5H 
Porażenie okresowe 
k011!'zyn :>7 
Potworność pIat y- 
neuI'yczna 55 
Powietrze płynne i 
i ciekly kwas węglo- 
wy, lecz. 37 
Pr6ba ,r ass er man a 
57 
Promienica w narm- 
dzie plciowym kobie- 
ty:1'I 


Przepuklin linii środ-- 
kowej operacya 3!i 
Rak dolnej t'zęści tcha- 
wicy ;)2 
- żołądka i kiszek 30 
Raka staf;ystyka 2'1 
H-aków wielokrotność 
27 
n d z e n i >1 nowotwory 
54 
Iloentgenowskie 
promienie a so- 
czewka -12 
Rower a ser.'e 30 
Hymkiewi!'z _Fe- 
li ks 59 



ajodyną leczenie 29 

antyl iJH 

erca zmniejszanie się 
czynnościowe :31 
Rercowe szmery u cię- 
żarnych :n 

erodyap:nosty ka ki- 
ły 39, 4lJ 
S i a t k 6 w k a korowa 
:>7 

ia tk 6w ki zmętnienie 
41 

mierć nagła u cho- 
ryeh na seree :11 
80 c ze wk a, rączka do 
trzymania -1--2 
r;tenokardyi po- 
wstawanie 
t"'\urowiee rrzeciwlałi- 
cuszkoweowe 2(j 

 w iąd u rzyci lecz. ilS 
Kyfilisu leczenie po- 
ronne 44- 
:-; Y n d l' o m e t 11 a l a- 
m i IJ U e 58 
:-;zkarłacina J5 

zkarłatowa czerwiel! 
w cierpieniach oka 4.0 


Teleangi ekt asia c\8 
Teratoma 31 
Tocznia leczenie 39 
T o r b i e J skórzasta 50 


Ulcus cruris 46 
Urazowa hysterya 
10 
Urologia ogól na, 
wykłady kliniczne 8 
Uroroseina 53 
U ś P i e n i a chloroformo- 
wego typowy obraz 
choroby a później
		

/00005.djvu

			śmierci w następstwie 
24 
[Tsznego przewodu 
zarośnięcie 4,1 
l'więzgnięcie ezęści 
pochwowej w krązku 
mi"eczkowym 31i 


'Vassermanna od- 
czyn :\3, 3';", 3n, 40 
\\' ą l!; r podsiatkówko- 
wy 411 
'"r ertheima operacya 
:{! 
Wyrostka 1'0 baczko- 
'I'ego zapalenia J?rzv 
platowych zapalemach 
płuc 31 
Z akr z e p zatoki po- 
przecznej 49 
Z ił n i k twarzy postę- 
pnjl!

' 5h 
Zimnica :n 
Zimnicy leczenie ato- 
xvlem :;;
 
Z j a z d neurologów, 
psychiatrów i psycho- 
logów polskich 53 
'Znieczulenia i u- 
śpienia 22 


Żolądkowe choroby 
lec' zenie oliwą 3:: 


Spis autorów: 
Addnrio -n 
.Uphonse 42 
Aronade J 4 
Barany J3 
Bartz 28 


Bauer i Meier 33 
Bayet i Renaux ::9 
Bennecke : n 
Bielinekr 60 
Bim 53 
mumental i lloseher :19 
Boa'! 39 
Bochenek JJ, ;)8 
Bohr 32 
- Bregman j(i 
Brnhns i Halbcrstaedter 
40 
Bychowski 14, 5:: 
Biittner 28 
Chodźko ;)i) 
Chłapowski 4, JJ 
Dembiński 49 
Dietten i Moritz 30 
Hol' 40 
Dluski 17 
l>ydyński 57 


FaI
owski 4, 47 
Frisch 33 
Fischer :m 
F1atau 54 
FrankI i Handovsl)' :l(j 
l<'riedmann 33 


(fanz 37 
GeorgonuIos 3:: 
Glaessner ::2 
Gluziński 1 
Go1dflam .);) 
Gordon i J agic 2!J 
Grek 1 
Gronarz 34 


Hallopeau 44 
Hamm i Kelle)" 37 
Hart mann 29 
HenkeI 3li 
Herwan 8 


Hersehel -13 
Herzfeld 4:! 
Heynemanll i Barth 126 
Holzbach :?8 
Iwase 27 
Jaeoby 30 
J arnatOwski 47 
Jefimow 33 
Jezierski 20, 52 
Kehr '12 
Klęsk 22 
Knoll [2 
Kopczyński 5k 
Kiihler 32 
Kromayer 38 
K\lcera 53 
Kiichi Ogata ,)8 
Labhardt 3li 
Lehmann 31 
Lesniowski J8 
Lichtenstein 3;) 
Link 31 
Litwinowicz 52 
Lommel ::0 
Lowenstein +1 
Lundsgaard 41 
Lapiriski .)8 
Maklakow 41 
l\larfan 30 
:\J ari! 52 
MieczkowsId 46 
Moraviee 4.) 
Moritz :n 
Męczkowsli ;)3 


X athan 44 
NQlszewski ;)7 
X owicki 53 
N usbaum 5-1 
Urzechowski 62 


Pański 5li 
Pomorski 50 
Pulawski :>H 
Pust 37 
Uabow i Strzyzowski 38 
Ritter 32 
Rosenbaum :10 
Itosenhauch H 
I 
otstad t 56 
Ruttin 42 
Hiitimyer 3,: 


Saalfeld 38 
Hakurane ::9 
Seitz 27, 28 
:-ielcer 52 
Sterling :>6 
Simmond.'l :10 
Sippel 24 
Sprin
er 07 
Sl"dinko 34 

zuJ
iIl 3:) 
bzumau (z Kowanówka) 
49, 10 
Szumml (z Tomnia) 46 
Thaler 2G 
TrzebiIi..ki ;), 
Tsuji 27 
Tul' 5.) 


Vertcs :10 


Waldstein 40 
Weber ::0 
Weichselmann 40 
Wkhmann SI:! 
Wolff-Eisner 41 
Wolfram i Cords -+0 
Zeisler 37 
Ziembicki 53 
z'iscb 31 
Zylberlastówna 58 










.....[jjJ 
<1!f


T
T
'7T'T.'7<7lf 
Kalendarz lekarski krakowski na rok 1910 
pod redakcyą Prof. Dra L. K. Glińskiego wyszedł i zawiera następujące działy: 
Kalendarz ko
cielny. 
pis wawiejszych środków lekarskicb. Podręcznik terapeutyczny. Skorowidz 
leków w podręczno terap Dlugość okresu wylęgania i zaraźliwości w cborob. zakaźno N ajwyzsze dawki 
środków leczniczych. lJawki przeciętne dla dzieci. Porównanie dawki leków wedlug wieku chorych. 

\Vaga różnych dawek. 
Wzrost i waga czlowieka. Tablica brzemienności. Tablica lOzwOju plodu. 
Oznaczenie okresu' ciąży. Tablica wyrzynania się zębów. Bjj.danie bystrości wzroku i refrakeyi. Wska- 
zówki praktyczne z zllkresu chirurgii. Badania kliniczne. Pierwsza pomoc w naglych przypadkacb. 

ztu('zne oddychanie. Otmcia. Uwagi psychiatrynme. Ocena stopnia niezdolności do pracy wskutek 
wypadków. Fwagl sądowo-lekarskie. 'Vymiar należytości lekarsko i weterynar. Tabela porównawcza 
zdrojowisk polskich ze zdrojowo niemi(ck. i innemi zagraniez. Część informacyjna: Naczelne ,vJadze 
sanitarne. "'ladze, Stowarzyszenia. Zaklady i t. d. lekarskie w Krakowie i we Lwowie. Spis ,lekarzy 
wedlug miejsca zamieszkania. .\lfabetyczny spis lekarzy. Mkala stemplowa. Oplata listów i telet,'Tamów. 
Egzemplarz w plótno oprawny 3 K. !iD h., z przesylką pocztową zwykłą J K. 80 h., poleconą i K. 
m h. - l:gzemplarz w oprawie skórkowej ze zloconymi brzegami 4 K., z przesyłką pocztową zwykłą 
[ K. 20 h., poleconą 4 K. +;J h. - Oprawa Kalendarza wykonaną została w znanym zakładzie 
introligatorskim p. R. Jahody. 
1)0 nabycia w księgarpi Krzyżanowskiego, Kraków, Linia ..\-B. Tel. L>O,lnb w Redakcyi, 
Kraków, Collegium Medicum. Tel. 106 g. 


LłiJ
.










 
'7<7lf'

WW'7'T'T
'T<7lf'T
		

/00006.djvu

			Woda Salcbruńska "Oberbrunh,en" 


I znana lekarzom od r. 1601 "jako pierwszorzędne alkaliczne źródło. Wskazania: zachorzenia 
narządów oddechowych, trawienia i moczowych; podagra, cukrzyca, astma, 
Sprzedaż we wszystkich aptekach i składach ,wód mineralnych w kraju i za granicą. 
Wysyłka książęcych wód mineraIn. z Ober-Salzbrunn, Gustaw Strieboll, Bad Salzbrunn n. Szlo 


fIu ino I 1899-1909. 
o':::::a. Wspaniała kąpiel koniferowa z fluot'escencgą. 
Specyfik przeciw podagrze, reumatyzmowi, cierpieuiom 'płuc i krtani, chorobom skórnym i ko- 
biecym, niezrównany środek uspokajający i wzmacniający w chorobach serca i nerwów.' 
Literatura i próbki bezpłatnie. 
S h _ dl aptekarz, laboratoryum farmaceutycznych wyrobów.. 
C mi Diisseldorf-Ob
rkassel, d
wniej Bazy
ea ttizwajcarya) 
, l St. LudwIg w AlzacYI. 


i:::::
t Alfred 


$$





a

łit@t@.. 
Słownik lekarski polski 


Opracowali z polecenia Towarzystwa lekal'. krak. Dr. Tadeusz Browicz, Stanislaw Ciechanowski, Sta-- 
nietaw Domal'iski. Leon Kryński, przy wsp6ludziale Tow. lek. warsz., .Wydziału lek. Tow. przyj nauk 
w Poznaniu, oraz wielu lekarzy i przyrodu. pol. Kraków. Ig0n. 
akladem Tow. lek. krak. Wielka 
16°, stron X+762. Cena w Austryi za egzemplarz trwale oprawny 20 koron, z przesyłką pocztow
 
21 koron. 'V Niemczech za egzemplarz trwale oprawny 20 Marek, z przesyłką pocztową 21 }Iarek. 
W 'Varszawie Rbs. 8,50. 


Do nabycia w Administr. "PRZEGLĄDU lEKARSKIEGO" Kraków, Wielopole 4. 
W Warszawie skład główny w księgarni E. WENDE i Sp., 
w Poznaniu w Eksped. Nowin lekarskich i we wszystkich księgarniach. 


r-Sia

 
 r!.iiia r!.iiia 
 r!.iiia r!.iiia r!.iiia
r£ili81

.. 



 ,,\ ,,\ 









 


...............-.............. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
. 
... 


. 
. 
." 
Dr. med. Alfred Sokołowski: _ 
Wykłady kliniczne : 
chorób dróg oddechowych. : 
Dzieło nagrodzone przez Akademię Umiejętności w Krakowie, w 3 tomach. . 
Tom l. Choroby tchawicy i - oskrzeli. · 
Cena 2 rh. kop. 40, w oprawie rb. 2 kop. 80, przesyłka kop. 40. · 
T om li Cho r oby płuc Cena rb. 3, w oprawie rb. 3 kop. 50, .. 
. · przeRyłka kop. 50. . 
Tom HI. Część I. Choroby opłucnej i śródpiersia. . 
C z ęs ' c ' I I Suchoty płucne Cena rb. 5, w oprawie 5 rb. · 
. · kop. 60, przesyłka kop. 60. . 
Skład główny w księgarni E. WENDE i S-ka w Warszawie. . 
............--.............. 


WYDAWNICTWO GAZETY LEKARSKIEJ.
		

/00007.djvu

			Zeszyt I. 


Poznań, w Styczniu 1910. 


Rok XXII 


NO ...INY LEKARSKIE 


Prace ścisłe. 


Z kliniki lekm'ski{'j Unilcersytet1.t lwowskiego: (Prof. Dr. A. Gluxiński). 


Wpływ miesiączkowania na przebieg ciepłoty w rozmaitych stanach 
chorobowych. 1) 
Podali 
Prof. Dr. A. Gluziński i Dr. Jan Grek, asystent kliniki. 
Na zależność zachowania się ciepłoty ciała pod wpływem miesiączI,i dopiero w ostatniem 
dziesięcioleciu zwrócono uwagę. Pierwszy T u l' b a n w 1899 r. podaje, iż u kobiet z gruźlicą 
WjTstępuje charak,terystyczna krzywa ciepłoty ciała zależna od czasu mie8iączkowania, krzywa, 
której najwyższy szczyt przypada na czas przed peryodem, najwyratniejsze obniżenie na czas 
po ukofJczfmiu miesiączki. - L eu h e w podręczniku swoim »Dyagnostyka szczegółowa choról, 
wewnętrznych« wspomina po krótce, iż ciepłota 11 gmiIiczych jest tak chwiejną, że nawet 
miesiączkowanie spowodować może wzrost tejże. 
Według Kra n s a wystąpić może uieznaczne podniesienie ciepłoty przed miesiączką 
u kobiet zdrowych, u kobiet gmźliczych zwyżka ta jest częstszą i wyraźniejszą, zaś F r a n ck 
i S a b o 11 r i n uważają zmianę ciepłoty pod wpływmn miesiączki za ważny objaw rozpoznawczy 
dla gruzIicy i polecają te przyp:),(lki, w l;tól'ych miesiączkowanie poprzedza podniesienie się 
ciepłoty, uważać za początkowe a ukryte studya gmźJicy wymagająee specyficznego leczenia, 
H i c b o I d rozporządzając większym materyalem rozmaitych schorzefJ podnosi, ż
 
zwyżka ciepłoty przed miesiączlią uie jest tylko zależną od gruzlicy, lecz zjawia się także 
i w przebiegu innych schorzen, tam gdzie gruźlicy klinicznie wykazać nie można. 
Przcz szereg lat ostatnich w klinice naszej zwracaliśmy uwagę na wpływ mresrącz- 
]wwania na ustrój, specyaInie zaś na zachowanie się ciepłoty, zaznaczając w historyach chorób 
wyraźnie początek i koniec peryodu. Ciepłota oznaczoną była pod pachą co 2 lub 3 godziny 
dziennie, chore czas cały przebywały w łóżku. J\fateryał przez nas spostrzegany dotyczy 
rozmaitych schorzefJ w miarę zgłaszania się chorych do kliniki a obejmuje czas obserwacyi 
dłuższy lub krótszy zależnie od pobytu w klinice. 
Historyi chorób, w których ściśle znaczony był czas miesiączkowania i zachowanie 
się ciepłoty, znaleźliśmy 316, z. tego bez względu na jakość schorzenia w 112 przypadkach 
czyJi w 35"5 % widocznym jest wyraźny wpływ miesiączkowania na zachowanie się ciepłoty, 
podczas gdy w 204 przypadkach czyli 64'5 % jakiejś wyrazniejszej zależności przebiegu 
ciepłoty od peryodu dopatrzyć się nie można. 
W tej liczbie 204 przypadków, w których wpływu dostrzec nie mo
na, znajduje się 
także 35 przypadków wyraźnej klinicznie gruźlicy, coby świaclczyło, iż obecność gruzlicy 
w ustroju nie koniecznie powodować musi zmianę ciepłoty pod wpływem peryoclu. 
Jeżeli przyjrzymy się historyom ChOlÓb, w których wahania ciepłoty zależą od czasu 
miesiączkowania, to ze względu na jakość schorzen możemy je fodzielić na pojedyncze grupy. 
Zostawiając przypadki gruźlicy na razie na boku - to z licznych innych chorób gorączkowych 
między temi i chorób zakaznych, jak np. zapalenie płuc, dur brzuszny, szkarlatyna i inne, 
w dwóch tylko przypadkach wahania ciepłoty zależą od ezasu miesiączkowania, w innych 
peryody nie zaznaczają zupełnie swego wpływu na przebieg podwyższonej ciepłoty. Z tych 
dwóch przypadków, w których wpływ ten jest wybitnie zaznaczony, pierwszy przypadek 
dotyczy 
,ol'ej lat 20, z ostrym gośćcem stawowym przy równoczesnel1l zajęciu Won suro- 


1) Odc?)'t wyglo!!zony na 1. Zjeździe int.ernist6w polskich w Krakowie dnia 21. lipca 19Q9. 
l 


R )1 Q.; 

35qJ !1j1fJ
		

/00008.djvu

			2 


A. fHuziiiski i J. Grek: Wpływ miesiączkowania na przebieg ckploty. 


Zeszyt 1 


wiczych opłucnej, osierdzia i śródsierdzia i ciepłot,\ wahaj	
			

/00009.djvu

			Zesr.yt 1 


.\. Gluzir--łski i J. nrck: Wplyw miesiączkowania na przebieg cieploty. 


ił 


podnieiOiom;j czy tei IH'awidłowoj, gdyi. na nasz,ym matol'yale lllogli
my je zauważyć tylko 
w 6.g o / 0 i w tych przypadkach obnii.enio to występywało tylko podczas trwania peryodu, 
względnie po peryodzie, nigdy zaś nie spotkaliśmy spadIm oiepłoty w dniach przed miesiączką 
lub też w okresie mięllzypel'yodowym. - Podwyższenia ciepłoty w dniach środkowy oh między 
dworna miesi(
czI\ami spotkaliśmy w 25'4 % wSl:ystkieh naszyoh przypadków, w czem stali- 
byśmy w sprzeeznośoi z T u l' li a 11 e m, który tego rodzaju zmianę zalieza do bardzo rzadko 
spotykanych. 
Jeżeli wezmiemy pod uwagę, z jakiego 1Ilateryału ohorobowego składa się naszych 
110 historyi choróh, w których zaznaczona jest wyraz nie zależność przebiegu oiepłoty od 
miesiączkowania, to da on się podzielić na dwie główne grupy, mianowicie: pierwsza grupa 
skhidać się będzie z chorób przebiegających bez gorączki, gdzie klinicznie gruzlioy wykazac 
nie można bj>ło, a taIdoh przypadków było 60, druga zaś gTupa obejmowaG będzie przypadki, 
w litóryoh gruźlica stanowiła bądź to ohorobę podstawową, bądź też była tylko powikłaniem 
w przebiegu innego schorzenia i takich przypadków mamy bO. Tę ostatnią grupę możemy 
podzielić na dwie częśoi, tj. przypadki w liczbie 20, które przebiegały ze stale podwyższoną 
ciepłotą, tudzież 30 przypadków, w których ciepłota wahała się w granicach prawidłowyoh. 
Biorąc pod uwagę pojedYllCze typy wahalI oiepłoty w stosunku do dni miesiąozko- 
wania, o których wyżej 'wspomnieliśmy, czy jeden lub drugi typ ozęściej lub rZfi\lziej zjawia 
się w przebiegu pewnych sohorzeń, a przedewszystl,iem gruiIicy, to chyba podnieść możemy, 
i
 zwyżIm ciepłoty w dniaoh miesiąozkowania w przypadkach powikłanych gruźlioą, a prze- 
bieg'ających bez podwyższenia ciepłoty jest zjawiskiem dość cZę/otem, gdyż występuje w 60%. 
podczas gdy w gruiIicy przebiegającej ze stanem gorączkowym lub też w przypadkach bez 
wyIiazalnej klinicznie gruzlicy zjawia się rzadziej, bo tylko w 20 względnie 38'3%. Wznie- 
sienie ciepłoty w dniach poprzedzających IJeryod, a więc "febds pmemenstrualis« częściej 
znowu występuje w przypadkach gruźlicy, gdy2 około 46%, podczas gdy w przypadkach bez 
wykazalnej klinicznie gruźlicę spot
fka się tylko w 38'3%. 
Występowanie innych typów ciepłoty pod wplywem peryodu zdaje się być niezaIei- 
nem ul rodzaju schorzenia. Podnieść musimy równie2 tę oI\OIiczność, 2e czasem zdarzało 
się nam widzieć w przebiegu tej samej choroby i u tego samego osobnika, podczas jednego 
pcryod 1 1 występującą ,,/ebris pme:menstmalis«, przy drug'im peryodzie występowało podnie- 
f;icnio ciepłoty w dniach po ukończeniu miesiączki, innym znowu" razem \Y okresie między- 
peryodowym. W niektórych znowu przypadlmch występowały dwie fale wzniesiefl ciepłoty, 
np. w dniach miesiączl;i podwy2szenie ciepłoty, z ukończeniem tejże powrót do stanu pra- 
wir1łowego i drul',ie wzniesienie w okresie pomieiOiączkowym. - Wzniesienia ciepłoty w na- 
szych przypadI;ach były różne, a dochodziły od l,ilku dziesiętnych do 1 lub 20 C. 
Czy w podobny sposób na zachowanie się ciepłoty wplywa miesiączka i u kobiet 
zdrowych, czy też tylko u chorych, trudno nam powiedzieć, gdyż nasz materyał, który mo- 
gliśmy spostrzegać, składał się tylko z kobiet mniej lub ciężej chorych. Nie możemy również 
na naszym materyale z całą stanowczoscią rozstl'zygnąć pytania, czy jak lJhcą tego niektórzy 
autor0wie, tylko gruzlica wpływa na wahania ciepłoty zaleznie ocl miesiączki, gdyż aczkolwiek 
mieliśmy 62 przypadków, czyli przeszło połowę naszych chorych, w których zależnosc ciepłoty 
od miesiączki była wyraźną, a w których Idinicznie gruźlicy wykazać nie było można, to 
jednak przecież i w tych przypaclllach znajdować się mogły gdzieś w ustroju ogniska gruźlicze, 
nie dające klinicznie żadnych objawów, a wJ'wołujące pewien wpływ na żależnoM ciepłoty od 
pcryodu. W rozstrzygnięciu tej sprawy pomocnym mógłby być odczyn spojówkowy Calmett'a 
lub też odczyn Pircket'a, których to zabiegów jako środka pomocniczo-rozpoznawczego w wąt- 
I)Iiwych przypadkach w naszej klinice od lat dwóch nżywamy, materyał jednak z tych czasów 
mamy jeszcze żbyt maty, aby tę kwestyę móc1z rozstrzygnąć. 
Nie tylko jednak na zachowanie się ciepłoty wpływa miesiączkowanie. Dolegliwości, 
jal; bóle i za wroty glowy, rlreszcze, ciągnienie i ból w członkach, ogólne rozclraznienie i szereg 
tym podobnych objawów, jaI,ie występują niezbyt rzadko u kobiet zdrowych w dniach po- 
przedzających miesiączkę, \vystępują często z większem jeszcze nasileniem u kobiet chorych. 
O zaostrzaniu się sprawy gruiliczej w płucach w dniach przed peryodem wspomina 
N e u m a n n, Kra u s i S a b o u r i n i inni, a i my także nie rzadko mogliśmy to na na- 
szych przypadkach stwierdzić. Występowanie krwotoków plucnych w okresie przedmiesiącz- 
kowym jest znanem, a my także notowaliśmy często krwioplucia w większym lub mniejszym 
stopniu w dniach poprzedzających peryod, które ustawały często z pierwszym dniem mie- 
siączki, czasem tlopiero z koncem. 


1'"
		

/00010.djvu

			4 


_\. Gluzhlski i J. Grek: Wplyw miesiączkowania na przebieg' ciepl9t,y. 


Zeszyt 1 


Przy schorzeniach serca, w dniach peryodu często spotykaliśmy się ze skargami 
chorych 11a niepokój i kołatanie serca, w hystcryi lub 11curastcnii większe rozdraznicnie, większa 
oc1ruchowość i wrazliwość na bodźce zewnętrzne, przy dyehawicy oskrzeIowcj najczęstszc 
i najsilniejsze ataki dnszności 'wyst
ptl\Yały w dniach poprzedzających lub też w dniaeh 
trwania miesiączki. 
Czas więc miesiączkowania, który u kobiet zupełnie tdrowych nie rzadko wywołuje 
pewne dolegliwości, u kobiet chorych tem więcej zazna.cza swój wpływ, wyw(,łnjąc zao>;trzc- 
llia, często tylko przejściowc, ich stanu chorobowcgo. 



Piśmiennictwo: 
.. K. T n l' b a n, Beitr. z. Kmntn. der Lung-en1ub., Wiesbaden, Bergmann 1899. K l' a u B H., 
l;bcr praemenstruale Temperatursteigerung bei Lungentuberkulol'e. Wicner med. \Voehcn
ehr. 18U
.J. 
Nr. 21. F l' a n k E. Uie Hctolbehandlung du Lungentu berklllose. Therapeut. l\Jonatsbefte ] 9 1, 
NI". 12. F l' a n k. E Zur Frllge deR MfllstnmtionRfiebe1's tuberkulii:,er Frauł'll. D
rl. klin. Wocbeusch. 
t905, Kl'. 4.2. S a b o u l' i n, Les exutoi1'cs tuberculeux dn poumon. H.eY. rnćd. 19u3, 3. R i e b o I d G., 
l fber pTiimenstrueIIe Temperaturoteig('1'llllgen. Deutsche med. Wo(.henschr. 1906, :Kl'. 11 u. ]2. 
 a b o u- 
r i D, La fip\'re meustruelle des phthlSiql1cs. Rev. de mt'Sd. 3, ]905. Van V o or n vel d, Febril' 
intermenstnlll.lis. ZeitEchr. f. Tuberk. Bd. VII. Heft 6, 1905. :\ c u m /I. n n F. B 'ziehulIge
 zwiscl1	
			

/00011.djvu

			CS7.yt 


W". Falgowski: o wynikach badali cystoskopijnych. 


5 


cJ'ach plastycznych w pochwie wprowadzić trzeba było cewnik na czas dłuższy, ulegały nic- 
raz nawet ciężI,im zaburzeniom pęcherza. 
Szlw(lliwemu wpływowi cewnikowania można najlepiej w ten sposób zapobiedz, żo 
się Imcyentki, jak to teraz zwykle czynię, I) r z e d o p e r a c y ą, przyzwyczaja do oddawania 
moczu w pozycyi leżą'Jej. 
2) B ł ę cI n e g o p o d w z g I ę d e m a.n a t o m i c z n:r m z a o p a t r z e n i a p ę- 
c h e rz a unika się w ten sposób, żo się pęcherz po jego odpreparowaniu pokrywa otrzewną. 
Przyszywam dla tego też starannie podczas operowania przez pochwę, po otworzeniu prze- 
dniej fałdy, otrzewnę zaraz do przedniej ściany pochwy i zapobiegam w ten spo,ób możli- 
wym uszkodzeniom pęcherza. Przez to nie pozbawia sil1 narUr, natnraJnel1'o odżywienia pę- 
cherza przez ułożenie go w odmiennem, a ohcem dotf\d dla niego podłożu, czyli podścielisku. 
Niemniej, (,perując pel' abdomen, wypada o ile możności przywrócić właściwe stosunki ana- 
tomiczne. W przypadkach, gdzie przywrócenie ich okazało się wprost niemożIiwem, a więc przJT 
sączkowaniu przez pochwę, lnb przy l>Gzległych ranaeh operacyjnych i niemożności dokład- 
nego zoryentowania się w stosunkach anatomicznych. obserwowałem zarówno po koeIiotomiach 
abdominalnych, jak i po koeIiotomiach waginalu,ych i innych operacyach per vaginam wyko- 
nanJ-ch, dość ciężliie zaburzenia pęcherzowe. 
3. Wypadki "uieczyste", zakaż011e, dostarczają najwięcej materyału zabn- 
rzeń pęcherzowych. 1\Jam na myśli zabmzenia zapalne przydatków, zlepy i nacieki w okolicy 
macicy. Tworzą się w takich wypadkach po wykonanej operacyi no we zrosty zapalne, 
a nawet często wYRięI,i zamiast rozluźnionych a przytem zalmżonych zlepów; tworzą się 
zgrubienia i nacieki w zakażonym kikucio macicznym lub l)Jchwowym, lub na sZJ'puIe przy- 
datl,ów, kt(lre to nacieki. ponicwai położone w miednicy. rozszerzają się zWJ'lde na okolicę 
pęcherza, przechodząc czasami bezpośrednio na pęcherz sam. W każdym z takich przypadków 
podlega pęcherz jako najwrażliwszy z narządów w miednicy, wszelkim wpływom mecha- 
nicznym i odżywczym; bierze o.n ndział w przekrwieniu i procesach zapalnych sąsiednich tlmnek. 
3Iówiąc wic	
			

/00012.djvu

			6 


W. Falgowski: O wynikach badań cystoskopijnych. 


Zeszyt J 


U 4 operowanych i często cewnikowanych kobiet, - IJrz'y czem u II wóuh sŁoso'.vałem 
cewnik a demeure, - stwierdziłem stale zmiany pęcherzowe. Wynosi to 100% zaLurze(1. 
Również z 6 dokonanych częściowo (3) per abdomenz, częściowo przez pochwę ope- 
racyi ustalających macicę bezpośrednio - wszystkie, a więc z.nów 100% wykazały przy 
badaniu cystoskopij nem widcczne i przedmiotowe zmiany pęcherzowe. 
W 16 przypadkach operacyi aseptycznych stwierdziłem tylko 2 razy (12.50/0) zalm- 
rzenia pęcherza, z pośród których pierwszy przypadek uważac należy za nawrot cierpienia 
dawniej już, tj. przecl operacyą, stwierdzonego, (a więc tylko 6 0 ,/0 zahurzeń.) 
Na 27 przypadków operacyi septycznych - rozumie się w sensie wyżej wspomnia- 
nego przezemnie określenia - 18 razy. skonstatowałem zmiany pęcherzowe, tj. 66%, 
a wśród nich 10 nawrotów (wzgl. zaostrzeli), spowodowanych operacyą. Widzicie WIęC, sza- 
nowni koledzy, że po tak zwanych s e p t Y c z n y c h operacyach spotykamy znacznie częściej, 
niż po aseptycznych, zmiany przedmiotowe w pęcherzu. 
JaI,że się teraz przedstawiają wyniki pooperacyjne przy operowaniu pet' vaginam 
w porównaniu z wynikami przy laparotomii? Oto Jo takich doszecUem wJników: 
Na 14 laparotomii (razem wziętych) zauważyłem zmiany pęcherzowe w 11 przypad- 
kach, z tych było 5 recydyw. Na 39 koeIiotomii przez pochwę wykonanych, zmiany pęche- 
rzowe wystąpil
' w 19 przypadkach; z pośród nich było 5 recydyw. 
A więc stwierdziłem 78°;'0 zmian pęcherzowych przy operowaniu per abdomen, 
a 48% przy operowaniu pet' 'lJaginam. 
Z pow
'iszych liczb w
'nika, że operowanie przez pochwę nie jest wi"cej niebezpie- 
cznym dla pęcherza zabiegiem, jal{ koeliotomia pet' abdO'lnen. 
Odsetlwwo przedstawiają się zabmzenia pęcherzowe w moiclI 53 wypadkaclI w ten 


sposób: 


Po aseptycznych operacyach per vaginam 7% zlDlan, 
abdomen 33% 
vaginam 58% 
abdomen 87 % 
vaginam 1000/0 
abdomen 1()00/0 
Operacyom per vaginam czynią zatelI! niel,tórzy ginekolodzy - chirurgowie niesłusznie 
zarzut, jakoby przyczyniały się one same przez się do powstawania zabmzeń PGcherzowych 
pooperacyjnych. 
Pomimo, że przy zapalnych sprawach macicy i przydatków zazwyczaj chętnie ope- 
rowałem przez pochwę, szczególniej, gdy wslmtek poprzednich 1'roces6w septycznJ'ch obawiać 
się było trzeba operowania pC?' obdomen, jednak rzadziej występowały zaburzenia pęcherza, nii 
po keIiotomiach abdominalnych. 
JaI,iego rodzaju są zaburzenia pGcherza, pytać się można, które powstają po opera- 
cyach ginekologicznych - i jakilY! poszczególnym operacyom każda z nich odpowiadać będzie': 
Jednem z najczęstszych zjawisk chorobowych była tak zwana CIJstitis {QUi. Po- 
w:otaje ona poJ wpływem częstego eewnikowania (100%) po operacyach plastycznych cewki 
- a dalej bardzo często po septycznych operacyach. Nasze przypadki wykaznją tę właśnic 
sprawę chorobową 4 razy na 8 septycznych laparotomii a G razy na 19 septycznych ope- 
racyi per vaginam. Z pośród tych 6 ostatnich pn
ypadków była 5 nawrotów tej samej 
sprawy chorobowej, stwierdzonej i wyleczonej już poprzednio. 
Na sześI\ ustalających operacyi wystąpiła ta .sama chorobowa :oprawa w 4 wypad- 
kadI, na 13 aseptycznych pe'r vaginam ani razu. Na 3 aseptyczne keliotomie a
tIominaInc 
1 raz zauważyłem Cystitis colli jako nawrot. Ogółem na 27 septycznych operacyi pojawiło 
mę Cystitis colli 10 razy, na 1G aseptycznych (pet' abdomen i PC?' vaginam) tylko 1 raz, i to 
jako recydyw. Wynika stąd, sądziłbym teraz, że najgłówniejszą przyczyną zaburzeń jest 
nieczysto
c samego pl'zypadkn. Oc1setkuwo zauważyłem je rzadziej przy operowaniu 
pet' vaginam. niż per abdomen. 
Cystitis di/fusa czy li zapalenie rozlane pęcherza moczowego wytwarzała się również 
w wypadkach cewnikowanych (3 na U wypadków) a prócz tego znów najczęściej po opera- 
cyach septycznyoh. Na 8 septycznych laparotomii 4 razy, na 19 septycznych operacyi per 
wginam (tj. keIiotomii yaginaInych) tylko 3 razy. A więc znów były rezultaty pomyślniejsze 
przy operowaniu pcr vaginam. Z wszystkich 5:3 wypadków powyższa sprawa chorobowa 
wystąpiła po operacyi w 11 wypadlmch, przyczem w 5 wystąpiła jako recydyw. Na lG 
asept.ycznych orcrac
'i nic spotkałem jej natOluiast ani razu. A więe znllW nieczystość przy- 


septycznych 


ustalających
		

/00013.djvu

			Zeszyt l 


W. FaJgowski: O wynikach badań cystoskopijnych. 


'1 


padku staje SIę głównym momentem etyoIogieznym zaburze11 tego rodzaju. Rzecz goclna za- 
pamiętania. 
O b l' Z ę k P ę c h e l' z a towarzyszył zwy kle przypadkom Za]ęclH szyjki pęcherza 
moczowego. Dwa razy powstał on po aseptycznem, ale bardzo trudnem usunięciu macicy pe?' 
abclomen, pra\\ dopodobnie wskutel, oddzielenia na tęl'0 lub ostro pęcherza moczowego. Na 
4 wypadI!i cewnikowania powstała sprawa ta chorobowa 3 razy. 
Niezwykle rzadkiem zjawiskiem była wśród moich przypadków Pyelitis, zapalenie 
miedniezki nerlwwej i moezowodu. Od czasu atoli, gdyśmy zaczęli o ile możliwe unikaÓ cewnika 
i wobec najlżejszych objawów podra
nienia pęcherza przystępowali zaraz do przepłukiwania 
g) niedrazniącymi rozczynafl1i kwasu borowego lub acid
tm tannic
tm, a w przypadkach po- 
dejrzanych .tosowaliśmy zapobiegawczo Urotropinę lub HippoI, udało mi się z łatwością wszel- 
kich nniknąć powillla11. p'yelttis pooperacyjna jest bowiem zawsze wstępująca z pęcherza 
- a chi ęI! i naszym zabiegom sl,ierowanym przeciw Cystitis samej, zdołaliśmy tak2e zarazem 
unilmąCo zapalenia miedniczI,i nerkowej. Z wszystkich naszych 53 przypadków cystoskopo- 
wanych, i z wszystkich nawet wogóle operowanych w tym samym okresie czasu, mieliśmy 
tylIw 2 razy PyeIitis o leld,im przebiegu. Zapale11 miedniezki nerkowej o cię
kim przebiegu 
nie miałem alli razu, a z wyżej wspomnianych 2 przypadków raz pozostało po usunięciu 
macicy przez pochwę i to do tego w przypadku silnie septycznym, drugi raz zaR zawdzięczało, 
swe powstanie pozostawi cni n na czas dłuższy cewnika w pęcherzu. 
Znaczne dolegliwości wywołuje powstające niestety bardzo częste po operowaniu 
w miednicy zapalenie ('koło pę(;herza. t. j. Pp.ricystitis, a które można tylko wykazać przez 
baclanie cystoskopijne. Wśród 53 moieh cystoskopowanych pacyentek uległo sprawie tej choro- 
bowej 16. lVlimo nieznacznych zmian na powierzchni wewnętrznej pęcherza, pacyentki ska- 
rz,yJy ,!ę na boleść znaczną. Rozpo,"nanie zapalenia około pęcherzowego bywa - jak sądziłbym 
- za rzadko stawiane ina sprawQ tę chorobową zbyt mało zwracamy uwagi. A przecieJi 
dośc często udawało mi się przez stwierdzenie istniejącej Pericystitis znaleść zupełne wytło- 
maczenie gro
nych nielaz dolegliwości, niedających się poprzednio niczem ohjaśnić. 
Najczęściej (9 razy) miało to miejs

e z.nowu także po septycznych operacyach, 
zarównu przcz pochwQ, jak i przez abc10men wykonanych. Rtan zapalny tkanek sąsiednich 
przenosi siQ f'zęsto j 1;13 pęcherz, prz,)'czcm błOIJa jego ,iIuzowa nie potrzebuje okazywać zmian 
jakichkolwiek. 'Vraz ze zniknięciem pasemkowatych zrostów i zlepów okołopęcherzowych, 
przyrastających zazwyczaj do różnych nacieezonych tkanek w okolicy macicy i przydatków, 
powraea r6wnieJi i stan IJezboIesny. .Jednak ta sprawa, jak i sprawa wysiękowa, są bardzo 
nporczywe i tylko powolnemu ulegają w JW11C1l rozmiękczeniu i wessaniu. 
N a c i e k i m i e d n i c o we. zjawisko spotylmne często po operacyach ginekolo- 
gieznyeh, towarzyszą zwylde zapaleniu okołopęcherzowenl1l. - Na 16 stwierdzonych przezelllnic 
zapaleń okołopQcherzowych, znalazłem (j razy jednocześnie i nacieki miednicowe. Żadnej 
innej sprawic dlOrobowej nie towarzys7.yły tak często, jak tutaj nacieki w miednicy i może 
to słnżyć za dowód septycznego jJochodzeLia zapaIeu okołopęcherzowych. - Również fJU 
operacyach ustalającj'ch powstały na 6 przypadków 4 razy nacieki, co w ZlIpełności tłomaczy 
niellezpiecze(Jstwo, na jakie narażaj:\ te operacye pęcherz' moczowy. 
O p r z e s 11 n i ę c i u t rój kąt a L i e n t e a n d a, a z nim całego pęcherza, które 
stwierdziłem w 5 przypadkach po laparotomiach i również często po keliotomiach i innych 
opcracj'ach waginaInych, wspominam tylko na'wiasem. 
Załamanie czyli zgięcie moczowodu w lżejszym stopniu cbserwowałem w dwóch 
przypadkach po sztucznem, t. j. hW3wem rozluinienin zrostów i zlepów około macicy poło- 
żonych. "w obydwóch przypadkach wystąpiło przytem zapalenie oIwłopęcherzowe, a następnic 
potworzyły się nacieI,i w miednicy. . 
.hkie są teraz w y n i ki, du Iitórych w :opostrzeżeniach moich doszedlem. 
Oto są: 
1) Przez wszystkie moje obserwacye powtarza się co chwila spostrzeżenie, że zabu- 
rzenia pooperacyjne pęcherza zawsze prawie gą w zal&lnosci od chronicznych lub podostrych 
zapalnych spraw nał-lądów miedniczych. Tutaj - przy zapalnych więc sprawach - należy 
. zawsze liczyć się z zaburzeniami temi i zbytnio nie spieszyć się z operacyą. Jeżeli wykonać 
ją naleźy, racyonaIną jest rzeczą, poprzednio starannie wyleczyć niedomogę ohorobową pęcherza, 
aby w ten sposób następnych unilmąć recydyw. Choroby pęcherza i sprawy zapalne narządów 
miedniczych 
 to prawdziwe błędne koło, l!tóre rozpoznanie i leczenie niezmiernie czasami utrudnia. 
2) Operowanie przez pochwę samo przez się n i e powoduje zalmrze(\ pooperacyj- 
nych pęcherza.
		

/00014.djvu

			a 


M. W. Herman: Wykłady kliniczne z urologii og-6Inej. 


Zeszyt ] 


3) Zamiast operacyi ustalających bezpośl'ednio macicę, winno ze wzgh;dn też 1Ia 
pęcherz, wchodzić w uŻ,ycie skrócenie wiązadeł obłych. t. j. 0r-eracya AIexander-Adama, której 
wybitniejsze, jak dotychczas, przysługuje miejsce w operacyjnej ginekolog'ii. 


Wykłady kliniczne. 


Wykłady kliniczne z urologii ogólnej. 


N apisal 
M. W. Herman, (Lw6w). 
WYKŁAD 1. 
W stęp i wywiady. 


Urologia (dosłownie nauka o moczu, naprawdę zaś nauka o chm'obach ch'óg 1110CZO- 
wych) jest najmłodszym szczepem, który próbuje uniezależnić się od pnia macierzJ'stego, 
chirurgii. Urolog bowiem, prócz ogólnej techniki chirurgicznej, nabyć musi specyalnej wprawy 
w badaniu wewnętrznem dróg moczowych. A badanie to, o ile przysporzyć może szczegółów 
nadzwyczaj ważnych w rozpoznawaniu, o tyle, 1]awet w rękach doświadczonego urologa, nie 
jest obojętnem ella badanego. Stąd wielu zawodowców nazywa operacyą każde wprowadzenie 
zgłębnika, cewnika lub inn ego przyrządu do dróg moczowJ-ch. Gdy sobie uprzytomnimy, że 
przez nieodpowiednie postę powanie możemy wywołać poważne obrażenia dróg moczowych, 
ich zakazenie lub c. p., to określenia tego nie będziemy uwazaIi za przesadę. A jeże:i tak jest, 
więc do tych zabiegów, jak do lmżdej innej operacyi, przystępować winniśmy dopiero wówczas, 
gcly znajdą się ścisłe wskazania. Te zaś znaleM możemy, wypytując chorego o szczegóły 
anamnestyczne, a więc nie tak, jak w chirurgii ogólnej, gdzie anamneza odgrywa pOll- 
rzędną rolę. 
Żaden szczegół w anamnezie nie jest obojętnym. 
Już p ł e ć nie jest bez znaczenia. ZwęJ',enie cewI{j moczowej 11 kobiet jest cierpie- 
niem ogromnie rzadkiem, natomiast częściej (klinicznie) widujemy u nich gruźlicę c1róg 1ll0- 
czow.ych, i 11 nich też choroby narządów płciowych wewnętrznJ7ch spowodować mcgą cały 
szereg objawów ze strony narządów moczowych. 
Następnic nie jest obojętnem. g d z i e c h o r y m i e s z k a. 'Viemy, że w nie- 
których okolicach wschodniej i południowej Eurof!y kamica pęcherza zdarza się częściej, niż 
gdzie indziej; wiemJT, że li ludzi, zamieszkujących Egipt i kraje przybrzeżne Afryki, pojawia 
się lirwiomocz, sp.owodowany obecnością distoma lzacmatobiwn w pęcherzu etc. Nawet z a- 
j ę c i e chorego może ułatwić rozpoznanie (jak np. pewna postać raka pęcherza u robotników 
zajętJ'ch we fabrykach przetworów anilinowych). 
Dalej w i e k c h o r e go każe myśleć głównie o pewnem cierpieniu. Np. L1 dziecka 
dysurię powoduje najczęściej kamień w pęcherzu lub stulejka; II młodych kobict gruzlica 
dróg moczowych, u mężczyzn w sile wieku, przed 40 r. życia. zwężenie cewki moczowej, 
II starszych po 50 roku życia przerost sterczu etc. 
. I w y z n a n i e coś znaczy. U żyda nie będziemy przecież myśleli o stulejce, nato- 
miast u nich zdarza się, że podczas rytualnego obrzezania skaleczonem zostaje IIjści0 
zewętrzne cewki moczowej, poczem bliznowaciejąc, ulega zwężeniu. 
We w y w i a d a c h o g ó In y c h wartość pewną mieć może dla nas obciążenie 
dziedziczne gruźlicą, skłonność dziedziczna do tworzenia się stęży n i złogów stałych w drogach 
moczowych, przebyta rzeżączka i jej przebieg, urazy, które zadziałały na okolicę nerek, 
lub międzykrocza, zwłaszcza, jeżeli po nich zauważono krew w moczu, gdyż po takich urazach- 
tworzyć s:ę mogą kamienie w nerce, a zwężenia w cewce moczowp.j. 
Przystępujemy do w y w i a cl ó w s z c z e g li ł o w y c h, odnoszących się (lo cier- 
pienia, które chorego sprowadza do urologa. 
Rzadko spotykamy się z cierpieniem {Jstrem, częściej z przewlekłem. 
Przedewszystkiem zwrócić należy uwagę na sposób oddawania moczu i na jego jakość. 
Wiadomo, że dorosły zdrowy człowiek w l10rmalnych warnnkach pl'OdnImjc 01\Oło 
11i
 litra J]]O(;ZU na dob

, toby odpowiadało 1 kom. na minutę. A że pojelllnoś6 f i z yo l 0- 


"
		

/00015.djvu

			Zel!zyt -1 


M. W. Herman: .Wykłady kliniczne z urologii ogólnej. 


9 


g i e z n a pęcherza, wobec n o r m a I n e g o moczu, wynosi około 300 kcm. więc' zdrowy 
dorosły człowiek oddaje mocz 5-6 razy na dobę i to zwyczajnie w okresie czuwania. 
Potrzeba opróżnienia pęcherza zapowiada się znanem charakterystyczne m uczuciem 
tak znanem, że aż trudnem do opisania Uczucie to, jakkolwiek bardzo wyrazne, normalnie 
nie bywa nigdy tak gwałtownem, aby';my nie potrafili opierać się mu przez rlłngi nawet czas 
aż do wystąpienia nadzwyczaj przykrych ból6w w krzyżach, zależnyeh, jak się zrlaje, od 
stagnowania moczu w moczowodach i miedniczlmch ncrkowych. Zwłaszeza kobiety »dobrze 
wychowane« bywają mistrzyniami w sztuce przytrzymywania moczu, oczywiście nie bez 
szkody. 
Normalnie moez wypływa grubym równym strumieniem, z pewną siłą; cały akt 
odbywa się, nie powodując żaduych szczególnych wrażcl1, w każrlym jednak razie bez wrażeń 
niemiłych. Mikcya kOl1czy się w,yraźnem uczuoiem całkowitego opróżnienia się pęcherza, 
a świadomość ta sprawia nam ucz lwie pewnej, nawet ogromnej ulgi, gdyśmy skutkiem oko- 
liczności zewnętrznych znl1lszeni byli przez dŁuższy czas wstrzymywać się z odda- 
waniem moczu. 
Od tego typu normalnego spotykamy zboczenia w obu kierunkach kra!wowych od 
bezmoezu aż do całkowitej 11iedomykalnośei pęche:-za, ezyli mimow:lnego :noczenia. 
Uwzględniając jedyni8 częstość mikeyi mówimy o: 1. anwia, 2. oliguria, 3. retentio 

winae, 4. polyuria, 5. pollakiw'ia, a. tenrsmusveSlrae. :-. incontinentia 
trinae. 
A fi 11 l' i a, t. j. bezmocz, jest I1	
			

/00016.djvu

			10 


M. W. Herman: WylIady kliniczne z urologii ogólnej. 


Zeszyt 


Każde zaś wy:>tę}Juwać 1110że w dwóch odmianach, jako 
1) zatrzymanie moczu zupełne (ostre), 
2) " "częściowe (przewlekłe). 
Retentio uTinae pamlytica, jaką znajdujemy po zgniecenin l'dzcnia, w myclitis t1'ans- 
I'C1'sa etc., nie budzi zainteresowania w urologu. - 
Zajmiemy się tylko tą drugą odmianą. J-ak już sama nazwa wskaznje, mechaniczno 
zatrz,ymanie moczy następuje, gdy cewka moczowa ,y l\tór9mkolwiekbądź miejsou i z jakiej- 
kolwiekhądż przyozyny stanie bię niedrużną. Np. u ludzi oierpiącyoh na kamioę nerko w:, 
z bardzo małemi doIcgIiwosciami, spory nawet Immyk zejść może niepostrzeżenie, przez moozo- 
wody do pęcherza. Tn pozostaje przez pcwien czas. Skutkiem osadzenia się na nim suIi 
moczowych rośnie, potem porwany prądem moczu, zejdzie do cewl,i moozowej i tn utkwi. 
Następnie u ludzi, których cewka moczowa oudawna już była zaciśniętą przel'osłym 
sterczem lub zwężoną blizną potryprową, nagle po jakiemś nadużyciu, skutkiem przekrwienia 
i obrzęku, zostaje tak mocno zaciśniętą, względnie zwężoną, że przeszkody tej pęchcrza żadną 
miurą pokonać nie może. 
\Vreszcie zamknięcie cewki muczowej na:,;tąpić muże przez ueisk coraz bardziej roz- 
rastającym się guzem ze 8ąsiedztwa (u mężczyzn mięśniakiem prostnicy, 11 kobiet włókniakiem 
macicy, Im tyłowi zgiętą i ciężarną macicą etc.). 
PIZY toczyłem parę typowych przykład6w, które możnaby znacznie pomnożyć. Aby 
uie pominąć najczęstsz,ych, wspomnę jcszczc o ostre m zatrzymaniu moczu 1)0 zgniecenin ccwki 
muczowej skutl,icm upadnięeia na międz,yl;roczc, o zaciśnięciu cewki slmtbem olwiązania 
prącia nitką (u dzieci: figiel. masturbatio, lub zemsta sąsiadki), o zatkanin światła cewki 
moczowej ciałami oucE'mi wpro" adzoncmi do nicj w celach samogwałtu, o obrzęku śluzówki 
skutkiem bardzo ostrego trypra i t. d. 
(Ciąg dal
z
' nastąpi.) 


Spostrzeżenia z praktyki. 


o wzburzeniach wzruszeniowych) stanach osłupienia i stallach 
autohypnotycznych w przypadku urazowej hysteryi. 
Podal 
Stanisław Szuman (KowanówIw). 


Przcz wzlnn zenia wzruszeniowe rozumiemy nicspol1zianc i gwaltownc wyuudLauio 
i [ajowanin silnych, zwykle wybitnie dodatnio lub ujcmnie zabarwionyeh uczul;. Ollnośnie do 
swcj sily i zabarwienia oddziałują one torująco lub hamująco na kojarzenia wyobrażell i po- 
j..;0, na tok myśli, na ezynności woli, samowiedzy, uwagi i pamięci. Tak poszczególne \VZl'U- 
iOZGllia, jak i wzburzenia wZ1'lIszeniowe, wywołano hyć mogą bądźto hezpośl'ednio, silnem do- 
datnicJh lub ujemnem wrażeniem, bądźto pośrcdnio, intensywnie oddziałującem a temi samemi 
jakościami cechująceJh się wspomnicniem.- FiŁyologicznie Zll&;Zą się poszczególne wzruszenia 
odnośnymi wyrazami twarzy i ruchami palltomimiczn
'mi, dalej przyśpieszonem lub zwolnio- 
l1em tętnem. Oddychanie jest wśród nich to powierzchowne, to gh:bsze, to przyśpieszonc 
to zwolnione. 
WZ1'llszcnia uddziaływa(' mog;" jak wspominają o tem D a l' \V i n, 1\1 o s s o, C. L a n- 
g e, \V u n d t i inni, na odżywcze, wydzielnicze i naczynioruchowe sprawy organizmu. Do 
nich należą osiwienio wiosów, wydzielanic łez, potnienie, puszczanie moczu i kału, rumienienie 
się i blednięcie. S p e n c e r wzmiankujc w rozprawie swej o muzyce, że głos zmienia się 
wśród WZrllSZCll i co do siły i co lło jal,ości: jakościowo w dź\yięku, barwie tonu i w 
przerwach. 
Zdaniem Z i e h e n a nie daj" si!) wzrm:zellia Ilmiejscowie w jakichś poszczególnych 
osrodkach kory mózgowej. I cksperymentalno i Idiniczne doświadczenia przemawiają przeciw 
temu. Złożona caJość UCZUL' (» G e f li h l i3 k o m p o n e n t e") odpowiada w psychofiz,yologicz- 
nym procesie, według lu'zypllszenia jego, gotowości wyładowania si
 komórek korowych; b'eś(, 
wrażeń i wy obI ażeJi zaś, zaJeżną jest od zmieniającej się odnośnej sprawy, np. chemicznego 
przesllni!;cia w kOl11órlmch korowycil. Dodatnie wzruszenia stoją w związku z wifzkszą, 
njemne z mnicjszą gotowością wyładowania się }wmórek korowych. -
		

/00017.djvu

			Zeszyt 1 


titanislaw Szumltn: O wzburzeniach wZfnszeniowych. 


i] 


Co do patologicznych stanów uśpienia, nie ma w literaturze ustalonej nomeuk1atmy. 
Znajllujemy w niej, jak to podnosi L o e wen f e l d w pracy swej »0 hyste!'ycznych stanach 
snu i stosunim ich do hypnozy oraz do wielkiej hysteryi« i B e n j a m i n w rozprawie »0 fi- 
zyoIogicznym i patologicznym śnie«, rozmaite nazwy tych stanów, np. letarg, spiączkQ, omcUe- 
nie, asfiksię hysteryczną, narkolepsyę, hypnolepsyę i inne. C h a l' c o t zalicza je do dru- 
giej fazy hypnOl
Y. R i c h e t podaje jako ich objawy zupełną nieczułość skóry i hlon ślu- 
zowych, zamknięcie zupełne lub częściowe powiek, lekkie ustawiczne drżenie powiek, często- 
Iuoe zachodzące zwiotczenie mięśni, które niekiedy ustępl1je miejsca lekl,iej ich sztywno
(;i 
lub sImrcZC\wi, nadmierną drażliwość mięśni, kataIepsyę. wreszcie somnambulizm tj. możliwoś(- 
odpowiadania na pojedyncze pytania lub wykonywania ruchowych czynności. *) 
Opis spostrzeganych przeze mnie hysterycznych wzburzell wzruszeniowych, stanów 
osłupienia i stanów autohypnotycznych poprzedzam podaniem wywiadów i wyniku badania 
obserwowanego przezemnie przypadku. 
WecUug podania brata pacyenta nie chorowali ani rodzice ani dziadowstwo chorego 
na choroby umysłowe i nerwowe, na kiłę, alkoholizm, gruźlicą i cierpienia -ustrojowe. Choroby 
podobne nie zachodziły także w liniach pobocznych. Jedyny l'rat chorego jest nerwowy, 
jedyna siostra jego nmarh jako st:eściotygodniowe dziecko na nieznane łJIiżej żołądkowe 
cierpienie. 
Chory sam cierpiał w drugim roku życia na pleśniawki, inn;vch chorób dziecięcych 
nie przeehodził. Natomiast był już w dziecięcym wieku nerwowym i lękliwym. Podpadały 
przedewszystI,iem u niego pozy nienatnralne i przesadzona giestyImlacya. W siedmnastym 
roku życi
:zapadł na ataki dusznicy holesnej. 
Najważniejszymi objawami cierpienia tego były: Licie serca, trudny i przyspieszony 
oduech, lęk potęgujący się do uczucia zniszczenia Ol'aZ uczucie zimna w rękach i nogach. 
Jako powód wzmienionych ataków podaje brat pacyenta zatmcie nikotyną. Chory palił won- 
czas 20-30 papierosów dziennie. 
Hydro. elektryczną. kuracya, którą chory przechodził od sierpnia do października 1904 
rolm w za
dadzie p. radcy dra Panieliskiego, nwoIniła go zupełnie od tego cierpienia. Na 
kiłę nie zapacH chory i nie odda'
al się według własnego i brata zeznania nigdy alkoholiz- 
mowi. WychowaniC' otrzymał w domu rodziców, poczem uczęszczał w Poznaniu nasamprzód 
do obywatelskiej, później dl) rcaInpj szkoły. W ostatniej trzy razy nie otrzymał pr01'llocyi. 
Opuściwszy szkoły, uczył się dwa lata prywatnie. Następnie zamierzał poświęcie się kupie- 
ctwu Wahał się jednakże przez czas dłuższy pomiędzy tynt zawodem, którego uczył się 
u ojca, a pomiędzy ślusarstwem. Przez kwarta] uczęszczał do szkoty handlowej w Pf>zna- 
niu, r:rzez pół roku do podolmej szkoły w Berlinie, przez dwa miesiące żył w Berlinie, 
nie zajmując się niczem, poczem wróoił do domu. Później zajmował przez parę miesięcy 
posadę l,siążkowego w Hamburgu. Powracając 27 marr:a 1 D07 r. z lIambmga do domu, 
uległ nieszczęściu kolejowemu, litóregu powodem lyło zderzenie się pociągów w pobliżu 
dworca poznaliskiego. Pomimo. że pacYCllt skutkiem gwałtownego i silnego wstrząśnienia 
uderzył się lewą stroną głowy kilkakrotnie o drewnianą ścianę przedziału i upacU na po- 
dłogę, nie doznał żadnego dostrzegalnego fizyeznego obrażenia. Brat, który chorego oczekiwaJ: 
na dworcu, pcdaje. że, wychodząc z przedziału, był bardzo przera2.onym i rozdrażnionym, że 
drżał na całem ciele i płakał gwałtownie, wy!awiająt; to obawę zachorzenia na pomieszanie 
zmys,łów. to obawę śmierci. 
2 marca nastąpił n pacyenta pierwszy atak kmczowy. Chory upadł na podłogę, 
utraciwszy przytomność. 
Ciało jego llli
ło być zupełnie sztywne. PÓiniej miały się ataki lmrczowe pojawiać 
kilIm razy dziennie. 
2 lipca 1D07 r. przywiózI pacyenta do Kowanówka samochodem kolega, dr. Sko- 
eZYIJski po trzyrazowem zastrzylmięciu llYOSCYI1Y w jednomiligramowych dawkach. 
Pacyent wchodzi, taczając się, do mego mieszkania. Na twarzy jego widać wyraz 
odurzenia. Chory mówi o palących się lasach. Wszystko wokoło niego znajduje się rze- 
komo w płomieniach. 
Położony do łóżka, śpi przez noc ea]ą z krótką prZerWl\. - Nazajutrz nawiedziły 
chorego cztery ataki kurczowe z Imorclynowanymi rnchami i zupełną lub częściową utratą 
pamięci. Odczyn irenic na światło był leniwy. Wral.liwoK6 skóry i oclczyn bólu były znie- 


*) \Vedlug Forda Zllaezy siq EUllluamhlllian brakiem }Jamięci po pr7.{'hudzcniu omz p07.uhyp- 
notycznemi zjawiskami. Por6wn, Ford Hypnotislll. Str. 68. f'tuttg>1l't 1902.
		

/00018.djvu

			12 


Rtanislaw Rzuman: O wzhurzeniach wzruszeniowych. 


7,C8Zyt 1 


siOl}e. W jednym z ataków tych przybl'ał chory na chwilę wzrok usłupiały, potem obt'acały 
się gałki oczu jego wokoło. 
Od 5 do 12 lipca WZlllożona drażliwość i wrażliwość; wzruszenia przy najdrooniej- 
sZjTch sposolmościach. 
24 lipca: Opniiiwanie I;ąta węgłowego prawej kości ciemieniowej wznie0a atak knr- 
CZOWjT. Chory chwieje się. grozi upadnięciem, odcznwa uól cisnącjT w opukanem miejscu 
głowy, równoczpśnie shrży się na uczucie uapięcia. hiorące początek \V okolicy pępkowC'j 
a promieniejące po prawej i lewej stronic kn brzegOLn dolnyeh żeber. Pl'zyte;
1 ogarnia pa- 
cj'enta ogólny niepokój, oraz uczucie lęku Ilmiejseowione w okolicy serca. Uczucia te łączą 
się z zawrotem głowy. (powiew psychufizyczny), Pacyent zamyka oczy, później otwiera je; 
gałki jego oczne zataczają się ku g6rze. ::\Iażące koordynowane rnchy lewej ręki, przyczem 
Ollnośue przcdl'amię jest zgięte. Palce obu rąk wykonują ruchy poclobne clo gry na forte- 
pianie. Głęuol;ie, przyspieszone, sapiące oddychanie. Atak trwający minntę połączony był 
z zupetną utratą pamięci. Po nim chory w stanie apatyczn,vll1 pab'zał wzrokiem osłnpiał.ym 
w jcden punkt. Bezpośrecluio prawie potem nowy atak kurczowy z podobnym do" popl'zed. 
nich przebiegiem. Trzeci atak kurczowy rn'zy badaniu wl'ażli\vości. .Jako powiew pnprze- 
(lzalo go uczucie og61nego znużenia. 
2 sicrpuia wzmożona drailiwość, wraźliwość oraz lękliwość. 
9-go VIlI. Gdy inny pacjent opowimlał o nieszczęściu kolejowem opisane m w g
, z )eie, 
przeczy tal chory miejsce odnośne, poc1rylił głowę ua le\V1
 stronę, patrzał wzrokiem osłupiałym 
przcd sieuie i pozostawał w stanie apatYIJznym przez 15 selmnd; potem b.ył bardzo l'ozdra- 
iui-onym. 
Pomiędzy 1::!-tym a 15-tym sierpnia wypowiacla pac-jent w rozmowie z lekarzem 
sącly eI;c;centryczne i apodyktyczne, giestykuIuj13 wiele, zadlOIVuje siQ teatralnie. 
Od lR.gu sierpnia do 20-go września chwiejność u
zu( uastrujów i zamiarów, liaprysy 
eI,sIJentryczne, bra'( świadomości własnej choroby. 
Aż clo 2-go paillziernika żadna ważniejsza zmiana. 
Od :
-go do 15-go t. m. jest usposobienie chorego więcej zrównoważone. 
l-go listopada silne wzruszenie podczas narady lekarskiej z kolegami S k o c z Y (I S k i HI, 
P a n i c (I S k i 111 i Kar c z e w s Id m. Pacjenta oburza bardzo orzeczenie lekarzy, że musi pozo- 
stać jeszcze kill;a clni \V J\o\\"anówkn, zanim lJęJzie mógł być przeniesionym do zakładu raz](:y 
Dra l'anie(lskiego. Obu}"7.(n"e to potęguje się jeszcze wobec orzeczenia ordynującego lekarzii,
 
przeczącego zdanin chorego, że jest zupełnie zdrowym. Pacjent wybiega z pokoju r.atrzasną- 
wszy drzwi i szlocha gwałtownie. Po kwadransie uspoImja się i prosi lekarzy o przebaczenie. 
Pomiędzy 3.cim a lO-tym hstopada względnie spokojne usposobienie. 
li-go t. 111. przeyrowmlzenie chorego do zakładu D r a P a n i e li s k i e go. 
2-go stycznia 1908 r. przyjQcie pacjenta ponowne do zakładu w Kowanówlm. Gdym 
oświadczył mu, że umieszczony zostanie \V zakładzie, maluje się na twarzy jego wyra? głQuu- 
kiego przygnębienia. Zaprowadzony do swego uawncgo pokoju. ogląda się pacjent, śmiejąc 
się przytem ironicznic. Nagle pada jak długi na ziemiQ \V ataku kurczowym, zapowiadającym 
się powiewem jęku, a znamionująeym się koordynowanymi ruchami rąk oraz częściową utratą 
pamięci. Atak ten trwał 5 mim/t. 
3-go styczuia 08. Trzy szyuko po 
utratą pamięci. - Przy "wizycie wieczornej 
pozbawić się życia. 
4-go stycznia. 
ciową uhatą pamięci. 
I4-go stycznia siedm podobnych ataków kurczowych trwających od li] du fi minut. 
Prz,}' ostatnim dwa l,łYRlmwiezne włókil'nkowe drgnienia dzwigacza pOllbródIIa, kiJkakro!ne 
przeciągnięcie l1lili
llia zwieme:za ust ku lewej stronie, lekkie szlochanie. Odczyn irenicowy 
na Hwiatło l)ardzo słaby. CZQściowa utrata pamięci. 
4.go lutego l;al)l'yśl
e llsjJusobienie. Aż do 
U-go marGa nastrój duszy i usvosobienie 
względnie spokojne 
21.go lU 08. Egoeentryczność znamionlljąca się brakiem objektywnego krytycyzmu. 
ChoQ' zapoznaje koniecznoHć momIną wypełniania ważnych obowiązków przez il
nj'ch luclzi wobec 
własnych drolmych interesów i Ul'oszczell, ldóre 5tawia na pierwszem miejscu. \V czasie wizyty 
poobiednej oazywa się pac,jent, IHlraIJowany J
ntastycZllie w płaszcz zwieszajt\ey się z jednego 
ramienia, z uburzeniem do mnie: ;).Ia dla pana pół dnia zmarnowałem.« Dla czego? <; » Ponie- 


sobie następujące ataki kurczowe z częHIJiuwą 
oświadcza chory, że zamierzał j
;ż od dawna 


Dwanaścic ataJ;ów kurczowych a dwa dni potcm dwa napady z częś-
		

/00019.djvu

			7,('szyt 1 


Rtanistaw Rzuman: O wzruszeni'1ch wzburzeniowych 


] " 
,) 


waż pana oczd,iwałem. (Chory IOp'Jflziewal sit;;. Że lJójdt;; z nim na przechallzkę. co 
tało HIt;; 
bIkakrotnie w dniach poprzednich). 
Od 2-go do 4-go kwietnia wzmożona draiIiwość, kaprysy. 
16 I, wietnia atak Imrczowy, któl',y" trwał według orzeczenia nadzórcy jakiś 
ułamek minuty. 
1 H hvictnia brubJny egoizm: Pacyent wzywa nadzórcę, by innego chorego gra- 
jącego w uilan1 wYjlJ:uwadził z sali, ponieważ sam ma ochotę gr'ać w bilard. 
8 maja wola mnienac1pielęgarz o godzinie 9 przed poludniem do chorego. Pacyent 
leży w łóżku, śmieje się kurczowo i woła, gdy lekarz poczyna pisa(
: "Pan pisze, cha, cha 
cha, cha! On pisze« (Ironia w wyrazie twarzy i intonacyi). "Bo ja piszę trylogię osobniJ,ów, 
z którymi cały czas cierpiałem! e (Kurczowy śmiech). Chory tarza 
 siQ w łóżku. załamuje 
ręce, chwyta się za głowG, deklamuje patetycznie wiersz Wyspiauskiego: >Ach! żywy jestem 
żywy«, woła potem: »zakujcie mnie, zakujÓp cllOciaźby w 1,ajdaIlY! }Ioi, moi myśleli, mój 
brat myślał, że ja tu lllam spol,ój za kratami., (Wyraz irouii i bólu w twarzy). "Nie eheąc 
mu "prawiać bólu, przebyłem to wszy"tko!« >A teraz wesoły jestem, wesoły i śmieję "ię 
aż do łer.!» (CJ'tat z W.yśpiańsI,iego.) >,Co mnie boli i bole(: będzie. Bracie, bracie, opie- 
]wnie! J'edyny brat! To są skutki, ],tóre się o]mzały przez długi pouyt \\' zaliładzie.« (Iro- 
l1iezny WYIaz twarzy). Prz;y1dadanie obu rąk do podhrórlka, ruchy palC'y rąk pulobne do 
gry na fOl:tepial1ie, potem ruchy ohronne ramio\! i rąk. Udm'zając się prawą ręką w okolieę 
serea, mówi pac;yent: ,,8miech ze łzami i ból ten jest tu: jeżeli nie tu, to \V duszy. Ludzie 
to "prawili, że uczlIcie przechodzi przez części ciała. Człowiek uksztaltował du,;r.'.; i przepro- 
wadził duszę przez rozmaite ewoIueye. I gdy ta opona ciała opadnie, to się połączy z na- 
turą. My się wtedy staniemy szczęśliwymi, bo b(
(iziemy wtedy doskonałymi. 3ly staniemy 
się wtedy tą samą istotą co Bóg.« (Wyraz patetyczny i pełen zachwytu w' twltrr.y). ».Ta 
dążyłem z wiosną życia jako młody człowiek do szczęścia! Jak ciernistą jest moja skóra, jak 
mnie ona boli!« (Wyraz bólu w twarzy). 
Na pytanie moje: poznaje mnie pan, nie odpowiada liacyent początkowo; póiniej 
mówi, zaśmiawszy się poprzednio ironicznie i kurczowo: »J'a poznaję wszY3tko: (loktora, An- 
toniego (nadzorcę), ja widzę lekarza jak pisze, pokój, kwiaty ,na tapetach, cały świat, 
naturę, ja poznaję wszystko, bo ja muszę wiCllziec. Dol,tor'w, ja przypominam sobie, że ,mnie 
doktor ukłuł śpilką. Ja się odłączyłem i skouczę.« Kurczowy śmiech, tarcie czoła ręJwma, 
potem słowa: »'1'0 są skutki«. J"akie skutki: "To są skutki czteromiesięcznego pobytu w za- 
kładzie człowieka, mającego samowiedzę. Tu jest krytyka. :\Inie tak dlugo trzymać!« (Iro- 
niczny śmiech, to silniejszJ', to słabszy). Czy ten atak nastąpił nagle? >:,To jest przytłu- 
miony ból!« - Atak ten, którT tnvał 20 minut, charakter'pował się cechami wzburzenia 
wzruszeniowego. 
Po krótkiej przerwie nastąpił drugi. podobuy 2 - 3 minut trwający 
następstwie pojawiło się 6 ataków l'llrczowych z ruchami koonl,vnowanymi. 
do 11/2 minuty. 
Pomiędzy pierwszym i drugim 
chory oczy w słup. Twarz jego miała 
i śmiał się do siebie. 
9 i 10 maja przygnębienie. 
11 maja mówi pacyent do mnie: 
»Teraz wszedłem w siebie. To się umzyło we mnie od połowy marca i musiało 
przyjść do wybuchu. Odtąd stanę się zupełnie innym. 
Od 
 Iipea do 10 sier pnia nie naturalne, pyszałkowate, teatralne zachowanie się. 
21 sierpnia Imprysy, egocentrycznoś6. 
2:) si81'pnia orientuje się pacymlt krytycznie co do 
postępowania wobec nadzorcy. Zoryentowanie to 
paru dniach. 
Od 14-16 września przygnębienie, chwilami lęk przebijający się we wyrazie twarzy. 
28 września odpowiada chory na pytanie, co zamierza począe po opuszczeniu za- 
kładu: "Chciałbym sobie gdziekolwiek odpocząć. J'a się cwje jeszcze niezdolnym do wypel- 
nicnia ja]degokoIwiekbądż zawodu. 
Od 
9 września do 2 paidziernika nastrój 
wzglęunie spokojni!;'. Od CZaSU do czasu maluje 8ię 
razie twarzy. 


atak. W dal,;zem 
Trwaly one 1'2 


oraz drugim i trzecim atakiem kurczowym obrócił 
wyraz flp"atyczn,y. Po obiedzie wfOtał. pacyent z łÓŻka 


kaprysów swych i nietaktownego 
nastąpiło jednak:Łe dopiero po 


dusr.y, usposolJienie i r.acho'ł\Tanie się 
zniechęcenie i przygnęu
enie we wy-
		

/00020.djvu

			14 


Z. Byehowski: Ogólna symptomatologia i terapia nowotworÓw mÓzgu. 


7,cszyt l 


11 paidzie1'llika podaje pa
yent, żc OlI dnia, w którym uległ nieszczęściu koIejowem 
do końca marca 1908 r. miewał codziennie cisnący bój po lewej stronie głowy. 	
			

/00021.djvu

			Zeszyt 1 


Z. Bycllowski: OgÓlna symptomatologia i tcrapia nOwotworów mózgu. 


15 


Dowodzi to wIa
llie względnej lliewinno
ci samych nowotwor6w, którym dopiero idl 
warunki topograficzne owe straszne piętno nadają. 
Pl'zyjętem jest dzieIi6 symptomatologię nowotw0l'6w mózgu na objawy ogólne i ob- 
jawy trnejscowe. Objawy og{'lne przeważnie są wynikiem owego naruszenia stosunku między 
pojemnością czaszki a masą mózgową; objawy miejscowe obwarunI,ow	
			

/00022.djvu

			Hi 


Z. l1ychowski: Ogólna symptomatolo!!;ia i lero1pia nowotwor6w mózgu. 


Zeszyt 1 


Dopiero, ],iec]y zaczyna bezpo.
rednio ucis],ac na twardą OpOIJQ, albo jÓedy wsImtel, 
ogólnie wzmożonego wewnątrzczaszkowego ciśnienia cała opona zostaje nadmiernie napiętą, 
(przy trepanacyi z powodu nowotworu twarda opona jest zwyIde bardzo napięta, zwoje 
mózgowe wygładzone), występują bóle głowy. Pouczającym był dla muie pod tym względem 
przypadek nowotworu móżdżku, I,tóry, jak dowodziły inne ob.jawy (jednostronna głuchota 
oś:'ocllwwa i t. c1.), istniał już od g Jat a gdzie bóle głowy, które wystąpiIy dopiero przed 
g miesiącami, po kilku tygodniach znowu znikły. Sekc
-a wyl,azała, że nowotwór, który 
wychodził z kąta między mostem a móżdżkiem, przerósł przez twarllą oponQ i nareszcie prze- 
dziurawił slialistą część kości skroniowej, wskutek czego zna!az! się między I,ością a powloliami 
czaszki. Na'eiy przypuszczać, że bóle głow
T wystąpiły właśnie w tym okresie, I,iedy nowo-. 
twór zaczął uciskać na opony. OCI chwili zaś, kiedy wy torował sobie drogQ przez kość a ucisk 
wewnątrzczaszl\Owy i podraznienif' twardej opony się zmniejszyły, stały się h6le głowy muiej 
intensywnemi. Przytoczę jeszcze jedną ilustracyę. 
Chory, ldór
T przez G- 7 lat miewa objawy nowotworu w okolicy Rtrefy czucio- 
ruchowej, uigcly nie uskarża siQ na bóJe głow
>. Przy tJ"epanaeyi doI\Onanej przez dra Rauma 
przed g-ma laty (chory mówiąc nawiasem żyje c1otychczas) znaleźliśmy duży endoteIiom 
twardej opony, I,tóry wychollzil z wewnętrznej jej powierzchni i rósł w kierunIm mózgu, 
uciskając na pewne ośrodki korowe. Ucisk więc' szedł tn nie w I,ierunku twardej opony 
lecz wlaśnie w 1,ienmIm kOl'jT. Prz,ypadek ten ma pod tym -,nględem wartoM doświadcł::enia 
laboratoryjnego, dowodzącego że ucisI, na Ramą korę może za sobą 7.adnych bólów nie pociągać. 
Z tf'go wszystkiego willa<'., z jal,ą oględnością należy ocenie obecność lub nieobecność 
bólu g-lowy. .lestto niezawodnie objaw uanlzo cenny, zwłaszc:f.a tam, gdzie można go dowolnie 
wywułać, ale zupełn
T jego brak lub ustąpienie na dłużHzy l1<1\\-et czas lIigdy nie przemawia 
przeciwIw rozpoznaniu IJowot\\'orn. Można raczej powiedzieć, że obecl1c'ść bólów wskazuj c 
może czasami na dalel\O już posuniętą sprawę. 
Zatrzymałem się nieco dłużej !Jad tym objawem, żeby pol;azal\ pod iloma kątami 
widzenia on powinien być Iozpatl'ywan
', nim ostatecznie na szali djagnostyczuej zaważy. 
:Mniej więcej t<) samo można powiechieć o drugim częstym objawie ogólnouciskowego pocho- 
dzenia, t. j. o wymiotach. Nie towarzyszą zawsze bólom głow.y. Czasami występują na długi 
czas zUIJełnie samodzielnie, i kilka razy zdarzało mi się widzieć chorych z posuniętemi jaż 
objawami nowotworu mózgu (zmiany na dnie oka i t. p.), u hórych Id,arze ze względu 
na uporczywe wymioty przypuszczali chorobę żołądkową. Stupie!\. natężenia wymiotów bywa 
najrozrnaitszy od IeHich mrllości do IJioustających w
'miotó\V, p,'zeszkadzających przyj- 
mowaniu wszelkich p'Jkarmów i doprowadzających do ogromnego upadI,u sił. Odgrywają 
tu często J'rawdop<)dobnie wielką rolę il1d
'widuaInc warunki. Wiemy przecież, że skłonność 
do wymiotów i u ludzi zdrow
Tch b
'wa bardzo rozmaitą. Trzeci objaw, litóry spotylmmy 
u nasz
'ch chorych, - są drgawlii. Objaw ten zbyt częstym nie jest (około 25 %), ale 
nabiera on 5zczegó]nej wagi ze względn na rozpoznanie różniczkowe od swoistej padaczki. 
Najmnie1 wchodzą tn w grę drgawl,i o typie Jacksonowskim, które się stale zaczynają w jednej 
i tej samie gI11pie mięśni i rozprzestrzeniają się bez utrat,}' przytonmości stereotypowo według 
znanej formulki na inne części ciala (glowa, rQka, noga; 'Joga, rQka, głowa i t. d.) Drgawki 
tego rodzaju są cennym wslwźniIÓem umiejscawiająeym i do obrazu swoistej padaczki zwykle 
nie należą. W rzadkich przypadkach spostrzeżono zresztą drgawki .Jacksonowskie i przy 
swoistej padaczce. Pod względem rozpoznawczoróżniczkowym ważną jest mięclzy innemi i ta 
olwliczność, że tam, gdzie mamy do czynienia z padaczką swoistą, można zawsze w przeszłoś v l 

horego zllaIeźć i inne napady padaczkowe. 
Szczegółowem umówieniem tej I,westyi zajmie się prawdopodobnie jeden z moich 
współreferentów. Z punktu widzenia ogólnej symptomatologii zajmują nas tu drgawki ogólne, 
które zllarzają się przy nowotworach, nieraz już na początku cierpienia, kiedy innych objaw6w 
nowotworu jeszcze prawie albo wcale niema. \V takich razach bywa trudnem orzeczenie, 
z czem się ma do cZJTlienia, jeżeli chodzi o osobnika, który poprzednio żadnych napadów 
padaczkowych ani równoważników padaczkowych nie miał. Ważnym wYllaje mi się w takich 
razach wiek chorego. Drgawki ogólne u osoby dojrzałej (od 30 -40 lat) powinny zawsze 
lm,lzić szczególną czujnosć w kierun!;u nowotworu, bo jaI, dowodzą liczne statystyki, początek 
paclaczki swoistej w tym wieku l1ależy- jnż do wielkich rzadkości. 1\1a się rozumieć, ie 
w ta],ich razach należy szczególnie zwrócić UW8gę na to, czy niema tu przewlekłego otrucia 
zaworlowego, jaI, to l1aprzykład raz wic17.ialem przy przewlekłym zawodowym otruciu nikotyną. 
KilIm słów jeszcze o dwóch innych objawach znajdujących sią taUe w związkn 
z wzl1J.o
onem wewuątrzczaszlwwem ciśnieniem, llli;J.l1owicie o woInem tątnie i o braku odruch0w
		

/00023.djvu

			Zeszyt l 


Z. Bychowski: Ogólna symlJtomatologia i tcrapia nowotworów mózgu. 


17 



eięgnowych. Objawy te nie są stałe. Wybitne zmiany w tempie tętna widziałem parę razy 
u taI,ich chorych przy nagłych zmianach pozycji. 
Stałe powolne tętno przy inn,ych objawach wzmożonego ciśnienia wskazuje w każdym 
razie na grozę sytuacji. Przy wielu nowotworach odruchy ścięgnowe są nawet żywe, przy 
nowotworach w tylnej jamie brak ich zdarza się częściej. W każd
'11l razie brak odruchów 
ścięgnowych dowodzi wzrnoienia ciśnienia wewnątrzczaszkowego. Wstrzykując 
wierzętom 
do worka U1ÓZgo- nheniowego znaczną ilość płynu, m{,gł :Finkelburg wywoIywaÓ znikauie 
odruchów. Po przekłuciu lędz\\iowem widziałem raz llatJ'chmiastowe zjawienie się odrnehów 
u chorego z nowotworem, g
ly ich przedtem w przeciągu kilku tygodni stanowczo nie było. 
Ze i tu czasami wpływa zmiana połoienia, przekonał mnie przypadek nowotworu móżdżku, 
litóry wspólnie z kol. Birem spostrzegałem. U chorego tego, który wskutek silnej ataksyi od 
wielu tygodni leiał, przez długi czas nie moina było wydostać odruchów ścięgnowych. Dopiero, 
bedy go raz zbadałem w pozycyi siedzącej, mogłem otrzymaf żywe odruchy lwIanowe. 
Doświadczenie to mogłem potem wielokrotnie pokazywać. 
Przychodzę teraz do naj ważniejszej grupy objawów - do zmian ocznych. NietylIro, 
że rozstrzygają co do rozpoznania i przepowiedni, lecz z góry nadają, przynajmniej powinny 
nadawać, pewne dJTektywy całemu postępowaniu leczniczemu. lVIożna powiedzieć, że niema 
prawie nowotworu mózgu, litóryby w ten lub inny sposób nie odzwierciadlił się w oku lub 
jego dodatkowych przyrządach. Omijam rozmaite zaburzenia ze strony mięśni ocznych, zostaną 
prawdopodobnie uwzględnione przez innych moich współreferentów, pozwolę sobie natomiast 
nieco bliżej zastanowić się nad zaburzeniami w samym nerwie wzrokowym. Objawiają się 
jak wiadomo, w postaci zmian na dnie oka, w upośledzeniu siły wzroku i zniekształceniu 
pola widzenia. 
Panowie! Jestto fakt banalny, z którym się często spotykamy, że zmiany na dnie 
oka (tarcza zastoinowa, neuroretinitis z wylewami krwawemi) mogą już być daleko posunięte, 
a chorzy wzrokowi swemu jeszcze nie mają nic do zarzucenia. Zmiany te bywają mniej 
więcej w SO-ciu odsetkach. Zaczynają się zwyIde od przekrwienia tat'ClY, Iekliiego zatarcia 
j8j granic, przechodzą następnie w ne'U1"(Jretin itis, a kończą się zupełnym zanikiem nerwów 
wzrokowych. 
Sprawa ta rozwija SIę czasami niezmiernie powoli i nie zdązy wprost dojść do osta- 
tecznego slllutnego epilog'u. 


(Ciąg' dalszy nastąpi.) 


Referaty praktyczne. 


Uwagi o wskazaniach do leczenia gruźlicy płuc w Zakopanem. 
Skreślił 
Dr. Kazimierz Dłuski, 
dyrektor sanatoryum w Zakopanem. 


Właściwości górskiego Idimatu stanowią przedmiot obszernych prac i badan naukowych. 
Literatura, dotycząca wsImzan do leczenia gruźlicy w górach - o ile mi wiadomo - 
jest dość sI,ąpą. Zaznaczyc wypada, że w naszem piśmiennictwie posiadamy cenne z teg'o 
zakresu prace Alfredp Sokołowskiego. Treść prac różnych autorów w krótkich słowach da 
się wyrazić, jak następuje: do górsI,iego Idimatu nadają się początkowe okresy gruzlicy płuc 
bez powikłan swoistych ze strony nerel" jelit i - do pewnego stopnia - !utani, oraz sprawy płucne, 
dalej na"et posunięte, o ile niema trawiącej gorączb i znaczniejszego zniszczenia w płucach. 
Będzie to jednak formuła nader ogólnikowa i zbudowana teoretycznie, gdyz opiera się na 
rozległości zmian anatomopatologicznych, które mogą być dostateczną osnową właściwie tylko 
dla szematycznego podziału gruIicy płuc, jak np. na trzy znane okresy Turbana. Praktyka 
wyImzuje, że wyniki lecznicze idą niejednokrotnie wbrew nakreślonym z góry wskazaniom 
klimatycznym. . Nadto wsImzania te nie mają za sobą dostatecznej powagi. Liczne przy- 
kłady dowodzą, że do Zakopanego wysyłani bywają chorzy, l\tórzy wcale do górskiego klimatu 
się nie nadają, :6darza się znów często wręcz przeciwnie. Bywa nawet i tak, 
e ten sam 
chory otrzymuje od lekarzy jednocześnie trzy odrębne wskazÓw ki: Zalwpane, Meran i Rh'ierł;. 
2
		

/00024.djvu

			18 


K. Dłuski: Uwagi o wskazauiach do leczpnia gruźlicy płuc w Zakopanem. 


Zeszyt 1 


Jak się w tom zorycntuje, to już jego rzecz. - Spoglądając uezstronnie na te sprlo- 
cznosCl, nie możemy im odmówi{o pewnej racyi. - t:Jforrnułowanie mniej więcej doIdadnych 
wsImzań je.,:;t istotnie rzeczą nadcr trudną. :Może ono nastąpili nie na drodze teoret,ycznych 
speJmJacyi, lecz lla podstawie racyonalnego zestawienia wyniIiów Icczni<;zych w różnych 
liii matach, wyników, zebranych na ogromnym materyaIo chorych. 
Przy hJ
gieniczno-dyetetycznelll leczeniu wc wszelkich klimatach - byle wśród 
c z y s t e g o powietrza - należy się kierować ogólną zasadą: im wcześniejsze rozpoznanio 
i im weześniejsze leczenie, tcm lepsze wyniId. Zasada ta tembard7.iej stosuje się do gÓl'- 
sIiiego Idimatn, który dzięki swym właściwościom (suchość powietrza, niższe ciśnienie taro- 
metryczne, silniejsze usłonecznienie etc.), przyspiesza przEmianę materyi, działając podnie- 
cająco na poszczególne czynności całego ustroju. Lecz właśnie wskutek swych 
właściwości l,limat górsIii wymaga pewnego zasobu odporności; żąda od ustroju, aby był 
zdolnym odpowiedzieć na silne zewnętrzne bodźce. 
Tu wkraczamy in rnedias res całej sprawy. 
Wyniki klimatycznego leczenia wog'óle, a tem1m:dziej w górach, polcgają przcwazmc 
na stosunku, jal,j zachodzi międzj- odpornością ustroju a stopnidu jego zakażenia lub into- 
I;sykacyi przez lasecznik gruźlicy lub jego wydzieIiilY. Stosunek ten nie może być stałym, 
lecz musi być chwiejnym, będąc zależnym od złożonych. spraw biologicznych, które stanowią 
o Qdporności. Ponieważ nie mamy naukowego Iiryterymn dla określenia i s t o t n y c h zmial
, 
zachoc1zącJ'ch w komórkach i tkankach, a świadczących o wzmożeniu Jub zmniejszeniu oupor- 
ności, więc sądzimy o nich w przehiegu gruźlicy Ii tylko na podstawie zewnętrznych objawów: 
na pierwszem miejscu stopniowe obniżanie się ciepłoty, łącznie zaś z niem podniesienie posz- 
czególnych, upośledzonych czynności - łaknienia, trawienia etc. etc. - czemu towarzyszy 
lepsze samopoczucie chorego zwiększanie wagi ciała etc. etc. Za niemi dopiero idzie poprawa 
w całym szeregu objawów przedmiotowych i podmiotowych, w prostej linii zo sprawą l;łucną 
7.wiązanych. Nie mamy z drugiej strony nauIwwego Iirytet'yum dla określenia stopnia zaka- 
ienia lub intoksykacyi ustroju. Sprawa ta, domagająca się rozstrzygnięcia na drodze naul;:owo- 
doświadczalnej, błąka się dziś w labiryncie różnych teoryi, na co się sldada w przeważnej 
części wielce złożona biologia Iasecznil,a gruźlicy. Badania ostatnich czasów (W oIff Eisner, 
Hamburger, Liidke i iinni) każą przj'puszczae, że grl1źlicajest mczej chorobą zakaźną; toksyczną 
zaś tylko o tyle, o ile w s a m e m e 111 m i e j s c u znajdowania się lasec7.l1ika wyzwalają się 
z niego endotoksynJ'. 
Uwagi powyższo wydawały się nam kOlliecznemi celem lepszego wyjaśnienia 
wskazań do leczenia gruźlicy płuc w Zakopanem. Wywody nasze opierać się będą 
na materyale z sanatoryum, obejmującym od chwili otwarcia zakładu przeszło 1550 chorycll. 
Zaznaezamy z góry, że mamy na widoku gruźlicQ płuc. Wykluczamy rzadkie u nas wypadki 
grn
Iicy kości i stawów, jako wchodzące w zakres chimrgii. W,yIduczamy również takie 
l'ostacie, jak prosówka lub gruźlica opon mózgowych, gdyż w każdym klimacie są śmiertelno. 
Ograniczamy się do płuc, uwzględniając powildania swoiste lub nieswoiste, częściej się z(la- 
rzające. O zapaleniach, opłucnej suchych lub wysiękowych, mówić nie będziemy. grlyż 
opłucna stanowi z płucami jedną anatomiczną i patologiczną całoŚĆ. 
Dla ułatwienia oryentowania się, trzymać się będziemy formalnie IJrzyjętego podziału 
na trzy okresy wedle Turbana. 
Jeśli zwrócimy się do chory eh I. okresu, z nieznacznemi zmianalljj w ouu szczytach, 
to, ogólnie rzecz Liorąc, Idimat Zakopanego jest (lla nich bardzo wyraźnie wskazanym. 
rotwierdzają to znakomite wyniki lecznicze, jeśli leczenie trwa przynajmniej ;5 - 4- miesiące, 
wedle normy w sanatoryach niemieckich. 
Chorzy wówczas wracają do stanu zdl'Owia normalnego, z odzyskaniem zdolności do 
IJracy; zmiany zaś fizykalne w Sz(;zytacll znilmją zupełnie lub pozostawiają nieznaczne ślady. 
Zauważyć naJeży, :lc wyniki takie dotyczą chorych w pewnym względzie bez róinicy 
wieku. Zapewne ludzie" sile wieku, 20 - 40 lat, mają więcej danych do otL'zymania 
pomyśIny
h wyników niż dzieci, któl'j'ch u8trój uopiero się rozwija, lub ludzie starsi, których 
nstrój już przeszedł w oI,res przemiau wstecznych. Możemy, wbrew panującym ską(linąd 
poglądom - opierając się jednak na niewielkiej ilości chorych - twierdzić, że u dz.ieci 
poniżej lat 10 i u starców powyżej 60 lat, wyniki bywają bardzo dobre, o ile ustrój posiada 
od powiedni zapas sił odpornych. 
Co się tyczy starszych, konieczne są pewne zastrzeżenia jako podstawa do przeciw- 
s1;az311. Jeśli niewielIdl11 zmianom szczytowym, nawet przy dobrym pozornie ogólnym st=!nie, 
towarz
"s
 r,\'zcwIeId
' i rozIauy uież
.t os
\'zcli (IJl'OlIcltitis clmJ1Ł, elit/iwl), puwikłanj' - jak
		

/00025.djvu

			Zeszyt 1 


K. Dll1ski: Uwagi o wskazaniach do leczenia gruźlicy pll1(" IV Zakopanen), 


19 


to często bywa - rozedmą pluc, w takim razie Zakopane jest przeciwwskazal1em. Chorzy 
odczuwają duszność; "eiężko oddychają" 
 jak sami mówią. Przyezyna zjawiska jasna, nie 
,,'ymaga komentarzy. -- Tembardziej jaskrawo w;ystępuje - znane już nawet w szerokich 
warstwach I:łilióW - przeciwwsliazanie przy organicznych niewyrówoanych wadach serca, 
jako też przy niedomodze mięśnia sercowego na tle myoćarditis, zwłaszcza, jeżeli niedomoga 
zjawia się łącznie z bronchitą i rozedmą. 
Przeciwwskazania w tych wypadliach stosują się do chorych uie tylko starszych, 
lecz) w pełni wieku. Do pierwszych, Ilaturalnie, w większym stopniu, wiek ich bO:Tiem, 
sam przez się naklada charakterystJ-czne piętno na sprawę chorobową. - W związku z temi 
i)rzeciwwskazaniami, chcieIib;yśmy wspomuieć, że gnilny nieżyt i rozszerzenie oskrzeli (wy- 
padki w sanatorJ'um nialiezne) przebiegają w Zakopanem niepomyślnie. Natomiast kilka spo- 
strzeganJ-ch przez nas wypadków dychawiey oshzelowej, nawet przy dużych zmianach w płu- 
each, miało przebieg w7.ględnic łagodny - napady były rzadsze i lżejsze. 
Rozpatrując w dalszym ciągn przeciwwskazania w I ohesie, znajdujemy następujące: 
nliryte fOlWY gruczołowy, pewne postacie niedoln"wistości, oraz pewne stany nerwowe. - 
Co się tyczy formy gruczułowej, mamy na widoku przypadki z minimalnami nawet zmianami 
w płucaclI, z długotrwającemi jednak stanami podgorączkowe mi, gdzie 
- wobec niepewności różnych postaci próby tuberkulinowej (Kocha. Y. Pirqueta, Calmetta 
etc. etc.), rozpoznajemy klinicznie przez wykluczenie ukrytą formę gruczołową. Ta forma 
która każe pOllejrzywać ogniska czynne lub nawpół czynne, pomimo zewnętrznych dobrych pozo- 
rów chorego, nie nadaje się z racyi stanów podgorączkowych do zakopiańsl{iego klimatu. A priori 
jednak sądzió o tem nie można. Rozstrzyga czas; potwierdza zaś doświadczenie w tem ro- 
zumieniu, że zmiana klimatu na podalpejsI;j Inb ciepły morsI;j zmnie;sza lub usuwa gorączkę. 
lYIniejwięcej to samo da się powiedzieć o niedokrwIstości u lekko chorych w I 
okresie. Znan,ym jest wprawdzie dobroczynny wpływ Idimatu górskiegu na polepszenie 
układu krwi, dające się dokładnie określić za pomocą metod hematologicznych. Zgodnie 
z tem doświadczenie wykazuje, że podmiotowe objawy niedokrwistości znikają w olbrzymiej 
ilości wypadMw bardzo nawet szybIiO, idąc równolegle z polepszeniem og6lnego stanu cho- 
rego. Zdarzają się jednak nieliczne w
Tpadki, gdzie stan ten nie poprawia się i ciepłota 
podgor30czkowa przy przyśpieszonem niepomiernie tętnie uporczywie się utrzymuje. Dla czego 
taIi się dzieje, powiedzieć trudno; z faktami jednak liczyć się trzeba. W takich razach wska- 
zanym jest jeden z poprzednio wymienionych Idimatów. 
. Przechodzimy do spec
Talnej postaci stanu nerwowego, do bezsenności. - O ile 
zbytnia pobudliwość nerwowa - charakterystyczna cecha gruzliozego - ::>toi w związku 
z istotą chorobą, o ile występnje jako objaw intoksykacyi ustroju, zwykle maleje i wraca do 
rozmiarów prawidłowych w miai'ę postępów w leczeniu; ale zdarzają sią osobniki, cieszące 
się dobrym snem na nizinach, a cierpiące w górach na bezsenność, odporną .na wszelkie 
Hrodki lecznicze. Zdarza się to wprawdzie bardzo rzaclko, zwykle bowiem osoby nerwowe, 
zIe sypiające na nizinach, powracają do prawidłowego snu w górach. Ale w tych wyjątko- 
wych razach, gdzie bezsenność utrudnia leczenie, należy i to z korzyścią dla chorego zalecić 
zmianę klimatu. Wkraczamy wprwdzie tym sposobem w dziedzinę kazuistyki, lecz ona tak
e 
ma swe prawa. 
Zamykając wyniki L okresu w ramach eyfr, obliczamJ- dodatnie (w znaczeniu »posi- 
tive Erfolge« w sanatoryach niemiecliicb) na 90-960/ 0 , 
Przechodząc do II. okresu, zaznaczamy z góry, iż dodatnie wyniki wynoszą 70-75 
procent. Już z cyfry takiej a priori mO:lna byłob
' wnioskować, że dla chorych tego okresu 
klimat Zakopanego w 3/ 4 wypadliach jest wskazanym. Ale z racyi braku naukowych danych 
o odporności ustroju - z góry przewidzieć nie można, Iiiedy bywa przeciwwskazanym. W a
ną 
rolę odegrywa tu charakter zmian miejscowych w płucach, oraz nielitól'e powikłania, - roz- 
strzyga zaś ostatecznie spostrzeganie chorego. Zmiany nawet bardzo głębokie w jednym lub 
obu szczytach, a więc rozpad lub jama z kIasycznemi objawami, lecz zmiany wyraz nie 
ograniczone, a raczej »odcięte«, leczą się niejt3dnoIirotnie znacznie lepiej, niż mniej głt.;bokie, 
lecz rozsiane lub rozlane. Jeśli w toIm leczenia ciepłota ciała spada, jeśli jednocześnie stan 
ogólny się poprawia, - średnio w ciągu 2-3 tygodni, - można z wielldem prawdopodo- 
lJienstwem przypuszczaó, :le dalsze leczenie pójdzie po
yślnie. Nieraz w takich razach po- 
prawa bywa szybszą i wyraźniejszą, ni:l w niektóIJTch przewIeIdych przypadkach w l okresie, 
gdzie przy minimaln;y'ch zmianach szczytowych stany podgorączkowe (37.4- 37.6) nporczywie 
się utrzymują, 


2i<
		

/00026.djvu

			20 


K. Dłuski: Uwagi o wSKazaniac-h do leczenia gruźlicy płuc w 7.akopanem. 


Żcszyt 1 


Z kolei przechodzimy do częstszych powikłań, a ll1ianowi(
ie do krwotoków, gl'Uilicy 
krtani jelit. 
Co sil? tyczy krwotoMw, wiadomo, ze mogą być śmiertelnymi, jeżeli nie mechani- 
cznie, czyli wskutek "zalania płuc ln'wią" , to przy minimalnych nawet ilościach lirwi, z racyi 
powikłań w postaci aspiracyjnej pneumonii z jej zgubnemi następbtwami. - W każdym 
okresie, niezaleznie od ich obfitości, mogą przejść bez śladu dla dalszych losów chorego, na- 
wet wtedy, gdy rokowania wydawało się stanowczo 7.łem, lub oonajmniej nader wątpliwem. 
Dokładnie zestawiona statystylm (lwzez Eggera dla Arozy 1800 metr., przez Turbana dla 
Davos 1560 m. i przezemnie dla Zakopanego 1050 m.), obejmująca okrągłą liczbę 4000 
chorych, wykazuje niemal jednozgodnie, co następuje: wśród tej kategoryi chorych, którzy 
mieli krwioplucie lub lirwotoki p r z ed pn>'JTjazdem do Sanatoryum (liczba ich wynosi średnio 
35 - 40% ogółu chorych) nie powtarzają się one wcale 11 75-80%. 
Natomiast pojawiają się poraz pierwszy w Sanatoryach 11 1 -4% ogółu. Ztąd 
,V!
iosek, dawno już wypowiedziany - wbrew p1mującym na tym punkcie przesądom - przez 
lekarzy - specyalistów, obserwujących zbIiska i przez czas dłuższy swych chorrh w górach, 
że klimat górski n i e j e s t p r z e c i w w s k a z a n y clla chorych, rzekomo skłonnych do 
krwioplucia z wyjątkiem wypadków na tle zmian wstecznych w układzie naczyniowym. 
To samo da się powiedzieć na podstawie doświadczenia, lecz w mniejszym stopniu, 
o gmzlicy krtani. Powikłanie to wynosi w SanatorJ'um w Zakopanem średnio 12% w sto- 
sunku do całej ilości chorych. Wyniki dodatnie stanowią średnio 50 -60%' w czem po- 
łowa chorych na gruźlicę krtani opuszcza zakład ze znakomitą poprawą. Dodac należy, że 
mieliśmy wszelkie postanie, od IeHich począwszy, a kończąc na glębokich naciekach i owrzo- 
dzeniach poszcze
6Inych części. Zwazając, że leczenie polegało na stosowaniu zwykłych środ- 
ków antyseptycznych (wziewania, wlewania i pędzlowania), bez zabiegów chirurgicznych, po- 
poprawę przypisywać należ.v polepszeniu się stanu ogólnego i polepszeniu podstawowej 
:!IlJl'1
wy w płuC8ch. (1JokOllczenie naRb!»i.) 


o gruźlicy nerek. 


(WykłH8 wyp(')wiedzi4my ua posiec.lzellin Wydziału Lekarsk. Tow. Przyj. 
'I\lk w1"oznallin dnia ]fi. !). 09). 
Podał 
Dr. Jezierski. 


Celem określenia tematu zaznaczam, iż nie LQdę mówił ani o gruzlicy nerek zacho- 
dząeej przy ogólnem, pl'OsówIwwem zalmżeniu, ani o gruzIicy wstl2pującej przy zakażeniu 
(
zęści moczo--płciowych, jeno o samoistnej, pierwotnej gruzIicy powstałej droga, krwi. 
Przypuśćmy, że gdzieś w organizmie - płucami, migdalami lub jelitami - prw(lo- 
litanie się prątek jeden lub I,iIka do luwi, krąży z uią i osiada w nerce. Tutaj oczekuje 
g'O trojaki los; albo przepływa nerkę, t. j. wtenczas, jeśli ona uszkodzona, chora, albo nie 
zUIJ;dując odpowiedniego gruntu, ginie, albo też natrafiwszy na warunki dogodne, rozwija Rię 
i mnoży. Kwesty a, w której części nerlii to się dzieje? Uprzytomniając sobie dane ana- 
tomiczne i fizyologiczne, powiemJ', iż nie oprze się ów prątel, naporowi luwi ani w' głównej 
lętnic
' nerkowej, ani w poprzecznej ani w końcowej, jeno tam, gdzie napór mały, gdzie bieg 
najpowolniejszy, gdzie światło naczynia najmniejsze, t. j. w naczyniach włoskowatych, kapilarach, 
a więc w pierwszej linii w kłębka('h MaIpighiego. Rozurr:owanie to potwierdzają w zupełności 
najnowsze badania ekspel'ymentalne. 
Na miejscu zakażonem powstaje reakcya lo]mlna, powstaje przekrwienie, występują 
bialo cialka, komór!,i śród błonkowe naczyń, tworzy się gruzełek. Z powodu bralm naczYl1 
rozpadają się części środkowe, w obrębie tworzą RiQ nowe gruzełl,i, przedostają się często 
wzdłuż kanalików prostych do miedniczki, stąd do moczowodu i do pęcherza. Tu i tam tWQl'zą 
się nowe ognisIm, tkanka łączna rozrasta się, mięsna zanika, tworzą się zrosty, zwężenia, 
wywołując zanik pojemności i funkcyi narządów. Otóż w krótkich słowach patogeneza 
gruzlicy nerek. 
Choroba ta zachodzi o wiele częściej, niż się spodziewamy, częściej u kobiet, niż 
11 mężczyzn, powstaje zwyIde w jednej nerce i może tak Pl,zetrwac lata całe. 
Pierwszymi symptomami choroby, to bóle w krzyżach w okolicy nerki - eh06 nie 
zawsze tej, l;t6ra zajęta; - bóle jed110stajlle, przeciągłe, lliezl.yt silne, przy \lciąHiwej l'l'acy 
/
		

/00027.djvu

			7:eszyt 1 


J ezierski: O gruźlicy Derek. 


21 


się wzmagające; późniejszymi, to potrzeba częstszego oddawania moczu, swędzenie u ujścia 
cew Id, mimowolne moczenie. Stan ogól ny zazwyczaj w początku nie wiele zmienion
T; 
wygląd pacjentów nieraz wprost lnritnący, bra];: ubytku ciała, brak gorączki, chyba od czasu 
do czasu IeIdiie dreszcze. 
Badania rozpoznawcze rozpoczynamy zwylde badaniem moczu. Jest on mętny, blady 
lub czerwonawy - zależnie od iIo
ci rop
T lub lmvi; - oddziałuje lnvaśno mimo bakteryi 
go rozIdadającFh - i zawiera trzy niezbędne substancye; białIw} ropę i krew. Dokładniejsze 
Ladania ukażą mnn. - choć nie zawsze - wałeczIii, nabłonki nerkowe, i prątki grutlicze. 
Ostatnie -odnajdujemy mniej więcej w 80 razach na sto. CeJem odszukania ich najl9piej 
cewniIiOwae pęcherz, po poprzedniem obmyciu otworu cewI\1, zbierać mocz w naczyniu lejko- 
watem, lub też centryfugować, nałożye część of:adu na szkiełko - potarte wprzód rozczynem 
białka i gliceryny - i barwić znaną metodą Ziehl-Neelsena. Barwienie to nie jest jednak 
w
'biorcze, specyficzne, gdyż nkazuje nam zarówno prątki mastki. I one odporne są na kwasy 
i alkohol, podobne bardzo Iiształtem do tamtych. Dzięki metodzie Porsela możemy i te odbar- 
wić, stosując oprócz kwasu saletrzanego aceton i alkohol w równych częśeiach. 
Izolowanie pr-ątl,ów grm
liczyeh ułatwiła nam inna jeszcze metoda, od niespełna roku 
d olJiero znana. Prof. UhIenhuth w Berlinie, badając środe.k desynfekcyjny Antiforminę, zauważył, 
iż niszczy on wszystkie baktm'ye z wyjątliiem bakteryi gruźliczych, a te zawdzięczają swą 
nietykalność otoczce woskowej, której Antiformina przezreć nie zdoJa. Jest to rozczyn wodny 
lJOdchIorynu potasowego i wodorotlenIm sodowego. Płyn ten rozciellcza się do 20 o/Q, dodaje 
czter
'kroć tyle, ile osadu
 pozostawia działaniu na 1/ 2 do 3 godzin, zbiera i przenosi na szkło. 
Celem lepszego czepiania się bakteryi do szMa, można dodać nieco benzyny, ksylolu lub 
ligroiny, I,tóre to płyny, Hrjsze od antiforminy, zabierają ze sobą bakterye pozostałe na po- 
wierzchnią i przys
'ehają łatwo. - JaHolwiek metoda ta przeważnie zachwalaną bywa, nit' 
mogę oscbiścic zdania tego pcdzieIac. Prątki same wJ-dają się niekształtne nieraz, pokurczone, 
ciemno-zabarwione, tlo w całości nicjasne, zamazane. 
Następnie poruszę inną jeszcze, a zarówno nową metodę, dającą o wiele lepsze 
wyniki. - Już od czasów odhJ'cia laseczników gruźliczych przez Kocha odzywały się głosy 
skeptyczne, ie prąteIi Kocba nie jest jedynym i wyłącznym zarodkiem gruzlic.y. Otóż 
w roku 1907 odkrył dl'. Much, uczeń Behring.1, nowy rodzaj, właściwie nowe formy bali te- 
r
'i owJ-ch. Są to z!arnl,a lub ImleczId, wielkości około 1 I' i mniejsze, luźno lub w jednej linii, 
w ilości zazwyczaj 3-4 ułożone. Ziarnka te sa, nadzwyczaj odporne i można je zwykle oona- 
leść. tam, gdzieby laseczników Kocha, n. p. w lJ1'zypadkach grmmc
- stawu (Tumor albus), 
gmczołach zserowacialych lub wysiękach ophlCnej, napróżno szukać trz"eba. Metoda barwienia 
oparta na metodzie Grama, uwydatnia tylko wnętrze, wspomniana zaś metoda Ziehl-Nee1sena 
otoczkę prątka. - Behring uważal owe ziarnka jako produkt degeneracyjny. :Much atoli 
dowiódł przez szczepienie i sztuczne hodowanie, iż jest to ol,1'es rozwojowy bacyE j z kuleczek 
wyrastają normalne prątki. - Najpewniejszym, rozstrzygającym środkiem, czy bakterye 
w urynie zawarte Eą na
ury gruźliczej, czy nie, jest szczepienie osadu na morsIdch swinImch. 
Osad przemyty - mocz bowiem sam zabójczo nieraz dziala - \vstrzykuje się w jamę brzl1szną 
i czeka 4-6 tygodni. Po upływie tego czasu znajdujemy przJT obdukcyi zwierzęcia w sied, 
otrzewnej lub gruczołach l\rezkowych charakterystyczne grnzełki gmźIicze. Albo też zastrzy- 
knje się osad podsM1'nie w olwlicy paclnvin, 
lgniata w następnych dniach nabrzmiałe gru- 
czoły, stwarza się przez to wysięki, zakrzepy, równocześnie dobre podłoże do rozwoju prądków, 
I,tóre po 10-12 dniach odnaleść już można. - Francuzi wstrzylmją osad maciorce karm
ącej 
w obwódIi:ę brodawki sutkowej. Ztąd przechodzą rozmnażające się prątki do przewodów 
mlecznych, i po 6- 8 dniach w mleku odszukać je można. 
Po skonstatowaniu faktu, iż w moczu znajdują się prątki, pozostaje jeszcze zadanie 
zbadania, z której nerki lub czy z obu one pochodzą, i w jakim stopniu owa nerka schorzała? 
Na pierwsze pytanie odpowie nam pIzedewszystkiem cystoskop, wziernik. Przy ujściu zajęteg'o 
moczowodu widzimy zaczerwienienie lub obrzmienie, wrzodziki lub gruzełki, ujęb:, nieraz 
w kształt owocu maliny. Lub też zastrzykuje sie podskórnie pacjentowi barwnik, n. p. karmin 
indygowy. Przechodzi on wkr6tce z krwi do nerek i tutaj prawdopodobnie w kanalikach 
I,rętych przeinacza się i przechodzi do moczu. Po tej stronie, gdzie nerka zdrowa, ukazuje się 
już po kilim minutach, tam, gdzie nerIia chora, znacznie później lub wcale nie. Zamiast bar- 
wnil\a można zastrzyknąć florydcynę. Ma OIla tę właściwość, iż powoduje nerki do nadzwy- 
czajnej czynności, t. j. do tworzenia cukru z krwi. Już po 15-30 minutach rozpopzyna się 
wydzielanie cukru, h'wające całą prawie dobę. J'lIocz ten najlepiej w rlJ11giej p6łgodzinie osobno 
cewnikiem zbierać i badali. Jeśli normalny, zawiera 1
3% cukru, jeśli an.ormalny, DlEliej
		

/00028.djvu

			22 


Jezierski: O gruźlicy nerek. 


Zeszyt 1 


lub wcale nic, odpowiednio do stopnia schorzenia. Za pomocą środków tych nie badamy 
atoli czynności zwy kłej fizyoIogicznej nerek, lecz sztuczne, wymuszone i to wartos': 
owycb metod obniża. 
Badamy więc wydzieliny naturalne, n. p. mocznik jako główny produlit utlenionego 
azotu. Nadaje się najlepiej do tego mały aparat DoremUE;a, potrzebujący 1-2 gramów moczu, 
oczywiście z Imżdej nerki osobno zbieranego. (Demonstracya aparatu). Albo baclamy zarazem 
ciałka molekularnie rozpuszczone, sole i części rozliładowe białka i to metodą fizykalno- 
chemiczną, t. zw. hyosIwpią. :Metoda ta zawdzięcza rozwój swój i zastosowanie kliniczne 
Aleksandrowi Korany'emu. Polega ona na oznaczeniu stopnia marznięcia cier.zy. Płyny, 
mające jednaki punkt mar
nięcia, mają i równą koncentracyę, t. j. iloŚĆ w rozczynie 
zawartych drobin, molekułów. (Demonstracja przyrządu FriedenthaIa). 1'ilocz normalny zamarznie 
pomiędzy stopniem 1- 2,7; jeśli nerka w funkcyi swej uszkodzona, wydziela wtenczas mocz 
mniej sIwncentrowany, a punkt marznięcia spada poniżej stopnia 1. Do badania tego nie 
nadaje się mocz zbiorowy obu nerek, lecz cewniIwwany z 'każdej ner1,i osobno. Zdarza się 
bowiem, iż jeśli jedna nerKa chora, to nerlia druga przejmuje w zastępstwie jej czynność, 
podwaja swą pracę, wyrównuje niedobór i zaciera różnice koncentracyi. 
Ostatnie dwie metody są to najważniejsze w badaniu rozpoznawczem, bez litórych 
chirurg nowoczesny obejść się nie może; dają one nam najpewniejszy obraz czynności nerek 
w formie pochwytnej, w mierze lub liczbach się okazującej. 
O innych znanych metodach badania gruźlicy nerel" n. p. oftalmoreakc,yi Callmetta, 
o zdeformowanych ciałkach ropnych Colombina, o metodzie mierzenia zdolności przewodzenia 
prądu elektrycznego w moczu (po niem. Leitfahigkeitsbestimmung) umyślnie nie wspomniałem, 
gd.yż są to metody bądź niepewne, bądź wprost zbyteczne. 
Co do leczenia gruźlicy, to wysuwa się na pierwszy plan leczenie specyficzne 'fuber- 
liuliną lub innymi środkami stwarzającymi do pewnego stopnia uodpornienie organizmu, 
n. p. HetoIem. Zaprzeczyć się nie da, iż metody te właśnie w ostatnim czasie często bywają 
zastósowane i to ze sImtl,iem dobrym, o ile schorzenie w pierwszych fazach rozwoju się 
znajduje. W stac1yach dalszych choroby nie ma innej drogi wyjścia, jak operacya, która, 
dzięki niezw.ykłemu rozwojowi metod rozpoznawczych, na indykacyach pewnych oparta, mały 
tylko procent - mniej więcej 10% - śmiertelności za sobą pociąga. Po operacyi wobec 
pozostałych szczątków gruźlicy w moczowodzie lub pęcherzu zaleca się 'fuberImlinę lub HctoI 
jako leczenie następcze. 


Postępy W metodach znieczulenia i uśpienia w ostatnich czasach. 
Podal 
Dr. Adolf Klęsk, Kraków. 


Jeżeli chirurgia POSZCZYClC się może znacznym postępem na każdym kroku, jeżeli 
zysImje u publiczności coraz to więcej zaufania, to w znacznej mierze, prócz aseptyIii, za- 
wdzięcza to bez wątpienia rozwojowi i ncloslionaleniu l1-;.etod znieczulania. Wszak pierwszcm 
pytaniem chorych, decydującem nieraz o zgodzenie się na operacyę jest: a czy to 
będzie boleć? 
Dawniej dominujące 	
			

/00029.djvu

			Zeszyt 1 


A. Klęsk: Postepy w metodach znieczulenia i uśpienia w ostatnich czasach. 


23 


Ol'gapów, zwłaszcza wątroby itp. Nic też dziwnego, że według zestawienia N e li b e r a 
wynih, że o ile dawniej stosowano chloroform w 75%' to obecnie z'11edwo w 25% przypadków. 
Co sią tyczy wyboru środka usypiającego, to chloroform i Eter walczą ciągle nadal 
na tem polu ze sobą. Jedni mają wiąksze zaufanie do pierwszego, drudzy do drugiego. 
Prócz tego niektórzy używają kombinacyi obu tych środków. Tak np. prócz znanej mieszanki 
B i II l' o t h a, używa sią obecnie mieszanki W i t z l a (chloroform, eter i chlorek etylu) lub 
też pQClaje się naprzemian, osobno te 
rJdki. Jor d a n np. radzi zaczynać uśpienie eterem, 
potem dla pogłębienia uśpienia przechodzi do chloroformu i w koticu znowu powraca 
do eteru. 
Do tJperacyi lirótszych używać można z dobrym skutl,iem oszołomienia eterowego 
(Su de ck) lub też chIorIm,ethJ 7 1u. Rosenthal i Berthelot na posiedr.eniu Akademii 
lI1niejętności w Paryżu donieśli, że przez mieszanką chIorIm-ethylu z tlenem, można przedłużać 
to uśpienie u zwierząt nawet do godziny i dłużej, bez żadnych zaburzell i powikłań. L o t 11 - 
e i s e n zachwala także to uśpienie. H er r e n k n e c h t doniósł o 3000 uśpieniach chlorkiem 
ethyIn. Używa maski E s Ul a l' c h a polirytej gumą, z otworem, przez I,tóry napuszcza go na 
flanelę. Uśpienie to stosuje H. nawet w razie zaburzen serca, nerek i pluc. UśpifJnie 
zwykłe trwa 20 minut, poczem przystąpić można do drugiego lub przejść do chloroformu. 
Chorzy mają przytem zwykle sny erotyczne, pod kOlliec wszystko słyszą, a nawet pamiątają. 
Okresu podniecenia niema. Sen wystąpuje \V 1/. _1'/. minuty. Źrenice zacllowują się przy 
tem różnie. 
Niebezpieczellstwa uśpienia chloroformowego starano się usunąć w ostatnich czasaeh 
l1a różne sposoby. Prócz metod znanych, np. dodatlm tlenu itp. fI a II n polecił używać do 
nś pienia chloroformu ogrzanego do 3 So, Działanie ma być przytem bardzo korzystne, aIbo- 
wil'm pary chloroformu przez ogrzanie są znacznie lżejsze i lepiej wnikają w drogi oddechowe. 
SpoFÓ'zeżenie to potwierdzi! w zupełności z naszych chirurgów Kry II s I, i, który do ogrzania 
chloroformu pOllał specJalny termofor z flaszeczb\. Zużywać sią ma przytem znacznie mniej 
chloroformu, lIf	
			

/00030.djvu

			24 


A. Klęsk: Postępy w metodach znieczulenia i u
pienia w ostatnich czasach. 


Zeszyt l 


minimalnej dawce tegoż. Podobne spostrzeżenia przy Immbinacyi zamroczenia sIwpolaminowego 
przed uśpieniem ogólnem podali K li m m e l, N e u b e r z naszydl R o s n e r itp. 
Bardzo niemiłą rzeczą przy usypianiu 0hIoroformowem jest szImdIiwe działanie tegoż 
na drogi oddechowe, a dalej brak dokładnego dawkowania. Starano si.ę też uf'ypiać innemi 
drogami. Francuzcy badacze próbują uśpienia przez Idszkę stolcową, nic jednak pewnego 
o tem jeszeze nie podają. Natomiast zdaje się, że większą przyszłość mają próby B u r k h a r d ta 
stosowanie chloroformu drogą śródżylną. B. przeprowadził próby na zwierzętach i przekonał się, 
że ani samym chloroformem ani tez gazem chloroformowym stosowanym śródżylnie usypiać nie można, 
natomiast bardzo dobrze nadaje się do tego woda chloroformowa, tj. fizyoIogiczny ruzczyn soli 
kuchennej z dodatkiem chloroformu i to na 100 ccm. rozczynu soli - 0,96 ccm. 
chloroformu. 
Wlewać należy tę wodę do żyły bardzo powoli. Już po kilIm minutach zwierzęta 
stają się niespokojnemi, a wkrótce zapadają w sen. Wtedy D. przerywał wlewćinia i dopiero 
stosował je dalej, gdy zwierzę zaczęło rt'agować. Zachęcony tem, spróbował B. uśpienia 
śródżylnego i na ludziach w 4 przypadl,ach, wlewając wodę chloroformową do żyły środkowej. 
Uśpienie przebiegało I;upełnie dobrze. Chore zasypiały w 5 -10 minut, poczem zamykano 
dopływ i dopiero, gdy zaczęła występować reakcya, wlewano znowu 50-100 cm 3. Ogółem 
ilość clJloroformu nawet przy operacyi bardzo długiej (wyjęcie gruczołów szyjnych) była mini- 
malną. Budzenie rychłe; chore nie czuły potem osłabienia, a nawet chwaliły sobie to znie- 
czulenie bo zupełnie nie wiedziały kiedy popadły w sen. Podniesienia nie było. 
Natomiast sposób ten posiada pewne wady. Od wymiotów uie chroni a ponadto wy- 
wołuje on często silne podraznienie nerek a mianowicie haemoglobinuryę, białkomocz, wałeczki 
itp. Zmiany te w nerkach są przeJściowe i B. sądzi, że nie powinny one budzić żadnej 
obawy, boć i po uśpieniu wdechowem, wprawdzie rzadziej, ale też zjawiają się. 
Nad uśpieniem śródżyInem pracowali już przedtem N e r k i n g i S c h li r m a n u 
i przekonali się po licznych próbach, że u zwierząt uzyslmć można szybIm uśpienie przez 
śródżylne wstrzyI,iwania uretanu z wodnikiem chloralu. Uretan rozkłada się we krwi na 
mocznik i grupę etylową i ta ostatnia działa usypiająco. Tak np. doświadczenia na króIikacQ 
dowiodły, że przy użyciu 3-8 cm B, 20% rozczynu nretanu i 1- 4 cm s rozczynu WOdaD\l- 
chlorału 5: 10, uzyskać można spokojne uśpienie do 50 minut trwające. Występuje onu 
szybko, nieraz wśród wstrzykiwania, I,tóre robić należy bardzo wolno. Szkodliwych skutków 
tego llfJypiania nie spostrzegali N e r k i n g i S c h fi r m a n n zupełnie. Ze zmian jedynie 
wspomnieć należy o zwiększaniu się ilości moczu i wydzielaniu azotu w kale i w moczu. 
Także zwiększa się przytem ilość wydzielan;ych ehlorMw. 
N e r k i n g o w i zawdzięczamy tez doświadczenia nad zmniejszaniem trujących wła- 
snOSCl chloroformu przez śródżylne wstrzykiwanie Iecyt
'ny. Jak wiadomo, działanie środka 
usy piającego polega na łączeniu się tegoż z lecytyną układu nerwowego, która wiąże chloro- 
form w sobie. 
Fakt ten starał się N e r k i n g wyzyskać w ten sposób, że wśród uśpienia chloro- 
formowego wstrzykiwał zwierzętom śródżylnie zawiesinę lecytyny. OtrzYlllywać miał przy- 
tem bardzo korzystne wyniI,i. 
W ostatniej swej publikacyi donosi N c r l, i n g o dalsz
Tch próbach na tem polu. 
Wstrzykuje zawiesinę lecytyny 1-10°10 wyrobu P o u l e n s a z Paryża. Aby uśpić zwierzę, 
traktowane lecytyną, trzeba o wiele więcej zużyć narkotyku. Wstrzykiwania te działać mają 
znakomicie przy ożywianiu zwierząt w razie ustania oddechu. Lecytyna wiąże tez ze sobą 
i inne środki znieczulające, tak np. znieczulenie lędźwiowe przy stosowaniu lecytyny uie 
występuje zupełnie, lub znacznie później i trwa bardzo krótko. _ 
To są mniej więcej najnowsze usiłowania zwalczania niebezpieczeństw uśpienia ogól- 
neg"O. Przechodzimy tel az do dalszych sposobów znieczulania. 
(DokOliczenie nastąpi.) 


Dział sprawozdawczy. 
Medycyna teoretyczna. I 
A l b. S i P P e I. Typowy obraz choroby 
a później śmierci w następstwie uśpienia I 
chloroformowego. (Arch. f. Gyn. tom 88, z. 1). 


Do 12 opisanych dotychczas przypwlków 
śmierci, występującej w kilka dni po uśpieniu 
chloroformem, dołącza autol' własne spostrze- 
żenie. Wszystkie okazują charakteryst
'czny i
		

/00031.djvu

			Zeszyt ] 


Medycyna teoretyczna. 


26 


zupełnie jednaki przebieg ldiniczny, jakote;l; 
obraz anatomo-patologiczny. 
We wszystkich rozchodziło się o stosun- 
lmwo młode osoby, które prócz cierpienia 
miejscowego, będącego celem operacyi, były 
zresztą zupełnie zdrowe, samą operacyę i 
uśpienie zniosły całkiem dobrze i z uśpienia 
obudziły I'ię świe;l;o, nie okazując zrazu ;l;ad- I 
nych przypadłości. Ju;l; jednak 'po killm go- I 
dzinaeh tętno zaczyna się podnosić a napięcie 
jego zmniejszać przy zupełnię prawidłowych 
stosunkach w ranie, prawidłowej ciepłocie i 
i dobrym stanie ogólnym. W drngim już 
dniu występują silne wymioty, Młtaczka; ilość I 
moczu się zmiejsza, a w nim występuje 
białko i obfite ró;l;norodne wałeczIii; tętno sta- I 
je się miękkie i bardzo przyspieszone; zresztą I 
ciepłota utrzymuje się prawidłowa, hrznch 
płaski, niebolesny , wiatry odchodzą, Z kOII- 
cem drugiego dnia dołączają się często zabu- 
rzenia aż do zupełnej utraty przytomności. 
W trzecim dniu występują wyraźne objawy 
ze strony systemu nerwowego: znaczny nie- 
poMj rucho" 
', chorzy rzucają się i krzyczą, 
bezmocz a w Imlwu śpiączka. Śmierć wy- 
stępuje zwykle jn;l; w trzecim lub czwar- 
tym dniu po operacyi wśród objawów cho- 
laemii, uramnii i porażenia serca, przemawiają- 
cych za ciężkiem uszkodzeniem głównie wą- 
troby, nerek i serca. Zmiany anatomiczne po- 
legały zawsze Ila eiężIiiem zwyrodnieniu tłu- 
szczowem wątroby, nerek i serca, a nadto i 
błony śluzowej ;l;ołądka, dwunastnicy i jelita 
cienIiiego, wywołującem krwawienia jelitowe. 
Odnośnie do przyczyny tych objawów przy- 
P11szczają jedni, że chloroform niszczy w
j'ód 
pewnych warunków czerwone ciaIka krwi, 
obniza wsImtek tego przypływ tlenu i w na- 
stępstwie powoduje zwyrodnienie tłuszczowe 
(Nothnagel, Ostertag). Wedłpg innych chloro- 
form wpływa szkodliwie na hemoglobinę, 
Uóra traci zdolność przyjmowania tlenu i w 
ten sposób -wywołuje zwyrodnienie (Neudul"- 
fer); wedlug innych wreszcie, a także zda- 
niem alltora, działa chloroform trująco wprost 
na komórki mią;l;szowe. Nierozstrzygnięte jest 
równie;l; pytanie, czy tu się rozchodzi o na- 
cieki tłuszczowe, t. zn. o import tłuszczu z ze- 
wnątrz narządu, czy o zwyrodnienie, t. zn. 
o wytworzenie się tłuszczu na miejscu wskutek 
rozpadu białka kom6rkowego; prz;Yl'llszczenie 
pi
rwsze przeważa. W szczególności co się I 
tyczy wątroby, sądzi RosenfeId, że chloroform 
pociąga komórkom wątrobowym gIykogen po- 
trzebny do spalania tłuszczu, wskutek czego 
tenże nagromadza się w znacznej ilości. Przy- 
puszczają jeszcze, że pod wpływem zatrucia 
staje się dla nas tłuszez widoczny, lub ciała 
tłuszczowe (protagon), które 
ię w kom(irkach 


znajdowały w tal, zdrobniałym stanie, ze były 
dla nas nIewidoczne. Pytanie, dlaczego tm- 
jące działanie chloroformu występuje, na 
szczęście, tylko w niektórych przypadkach 
i na jakiej drodze? Z opisanych spostrzezell 
wynika, że ilość użytego chloroformu rolitu nie 
odgrywa. }foże się więc tylko rozchodzić 
o ró;l;nice w ilości, zależnie od większej lub 
mniejszej zdolności krwi pochłaniania chlorofor- 
mu w płucach, względnie o opóźnione wy- 
dzielenie go, tak, że on w jedn,)-m przypadIm 
dłll;l;ej krąży w ustroju, aniżeli w innym i 
wskuteIi tego jest w możności, szkodliwy 
swój wpływ wywierać dłu;l;ej i silniej. 
Istotnie w
/ kazał Burkhardt, że przez in- 
fuzyę rozczynu soli kuchennej krótko przed 
uśpieniem, można znacznie zmniejszyć jado- 
witość chloroformu. Śmiertelne dla ustroju 
ilości wdrchan8go chloroformu znosi ustrój 
bez szkody po poprzedniem rozcieńczeniu 
krwi. Im silniejsze rozwodnienie krwi, tem 
Iwrzystniejsze działallie, co Burkhardt tem 
tłómaczy, że zdoll1Oś(- chłonna krwi coraz 
bardziej się zmniejsza, a nadto i tem, że w 
następstwie mniejszego obni;l;enia ciśnienia 
krwi po infnzyi, staje się i wydzielanie chlo- 
roformu przoz płuca nieporównanie szybszem. 
Autor "ądzi, że w niektórych przypadkach 
zatrucia tłómaczenie Burkhardta i!:totnie wy- 
starcza. I tak między 12 przypadkami znaj- 
dł)wały Sili (lwa, które operowano z powodu 
szypułowego skręcenia tOI'LieIa jajnikowego, 
a dwa wskutek nagle wytworzonej uwięzgniQ- 
tej przepukliny sieci. Autor przypuszcza więc, 
;l;e w tych przypadkach wystąpiło zgęszcze- 
nie lirwi a tem saUlem wzmożenie jej zdol- 
ności chłonnej w znaczeniu Bnrkhardta, 
o ilo wiadomo, że chorzy tacy bardzo mało je- 
dzą. Nadto występują tu zalmrzenia w krą;l;e- 
uiu krwi w samych guzach, od zwykłej za- 
stoiny zyInej a;l; do zupełnego przerwania 
przypływu krwi. Stan taki wywołuje 
zmiany biologiczne tak w substancyi guzów 
jak i hwi zastoinowej, przyczem zostają wes- 
sane ciała mające może pcwien wpływ na 
krew sarną, w tom znaczeniu, że one albo 
podnoszą jej zdolność chłonność, albo wiążą 
z nią silniej chloroform, tak że wydzielanie 
jego odbywa się Lardzo pomału. Autor wie 
dobrze, że przypuszczenia jego nie są zupeł- 
nie mial'Odajnemi, one mają być tylko bodźcem 
do dalszych badalI, litóre już teraz pozwalają 
na pewne wnioski praktyczne. I tak r:aIeży 
się wystrzegać przed podawaniem zbyt silnych 
środków przeczYHzczających przed operacyą, 
oelem unikniQcia zagęszczenia krwi. Nato- 
miast dobrze jest podawać choremu dzierl 
a szczególnie kilka godzin przed operacYą płyny 
w llosLttcCI.:ncj ilości, względnie wykonać pro
		

/00032.djvu

			,j 


26 


Medycyna teoretyczna. 


Zeszyt 1 


fiIaktyczna, infuzyę soli kuchennej. Autor 
spodziewa się także korzystnego wpływu po 
infuzyach śrÓllotrzewnych wykonanych za- 
raz po operacyi. W końcu ze wzg'lędu na 
wielkie znaczenie, jakie RosenfeId przypisuje 
glykogenowi w IwmórIwch wątrobowych, na 
leży choremu podawać jakiś czas przed ope- 
racya, węglowodany w dostatec;znej ilości. 
E. Ehren preis. 
T h a l e r. Zachowanie się fermentu prze- 
ciwtrypsynowego w surowicy chorych położnic 
(Debel' 	
			

/00033.djvu

			Zeszyt 1 


1\Iedyryna teoretyczna. 


27 


wyniki lecznicze były niekorzystne (na 18 
przypadków zmarły 16). Ze względu jednak 
na dość dobre wyniki otrzymane w doświad- 
czeniach na zwierzętach i z braku innego 
leczenia, należy jeszcze dalsze próby przesię- 
brać, i to ze znacznie wyższemi dawkami. 
Peham i FaIkner podają dość dobre wyniki 
otrzymane surowicą PaJtaufa w ilości jedno- 
razowej do 200 gr., a całej do 600 gr.; 
zaznaczyć, też należy, że niektórzy podają 
wprost odwrotn
', bo szkodliwy skutek przy 
stosowaniu zbyt dużych dawek; należy więc 
zachować pewną drogę pośrednią. Zangen- 
meister proponuje wyrabianie surowicy nie 
z koni, lecz z małp, i spodziewa się otrzy- 
mać w ten sposób surowicę slmteczniejszą dla 
ludzi. E. Ehrenpreis. 
Y. l was e. Zachowanie się błony ślu- 
zowej macicy przy włokniakach. (Ueber das 
Verhalton der Uterusschleimhaut bci 
lyomen.) 
Ilegara Beitr. z. Geb. u. Gyn. T. XIV., z. 2 
Dotycbczasowe badania blony śluzowej 
macicy przy włókniakach nie uwzględniały 
przemian tej błony, zależnych od miesiączk0- 
wania. Dla wypełnienia powyższej luki prze- 
prowadził autor badania w 31 przypadkach 
i doszedł do następujących wyników: 
1) Zmiany błony śluzowej macicy przy 
włÓKniakach zależą od ucisku guzów i od 
miesiączkowania. 
2) Ucisk powyższy jnst tem większy, Im 
większy jest guz i im bliżej leży błony ślu- 
zowej. 
3) Pl'zybłonek jest bardzo odporny. 
4) Gruczoły na guzie ulegają cZQsto 
atrofii. 
5) Błona śluzowa na guzie, atroficzna- 
reaguje mało na zmiany miesiączkowe, poło- 
żona zaś naprzeciw, zachowuje się jak prawi,- 
cHowa. 
6) Przerost błony śluzowej jest zawsze 
następstwem przemiany miesiączkowej. 
7) Nieregularne \ krwawienia występują 
prawdopodobnie dopiero wobec zmian tkanki 
podstawowej błony śluzowej. 
Czyżewicz jun. 
T s u j i. Wielokrotność raków. (Uebel' 
die MultipIizitat der Karzinome.) Hegara 
Beitr. z. Geb. u. Gyn. T. XIV., z. 2. 
Często trudno jest rozstrzygnąć. mając 
przed sobą indywiduum, dotknięte w I,iIku 
miejscach rakiem, czy to są od0sobnione 
nowotwory, czy przerzuty, szczególnie gdy 
takowe znachodzimy w jednym organie. Bill- 
l'oth dla wykazania pienyotnych a więc nie 
przerzntowych raków w tym samym organie 
podaje 3 kryterya: 1) wykazanie różnych 
pllnl,t6w wyjścia; 2) różnej hi<;toIogicznej 


budowy; 3) "ykazanie tworzenia oddzielnych 
przerzutów. 
Kedil1g, Eichbaum, Oberndorfer, BOl'mann 
wyzyskiwali wielokrotność raka przeciwteoryom 
I infelm
'jności, PfannenstieI zaś widział w wielo- 
krotności podstawę do teoryi infekcyjności. 
łIansemann dowodzi, że nie zawsze istnieć 
musi zupełnie ta sama histologiczna budawa 
między pierwotnym tumorem a metastaz1, 
że charaHer komórek w przerzutach może się 
zmieniać. 
PetCl'sen w Investyi wielokrotności ralm 
stawia zapatrywanie, że punkt wyjścia raka 
ma dwojaką formę: jednocentryczną i wielo- 
centryczną. W pierwszej rozrost komórek 
nabłonkowych odbywa się w jednem miejscu 
w drugiej w różnych miejscach i w tej formie 
histologiczna identyczność uwarunkowana jest 
przez tę samą ombryonaIną tkankę podkładu. 
Bornnann rozróżnia przy wielokrotności pier- 
wotnyeh karcynomów : 1) lokalną wielokl'Otnobc; 
2) oddzielną wielokrotność, a tę dzieli na 
formę równocze:omego występywania i na 
formę po sobie następującego występywania. 
W tej drugiej formie istnieje możliwośĆ' prze- 
rzatów na drodze lymfatycznej. 
Wielokrotność raków wedle SchimmeIbuseha 
ujGtą jest w 3 grupy: 
1) guzy w tym samym systemie; 
2) guzy \\' symetrycznych organach; 
3) guzy w różnych organach. 
Przedstawicielami guzó,,' w pierwszej 
grupie jest skóra, - w drugiej sutki i ]a]- 
niId. 
Autor obserwował przypadek, gdzie rak 
znajdywał się na skrzydełku nosa na 
przedsionku do pochwy i na części pochwo- 
wej macicy. Badanie mikroskopowe skraw- 
ków wszystkich trzech miejsc dało obraz raka 
przybłonka płaskiego. Co do rozstrzygnięcia 
kwestyi, czy to rak pierwotny na wszystkich 
3 miejscach, zastanawia się autor nad związ- 
kiem raka przedsionka pochwy i części poch- 
wowej macicy i nad związkiem raka organów 
rodnych z rakielllnosa. Icodo pierwszego związku 
przyjmuje teoryę Petersena o histologicznej iden- 
tyczności podkładu wraz z teoryą wielocentrycz. 
ności raka. Co do drugiego związku, to stwierdza 
również pierwotne wystąpienie raka na nosie. 
PaIdikowski. 
L. S e i t z. Przyczynek do statystyki 
raka. (Zur Karzinomstatistik.) Hegara Beitr. 
z. Geb. u. Gyn. T. XIV., z. 2. 
Zestawienie z monachijskiej kliniki, obej- 
mujące 109 
 raków macicy, przybyłych 
wIatacl: 1888-1907, z któr.ych 20% 
można h
Tło operować. Odnośnie do poszcze- 
gólnych form raka uzyskano przy raku trZOIJU 
macicy uleczell tnvatych 60 1 '/,,, a bezwzględ-
		

/00034.djvu

			28 


Medycy na teoretyczna. 


nej uleczalności 300/0, - przy raku części 
pochwowej uleczell. trwałych 36%' a bez- 
względnej uleczalności (j9 % ' - przy mini 
zaś szyi macicy uleczeii trwałych 27 % ,- 
a l1ezwzględnej uleczalności 1,75 % ' 
Czyżewi\.;z jun. 
G t t o B U t t n e 1'. Przyczynek do nauki 
o szczątkowym rozwoju przewodów Miillera 
(Z Ul' Lehrc YOll der rudimentaren Entwicke- 
Iung ,leI' 
liiller"chen Gange.) Hegara Beitr. 
z. Geb. u. Gyn. T. XIV.. z. 2. 
\V razie powstrzymania rozwoju ob" odo- 
wego końca przewodu l\HiIlera, co prowadzi 
do wrodzonego braku pochwy, ulega po;;1o- 
blIClnu losowi także koniec dośrodkowy, "\vy- 
twarzając macicę szczątkową. Ze jednak do- 
tyczący proces przypada na czas przed zro- 
śnięciem się ouu przewodów, pozostaje i macica 
poclwójną lub eonajmniej clwnr6żną. 
Są to cechy stwierclzone przez Nag1a, 
a wymagane dziś do rozpozania wrodzonegu 
uraku pochwy. W razie ich niei
tnicnia 
prawie napewno moina przypuszczać, że 
zmiany w poc-h wie są nabyte, Bie \vrodzone. 
Rozległa statystyka, ohejmująca 92 czystych 
przypadków, zebrana przez autora, dowodzi 
słuszności zapatrywania Nagla. 
Dodatkowo zastanaw;a się B., jak często 
wystQPują hóle mesiączkO\vc w przypalIkach 
zarośnięcia Iuh hraku pochwy wl'Odzonego. 
Uatcl'yał sckcyjn/. 11l"awic jellynie mia rodajn,v, 
wyliaznje w l/G-l/G części przypadków brak 
jajników, a więc i ul'ak bólów. Ubliczcnia 
kliniczne podają rozmaite cyfry. 
Gclnośnie do leczenia wchodzi w gr!. je(lynie 
trzebienie wobec- bolów miesiączkowyeh, 
Czyżewicz jun. 
E l' n s t II o l z u a c h. Niedorozwój prze- 
wodów Milllera w świetle anatomij porównaw- 
czej i historyi rozwoju_ (Die HemmungsbiI- 
dungen Ller :\IiUlerschen G ange im I.ichte 
der ,ergleichenden Anatomie uml Entwicke- 
lungsgesehichte) Hegara Beitr. z. Geb. und 
Gyn. T. XIV., z. 2. 
Wyczerpujący wykład, predstawiająey 
dZIsiejszy stan nauki o kraku zawiązku prze- 
wodów l\HUlera, ich rozwoju cZQściowjTm lub 
atypowym, oparty na badaniach rozwojowjTch 
człowieka i u anatomii rorówllawczej zwierząt. 
AJtyImł nadzwyczaj pOlllocny do zOl'j'ento- 
wania się sZjTbliiego w całym szeregu zmian I 
rozwojowych, nie nadający się jednak do 
referatn. Czyzcwicz jun. 
E a l' t z. Nadnercza a charakter płciowy. 
(Al'Ch. f. Gyn. tom 88, zesz. 3). 
Już Neugebaner zebrał z piśmiennictwa 
13 przypadków obojnactwa, w których równo- 
cześnie stwierdzono prherost lub rOhrost nad- 
nerczy dodatkowych. Poclubne przypadki opi- 


Zeszyt 1 


fiali i inoi, którzy slnsznie przypuszczają. że 
przerost nadnerczy pozostaje w związku z 
niedostatcezuym rozwojem narządów płcio- 
wych, tem bardziej, że substancya kOl'owa 
nadnerczy i gruczoły płciowe rozwijają się z 
tej samej tkanki podstawowej i w bezp0śrcd- 
niej bliskości. Fiuiger że sądzi, rozrost nadnerczy 
należy może uważać jako zastępczy lub wy- 
równawczy, wspomagający brakom w czynnoś(;i 
jajników. 
Wszystkie dotychczas opisane obojnaki z 
rowyższemi zmianami w nadnerczach naIeż;\ 
do t. zw. obojnaków wrzekomych ze(isliich. 
Autor sp.ostrzegał przypadek o tyle odmienny, 
że dotyczył nie tyle ohojnaka wrzekomego, 
jak raczej indywiduum bez wątpienia ze(]skie, 
z nniklymi wprawdzie jajnikami, u którego 
jednak narząd płciowy hył zresztą zl:pełnie 
prawidłowy, a tylko zewnętrzny charakter 
plciowy był wybitnie męzki. Polegał on na 
tem, że u li-letniej dobrze i prawidIowo roz- 
winiętej dziewczyny, która przez jeden rok, 
ocl 15 -1 G r. życia miesiączkowała zupełnie 
regularnie, równocześnie z ustaniem reguIar- 
I ności rozwinęIa siQ gę<;ta pełna broda, owło- 
sienie piersi i brzucha ocl pępIm clo wzgórka 
lonowego a głos otrzjTmał charakter męzki. 
Dziewczynka ta zmarła krótki czas pózniej, 
a sekcya wykazała zmiany w obu nadner- 
czach; 'Szczególnie lewe było znaczilie po- 
wi<;kszone i przykrjTwało prawie 2/3 całej nerki, 
a na przekrojn okazywało charakter guzowaty. 
Związek ten mi<;dzy rozwojem brody, zmia- 
nami w nadner(;zach i zanikiem jajników po- 
zORtaje jednak nie wyjaśniony. . 
E. Ehrenpreis, 
S e i t z. O tak zwanym pachowym gru- 
czole mlekowym i jego powstaniu. (Arch. f. 
Gyn. tom R8, z. J.) 
Na podstawie bardzo Ii\.;znych badali 
di- 
nicznych i histologicznych, stwierchił autor, 
że podobnie jak gruczołjT piersiowe, ulegają 
i potne u kobiet w czasie połogu zmianom, 
wywoIującym wzmożoną ich funkeyę; istotnie 
nałezą oLfite poty do zwyJdych objawów 
połogu, występujących prawie u każdej zdro- 
wej położnicy. Wystąpienie ich równoczesne 
z przypływem pokarmu naprowaclza na przy- 
puszczenie, że ta sama przyczyna (jakieś 
::;kładniki krążące we krwi) wywołuje wzmożone 
wyclzioIanic, obu rodzajów gruczołowych. 
W szczególności przychodzi czasem li cięzar- 
nych i położnic do nadmiernego rozwoju gru- 
czołów potnych w jamie pachowej, przyezem 
::iwiatło ich przewodów pozostaje zwykle 
wązkie lub nawet zamknięte. Obok nieh 
znajclują się tam jeszcze inne gmczoły potne, 
które w calości powiększone z licznemi roz- 
gałęzieniami przewolIów, olmzują typową lJU-
		

/00035.djvu

			Zeszyt 1 


Medycyna teoretyczna. 


29 


clowQ alweoIal'l1ą. \V li:ollcu znaleziono jeszcze 
trzeci rodzaj grnczołów o charakterystycznej 
budowie gruczołów mlekowych, w różnych 
okresach wydzielania. Wydzielina ta zawie- 
rała ciałlm mlekowe, ImIec7.ki tłuszczu i siarę 
(colostnnn) podobnie, jak prawdziwe mleko; 
czy niem jest, może tylko wykazac dokładne 
dopiero badanie chemicznc. Badania histolo- 
giczne (scr,yjne) wykazały, że powyższe formy 
gruczołowe przechodzą stopniowo jedna w drugą 
aż w k011C1l okazują typ gruczoła mlekowego; 
udało się wykazać z wszelką dokładnością 
przejście przewodu jednej formy w drugą, 
w szczegóInosci przewody dużego gruczołu 
IJotnego (I'odzaj drugi) w gruczoł o charakterze 
gruczołu mlekowego. W koncu i budowa 
przybłonMw gmczołowych, przej śnie niewi- 
doczne wydzielniczej części gmczołów we 
wydalającą, rodzaj rozgałęzienia ;n'zewodów 
i wygląd wydzieliny przemawiają za tem, że 
znalezione tu gmczoły mlekowe niewątpliwie 
pochodzą z wielkich gruczołów potnych, są 
tylko wysoko zróżniczkowanymi gruczołami 
I)otnymi. Fakt ten tłomaczy, dlaczego mimo 
najdokładniejszego szukania nie można było 
znalezli osobnych ujść przewodów tych gru- 
czołów mlecznych i że przy silnym ucisku 
tych gruczoł6w pachowych wydzielina mleczna 
wydostaje się z IiC'znych por skóry. Wązkie 
ujścia przewod6w gruczołów potnych nie na- 
dają się do w
'dalania płynu mlecznego, tem- 
bardziej, że wiele przewod6w pozostają zam- 
knięte, gdyż one nie biorą żadnego udziału 
w rozwoju i przeroście samych gmczoł6w. 
Następstwem tego musi być zbytnie nagro- 
madzenie się i zatrzymanie potu i wydzielin,y 
mlecznej, które w końcu wywołują powsta- 
wanie większych lub mniejszych boIesnj ch 
gnzów w jamie pachowej. Guzy te po ty- 
godniu zwykle same ustępują a po 2 t
Tgo- 
dniach znikają bez śladu. Spostrzeżenia po- 
wyższe stanowią bardzo ważną podporę dla 
u,wszych wyników badań embryologicznych 
i histologicznych, według których gruczoł 
potny i mlekowy pochodzą z tej samej formy 
podstawowej. Wykazano mianowicie, że 
prawdziwy gruczoł mlekowy okazuje z po- 
czątIm buclowę tubuIarną, która w miarę 
dalszego rozwoju (okres pokwitania) a szcze- 
gólnie w okrer:;ie Iaktacyi przyjmuje charakter 
gruczołu alweolamego. Powyżej opisaJie gilZY 
w jamie pachowej nie mają też nic wspól- 
nego z t. zw. piersią dodatkową (rnanuna acces- 
soria), ani też z oderwaną częścią gruczołu 
piersiowego, zabłąkaną tamże z czasów zarod- 
Iwwych, ehociaż najnowsze badania nie wierzą 
wcale w istnienie taldch zabłąkanych ognisi, 
gruczołowych. Istnienie dodatkowych gru- 
czołów piersiowych nie nlega natomiast wf\t- 


pliwo
ci; występuje on fi jCl]nak bardzo rZ:ldlw 
i przedstawia zupełnie typowy gruczoI pier- 
siowy z wyraźną brodawką i wydzieliną 
utrzymującą się przez miesiące, który i u męż- 
czyzn wystąpić mo
e. Od tych ostatnich 
tylko wielkością różne są t. zw. ',micromam- 
mae«, zawierające nieliczne tylko gruczoły, 
kt6rych przewody skupiają się w wyraznej 
brodawce. 
W koncu istnieje jeszcze jedna forma 
piersi dodatkowej, t. zw. »pscudomamrna s. 
hyperthelia« przedstawiaj ąca t,ylko brodaw- 
kowatą wyniosłośe wytwo rzoną ze zgl'l1białego 
przy błonka i tkanki łącznej z zupełnym bra- 
kiem tkanki gl'l1czołowej i prz2wodów. Na- 
leży wspomnieć, że powyższe twory gTllCZO- 
łowe pachowe zamieniano jeszcze z gruczo- 
lakami (ad
noma), zamiana możliwa przy ba- 
danin tylko środkowych r:zęści gruczołu bez 
zwr6cenia uwagi na związek jego z gruczo- 
łami potnymi. Charakterystyczne jednak 
i przejściowe wystąpienie obrzmień gruczoło- 
wych równocześnie z fizyoIogicznym prze- 
rostem piersi w ciąży i połogu nal1rowauza 
łatwo na prawdziwe rozpoznanie. Leczenia 
nic wymagają powyższe guzy żadnego. 
E. Ehrenpreis. 
K. H a l' t m a n n. Przyczynek do leczenia 
jodem i sajodyną. (Therapent. Monatshefte 
1908, styczen). 
Na podstawie doświadczell, zebranych 
w lek. klinice i poliklinice w Hali uważa 
H. sajoc1ynę za lek pewnie zastępujący jodek 
potasowy. 1\1a ona tę zaletę, iż choć zawiera 
tylko 1/3 tyle jodu, co jodek potasowy, pro- 
wadzi mimo to do tych samych wyników 
i o wiele rzadziej następuje zatrucie jodowe. 
Wessanie jej następuje w jelitach. Najodpo- 
wiedniej jest zażywać w godzinę po jedzeniu. 
Dawka: 1- 3 gr., \V przypadkach uporczy- 
wych do 6 gr., najlepiej w postaci kołaczyków. 
Baschkopf. 


Medycyna wewnętrzna. 
Gorrlon i Jagie. Obraz krwi przy 
chorobie Basedowa. (Wiener klin. W ochenschr. 
1908, Nr. 46). 
W ostatnich czasach starał się Stern nie- 
zupełną postac ((orme fruste) choroby Base- 
dowa oddzielić jako odrębną jednostkę choro- 
bową, a to na podstawie znacznych różnic 
w przebiegu obu cierpień i braku przejść mię- 
dzy jedną a dr 1 1gą jednostką chorobową. Stąd 
wyodrębnił on chorobę Basedowa od Basedo- 
woidu. Tymczasem nowsze badania Gordona 
i Jagica stwierdzają, że przy chorobie Base- 
dowa istnieje charakterystyczny obraz krwi, 
kt6ry znachodzimy też przy Easedowoiclzie.
		

/00036.djvu

			,; 
! 


<:0 


Medycyna wewnętrzn:1. 


'Obraz ten muże mieć: wprOl:;t znaczenie roz- 
poznawczo-różniczkowe. Napotykamy miano- 
wicie prawie stale limfocytozę, względnie mo- 
nonukleozę, tj. odsetkowe zwiększenie limfo- 
cytów i leukocytów jedllojądrzastyeh. Ele- 
menty krwi pochodzenia szpikowego nie uo- 
znają zmiany, nie zachodzi więc schorzenie 
czynności sZJ}ikowej, lecz wyłącznie tylko nie- 
prawidłowy odczyn narządu limfatycznego. Za 
tern przemawia też fakt, że często napot,ykamy 
w tej chorobie obrzęk gruczoł6w limfatycznych 
oraz powiększenie śledziony. 1\I. Blassberg. 
:r.l a l' f a n. O wrodzonej krzywicy. (La 
semaine medicale 1900, Nr. 41). 
Podczas gdy we 1!'rancyi panuje niepodziel- 
nie zapatrywanie Parrota, że niema krzywicy 
wrodzonej, to w Austryi i w Niemczech ogół 
badaczy podziela pogląd Kassowitza, podług 
którego krzywica ma swój początek prawie 
zawsze w życiu płodowem, a czynniki ucho- 
dzące za przyczynowe, jak warnnki hygienicznc, 
złe odżywienie, zaburzenia w trawieniu i cho- 
rohy osh'e, mają tylko mIę pomocniczą lub 
potęg"ującą. Liczne spostrzeżenia autora do- 
prowadzają go uo wniosku, że pogląd przyj- 
mujący istnienie wmdzonej krzywicy ma swoje 
uzasadnienie. Według niego czynniki przy- 
czynowe krzywicy, działające w sposób to- 
ksyczny lub infekcyjny u rodzic6w, zwłaszcza 
u matki podczas ciąży, mogą wywrzeć: wpływ 
na kostnienie u płodu w okresie rozwoju, 
a te same czynniki wywierają też wpływ na 
ustrój dziecka w pierwszym i drugim roku 
życia. Blassberg. 
L o m III sI. O powiększeniu ilości krwinek. 
(Pulycythaernia Erythraemia). (:r.1iinch. med. 
Woch. 1908, Nr. 6). 
Powiększenie ilości krwinek ezerwonych 
bywa nieraz bardzo znaczne (do 8 miIion6w), 
iloś6 hemoglobiny ulega również powiększaniu 
ale w mniejszym stopniu. W połowie wy- 
pad1i6w spotykamy i zwiększenie ilości ciałek 
białych. Znamienną jest również zwiększona 
lepkość, oraz zwiększona krzepliwość krwi, 
czem się tłomaczy skłonność do zakrzepów 
i krwaWie!l, zwlaszcza z błon śluzowych i na- 
rząd6w wewnętrznych. Wątroba bywa powię- 
kszoną często, niel,iedy nawet bardzo znacznie. 
Zwiększenie śledziony należy do obrazu cho- 
roby. Tem tei tłomacz
 się mocny niekiedy 
ból, odczuwany przez tego rodzaju chorych 
w okolicy śledziony. Objawy nerwowe tak 
skutkiem przyczyn organicznych (zakrzepy), 
jako też o podIdadzie więcej czynnościowym 
(migrena, b61e w nogach), są niemal stałe. 
Podrainienie w szpiku aparatu krwillkotw6rczego 
zostało niejednokrotnie stwierdzone. W miej- 
sce szpiku żółtego znajdywano diaphysis, wy- 
pełniuną szpikiem czerwonym. Jako możliwy 
przynajmniej l1iejeunokrotnie: bodziec, wywo- 



eszyt l 


łujący to podraźnienie, przyjmuje autor hypo- 
tetyczlJie zmiauy zastoinowe. W leczeniu pr6- 
bowano arsenu i upustu krwi; ten ostatui 
sposób działa tylko chwilowo. )1. Godlewski. 
R o s e n L a u m. Doświadczenia z suro- 
wicą krwi w przebiegu raka żołądka i kiszek. 
(Munch. med. Woch. 1008). 
Ekscenh'yczna tcorya Kellinga, odnosząca 
nowotwory do rozrostu pewnych komórek em- 
bryon8lnych, wprowadzonych do przewodu 
pokarmowego (zarodek kurczęcia, świni itd.), 
spotkała sią z żywą opozycyą. Niemniej je- 
dnak postanowił autor przeprowadzić w myśl 
Z. szereg bada{l serologicznych, wychodząc 
z tej zasady, że nawet wobec nieprawdopoclo- 
bnego uogólnienia wniosków mogą te badania 
oddać pewne usługi w rozpoznawaniu wczc- 
snem nowotwor6w złośliwych. KelIing wy- 
chodzi ze założenia, że surowica krwi Imlzi 
dotlmiętych nowotworem rozpuszcza silniej 
ciułka czerwone krwi pewnych zwierząt (kura, 
świnia, wót
 owca), niż sl)rowica krwi ludzi 
nie dotkniętych tem cierpieniem. Doświadcze- 
nia te dały wedle autora zachęcające rezultaty; 
przyczem zauważył autor, że można mozolny 
tok doświadczeń K. nieco uprościć. Doświad- 
czenia z krwią wołową i owczą można bo- 
wiem pominąć, z dwoch zaś seryi doświad- 
czeń można się tylko na drugiej ograniczy6. 
.M. GodIewski. 
Web e 1'. Rozpoznawanie schorzeń gruź- 
liczych za pomocą doświadczenia na zwierzę- 
ciu. (Mii.nch. med. Woch. 1908). 
Szczepienie zwierzętom podejrzanego o gl'U
- 
Hcze uakterye materyalu (plwocina, wysięk, 
mucz), stosunkowo rzadko bywa stosowane, 
gdyż zmiany charakterystyczne, powodujące 
śmierć zwierzęcia, dają zwykle na siebie długo 
czekać (oI\Oło 2 mies.). Postępowanie podane 
przez autora pozwala już po 2 tygodniach 
kwestyę rozstrzygnąć, już bowiem po upływie 
tego czasu powiększają się, \V razie dodatniego 
wyniku próby, gruczoły lymfatyczne do wiel- 
kości soczewicy, jeżeli świ{lCe morskiej WIJI'O- 
wadzić: podskórnie w okolicę lewej pachw,y 
lJ 2 funt. podejrzanej cieczy. W grnczole ła- 
two wtedy - po wyjęciu go - wyka/lać 
prątki gruzlicze. Jeżeli się stosownie do rady 
Blocha żmiażdży gruczoły, czas ten skraca się 
jeszcze, obl'ny jednak tkanki są wtedy mniej 
charakterystyczne. l'i1. GodIewski. 
Dietten i MOl'itz. O zachowaniu się 
serca pod wpływem długiej i męczącej jazdy 
na rowerze. (l'ilii,nch, med. W ochenschr. 08. 
Nr. 10. 
Autorowie badali stan serca uczestniMw 
wielkich wyścigów na rowerze pomiędzy 
Lipskiem a Stl'a'3bnrgiem. Zwracano Fi7.('ZC- 
gólrJą uwagę na rozmiary 1i8rca. W 2aduYlll 
wypadku serce, poprzednia zdrowe, nie uległo
		

/00037.djvu

			I 
t.ci 


.. 


l 


Zeszyt 1 


-:\IedycYl1a wewnętrzna. 


31 


j'oz

erzcnill, we w
z'ystkieh natomiast-prócz 
jednego - wylmzywaly ortodiagramy nieraz 
znaczne, zwoIna się w-yrównujące pomniejl'ze- 
11ie objętości. Antoro\yie nie uważają za 
prawdopodobną teoryi, tłomaczącej tę małą 
objętość serca rozszerzeniem picrwotnem zna- 
cznej części lior;yta naczyniowego. Zdaniem I 
autorów, trml fizyczny zwiększa zapotrzcbo- I 
wanie krwi dla pracujących mięśni, mimo to 
jednak jest rZeCZ1\ prawdopodobną, że wyrzu- , 
C'ana w czasie jednej ewolucj'i 
erca ilość 
krwi jest mniejsza, niż \V spoczynku, zaczem 
idzie mniejsze rozkurczowe wypełnianie, co I 
się odbija na diagramie zmniejszeniem wy- 
miarów serca. Przy tej sposobności pot wicr- 
c1ziIi autorowie spostrzeżenia Schieffera, że 
ludzie oddający się sportowi, maj
 względnie 
duże serca - tłumaczy się to oczywiście 
t. zw. przero'3tem roloczym. 
1. GodIewski. I 
)10 l' i t z. O zmniejszaniu się serca 
czynnościowem. (Miinch. med. W ochen. 08. 
Nr. 14.) 
Autor stara sit, uzasadnf(O teoretycznie fakt 
zmniejszania się serca, niekiedy bardzo zna- 
cznego, do 1/3 wielkości skutkiem fizycznej 
pracy. 
Przyczyny szukać należy głównie w dzia- 
łaniu wzmożonem nerwów, przyspieszających 
ruchy serca (n. n. accelerantes) oraz w zmniej- 
szonem wypełnianiu się serca krwią. Roz- 
szefl;alność serca zależy od czynności nerwów 
błędnych, przy wzmożonej zatem czynności ich 
antagonistów (n. n. accelemntes) ono się zmniej- 
sza. Czynność wzmożona tej ostatniej grnpy 
ośrodków nerwowych skraca też oczywiście 
czas rozliurc7.u, co odbija się na mniejszem 
wypełnianiu się serca krwią - a co za tem 
idzie, na zmniej&zaniu objętości serca. Zwil
kszo- 
na skutldem fizycznej pracy ilość krwi \'y- 
rzucanej w jednostce czasu zmniejsza zale- 
ganie krwi w układzie żylnym, co odbija 
się oczywiście na zmniejszonem wypelnia- 
niu wielkich żył, względnie przedsionkó\,l, 
przez co i komory w czasie rozkurczu mniej 
się napełniają, co znów zmniejsza diagram 
serca. - 
. Nie wszystkie serca podlegają zmniejsza- 
Hiu; pl zy pracy dotyczy to jedynie mięśnia 
zdrowego lub rozszerzonego serca, nie uwy- 
datnia się w Sel'cn, które uległo IJI'zerostowi. 
Baclania Th10ritza rzucają światło na korzystny 
wpływ gimnasty ki leczniczej w rozszerzeniach 
serca. 
1. GcdIewsId. 
Z i s c h. O nagłej śmierci u chorych na 
serce. (JllIi1nch. med. Woch. 08. Nr. 14.) 
Na podstawie tak własnego mater,vału 
szpitalnego, jak też materyału sekcyjnego, 
twierdzi aut.)r, że najczęsciej widujemy śmierć 
llagłą po 50 r. 
ycia, a pl'zedewszJ'stkiem 


u osób tlust,yeh i dotkniętych ogólm\ lllia
- 
dżycq, dalej przychodzi tlo nagłego pora2enia 
czynnoRci serca w przebiegi l wad kombinowa- 
nych, łączących się r6wnocześnie na ujściu 

yInem i tętniczem, z równoczesnem zwyrod- 
nieniem mięśnia, lub ta ostatnia zmiana z ro
 
zedmą. Na mo;l;Iiwoś
 nagłej Imtastrofy 
wslmzują: deli?"ium cordis, 
ilne zwolnienie 
tętna, napady dusznicy bolesnej. Wzruszenia 
moralne i wysiłkI fizyczne stanowią nieraz 
bezpośrednią przycz;ynę śmierci. 
]}f. GodIewski, 
L i 11 kOnieorganicznych (accidentelle) 
szmerach sercowych u ciężarnych. (M ii nch. 
med. Woeh. 08. Nr. 15). 
AutOl' spotykał ten objaw dość często, 
11 przeszło 12 0 'o ciężarnych. Objaw wystę- 
pował po 7. miesiącu, ale dopiero w tym 
czasie miał autor lllożnoś(o badać chore. Szmer 
ten ma pewne cechy charakterystyczne, po 
których można go odróżnić od szmeru orga- 
nicznego. Występuje on z reguły nad tętni- 
cą płucną i jest tylko tu i w na]hIi;l;szem są- 
siedztwie słyszalny. Brak akcenhwyi nad 
płucną stanowi ważllą cechę różniczkową; 
przemieszczeniu uderzenia końca serca, nie przy- 
pisuje autor większego znaczenia, gdyż w eią;l;y, 
skutkiem wysokiego stanu pl'zepollY, objaw 
ten może istnieć !Jez powiększenia serca. 
Przyczynę szmeru widzi autor w zagięciu 
kątowatern tętuicy płucnej, wywołanem wyso- 
kim stanem przepony. 
j}I, Godlewski. 
L e h m a n n. Badania w sprawie pale- 
nia tytoniu. (Mi1nch. med. W ochenschr. 08. 
Nr. 14). 
Z badalI autora wynika, że nikotyna jest 
jedyną trującą substancyą dymu tytoniowego; 
od niej tedy zależą objawy zatrucia tytoniem. 
Same produktc't uboczne, jak kwas pruski, 
tlenek węgla, siarkowad6r, pyridyna w grę 
tu zupełnie nie wchodzą. 
:.\1. Godlewski. 
B e n n e c k e. O objawach zapalenia wy- 
rostka robaczkowego przy płatowych zapa- 
leniach płuc. (Med. Klinik 1909, Nr. 7). 
Nie wszystkim może wiadomo, że płatowe 
zapalenie płuc, zwłaszcza płata g6rnego pra- 
w£>go, przebiegać może wśród objawów zapa- 
lenia wyrostka robaczkowego i to do tego 
stopnia mącić obraz kliniczny, że nieraz ju
 
takich chorych i operowano, a nawet B. z kli- 
niki \V .Jenie przytacza podobne przypadki. 
Ogółem zebrał B. z kliniki 21 przypadków' 
o pozorach zapalenia wyrostka. Z tych 21 za- 
paleń płuc zaledwie kilka przebiegało typowo. 
Już Strtimpel zwracał uwagę, że często zapa- 
lenie prawego płatu górnego przebiega w8ród
		

/00038.djvu

			32 


Medycyna wewnętrzna. 


Zeszyt. i 


olijawów bnmsznych. Jaki istnieje tu r.wiązek 
i przyczyna, orzec trudno. 
Z rozpoznawaniem pneumokokkowego za- 
palenia otrzewnej trzeba tez być bardzo ostroż- 
nym, bo nawet czasem, jak mówi J\Iartens, 
zapalenie płnc może wyglą(laC>, jak dzinrawiąee 
zapalenie otrzewnej; zauważył bowiem napięcie 
powłok brzusznyeh (M. odnosi je do podraźnie- 
nia przepony), bóle brzucha, wymioty i leuko- 
cytozę. Klęsk. 
R i t t er: Swoiste leczenie gruźlicy płuc. 
(Die spezifische BehandIung der Lungentuber- 
kuIose). (Deutsche medic. W oehenschrift Nr. 29.) 
W tuberkulinie mamy środek leczniczy, 
utrwalający wynik w przypadkach pomyśl- 
nych, w prognostycznie wątpliwych sjJrowa- 
dza zwrot lm lepszemu, a w niei,tórych cięż- I 
szych przypadkach - wielką odporność przeciw 
chorobie. Nie można naturalnie uważać tuber- 
kuliny za specyfik przeciw gruźlicy. JEtnieją 
niestety przypadki, gdzie mimo dość wezesnego 
i odpowiedniego zastosowania tuberkuliny na- 
stępuje niepomyślne zejście, podobnie jak i bez 
tuberkuliny można w leczeniu gruxlicy płuc 
ur.yslmć wyniki zadziwiające j Autor sądzi, że 
t. zw.: uszkodzenia tuberkulinowe dadzą się 
uniknąć przy pewnej ostrożności i dokładnej 
uwadze sl,ierowanej na choryeh. Należy być 
także dalekim od zachwytów nad tuberkuliną, 
jeżeli się zna jej ujemne strony, przede- 
wszystkiem trudności w dawkowaniu, jej 
brak uziałania wprost na bakterye, i nadające 
się w zupełności ominąć nieprzyjemne działa- 
nie uboczne j lenz jak długo nie mamy środka, 
kt(iryby nam usunął te braki, powinniśmy sto- 
sować tuberkulinę jak naj rozleglej w gruzlicy 
płuc. Nie nadaje się to leczenie co prawda 
dla nie zamożnych lub mniej zamożnych, tem 
większe zatem winno mieć zastósowanie w za- 
kładach, w połączeniu leczenia hygieniczno- 
dyetetycznego z zastósowaniem środków spe- 
cyficznych, co jest tylko 1ll0żIiwem w zam- 
kniętych zakładach leczniczych. 
B. Żnigl'ód (Ryman6w). 
G l a e s s n e l' : O surowicy Marmorka. 
(Ueber das Marmorek-Serum) (Deutsche me- 
diz, Wochenscru'ift Nr. 39). 
Surowica przeciwgruźlicza :Marmorka nie oka 
zała się w żadnym z 10-ciu przez autora spo- 
stJzeganych prz,ypadków szkodliwą przy stóso- 
wnem dawkowaniu. W pojedynczych pl'z
'pad- 
kach, leezonych jedynie tylko surowicą przeciw 
gruźliczą bez inn
'ch środków pomocniczych, 
dało się stwierdzić tak widoczne polepszenie, 

e można oezwarunkowo mówić o specyficz- 
nem działaniu tej surowicy; w przypadkach 
za
, gdzie surowicę stósowano dodatkowo 
ouok innych sposobów leczenia, sprowadzała, 
zawsze Pl'zysl,ies:zcnie wyzdruwienia. Tylko 


w dwóch przypadlmch, z których jeden był 
bardzo ciężki, me można było stwierdzić 
żadnego wpływu, - \V połowie przypadków 
wynik był szybki i pewny. Z tego wynika, 
że, zdaniem autora, naIeiy i dalej stm;ować 
surowicę przeciwgruzliczą J\IaL'morka, szcze- 
gólniej przy leczeniu gruilicy stawów i kości, 
a z leczeniem tem nie należy zwlekać. Nie 
trzeba jednak zapominać o zasadach prawi- 
dłowego leczenia, jak o ułożeiliu w spokoju 
chorej części ciała. o wypr6;1;nieniu istniejących 
ropni, względnie o wiQkszych chirurgicznych 
zabiegach. Dopiero dalsze próby na bardzo 
wielkim materyale pozwolą wydać sąd pewny 
-XJ do wartości surowi0Y w leczeniu gruźlicy 
stawów i kości. B. Żmigród, (Rymanów). 
K o h I er: Próby kliniczne z surowicą 
Marmorka na 60 przypadkach gruźlicy. (Kli- 
lJische EdahruJgen mit .lYlarmoreks-Serum an 
60 TukerkuInsefallen). - (Deutsche mediz. 
W I)chenschrift Nr. 29). 
Na podstawie 60 przypadków leczon
'ch 
surowicą przeciwgmźliczą Marmorka sądzi 
autor, że nie można mówić o surowic,)' tej. 
Jako o stanowczo pewnym środku leczniczym. 
W niektórych przypadkach można znaleść 
polepszenie płuc, jakkolwiek tylko nieznacznc, 
lub stanu ogólnego, objawów podmiotowych 
i przybytek na wadze, - jednakże rzadko 
zgodnie i równocześnie wszędzie. Surowica 
nie zapobiega pogorszeniu i powstawaniu zmian 
miejscowych, jak rozszerzeniu się na staw KO-' 
lanowy, na jelita itd. 
B. ŻmigT6d, (Ryman6w). 
A. B o h r. O znaczeniu funkcyonalnem po- 
jemności płuc w stanach prawidłowych i pa- 
tologicznych. (Uie funktionelle Bedeutung des 
LlillgenvoIums in normalen und pathologischen 
Zusllinden). (WICn. mediz. Wochenschrift, ze- 
szyt 41, 07. 
Wyniki badan autora mo;l;na streścić w 
cl wóch powszechnie przyjętych zdaniach: 
1) średnia pojemność czyli stan wypełnienia 
się płuc powietrzem przy prawidłowe m ooLle- 
chaniu jest zawisła co do rozmiar6w od każdo- 
razowych wymagalI oddechowych. Płuca do- 
chodzą do tego stanu OdI:tlChowo, zmieniając 
go co chwilę według potrzeby; 2) Ilość po- 
wietrza zatrzymanego (ResidnalIuft) zdaje się do 
pewnego stopnia być zawisłą od sprawności 
płuc, chociaż ta zawisłość wtedy dopiero wy- 
stępuje, skoro czynność serca pod wpływem 
nad:niernej pracy ulegnie zmianom. 
Przyostrej rozedmie wzmaga się znacznie 
iloŚĆ powietrza zatrzymanego z powodu za- 
hamowania odruchów. Miarodajnym dla sto- 
pnia i trwania rozedmy jest stan serca. Nie 
można jej atoli uważać jako uszkodzenie płuc, 
leez raczej jako odmuh celowy i wyr6wuu-
		

/00039.djvu

			7.:e
zyt 1 


:Me(tycyna wewnętrzna. 


:-n 


j:\ey trurlnośei w krążeniu krwi. To samo 
(J(lnosi się do rozedmy płuc pochodzenia ser- 
cowego. Przy rozedmie właściwej, a więc 
przewleJdej, powoduje poprzedzający ją nieżyt 
oskrzeli zanik nabłonków, jako i naczyń; płuco 
rozszerza się więc celem zrównoważenia funk- 
cyi upośledzonej wskutek zwyrodnienia tkanki. 
W takich to razach i średnia pojemnoś6 jako 
też iIoŃĆ pnwif'trza pozostałego jest zwiększoną. 
Korman. 
R ii t i m e y e r. O leczniczych wynikach 
leczenia oliwą w chorobach żołądkowych. 
(Ueber die therapeutischen ErfoIge der OeIthe- 
rapie bei 
fagenkrankheitell. Korrespondhl. 
f. Schw. Aerzt. Nr. 20). 
Doświadczenie swe opiem R. na 75 przy- 
padkach leczonych oli Wi\. Terapia ta działa 
przedewszystkiem korzystnie na bóle i kurcze, 
zmniejsza kwasotę żołądka, pobudza oddawa- 
nie stolca. Oliwa jest też przytem środkiem 
odżywczym. 
Leczenie to zaszkodzić nie może a przy 
wrzodzie żołądka często spostrzegać można 
wyleczenia. Klęsk. 
B a u e l' i ]H e i e r. W sprawie techniki 
i znaczenia klinicznego reakcyi Wassermanna. 
(Wiener 'klin. Wochenschr. 1908, Nr. 51). 
Autorowie na podstawie 381 przypadków 
clochodzą do następujących wniosków: 1) 
Serodyagnosty Ira kiły za pomocą metody wią- 
zania komplementów, pOIlanej przez Wasser- 
manna, Brucka i Neissera jest pewnym i bar- 
dzo cennym pomocniczym środkiem rozpo- 
znawczym. 2) Odczyn Wassermanna z wy- 
jątkiem trądu pojawia się tylko przy chorobach 
kiłowych. 3) Bezwarunkowo koniecznem jest 
dla uzyskania jednolitych wyniMw ścisłe prze- 
strzeganie poste,powania podanego przez labo- 
ratorymn Wassermanna. 4) Inne metody 
współczesne (np. Ausflockungsmethoden) nic 
mogą dotąd zastąpić metody Wassermanna. 
1\1. Blassberg. 
A. F l' i s c h: O rozwoju diagnostyki uro- 
logicznej. (historischer Riickblick i'lber die Ent- 
wicklung der urolog. Diagnostik) (Win. Klin 
W ochen"cllT., zeszyt 40, 07). 

Iimo to, ii lll'ologia stanowi dla siebie 
całość, stoi ona przecież w ścisły
n związku 
z medycyną wewnętrzną i chirurgią. Początki 
tej wiedzy sięgają aż do wieków starożytnych. 
U Hippokratesa, Celsusa, Galena, Aetiusza, 
Pawła z Eginy i t. d. liczne znachodzą się 
wzmianI{i o schorzeniach dróg moczowych 
Cewnikowanie wtedy już znane, czego dowodem 
cewniki bronzowe w Pompei wykopane. 
W średnich wiekach wielkie przypisywano 
znaczenie b;zll
,'i 
dla swoich celów wyzyskiwali. Dopiem 
w 16. wielm rozpoczęła się dlań wraz z roz- 
wojem anatomii i fizyologii nowa epoka. F. za- 
trzymuje "ię dłu%ej przy historyi cukrzycy 
znanej już wprawdzie w starożytności ale 
wstępującej, dzięki wykazaniu cukl'l1 w moczu 
przez Piotra Franka, w nowe stadyum. 
Wcześnie też poznano z\yiązel{ przYczYnow
' 
zachodzący pomiędzy wodną puchliną, a za- 
paleniem nerek. Odkrycia Pasteura i Kocłm 
wyzyskano dla urologii, wprowadzając aseptykę 
do tej wiedzy. Wreszcie stanowią wzieroik 
Nitzego i promienie Rontgena nabytki ogrom- 
nej wagi dla tej dziedziny nauki. Pole dzia- 
łania tej wiedzy specyalnej coraz się roz- 
szerza. Obecnie prawie wyłącznie zajmuje 
się ona kamicą nerkOWi\, gl'u
licą i pl'zewle- 
kłem zapaleniem nerek. Kormall. 
I. J c f i In o w. Zimnica w garnizonie woj- 
skowym Orenburga. (Wr. Gaz. Nr. 33 B. 1908). 
Autor nie moie objaśnić olbrzymiego 
rozpowszechnienia zimnicy w garnizonie Oren- 
burga z punktu widzenia teoryi o lwma- 
rach, gdyi sprzestrzegane przezeń fakty wręcz 
się jej sprzeciwiają. Thl'-- :iICZY tei jej roz- 
szerzanie się geologiczną i fizyczną budową 
gruntu, opadami atmosferycznemi oraz złym 
sanitamym stanem miasta. 


A. Żołątkowski. 
Georgopulos. Leczenie zimnicy ato- 
xylem. (MUnch. med. Woch. 08. Nr. 12. 
Badania autora przemawiają wprost za 
działaniem leczniczem atoxy lu w tej choroLie. 
Autor zuiywał ogółem w ciągu 18 dniowego 
leczenia 4 1 / 2 gr. atoxylu, na raz wstrzykiwał 
1/2 gr. i to przez pierwsze trzy dni codzien- 
nie, następnie wykonywał 3 injekcye co 
drugi i tyleż co trzeci dzielI. Trzeba jednak 
się liczyć z możliwością objawów toksycznych. 
M. GodIewski. 
K. I. S z u 19 i II. Leczenie duru brzusznego 
za pomocą kalomelu i kseroforumu. (Wracz. 
Gaz. Nr. 31 B. 1908). 
A'ltor jest bardzo zadowolonym z wyni- 
Mw, jakie otrzymał przy powyższern leczeniu 
które stosuje w następujący sposób. Każdy świeżo 
przybywający chory otrzymuje pierwszego dnia 
3 dawki kolomelu po 0,3, a zaczynając od 
następnego dnia aż do spadku cieploty -- 3 razy 
dziennie po 0,5 l,seroformu. Przy takiem po- 
stępowaniu Sz. widział szybkie znikanie bre- 
dzenia, Lóln glowy i brzucha, wzdęcia, szyL- 
kie zjawienie się łaImienia, dobrego snu i szybką 
poprawę stanu ogólnego. A. Żołątkowski. 
F r i c dm a n n. Fosfatometr oraz nie- 
które szczegóły dotyczące fosfaturyi. (l\Ii1nch. 
med. Wochen. 08. Nr. 15). 
Autor podaje }1rz:yrząd 


własnego pomy- 
3
		

/00040.djvu

			34 


:Położnictwo i choroby kobiece. 


Zeszyt 1 


du, pozwalający na ilościowe oznaczenie fo- 
sforanów w moczu w sposób łatwy i prosty 
z wystarczającą dokładnością. Fosfatometr 
ten wyrabia firma Altmann (Bedin N. W. 6. 
JJouisenstr. 47). 
Osad fosforanów w moczu uprawnia je- 
dynie do przyjęcia fosfatuQ'i wrzekomej 
(phosplt. spuria); wywołuje ten objaw prze- 
dew8zystkiem zmniejszenie kwasoty moczu. 
Spotykamy ją więc po wymiotach, obfitych 
libacyach, wprowadzeniu alkaliów lub organicz- 
nych kwasów, w katarach kiszkowych u dzieci, 
wI'eazcie w wypadkach neurastenii płciowej. 
O fosfatur,yi prawdziwej (pl!. 'Cem), mówil: 
naleiy wtedy, gdy dobowa ilość fosfora- 
nów wydzielonych nie jest prawidłowa (po 
nad 4 g. na 24 godzin). Objaw ten ,,"ystę- 
puje w przebiegu przewlekłych zapalnych 
spraw w kościach, w gruźlicy, blednicy, oxa- 
luryi i skazie moczanowej oraz w przebiegu 
spraw nerwowych z depressyą przebiegają- 
cych. Odwrotnie spotykamy })rzy pewnych 
chorobach zmniejszenie się ilości wydzielonych 
drogf\ moczu fosforanów, przedewazystkiem 
w przebiegu krzywicy, białaczld, ostrego za- 
niku wątroby i chronicznego zapalenia nerek. 
11. GodIewski. 


Połoinictwo i choroby kobiece. 
o. s r d i n k o. Płeć bliźniąt oraz płodów 
wielorakich. (Casopislelr. CeskychNr.11.1908.) 
Wnioski swoje opiera autor na danych 
cyfrowych obejmujących siedmioletni olTes 
czasu i dotyczących całej monarchii Austrya- 
ckiej. Z danych tych wynika, że we wSlio- 
mnianym okresie bylo 83,378 porodów z bli- 
źniętami, z czego na dzieci ślubne przypada 
72,341 na nieślubne 11,037. Z liczby 83,378 
porodów z bIiiniaczkami w 52,755 (63,2° o) 
urodziły się dzieci o l)łci jednakiej, zaś 
w 30,623 (36,8%) o płci różnej. Z liczby 
52.755 jednako płciowych było chłopców 
27,362, dziewcząt 25,393. ROllpatrując od- 
dzielnie dane co do dzieci śIulmych i nie 
ślubnych, widzimy że w pierwszej kate- 
goryj z liczby 82,341 jednakopłciowych bylo 
45,720 (63,2%) mianowicie 53,196 chłopców 
i 22,024 dziewcząt, oraz 26,621 (36,8%) 
J'ó
noplciowych. Wśród 11,037 dwojaczlrów 
nieślubnych jednakopłciowych było 7,035 
(63,7%) mianowicie 3,666 chłopców i 3,369 
dziewcząt oraz 4,002 (86,3%) r6żnopłciowych. 
Porodów trojaczkami było 901, mianowicie 
455 (50,4°10) jeduaIwplciowych (229 chłopców 
i 225 dziew.) oraz 446 (49,6%) ró
noplcio- 
wych (w 200 przYl1adkach 2 chł. i 1 dziew- 
czyna i w 246 przyp. 1 chł. i 2 dziew.) 


.Tak widzimy, dane autora stwierdzają przy- 
puszczenie Diisinga oraz innych głoszące, że 
w porodach wielorakich przewaga po stronic 
jednakiej płci jest więlrsza, niż w porodach 
pojedynczych. Stosunek chłopców do dziew- 
cząt wynosi 104,8 jest przeto niższy niż 
w porodach pojedYl1czych, który dla Austryi 
.wynosi 106,63, czyli że w porodach bliźnię- 
cych rodzi się więcej dziewcząt. Wynika stąd, 
że na powstawanie płci wpływ konkurencyi 
w odżywianiu Lynajmniej nie odgrywa roli 
naj ważniejszej, w takim bowiem wypadku ro- 
dziłoby się więcej chlopców. Gdy jednak po- 
równamy stosunek pIci porodów ślubnych 
z nieślubnymi, okaże się, ie w pierwszym wy- 
padIm wJ''Dosi on 104,73, w drugim zaś za- 
ledwie 103,5
 co zupełnie odpowiada danym 
ustalonym dla porodów pojedynczych. 
Przyglądując się bliżej bliźniętom jednako- 
płciowym, znajdujemy, że stosunlwwo częściej 
rodzą się pary męskie niż 
eńskie, albowiem 
stosunek płci bliźniąt (w porodach ślubnych) 
wynosi 107,59 i jedynie dzięki bliźniętom ró- 
żnopłciowym spada 104,73. To samo widzi- 
my na dzieciach nieślubnych, gdzie stosunek 
jednakopłciowych równa się 108,8 a dzięki 
różnopłciowym spada na 105,5. Stosunek tro- 
jaczyMw jest nadspodziewanie niski, wynosi 
bowiem zaledwie 97,3: stosunek ten dla je- 
dnakoplciowych równa się 101,7 jest więc 
nieco wyższy, znacznie wszakże odbiega;: od 
stosunku dzieci pojedynczych i bliźniąt. Jeżeli 
zsumujem
- wszystkie porody wielorakie, a więc 
bliźnięce, trojacze i czworaczc, których 
w pomienionym okresie było 18 przy- 
padków, przyczem urodziło się 32 chłopców 
i 42 dziewczynki, wówczas otrzymamy na 
ogół 86,733 chłopców i 82,821 dziewcząt, co 
stanowi stosunek równy 104,72. 
Na zasadzie powyższych liczb autor wy- 
powiada następujące wnioski: Znaczny odsetek 
dzieci jednakopłciowych przy porodach wielo- 
rakich przemawia zatem, że warunki zewnę- 
trzne, w pierwszym zaś rzędzie C'dżywianie 
.wywiera l)Owainy wpływ na powstawanie płci. 
Stosunek płci przy porodach wieloraIdch jest 
niższy, niż przy pojedyl'iczych, czyli że w pier- 
""-Szym przypadku rodzi się więcej dziewcząt 
niż w drugim. Zjawisko powyższe można 
objaśnif. tylko w ten sposób, że tak porody 
dziewcząt, jak i wogóle porody wielorakie od- 
bywają się wśród lepszych warunk6w rodzi- 
ców', że przeto owe lepsze warunki stanowią 
wspólną przyczynę obj-dwóch zjawisk 
Grodec
i. 

'. G r o n a l' z. Operacya powikłanego 
wypadania narządu płciowego (Ueber die ope- 
rative Behandlung komplizierter Prolapse). 
Gyn. Rundschau 1909, Nr. 7.
		

/00041.djvu

			Poloinic1.wo i chorohy kobiece. 


7.f'szyt 1 


. 


Operacya opad6w narządu płciowego, po- 
wikłanych innemi eierpieniami narządów są- 
siednich, nie może być typową, lecz musi 
stosować sie do danych wart;nków. .Tak sobie 
radzić w t
kich przypadkach, wykazuje autor, 
opisując trzy przebiegi zabiegu. 
W pierwszym rozchodziło się o całkowite 
wypadnięcie i wielką przepuklinę pachwinową. 
Z rany na wypukleniu przepukliny:':odprowa- 
llzono ja., poczem bramę przepuklinową zam- 
knięto, przyszywając w tem miejscu dno ma- 
dcy, po poprzedniem podwiązaniu jajowodów. 
Ponadto zwężono operacyjnie pochwę i utwo- 
rzono nowe międzykrocze. 
W drugim przypadku całkowitego opadu 
powikłanego zupełnem pęknięciem między- 
krocza i zmianami zapalnemi przydatków od 
strony jamy brzusznej, usunięto te przydatki, 
poczem wprowadzono trzon macicy między 
pęcherz a ścianę pochwy i przyszyto tylną 

cianę jej szyi do powłok brzusznych. W kofi- I 
cu wykonano plastykę międzykrocza. 
,V przypadku trzecim, wobec opadu zu- 
pełnego i wypadania odbytnicy, usunięlo ma- 
cieę i przydatki na drodze pochwowej, a opad I 
cdbytnicy uleczono przez sfałdowanie jej 

ciany. Czyżewicz jun. 
L i c h t e n s t ei n. Przyczynek do tech- 
niki operacyjnej Schauty przeciw wypadnięciom. 
(Arch. f. Gyn. tom 88, zesz. 3). 
Przyczyną nawrotów po operacyi wypad- 
nięć pochwy i macicy metodą Schauty nie 
jest zanikła macica (at1'ophia nt.), jak dotych- 
czas przyjmowano, lecz nagromadzenie się 
1a-wi z jednej strony między macicą a pę- 
cherzem moczowym, a z drugiej między ma- 
cicą a przednią:ścianą pochwy. Celem zapo- 
biegnięcia tym wylewom krwi po operacyi, 
proponuje autor pewne zmiany, względnie 
uzupełnienia w technice operacyjnej. I tak 
radzi oddzielać pęcherz w warstwie tkanko- 
łącznej ubogiej w naczynia, a więc o ile mo- 
żności w blizkości cebulki moczowej. 
Celem łatwiejszego znalezienia toj war- 
stwy, najlepiej jest oddzielenie to rozpocząć 
od cebulki moczowej, postępując dalej ostro-- 
żnie ku części pochwowej, przyczem należy 
się starać o jak naj skrupulatniejsze tamowa- 
nie krwi. W tym samym celu należy pę- 
cherz ściślej ustalić na macicy i to, nie jak 
dotychczas jednym, lecz kilkoma szwami. Takie 
naszycie otrzewnej pęcherzowej na macicy, nie 
tylko ustali pewniej cały pęc:herz moczowy, ale 
nadto przez silne jego rozpięcie i ścisłe przy- 
leganie do macicy uniemożliwi nagromadze- 
nie się krwi między nią a l)ęcherzem. W 
ko(lCu, celem tmiknięcia wylewów krwi mię- 
dzy przednią ścianą macicy i pochwy, nale;
y 
koniecznie pr7.j" zeszyciu rany pochwowej, 


3i'i 


szwy pr7.eprowac1zać także przez sama, ma- 
cicę. E. Ehreupreis. 
M. H e n k e I, O operacyjnem leczeniu 
znacznych przepuklin linii środkowej (linea 
alba). (Arch. fii.r Gyn. tom 8
, zesz. 3). 
Przepukliny te mają bard7.o wa?ne zna- 
czenie kliniczne, o ile mogą być powodem 
przykrych dolegliwości z zupełną nawet utra- 
tą zdolnośei do pracy. Mogą być wrodzone 
i nabyte. 'fe ostatnie występują 7.wykIe w 
następstwie częstych ciąży a przedewszyst- 
Idem ile prowadzonych połog6w, lub też po 
operacyach brzusznych. W przypadkach nie 
dobrze rozwiniętych wystarcza często dobrze 
dobrana opaska brzuszna, tam jednak, gdzie 
przepuklina przyjmuje coraz większe rozmia- 
ry i wywołuje znaczne dolegliwości, nie 
można się obejść bez operacyi. Są to przy- 
padki znacznego rozstępu mięśni prostych, 
przcz który jnż przy Iekkiem parciu wycho- 
dzą całe zwoje trzewiów, a które tak często 
spotkać można już po pierwszym połogu. W 
miejsce dotychczasowego sposobu operowania 
takich przepuklin metodą Pfannenstiela (cięcie 
poprzeczne), który nie daje zadawalniających 
wyników a nadto przedstawia zabieg stosun- 
kowo wielki i niebezpieczny, bo połączony 
zwykle z otwarciem otrzewnej, proponuje au- 
tor nową metodę operacyjną. Wyszedł on 
przy tern z założenia, że do operacyi przycho- 
dzą zwykle przypadki bardzo zaniedbane i 
dotyczą kobiet zle odżywianych ze skąpą 
podściółką tłuszczową, w których nietylko 
skóra w obrębie przepukliny jest cienka jak 
papier, ale i cała ściana brzuszna nie o wiele 
grubsza. 'fechnika operacyjna polecana przez 
autora jest następująca. Odpowiednio do 
do rozmiaru przepukliny cięcie poprzeczne 
przez jej środek, obejmujące skórę, tkankę 
podskórną aż do fascyi i utworzenie w ten 
sposób płatu skórno-tłuszczowego górnego i 
dolnego, przyczem należy uważać na bardzo 
skrupalatne tamowanie krwi. W obrębie 
utworzonej rany nastawia się następnie środ- 
kowy brzeg lewego i prawego rozstępionego 
mięśnia prostego i przecina przednią ścianę 
ich pochwy w odległości 1/ 2 -1 ctm. od ich 
brzegu środkowego, w kierunku podlużnym, 
odpowiednio do długości całej przepukliny. 
Cięcia te wykonane owalnie łączą się Z3 so- 
bą 
w górze i w dole; tera7. zeszywa się je- 
dwabiem najprzód dośrodkowe brzegi przecięcia 
obu pochewek, następnie na to katgntem 
brzuśce obu mięsni prostych a w końcu na(l 
nimi znowu jedwabiem 7.ewnętrzne brzegi 
obu pochewek. W ten sposób otrzymuje się 
w miejsce cienkiej blaszki w obrębie linii 
środkowej, silną dobrze odż.ywioną, mięsistą 
ścianę, która już potrafi ustrój uchronić pr7.ed 
3*
		

/00042.djvu

			:H3 


Położnictwo i chorcby kobiece. 


Zeszyt 1 


nawrotem. Po operacyi nale:i;y zalecić noszc- I 
nie dobrej opasI,i brzusznej a:i; do cza'n ntwo- 
l'zenia się silnej hlizn.)T. Operacya ta jest 
zupełnie bezpieczna, gdyż wyklucza otwarcie 
jamy brzusznej, łatwa do wykonania i jak na 
tazie daje znakomite wyniki. Wa:i;uy jest 
odpowiedni wybór uśpienia podJzas operacyi, 
ze względu na możliwość wystąlJienia nastę- 
pczych wymiotów po chloroformie i morfinie, 
naIezy w wielu przypadkach zastosO\yać znie- 
czulenie lędźwiowe i to tylko tropakokain[j 
bez żadnej domieszki. 
E. J;Jhrenpreis. 
V e r t e s. Leczenie gOl'ącem powietrzem 
w ginekologii (Die Heissluftbehandlung in der 
Gynaekologie). Gyn. Runclschau 1909 Nr. 7. 
Leczenie gorącem powietrzem odgTywa 
w ginekologii bardzo ważną roIQ, należy tylko 
ściśle dobierać odpowiednie przypadki.- 
Szczególnie clolwze działa ono na wysięki 
wśródotrzewne, powodując szybkie ich 
znikanie; znacznie gorzej na zapdInc zmiany 
przydatków, gdzie przez usuwanie wysięku 
nłatwia się jednak ści;;łe rozpoznanie i następną 
operacyę. Doskonałe wyniki stwierdzono tak- 
że w przypadkach bólów na tle zrostów po 
zapaleniach, i to tak drobnych, że ich już 
nawet wyc%u6 nie można, a także w przy. 
padkach zapalnych zmian w kikutach poope- 
racyjnych. 
Leczenie gorącem powietrzcm uaje bardzo 
dobre wyniki, tylko przy świeżych wysiękach 
wymaga jednak do swego zastosowania bez- 
względnie trwalego stanu Lezgorączkowego 
i braku bolesności. Najlżejsze podniesienie 
ciepłoty jest już przeciwwsImzanielll. 
Powyższe zapatry
wallia popiera autur do- 

\Viadczeniem nabytem w 53 przypadkach. 
Uzyżewicz jun. 
L a b h a r d t. Szczególne uwięzgnięcie 
CZęSCl pochwowej w krążku miseczkowym. 
(EigentiimIiche Illkarzeration der Partio durch 
ein Schalenpessar.) Gyn. Rundschau L909, 
nr. 9. 
W:./!2 roku po zalożeniu kt'ążka P l' o- 
c h o w n i k a u osoby ciężarnej, przyszło uo 
uwięzgnięcia w nim części pochwowej. Warga 
jej przednia przeszła przez główny otwór, 
części zaś wargi tylnej przez 3 otworki po- 
boczne, poczem obrzęk następczy uniemożli- 
wił cofnięcie się, a nawet spowodował obu- 
marcie jednej części. Po pr7.epilowaniu 
krążka 1l\volniono część pochwow[j, poczem 
pac'Yentlm donosiła. Czyżewicz jun. 
]1,1. S i m m o n d s. O gruźlicy kobiecego I 
narządu rodnego (Arch. f. Gyn. t. 88, z. 1). 
Autor opiera wynik swych bada(1 tylko na I 
takich przypadkach, w których sekcya wyka- 
7.ala umiejscowienie i stopieli rozszerzenia się 


gmzIicy w narz \dzie rodnym, jakoleż zajęcie 
innych narządów. Na 6000 sekcyi kobiet 
i cl7.ieweząt znalazł różne stopnie grmmcy 
w ich narządzie rodnym u 80 = 1/3%; naj- 
mlodsza liczyła dziewięć miesięcy, najstarsza 
79 lat; najwiQksza iloŚĆ przypada między 10 
do 20 r. życif1, poczem stopniowo opada 
aż do okresu przej
ciowego (elimaxi. Macica 
i jajowody zajęte były równocześnie w 2/3' 
jajowody same w 1/4' a macica sama tylko 
w l/s wszystkich tych 80 przypadków; w 80°/ 0 
»endometr. lbe.« zajęte byly równocześnie ja- 
jowody, ale tylko w 74 proc. »salpin. tbc.,<, 
także macica. Zdaje się więc, że gl'l.lźIica 
częściej najprzód zajmuje jajowody. Za tern 
przemawia i to, że w wielu przypadkach obok 
daleko posuniętych zmian w jajowodach, zna- 
leziono niezuaczne tylko zmiany w macicy; 
natomiast w żadnym pl'zypadku daleko po- 
suniętej endurnet1.. tbe., nie sposh'zeżono począt- 
kowego okresu gmźlicy jajowodów. Zdaje 
się, że i rozszerzenie się procesu zachowuje 
częściej typ zstępujący z jajowodów ku ma- 
cicy, aniżeli odwrotnie, co naturalnie nie wy- 
klucza 1110źIiwości równoczesnego pierwotnego 
rozwoju gruźlicy w obu narządach. 
Największe nniany anatomiczne oImzuje 
brzuszna część jajowodów, a coraz 1l11Ue]SZe 
w czę
ciach bliższych macicy. Gruźlica narządu 
rodnego występuje zwykle u kobiet, n których 
dały siQ wykazać stal'e zmiany gruźlicze 
w innych narz[jdach (75 : 80), czyli, że za- 
każenie naL'zqdu !"Odnego powstaje najczęściej 
na drodze kl'wionosnej, wywołując najprzócl 
tworzenic się guzków lIa powierzchni blony 
HIu7.ówej (zwykle w jajowodach), lub obu mar.. 
cie pl'zyblonka (zwykle w macicy); w dalszym 
ciągu dopiero pi'zechodzi proces do warstw 
głębszych. 
W jajowoelach powstaje czascm wczesna 
forma gmźlicy, która makro- i mikroskopowu 
manifestuje się jako RataI' z obfitą wydzieliną, 
bez zmia,n w scianie jajowodów. Gruźlica 
może pL'zejśe czasem na jaj:)\vody z otrzewnej; 
zajęcie otrzewnej jest jednak częściej l1astęp
 
stwem gmilicy jajowodów. PierwoŁlm gl'l.l- 
źlica narządu rodnego występuje L'zadko 
(4 : 80), w szczególności zakażenie przez 
pochwę bardzo rzadko (l : 80). Równoczesne 
zajęcie narz[jdu moczowego i rodnego wystę- 
puje zwykle niezależnie jedno od drugiego. 
Gruźlica macicy ogranicza się najczęsciej 
na trzon i nie przechodzi na błonę śluzową 
szyjki. Nie mniej rzadko przechodzi gmilica 
na jajniki (3 : 80). Gl'l1źIica narządu rodne- 
go staje się często przyczyn[j bezploclności: 
jeżeli jednak zastąpienie wystąpi, to ci[jża zo- 
staje zwy
le donos7.0na, chociaż wplywa bar- 
dzo niekorzystnie na sam procm chorobowy.
		

/00043.djvu

			Zeszyt 1 


Położnictwo i choroby kobiece. 


37 


. 



ie tak rzadko spostrzegr, się w prze- 
biegu gruźlicy narządu rodnego ciązę zamaci- 
czną. Rokowanie w przypadkach nieleczonych 
jest niekorzystne, a szczególnie, jeźoIi przejdzie 
na otrze\Ynę, wywołuje w hótkim czasie 7ej- 
ście śmiertelne (20 : 80). Rozpoznanie mo- 
źIiwe jest często dopiero na podstawie batlalI 
drobnowidowych tkanki otrzymanej przez wy- 
skrobanie błony śluzowej macicy, lub przez 
przeszczepienie na zwierzęta. Tam, gdzie 
macica wolna jest od zmian, a podejrzane są 
jajowody, można rozpoznanie upewni0 przez 
wykonanie punIwyi od strony pochwy i prze- 
szczepienie otrzymanej treści na zwiel'zęta. 
Z objawów klinicznych naleźy szczególną 
uwagę zwrócić na wywiady (stan zdrowia 
II męża i dziedziczność), jakoteż wynik bada- 
l1ia inn
Tch narządów. 
lJeczenie jest zawsze operacyjne, o ile 
tyJlm stan ogólny ustroju na to pozwala; na- 
wet gru
lica płuc lub otrzewnej nie stanowią 
przeciwwskazania. JeźeIi proces w macicy 
utrzymuje się powicrzchowl1ie, wystarczy 
czasem dokładne wyskrobanie blony śInzowej 
z następnem leczeniom powierzchni ranaej, 
Idórą jednak IJaleźy dla kontroli od czasu do 
czasu powtórz
y{-. Jeżeli jednak przy wyskro- 
l,aniu odchodzą masy serowate, naleźy wyjąć 
całą macicę. Zajęte jajowody naleźy również 
usunąć i to zawsze obustronnie, nawet gdyby 
tylko jeden byl zajęty; o ile jaJ11iki okażą się 
prawidłowe, USUWiH
 ich nie potrzeba. 
Natomiast w przypadiiach zajęcia samej 
macicy, dobrze jest zawsze wraz z macicl\ 
wyją(' i jajowody, nawet jeżeliby się przy 
obmacaniu wJ'dawały prawidłowe, () ile wia- 
domo, źe w 85 proc. gruzlica llJaci('
 hwz,Y 
się z gruzlic,
 jajowodów. Ehrenpruis. 
Al b e l' t II a m 111 i H a i m u n d K e 11 er. 
Przyczynek do znajomości promienicy w na- 
rządzie płciowym kobiety (Beitrag zm Kenntnis 
cler AMinomykuse der weibIichen Gesehlcchts- 
organe). Hegara Beitr. z. Ueb. u. U-ynackolog. 
T. XIY. z. 2. 
Promienica narząl1u płciowego kolliety na- 
leży do rzadkości. Z piśmienniGtwa mógł 
autor zebrał' zaledwie 22 przypadki, do któ- 
rych dodaje swój jeden własny. 
W przypadlm tym cierpiała chora na za- 
palne sprawy przydatków, które zmusiły 
wreszcie do usunięcia operacyjnego obu trąhek 
i jajników. Pozostala mimo tego przetoka 
i po pewnym czasie utworzył się w głębi 
ropień. Opróżniono go drogą jamy brzusznej 
po wycięciu przetoki. Zabiegu tego jednak 
chora nie zniosła. Badanie sekcyjne tak ca- 
łego ciała, jak i preparatu, i to anatomiczne 
i drobnowidowe, wykazało charakterystyczne 
zmiany gruzlicze. 


Bakteryologicznie wykazano prątki bardzo 
zbliżone du grnzIicy, choć nie barwiące się 
uchsyną metodą Ziehl-Nelsena i bardzo podo- 
bne do nich w lmlturach. Szczepienia wyhodo- 
wanych kultur na zwi81'zęta nie działały, 
Rzczepienia zaś ropy i zropiałych tkanin ah- 
scesu dały obraz »psem10tuberkuIozy.« 
Badania powyższe pozwalaja na rozpozna-_ 
nie: »aktinomycosis atypica pseudo-tuberculosa« 
w pojęciu S c h a b a d a. 
Punktu wyjścia tego przypadku, jak i in., 
trzeba szukać w przewodzie pokarmowym. 
Czyżewicz jun. 
Wal t e r P u s t. Praktyczne skutki od- 
czynu Wassermanna na kiłę, ważne dla le- 
karza chorób kobiecych. (Die praktischen 
Konserluenzen der 'Vassermannschen Lues- 
reaktion fiir don Frauenarzt.) Gyn. RlU1dc;ch. 
1909, nr. 12. 
Próba 'Vassermallna, przerobiona dziś 
w bardzo już licznych przypadkach rozmai- 
tych działów medycyny, ma także ważne 
znaczenie w polożnictwie i naIeźy ją stosowa(
 
w razie choćby najIźejszego podejrzenia na 
kiłQ. W razie dodatniego wyniku konieczne 
jest swoiste leczenie, natomiast wynik ujemny 
nie rozstrzyga sprawy, co ma szczególną 
wagę przy udzielaniu pozwolenia na małżeń- 
stwo. Przy dodatnim wyniku u rodzic6w 
trzeba badać i dzieci, a taksamo powinna być 
próba przeprowadzoną u każdej mamki i w 
razie dodatniego wyniku zakazane karmienie. 
U prostytutek ma próba tylko rozpoznawcze 
znac7.enie- Czyżowicz jun. 


Choroby skórne i weneryczne. 


J ó z e f Z o i s l e r. O leczniczem zasto- 
sowaniu płynnego powietrza i ciekłego kwasu 
węglowego. Dermat. Zeitschrift Nr. 7, 1908. 
Dades zastosował pierwszy ciekle powietrze 
i wyłeczył różne przypadki (naet'us, epithelio- 
ma, 11l}lus e1'ylhcmatosus, wr7.ody gruzlicze.) 
Leczenie jednak jest dosy
 drogie, dla tego 
zastąpił go Zoisle!", prof. dermatologii na 
N orthwestel'll-Uniwersity w Chicago plynnym 
kwasem "\vęglowym. który łatwo wszędzie do- 
stać moy.na. WJTniki są Lm'dzo zadawaInia- 
jące, jak to wynika także z dołączonych foto- 
grafii, przedstawiających nact'us l'ascularis, 
względnie pilosus et pigmentosus, prze(l i po 
leczeniu. Baschkopf. 
K. G a 11 z. O wynikach leczniczych pitty- 
. lenu. (Derm. Centraibl. 1908, nr. 7.) 
Nowy przetwór dziegciu, pittyIen, ma 
znaIwl11ite własności jego, więc suszące 
i świąd uHrnierzające, a nie ma jogo ujemnych 
SI1'OI1, tj. miejscowego t1raznionia i wpływu
		

/00044.djvu

			38 


Choroby 5k6rne i weneryczne. 


trującego. Otrzymuje go pracownia chemiczna 
Lingnera w Dre:;:nie przez zagęszczenie ofi- I 
cyalnego dziegciu drzewnego z formaldehydem. 
;rest to proszek bezpostaciowy, 20łtawo-brunatny, 
o lekkiej woni dziegciowej, kt.órą łatwo m02na 
zakryć odpowiednimi dodatkami, rozpuszcza- 
jący się w mocnym wyskoku, eterze, chloro- 
formie, acetonie etc.
. Działanie polEga na jego 
własnościach kerato- plastycznych, wysuszają- 
cych i wchłaniających. 
Głównem wskazaniem jest ,,,y prysk pod- 
ostry i przewlekły, następnie ekxema sebm'T- I 
hoicum i intertriginosu1n, hm]Jes tonsurans, 
lJruI'igo, psm'iasis, pityriasis versicolm', U1.t
- 
caria, acne. G. poleca gorąco stosowanie 
pittyIenu w przytoczonych chorobach skórnych, 
gdyż przewyźsza inn2 przetwory dziegciowe 
braldem działania drazniącego i trującego, 
działa w głąb sI,óry, przez co umożebnia 
wessanie nacieku zapalnego, jaki występuje 
przeważnie w chorobach skórnych. Stosuje 
się jako proszek, mieszanka, maść, l)asta, 
nastoj i kolodium, także jako pIastrjT i m;ydła: 
Rp. Pittylen 5,0 
Zinc. oxydat. 
Amyli aa 20,u 
Glycerini 30,0 
Aq. dest. ad 100,0 
lub Rp. PittyZm 10,0 
Talc. venet. 30,0 
Zinc. ()(£ydat. 10,0 
Lycopodii ad 100,0 
Baschkopf. 
R a b o w i S tr z y ż o w ski. Czy arsze- 
nik przechodzi do włosów przy leczeniu ato- 
xylem? (Ther. J\Ion. kwiecień 08.) 
Autorowie badali włosy 10 krajowców, 
leczonych przez R. KocIia w Afryce zapomocą 
wielkich, podskómie wstrzykiwanych daweli 
atoksylu na obecność arsenu 
mpomocą odpo- 
wiedniego przyrządu 1Harsha. Wynik był 
ujemny, poclobnie, jak przy badaniu włosów 
królików, które dłuższy czas leczono atoksy- 
lem. \V przeciwienstwie do tego uderza, że 
można nieorganiczne połączenia arsenu tak 
łatwo wykazaG w włosach. Baschkopf. 
!¥1 a x .T a c o b y. Leczenie parcia na 
mocz w różnych chorobach kobiecych zapo- 
mocą santylu. (Med. Klinik 08, nr. 11.) 
Z szybkim skutkiem stosował .T. w po- 
wyzszym celu santyl przy możliwie staran- 
nem uwzględnieniu cierpienia podstawowego. 
Szczególnie oddawał lek ten objawowo dobre 
usługi przeciw pal'ciu na moc
 przy wypa- 
l1aniu przedniej 
ciany pochwy z wypukleniem 
Rciany pęcherzowej jako też w następczem 
loczeniu po operacyach wypadnięcia. 
Baschkopf. 


Zeszyt l 


K li c h i O g a t a. Przyczynek do kosme- 
tycznego leczenia naczyniaków i znamion (nae- 
vi et teleangiektasia). Deutsche med. Woch., 
1908, Nr. 1. 
Do przypiekania znamion używa O. masy, 
otrzymanej przez zlewanie 10 proc. rozczynem 
wodnika potasowego ziam ryżowych, którą 
nazwał »makuIaniną.« Skutecznym jej skła- 
dnikiem jest Kali hydricum; 3-5 razowe po- 
smarowanie wystarcza najczęściej do usunięcia 
zupełnego zabarwienia nieprawidłowego skóry 
bez widocznej blizny. Także przeciw tatuo- 
waniu uzyskał O znakomite usługi po kilku 
posiedzeniach, niekiedy też w vitiligo, acne 
rosacea i chorobach pasorzytniczych skóry. 
Baschkopf. 
Leczenie świądu sk6rnego 
rzyci. Deut. med. 'Voch. 


Kr o mayer. 
szczególnie świądu 
1908, Nr. 2. 
I.Jeczenie dotychczasowe było objawowem 
i nie osiągnięto często wyleczenia. Potal
cie 
skóry swędzącej 15% ługiem potasowym 
działa przyczynowo przez zniszczenie pod przy- 
skórko'Yych pęchei'zyków, sprawiających swę- 
dzenie. 
Wykluczone są od leczenia ługiem potaso- 
w.ym: świeze wyprysk owe i zapaleniu uległe 
miejsca, sączące części skóry, ekskoryacye 
i ranki, powstałe przez drapanie błony ślu- 
zowej. Promienie Roentgena, stosowane w na- 
leżycie wielkiej dawce, dobrze działają, tak, 
że rokowanie w iŚwiądzie miejscowym stało 
się dobrem i osiągnąć można przeważnie trwałe 
wyleczenie. Baschkcpf. 
E d m u n d S a a]f e l d. W sprawie le- 
czenia łuszczycy. Therapeut. Monatsh. 1908, 
Nr. 1. 
JJoozenie łuszczycy arszenikiem oddaje 
wogóIe dobre usługi u osobników niedokrwi- 
stych, źle odżywianych. U ludzi silnych i do- 
brze odżywionych osięga się skutek dyetą mniej 
posilną, jarzynową. S. poleca jako środek 
dobry maść Dreuwa. (Skład jej, jak wiadomo, 
jest: Ac. salicylic. 10.0, Ohrysarobin., ol. 
'usci 
aa 20.0, Sapon vil'id., Vaselini aa 25.0, Mf. ungt. 
S: wcierać rano i wieczór pędzlem szczecino- 
wym. Wciera się przez 5 dni, poczem przez 
następne 3 dni bierze się codziennie kąpiel 
i 3 razy dziennie ociera się mocno wazeliną. 
Ten turnus S-dniowy (5 + 3) powtarza siQ 
ewentualnie kilka razy, stosownie do ciężko- 
ści przypadku. Przypisek spmwozdawcy). 
NajideaIniejszem jest leczenie promieniami 
X, ponieważ co do skuteczności co najmniej do- 
równywa ono wszystkim innym sposobom, a na- 
wet je najczęściej przewyższa, nie posiadając 
uieprz;yjemuości leczenia maściami. 
Baschkopf.
		

/00045.djvu

			Zeszyt 1 


Choroby sk6me i weneryczne. 


39 


W i c h m a n n. Leczenie tocznia i wyniki 
tegoż (Die BehancUung des Lupus und ihre 
Ergebnisse). J\Iediz. Klinik 09. Nr. 28. 
Wyniki leczenia lupusa sa, coraz lepsze, 
nale2y jednak starać się zawsze chorobę chwy- 
tać w zarodku a więc w początkach od razu 
stosować leczenie doszczętne. 
Wszelkie środki, jak skrobanki, wypalania 
przyżegania i t. p. działają wprawdzie dobrze, 
ale chwilowo, od nawrotów zaś nie clu'o- 
nią podobnie leczenie tuberkuliną, maściami, 
kantarydyną, hetoIem i t. p. Doszczętnie 
tocznia wyleczyć można jedynie: nożem, świa- 
tłem I!'insena lub Kromayera (lampa kwar- 
cowa), radem i promieniami Rontgena. 
IJeczenie chirurgiczne oddaje ceDne usługi 
w początkach, lub też i pózniej kosmetycznie, 
ponadto prowadzi do celu prędzej, co zwła- 
szcza w praktyce biednej jest pożądane. 
Leczenie światłem wymaga czasu, kosztów 
i naklac!ów, ale daje znakomite wyniki. Le- 
czenie promieniami Rontgena znalazł.) ulepsze- 
uie w postaci »sensybiIacyi tkanek«, przez 
wstrzykiwanie eozyny 2% w tkanki. Przez 
to promienie działają pewniej i głębiej. Rad 
stosujemy głównie przy leczeniu błon 
Iuzo- 
wych i cierpieniu li'niejscowionem w trudno 
dostępn
Tch okolicach, np. w tkance bliznowatej. 
Posiedzenia radu stosuje się (przy użyciu 
mtru) 2 godziny. 
W. podaje w końcu wyniki leczenia w no- 
woutworzonym zakładzie (7. V. 1907) dla 
leczenia tocznia w Lubece. Do l stycznia ru. 
leczono tócznie u 54 chor
Tch i z tego uzy- 
skano wyleczenie u 36 zupełno. (Istnieje taki 
zakład i w Grudziądzu. PrzH). Red.) Klęsk. 
lL S a k II r a n e. Leczenie wewnQtrzne 
molluscum contagiosmJl. Dermat. Zeitschr., 
1908, Nr. R. 
Leczenie tych guzków polega na wyłusz- 
czeniu. Niekiedy jednak jest ich tak wiele, 
iż wyłuszczenie b
Tłoby zmudnem. W obec te- 
go podaje S, lekarz kliniki w OS'łka w Ja- 
ponii, wewnętrzny środek, którym wyleczył 
10 przypadków. Jest to ziarno z Coi,/; la- 
cryma (Gramineae) ('Iranengras), które po- 
daje się 10, 15, 20 gr. pro die w naparze, 
gdy się kilka godzin dobrze w wodzie wygo- 
towało. Prócz lekkiej biegunki nigdy nie po- j 
woduje nieprzyjemnych objawów ubocznych. 
Można ten lek polecić u bojazliwych dzieci 
i kobiet, gdy wysepka bardzo rozwinięta. 
(Szkoda, że S. nie tłomaczy sposobu dZIałania 
tego leku na chorobę skórną. Uw. re£er.). 
Baschkopf. 


Praktyczne znaczenie odczynu Wassermanna. 
1. W. I!' i s c h e r. Wartość praktyczna 
odczynu W. dla wczesnego rozpoznania i le- 
czenia kiły. (J\Ied. Klinik, 1909, Nr. 5). 
Badania I!'., dąU\ce do stwierdzenia czasu 
wystąpienia odczynu, wykazały, i2 nie można 
spodziewać się dodatniego wyniku przed 
6 tygodniami po zarażeniu, więc w czasie, w któ- 
rym kiłę najczęściej ju2 klinicznie rO"l.pozna6 
można. Co do wpływu leczenia rtęciowego 
okazało się, iż odczyn staje się ujemnym tak 
skutkiem tego leczenia, jak i bez niego i że 
jeden i ten sam chory nie zawsze reaguje na 
każdą toczącą się w nim sprawę kiłową 
dodatnio, mimo poprzedniego jego v,ystą- 
pienia. Z ty(h badań nie wynika wi- 
doczna korzyść tego odczynu dla rokowania 
i leczenia. Wynik dodatni w okresie utajenia 
nie powinien więc byc wskazówką dD pono- 
wienia leczenia. 
2. B o a s. Znaczenie odczynu W. dla le- 
czenia kiły. (BerI. klin. Wochenschr., 1909. 
Nr. 12). 
Z badań B. wynika, iż dodatni wynik po 
dobrze przeprowadzonem leczeniu zapowiada 
szybki nawrót. W pierwszych latach po za- 
każeniu można przez badanie co miesiąc su- 
rowicy krwi i leczenie, przeprowadzone na- 
tychmiast po stwierdzeniu dodatniego wyniku, 
zapobiedz w wielu przypadkach nawrotom. 
3. F r a n c. B I u m e n t h a l i R O s c h e 1', 
O wartości odczynu W. w kile w pierwszych 
latach po zarażeniu. (l\led. Klinik, 1909. 
Nr. 7). 
Badania ich pouczają, iż odczyn dopiero 
w 6 - 8 tygodni 1)0 zarażeniu staje się do- 
datnim i jest w kile drugorzędnej przy obja- 
wach widocznych dodatnim. Nawet prz
T leczeniu 
bardzo energicznem występuje nie zawsze odczyn 
ujemny. Także bez leczenia może odczyn 
zniknąc. Po leczeniu rtęcią może dodatni 
odczyn stać bię ujemnym. Ponieważ u tego 
samego choreg'o wypada odczyn raz dodatnio, dru- 
gi raz ujemnie, nie może trwanie leczenia rtęcią 
stosować się do wyniku tego odczynu. Ujemny 
odczyn ]1ie wiklucza występowania nawrotów. 
Z tego wszystkiego wynika, iż odczyn W. 
nie ma znaczenia dla rokowania. 
4. A. B ay e t i E. R e n a u)... Serodiag- 
nostyka kiły. Teorya i znaczenie praktyczne 
sposobu. ("Le sero-diagnosiic de la syphilis. 
TMorie et "alem' pratiqlle«). Bruksela 09. 
Mimo, że autorowie przyjmują, iż wynik 
dodatni dowodzi istnienia kiły także bez ob- 
jaw6w klinicznych, przestrzegają przecież 
przed leczeniem zbyt pHnem i długotrwalem 
w razie, jeżeli odczyu uporczywie pozostaje 
dodatnim. Lecze:n1e Ę przerwami okazuje się
		

/00046.djvu

			40 


Choroby skórne i weneryczne. 


Zeszyt 1 


także i teraz, jak dawniej, skutecznem a cho- I 
rzy najlepiej je znoszą Podczas gdy autoro- I 
wie wysoko cenią praktyczną wartość serody- 
agnostyki dla kontroli mamek, dla ochrony 
członków rodziny osób kiłowych, a szczegól- 
nie dla rozpoznania kiłowej przyczyny poro- 
nień pozornie zdrowych kobiet, obiecują oni 
sobie mało od serodyagnostycznego .badania 
nierządnic. Easchkopf. 
B l' U h 11 S i H a l b e r s t a e d t e r. Prak- 
tyczne znaczenie serodyagnostyki kiły. (BerI. 
klin. Woch.. 09. Nr. 4). 
Autorowie sądzą, iż przynajmniej na razie 
- ani rokowanie, ani leczenie nie zmieniło 
się wiele przez zastosowanie odczynu suro- 
wic;}' W. w porównaniu do poprzednich czasów. 
Nie IeIwewaźą wielkiego znaczenia odczynu 
dla rozpoznania. Bądź co bądź, nigdy nie 
wolno rozpoznać kiły je'lynie z probówki, po- 
niewa
 taki sam lub bardzo podobny odczyn 
może także wystąpić w innych chorobach w Fram- 
boesia tropica, w trądzie, zimnicy, płonicy. Pow- 
tóre dowodzi on tylko, iż badany, chory lllmł 
raz kiłę, ale nie jeszcze, iż stwierdzona obe- 
cnie choroba jest przyrody kiłowej. Nie na- 
leży zapomnieć, iż badanie surowicy krwi 
jest tylko jednym pomocniczym środkiem roz- 
poznawczym i że w nieiasn
Toh przypadkach 
należy zastosować wszystkie inne sposoby. 
Easchkopf. 
We i l; h s e Im a n n. Kiła po zapłodnieniu 
nabyta i odczyn Wassermanna. Deut. med. 
Woch., 1909, Nr. 15. 
Przypadki autora pouczają, jak mało dowo- 
dzącem jest spostrzeganie Idiniczne i patolo- 
giczno-anatomiczne dzieoi matpl;: po zapłodnie- 
niu zarażonych. Żąda on, by przy dodatnim 
odczynie W. stosowano leczenie przeciwkiłowe 
a przy l,ile roclziców nic' zadowolni!; się bra- 
Idem objawów u noworodków i jednorazowym 
wyniI,iem ujemnym odczynu, lecz, by w odpo- 
wiednich odstępach czasu powtarzać badanie 
serodyagnostyczne. Przy jednakowym 0l1- 
czynie obu rodziców, bez względu na inne 
objawy, wolno tylko przy dodatnim odczynie 
matce karmić bez ogródki swoje dziecię, pod- 
czas grly przy odczynie ujemnym, mogącym 
oznaczyć tak zdrowie, jak utajenie choroby, 
konieczną jest ciągła l,ontrola kliniczna i se- 
rodyagnostyczna. Przy różnobrzmi[jcym od- 
czynie nie wolno matce, dodatnio oddziaływu- 
jącej, karmić dziecięcia, ok1tz1.ljącego odczyn 
ujemny. Raschkopf. 


Chorobyoczu. 
n o r: Wągr podsiatkówkowy. Elektroliza- 
wyleczenie. (Archi\'e crOphthalmologie Nr. :.I. 
ł nos.) 


Wągr umiejscowiony by! pod RiatMwką, 
tuż poza wyroxtkami rzęskowymi. Elektrolizę 
przeprowadzono w następujący sposób: W ocl- 
powiednie miejsce wbito w twardówkę nóż 
Graefego, po nim wprowadzono do gałki igłę 
do elektrolizy, połączoną z biegunem dodatnim. 
Biegun ujemny łączył się z obszerną elektrodą 
umieszczoll[j między łopatkami. Za pomocą 
wziernika przekonano się, że nóż, a tem sa- 
mem igła znajdują się wewnątrz pęcherzyka 
wągra, poczem nóż usunięto pozostawiając 
sam[j iglę (wyplywa pl'zytem spora ilość płynu, 
pęcherz dalej wicloczny przy wziernikowaniu). 
Działanie trwało 5 miuut, pl'ąd 5 miliamperów, 
następnie opaska uciskowa. Po kilkil tygotl- 
niach wzrok się znaeznie popraw ił, ubytek 
w l)oIu widzenia wyrównał się, torbiE-l znikła, 
w jej miejscu widać plamkę białawą, wielkosci 
tarezy wzrokowej. Pozostało jeclynie lekkie 
pod wój ne widzenic zdaniem autora naj praw- 
dopodobniej skutkiem zranienia mięśnia skoś- 
nego dolnego. ., Rosenhaueh. 
Wolfram i Cords: O stosowaniu czer- 
wieni szkarłatowej (Scharlachrot) w cierpie- 
niach oka. (l\Hinch. mecl. Wochenschr. 1909. 
NI'. 5.) 
Opierając sią na badaniach dotychczaso. 
wych Fischera, SchreiLera. Wenglera, Wes- 
sel,ycgo, Wemera i i., autorowie stosowali śro- 
dek t
n w przypadkach, kiedy zależało na przy- 
spicszeniu odrostn zniszczonej tka::tki. Uży- 
wali 5% maści: czerwie(l rozpuszczali w chlo- 
roformie, a po odparowanill mięszali z wase. 
liną. 
Iaść taka nie drażni oka ;mpełnie 
i chorzy ją wogóle hardzo dobrze znoszą. 
Dobre skutki widzieli w przypadkach wrzodu 
polzaj.
cego rogówki po oczyszczeniu się na- 
cieIm, w prz\.'tokach rogówkowych, keratitis 
nelll'opamlytica. Tkanka rogówkowa szybko 
odrasta. Zdaniem autorów ważne to ma zna- 
czenie w przypadkach pJwierzchowllego znisz- 
czenia rogów Iii przez owrzodzenie, kiedy za- 
I chodzi obawa, aby się rogówka zcieuczała nic 
wydęła pod naporem ciśnienia wsródgalkowego. 
Rosenhauch. 
W a Id s t e i n : W sprawie przyjmowania 
się sztucznie wprowadzonych kul po wyjł}ciu 
i wypatroszeniu gałki. (Klin. 
IonatsbI. f. Augenh. 
1909, luty.) 
Autor wprowadzał do worka spojówkowego 
po wyjęciu gałki kull,ę z rdzenia bzu, sło- 
necznika lub z kości, ponad wprowaclzoną kuh\ 
zszywał mięśnie, a następnie spojówkę szwem 
Impturowym. Po wypatroszeniu rozcinał po- 
zostalą twarclówkę !la cztery odcinki i łączył 
je szwami ponad wprowadzon[j kulą. Naj- 
lepsze wyniki dały przypadki po w,ypatl'Oszc- 
nin. Powioki uie zapadały się a proteza hyła 
I'Ucholl1ą. W przeważnej jednak iImici pl'zY-
		

/00047.djvu

			Zeszyt 1 


Choroby oczu. 


h 


padków po wyjęciu gałki i po wprowadzeniu 
gałek kostnych wynik był niedostateczny, 
albowiem po lirótszym lub dłuższym czasie 
sztucznie wprowadzona kula w'ydostawah się 
na zewnątrz, bądźto skutkiem zaniku przedniej 
ścianki z powodu ucisku, bądz też wskutek 
zakażenia, lub wreszcie przez zbyt wczesne 
założenie protezy. W przypadbch dodatnich 
wynik pod względem kosmetyczn
Tm był zda- 
niem autora bardzo dobry. 


Rosenhauch. 
L II n d s g a a l' d. Przypadek wyrwania 
gałki ocznej wskutek napadu przez umysłowo 
chorego. (,Klin. l\Ionatsbl. f. Augenhk. 1 gO g, 
luty). 
W jednym z du(]skich zakładów dla umy- 
słowo chorych zdarzył się następujący przy. 
padek: POllczas powrotu z obiadu do cel 
umysłowo chora kobieta, cierpiąca na manię 
prześladowczą, rznciła się na drugą również 
um,ysłowo chorą, spokojną kobietQ. Całe zaj- 
ście trwaĆ' mogło zaledwie kilka minut. Wlcó- 
tee petem znaleziono napadniętą n't sdwdat;h. 
Z obu oczodołów silny lirwotok. Gałka lew", 
zupełnie wyrwana leżała na btopniach, prawa 
l'yła zupełnie z oczodołn wysadzona, nerw 
oczny oderwany w odlegl'Jści 5 mm. od gał- 
ki, która wisiala na 
aJllym mię511in pru,;tym 
wewnętrznym. Al. tor opisuje doldad lIie miej- 
sca, w któr;ych przerwane byty mięRnie i 
nerw oczny, a w sprawie mechaniczny eh sto- 
suni,ów przy wyrwaniu gaIki, wnnych z do- 
świadczeń na trujJach i z (I]'z,ypadk(Jw 7. 8a1l1U- 
nieks7.talcania się, (Jllsyla do pł'	
			

/00048.djvu

			42 


Choroby oczu. 


Zeszyt l 


Autol' stwierdził ciałka Provazka nie 
tylko w kom6rkach nabłonkowych spoj6wki 
dotkniętej jaglicą, lecz taMe w przypadkach 
ostrego zapalenia spój6wki na tle dwoinek zapa- 
lenia płuc lub wiewi6rowych, a także w przy- 
padkach zapalenia spojówki z wynikiem ba- 
IderyoIogicznym ujemnym. Na tej podstawie 
dochodzi do przekonania, że 'ciałka te nie 
mają żadnego znaczenia dla chorobotwórczości ja- 
glicy. W kilku }Jrzypadkaeh zapalenia jagIi- 
coweg-o stwierdził natomiast nowe twOIY, któ- 
re zalicza do bIascomycetów. Autol' prowadzi 
w dalszym ciągu badania nad tym miklOor- 
ganizmem, którego do
d nie udało mu się 
wyhodować. Rosenhauch. 
A 1 p h o n s e. Badanie doświadczalne nad 
wpływem promieni Roentgenowskich na socze- 
wkę. Arch. f. Augenh. 09. LXIV. 3). 
Autor naświetlał w odpowiednim aparacie 
oczy królil,ów, potem badał drolmowidzem 
soczewkę i zauważył, że pod wpływem na- 
świetlania następuje wybitna degeneracya na- 
błonka torebkowego i substancyi korowej. 
Obok proces6w degenemcyjnych odtwarza się 
na nowo uabłonek soczewki w formie gniazd 
I\Omórkowych, w kt6rych w konclI zjawiają 
się r6wnif'ż ogniska zmartwiałe. Promienie 
Roentgenowskie są szkodliwe dla soczewki 
młodych jak i starych zwierząt, a stopień 
dz iałania ich jest bardzo zmienny, zależnie 
od osobniczej wrażliwości w wieku zdolności 
absorbcyjnej soczewki, siły promieni itd. 
Ogólnie można powiedzieć, że wplyw pro- 
mieni Roentgenowskich na tkankę jest tem 
wię1\szy, im młodszą jest Iwm6rka. 
Rosenhaueh. 
K e h r. Zwykła rączka do trzymania so- 
czewki dla celów okulistycznych. (MUnch. med. 
Wochenschr. 09. Nr. 4. 
Soczewka w oprawie liauczukowej, albo 
metalowej jest połączona za pomocą d wuch 
>zawiasów (KugeIgelenke) ze sprząmd\ą meta- 
ową, Uóra obejmuje dłoll badającego, tuż u 
nasady palc,)" z wyjątkiem kciuka, tak. że 
wsz.ystkie palce są swobodne i można nirf1i 
np. unieść powieki. Instrument ten jest bar- 
dzo pomocnym przy wyjmowaniu ciał obcych 
z rogówki, zwłaszcza, kiedy trudno jest wy- 
staraG się o asystenta. 1\iożna go też użyć do 
w7iernikowania w odwrotnym obrazie. Przy- 
rząd ten wyrabia i ma na składzie Ludwik 
:Frohnhauser (chirurg. Instrumentenfabrik, 
1\Iiinchen. Sonnenstmsse 15.) 
Rosenhauch. 
K n o 11. W sprawie powstawania na- 
wrotowych młodzieńczych krwotoków siatków- 
kowych i do ciałka szklistego. (Arch. f. Au- 
genheilk. 09. LXIII 3 i 4). 


U 22 letniego mężczyzny dobrze zbudo- 
wanego, u kt6rego w wewnętrznych organach 
żadnych nieprawidłowości nie można było 
wykazac (mocz bez białka, cukru i krwi, ba- 
danie hemoglobiny wykazało stosunki nor- 
malne) spostrzegał autor kilkakrotne na- 
wroty knvotok6w siatk6wkowych i 00 ciałka 
szklistego. W zrok znacznie podupadł, pod 
wpływem wcierek poprawił się do 6/20 na 
pl' o., a 6/6 na I. o. Z chorób ogólnych 
stwierdził autor u chorego hemofilię, a na. 
wrotowe krwotoki wśr6dgałkowe uważa 7.R 
objaw danego dm 'pienia. Rosenhauch. 


Choroby krtani, uszu i nosa. 
R u t t i 11. Przyczynki kliniczne i patologi- 
czno-histologiczne w sprawie przetoki błęd- 
nika. (Mollatsschrift fUr Ohrenheilk. 1909. 
Nr. 2. 
Objaw istniejącej przetoki w błędniku po- 
lega na tem, że zgęszczenie powietrza w uchu 
zewnętrznem wywoływa drganie 6cz ku tej 
samej stronie, aspirac
ra czyli rozrzedzenie po- 
wietrza w przewodzie ku stronie przeciwnej. 
R. zbadał w tym kierunku 16 p6żniej opero- 
wanych przypadk6w. z tych jeden także hi- 
stologicznie. W 14 pr'zypadkach objaw prze- 
tokowy był dodatni, w jednym ujemny, w je- 
dnym na objaw ten nie zwrócono uwagi. 
Przy operacyi we wszystkich l,rzypadkach 
z wyjątkiem jednego znalazła się przetoka 
i to 44 razy w poziomym przewodzie łuko- 
wym, raz na wzgórku. W jednym przypad- 
ku nie było objawu przetokowego mimo udo- 
wodnionej przetoki w błędniku. 
Według danych w piśmiennictwie prze- 
toka taka znajduje się najczęściej w przewo- 
dzie łnkowym poziomym. Na 3:3 przypadki 
przetoka znajdowała się w tem miejscu 20 
razy, w reszcie przypadków na innych miej- 
scach błędnilm. Wszędzie, gdzie objaw prze- 
tokowy ldinicznie wykazac można, należy 
przypuścić ubytek w kostnej torebce błęd- 
nika. Spira. 
H e r z f e l d. Przyczynek do badania 
sprawności błędnika. (1\10n. fUr Ohr. 1908 
Nr. 12). 
Celem dokładniejszego zbadania objawów 
podraznienia lub ubytku w narządzie przed 
sionkowym błędnika stawiał H. chorych 
na materacu sprężynowym, zwiększając przez 
to wymagania do sprawności w balansowaniu. 
Przekonał się przy terr., że wyniki w prz;y- 
padkach wątpliwych były pewniejsze i szyb- 
ciej można było takowe uzyskać. Charakte- 
rystyczne mianowicie było chwianie się cho- 
rych z zanikiem błędnika, jeżeli im się ka-
		

/00049.djvu

			Zeszyt 1 


Choroby uszu, krta.ni i nosa. 


43 


zało chodzie po materacu, lub stać z nogami 
ściśniętemi. Skoro im się kazało zamImąfJ 
oczy, tracili zupełnie równowagę. 
Zamiast rr:ateraca sprężynowego można 
też użyć wielkich poduszek napełnionych po- 
wietrzem lub wodą. Dembiński. 
B :i r a n y. Nowa metoda wykazania 
j6dnostronnej głuchoty. (Wykład na posiedze- 
niu rakuskiego towarzystwa otologicznego). 
Jednostronną głuchotę często bardzo tru- 
tlno wykazać z tego powodu, że nie można 
całkowicie wykluczyG czynności słuchowej ze 
strony zdrowej. Próby słuchowe mogą po 
stronie badanej mimo zupełnej głuchoty do- 
datnie dawać wyniki, ponieważ tony dochodzą 
także do dru
iego zdrowego ucha. 
B. podaje nOWj' sposob wywołania 
w uchu zdrowem tak silnego hałasu, że ucho 
to nic więcej słY'3zeć nie moie. Jeżeli wtedy 
badany mimo to coś słyszy, to słyszy tylko 
uchem drugiem, chorem. W tym celu wpro- 
wadza się do ucha zdrowego szczelnie oliwkę 
uszną potrójnie przedziurawioną. Przez jeden 
otw6r woda dopływa, przez drul:,'1 odpły"\ya, 
przez trzeci moina jeszczc do ucha wdmu- 
chiwać powietrze. Przez to powstaje w lichu 
kipienie powietrza \V wodzie. co wywołuje 
tamże tali hałas, że ucho to dla każdego 
innego boclzca słuchowego staje się całkowicie 
głuche. Skoro równocześnie wykona się pró- 
by słuchowe po chorej stl'onie. to wyniki 
otrzymane będą pochodziły tylko z uełm cho- 
rego. Jeżeli zatem takowo je;;:t głuche, wszel- 
ka percepcya touów jest wy kluczoną. jeżeli 
zaś próby' słnchowe wypadną dOllatnio. to 
można z pewnością twierdzi(>, że res7.tki słl1- 
dm jeszcze istnieją. Spira. 
B a r a n y. O drzeniu gałek ocznych, wy- 
woływanem z ucha. 
1. Przestrzykując w zwykłej pozycyi pra- 
we ucho zimną wodą zauważymy u wszyst- 
kich osób, u których przedsionek błędni.ka 
jest zdrowy, drzenie gałek, przeważoie rotac.yj- 
ue ku stronie lewej, które wystąpi jeszcze 
silniej, skoro badanemu każe się patrzeć 
na lewo. 
Jeżeli mamy do czyn
enia z bębenkiem 
nienarnszonym, to trzeba używać wody zim- 
mniejszej i strzykac dłnzej, aniżeli wtenczas, 
gdy przy uszkodzonym bębenku lub po ope- 
racyi doszezętm'\j, woda dochodzić będzie 
wprost do bocznej ściany błędnika. 
2. Stosując wodę letnią o ciepłocie cia- 
ła nie zauważymy ani drzenia gałek, ani za- 
wrotu. 
3. Stosując ciepłą wodę powyzej tempe- 
ratury ciała zauważymy przy przestrzykiwa- 
niu prawego ucba. drzenie gałok przeważnie 
rotac
'jne ku prawej stronie, najsilniejsze 


wtedy jeżeli wzrok zwr6cić się każe na pra- 
wo. Objaw zatem wręcz przeciwny, jak przy 
płukaniu wodą zimna,. 
4. Spostrzeżenia powyższe dotyczą ba- 
dań w pozycyi zwykłej tj. gdy osobnik ba- 
nany trzyma głowę prosto, skoro ją spuści 
na dół objawy się zmieniają, i występują 
w kierunku przeciwnym. Przy płukaniu pra- 
wego ucha zauważj'my drzenie gałek kil 
sh'onie lewej, lewego zaś Im prawej. 
E. tłomaczy objawy powyzsze poruszenia- 
mi cieczy błędnikowej z powodu ogrzania od- 
nośnie ochłodzenia tejże. Błędnik należy 
sobie wystawić jako naczynie napełnione pły- 
nem. Skoro do jednej ściany tegoż dopro- 
wadzi się wodę zimną, następuje ruch fal, 
ochłodzone części płynu starają 8ię zająć 
miejsce naj głębsze, ciepłe jeszcze drobin,)' 
wznoszą się natomiast w górę. W przeciwnym 
kierunku muszą się, poruszyć fale, skoro do- 
stanie się do ściany naczynia woda ciepła. 
Jeżeli osoba badana spuści głowę na dół. 
to znaczy, że liaczYllie zmieni położenie i co 
przedtem było u góry, obecnie będzie na dolo, 
to zrozumiemy, że i ruch płynu w przeci- 
wnym musi nastąpić kier1Juku. 
Dembiński. 
H er s c h e L 1. Przypadek samodzielnego 
wyleczenia się żółciołojaku. (Cholesteatoma) 
2. Przypadek wrodzonego zarośnięcia przewodu 
usznego przy prawidłowej muszli usznej. (Mo- 
natsrhrift filI' Ohrenh. 09. Nr. 3. 
1, U chorego 0ierpiącego od dzieciństwa 
na ropienie ucha prawego usunięto przed 15 
laty ukleje, ziarninę i » błonki białe« z ucha. 
Przed 6 laty skonstatowano brak błony bę- 
benlwwej i kostek słuchowych, w tylnej ścia- 
nie przewodu wielki ubytek, prowadzący do 
jamy w wyrostIm sutkowym, wypełniony 
ż6łciołojakiem i cuchnącą Npą. Po wystrzy- 
kiwaniu i zasypywaniu proszkiem czworo boro- 
wym (tetraborsaure) wyleczenie. Obecnie: brak 
błony bębenkowej i kosteczek, ucho suche, ist- 
nieje tylko częsc zewnętrznej ściany zachyłka, 
tylnej ściany przewodu zewnętrznego brak 
zupełny. Jest to typowy przypadek samo- 
dzielnego wyleczenia się żółciołojaku. 
Na zapytanie dlaczego raz cholesteatom 
przebija tylną ścianę przewodu i goi się sam, 
innym zas razem sprawa uiszcząca przechodzi 
na strop jamy bębenkowej lub na kostną ścianę 
zatoki żylnej. odpowiada autor, że sprawa 
sklerotyczna w pierwszym przypadku zajmu;e 
strop jamy bębenkowej i okolicę zatoki, pod- 
czas gdy mniej odporna tylna ściana prze- 
wodu zewnętrznego ulegając parciu zwiększają- 
cego się perlaka podpada zniszczeniu, a drugi 
raz dzieje' się odwrotnie.
		

/00050.djvu

			<4! 


Choroby uszu, krtani i nosa. 


Zeszyt l 


2. Pacyentka, starsza kohieta l'ochodząca 
z małże nstwa pokrewnego. Muszla uszna 
całkiem prawidJowa, skrawtk nadzwyczaj 
zgrubiały, w miejsce przewodu usznego bło- 
niaste zamlmięcie nad Iwstnym podldadem. 
Na tylnym gómyrn brzegu zarośnięcia mały 
dołek, na którym można sI,crę wcisnąć sondą. 
Próba słuchowa wykazuje dobrą sprawnI ŚĆ 
błędnika, trąbka USZ!11t dobrzo ch'ożna. - 
W podobnych przypadkach można zalecić 
tylko operacyę doszczętną z szcroI,iem odsło- 
nięciem jamy sutkowej. Spira. 
N a t h a n. Rzadki przypadek ciała obce- 
go w uchu środkowem u 11/4 letniego dziecka. 
lEin seltenar Fan '"on Jhemuki.\rper im :Mittel- 
ohr bei ci nem 11/4 jahrigen Kiml). (Wien. 
Id. the!". Wochft. 08. Nr. 4.1). 
Choremu ua odrę chłopcu towarzysz wbił. 
igłę w ncho. "Matka wyciągnęła zaraz kawa- 
łek. Ponieważ nie hyło żaeln,vch illJJ
'ch ob- 
jawów, przeto w myśli, że może tylko ten l;a- 
wałek się tam (l ostał, nie ".yIwnano r.adnego 
zabiegu. Po 3 miesiącaclI bóle ucha i gorą- 
czlm. Badmlie ucha wykazało lwzedziurawienie 
błony bębellIwwej, z której bten'zał koniec 
Wyciągnięcie i wygojenie zupełne. 
N. sądzi, żo właśnie to zachowawcze po- 
btępowauie ocaliło może choi'oml1 sIucI!. 
Klęsk. 
A l' o n a cI c. Nieżyt nosa i jego powikła- 
l,ia u osesków. (Der SchuupEen dei' San g- 
linge uml seir.e CompIicationen.) (Thelap. 
1\ionatsh. 9. u9. 
Jako ważną przyczynę nieżytu nosa uwa- 
żać nalezy przeziębienie a raezej nagłą zmianę 
temperatury. Czynniki regulnj<\ce ("iepłotę 
ciała nie pracują jeszcze tak ielealnie, jak 
u starszych dzieci. Ztąd też i podczas upa- 
łów oseseI, może nabawić się n,eżytu nosa. 
Oprócz tego pl'zyczynia się zakażenie, bądito 
jako samozal;a
;enie, bądź to jako przeniesione 
z zewm\trz, n. p. niczyt nosa lub zapalenie 
gardła matki lub m
mki. Zwilżanie smoczka 
wargami matlii i następne podawanie go dzie- 
clin należy zalmzać jako nieprzyzwoitość 
i ewentualną przyczynę zakażenia. 
Objawy nieżytu ostrego oraz wszelkie 


możliwe powikłania "dostatecznie są znane. 
Pomijam zatem szczegółowy ich opis. 
Przewlekły nieżyt nosa powstaje na pod- 
stawie kił;y, gruilicy i skazy wysięlwwatej. 
Kiłowy nieżyt może się zaraz w pierwszych 
dniach życia objawić jako znamienny bez 
wysypki. Polega on na przewlekłem 
obrzmieniu błuny sluzowej nosa. Zołzowaty 
nieżyt powstaje dopiero w ko(lCu pierwszego 
roku życia. Obraz tego ciel'pienia również 
jest znany. Reakcya tuberkulinowa może 
nam dat
 wskazówkę, czy podstawą nieżytu 
jezt gruźlica, czy usposobienie limfatyczne, lub 
skaza w;ysiękowa. 
RoIwwanie ostrego nieżytu zakainego za- 
leży od stanu og6Inego i od rodzaju, względ- 
nie od ciężkosci zakazenia. .Jedynie o oseska 
piersią matki. łmrmionego, o ustrojn zdrowym 
i nieprzepaszonego nie potrzeba mieć obaw
T. 
Naturalne odżywianie jest najlepszą ochroną 
przeciw zakażeniu. 
Leczy się nieżyt Hosa gorącemi zawijania- 
mi i potami. Tylko dzieci skłonne do kurczu 
i do pryszczycy nie znoszą tej enwgicznej 
procedury. W lekkich przypadkach wkłada 
się tamponiki z waty nasączone gliceryną 
lub 2 proc. rozczynu azotanu srebra raz 
w jedno, raz w drugie nozdrze na przemian, 
ponawiając ten zabieg 4-5 razy dziennie. 
a każdy raz 10 minut tampon w nozdrzu 
pozostawiając. .Jeszcze energiczniej działają 
tampony z adrenaliną. Ważną jest wentyla- 
cya pokoju. Słabe oseski winny być ezęsto 
przekładane, 
oszone i kąpane (zwykła kąpiel 
dziecięca wraz z chłodnym natryskiem) celem 
zapobieżenia przekrwieniu opadowemu płuc. 
Jeżeli podstawą nieżytu jest błonica, należy 
wstrzyknąć surowicę przciwc1yfteryczuą. Po- 
mocną okazała się też pyocyanaxa l'ównocze
uie 
zastósowana w tamponach. Przy przeroś lach gru- 
czołowatych trzeba wyciąć gruczoły przerosło. 
Wreszcie nie wolno zaniedbywa6 stanu 
ogólnego. Przy dziedzicznej kile poleca au- 
tor wstrzyknięcia Immerwola (tygodniowo 1[10 
rozczynu: IIydrarg bichlor. 0,2 Nati'. chlomt. 
0,2 Al]u. ad. 10,0, śródmięśnie, 5-6 wstrzy- . 
knięć). 1\Iiejscowo stosuje kalomel (Calmn. 
2,0 8acek. 30,0). 8zcz
Tgłowsld. 


Zapiski lecznicze. 


Nowy sposób poronnego leczenia syfilisu. 
II a I I 0 p e a u (Rev. th8r. med.-chir. 1909, IX.) I 
]13 świ(.ży szankier daje maM diaderminową 
zawierającą 30 proc. atoI\syIu a nadto codzieu I 
\V mał,yc.h dawkach zastrzykuje 0.1 AtoxyIu I 


w oIwIicy szankra; przerywa t0 leczcnie, 
skoro chory dostaje zaburzeń wzroku. 
Przy drugorzędowej jak i 1Jawet trzecio- 
rzędowej kile oraz 11 pacyent.ów powyżej lat [;0 
zamiast atoxylu st.osuje podskórnie Hectinu1n
		

/00051.djvu

			Ze.zyt 1 


Rueh w Towarzystwach. 


4R 




lonneymtii, i to przez całe fi tygodni. '1'0 
mięszal10 leczenie wystarcza do usunięcia ró- 
żyozki i obrzmień grućzoł6w. Obok lokal- 
nego leozenia stosuje jednak H. i og61ne przez 
zastrzykiwanie 0,02 będźwinianu rtęci a nadto 
daje wewnątrz codzien 1,0-2,0 jodku potasu; 
r1ziałanie tylu odrębnych środków na raz ma 
być większem, aniżeli lmżdego z nich z oso- 
bna. Poronne to działanie jest wedle H. tern 
pewniejsze, im wcześniej się leczenie rozpo- 
częło. W tym oelu jest zatem, by plakatami 
i wykładami pouczae żołnierzy, studentów 
i robotnik6w o korzy
ciach takiego wczesnego 
leozenia, i aby 8ię po nie zgłaszali, skoro na- 
dżerl,ę spostrzegą; 
Szkarłacinę ( Scharlachroth ) zastosował 
M o l' a v i e c w ldinice Fingera do leczenia 
gTanulujących ran, w stosunku 8 na 100 
vaseIiny. Przed dodaniem tejże rozpuszoza 


się szkarłat w oleum chloro(o1"1l/ii. l\1aść tQ 
rozpostartB. na mul kładzie się i przytwierdza 
na ranę. Po 24. gódzinach lub wcześniej. 
jeżeli drazni zanadto, zastępuje się ją maścią 
borną. Pod wpływem maści szkarłatowej już 
w ciągu doby widać rąbek 
wieżego przybłonka. 
Gojenie się rany postępuje nadzwyczaj szybko. 
Przy owrzodzeniaoh pokrytyoh ropą, nie po- 
maga ta maść, tylko przy gralJulując)"ch. 
Eulatinum w lwklaszu. Do licznych 81'011- 
Mw, polecanych na koklusz, dodaje Baedecker 
z Berlina, nowy, w Ther. l\Ionatsh. 909. IX. 
EuIatyna jest połączeniem antipyriny z befl- 
dzwinial1em amidobromym. Działałaby przeciw- 
zakaźnie, przeciwkataralnie i przeciwkurczowo. 
Wypr6bował ten środek od 3 miesięc.y. Po- 
leca go w tabletkach po 0,25 g. i to 12 ta- 
bletek dla dzieci poniżej 4 lat a 11 niemowląt 
6 tabletek. 


Ruch W Towarzystwach. 


Sprawozdanie z Walnego Zebrania 
Wydziału lekarskiego Tow. Przyj. Nauk 
z dnia 6. 11. 09. 
Obecni: Adamczewsl;i, Bartz, T. Bolewski, 
Wł. Bolewski, Bogusławski, Chachamowioz, 
F. Chłapowski, ChrzanowsI;i, Dembi(lski, Dziem- 
bowski, Falgowski. Gantlwwski, Grabowsk
 
IdaszewsI;i, Jarnatowski, Jankowski, Jordan, 
Kapuściński, Karwowski, Koszutski, Kożusz- 
kiewicz, Krysiewicz, KrzymusKi, Liebek, Ła- 
zarewicz, ł.Juczkowski, lVIaIiuowski, Cz. l\Iatu- 
szewski, Maciejewski, Mieczlwwski, 
leissDer, 
NowakowsId, Nickelmann, Pomorski, Janta- 
Połczyński, Homan, HydIewski, T. Schultz, 
Suszczyński, Stark, Stasinski, Swinarski, Świę- 
cicki, Szulczewski, Leon Szuman, St. Szuman, 
iU. Szulc, Szafarkiewicz, Tłol" Tomaszewski, 
Wicherkiewicz, Wilczewski, Wize, Fr. Za- 
krzewsI;i, Ks. Zakrzewski, ZieIewicz. - Unie- 
winlliIi się: tajny radca Laskowsl,i i radca Pa- 
nieński. 
Zagajając walne zebranie, prezes radca 
n h ł a p o w s k i powitał licznie zebranych 
członków, a zwłaszcza gości: kol. Malino- 
w s k i e g o z War s z a w y, K o s z u t s k i e - 
go i Krzymuskiego z Kalisza i po- 
dziękował za okazane mu zewsząd od kolegów 
współczucie w cię2kiej żałobie, w koflCu 
wspomniał o udziale swym w I z j e z d z i e 
11 o u r o log ó w, p s y c h i a t l' Ó w i P s y- 
clIO logów polskich w Warszawie, 
skąd wywiózł wrażenie naj podnioślejsze. Re- 
feraty i odczyty w sekcyi neurologicznej, na 


kt6rą uczęszczał przeważnie, były wyczerpu- 
jące i znakomite, demonstracye okazów ma 
kroskopowych i mikroskopowych bardzo po 
uczające a preparaty znakomicie zabarwiono 
Podobnież i w selwyach 2 drugich referenc 
l1ie chybili, a wykład6w zgłoszonych było 
tyle, że tak, jak w neurologicznej, wszystkich 
w ciągu 3 dni nie można było wygłosiĆ:. 
Czasu na przemowy, dyskusye niepotrzebne 
nie stracono. Organizacya cala była do- 
skonałą. 
Jedynie w sekcyi psychologicznej był 
świadkiem rozdzwięku, wywołanego przez wy- 
kład (Ochorowicza), o którym gazety za nadto 
pisały. Psychologiczne temata były przedmio- 
tem obu publicznych zebraCI i na ostatniem 
z nich kol. Radziwiłłowicz - w sprawie ter- 
minologii w psychologii - mówił o potrzebie 
słownika psychologicznel;o z uwzględuieniem 
psychiatry i, neurologii i naul, pokrewnych. 
Pierwszy arlmsz tego słownika, do którego 
współpracownietwo jest obowiązkiem wszyst. 
kich lekarzy tem się zajmujących, przedstawil 
a zarazem i fotogmfią uczestników Zjazdu, która 
obecnie zdobi salę naszych posiedzeó. Cześć 
'Varszawio za takie zapoczątkowanie nauko- 
wych zjazdów! 
Przewodniczącym zebrania wybrano kol. 
1\1 a l i n o w s k i e g o, wiceprezesami kolegów 
K l' z y n1\1 s k i e g o z Kalisza i S z U m a n a 
z Torunia. 
Przewoclniczący dziękuje za zaszczyt i udzie- 
la głosu do demonstracyi.
		

/00052.djvu

			46 


Ruch w Towarzystwach. 


Zeszyt. 1 


Kol. Mi ec z k o w s k i pokazuje 1) Kamień 
pęcherza wielkości 'nieledwie gęsiego jaja, wy- 
dobyty per sectio alta 11 starszego osobnika. 
2) przedstawia chorą w podeszłym wieku 
z wrzod0n) goleni, Ulcus cruris, wielkioh 
rozmiar6w i bardzo głębokim, skutkiem czeg0 
zamierza wykonac amputacyę nogi. 
Kol. S z u m a n z Torunia zwraca uwagę, 
że miał wypadki, gdzie mimo amputacyi bo- 
leści nie ustały, że chodzenie z protezą dla 
tego rodzaju chorych jest niemożliwe. 
Kol. L a z a l' e w i c z poleca opatrl:nki 
z kleju cynkowego Unny, wyrobu Beiersdorfa, 
które częstokroć przy umiejętnem i cierpliwem 
stosowaniu sprowadzały zupełne wygojenie się 
wrzod6w podudzia tak rozIegł.ych, że zdawała 
się amputacya byc nieuniknioną. W przy- 
padku kol. 1\fieczkowskiego co prawda wrz6d 
tak okala podudzie, że brak zupełnie jakiego- 
kolwiek ła,ozącego mostka. 1\fimo to sądzi Ł, 
że 'wobec niedomagającego stanu ogólnego pa- 
cyentki wartoby sposobu tego popr6bować. 
Kol. C h ł a p o w s k i sądzi, że decydują- 
cym w tej mierze powinien być wzgląd na 
og6Iny stan chorego. 
Kol. ]\f a l i n o w s k i z Warszawy stosował 
przeil pewien czas z wielką wytrwałością opa- 
ski cynkowe Dnny, przekonał się jednakże, że 
dobrych wyników spodziewac się można tylko 
przy owrzodzeniach powierzchownych; - tutaj 
radziłby probować oświetlania promieniami 
Rontgena. 
Kol. K a l' wo W s k i poleca znaną od da- 
wna maść z baIzamu peruw. i azotanu srebra 
a na wierzch klejową opaskę Dnny. 
Kol. S z a f a l' k i e w i c z z Gniezna za- 
leca okrawanie wrzodu (circumcisio), metodę, 
o której dobrych wynikach miał nie raz spo- 
sobność przekonać się, stosując ją w lazarecie 
św. .Tana w Gnieznie. Skoro dno wrzodu zu' 
pełnie się oczyści i zdrową pokryje ziarniną, 
robi się w SchIeichu wokoło wrzodu, 1 cm. 
od brzegu nacięcie, sięgające do powięzi mię- 
śniowej. Powstałą stąd ran
 oraz owrzodzenie 
samo zaopatrywa się gazą i zmienia się opa- 
trunek co 3 dni. Wrzody wielkości (Uoni 
goiły się w krótkim czasie. 
Oddawszy prze-;wodnictwo w ręce kolegi 
S z u m a n a z Torunia, wygłasza koL M a I i - 
n o w s k i z Warszawy odczyt pod tytułem: 
Choroby płciowe a małżeństwo. 
Poruszywszy na wstępie sprawę przeno- 
szenia się zarazka kiły w łonie matki przez 
plemniki, jajko CZ
T łozysko, rozwodzi się sze- 
rzej nad objawami kiły, nad sposobami jej 
rozpoznania i leczenia, - - w drugiej części 
zajmuje się zakażeniem wewi6rowem, malując 
w ostrych barwach straszne skutki obu chorób 
dla małżonMw i potomstwa, i zastanawiając 


się nad sposobami, jakimi możnaby tym skutkom 
zapobiedz. (Odczyt ukaje się w »Nowinach«). 
Zdaniem kol. Ł a z a r e w i c z a, prelegent 
tak szeroko i ogólnie ujął swój wykład, iż 
m6wca dyskusyjny ograniczyć się mu"i do nie- 
których tylko uwag. Jako ginekologowi podpada, 
że prac autorów tego zawodu prelegent praw;p 
wcale nie uwzględnił. A jest ich sporo i tak 
poważnych, że zwłaszcza z Gowszych czasów 
ginekolodzy mogą sobie rościć prawo do za- 
sługi około lepszego rozświetlenia sprawy kił,\' 
w mał
eństwie. A mianowicie wykazały ieh 
prace, 
e kr
tek blady przenika tkankę łozy- 
skową, przy ulepszonych metodach techniki 
mo
na go wykazać w pępowinie i we wszyst- 
kioh narzc'1,dach płodu. Dzieci, pozornie zdro- 
we po ich urodzeniu przez matki ze znamio- 
nami ldły, pungował Bab w okolicy wątl'Oby 
i z jej soku wykrywał krętki. 
Metoda serodyagnostyczna położyła wresz- 
cie kres nienaturalnym dla naszego pojmowania 
prawom Colles'a i Profeta'y. 
W sprawie rzeżączki zwraca m6wca uwagę 
na przyrodę zaraźliwą tak zwanej u1'eth1'itis 
postgonorrhoica. Kobieta wolna od wszelkiej 
wydzieliny nabywa przez sp6łkowanie z męż- 
czyzną, dotkniętym powyższem cierpieniem, 
upław6w, wyraznie z szyjki macicznej pocho- 
dząoych, a badanie bakteryologiczne wykazuje 
rozmaite ziarniaki i prątki. Wobec tego ro- 
dzaJu cierpień jest Ł. skeptycznym co do 
nazwy i pojmowania w niej zaznaczonego 
cierpienia i sądzI, że gOllococcus i nadal ważną 
w niem odgrywa rolę, byc może pod inna, 
formą i z innemi właściwościami biologicznemi. 
Kol. K a I' w o W s k i p()(lnosi ważnoś ć 
uświadamiania nie tylko publiczności, ale i Ic- 
karzy, którzy sami jeszcze nieraz lekceważąco 
na sprawę się zapatrują i zbyt łatwo udziolają 
chorym pozwolenia do zawierania związk6w 
mał
eńskich. 
Kol. Ś w i ę c i c k i kładzie nacisk na Sll- 
mienne badanie dr0bnowidzem przy rzeżączce; 
często w wydzielinie nie znajduje się już 
dwoinek, a mimo to cierpienie nie jest wylc- 
czone i staje się powodem poważnych zacho- 
rzeń j większa ilość ciałek ropnych w nitecz- 
kach śluzowych zawsze je3t podejrzaną i wy- 
maga ostrozności. 
Kol. Fr. Z a k l' Z e w s k i zwraca u wagę na 
trudności, z jakiemi lekarz ma do czynienia 
w lepszych sferach u panien, i sądzi, ze 
w tych razach kobieta-lekarz miałaby dostęp 
łatwiejszy. 
Kul. F a l g o w s k i twierdzi, że pewnych 
wyników spodziewać się mo
na dopiero przez 
zbadanie tkanki cewkowej i przemawia za 
wyskrobaniem tejże ostrą ły
oczką.
		

/00053.djvu

			Zeszyt 1 


Ruch w Towarzystwach, 


47 


Kol. P o m o r s k i zapytuje, czs zapatry- 
\vania prelegenta i dotychczasowych mówców 
nie są zbyt pesymistyczne. Powołuj
jc się na 
dopiero co wygłoszone w Poznaniu wykłady 
Was s e r fi a n n a i N e i s s e r a sądzi, 
e 
nieraz wynik badania mo
e być dodatni, 
a mimo to cbory juz dalej zarazy nie roznosi. 
Znajdujemy np. u osobników. którzy przebyli 
błonicę lub dur brzuszny, nieraz latami jeszcze 
zarazki, a jednak trzeba ich uwa2ać za zdro- 
wych. 
Kol. S z u fi a n z Torunia godzi się z pre- 
legentem, ze przymusowe badania przed ślubem 
i wystawianie świadectw małzeńskich nie pro- 
wadziłyby do celu, r6wnim
 nie obiecuje sobie 
lepszych rezultatów po lekarzach-kobietach, do 
których chore może jeszcze mniej miałyby 
zaufania. 
Kol. M a l i n o w s k i od powiarla poszcze- 
gólnym mówcom, zaznaczając, że co do wy- 
powiedzenia swego zdania o serodyagnostyce 
woli jeszcze trzymać się w rezerwie, przy- 
znaje metodzie tej wielką doniosłość, ale zda- 
rzały się wypadki, że dawała wynik dodatni, 
gdzie kiły nie było a ujemny, gdzie była. 
Co do leczenia to uważa również przerywaną 
metodę stosowania rtęci za najlepszą i prze- 
mawia przeciw objawowemu tylko leczeniu 
kiły; - niewątpliwie bowiem zwolennicy tej 
metody mają największy procent tabetyków 
i paralityków. 
Kol. L. S z u m a n wyraża prelegentowi 
w imieniu wydziału szczere podziękowanie za 
jasno i sumiennie wypracowany wykład i od- 
daje znów przewodnictwo w jego ręce. 
Nastepują demonstracye. 
Kol. Jar n a t o w s k i przedstawia prepa- 
raty ciałek jagliczych pod mikroskopem, obja- 
śniając takowe lJastępUjącemi uwagami: 
Zaraźliwość jaglicy jest udowodnioną. 
Przypuszczenie, £e przyczyną choroby są dro- 
bnotlstroje roślinne, czy to bacyle, czy kokki- 
a znaleziono wiele gatlmk6w na spojówce ja- 
glicowej - okazało się mylnem. Dopiero 
odkrycie Prowazek'a w roku 1907, zrobione 
podczas badań nad jaglicą na Jawie na spo- 
j6wkach małp, pchnęIo sprawę etyologii ja- 
glicy na inne tory. Znalazł on, używając 
metody barwienia Giemsy w wierzchnich ko- 
mórkach nabłonka spoj6wki dotkniętej jaglicą 
konglomeraty kulek czerwonych lub czerwo- 
no-fioletowych, spoczywających w substancyi 
podstawowej o barwie niebieskiej, powstałej 
przez wybujanie substancyi jąderka, spowodo- 
wane właśnie tymi tworami, konglomeraty, 
kt6re jak Impa siedziały na jądl'ze komórki, 
i które nazwał całkiem jagliczem. Noszą one 
nazwę naukową: ciałka jaglicze Prowazek'a. 
Z cza5em te lmlki, te twory elementarne roz- 


mna
ały się szybko, podczas gdy następował 
zanik substancyi podstawowej, wypełniały całą 
Iwm6rkę, powodując wreszcie jej pęk- 
nięcie i rozlew tworów tych po lIa komórkę, 
czem się te2 tłomacz." zarazliwo
ć jaglicy. 
Co się tyczy samych tych tworów, to majq 
one kształt lwkków, lecz są znacznie mniej- 
sze, okolone jasnq obwódJi:ą i mają tendencYę 
łączenia się w dwoinki o barwie czerwonej. 
Najłatwiej spostrzedz je można w drugim 
ohesie rozwoju, tj. okt-esie ciałka jaglicowego 
rozwiniętego (kapy). 
Przeszczepiając jaglicę, w której owe ciał- 
ka skonstatował, na spojówkę zdrową małp, 
otrzymywał Prowazek znowu kliniczne objawy 
jaglicy, znajdywal również w wierzchnich ko- 
mórkach nabłonka cia.łka jaglicze. 
Spostrzeżenie to z lioznych stron potwier- 
dzono i przekonano się po długich i mozol- 
nych poszukiwaniach w różnych zapaleniach 
spojówki, że ciałka jaglicze tylko w nabron- 
kach spojówek dotkniętych jaglicą się znaj- 
dują. Dopiero na kongresie w Peszcie refero- 
wał prof. Neymann, iż znalazł je również 
w śluzoropotoka u noworodków (Blennorrhoea 
neonatorum). Dalsze badania kwestyę tę wy- 
jaśnią. 
Co się tY3ZY istoty natury tych tworów, 
to z l1ajwiększem prawdopodobiellstwem ma 
Ełuszność Prowazek, który, opierając się na 
morfologicznych i biologicznych własnościach 
tychże, uwaza je za pierwotniaki (Proto%oa) 
i przyłącza je do gatunku Chlarnydoxoa, 
Jaglica jest więc chorobą nabłonka spo- 
jówki, spowodowaną pierwotniakami, które 
w wierzchnich komorkach nabłonka się roz- 
wijają, powodując zmiany dalsze, jak infil- 
tracyę głęuszych warstw spojówki i tworzenie 
się grudel;: jagliczych. 
Nadają się do poszukiwań li tylko przy- 
padki wcale jeszcze nieleczone, gdyż jedno 
lub kilkorazowe potał'de spojówki siarkanem 
miedziowym, spo\Vodowywa zupełne zniknięcie 
dałek jaglicowych. Korzystając:i. 4 przypad- 
ków jaglicy nieleczonej jeszcze, zrobił. ref. ba- 
dania mikroskopowe z wynikiem dodatnim 
i przedstawia 4- preparaty, 3 osiągnięte 
przez zeskrobanie wierzchniego nabłonka spo- 
jówki w okresie rozwoju 1. II. i III. i zabar- 
wione metodą Giemsy; w czwartym znajduje 
się sli:rawek mikroskopowy przez nabłonek 
z ciałkami Prowazek'a w wierzchnich komór- 
kach nadłonka, barwiony metodą Heidellheina 
tj. hematoksyIiną i alunem 'l.elazowym. 
Kol. Fal g o w s k i przedstawia kilka pre- 
parat6w z swej praktyki, dając następujące 
objaśnienia: 
1) Najprzód pod względem patologicznym 
i anatomicznym ciekawy włókniak jajnika
		

/00054.djvu

			48 


Ruch w 'towarzystwacb. 


Zeszyt 12 


(FlbTOma o'Carii). Klinicznie 'ciekawy o tyle, 
że od dawna istniał i że przez nieustające 
mechaniczne drażnieoie jelit wywołał prze- 
wlcIde zapalenie otrzewnej, li:tóre doprowadziło 
do ogromnej puchliny brzusznej. l\Iożna było 
nieledwie przypuszczać, że chodzi tutaj o na- 
ro
1 złośliwą, 
Narośl, wiel1wsci głowy, złączona była 
wslmtek zlepnego zapalenia otrzewnej z siecią 
i jelitami, co operacyę uh"udniało. Złośliwość 
jednak nowotworu można było wykluczyć, 
ponieważ narośl w miednicy nie wyka.zywała 
zrostów, a nadto, co także z wywiadów wy- 
nikało, iSllliała od dawnego już czasu; wsku- 
tek llowiem ciągle tworzącej się z nowa pu- 
chliny brzusznej, wykonano ju
 poprzednio 
sześć razy punkcyę, aby wodę wypuścić. 
Pacyentka w lmfJcu była bardzo wyciefJczona, 
ale o rzeczJ-wistej cherze czyli charłactwie 
nie było mowy. Wzgląd ten spuwodował 
go do radzenia chorej operacJTi, mimo jej 
pięćdziesięciu pięciu lat i mimo wielkiego 
upadku sił, w przekonaniu, że jedynie bez 
narkozy i z najwięl\szą szybkością operować 
należy. OpeJ(lwano 22 września t. r. Po 
otwarciu jamy brzusznej oddzielono narod od 
sieci i jeht, podwięzując 11astępnie narośl razem 
z zroslym z nią włólmisto-zwyrodnialym jaj- 
nikiem prawym przy tętnicy nasiennej. Po 
zaopatrz0niu więzadła jajnikowego właściwego 
(Hgamcntmn UCQ1'ii pro'jJ1'imn) w;yłuszczono na- 
10Ś1. Zajęło to wszystko 6 minut czasu. W na- 
stępnych 10 minutach wydobyto wodę pu- 
chlinową. wyjęto a
 13 serwetek. brzusznych 
z jamy brzusznej, a po zbadaniu stanu dru- 
giego prawidłowego przyczepu i prawidłowcj 
macicy zamknięto jamę brzuszl
ą szwem pię- 
trowym. Niestety znieczulenie lędźwiowe 
11 starszej pac,yentki nie zupełnie wystarczyło, 
ellOG wstrzyknięto do przewodu rdzeniowego 
dwie banieezki kupnego pięcioprocentowego 
rozczynu tropakolminy, zatem dawI\ę po- 
dwójną. .Już dawniej zauważył pre!. nieraz. że 
u lwbiet star.sz,\'ch, wyciefJczonych, znieczule- 
nie lędźwiowe nie rzadIw zawodzi, może dla 
tego, że u starszych osobnik6w plynu mózgo- 
rdzeniowego jest stosunkowo za mało, aby 
Iwlmillę \V wystarczającym stopniu doprowa- 
dzić do ośrodków. Operowana mu- 
s i a ł a otrzsmać w ciągu operacyi jeszcze 30 
L ramów etem i - może własnie dla tego - 
wywiązało siQ po operacyi zapalenie }Jluc 
i opłucuej, I,tóre okres wyzdrawiania utru- 
dniało. Operowano u Szarytek 7. powodu nie- 
wykończenia jeszeze własnej kliniki. 
Hadca Zielcwicz wykonał przekłl1eie pra- 
wej opłucnej dwa razy i wydobył pierwszym 
razem 1200 gramów, drugim razem mniejszą 
nieco iloś(
 płJ'nll surowiczego, która atoli wy- 


. 
starczyła, że oddech stal :',Ię lżejszy. W hez- 
pośredniem niebezpieczeustwie życia chora 
wskutek zapalenia płuc i opłucnej II i e hyła, 
lecz odpuszczenie płynu zrubiło jej ulgę. Dzi- 
siaj miewa się dobrze, cieplota prawidIowa. 
stan serca normalny. 
Preparat jest nader pouczający, bo tak 
wielkich włókniaków jajnika nie spotylmmy 
często. Najpierw prawy jajnik sam jest wł.)- 
knisto zwyrodniały i powiększony. Z jajnika 
tego wystaje z grubej szypuły drugi, wielki 
włóknial\ o powierzchni guzlmwatej, a w prze. 
kroju nie zUllełnie jednolity. ThIimo to narośl jest 
niezłośliwą, czego dowodzą preparaty drobno",i. 
dzowe. Przypadek ten pouczaj że nawet w roz- 
paczliwych razach opPl'ować możlJa a czasom 
i należy. Niejedną chorą uratowac w ten 
sposób można, ale naturalnie operując b ar- 
d z o s z y b k o. 
2) Dalej przedstawia l\01.:F. ropniak jajowodu, 
który jako pozostałość po chronicznem, lewo. 
stronnem, prawdopodobnie rzeżączkowem za- 
paleniu przyczepu, sprawiał chorej silne cier- 
pienia, czyniąc ją niezdolną do pracy. Wobec 
tego zdecydował się wJTdobyć ropniak przez 
jamę brzuszną. Clwra teraz zdrowa i wolna l)(l 
wszelkich boleści. U kobiet, zmuszonych przez 
pracę fizyczną zarabiać sobie na chleb, jest :F. 
zawsze za tRką operacyą, gdyż przez nią.może 
chora zdolność do pracy w naj krótszym czasie 
uzyskać. Operował w zakładzie Wszystkich 
Świętych we Wrocławiu znaczną liczbę przy- 
padków tego rodzaju i może zapewnić, żc 
niebezpieezefJstwo takiej operacyi jest mini- 
malne, a wyniki dobre. 
3) Następnie przedstawia F. mięśniak pod- 
śluzowy, od starszej panny, dziewicy, który po- 
wodował silne krwotoki i wielką bezkrwisb1ść. 
Udało się mimJ trudnyoh warunków ln'zez 
pochwę macicę całą wydobyc, bez mhienia 
cięeia rozszerzającego. Pacyentka wstała dzie- 
siątego dnia po operacyj, a po dwóch tygo- 
dniach opuściła oddział mdcy Z i e l e w i e y. a. 
4) Przedstawia prawostronną ciążę zama- 
ciczną, z pęknięciem jajowodu i wielkim krwia- 
I,iem, od 27mioletniej pacyentki, 1(tóra była 
bardzo osłabioną. Operował ją drogą brzu- 
szną, Wyleczenie zupełne. Operacya trwała 
23 minuty. Znieczulenie lędźwiowe. 
5) Na końcu przedstRwia ma0ieQ włóknistą 
zwyrodniałą, którą dla ciężkich i kilka lat już 
trwających krwotoków, wyjąć musiał drogą 
brzuszną. 
K o l. :F. C h ł,a p o w s k i przedstawił 
preparat pod nazwą "E u s 11: o 1.« wykonywany 
w Łabiszynie w fabryce hr. Witołda Skórzew- 
skiego z igliwia, liśr:i eukalyptusow
'ch z do-
		

/00055.djvu

			Ruch w Towarzysiw8.C'h. 


49 


J'.eSF.yi 1 


datkiem mentolu I1Ib innyeh illgredyel1c'yi, 
w postaci trocinzek, których dym po zapaleniu 
się wdycha; rozdał wielką iloŚĆ paczek z ..eus- 
IwIem'" wraz z odnośną literaturl\ i reldamo- 
wymi prospektami, zwrócił uwagę na sl\łacl 
gazów przy paleniu się wywięzujących i ew. 
ieh zu2ytkowanie w leczeniu. Zakończył ży- 
!'.1.enieru, au

 wielki nakład, 'włożony dotąd 
w tę fabrykacyę, nie poszedł na marne; prosił 
więc imieniem właściciela fabryki o wypróbo- 
wanie skuteczności »Eusk:oIu.« 
Kol. S z u m a n z K o w a n ów k a wy- 
głasza odczyt: O wzburzeniach wzruszeniowych 
i o stanach autohypnotycznych w przypadku 
hysteryi urazowej. Odczyt, opierający się na 
nader ścisłej obserwacyi chorego, znajdującego 
siQ w zakładzie w Kowanówkn, ukazuje się 
w ,Nowinach.« 
Pod koniec Kol. P o m o r s k i przedstawia 
płód 7-miesięczny dziecka urodzonego prawie bez 
})omocy lekarskiej przez tJ o w ł o k i b r z u s z n e, 
Zawezwany zostal przez kol. K li b a c k i e g o 
i L i k o W 8 k i e g o z P I e s z e wado Iw- 
biety, znajdującej się w 8 miesiącu ciąży, 
li U6rej kilka tygodni poprzednio, skutkiem 
krwotoku, l'Ozpozr.ano łożysko przodujące. 
Krwotok po Iiilku dniach ustał, natomiast 
między pęp:Jriem a spojeniem łonowem, na po- I 
włokach brzusznych zaczęła tworzyć się wrzo- 
dzianka, która, powiększając się szybko, za- 
mieniła się w ropień, tworząc otwór wielkości I 
dłoni. W otworze tym dawały się wyczuć 
pośladki, oraz korlCzyny płodu, które wydoby- I 
w.aty się na wierzch; - przez szyjkQ maciczllą, I 
meco otwartą, wyczuć było można łożysko, 
które, wydobywszy płM przez otwór w po- 
włokach brzusznych, trzeba było oddzielić. 
Po dokonanym \V ten 
posób porodzie, 
można było się przekonać, że sciany macicy 
zrosły się z brzegami ropnia, 2e istotnie pł6d 
pochodził nie z jamy brzusznej, ale wprost 
z wnętrza macicy. 
Chora wyzdrowiała. 
Niezwykły ten i \V literaturze w tej for- 
mie nieznany przypadek żywo zainteresował 
zebranych. 
Kol. P. przypuszcza, że rozchodziło się 
tutaj o ciążę pozamaciczną, która umiejscowiła 
się właśnie na przejsciu trąbki w ścianę ma- 
cicy. Z braku czasu dyslmsya nad ciekawą 
nader demonstracYą odbyć się nie mogła. 
Na członk6w Wydziału zgłosili się kol. 
B o l e w s k i W ł a d y s ł a w z Krotoszyna, 
N i c :Ii: e lm a n n M a k s y m i l i a n z Grabowa 
S u s z c z ':1 lł s kiR o fi a n z Krzywinia. 
Dernhili.,ki. 


Sprawozdanie z 13 posiedzenia 
Wydziału lekarskiego Tow. Przyj. Nauk 
dnia 19. listopada 1 nO!!. 
Obecni: Adamczewski, Hartz, ChaehalllO" 
wicz, F. Chlapowski, Dp.mbifIski, Gant1mwski, 
.Jezierski, Karwowski, Kożuszkiewi'Jz, Łazal'e- 
wicz, Mieczkowski, Nowakowslri, Pomorski, 
Święcicki, Szulczewski. 
Prezes, zagaiwszy posiedzenie, komunikuj!', 
że zapowiedziany wykład kol. :Fr. Z ak l' z e w- 
skiego z POWOd:l nag'łego wyjazdu prele- 
genta odb
T(- sic nie może, i podaje do obej- 
rzenia pięknie wydaną monografię Dr. E d war- 
da Flatau'a z Warszawy ,,0 nowotwo- 
rac h rdzenia«. Następują demonstracye: 
Kol. D e m b i ń s k i przedstawia 1. pacy- 
entkę.20-letnią, u której wykonał operacYę 
doszczętną środkowego ucha z powodu zakrze- 
pu zatoki poprzecznej. 
Chora, cierpiąca ocl lat dziecięcych na 
przewlekły otol;: z lewego ucha, zaczęła się 
skarzy6 od kilIm dni na rwanie w uchu, ból 
głowy i dreszcze. Bębenek zniszczony, w ja. 
mie bębenkowej ziarnina, wyrOl.tek obrzmiały 
i bolesny, mianowicie w tylnej części. Cio- 
l)łota rano 3t:;,5°, wieczorem 41 0. Operacya 
doszczętna wykazuje zropiałe złogi ż6łcio-łoja- 
kowe (Cholesteatoma) w okolicy jamy 
sutkowoj ; ze strony zatoki poprzecznej wy- 
pływa wąską przetokf\ cuchnąca ropa, pocho- 

ząca z rozległego ropnia okołozatokowego. 
Bciana zatold zapadła, o zielonawo-Młtem za- 
barwieniu; po naG1.ęciu tejże wyplywa posoka. 
WJ'cięc;ie przedniej sciany i usunięcie zropia- 
łych skrzep6w; z górnej częśoi krwawienie, 
z dolnej nie. Lekka tamponada paskami gazy 
jodoformowej. Ciepłota opada na drugi dzień 
do 37,3, trzeciego dnia podnosi się znów do 
do 40°. Zmiana opatrunku; z dolnej części 
zatoki wypływa jeszcze posoka, usunięto za- 
tem głębiej kose ściany zatoki, dochodząc 
blisko opuszki. Zyły szyjnej, która była miękką 
i pełną, nie podwiązano. - Opatrunek zmie- 
niano codzień i podawano chorej lewatywy 
z Collar'f/ol'u 2,0 Mucil. Salep 50,0 Tet. opii 
gtt. X. Ciepłota zeszła powoli 3-go dnia 
ne 36,8, dochodząc w pierwszych dniach jeszcze 
czasami do 37,8; Po tygodniu normalna. Do- 
leczanie prawidlowe. 
2. Demonstruje preparat kości skalistej 
pochodząey od dziewczynlii 10 letniej zmarłej 
skutkiem zapalenia ropnego opon mózgowych, 
zakrzepu zatoki poprzecznej, zatoki skalistej 
górnej i dolnej oraz zatoki jamistej. 
Chorą przywieziono w stanie zaniedbauym. 
Ciepłota 40 0, tętno nitkowate. Z lewego ucha 
wydziela się cuchnJ.jca ropa, wyrostek sutkowy 
4
		

/00056.djvu

			5Ó 


, , 
lluch w Towarzystwach. 


Zeszyt 1 


obrzmiały, nad kością potylicową naciek z wy- 
ral1nem chełbotaniem. Nacięcie stwierdza roz- 
legły I'opień sięgający daleko lm tyłowi 
i spuszczający się między mięśnie szyji. Ope- 
racya doszczętna. Kom6rki sutkowe zalane 
ropą, w stronie jamy sutkowej złogi choleste- 
rynowe, 
ciana zatoki poprzecznej obna
ona 
i w dolnej częsci przeżarta, tak, ze od razu 
wchodzi się do jej światła, napełnionego po- 
sol;.ą. Odkrycie zatoki Im górze ponad kolanko, 
ku dołowi blisko opuszki, wycięcie przedniej 
ś(,-iany, usunięcie zropiałych skrzeplin. Z góry 
cokolwiek krwawi, - z dołu nie. - Lekka 
tamponada. - Żyła szyjowa miękka, nie pod- 
wiązana. 
Cieplota na drugi dzień nie opada, 3-go 
dnia występuje obrzęk powieki i śluzówki 
lewego oka (Chemosis), jako te
 wypchnięcie 
gałki, na 4. dzień przechodzi obrzęk także na 
prawe oko. 5-go dnia zejście śmiertelne. 
Przerzutów nie było. 
Oględziny pośmiertne wykazują zapalenie 
ropne opony naczyniowej płata skroniowego 
z naciekiem galaretowatym w okolicy skrzy- 

owania nerwów wzrokowych, przechodzącym 
ku tyłowi na m6żdżek: dolua część namiotu 
pokryta ropą, lewa zatoka 110przeczna pokryta 
suchą skrzepliną, ściana zatoki o barwie zie- 
lonawej na zewnętrznej, jak na wewnętrznej 
stronie. W świetle zropiałe skrzepy aż do zlewu 
(torcular). Również skrzepy w zatoce skalistej 
górnej i dolnej, jakoteż w zatoce jamistej 
przechodzące na prawą stron
 siodła. 
Kol. P o m o r s k i pokazuje; 
1) torbiel skórzastą, wydobytą u kobiety 
w średnim wieku, która rodziła przed dwoma 
miesiB,cami, ostatni raz przedtem trzy lata 
wcześniej. Należy przypuszczać, 7,0 narośl za- 
częła. się tworzyć po przedostatIlim połogu. 
W torbieli znajdowało się dużo płynu gala- 
retowatego i włosy. 
2) torbiel skórzastą, wydohytą co dopiero 
u dziewczynki 13 l e t ni ej, którą przysłał 
kol. A d a m c z e w 8 ki, rozpoznawszy narośl. 
Dziewczynce od niejaldegoś czasu zaczął się 
powiększać brzuch. Miesiączkowanie jeszcze 
nie nastąpiło - myślał o krwiaku macicz- 
nym, (haematometm), spowodowanym może przez 
pierwsze właśnie miesiączkowanie, ale ba- 
d
mie Pe?' rcctu'm, które wykazalo, że guz 
leży w przedniej zatoce DougIasa, jako też 
sondowanie, nie przemawiało zatem. Chora 
lekko przytem gorączkowała. Operacya w
-- 
kazała torbiel okręconą na szypule, w stanie 
zapalnym, z początkującą zgorzelą, co tłoma- 
czyło nagłe bóle, na które się chora skarzyła 
i zwyżkę ciepłoty. 'forbiel zawlf'rała 1320 gT. 
cieczy, 3 zęby rozrzucone po rozmaitych 
miejscach ściany skórzaka, jeden w kości, 


przypominającej swą postacią szczękę; przy 
skórzaku znajdowało się ciało podobne do 
nerki, które jednak prawdopodobnie należy 
uważac za jajnilr, co badanie drobrowidzowe 
ma wy jaśnie. 
Kol. Ś w i ę c i c l, i wspomina o przypadku 
podobnym u 13 l. dziewczynki, którą przy- 
słano mu z prowincyi w podejrzeuiu, czy 
nie jest w ciąży. Wyjął torbiel, w której 
prócz cieczy mazistej znajdowały się włosy; - 
prócz tego zauwa
ył był w komórkach dziwne 
prążkowanie (striae): prosi więc, aby referent 
Da takowe zwr6cił t ak ż e uwagę w swoim 
przypadku, odsyłając go Jo Gaz. lek. R. 1892 
w której przypadek swój opisał. 
Kol. Ł a z a r e w i c z () w i przychodzi na 
myśl przYl)adek skórzaka, który operował 
w kwietniu h. r. Przywieziono do jego kli- 
niki kobietę 50-letnią z wysoką gorączką, 
utrz
Tmującą się od tygodnia, w stanie wyso- 
kiego wyczerpania. Stwierdził guz po lewej 
stronie macicy, głęboko w miednicy usado- 
wiony, wielkości głowy dziecka, elastycznie 
napięty, nieruchomy. Laparotomia potwierdziła 
rozpoznanie: zrazu zdawało się, 
e guz ten 
mieści się między blaszkami więzadła szero- 
kiego, przj' preparacyi je(lnakże udało się 
więzadło w całości ollsuną6, przykrywało 
ono bowiem tylko guz z przodu i góry: 
guz leżał poza więzadłem (retroligamentar). 
:Mimo to w
łuszczenie z licznych zrostów 
b
'ło bardzo truclnem, trzeba go było podobnie. 
jak włókniaka z łoża wydobywać, przyczem 
guz, będąc już prawie w ranie powłok, pękł 
a treŚĆ przenikliwie kalem cuchnąca, o bar 
wie mętnawo brudnej, rozlała się po polu 
operacyj nem. Na szczęście, przewidując wyda- 
rzenie, tamponowano poprzednio otoczenie jamj' 
brzusznej. To też odczynu ze strony otrzewnej 
w następstwie nie było; kanał, którym sącz- 
kowano, zamykał się prawidłowo; zato nie 
obyło się bez reakcyi gojenie rany powłok. 
I tu nie powięz sprawiała trudności, raczej 
tkanka tłuszczowa podskórna po stronie lewej, 
w której postępowało ku obwodowi zaczer- 
wienienie na dłuższej, lecz wąskiej przestrzeni, 
pozostawiając po sobie nekrozę. Po 4 tygo- 
dniach - tak wiele czasu potrzebowała pa- 
eyentll.a, zanim zezwoliła na zabieg - wyciął 
Ł. wl'zód z powłok brzusznych, wielkości ma- 
łej dłoni, sięgający uo powięzi. W kilka dni 
po operacyi u brzegu obwodowego nowej rany 
występuje ten sam obraz, zno:m tworzy się 
owrzodzenie, które po 4 tygodniach w rów- 
nych rozmiarach, pozwala pacyentlm drogą 
operacyi usunaf. Nie dosyć na tem - po 
dalszych 3 tygollniach z tych samych przy- 
czyn naleźy operacyę powtórzyć, zabierając 
tym razem juź skórę wraz z podkładem tłusz-
		

/00057.djvu

			Zeszyt 1 


Rtl<'h w Towarzystwach. 


5] 


ezowym prawic całej lewej gciany brzueha. 
Teraz dopiero sprawa dobiega lmńea, a pod 
opatrunkami z czarnej ma
ci i pentlenicet = 
proszku na przemian, goi się niezwy I\łych 
rozmiarów ub,ytek tak szybko (8 tygodni), 2e 
zamierzona transplantaoya stała się zbyteczną. 
Niezwykły przebieg nekrozy skóry odnosi 
L. nie tal. bardzo do jadowitośoi szczególnych 
w torbie skórzakowej zawartych bakteryi, jak 
do prawdopodobnej trofonewrozy, wywołanej 
zrostami skórzaka, które - jak przypuszcza 
- uszkodziły może nerwy odżywcze powłok 
brnsznych tej samej strony. 
W przypadku kol. Pomorskiego hyłby 
mówca z góry wy kluczył z rozpoznania róż- 
niozkowego hematometrę i zaoszczędził sohie 
i pacyentce sondę, poniewa
 krwiak maciczny 
nie m6gł się wytworzyć w tak krótkim czasie, 
a ułożenie guza w przednim DougIasie i kon- 
systencya cystowata obo1. nagłego wzrostu 
i niedawno trwających boleści przemawiał
- 
za skórzakiem o skręconej :szypule, które to 
nowotwory u dziewcząt zdarzają się nie tak 
rzadko. 
Kol. S z ul c 2. e w s ki, kt6ry obserwował 
także pacyentkę, dodaje, że powiększenie brzu- 
szlm zauważył dopiero przed kilku dniami, że 
slm:cenie szypuły na'3tąpiło niewątpliwie wten- I 
ezas, l.iedy pokazały się v.ymioty jako objaw 
podraznienia błony brzusznej, i że krwiaka 
macioy uważał za wykluczonego, ponieważ 
chora jeszcze nie miesiączkowała. 
Podnosi dalej sprawę różniczkowania mię- 
dzy skórzakiem (Derrnoid) a potworniakiem I 
('1'eratornd). Sprawa ta zdaje mu się ważną 
ze względu na rokowanie i chciałby wifflziec, 
czy od czasu, kiedy się tą sprawą zajmował 
pisząc pracę doktorskf\, zaszły \V zapatrywa- 
niach jakie zasadnicze zmiany. Wówczas 
twierdzono, że sMrzaki pochodzą z jednej 
blaszki zarodkowej, potworniaki zaś c
o naj- 
mniej z dwóch, a może i wszystkich, że skó- 
rzaki mają dążność przeważnie wydzielniczą, 
teratomy zaś rozrodczo-proliferacyjną, że nazwa 
embryoma zdaje mu się nie odpowiednią, po- 
nieważ tkanki embryonalne tamże się nie 
znachodzą. 
W odpowiedzi rozwodzi się kol. Ł a z a- 
r e w i c z nad histologią i histogenezą der- 
moidów i teratom6w. Także skórzaki, jak to 
regułą jest n potworniaków, mogą zawierać 
wszystkie trzy listki zarodkowe, są one jednal.- 
że w nich ułożone tal. regularnie, że zac2-ątki 
narządów - zawdzięczających listkom swe 
powstanie - leżą we właściwej sobie gro- 
madzie. Teratomy znam
onuje bezład tkan- 
kowy: obok tkanki skórncj widać gromadkę 
komórek, przypominających założenie kanału 
pokarmowego itp. Twór ten jest zawsze zło- 


sIiwy, rośnie w nieskonczonoM, przerasta oto- 
czenie, roLi przerzuty itd. 
Co do etyologii obu tworów wspomina 
mówca o teoryach B o n n e t a , W i Im s ' a, 
P f a n n e n s t i e l a. Ostatnia zdaje mu się 
naj przystępniejszą, jakkolwiek wymaga, do 
swego tłomaczenia hypotetycznej partenogenezy. 
Powstanie torby otaczająoej właściwe miejsce 
skórzaka, na mocy swych bardzo ciekawych 
badali drobnowidowych, uprzystępnił naszemu 
zrc>zumienin Schottlaender: Wydzielina skó- 
rzaka toczy się po szczelinach międzytkan- 
kowych i limfatycznych swego otoczenia, aż 
zużyje pewną Gzęś6 jajnika, której rozdęta 
I i ścieńczała ściana daje masie tej pewne za- 
okrąglenie. 
U teratomów może jedna z rozlicznych 
tkanek wziąść taką przewagę nad innemi, żo 
nawet przy dokładniejszem badaniu nie łatwo 
ostatnie oclnaleść; sh
cl obrazy, jak strwna 
ovm'-ii, c1wrionepithelioma, carcinoma) sa1'coma 
i inne. Gdyby się tylko mianowicie mięsaki 
jajnika dokładniej badało, sądzi mówca, częś- 
ciejby one uwydatniały właściwą sobie przyrodę. 
Kol. Ś w i ę c i c k i poleca monografię 
W i l m s a, obszernie sprawę tę traktującą 
Kol. 1\'1 i e c z I. o w s k i operował także 
u 12-letniej dziewczynki teratoma o wielkich 
bardzo rozmiarach, dochodzące bowiem głowy 
dorosłego mężczyzny. Narośl powiększała się 
w ostatnim czasie bardzo szybko, tak, że na- 
leżało myśleć o mięsaku. Otworzywszy jamę 
brzuszną przekonał się, że guz wobec licznydl 
zrostów jest nie do wyjęcia; przy nacięciu 
wypłynęło cokolwiek cieszy; autopsia wykazała, 
I że rozchodziło się o zwyrodniały pierwotniak, 
w którym znaleziono ca1a.ł koŚĆ udową. 
Kol. P o m o r s I. i, dziękując za żywe za- 
interesowanie się przedstawionym przypacl- 
kiem, przystępuje do trzeciej demonstracyi 
mianowicie ciała obcego, wydobytego z tchawicy. 
Chłopiec lO-letni, który pisząc, przyłożył 
I olówek do ust, zostaje nagle zawołany, odska- 
kuje od stołu i o łówek wpada mu do jamy 
gardzielowej. Zawezwany lekarz zastaje go 
w atakach silnego kaszlu, ołówka nie może 
dojrzeć) daje na wymioty i przysyła do Po- 
I znania. Kol. Dembiński bada wziernikiem, 
lecz ani 'v krtani ani w g6rnej części tcha- 
I wicy ciała obcego nie znajduje; ciągłe ataki 
kaszlu i sinica przelnawiają za tern, że ołówek 
spadł niżej. - Prześwietlenie promieniami 
ROlltgena wykazuje na przezroczu tylko nie- 
wyrazny czarny ptmkcil. w ckolicy serca; - 
fotogram rontgenowski nie wykazuje niczego. 
Kol. P. wykonał tracheotOll\ię dolną, je- 
dnakże ani zgłębnikiem ani szczypcami niczego 
wyczuć nie mógł. Ołówek dostał się do 
oskrzeli. Pacyent zaczyna wj'rznca(
 rOIJl1ą 
4*
		

/00058.djvu

			52 


Huch w Towarzystwach. 


L;eszyt l 


plwocinę i wysoko gor
czkować, na 3-ci dzielI I 
przy zmianie opatrunku wydobywa P., przy tam- 
ponowaniu tchawicy gazą, jednę połowę ołówka, 
kt6ra się do gazy przyczepiła, 2 dni później 
w ten sam sposób - drugq połowę. Temperatura 
opada, plwocina się zmniejsza, ataki lmszIu 
ustają. - Pozostał jednak w płucach jeszcze 
grafit, który od rozlepionych połówek drzewa 
r6wnie
 widocznie się odlepił, wobec czego 
rokowanie jeszcze pozostaje wątpliwe. 
Wspomniawszy jeszcze o dwóch przypad- 
kach ciała obcego w tchawicy - mianowicie 
rur k i ułamanej po tracheotomii i 1iI,' r o c h 11 , 
z których obydwa zatrzymały się nad bifur- 
kacy
 i zostały usunięt-e, rozwodzi się szerzej 
nad rokowaniem w podobnych wypadkach 
i zaznacza, że bez tracheotomii wynosi Bmier- 
telność 80 %, przy tracheotomii 30 %. W ostat- 
nich latach zaczyna wchodzić w użycie bron- 
choskopia, która wymaga wielkiej wprawnoBci 
technicznej. 
Kol. N o w a k o w s k i potwierdza ostatnie 
orzeczenie, mając sposobnoŚć obserwowania 
tejże metody w klinice prof. K a u s c h a, 
gdzie często dla tego wykonywano najpierw 
tracheotomię a pózniej stosowano tracheosko- 
pię i zwraca uwagę, że c,,;asami dolna trache- 
otomia nie jest odpowiedni q , ponieważ ciało 
obce zna;duje siQ wyżej, tj. w g6rnym od- I 
cinku tchawioy, gdzie w jednym przypadku 
widział uwięzłe skorupki jaj a. 
Kol. D e m b i n s k i podnosi Zashlgi prof. I 
P i e n i ą ż k a , który na polu bronchoskopii 
zdobył sobie sławę międzynarodow
 i referuje 
o przypadku, w którym dziecku rocznemu 
wpadła do krtani p o r c e I a n o wat l' e s k a 
o d t l' ą b k i. Dziecko bior
c pierś, łykało 
pokarm zupełnie dobrze; napadów kaszlu nie 
miało, wydawało tylko od czasu do czasu 
przy oddechaniu ton grający. Przy pomocy 
wziernilm można było treskę dOj1ZCC, zaohwy- 
cić szczypcami i wyjąć. 
Kolega J e z i e l' s k i demonstruje jajka 
z osadu moczowego 7 O-letniego pacyenta, 
chorego na ropne zapalenie pęcherza. Jajlm, 
podobne są zupelnie do jajek Anchylostoma 
duodenale, w kale jednakowoż odnaleś6 ich nie I 
można. 
Następuje balotowanie nowych członk6w. 
Kol. Rom an Suszczyński z Krzywinia, 
W ładysław B oIewski z K
otoszyna 
i Maksymilian Nickelmann z Grabowa 
zostają jednogłośnie wybrani. Demhiński. r I. O. Litwinowicz przedstawia: 1) cllO- 
r rego, oraz wyjęt
 u tegoz z przełyku kOBl- 
Z Towarzystwa lekarskiego Lwowskiego. I za pomocą ezofagoskopu, 2) preparat raka 
XXXI p o s i e d z e n i e n a u k o w e z d n i a dolnej części tchawicy, które wywołał znaczne 
12. XI. 09. jej zwężenie; w przypadku tym omawia roz- 
I. Prof. Mar s przedstawia: l) chorą w 1 1 / 2 I poznanie ró
niczkowe pomiędzy rakiem, sele- 
roku, po bardzo ciężkim zabieg11 operacyjnym roma i struma intertrachealis. W dyskusyi 


metodą W e l' t h e i m a wy konanym z powodu 
rozpadającego się raka macicy; osoba ta jest 
dziś zupełnie zdrowq i nie ma nawrotu. Pre- 
legent przedstawia wyniki operacyjne własne 
w 48 przypaflkach 'w t-en spos6b operowa- 
nych; jedna z chorych jest już 8 Jat bez na- 
wrotu. 
W dyskusyi zabierali głos dr. S kał k o w- 
s k i jako przeciwnik tej metody i prof. Ry- 
d y g i e l' jako jej zwolennik, wreszcie pre- 
legent. 
2) Preparat 'adenomyoma, który rozwinął 
się z cialka W o l f a. W dyskusyi pro£. K u- 
e e r a wyjaśnia, iż nowotw6r wychodzi praw- 
dopodobnie z przy jajnika. 
II. Dr. Orzechowski przedstawia: 1) 
chorą 22-letnią z objawami guza powierzcho- 
wnego corpm'um quadrigeminorum, może i epi- 
physeos, 2) chorą 16-letnią z guzem na pod- 
stawie mózgu, którego bliższego umiejscowie- 
nia podac nie może; 3) chorą 30-letni
 z gu- 
zem przysadki mózgowej (hypophysis). W dy- 
skusyi zabierali głos: dr. W. Z i e m b i c ki, 
który zaznacza: iż prawie zawsze spotyka 
eozynofilię krwi w przy
a(lkach b'1lZÓW, wy- 
chodzących z przysadki mozgowej. Docent 
Z a I e w s ki uzasallnia, w jaki sposób za po- 
mocą badania kamertonami o róźnej skali mógl 
w jednym z tych trzech przypadków wyka- 
zać zajęcie centraIl1ych dróg n. cochlcw"is. 
III. Dr. 1\1. Selzer: .,0 odczynie Cam- 
midge'a«. Pt:elegent bad al 21 przypadków 
i znalazł ten odczyn w 7 przy padkach u lu- 
dzi zupełnie zdrowych. W dyskusyi przema- 
wiali: dr. Mo l' a c z ew s ki, mówiąc o możli- 
wości chwilowego, nienormalnego wydzielania 
u zdrowych i radząc zastąpić fenylhydrazynę 
przez bromfenyIhydrazynę dla otrzymywania 
pewniejszych rezultatach. 
Dr. H o l' n o w s k i znalazł w 2 przypad. 
kach dodatniego Cam midge'a przy sekcyi 
znacznie zmn!ejszon
 wagę trzustki, w jednym 
zas przypadku marskość trzustki i martwicę 
jej, oraz znaczne zwyrodnienie tłuszczowe wy- 
sepek L a n g e n h a n s a: we wszystkich przJ- 
padkaeh była jednocześnie i kamica żółciowa. 
W odpowiedzi zabierał głos prelegent. 
J. HOl11owski. 


XXXII posiedzenie naukowe 
z du ia 19. XI. 09.
		

/00059.djvu

			Zeszyt 1 


Huch w Towarzystwach. 


53 


zabierali głos: pro£. Z i e m b i c ki, m6wiąc 
o cię2kich kompIikacjaeh przy obecnoiSci ciała 
obcego w przełyku; prof. Jur a s z o swoich 
w tych przYl1adkach obserwacyach j dr. H o r- 
n o w s k i o histologicznej budowie nowotworu 
tchawicy (Adenocarcinorna wychodzące z gru- 
czołów śluzowych). 
II. Docent Nowicki przedstawia: l) pre- 
paraty przerzutów pierwotnego mięsaka jąder 
do r62nyoh narząd6w j 2) torbiel dermoidalną 
klatki piersiowej, omawiając powstawanie ta- 
l	
			

/00060.djvu

			:>4 


Zeszyt l 


Ru('
h w Towarzystwach. 


jednostronna, objawy Babi(lskiego: asynergie 
cćrebclleuse i adiadokokinesis, wreszcie ato- 
nia mięśniowa. Niezmiernie bogatą grupę 
stanowią objawy zależne od ucisku narządów 
sąsiednich (pie(1 mózgowy, most, wzgórki czwo- 
mcze itd.) M. omawia rozpoznanie różnicz- 
kowe i rozpatruje leczenie, zwracając uwagę 
na koniecznosl' operowania; - w razie nie- 
możności wykonania radykalnej operacyi- 
trepanacya paliatywna. 
4) F l a t a u. O nowotworach rdzenia. 
]i'. dzieli nowotwory rdzenia na 3 wielIde 
grTIpy: 1) nowotwory kręgowe, 2) nowotwory 
zewnątrz kręgowe i 3) nowotwory wewnątrz- 
:kręgowe. Najważniejsze pod względem pra- 
litycznym są guzy samego rdzenia oraz ich 
opon. Pod względem dyagnostycznym najważ- 
niejsze są bóle oraz ciągły postęp objawów 
chorobowych. W guzach tej kategoryi wynik 
operacyjny bywa najpomyślniejszy. W przy- 
padkacll dyaguostycznie niepewn;ych należy 
wykonac laminektomię pl'óbną. 
Przy trudnosciach w rozpoznawaniu, czy I 
mamy do czynienia z guzem wewllątrzrdze- 
niowym, czy też zewnątrzrc1zeniowym, należy 
zwrócić uwagę na to, 2.e na korzysl: 
pierwszego przemawia typ wstępujący lub zstę- 
pujący objaw6w rdzeoiow;ych, przebieg niere- 
gularny, powstawanie nagłych, nieoczekiwa. 
nych zwrotów, zwolnienia choroby. brak okresu 
nenvob6Iowego, brak boIesnosci kręg6w, roz- 
szczepienie czucia. 
F. podkreśla wielką zdoInosć uo naprawy 
rdzenia, uciskanego l,rzez guz; powr6t funkcyi 
po operacyi bywa w przypadlrach pomjTśln;rch 
szybki. 
W dyskusyi nad tymi referatami brali 
udział: F l a t a n, G o l d fi a m, B l' e g ID a D, 
Bornstein, Edw. Zieliński, Bychow. 
s I. i. prof. G l u z i ń s k i, prof. B a b i (l S ki, 
M ę c z k o w s k i, B i r o, K o e l i c h e 11. 
F l a t a u ostrzega przed zbyt szybkiem roz- 
poznaWanielllTIOwotworów mózgu na podstawie 
tylko wcześnie występującej tarczy zastoino- 
wej; istnieją przypadki, w których eały obraz 
chorobowy przypominał nowotwór, a długo- 
letnia obserwacya wykazała, 
e miano do czy- 
nienia z meningitis se1'Osa. Punkcyę lędźwio- 
wą należy stosować przy nowotworach móz- 
gu bardzo oględnie. 
G o l d f l a m zwraca uwagę, że przy no- 
wotworach kręgosłupa ból występuje silniej 
przy obcia.źeniu kręgosłupa, aniżeli przy SPOD- 
dylitis. 
B r e g m a n stwierdza, że trepanacya pa- 
Jiatywna w wielu przJ'padkach nie odnosi 
I:'lmtlm, zwłaszcza wtedy, gdy nie otwieramy 
opony twardej. 


B o r n s t e i n: badania el\sperymeDtalne na 
zwierzętach potwierdzają rezultaty otrzymywane 
po szczęsliwych operacyach na ludziach. 
Edw. Z ie l i (l S k i wspomina o aneurys- 
matach, ucisImjących rdzeń i symulujących 
nowotwJry rdzenia. 
G I u z i (l S k i zwraca uwagę, że obok no- 
wotworów sutek, także gUZJ' nadnercza, gru- 
czołu tarczykowego i krokowego mają skłon- 
I ilOŚĆ' do przerzutów do układu net'wowego. 
B a b i li s I. i nie widział nigdy następstw 
zzkodliwych po naklticiu Iędźwiowem, przy 
sachowywaniu środków ostrożnosci. 
J\lęc z ko w ski podziela w zupełności 
uwagi prof. Gluzińskiego. 
B i r o radzi stosować: Imracyę antylue- 
tyczną. 
B y c h o w s I. i jeszcze raz mówi o zmniej- 
szaniu się zastoiny tarczy pod wpływem h'e- 
panacyi paliatywnej. 


2-gie posiedzenie: wtorek przed południem 
od godz
 9-l. 
l) Prof. BocheD ek: Badania nad cen- 
tralnem zakończeniem nerwów wzrokowych. 
Autor zbadał na seryach, barwionych me- 
todami Weigerta, Para, BieIschowskiego i Gol- 
giego przebieg tych dróg u myszy, królika, 
kozy, psa, kota. Wykor.ał tei szereg doświall- 
czeu zniszczenia siatkówki, i badania zwyro- 
dnień metodą 
Iarchiego i Guddena. B. opi- 
suje zachowanie się tych dróg li wymienio- 
nych zwierząt i stosunek ich do nerwu 
wzrokowego. 
W dysImsyi zabrała głos P o p ł a w ska. 
2) H. Nusbaum: Wsprawie wskazań do 
stosowania narkotyków w chorobach układu 
nerw0wego. 
Antur uważa środki kojące i naseDne za 
jeden z naj potężniejszych i blogosławionych 
środków walki ze zlem, które nazywam
 cho- 
robą, uwaia lekceważenie ich i przesadną 
obawę przelI nimi wielu lekarzy za nie wy- 
trzymujące kryty ki. . Autor wyprowadza na 
podstawie obserwacyi i rozumowan kilka wska- 
zań do stosowania tych środków: przedewszyst- 
kiem narkotyki bezpoś:'ednio przynoszą ulgę 
choremu; następnie usuwają szkodliwe skutki 
bólu lub bezsenności clia ustroju; farmako- 
dynamiczDa metoda psychoterapii w histeryi 
i neurasteDii: narkotyki wywołują czasOWq 
euforyą i przez to saUlO oddziaływają korzy- 
stnie na stan psychiczny chorego. Wreszcie 
narkotyki mają zuaczenio w leczeniu niektó- 
1".ych cierpie(1 (zadumy, pIlłsawicy, nerwobólów), 
bezpośreclnio działając na równi z iunymi za- 
biegami.
		

/00061.djvu

			Zeszyt l 


Ruch w TowarzystwACh. 


55 


W dyskusyi udział wzięli: Rigier, Au. 
Landal1, Bregman, Puławski, Pa- 
w i ń s k i, N u s b a u m, B i l' O. 
B l' e g m a n twierdzi, 
e w nerwobólach 
narlwtyki nie odnoszą skutku; ze przytem ła- 
lmienie jest upośledzone a samopoczucie nie po- 
prawia się. Br. kilkakrotnie widywał po je- 
dnorazowem wstrzylmięciu morfiny (0,015) 
arytmię. 
p u ł a w s k i zaleca ograniczenie stosowa- 
llia narkotyków w neurastenii. 
An. L a n c1 a u uważa, że na zasadzie tego, 
że zaburzenia przemiany materyi uie mogą 
być uważane za podwalinę w wynajdywaniu 
wskazaó dla stosowania narkot.rków, zmuszeni 
jesteśmy kierować się wyłącznie obserwacyą 
kliniczną oraz działaniem narkotyków na te 
lub iune objawy chorobowe. 
p a w i ń s k i zaleca ostrożność w sto::>o- 
waniu narkotyMw, które często są bardzo 
szkudliwe dla ustroju i mogą przyczynir się 
ao samozatrucia organizmu. 
3) J. T u r. Badania nad rozwojem po- 
tworności platyneuryeznej. 
Nazwą "pIatyneuryi« oznacza autor od- 
krytą przez siebie postać nową rozwoju anor- 
malnego zawiązku układu nerwowego, napo- 
tykaną u zarodków kręgowców. Polega ona 
na nadmie1'l1em rozl'astanil1 się na płask pł
,tI,i 
l!erWowej, skutkiem czego utworzenie siG rudli I 
nerwowej i pęcherzy mózgowych albo znacz- 
nie siG opóźnia i odbywa anormalnie, albo 
zupełnie się wstrz
Tmuje. Zjawisko to jest 
tego samego rzędu, co powstawanie cy kIoce- 
falyi i tarni rlwudzielnej (spina bijida). 
Dyskusya: Chłapowski. prof. Boche- 
n e k, doc. N o i s z e w s k i, Tul'. 
4) C hodzko. O nowym objawie zahu- 
rzeii organicznych układu nerwowego. 
Przy uderzaniu młotkiem w mostek na 
wysolmści pierwszego żebra otrzymuje Się 
skurcz musc. bicipitis w koflCz.ynie górne] po 
tej samej stronie; zjawisko to wy stęp n je w nie- 
których chorobach mózgowych. 
DyslmRya: B i r o, C h o cI z k o. 
B i r o zapytuje, czy odruch ten nie przed- 
stawia analogii do skurczu m. adductoris przy 
badaniu odruchu kolanowego. 
Chodzko. "Objaw mostkowy« wystę- 
lJUje w rozmaitej sile i obejmuje rozmaite mię- 
,;nie barku a może być wywołany także wtedy, 
kiedy mięsień piersiowy wielki nie kurczy się. 
5) G o l d fl a m. W sprawie chromania 
przestankowego. 
Autor rozpatrzył cierpienia podobne, zwr ó- 
cił uwagę na różne postacie natężenia ohro- 
niania: ocl łagodnej angiospastYf)znej postaci 
Oppenheima aż do groźnej, prowadzącej do 
zgorzeli stopy ;wylmzał znaczenie tętnicy 


grzbietowej stopy. Wskazał na znaczenie uspo- 
sobienia neuropatycznego i angiopatycznego. 
Zakończył omówieniem leczenia tego cierpienia. 
Dyskusya: Rigier, Pa wińsk i, By- 
c h o w s k i, T l' Z e b i fI S k i, An. L a n d a u 
Gol dfl am. 
P a w i fI S l, i twierdzi, że spostrzeżenie 
Goldflama, iż u chorych dotkniętych chroma- 
niem przestankowem zmniejsza się ono pod 
wpływem dłuższego chodzenia, znajduje ana- 
logię n cierpiących na dusznicę bolesną. 
T r z e b i II S k i widzial w jednym przy- 
padku tego cierpienia zaczerwienienie kończyny 
oraz poclniesienie jej ciepłoty po każdej pró- 
bie chodzenia. 
L a 11 d a u zwraca uwagę na to, że tętnice 
wdanem cie1'])ieniu ntraciły zdolność rozsze- 
rzania się i '" takich wamnkach krew, dopły- 
wająca w nadmiarze do kończyn, powinna 
właśnie skierować się do tętnic skóry. L. opi- 
suje przypadek, w l,tórym jednocześnie z bó- 
lami w nodze przy chromaniu przestankowem 
wystąpiła ciGzlm furunkuloza twarzy i obja- 
Hnia ten fal,t praw(lopodobnymi zmianami w tę- 
tnicach skóry. 
G o l df l a m w odpowiedzi, między innemi, 
powątpiewa, by mógł istnieć jaki związek 
miGdzy furunkulozą twarzy a chromaniem 
przestankowem. 
6) C h ł a p o w ski. Przyczynek clo po- 
wstawania napadów stenokardyi i łagodzenia ich. 
Autor twierdzi, że w leczeniu steno- 
kardyi można nieraz skutecznie działać zapo- 
mocą srodk6w zmniejszających kwaśność solm 
żołądkowego na szczycie trawienia, np. przy 
pomocy magnezyi, mianowicie w postaci nacl- 
tlenku. 
Dyskus
Ta: P a w i(l s k i, G o l d fl a m, prof. 
GInziński, Lanclan, Biro, Chłapowski. 
P a w i (i s k i zwraca uwagę na 3 punkty 
styczne między cierpieniami żołądka a dusz- 
nicą bolesną: 1) niekiedy dusznica bolesna 
przebiega pod postacią cierpienia żołądka (czu- 
cie palenia w przełyku, - zgaga); 2) wrzód żo- 
łądka wywołuje bóle, podobne clo napadów 
anginae pectoTis; 3) w!Jływ oclruchowy żo- 
łądka na serce. 
G l u z i ń s k i zwraca uwagę na udział 
układu naczynioruchowego w napadach wszyst- 
kich, nazywanych »anginae«, czy to pectoris, 
czy to abdominaH.s, czy to wreszcie elu'oma- 
nia przestankowego. 
An. L a n d a u mówi o jednym momencie 
przyczynowym, wywołującym zupełnie typowe 
napady dusznicy bolesnej, mianowicie o blednicy. 
W takich przypadkach napady ustają po po- 
daniu przetworów żelaza. 
C hła p ow sld: żelazo dobrem jes
 w 
pseucloan
inie nęnvicowej j z powodu spóź-
		

/00062.djvu

			56 


Ruch w Towarzystwach. 


Zeszyt 1 


ni0l1ej pory nie mogąc szczegółowo odpowia- 
dać tylko dziękuję tym, co wzięli udział w 
dyskusyi. 


3-cie posiedzenie: wtorek wieczorem 
od godz. 3-8. 
Referat: Padaczka i stany pokrewne. Re- 
ferenci: Bregman i Sterling Wł. 
1) B l' e g 111 a n. Między l)adaczlrą samo- 
istną a objawową niema zasadniczych różnic 
klinicznych. Br. streszcza badania nad prze- 
mianą materyi epileptyków i podaje rezultaty 
dotychczasowych bada(l nad anatomią patologi- 
czną epilepsyi. W spominao objawach klinicznych, 
dowodzących pochodzenia orgfinicznego pa- 
daczki samoistnej: porażenia mózgowe dzie- 
Cięce jobjawy hemiperatyczne w padaczce sa- 
moistnej, objawy oczn8, zabUl'zenja mowy. 
Dalej B. przypomina stosunkowo częste man- 
lmctw
 wśród epiIept
Tków. Na zakończenie I 
swego referatu autor podaje wyczerpujące wia- 
domości leczenia padaczki: chirurgiczne i roz- 
maite metody niechirugiczne. 
2) \VI. S t e r l i n g. S. zwraca w swoim 
referacie główną uwagę na stany pokrewne 
padaczki; mówi o objawach porażeniowych po- 
napadowych i stałych. Organiczne tło pa- 
daczki mogą stanowić rozmaite sprawy dzie- 
dziczne (prz
'miot) i zarodkowe (zahamowanie 
rozwoju); w takich przypadkach zazwyczaj kom- 
binacyaz idyotyzmem (np. sclm'os'is tuberosa), Da- 
lej autor mówi o padaczce syfilitycznej, po- 
syfiIityC'znej, arteryosklerotycznej i rozwijającej 
się w póznym wieku (epiZ. ta-rd4). Ze spraw 
funkcyonaInych, przebiegających pod postacią 
zupełnie zbliżoną do padaczki, St. uwzględnia 
napady naczyniowo-błędne Gowersa, drgawki 
psychasteniczne Oppenheima, parałepsyę Da- 
nay'a, t. zw. »Affektepiłepsie« Bratza, poZy- 
cZoniam continuam c01,ticam. Kożewnikowa 
i Choroszki, m,yoldonię epiIeptyczni\ enyer- 
richta. 
Autor twierdzi, że cały szereg napadów 
i »absences« w wielU! dziecięcym należy wy- 
odrębnić od padaczki. Opisuje stosunek hy- 
steryi do epilepsyi. 
Dyskusya nad obydwom.a referatami: Hor- 
n o w s ki, K o P c z y fI s ki, B Y c h o w s ki, 
}i'latau, prof. Halban, Born stein, Biro, 
lligier, Goldflam, !fęczkowski, Breg 
man, S terJ ing. 
II o r n o w s k i twierdzi, że sclerosis tubm"osa 
może służyć jako ilustracya poglądu, że ogni- 
ska sklerotyczne w mÓt:gll są skutkiem, a nie 
pl'zyczyną padaczki. 
K o p c z y 1'1 S k i podkreśla ważność zapo- 
t,iegania samuzakażeniu, idącemu 0<1 kanału 
llokarmowego i zaleca stale epilcktykom sy- 


stematycznie w pewnych odstępach podawanie 
śro<:lków czyszczących. 
By c h o w s k i przypomina, że oprócz wy- 
skoku w etyoIogii padaczki gra rolę czasami 
i otrucie za wodowe nikotyną i ołowiem. R. 
zwraca dalej uwagę na brak u nas specyal- 
nych zakładów dla epileptyków; tymczasem 
p01yt epileptyka w jakimkolwiek zakładzie 
z inuymi chorymi oddziaływa bardzo zle na 
innych chorych i p0gar,sza nastrój całej sali, 
(zwłaszcza chorych nerwowych). 
]' l a t a u zaznacza między innemi, że 
w przypadkach ciężkich padaczki, nie podda- 
jących się żadnemu leczeniu, - trepanacya nie 
jest IJrzeciwwskazaną i podaje opis przypadku, 
w którym nastąpiło uleczenie po trepanacyi; 
t:Wraca jC(lllak uwagę. że tę metodę leczniczą 
stosować należy w lJrzY11acllmch wyjątkowych, 
po wyczerpaniu iunych środków leczniczych. 
Thfówi o powinowactwie pomiędzy migreną 
i epilepsyą. 
Prof. II a l L a n, mówiąc o referacie B r e g - 
m a n a zgadza się z tem, że często ciąża 
pogarsza epilesyę, z dmgiej jednak strony 
obserwujemy przypadki, w których właśnie 
w ciąży napady epileptyczne znikają, a po- 
wracają z powrotem miesiączkowa.nia. Co do 
leczenia, to uważa za bardzo ważne odpowie-o 
dnią dyetę, a następnie dopiero brom. H. 
twieruzi, że aura epileptyczna i aura migreny 
są nieraz do siebie bardzo podobne. Nieraz 
11 tych samych osobników bywa hemicrania 
i epilepsya. H. jest przeciwnikiem nazwy 
h,ystero-epiIepsya, obserwował jednak osobniki, 
u lit61',ych 11aprzenrian występowały napady 
hysteryczne lub epileptyczne. 
B o l' n s t e i n wspomina o z wiązkn epile- 
psyi z napadami porażenia peryodycznego. 
Męczkowski zgadm się na powinowa- 
ctwo między epilepsyą a migreną. W spra- 
wie leczenia przypomina konieczność w każdym 
przypadku badania nosa i uszu i ewent. usu- 
wanie polipów, wyrośli itp. 
3) P a fI s k i: O nerwicach urazowych. 
Autor przypuszcza, że nerwicę urazową ze 
względu na jej powstanie, przebieg i środld 
zaradcze poczytywać należy za odrębny od 
innych nerwic typ chorób czynnościowych. Idee- 
żądzy wynagrodzenia u pourazowych chorych 
sposh"zegamy o wiele rzadziej, niż idee podej- 
rzliwości u rzeczoznawców. Ustawa o odszko- 
dowaniu nie przyczynia się do szerz;;mia się 
nerwicy Ul"aZowej. Badanie' IJOszkodowanych 
zarówno na zlecenie strony odpowiedzialnej 
za wypadek, jakoteż na zleceuie sądu, llsku- 
teczniać powinien leImrz, gruntownie obeznany 
z istotą nerwicy urazowej i nie będący w 7.a- 
dnej zależności od pracodawcy. Ollszkodowa-
		

/00063.djvu

			Zeszyt 1 


Ruch w Towarzystwach. 


nie powinno być wypłacone jednorazowo i 
szybko po wypad1m. 
Dyslnu,ya: Luxenburg, Flatau, Kon, 

1
c zl, ows ki, S z uman, P ań s ki. 
L u x e n b u l' g w bardzo obszeruej odpo- 
wie(1zi przychodzi do następującego wniosku: 
Nerwice mawwe nie noszą spe::yficznego 
piętna; przyznanie odszkodowania często wra- 
ea zdolność do pracy. Ustawodawstwo so- 
cyalne musi się zająć uzdrowieniem mas pra- 
cujących i obok sanatoryów i instytutów 
mechanoterapeutycznych tworzyć kolonie dla 
odpoczynlm robotników, podnieść ich stopień 
oświaty. 
Jj' l a t a u mówił o nerwicach urazowych 
po wstrząśnieniach podczas ostatnich kilku lat. 
K o n uważa, że najIepszem rozwiązaniem 
kwestyi wynagrodzenia jest przyznanie odsz- 
kodowania jednorazowego; sposób ten stoso- 
wany jest jedynie w Danii, gdzie daje dobre 
rezultaty. 
4) T l' Z e b i ń ski. O przerostach endo- 
neuralnych w nerwach obwodowych. 
Autor w doskonale opracowanym odczycie 
opisuje doświadczenia własne na królikach 
i stara się wykazać zależność proces n prze- 
l'Ostowego od ucisku na nerwy. 
5) Doc. N o i s z e w s l, i. Czucie włosowe 
i gruczołowe. 
Czucie włosowe również, jak i gruczołowe, 
jest jednem z wielu czuć skóry. Autor de- 
monstruje specyalny przyrząd do badauia tego 
rodzaju czucia. 
Dyskusya: Pa(1ski, Noiszewski. 
p a ń s ki zapytuje, czy prelegent uie miał 
okazyi sprawdzić zmysł ezucia wlo:;owego 
w przypadkaeh zaburzeń zm
'słu stereognos- 
tycznego. 
6) Doc. N o i s z e w ski. O siatkówce ko- 
rowe). 
Autor rozpatruje obręb wzrokowy korow
-, 
widzenia połowiczne, }'ozkład wyobrażeń wzro- 
kowych w bezwładzie postępującym, halucy- 
nacye wzrokowe prawdziwe i rzekome. 
Dyslmsya: P a li ski. 


4-e posiedzenie: środa przed poł- 
od godz. 9-l I /.-ej. 
1) Spriuger. O znaczeniu próby Wasser- 
mana w dyagnostyce chorób nerwowych i 
umyslowych. 
S p l' i n g e l' podaje własne badania, które 
przeprowadził w 241 przypadkach, z tego 
". 56 przypadkach u chorych nerwowych i umy- 
słowych. W syfilisie mózgu płyn mózgo- 
rdzeniowy prawie zawsze daje wynik ujemny, 
Hurowica zaś zaehowuje si
 jak w jawnym 
syfilisie. Z pl'znm(]ków wiądu rdzenia wy- 


57 


nik dodatni w płynie mózgo - rdzeniowym 
11 80 % , w surowicy u 66.6 % , W paraliżu 
postępującym płyn mózgo-rdzeniowy niemal 
stale reaguje dodatnio, surowica zaś znacznie 
rzadziej. Przy rozpoznawaniu dziecięcego pa- 
raliżu postępowego dodatni wynik odcz
'ml 
Wassermanna w płynie mózgo-rdzeniowym ma 
często znaczenie decydujące. 
Dyskusya: B
' c Ił o w s k i, R o t s t a d t. 
2) D y d y ń ski. Bac1ania graficzne skur- 
czów mięśniowych w stanach normalnych i 
patologicznych. O odczynie zwyrodnienia 11a 
podstawie hadan myograficznych. 
Badania skurczów mięśniowych na ludziach 
przeprowadził autor przyrządami Marey'a, 
Badania autora różnią się od badań dotych- 
czasowych pod tym względem, iż autor nic 
poprzestawał lla olireśIaniu charal,teru krzywej 
jednego tylko skurczu mięśniowego, jak to 
bywało dotychczas, lecz brał pod uwagę 
hzywe dwóch, szybko po sobie następujących 
skurczów mięśniowych; okazało się, że krzywe 
takie różnią się jedna od drugiej i różnice to 
wyglądają rozmaicie, zależnie od normalnego 
lub patologicznego stanu mięśnia. 
lięsie(1 
patologicznie zmieniony przestaje być pobud- 
liwym na jeden gatunek prądu a mianowicie 
mięsień, oddziaływując na prąd staly, rrzestaje 
oddziaływać na prąd przerywany. 
3) R ot s t a d t. O potrzebie ustalenia me- 
tody badania drobnowidzowego mięśni patolo- 
gicznych. 
Badania drobnowidzowe mięśni w choro- 
baeh ukłallu mięśniowego były do niedawnego 
czasu pozbawione racyonalnej metody nauko- 
wej. Za najlepszą metodę należy uznać obec- 
nie metodę stosowaną przez Schiefferdeckera; 
wytyczne pnnkty tej metody są następujące: 
zasadniczą regułą badania winno być zesta- 
wienie w każdJ-m _ poszczególnym przypadku 
włókna chorego z normalnem, wziętem z oso- 
bnika tego samego wieku, w tych samych 
warunkach, z tego samego miejsca i opraca- 
wanem w ten sam sposób. Wnioskowanie o 
przeroście, zaniku, wielkości, wymiarach wogóIe, 
objętości, masie jąder, włókien, włókienek i in. 
eIement6w histologicznych winno w każdym 
poszczególnym przypadku oprzeć się na ba- 
daniu bardzo znacznej liczby włókien. Autor 
uważa, że metodę Sch. należy ustalić i sto- 
sować ją bezwzględnie w badaniach mięśni 
chorych, w celu ujed nostajnienia materyału 
histopatologicznego. 
4. O r z e c h o w ski. Spostrzeżenia kliniczne 
z zakresu porażenia okresowego kończyn. 
Orzechowski wykonał w kilku przypad- 
kach porażenia ol,resowego kończyn doświad- 
cZl'uia z zastosowaniem adrenaliny i pilokal'- 
piny; adrenalina przyspiesza napady_
		

/00064.djvu

			38 


Ruch w Towarzystwach. 


Zeszyt l 


Dyskusya: F l a t a u, B i l' O, K o p c z y ł1- 
ski, Orzechowski. 
F l a t a u zwraca uwagę na doniosłość wy- 
dzielin gruczołowych w patogenezie chorób 
nerwdlllVych. 
B i r o jur. przy obserwowaniu pierwszych 
przypadków porażenia okresowego, razem 
z G o l d f I a m e m przypuszczał, 
e cała spra- 
wa jest zalpżną od działalności 
Tuczołów wew- 
nątrzwydzielniczych. B. uważa, że Orze- 
chowskiemu najeży się wdzięczność za prze- 
prowadzenie badań nad stosunkiem tych gru- 
czołów wewnętrznych do poraienia napado- 
wego i stawia wniosek, by czynności gl1lClO- 
łów tych zostały wybraue jako temat na przy- 
szły zjazd neurologiczny. 
Orzechowsl,i w odpowiedzi Ropczyń- 
s k i e ID u twierdzi, że chorzy na pora
enie 
okresowe odznaczają się wybitną toIerancyą 
na piIokarpinę. 
5) K o P c z Y li ski. O postępującym za- 
niku twarzy. 
KopczyńBId opisuje )) przypadków tego 
cierpienia, z tych przedstawia trzy, podnosząc 
nadzwyczajną rzadkość tcg', cierpieuia. Autor 
poddaje krytyce rozmaite teoryc: 1) pierwotne 
cierpienie sk6rJ", 2) działanie miejscowe jadu, 
drążącego przez zęby zepsute, przez ram; na 
skórze, 3) następstwo zapalenia nerwu trój- 
dzielnego, 4) następstwo uszkodzenia nerwu 
sympatycznego, 5) zboczenie w rozwoju za- 
rodkowym, 6) penependymiti8 w rdzeniu prze- 
dłużonym i moście VaroIa. Zdaniem mówcy 
najbliższe prawdy są dwa ostatnie poglądy. 
W końcu wspoIDma o leczeniu kosmetycznem 
(wstrzykiwanie pod skórę parafiny). 
Dyskusya: Pailski, Nusbaum, Biro, 
Kopczyński. 
p a (1 s ki zwraca uwagą na możliwą łącz- 
ność tego cierpienia z padaczką. 
N u s b a u m obserwował 4 przypadl,i tego 
cierpienia, w 2 z nich była jednocześnie pa- 
daczka. N. przypuszcza centralne pochodze- 
nie tego cierpienia. 
6) Le fi n i\} ws ki. W sprawie gruczołów 
przy tarczykowych. 
Dyskusya: prof. B o c 11 e n e k, O l' Z e- 
clIowski. 
'/) Z Y l berI as t ó w na. :Syndrom e tlw- 
lamique. 
Następujące objawy charakteryzują to ciel' 
pienie: 1) połowiczne znieczulenie, 2) lekki, 
F;zybko llstępujący niedowład połowiczny przy 
braku objawu BabilIskiegoj 3) połowiczny 
bezład i astereognosia (w większym lub mniej- 
szym stopniu); 4) silne i trwałe bóle; 5) ru- 
chy pląsawiczo-atetotyczno. Niektórzy wliczają 
do togo zespołu również zaburzenia pęcherza 


i odbytnicy i mimiId. Syndrom ten stanowi 
niewątpliwie dobrze scharakteryzowaną pod 
względem klinicznym jednostkę chorobową; 
należy go więc wyodrębnić z pośród t. zw. 
apopIeksyi mózgowych (połowicznych). 
8) prof. B o c h e n e k strE'iOZCza pracę ucznia 
swego D ą b r o w s k i e g o p. t. Badania nad 
drogami węchowemi mózgu. 
9) Ł a p i ń s k i Wa c ław. Ortopedyczno- 
chirurgiczne leczenie porażeń spastycznych u 
dzieci. 
Ł. do1rładnie opisuje odpowiednie środki 
terapeutyczne, mechanoterapię (mięsienie, gim- 
nastykę, ćwiczenie na przyrządach) omz za- 
biegi chirurgiczne (tenotomia, tendektomia, re. 
dressement, przeszczepianie mięśni i nerwów). 
Dyskusya: Pański, Kon Stanisław, 
Ł a p i ń ski. 
K o n jest zdania, że, stosując dla popra- 
wienia wadliwego położenia stopy przeszcze- 
pianie ścięgien, należy nie rozdzielać ścięg'Ila 
Achillesa, a poświęcić jeden ze zginaczy. 
10) P u ł a w ski. Rolwwanie i leozenie 
w chorobie Basedowa. 
Autor na podstawie danych z pIsmlen- 
nictwa i 126 własnych przypadków uważa 
rokowanie za względnie dobre co do życia 
wątpliwe co do zupełnego wyleczenia. Co 
się tyczy leczenia, to autor za najlepsze 
uważa: psychoterapię w połączeniu z poda- 
waniem arsenu i eIektryzacyą. Pozatem autol' 
zastanawia się nad leczeniem operacyjnem 
i przypuszcza, że pewna kategoQTa chorych 
dałaby się tą metodą wyleczyć. 
Dyskusya: Biro, Bronowski, Pu- 
ławski. 
B i 1'0 nie jest zwolennikiem leczenia chi- 
rurgicznego choroby Basedowa. 
B l' o n o w S k i zaznaCi!a, 
e na mocy ob- 
serwacyi dużej ilości chorych zauważyl, 
e 
u ras mało kulturalnych i ludzi t. zw. ner- 
wowo nie\Vra
liwych jest najczęściej powięk- 
szenie wola bez choroby Basedowa; prze- 
ci wnie zaś li ras kulturalnych i ludzi nerwo- 
wo wrażliwych spotykał często objawy cho- 
roby Basedowa bez powiększenia gruczołu 
tarczowego. 


Na odczycie P u ł a w s k i e g o zakończono 
posiedzenie sekcyi neurologicznej. Wobec 
braku czasu nie zdążyli wypowiedzieć zgłoszo- 
nych odczytów Handels ma n, Koelichen, 
H i g i e r, B o r n s t e i n, F l a t a u, S a w i c k i 
i Bychowski. 
Podczas zjazdu wystawione były preparaty 
makroskopowe i mikroskopowe. Wśród pre- 
paratów makroskopow
Tch najwięeej było no-
		

/00065.djvu

			Zeszyt 1 


Ruch w Towarzystwach. 


59 


wotworów mózgu, móżdżk1J, przysadki m6zgo 
wej i rdzenia; dalej było kilIm olmzów 
ropni m 6zgowych i móżdżko" ych, jeden przy- 
padek sc/emsis iubcrosa, jeden przypadek 
t. zw. "etat 19'ible" w mózgu, kilka ciekawych 
wylewów hwaw;ydl w mózgu i w moście itd. 
Wystawcami makroskopowJ'ch preparatów byli 
}'latau, Bregman, Bychowski, Kop- 
c z y ń s k i, H o r n o w ski. 
Preparatów mikroskopowych wystawiono 
po kilkadziesiąt w kążdym dniu zjazdu: pier- 
wszego i drugiego dnia były wystawione pre- 
varaty rdzenia i vnia mózgowego, trzeciego 
dnia choroby mózgu, z włączeniem chorób 
umysłowych. Preparaty wystawili: O r ł o w- 
s k i S t., F l a t a u, M e s s i n g, R o t s t a d t, 
Ho rn ow s ki, T l' Z e b i ń s Id, Koelichen, 
Handelsman, Bornstein. 


W r. sprawozdawczym (1908-9) 
Sekcya pedyatryczna Towarzystwa le karskiego 
Łódzkiego 
wyczerpała zapowiedziany w razdziernikll 
1908 roku program, I.oświęcając na odczyty 
10 posiedzeń; oprócz zapowiedziany eh, od- 
czytano w lutym 1909 r. nadesłaną sekcyi 
pracę S z y m o n a S t ark i e w i c z a (z Dą- 
browy Górniczej) p. t.: "przyczynel{ do za- 
każeń mięszaJiych w stanach zaraInych gar- 
dzieli.« Oprócz posiedzeń udcz;ytanych, od- 
były się w roIm sprawo
da\\"cz.vH1 :) posie- 
(1zenia kliniczne (w szpitalu Anuy Maryi), nu 
których demonstrowano l1astępl1ją'.e }Jrznmdki 
chorobowe u dzieci ze szpitala Anny-:;Uaryi 
i 7. miasta nr. 10, 26: J. Brudziński: 
1) przypadel, obrzękn śluzowatego, leczony od 
lat Bech tyroidyną. 2) przypadek obrzęku 
śluzowatego u 161etniej dziewcz
'nI\i, bardzo 
zacofanej w rozwoju. 3) przypadek przewle- 
l,łego zalmżenia po mieszanej infekcyi (odra+ 
płonica. 4) przypadek mongołowato.;ci u 21e- 
tniego dzieclm, 11 którego stwierc1zo
o objaw 
karkow.y. W. J a s i (1 S ki: 5) przypadel, za- 
palenia włóknikowego płuc z objawami mó- 
zgowymi. 6) przypadek duru brzusznego 
n przebiegu niezwykłym. 7) przypadek bro- 
dawczaków krtani. 8) przypadek choroby 


LittIe'a. 9) przypadek gruzliczego owrzodze- 
nia na łuku podniebieniowym i migdałku. 
A. G o l d m a n: 10) przypadek peritonitidis 
pw'uleniae, po przedziurawieniu wyrostka ro- 
baczkowego, openwany z zejściem pomyśl nem. 
T. :1\'10 g i l n i c ki: 11) przypadek spas1Jl1ls 
instans u 7-miesięcznego dziecka. 12) przy- 
padel, broncln'ol'itidis postmorbillosae z zejsciem 
pOlllyśInem. 13) przypadel, pyopneumotho1"Ox 
po wł6knikowem zapaleniu płuc. Ad. S. R o t- 
w a n d: 14) przypadek choroby Tay-Sachsa. 
15) przypadek pląsawi!,y o ciężkim przebiegu 
z zejściem śmiertelnem. 16) przypadek roz- 
strzeni oskrzeli. H. R o z e n b I a t ó w 11 a : 
17) przypadek ostrego obłąkania po przejściu 
duru brusznego u' 10letniej dziewczynki. 18) 
przypadek nietypowej mikmmelji (z roentgeno- 
gramami). A. Tomaszewski: 19) przy- 
padek przepukliny pachwinowej, wyleczor.ej 
drogą operacyi doszczętnej li 7tygodniowego 
dziecka. 20) przypadek gruzIicy nerki u 9le- 
tniej dziewczynki. 21) przypadek ostrego za- 
palenia wyrostka robaczkowego po wczesnej 
operacyi. 22) przypadek ostrego zapalenia 
wyrostka robaczkowegu, operowany po prze- 
dziurawieniu wyrostka z zejściem pomyślnem. 
23) przypadek macmglossioe u dwnletniego 
chłopca. A. T l' e n k n e l' o w a - Z i e l e - 
n i e n s k a: 24) przypadek pląsawiey o cię' 
żkim przebiegu z wybitną poprawą po zastrzy- 
kn:ęciach arszenilm. 25 przypadek zapalenia 
mózgu (EncephaZ.itis) po odrze u 6-letniego 
dzieelm z następczym bezwładem ogólnym 
i zniEdołężnieniem umysłowem. A. P a ń s ki: 

6) przypadek hysteriae magnae 11 12Ietlliego 
chłopca. 
Na jednem z posiedzeń klinicznych omó- 
wił W. S c h o e n a i c h przypadek prawdzi- 
wych i rzeko:nyeh nawrotów płonicy oraz 
popłoniczego zapalenia gardła. 
Wreszcie na posiedzeniach klinicznych de- 
monstrowano preparaty anatomo-patoIo
iczne 
sekcyjne. (J. B r u d z i ń s k i, W..T a s i fi - 
s k i, H. R o 7. e n b l a t ó w n a) i po-operacyjne 
(GoIdmau, PerIis, Tomaszewski), preparaty 
drobnowidowe (RozenbIatówna) i roentgeno- 
gramy (RozenbIatówna, GoIdman). 
Wacław Jasiński, sekretarz. 


Album wybitnych M e d y k Ó w P o I s k i ch. 
SERYA DRUGA. TABLICA V. 


RYMKIEWICZ'; FELIKS. Pochodził z Białej Rusi, gdzie się urodził w I'oku 1790 
1>0 J'Ruk Iekalskich l,rzykładał się w uniwersytecie wikńskim, równocześnie z Porc
'anką 
w najbwie1niejszym olire-sie na1Jk na Litwie. Pozyskawszy dyplom dol,torski w roku 1821
		

/00066.djvu

			60 


Album. 


Zeszyt 1 


wstawiony przy uniwersytecie jako pomocnik prefekta instytutu lekarskiego. W roku 1825 
mianowany adjunktem, lecz dopiero po usunięciu się Homolickiego zaczął wy kłada6 fizyologię 
przez cały niedłngi już okres istnienia uniwersytetu. W akademii również wykładał fizyologię 
do r. 1837, w którym to czasie katedra powyższa została powierzoną Józefowi MianowsIdemu. 
Niezależnie od fizyologii, wykładał RymKiewicz w uniwersyte::.ie po śmierci Herberskiego, 
patologię i terapię szczegółową, a w akademii aż do śmierci f3niadeckiego. W r. 1838 objął 
dyrekcrę kliniki terapeutycznej i połączył klinikę z teoryą. jak to było za czasów Franka 
i Herberskiego. Jeżeli dodamy jeszcze, że Rymkiewicz wykładał także i encyIdopedyę nauk 
lekarskich w akademii, dojdziełl1Y cb przekonania, że za owych czasów jeden profesor za 
wiele brał na siebie obowiązków; lecz winniśmy dodać, że wszystkie spełniał Rymkiewicz 
chwalebnie, poświęcając wiele czasu piśmiennictwu, któremu się z zamiłowaniem oddawał. 
Liczno rozprawy, oglasz:mo w czasopismach, znamionują człowielm wysokiej inteligencyi i głę- 
bokiego obserwatora. 
WyIicza(- tych prac nie będziemy, lecz winniśmy tu zaznaczyć, ze najwazmeJsze 
i panujące za jego czasów tem"ye Iekarsl,ie hywały przedmiotem jego studyów i rozpraw. 
Wiele myśli {rwczesnych Witalistów, I,tó1'yoh naj znakomitszymi przedstawicielami byli naówczas 
Piszel i RlumeiIbach, jak również szkoła fizyologiczna Broussais, przegląda w jego pracach, 
szczególnie ,,- kursie uniwersyteckim, który litografował w roku 1830. Specyalną pracę 1)0- 
święcił stetoskopowi. Wiadoma, że :Frank ignorowal stetoskop; jego koledzy profesorowie 
i praktycy, wcale się nim nie zajmowali: tJ'mczasem Hymldewicz, młody jeszcze naówczas 
lekarz, zaczął rubić z nim obserwacye nad chorymi piersiowymi, a sprawdziwszy niejeden 
z faktów, dotychczas inną drogą zdohywanych, przekonał się, że ta teorya nie jest blagą, 
przeciwnie wiell.ie korzyści może sprowadzić w zakresie dyagnostyki. 
Po zamknięciu akademii pełnił nadal obowiązki naczelnego lekarza szpitala Sawicz, 
i naukowych zajQc nie PI'Z81'y\\'ał. Opracował w tym czasie terminologię lekarską i przy- 
rodniczą polską i włączył ją do do słownil,a łacillsko-plJlskiego, który opracował i ogłosił 
Bobrowski w Wilnie w r. 1844. Słynął RXl11kiewicz jako praktyk. W rozpaczliwych 
}lrzypadkach, bez Rymkiewicza nigdy się nie obchodziło, nawet wówczas, gdy f3niadecki żył 
jeszcze. 11ając lat 52 zakollCzył życie rlnia 17 grudnia 1851 roku. Pochowany na cmen- 
tarzu wileiiskim Rossa. Bielinski. 


Rozmaitości. 


Kalendarz lekarski krakowski na r. 1910 
wyszedł z druku i jest do nabycia w I,się- 
gm'ni Krzyżanowskiego i w Hedakcyi (prof. 
dr. G [iński, Uolleg. med.). 
Gł6wną uwagę zwróciła Redakcya !La » Pod- 
r
cznik terapeutyczny,« który uległ gruntownej 
przeróbce i został częściowo na nowo napi- 
sany, częściowo doldadnie przejrzany, popra- 
wioo
- i uzupelniony. Po bliższe szczegóły 
odsyłamy do anor..sów. Polecamy go wzglę- 
dom Szanownych Czytelników, którym zastąl,i 
I,iezawodnie wszelkie wydawnictwa obce. 
XI. Zjazd lekarzy i przyrodników polskich. 
Delegacya Zjazdów lekarzy i przyrodników 
polskich podaje do wiadomości, że XI. Zjazd 
lekarzy i przyrodników polskich odbędzie się 
w r. H!1 1 w Krakowie. Prezydyum komitetu 
gospodarczego Zjazdu tworzą: Prof. Dl'. Julian 
Nowak, 1wezes, Prof. Dr. Walery Jaworski 
i Prof. Dr. Edward Janczewski, wiceprezesi, 
Prof. Dr. Stanisław Dobrowolski, skarbnik, 
Pro£. Dl'. Ludwik Bruner, sekretarz generalny. 
Sekretarz: Prezes Delegacyi: 
Ciechanowski. Merunowicz. 


Trzeci Zjazd psychiatrów rosyjskich odbę- 
dzie się w Petersburgu w czasie od 9-18-go 
stycznia 1910 r. Prezesem komitetu organi- 
zacyjnego jest prof. Bechterew, jednym z wi- 
ceprezesów Czeczott. Dotychczas ustanowiono 
następujące tematy programowe: 1) O opiece 
nad umysłowo chorymi w Rosyi. 2) Sprawy 
dotyczące odnośnego prawodawstwa. 3) K we- 
Rtye, dotyczące organizacyi wewnętrznej zakła- 
dów psychiatrycznych. 4) Stan sprawy o obłą- 
kaniu moralnem. 5) O warunkach badania 
i ekspertyzy sądowej dla osób, które ucier- 
piały wskutek nieszczęśliwych wypadków. 6) 
O ?;akładaniu lecznic dla robotników z zabu- 
rzeniami nerwowemi i umysłowemi. 7) Rola 
i znaczenie psychiatrów podczas badania umy- 
słowo chorych w komisyach gubernialnych. 
8) Organizacya 1'01110Cy psychiatrycznej na 
placu wojny. 
Podczas Zjazdu nastąpi uroczyste odsłonię- 
cie biustu prof. EaIińskiego i prof.l\1ierzejew- 
skiego w audytoryum kliniki chorób umysło- 
wych Al,ademii wojskowej. Jednocześnie bę- 
dzie urządzona wystawa przedmiotów, doty-
		

/00067.djvu

			Żeszyt 1 


RozmaitoŚci. 


61 


czących badania, leczenia i opieki nad umy- 
słowo chorymi. 
Komitet gosp	
			

/00068.djvu

			82 


Rozmaitości. 


Zeszyt 1 


skał biotytowych i ich biotytów". 5) P. St. 
J. Thugot: ,,0 Kankrynicie". 6) P. L. Sil ber- 
stein: "FaIe nieciągłości w dieIeIctryIm krysta- 
licznym". 7) P. Z. Wóycicki: ,,11ateryały do 
zobrazowania flory polskiej". 
Na ogólnem Zgromadzeniu Towarzystwa 
Naukowego Warszawskiego. odbytem w dniu 
25-m listopada z powodu zrzeczenia się p. Wła- 
dysława Janowskiego wybrano na Seln-etarza 
Towarzystwa p. Franciszka Pułaskiego, a na 
stanowiska Członków Zarządu T-wa wybrano 
powtórnie P. p. Władysława Janowskiego, J. 
K. Kochanowskiego i Feliksa Kucharzewskiego. 
Na rzeczywistych członków Towarzystwa wy- 
brano P. p. Ignacego-Tadeusza Baranowskiego, 
Władysława Dziewulskiego i Marcina Ernsta. 
Kierownik Pracowni naukowej Warszaw- 
skiego Towarzystwa Lekarskiego Dr. St. S e 1'- 
k o w s k i podaje niniejszem do wiadomości 
Pp. Członków, 
e: 1-0 w pracowni przygoto- 
wane są do celów doświadczalnych i leczni- 
czych na użytek szpitalny a) pyocyanaza 
(metoeą Emmerich-Low'a) b) wakcyna prze- 
ciwdurowa i przeciw choleryczna (metodą Kol- 
Ie'go) c) wakcyna przeciwpaciorkowcowa (za- 
pobiegawcza przeciw powil,łaniom paciorkow- 
cowym przy płonicy, metodą Gabryczewskiego) 
d) wakcyna przeciwgronkowcowa (lecznicza 
m. Wright'a) i na żądanie Pp. Ordynatorów 
oddziałów szpitalnych pracownia dostarcza 
je bezpłatnie z podaniem sposobów zastosowa- 
nia. 2.0 Pp. Członkowie mają możność codzien- 
nie dokonywać w pracowni (od 8 rano do 
10 wieczór) osobiście badan chemicznych 
i bakterjologicznych, oraz wykonywać zdjęcia 
mikrofotograficzne, przygotowywać na użytek 
szpitalny płyny mianowane, osobiście przygo- 
towywać podłoża, pyocyanazę i wakcyny i t. p. 
Do pomocy w tych i pracach naukowych 
w pracowni obecni są codziennie: 
kierownik od godz. l do 3-ej 
chemik " " 6" 1 Owieoz. 
laborantka cały dzień. 
Nagrodę Nobla za prace w zakresie medy- 
cyny otrzymał prof. K o c h e l' z Berna, z fizyki 
Ma l' k o (] i i prof. ]'. B ra un z Strasburga, 
z chemii Wilhelm O s t wal d z Lipska. 
Złoty medal Baley'ego ofiarowało Collegium 
lekarskie w Londynie za postęp we fizyologii 
prof. E m i l o w i F i s c h e l' o w i z Berlina 
który chemicznemi pracami nad konstytucy
 
i syntezą białka w istocie wielkie położył 
zasługi. 
Począwszy o
 nowego roku W Akademii wojs- 
kowolekarskiej w Petersburgu ma być wprowadzo- 
ny dla nowowstępujących egzamin konkursowy. 


Na posiedzeniu Paryskiej Akac1emii Nauk 
dr. Comantlon doniósł o otrzymanych przez 
niego zdięciach kinematograficznych ultra - mi- 
kroskopowych drobnoustrojów ruchomych, kręt- 
ków i białych ciałek lmvi. 
Trzymiesięczne kursa medycyny dla misyo- 
narzy, mających wyjechać do dalekich krajów, 
otworzyła 15 listopada Kol011ska Akademia 
medycyny praktycznej. Będą lekcye następu- 
jące: 1) z anatomii i fizyologii j 2) z weWI1. 
medycyny; 3) z chirm'giij 4) o llajczęstszych 
pod zwrotnikami chorobach skórnych i wene- 
rycznych j 5) o leczeniu umysłowo chorych j 
6) o hygienie pod zwrotnikami; 7) o pielę- 
gnowaniu zębów i leczeniu najproRtszych 
chorób zębów, 
Przeszło 500 panien z Angli i Ameryki 
jest czynnych w misyach po różnych krajach 
jako lekarki po złożeniu egzaminów w uni- 
wersytetach. 
Potrzeba reformy sądów honorowych lekar- 
skich w Niemczech ujawniła się w Berlinie 
ju
 killmkrotnie, obecnie zaś w przebiegu 
sprawy rosyjskich konsultacyi, w którą byli 
wmięszani najsłynniejsi klinieiści, jako urzę- 
dnicy państwowi (dyrek-torowie klinik), nie pod- 
legający tym sądom. 
Procesy przed sądami honorowemi, nieraz 
o rzecz stosunkowo drobną, niepokoją lekarzy, 
podczas gdy kary nakładane, przez te sądy na 
prawdziwych winowajców D. p. z dziedziny 
reklamy za pomocą anonsów, tyIme nic nie 
szkodzą ostatecznie. Przedmiotowi temu po- 
święca osobny list z Berlina nr. 43 czaso- 
pisma M:tiuch. med. Wochenschrift. 
Kasa asekuracyjna dla lekarzy w Niemczech 
w roku 1908 zyskała około 400 członków 
a majątek jej urósł na 1,293,300 marek. 
Wskutek odezwy, wzywającej Izby Lekarskie 
do większych rocznych składek na rzecz tej 
instytucyi, Zachodnio-pruska Izba Lekarska 
podniosła roczill\ składkę swą do 100 mk. 
i gorąco członkom swym poleciła przystąpie- 
nie do tej asekuracyjnej kasy. 
Paralysis spinalis infantum czyli właściwie 
poliomyelits acuta rozszerzyła się w okręgu 
przemysłowym nadreń.skim (Arnsberg, Dyssel- 
dorf, Kolonia), tak, że w tych regencyach na 
mocy 

 5, 7 i 11 ustawy wydano osobne 
rozporządzenie. 
I z Wrocławia donoszą o 30 przypadkach 
tej choroby zakainej. 
Epidemia spinalnego porażenia u dzieci 
wynosiła w samej regencyi Arnsbersk:icj 
w Westfalii, na początku pal!dziernika już 
450 zachorzeń a 70 przyp311k6w śmierci. Urząd
		

/00069.djvu

			Zeszyt 1 


Rozmaitosci. 


63 


cesarski zdrowia wysłal tam lekarzy dla po- 
parcia zabiegów prof. Krausego z Bonn ku 
zwalczaniu tej choroby nagminnej. 
Skazanie lekarza przez sąd krajowy ber- 
liński na miesiąc więzienia za wydanie poło- 
żnicy świadectwa, że obłożnie była chorą na 
influencę, z zatajeniem, że rodziła. Rewizya 
tego lekarza do wyższego sądu zostl1ła od- 
rzuconą. 
Postępowanie kolegi tego było wywołane 
litością nad pacyentką, która się obawiała 
utracić miejsce. gdyhy przyczyna jej leżenia 
była znanąj - mimo to wyrok jest sprawie- 
dliwym. Świadectwa lekarskie są dolmmentami 
w wydawaniu li:tórych ani uprzejmość, ani 
litośC, ani inne względy ludzkie nie powinny 
g'o skłonić do powiedzenia nieprawdy. 
I Tom sprawozdania o II-giej internacyo- 
nalnej konferencyi naukowej w sprawie trądu 
(L e p l' a), jaka się odbyła w sierpniu 1909 
\V Bergen (w Norwegii), zawiera wykłady 
E hl er s a i Vel' d i e ra o geografii Lepry, 
A. H an s e n a i H. P. Li e'go o dziejach 
trądu w Norwegii, a Lederholma o hi- 
storyi tej choroby w Szwecyi, B j a l' n h j e - 
d i n s o n a - w Islandyi a F a y e l' l a 11 d a 
w Finlandyi. Redaktorem tego tomu jest 
H. P. L i e, sekretarz jeneralny konferencyi. 
Wydawcą J. A. B a l' t h W Lipsku. Cena 
fi mk. 
Bliitter fur Siiuglingsfiirsorge. Pod tym 
tytułem wychodzi w :JHonachium u Reinhardta 
organ publikacyi CentJ'a1i dla opieki nad nie- 
mowlętami w Bawaryi. Redaktorem jest dr. 
D o e r n b e l' g e r. Cena czasopisma, wycho- 
dzącego w 6 zeszytach rocznie, dla członków 
1,50 mk., dla nieczłonków 3 mk. 
"Świtu«, pisma polskiej młodzieży absty- 
nenckiej, wyszedł nr. 11. i zawiera treść na- 
stępującą: Co tracimy, a co zyslmjemy przez 
wyrzeczenie się alkoholu? - Do pracy! - 
Sprawozdanie z dotychczasowej akcji w spra- 
wie "Związku Nadziei". - Ze świata. - I 
Z całej Polski. - Z piśmipnnictwa. - Od 
Redakcji. - Ogłoszenia. - Przedpłatę (1,40 
mk. rocznie) przyjmują urzęny pocztowe 
w Niemczech oraz administracja "Świtu« 
w Poznaniu, ulica Fabryczna 35 h. 
W łasciciel majoratu Lubie w powIecIe 
gIi wickim na górnym SIąsku Artur v. B a i I- 
d o 11 - B l' i e s t w e II darował uniwersytetowi 
wrocławskiemu 100,000 marek jako fundusz, 
którego odsetki służyć maja na badania nau- 
kowc przycz.m;y, rozwoju i leczenia gruzIicy 
i raka. 
W Przeglądzie lekarskim cz,} tamy: Auto- 
rowie pollocy raczą przysyłać odbitki prac 


swoich kolegom, zdającym sprawę z plsmien- 
nictwa polskiego do czasopism zagranicznych. 
Stałymi sprawozdawcami są: 
Ze wszystkich działów: Komisya sprawo- 
zdawcza Towarzystwa lek. IwO"wsI,iego; prezes 
Prof. Adolf Beck. Lwów, Piekarska 52 (Vir- 
cho\Vs Jahresber. der ges. l\ledizin): Dl'. H. 
Pisek, Podgórze-Kraków (Deutsche mecliz. 
W ochenschriftl, Dr. Stanisław Ostrowski, Pe- 
tersburg, Wozuiesieńskij prospekt 23, m. 10 
(Russkij Wracz)j z medycyny teoretycznej: 
Prof. Dl'. S. BądzYllski, Lwów, Piekarska 5
 
(Lavori e l'iyiste cli chimica etc.) Pl'Of. Dr. 
H. Hoyer, Kraków, św. Anny {j ("Schwalbes 
Jahresberichte nb. die FOj:tschl'itte der Anato- 
ruie u. Entwickelungsgeschichte«, anatomia 
ludzka, porównawcza, histologia embryoIogła, 
antropologia); Dr. Filip Eisenberg, Kraków, 
Strzelecka 9 (Centralblat f. Bakteriologie) ; 
z medycyny wewnętrznej: (w zakresie gru:tli- 
(;y) D-l' S. Sterling, Łódź PiotrIwwska 111 
(Intern. CentralbIatt f. d. ges. TubercuIosefol'- 
schung), (hematologia): D-l' Stanisław Klej n, 
Warszawa, Leszno 17 (Folia haematologica 
et serologica); z chirurgii: D-l' Rac1Iiński (Cen- 
traiblatt f. Chirurgie), Kraków, Kopemika 40; 
D-l' Ant. J. Goldmann, Łódz, Piotrkowska lI) 
(pisma francuskie), D-l' A. Wertheim (Wal'- 
szawa, Krucza 47 a) (Centraiblatt f. Chirur- 
gie, z prac, wydanych w Królestwie Pols- 
kiem)j z neurologii: D-l' K. Orzechowski, 
Wiedeń XIl f 2, Zwerngasse 18 (»Folia nell- 
robiologica« Groningen i »Epilepsia« Buda- 
peszt) ; z pedyatri : prym. D-l' J. LamIau, 
Kraków, Gertrudy 9 (Jahrbuch fUr Kindel'- 
heilhunde), D-l' J. Brudziński, Łódz Spacerowa 
27 (l\lonatsschrift fUr Kinderheilkunde); z gi- 
nekologii: D l' Franc. Neugebau81', Warszawa, 
Leszno 33 (prace ginekol.-poło
nicz(:, From- 
mel's Jahresbericht), D.r Ehrlich, Przemyśl 
(Monatsschrift f. Geburtshilfe u. Gynaekologie) ; 
z laryngologii i otyatryi: D-l' J. Sędziak, War- 
szawa, Erywanska 10 (Monatsehr. f. Ohren- 
heilk. (Berlin), Journal of Laryng etc. (Lon- 
don), AnnaIs of OtoIogy etc. (St. Louis), D-l' 
R. Spira, Kraków, Grodzka (Archiv fUr Ohren- 
heilkunde); z dermatologii: D-l' Leon Feuel'- 
stein, Lwów, św. l\likołaja 20 (w lecie: Bad 
Hall, Oberosterreich). l\lonatshefte f. practische 
Dermatologie), D-l' J. Baschkopf (Kraków, 
E'loryaiiska 25), (Dermatołogibche Zeitschrift); 
z hydroterapii: Doc. D-r Kow"lski, Lwów, 
Romanowicza 20 (l\lonatsschr. f. d. physik. 
diat. Heilmethouen)j z elektrologii: D-l' ,l. 
Zanietowski, Kraków, Batoreg'o 1 (Zeitschr. 
f. Elektl'oIogie, Annales d'electrol., Archiy. f. 
physikalis
he Med., Annali di electricita med)' 
z okulistyki: D-l' St. Lewicki. Odessa, ul. 
EIisawetyńska 23, m. 1 (Wiestnik Oftałmoło-
		

/00070.djvu

			64 


Kronika osobowa. - Kronika żałobna. 


Zeszyt 1 


gii); z historyi medycyny: D-l' J. Lachs, Kra- 
Mw Jasna 2 (Mittheil. zur Geschichte der 

1edizin. i dział historyczny w Virchows Jah- 
resberichte der ges. Medizin). 
Redakcya "Przeglądu lelmrskiego,< upra- 
sza Kolegów, zdających stale sprawę do 
im1ych pism, o łaskawe zgloszenie się celem 
uzupełnienia powyższego spisu. 


Redakcya otrzymała: 
J. P a p e e: Pozapłciowe zakażenie kiłą. 
(Przegląd Lok. 39-44. 09. Odbitka). 
W. J a w o l' S k i i St. Ł a p i (1 S ki: Ueber 
das Schwinden der Wassermann-Neisser-Bruck- 


schen Reaktion bei syphilitischcn Erhankuu- 
gen und einige. stri
tige Punkte derseIben. 
(Wien. kI. Woch. 09. 42. Odbitka). 
K.Dłuski i l\I.RozpęclzichowRki: 
Blutuntersuchungen 11ach der Arneth'schen 
1\1ethode im AlIgemeinen unc! in der Tuber- 
kulose im Speziellen. 102 von uns unter- 
sllchte FiilIe. (Beitrage zur Klinik der Tubel- 
lmIose, tom. XIV, z. 3). 
J. P a w i li s ki: Prof. Ignacy Baranowski, 
\Varszawa. 
J. Brudzińska-Tylicka: Hygiena 
kobiety i kwestye społeczne z nią związane. 
Warszawa. 1909. 


Wiadomości osobowe. 


Mianowani z w y c z a j n y m i p l' o f e s o l' a m i: Pro!. Wells, anatom-patolog w Chi- 
cago. Prof. Adler, internista w Ba1timore. Prof. H. Kossel, hygienista z Giessen w HeideI- 
bergu. Prof. Haertel, okulista z Jeny w Strassburgu. 
Mianowani n a d z w y c z a j n y m i p l' o f e s o l' a li i: Dr. Cocq, położnik w Brukseli. 
Dr. Newcomb, laryngolog w Nowym Yorku. Dr. Price, neurulog i psychiatra w Filadelfii. 
Doc. Wiechowski, farmakolog w Pradze. Doc. Mitlacher, farmakognosta we Wiedniu. Doc. 
MjjlJer, farmakograf w Gracu. Doc. E. Kehrer, ginekolog w Heidelbergu. Doc. Mlinzer i doc. 
G. Pick, intemiści \V Pradze. 
T y t u ł y P l' o f e s o l' 6 w otrzymali docenci: Dr. Foerster, neurolog i Dr. L. Fraenkel, 
ginekolog - w Wrocławiu. 
p o w o ł a n i: Prof. Ritter, I asystent kliniki chirurgicznej w Gryfii, jako prymaryusz 
oddziału chirurgicznego szpitala miejskiego w Poznaniu. Prof. Neumann, hygienista z Heidel- 
bergu do Giessen. 
Prof. Klister, chirurg w l\1arLurgn, ubchodził dnia 2 listopada 70ciolecie swych 
urodzin, tak samo w dniu 8 grudnia prof. Be rnstein, fizyolog w Hali. 


Kronika żałobna. 


-r Dr. :FeIiks Sylwestrowicz w 1\Iińskn. t Dr. Stanisław Ci
glewlcz w Jaśle, gdzie 
obok stanowiska lekarza miejskiego i szpitala miejscowego, mimo rozległej praktyki. znalazł 
czas i sposobność zaznaczyć działalność piśmienniczą i społeczną. t Dr. Tadeusz Żłobikowski, 
starszy ordynator szpitala w Tworkach. t Dr. Henryk Balabayder we Lwowie. t Dr. Ed- 
mund Winawer w Ostropolu na Wołyniu. t Dr. Stanisław Szczytnicki. Krakowianin, w dro- 
dze z Bombaju do Tryestu. 
) t Prof. lindfors, ginekolog w UpsaIi. t Pro£. Saemisch, okulista w Bonn. t Pro£. 
Bubnoff, hygienista w 1\1oskwie. t Książę Karol Teodor bawarski, okulista w Kreuth. 
-j- Pro£. Jordan, chirurg w Giessen. 


Dzieła, ezasopisma, reeepty 
 
oraz wszelkie inne druki wykonuje 
DRUKARNIA DZIENNIKA POZNAŃSKIEGO 
? _ ,,
, 

 gustownie, szybko i tanio. 


t 


:..:4
' 
/.

 


Czcionkami Drukarni Dziennika Poznańskiego.
		

/00071.djvu

			Spis rzeczy: 


Spis prac ścisłych, wykładów klinicznych, ze- 
stawień kr}ltycznych. spostrzeżeń z prakt}lki, 
referatów praktycznych i odcinków: 11i. W. 
Herman, Wykłady kliniczne z urologii 
og{'lnej G:J. -- Z. Bychowski, Og61 n a s ym- 
ptomatologia i terapia ;łowotwor6w m6- 
zgu (;8. - litauisłmc 1Jiufel'lJ/ilch, List otwar- 
ty do Redakcyi 71. - 8tanisłau' 8umwn, 
O wzburzeniach wzruszeniowyeh, sta- 
nach osłupienia i stanach autohypno- 
tycznych w przypadku urazowej byste- 
ryi 73.- J(a
imier;" Dłuski, rwagi o wska- 
zaniach do leczcnia gruźlicy płuc w Za- 
kopanem 7.. - Adolf Klr;sl." Postc;py w me- 
todach znieczulenia i uśpienia w osta- 
tnich czasach 78. - JUJ'.,ef Bieliliski, Wy- 
d z i a l lek a I' s k i kI' 6 l c w s k i e g o Wa 1'- 
s z a w s k i e g o {T n i we]" s y t e t u (1817 do 
1811) 120. 
Dział sprawozdawczy Hl: 31 e d y c y fi a t c 0- 
re t y e z n a 81: BaKteryologiczne badania w spra- 
wie katgntu. Istota osteomalatycznel-!-'o procesu 
kości. () odezynie tuberkulinowym cewki mo- 
czowej. Zachowanie się odczynu sk6rnego tuber- 
kuliny podczas odry. Reakeya sk6rna żelazistej 
tuberkuliny. O zapobie!taniu kile. Kilowe scho- 
rzenie stawów. O odporności przed w no.\otwo- 
rom. Bakterye ostrego i przewlekłego zapalenia 
wyrostka robaczkowego z szczeg61nem uwzglę- 
dnienicm wysięku otrzewnego. Kilka nowych 
dauych w sprawie fizyologii jądra i gruczolu 
krokowego. Waleczki w wydzielinie gruczolu 
krokowego. :M: e d yc y n a w e w n ę t I' Z n a 67: 
O dyeeie odtłuszczającej. O znaczeniu metody 
Karell'a w leczeniu ciężkich zaburzeń w krąże- 
niu oraz w leczeniu otyłości. KrwawI' wymioty 
po skaleczeniu przegrody lIosa. Choroba Ban- 
t,iego. X owsze sposoby leczenia ostrego gośćca 
stawowe
o. \Y sprawie leczenia zapalema wyrost- 
ka robaczkowego. O nagminne m wy
tąpieniu 
ostrego porażenia dziecięcego w WestfalIi Ule- 
czenie pierwotnej gruźlicy śluz6wki dró
 odde- 
chowych jodem i rłęcią. C h i r u I' g i a 91 : 
uczenie ziarniejący('h powierzchni ran maśdą 

zkarłatową, \V sprawie leczenia zesztywnień 
stawów wstrzykiwaniami fibrolizyny. ". spm- 
'wie leezenia typowega złamania kości pl"Omienio- 
wej. Opera('Yjne leczenie padaczki. Operowa- 
nie wola. Czv nnatomiczna forma raka kiszki 
l)rostej ma rozstrzygać o jego nadawaniu się do 
{)peracyi? Wiadomości drobne: Wymioty 
po znic(,zuleniu. Kt6sowanie eukainy z adrena- 
lim! przy Ol-eracyi hemorrhoid6w. C h o r o b y 
dr6g moczowy('h (Urologia) 94: Do- 

wladczenia nad endoskopią tylnej ce\'l ki wedlug 
Goldsehmidta. Czynność nerek i prostatektoma. 
{
uzy l)ęcherza moczowego. Doświad(';enia 
z (
oldschmidtowską endoskopią tylnej cewki 
moczowej. Folia Lyae Ur.si i ich przetwC'l'Y, 
w szczególności uI'Opural. O wpływie fibl"Olizyny 
w usuwaniu zwężeń cewki moczowej. P o ł u- 
żnictwoi choro by kobiece \Hi: Ręka- 
wiczki gumowe w położnictwie (lIa lekarza prak- 
tycznego. Oznaczenie pIci Jaja ludzkiego prze(l 
zaplodnieniem i podczas ciąży. W sprawic W3r- 
to';ci wysokieh kleszczy. Uzasadnienie, technika, 
wskazania i nazwa rozwiązania przez cię(',ie ma- 
ciczne z pominięciem jamy miednicy i brzncha. 
nzadki przypadek uwięzgnięcia tylozgiętej maci- 
,cy ciężarnej. Miednica przy zwichlll"ciu stawu 
biodrowego. W sprawie postępowania przy ciąży 
pozamacicznej. Przypadek dąży w dodatko- 


wym jajowodzie. Włókniak macicy i ciąża poza- 
maciczna. Przebicie macicv metalow,m cewni- 
kiem przy zbrodniczem wywołaniu 'poronienia. 
W plyw surowicy przeciwpaciorkowcowej na krwo- 
toki poporodowe i zakrzl'l)Y żył w połogu. Uwagi 
do ze
tawienia wszystkich przypadków zakażenia 
poJogowcgo leczonych operaeyjuie. Gorączka 
podczas porodu i jej rokowanie w pologu. Pomia- 
ry ('iśnienia krwi u eiężarnycb, rodzących i polo- 
żnic. \\' sprawie leczenia ruzmięknienia kości. 
'" sprawie rozszeaania macicy. ". sprawie 
zApalenia blony śluzowej madcy. Prosówkowe 
wł6kniaki podśluzowe, powstałe na tle gTuczola- 
kowego zapalenia mięśnia macicy. Przypadek 
mi()saka uklejowatego ma(.icy. Leczenie prze. 
wlekłyah zapaleń rrzydatk6w macicy i wysię- 
k6w mi
dnicowych gorącymi okładami borowino- 
wymi. Przeszczepianie jaJnik6w. Przepuklina 
wodna 01)OIl m6zgowych, powstała z mózgowej 
przepukliny, z wrodzonymi ubytkami sk6ry. 
rwarstwiony, zrogowacialy przyblonek brukowaŁy 
w owodni. Przy('zynek do budowy i pochodze- 
nia gnzów krzyżowyeh. ". sprawie znajomości 
treśej sk6rzak6w. \riadomo
ci drobne: Przeciw 
nadmiernym wymiutom l)odczas ciąży. C h 0- 
J:obv skórne i wenervezne 101: .tde- 
noc:ITcinoma lenticul>lI'(' capilliti. Histologia 
białych plam werythrudermia universulis. Przy- 
czynek do sprawy chorób sk6mych na tle idio- 
synkrazyi. lJ5utka" ywolaoa olejkiem eukalyp- 
tusowym, powtarzająca się. 'Vrz6d wielkich 
w3rg sromnych, powracający w ciąży. O lecze- 
niu wodą ubytków skóry od oparzenia. O sta- 
rych i nowych lekach. Dwa puypadki tocznia 
krtani, Ie('zonych galwauokaustyką. Ungt. Rebo. 
Xowa strzykawka do wstrzykiwania jodipiny. 
Nowy sposób leczenia plam wątrobowych i pig- 
mentacyi różnej przyrody. Lewurynoza w cho- 
robach sk6rnych. O leczeniu ostrych i pod- 
ostrych sl)raw !Opnych przekrwieniem. O stoso- 
waniu eurofenu. :Kowe doswiadczcnia z arysto- 
lem. C h o I' o b y n e I' w o w e i u m y s l o w e 
104: Leczenie jąkal6w. Leczenie rwy kulszowej 
nastrzykiwaniami. Leczenie R.ontgenem nerwo- 
wego swędzenia skóry. Zaburzenia czucia i lecze- 
nia gorącem powietrzem. 
Bibliografia 107: .1dam Bochenek, )matomia czlo- 
wieka. - Bronisław Ziem-iński, Zarys okulistyki. 
Przegląd pojsklej prasy Jekarskiej 109: G a- 
zeta lekarska 1909, KI'. 10-34. 
Zapiski lecznicze 112. W spmwie ulepszenia do
 
tyczącego strzykawek do injekcyi ze szklannymi 
tłokami. Nowa słochawka do mierzenia subje- 
ktywnego nasilenia dźwięk6w serca. Sapalcol, 
stały 'Yyskok mydlany do odkażania rąk i oczy- 
SZCZalna. 
Ruch w Towarzystwach 112: 8prawozdanie z H 
posieclzenia Wydziału lekarsko Tow. Przyj. :Nauk 
z dnia :3. XII. 09: Mc-issne?' (demonstracya): Cho- 
ro ba Adams- fo\ tokes'a. - ]i',/". Zakl''XclVs!.:i 
(odczyt): O nowym bezkrwawym sposobie 
leczenia krwawnie. Dy
kusya: GantkowBki, 
J\Iieczkowski, Karwowl	
			

/00072.djvu

			Niccxkowski (demonstracya): Rana postrza- 
łowa. - J[cissner (demonstracya): Choroba 
.\ddisona. Dyskusya: Fr. Chłapowski. Kar- 
wowski. - 160" (demon!'l> 
.TąkaUlw leczemc 104 


Karczewski .-\ dam 
128 
.KarelI'a metoda w cho- 
rob. krązenia i w oty- 
łości 88 
K a t g u t, bakteryologi- 
czne badania 81 
Kił a, zapobieg. 83 
Kiłowe schorzenie sta- 
w6w 8,1 
Krokowy gruczol, 
waleczki w wydzieli- 
nie 8';" 
Krwawnic leczenie 112 
Krwotoki z sutka 117 
Krzyżowych guzów 
pochodzenie 100 
Kulszowej rwy lecze- 
nie lOG 


L e k i limy" i stare 103 
L ewurynoza w cho- 
robarh skórnych lO! 
List otwarty dr. 
t. 
::\lutermilcha 71 
J,up us erythematDsus 
117 
l\lacicy ciężarnej t y- 
lozgiętej uwięzgnięcie 
!)8 


Jlacicy przebicie m eta- 
lowvm cewnikiem \)8 
- rO
Ezcrzania 99 
lYIiedniea przy zwi- 
chnieciu st:\wu biodro 
wego 9tj 
Mi ęsa te czaszki 117 
- uk'ejownty macic\" 
100 
)liesi
(' zkow ania 
wpływ na stan nerwo- 
wy i ps.vehiC"zny ko- 
biety II!:! 
M o e z IY swictle nowych 
badań no . 
Morax -.\ xcnfcld n 
dwuprąlek \17 
Mózgu nowotwory 68 
a zaburzenia psy- 
dliczne lI8 
- --, trepana('Ya no 
)[ucocele zatok klino- 
wych \11' 

 erek I"zynność i pro, 
stntektumia 94 

erkowej torebki 
odluszczenie n o 

 osow ej przeo-rodv 
wyluszczenie nI . 
Nowotwory, odpor. 
ność przC"ciw - 85 


()bcrmc\'era krętki 
no . 
ObIlikan i przestępcy 
118 
Odźwiernika wyjęcie 
117 
Okulistyki zarys 
Rronislawa ZiemiIJ- 
skiego 108 
Ostcomalacya 83 
Osteomalacyi leczcn. 
Osutka wy wolana olej- 
Idem eukalyptusowym 
102 


P ada(' z ki leczenie 0l)e- 
raC"yjne !J:? 
Parotitis epidemica 
111 
Peml)higlls ex Eoliati- 
vus 117 
Pęcherza moczowe- 
go [!:uzy 94 
Pigmen tacyi leczenie 
104 
Płci jaja ludzkiego 
oznaczanie 97 
Poporodowy krwiak 
110 


Porażenia dziecię- 
cego nagminne wy- 
stąpienie 90 
F orażenia micsnia 
barkowego leC"zenie 02 
l'or6d, gorączka pod- 
Czas - 
!9 
Przemiana ogólna 
azotu a l)rzemiana pu- 
r1'nowa 110 
Przepuklina wodna 
opon mózgowych u 
noworodka 100 
Pl'Zeszczepianie no- 
wotworów zlośliwvch 
111 . 
Przyda tków lU" cicf 
zapaleli leczenie 100 
l'soriasis rupioides 
110 
Psychoterapia lU! 
p s Y e hoza maniakal- 
no-depresyjua a otę- 
pienie wczesne II!) 
H a k pierwotny pochwy 
111 
H a k a kiszki prostkj for- 
ma anat. a operacya 
93 
- rocntgcnoterapia 111 
Rękawiczki gumowe 
w położnictwie \iG 
Rontgenem leczenie 
nerwowego swędze
ia 
skóry 106 
Ropnych spraw le- 
czenie przekrwienicm 
104 
Hozwiązan ie przez 
przecięcie macicy 
!8 


Sapalcol 112 

elerosis tuber'osa 
119 

kórne choroby na 
tle idvosynkrazVI 101 
Kkórz
k6w tresć 100 
Słuch aw ka do mierzp- 
nia subjekt.nmego na- 
silenia dźwięków ser- 
ca 112 
K t a w 6 IV zesztywnienia 
lecz. fihrolizyną 91 

trzykawka do jodi- 
'piny 10:: 

trzykawki do inje- 
kcyi ze szklanymi tło- 
kami 112 
Sn gges tya, Zlla('z. tlia- 
gnozy i prOI!D.ozy 119 
Suro\\"ica przeciw-
		

/00073.djvu

			,paciorkowcowa a 
Krwotoki poporodowe 
98 
Szczepienia ochron- 
I) e przeciwko l)lonicy 
111 
- 
 wedJuu Pasteur' a 
Ul b 
Szkarlacina 91 


Tchawica, cialo obl'e 
Terapii rozw6j 111 
Toczdi krtani, lecz. 
103 
Tral'heo- i broncho- 
skopia 110 
Trzustki torbiele 109 
Tuberknlinowv od- 
czyn 83 . 
- - skórny 83 
Tuberkulinv żelazi- 
stej odezytl 83 


Ubytk6w s k6rnych 
od oparzenia leczenie 
102 
Umyslowo chorych 
inteligencyi badani c 
118 
Ungt. Sebo lQil 
Ustawicznego mo- 
czenia wrodzonego 
leczenie 92 
U raz a choroby umy- 
słowe 118 
Urologia ogólna, 
'wkłady kliniczne 65 
Uropun'il 95 


'Varg sromnych 
wrzód, powl'ilcający w 
w ciąży 102 
War s z a w s k i U n i- 
wersy te t, Wydzial 
lekarski (1817-1831) 
120 
Wł6ezęg ostwo jako 
objnw degeneracyi 120 
Wł6kniaki macicy IW 
'Vola operowanie 93 
\Vymioty krwawe po 
skaleczeniu przegrody 
nosa 88 


"Tymioty po znieczu- 
lenIU 940 
- podczas ciąży 101 
Wyrostka robaczko- 
wego zapalenia ba- 
klerye 8G 
- - zapalenia leczenie 
1;9 
Wyrostki robaczko- 
we 1ł7 
Wysokie kleszcze97 
Zakażenie połogowe 
leczone operacyjnie 99 
Zlamania kości pro- 
mieniowej leczenie 91 
Znieczulenia i uś- 
pienia metody 78 
Żółtaczka hemolitycz- 
na 109 


Spis autorów: 
Albu 89 
Axhauscn 8
 
Biickcr i 
Iinich 100 
Bartkiewicz Ul 
Bernhardt i l )rozdowicz 
110 
Bieliński 120 
Bier 104 
Eiernacki 110 
Blaim 1ł7 
Bochenek 107 
Boek 112 
Bubenhofer 98 
Bum WG 
Biirger 103 
Bnrgsdorf 101 
Biittner 99 
Bychowski 68, UO 
Casper 94 
Chłapowski 1ł7 
Choraivcki 111 
Cramer 100 
Cukor 100 
Dluski 77 
Dungern 85 
Eicke 100 
Erbrieh 110 
Falgowski 114, 116 
Faluhaber 112 


Feuerstein 117 
Fiusterer 98 
Franke HG 
Ganz 104 
Gębarski 112 
Gl aessner 91 
Goldber o ' 87 
Gryglew'icz 111 
Gutzmann lCJ 
Hal'kenbrudI 92 
Haedicke 95 
Halban 1] 7 
H amburper 112 
Harttuug 84 
Heller 940 95 
Hcnrich !JS 
Herman 65 
Herz 
9 
Higier U9 
Hornowski i -ł{,udzki 119 
.Jakob 88 
.Jaroszvński 119 
Jaworski lU, 119 
JekeJs 119 
.Judt 111 
Kalinowski 11 O 
Kanracki 110, nI 
Kermauner 101 
Kijewski 109 
KIosk 78 
Knotz Ul 
Koerner 101 
Konn 120 
Kozlowski no 
Krause !JO, 92 
Kreibich 101 
Krosl 1ł6 
LapiJlsk:i 118 
Lengfellner i Frohse 92 
Lieven 10,\ 
LitwinOl'dcz 117 
r
ukasiewicz 1,7 
Masotti 104 
1Iayer 98, 10"2 
Mei5sner 112, lU1, 1ł6 
Mende 96 
::Vleyer 104, 103 
Mieczko\yski 115 
}[iescher 97 
Mikluski 118 
Morawetz 91 
Mutermileh 71 


Ogata 99 
Ohm 8
 
Oppenheim ,,3 
l'almir,jki iKalowski 111 
l'auicnski 114 
Paschkis 94 
PinktH 101 
Piquet 83 
Pruszyński 111 
Przychodzki 118 
Puławski 109 
Puppel 98 
Puterman i Breszel 109 
Reis 117 
Hichter 103 
Rosenberger 98 
Riicker 88 
Rydygier (jun.) 117 
Sakurai 99 
Schlofer !:J3 
Schmidt 106 
Schoner 97 
SelJheim 98 
Serralo<'h i Parps 86 
Shotz 109 
S;itzenfrey 100 
Slek 117 
Spltzer 89 
Starkiewicz L09 

ter1ing 118 
Stern 107 
Stock 94 
Strnuss 87 

wiatecki 110 
Szuman 73, 120 
Thursz 119 
Trautwcin 9:1 
Valenta 98 
Voner 102 
Wanach 117 
Waszkiewicz 109 
Weicker i Bandelier 90 
Wertenstein 110 
Wirz 99, 102 
Wizel i Bornstein 119 
Woithe 81 
Wolters 90 
'V Ol'mser 99 
Zakrzewski Fr. 113 
Zicmh1ski 108 
I Zimmer 93 



alendarz lekarski krakowski na rok 1910 
pod redakcyą Prof. Dra L. K. Glińskiego wyszedł i zawiera następujące działy: 
Kalendarz ko
cielny. kpis ważniejszych środków lekarskich. Podręcznik terapeutyczny. i'-\korowidz 
leków w l)odręczn. terap Dlugość okresu wylęgania i zaraźliwości w chorobo zakaźno Xajwyższe dawki 
środków leczniczych. Dawki przeciętne ella dzieci. Por6wnanie dawki leków według wieku chorych. 
'Vaga różnych dawek. ',",zrost i waga człowieka. Tablica brzemienności. Tablica lOzwOju płodu. 
Oznaczenie okresu pii!ŻY. Tablica wyrzynania się zębów. Ba.danic bystrości wzroku i refrakeyi. Wska- 
z6wki praktyczne z zakresu chirurgii. Badania kliniczne. Pierwsza pomoc w naglych przypadkach. 
Sztuczne oddychanie. Otrucia. UW8gi psychiatryczne. Ocena stopnia niezdolności do pracy wskutek 
wypadk6w. Uwagi sądowo-lekarskie. 'Vymiar należytości lekarsko i weterynar. Tabela porównawcza 
zdrojowisk polskich ze zdrojowo niemiecko i innemi zagranicz. Część informaeyjna: Naczelne wladze 
sauitame. Wladze, Stowarzyszenia. Zakłady i t. d. lekarskie w Krakowie i we Lwowie. r-\pis lekarzy 
według miejsca zamieszkania. 
\1fabetyczny spis lekarzy. Skala stemplowa. Opłata listów i telegram6w. 
Egzemplarz w pł6tno oprawny 3 K. 60 h., z przesyłką pocztową zwykłą 3 K. 80 h., poleconą 4 K. 
05 h. - Egzemplarz w oprawie skórkowej ze złoconymi brzegami 4 K., z przesyłką pocztową zwyklą 
4 K. 20 h' J poleconą 4 K. 45 h. - Oprawa Kalendarza wykonaną - została w znanym zakładzie 
introligatorskim p. R. .Jahody. 
Do nabycia w księgarni Krzyżanowskiego, Krak6w, Linia A-B. Tel. 1;)0, lub w Redakcyi, 
Krak6w, Collegium l\'Iedicum. Tel. lG6 g.
		

/00074.djvu

			Wóda. Salcbruńska "Oberbrunnen h 


I WilHa ł<' . kllrzom ou r. 1601 Jako pierwszorzędne alkaliczne źródlo. Wskazania: zachorzenia 
narządów oddechowych, trawienia i moczowych; podagra, cukrzyca, astma, 
Sprzedaż wc wszystkich aptekach i skladach wód mineralnych w kraju i za granicą. 
Wysyłka książQcych wód mineraIn. z Ober-Salzbrunn, Gustaw Strieboll, Bad Salzbrunn n. Szl. 


fiu ino I 1899
1909. 
oc':::::a. Wspaniała kąpiel koniferowa z fluot'escencyą. 
Specyfik przeciw podagrze, reumatyzmowi, cierpieniom płuc i krtani, chorobom skórnym i ko- 
biecym, niezrównany środek uspokajający i wzmacniający w chorobach serca i nerwów. 
Literatura i próbki bezpłatnie. 
S b ' dl nptekarz, laboratoryum farmaceutycznych wyrobów 
C mi Diisseldorf-Ob
rkassel, d
wniej Bazy
ea tSzwajcarya 
, l Rt. LudWIg w AlzacYI. 


f:::;:
t Alfred 


Gries obok Bozen 


stac. klimat., połudn. Tyrol - Hot. Pens. "Sonnenhof" i zakład leczn. 
" LORELEY" odnowione i zmodernizowane. Od ó. 1. 1910 ord. Dr. Z. ::-J z c z e - 
p a ń s k i, długoletni lek. kliniki Prof. Ant. Gluzińskiego we Lwowie. Informacyj 
udziela Zarząd. Adres: "Sonnenhof" Gries b. Hozen - Tirol. 


fekat'z. 


JUody, zdolny lekarz, moź(
 osiąść zaraz w mieście naszego Księstwa, 
liczącem 2000 mieszkmJców. Praktyka zapewniona. Zaraz w pierwszym 
roku doniesie 6000 rok. Zgloszenia do redakcyi. 



 I . b · (Kohlensaure-Vibriationsapparat) zupelnie nowy, 
" p ara \41 rac YJ n y okoliclllośc-iowo bardzo tanio do nabycia w Apte- 
ce pod Lwem, Poznań, Stary Rynek. 


............................... 
· WYDAWNICTWO GAZETY LEKARSKIEJ. · 
. . 
. Dr. med. Alfred Sokołowski: . 
: Wykłady kliniczne : 
: chorób dróg oddechowych. : 
. Dzieło nagrodzone przez Akademię Umiejętności w Krakowie, w 3 tomach. . 
: Tom I. Choroby tchawicy i oskrzeli. : 
Cena 2 rb. kop. 40, w oprawie rb. 2 kop. 80, przesylka kop. 40. 
· Tom II C h oroby płuc Cena rb. 3, w oprawie r
. 3 kop. 50, · 
. . · przef\yłka kop. 50. . 
· Tom III. Część I. Choroby opłucnej i śródpiersia. . 
· C z ęs ' c ' II Suchoty płucne Cena rb. 5, w oprawie 5rb. · 
. . · kop. 60, przesyłka kop. 60. . 
. Skład główny w księgarni E. WENDE i S-ka w Warszawie. _ 
...............................